Jedwabnik

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2014-09-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788327152121
Liczba stron: 480

Tom 2 cyklu Cormoran Strike

Ocena: 4.77 (47 głosów)

Pisarz Owen Quine zaginął. Żona zleca prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi odnalezienie męża. Kobieta sądzi, że Owen po prostu zniknął na kilka dni, jak to zdarzało się już wcześniej. Jednak sprawa może być znacznie poważniejsza. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym portretem wielu znajomych. Gdyby książka została opublikowana, zrujnowałaby niejedno życie. Nie brak zatem tych, którym mogło zależeć na uciszeniu autora. Rzeczywiście okazuje się, że został on brutalnie zamordowany, i to w dziwacznych okolicznościach. Strike próbuje rozwikłać zagadkę bezwzględnego zabójcy. Zabójcy jakiego dotychczas nie spotkał...

Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling.

Kup książkę Jedwabnik

REKLAMA

Zobacz także

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Jedwabnik

Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2018-08-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2018, 52 książki 2018,

Przygody Cormorana Strike'a czyta się bardzo przyjemnie z kilku powodów.
Pierwszym jest sam Cormoran. Drugim jest ciekawa fabuła, która jest lepszą wersją powieści Janet Evanovich. Trzecim jest postać Robin, która rozświetla, czasem depresyjną, aurę Cormorana.

Jego siła dedukcji i spostrzegawczość przypomina połączenie Sherlocka Holmesa i Herkulesa Poirot :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Domi__T
Domi__T
Przeczytane:2016-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, 9,
Cormoran i Robin przyjmują zlecenie odnalzienia pewnego pisarza. Okazuje się, że napisał on książkę, która mogłaby się nie spodobać wielu ważnym osobom i ni wiadomo, komu naraził się najbardziej. Poszukiwania zleca żona pisarza, która ani trochę nie spodziewa się, że mąż możę się nie odnaleźć cały i zdrowy. Drugi tomu z serii o Cormoranie Striku bardzo przypadł mi do gustu. Cieszę się, że Rowling ciągnię tę serię zamiast pisać powieści w stylu "Trafnego wyboru"
Link do opinii
Avatar użytkownika - ROptymista
ROptymista
Przeczytane:2016-05-27, Ocena: 6, Przeczytałem,
Jedwabnik jest przykładem kryminału doskonałego. Lekturze towarzyszy wyrazisty klimat opisywanych miejsc, świadomość, że niemal wszyscy kłamią i atmosfera tajemnicy. Otwierając tę książkę, czytelnik natychmiast przenosi się w inny świat. To także gwarancja spójnej fabuły, wartkiej akcji, trudnej (rzekłbym nawet niemożliwej) do rozwiązania zagadki, wyrazistych, realistycznych bohaterów, niezapomnianej rozrywki i wbijającego w fotel zakończenia. Po lekturze drugiej części serii utwierdzam się w przekonaniu, że nazwisko Galbraith oferuje już tylko znakomitą powieść, od której ciężko się oderwać. Jeśli nie macie czasu, nie otwierajcie Jedwabnika, przepadniecie bez reszty w świecie Cormorana Strike. Gorąco polecam! Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2016/05/czy-mozna-zabic-z-powodu-ksiazki.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - dziewczyna84
dziewczyna84
Przeczytane:2015-02-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 2015,
Książkę tę oceniam o jeden punkt niżej niż poprzedniczkę tej serii, czyli "Wołanie kukułki". Tutaj autor(ka- tak naprawdę), przedłuża za bardzo dojście do sedna i za bardzo kombinuje. Ale nadal jest to dobra literatura. Nie będę jednak czekać na kolejne przygody detektywa, tak jak czekam na kolejne książki np. Simona Becketa. Poszukiwanie zabójcy opiera się tutaj bardziej na psychologii. U wspomnianego Becketa jest również nauka. Tak więc można poświęcić dwa wieczory na poznanie detektywa Strike'a, ale to w zupełności wystarczy. Również żal mi było lekkiej nicości w relacjach Strikea i jego asystentki. Chociaż nie przez całą książę bo nadal jest ona wyraźnie zaznaczona. Jednak nie tak intrygująco jak w pierwszym tomie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2015-11-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, audiobooki,
kolejny tom opowieści o prywatnym detektywie Cormoranie Striku. Tym razem żona pisarza zleca odnalezienie męża. Szybko okazuje się, że pisarz został zamordowany. O jego morderstwo została oskarżona żona. Strike wraz z asystentką muszą odnaleźć prawdziwego zabójcę. Bardzo wciągnęła mnie ta historia, zwłaszcza, że Maciej Stuhr fantastycznie wciela się w każdą postać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - greenlady
greenlady
Przeczytane:2015-10-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Morderczy świat literacki Detektyw Cormoran Strike przyjmuje zlecenie od żony londyńskiego pisarza by odnalazł jej marnotrawnego męża. Gdy okazuje się, że pisarz tuż przed zniknięciem przekazał swojej agentce rękopis najnowszej powieści, w której brutalnie szkaluje wiele osób z literackiego światka, detektyw zaczyna podejrzewać, że zniknięcie pisarza może nie być tymczasowe. Nie myli się i już niebawem odnajduje zmasakrowane zwłoki twórcy. Podejrzanymi stają się wszystkie osoby, które zostały oczernione w najnowszej powieści i rękopis przeczytały. Teraz Cormoran musi znaleźć odpowiedź na pytanie czyj motyw był najsilniejszy. Przyznam, że zrażona całym szumem i moim zdaniem celowym błyskawicznym wyjaśnieniem prawdziwej tożsamości autora "Jedwabnika" długo wstrzymywałam się przed jego przeczytaniem. Może niesłusznie, bo choć książka nie powaliła mnie na kolana, czytało się ją całkiem dobrze, intryga była prowadzona spokojnie, dając czytelnikowi oddech i przygotowując go na wielki finał. Ładnie napisana, opisy bywają ciekawe literacko bez zbędnej egzaltacji. Ciekawa lektura na letnie popołudnia na leżaku lub jesienne wieczory na kanapie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2015-09-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
,,Jedwabnik" to drugi tom przygód Cormorana Strike'a, tworzony przez J.K. Rowling pod pseudonimem. Do tej pory nie wiem, czy powinnam się wstydzić tego, że to od tej historii rozpoczęłam swoją przygodę z twórczością tej autorki, a nie od HP, ale właściwie... nie mam czego żałować. Seria o Strike'u jest naprawdę doskonała i ciężko oderwać się od lektury! Pisarz Owen Quine miał w zwyczaju znikać na kilka dni. Odcinać się od świata, jak to pisarz, i nie dawać znaku życia. Jednak kiedy jego zniknięcie trwa dłużej niż zwykle, żona Owena wynajmuje detektywa, aby go odnalazł. Okazuje się jednak, że pisarz miał powód, aby zniknąć. Właśnie ukończył kolejny rękopis, w którym wybitnie można znaleźć odniesienia do jego znajomych. Oczywiście nie są to odniesienia miłe, a uwidaczniające każdą wadę danej osoby. Gdy rękopis trafia po kolei do każdego zainteresowanego, sprawa przyjmuje zupełnie inny obrót. Każdy ma za złe Quine'owi za to, co napisał i jak oczernił wszystkich w oczach czytelników. Wkrótce zostają znalezione jego zwłoki, a Strike będzie musiał znaleźć mordercę... mimo że każdy wydaje się być podejrzany. Z pewnością nie jest to książka, która zapewni Wam rozrywkę jedynie na kilka godzin. Historia Cormorana jest obszerna, napisana pięknym i dojrzałym językiem (czemu nie można się dziwić biorąc pod uwagę dorobek Rowling) i niezwykle wciągająca! Jest to opowieść wielowątkowa, gdzie śledztwo oczywiście wychodzi na pierwszy plan, ale autorka nie zapomniała o wielu innych elementach, które urozmaicają wątek główny. Coraz lepiej poznajemy życie osobiste Strike'a, jego samego, a i również powiązania rodzinne. Wydaje mi się, że w ,,Jedwabniku" Strike stał się bardziej otwarty na świat i ludzi, co na pewno nie było takie łatwe, biorąc pod uwagę jego przeszłość. Kreacja bohaterów jest doskonała! I nie chodzi tutaj tylko o Cormorana Strike czy jego asystentkę Robin, ale o każdą, dosłownie każdą postać, która się tutaj pojawia. Każdy spełnia swoją rolę w tej powieści, każdy jest tak wyraźny, żywy i charakterystyczny, że nie ma możliwości, aby pogubić się w ogromie informacji, jaki otrzymujemy. Asystentka Strike'a jest osobą niezwykle oddaną i rzetelną, ryzykuje nawet własny związek, aby pomóc swojemu szefowi. Ciekawą postacią okazuje się być córka zamordowanego pisarza, 24-letnia upośledzona Orlando. Wykreowanie takiej postaci nie jest niczym łatwym, ale autorce udało się to znakomicie! Jej gesty, mowa i zachowanie są naprawdę doskonale dopasowane do jej stanu zdrowia. Akcja powieści jest rozbudowana, napięcie wzrasta w odpowiednich momentach i zdecydowanie jest to doskonale skonstruowana powieść detektywistyczna. Wciągająca fabuła też ma w tym swój udział i cieszę się, że pojawia się kilka wątków pobocznych, które dopełniają całość. Strony przerzuca się bardzo szybko i nie patrzy się na upływ czasu. Przy tej książce naprawdę można odlecieć. Zdecydowanie największą jej zaletą jest to, że do samego końca nie jest wiadomo, kto zabił Quine'a. Czy pojawiają się wskazówki? Tak, oczywiście, że się pojawiają, ale Rowling tak umiejętnie potrafi czytelnikowi zamieszać w głowie, tak doskonale wprowadzić nutkę niepewności, tak pozmieniać bieg wydarzeń i wprowadzić zaskakujące zwroty akcji, że naprawdę ciężko odkryć sprawcę. I dzięki temu radość z czytania i prowadzenia śledztwa towarzyszy nam aż do ostatniej strony! ,,Jedwabnik" to świetna powieść, w której dzieje się równie dużo, co w ,,Wołaniu Kukułki". Czyta się tak samo doskonale i obie części są utrzymane na tym samym poziomie. Postać Cormorana wciąż fascynuje i wciąż ma w sobie iskrę. Styl autorki charakteryzuje się niezwykłą dbałością o najmniejszy nawet szczegół, a do tego język jest niebanalny i dojrzały. Doskonale utkana intryga i niezwykle umiejętnie wykreowani bohaterowie idealnie współgrają z wciągającą, a wręcz porywającą fabułą. Cormoran Strike chyba trafi do grona moich ulubionych detektywów, a i nie będzie przesadą, jak napiszę, że powieści z jego udziałem (mimo że pojawiły się w naszym kraju dopiero dwie) należą do najlepszych powieści detektywistycznych, jakie miałam okazję czytać. www.bookeaterreality.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-08-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Jeśli chcesz przyjaźni na całe życie i bezinteresownego koleżeństwa, zaciągnij się do wojska i naucz zabijać. Jeśli chcesz życia wypełnionego chwilowymi sojuszami z kolegami po fachu, którzy będą się upajali każdą twoją porażką, pisz powieści". "Wołanie kukułki", czyli pierwsza część cyklu o detektywie Cormoranie, rozbudziła u mnie większy apetyt na prozę J. K. Rowling w zupełnie innym wydaniu, niż ta ukazana w sadze o czarodzieju z Hogwartu. I w zasadzie autorka nie zaskoczyła mnie niczym nowym, bowiem znowu udowodniła, że potrafi dogłębnie przeanalizować konkretne środowisko, wydobywając na wierzch wszelkie jego przywary, a także umie zwyczajnie stworzyć ciekawą zagadkę kryminalną. Joanne Murray, czyli J. K. Rowling to angielska pisarka, znana na całym świecie jako autorka bestsellerowego cyklu o Harrym Potterze, który przyniósł jej wielką popularność i niemałe profity finansowe. Autorka jest z wykształcenia filologiem klasycznym, wychowuje dwie córki i syna. Użycie pseudonimu literackiego w postaci Roberta Galbraitha miało na celu sprawdzenie reakcji czytelników, jednak sekret został według autorki zbyt szybko wyjawiony. "Jedwabnik" to druga część cyklu o detektywie Cormoranie. Rozwiązanie sprawy śmierci popularnej modelki Luli Landry, przyniosło Cormoranowi sporą popularność, dzięki czemu detektyw nie narzeka na ilość zleceń oraz na niedobór środków finansowych. Pewnego dnia w jego biurze zjawia się żona mało znanego pisarza, która prosi o odnalezienie męża, znajdującego się według niej w "kryjówce pisarzy". Śledztwo Cormorana przynosi jednak nieoczekiwane rezultaty, w którym nadrzędną rolę gra świeżo ukończony rękopis literata, w jakim autor ośmieszył i obnażył prawdę o ludziach ze swojego otoczenia, w tym również londyńską elitę wydawniczą. Perwersyjna treść książki niesie ze sobą nietuzinkowe śledztwo. "Jedwabnik" to druga część cyklu Galbraitha, mocno osadzona we współczesnym Londynie, w którym autorka tym razem bierze na świecznik światek pisarzy i światek wydawców. I o ile w pierwszej części świat celebrytów był interesującym motywem, o tyle tutaj, sportretowanie środowiska autorów i wydawców okazało się dla mnie wątkiem niezwykle fascynującym. J. K. Rowling bowiem odsłania obłudę, zakłamanie i nieczyste zagrania osób z tego kręgu, i nie boi się pokazać, że literaci to ludzie z krwi i kości, którzy nienawidzą, kochają a do tego posiadają swoje głęboko ukrywane przed innymi sekrety. I muszę przyznać, że śledztwo Cormorana w powiązaniu z obrzydliwym rękopisem zamordowanego pisarza, odsłania kurtynę, za którym środowisko to - tak jak każde inne - pełne jest wszelkich patologii. Ta płaszczyzna przesądza o moim tak pozytywnym odbiorze tej powieści. Cała książka to prawie pięćset stron kryminału, z których co najmniej jedną piątą można by spokojnie wyciąć bez uszczerbku dla całego dzieła. Otóż wydaje mi się, że autorka zupełnie niepotrzebnie zawarła w "Jedwabniku" sporą ilość wątków pobocznych, które niestety rozciągają cały kryminał. Gdyby ograniczyć zbyt dużą ilość niczego nie wnoszących dialogów oraz niektórych opisów problemów Cormorana z protezą, z pewnością kryminał ten nabrałby większej sprężystości. Nie twierdzę oczywiście, że przez tę nadmierną obszerność, kryminał staje się nudny - po prostu książka jest nieco przegadana. Poszukiwanie osoby odpowiedzialnej za makabryczne morderstwo na pisarzu, który zalazł za skórę wszystkim ze swojego otoczenia to dość spore wyzwanie. Jednak J. K. Rowling w precyzyjny sposób, poprzez osobę nietuzinkowego detektywa, zaprasza czytelnika do tej kryminalnej gry. Pojawia się kilka zwrotów akcji, fabuła gdyby wyciąć niepotrzebne fragmenty jest dość dynamiczna, a samo śledztwo i jego wynik zaskakują oryginalnym pomysłem. Muszę przyznać, że spośród tylu podejrzanych osób nie wytypowałam właściwego mordercy, dlatego też, książka zaskoczyła mnie rozwiązaniem zagadki. Po przeczytaniu drugiej części cyklu o Coromoranie, zastanawiam się w jakim kierunku J. K. Rowling pokieruje relacje detektywa ze swoją pracownicą Robin. Perypetie, jakich byliśmy świadkami w tym tomie, a także spięcia, jakie pojawiły się pomiędzy Robin a jej narzeczonym Matthew (którego nawiasem mówiąc nie polubiłam ani trochę), każą mi bowiem głęboko zastanowić się nad przyszłością tego duetu. Czy Cormoran Srike i Robin mogą zostać w przyszłością parą nie tylko w pracy? Jestem tego bardzo ciekawa. Każdy rozdział "Jedwabnika" rozpoczyna się cytatem z różnych dzieł literackich. Cytatem, który niejako zapowiada treść rozdziału. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego jedwabnik może być metaforą pisarza, musicie koniecznie przeczytać drugi tom cyklu o Cormoranie. Ja już to wiem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - annazet5
annazet5
Przeczytane:2015-04-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015,
Nie połknęłam jej, raczej męczyłam wieczorami. "Trafny wybór" jest lepszą książką.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2015-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Kryminalne wcielenie znanej pisarki J. K. Rowling przedstawia nam nie czarodzieja tym razem, lecz detektywa: weterana wojennego bez jednej nogi, Cormorana Strike'a, dużego ,,owocu" w bok celebryty. Dowiedziałam się, że po rozwiązaniu sprawy z ,,Wołania Kukułki" (której niestety jeszcze nie czytałam) jest sławny i rozpoznawalny. ,,Rob to, co do ciebie należy i rób to dobrze." Najpierw wydawało by się, że przed detektywem stoi sprawa zaginięcia pisarza, który ma zamiar opublikować książkę mało pochlebnie opisującą jego znajomych. Zmartwiona żona Quinna, Leonora zwraca się w tej sprawie do Strike'a, który z ciekawości przyjmuje tę sprawę oraz drobiazgowo, bo to część jego prywatnego kodeksu, prowadzi śledztwo. Jednak odkrycie zwłok i potworność tego, co zaszło na miejscu zbrodni, nadaje tej sprawie inny wydźwięk: sadyzmu i groteski... Porządne, rzetelne morderstwo, duet Strike i Robin, przesłuchania detektywa (bo brak podejrzanego albo inaczej podejrzani są wszyscy, którzy czytali dzieło zmarłego, a teraz ochoczo spotykają się z Cormoranem), obraz pracy detektywa, od której niewątpliwie ciężko wziąć wolne- to mocne atuty tego kryminału. Co natomiast było dla mnie nudne? Rozpamiętywanie o byłej dziewczynie i rozpadzie związku Cormorana, także sama akcja budzi zastrzeżenia: mało dynamiczna, potrafi się wlec. Mimo wyżej wymienionych zarzutów lekturę uznaję za udaną- wady aż tak nie rażą, jedynie czasami irytują. Niezmiernie byłam ciekawa rozwiązania tej sprawy i tutaj się nie zawiodłam, a podglądanie pracy niesztampowego Strike'a przyniosło godziwą rozrywkę. ,,Ten morderca był rzadziej spotykaną, dziwniejszą bestią, taką, która skrywa prawdziwą naturę, dopóki ktoś nie zakłóci jej spokoju."
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2015-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam, z_52 książki 2015 (181),
Mistrzowskie prowadzenie dochodzenia, które rozwiązywane jest etapami i skutecznymi przesłuchaniami. Cormoran Strike i jego asystentka Robin tworzą niecodzienny, ale jakże urzekający duet. Kilka całkiem zabawnych dialogów, odrażająca zbrodnia i morderca z wydawać by się mogło planem perfekcyjnym. A mi najbardziej zapadł w pamięć cytat: "Trudno jest tak od razu starą miłość zdusić, Trudno - lecz w jakiś sposób to uczynić musisz". Dodatkowo każdy rozdział poprzedzony cytatem z jakiegoś dzieła, trafnie oddający treść danego rozdziału. Z niecierpliwością czekam na kolejne części i zastanawia mnie jak rozwinie się sytuacja między Robin i Matthew, zwłaszcza że Robin ma szansę na zdobycie umiejętności detektywa podczas kursu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2015-02-16, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek - 2015,
Śledztwo w Londynie nadal może być ekscytujące. Czy wydawcy są tak samo ciekawi jak ich książki ?
Link do opinii
Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Przeczytane:2015-01-18, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Ta książka (potencjalnie) ma wszystko, co dobra powieść mieć powinna. Ma niebanalną zagadkę, w miarę (choć bez przesady) wartką akcję, ma bohaterów - takich których czytelnik polubi i takich, których raczej nie obdarzy sympatią, ma dobry język, niezłe dialogi. Zda się ideał. Niby tak, ale... Zajmijmy się owym "ale".Skąd się wzięło. Rzecz w tym, że choć książkę czytałam bez przykrości, a nawet momentami z niejaką przyjemnością, to jednak bez żadnym oporów przerywałam lekturę, gdy trzeba było zrobić coś innego albo zwyczajnie iść spać. Żaden wewnętrzny głos nie szeptał mi, żeby przeczytać jeszcze chociaż stroniczkę. Gdy trzeba było przerwać w pół zdania i odłożyć książkę bez oporu (nawet tego wewnętrznego) to robiłam. Ba! Myślę, że gdyby ktoś mi odebrał "Jedwabnika" nim dotarłam do końca, też bym z rozpaczy szat nie rwała. Przyznam się nawet po cichu, że chwilami nerwowo sprawdzałam, czy jeszcze daleko do końca, bo stosik czekających na przeczytanie książek wydawał się znacznie bardziej kuszący. Podsumowując: "Jedwabnik" nie obraził może mojej inteligencji, ale i nie wciągnął. Długo myślałam dlaczego. I chyba już wiem. Po pierwsze, podejrzewam, że gdyby autorka (bądźmy poważni i nie udawajmy, że sięgnęłabym po tę pozycję, gdyby autorem rzeczywiście był nieznany nikomu Robert Galbraith) najwyraźniej postanowiła napisać dzieło poważne, wielowątkowe. Prosty kryminał z jakiś powodów (ambicja? poszukiwania twórcze?) jej nie zadowalał. W efekcie powieść składa się z trzech, mniej więcej równoważnych wątków. I tak mamy: zagadkę kryminalną, wątek romansowy (Robin) i wątek psychologiczny (relacje Cormorana i jego byłej). Pech chciał, że dwa z trzech wątków były mi obojętne w sposób absolutnie doskonały. Tym samym dwie trzecie książki było dla mnie zwyczajnie nudne. Wystąpiło tu to samo zjawisko co onegdaj w Harrym Potterze - czytelnicy chcieli magicznych przygód, a autorka serwowała im opowieść o miłosnych rozterkach nastolatków i dylematy kto się z kim całował. Teoretycznie przyznaję rację argumentom pisarki, że w pewnym wieku problemy męsko-damskie za sprawą szalejących hormonów dominują życie człowieka. Teoretycznie rozumiem i popieram. Za to w praktyce tego typu wstawki mnie nudzą. Podobnie rzecz ma się w przypadku "Jedwabnika". Teoretycznie wiem, że bohaterowie nie żyją w próżni, że mają życie osobiste, i tak dalej, i tak dalej... Tym niemniej proszę albo pokazać mi to w sposób interesujący, albo pominąć. Wątki miłosne (co zostało już udowodnione na przykładzie Harrego P.) autorce nie wychodzą. Są schematyczne, płytkie i okraszone tanim dydaktyzmem. W tym momencie doszliśmy do drugiej wady książki. Tak więc, po drugie. "Jedwabnik" pełen jest dydaktyzmu niczym dziewiętnastowieczna, umoralniająca powiastka dla dzieci. Bardzo cenię sobie twórczość zaangażowaną, mam wielkie uznanie dla pisarzy, którzy nie ograniczają się do fabuły lecz starają się także przekazać pewne idee czy poglądy. Wszystko to jak najbardziej, pod warunkiem, że jest podane subtelnie. W przypadku Roberta Galbritha (a co mi tam, niech będzie Robert!) warstwa ideologiczna subtelna jest niczym siekiera w rękach pijanego drwala. Otóż czytelnik dowiaduje się, że pieniądze szczęścia nie dają (co za odkrycie!), że lepiej jest mieć pracę ciekawą niż nudną (no kto by pomyślał?!), a zdrada i kłamstwo nie są najlepszą podstawą do budowania dobrych związków (No, no, doprawdy?). Do tego cały czas dowiadujemy się, że ludzie dzielą się na dobrych (czytaj biednych) i złych (czytaj bogatych). Trąci to mocno hipokryzją, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, że pani Rowling jest właścicielką dziewiętnastowiecznej posiadłości Killechassie House i wartego ponad 4,5 miliona funtów (nawet wolę nie myśleć ile to będzie po przeliczeniu na złotówki) domu w prestiżowej Londyńskiej dzielnicy Kensington. Kupiła, nie ukradła - więc ma do nich pełne prawo, ale jeśli bogactwo to takie zło, to czemuż nabywa horrendalnie drogie nieruchomości zamiast kupić sobie kawalerkę na przedmieściach a resztę oddać biedny? Nienawidzę hipokryzji. Grrrr... Biało-czarny jest nie tylko świat "Jedwabnika", ale i zapełniający go ludzie - bohaterowie powieści. Postaci są do bólu jednoznaczne. Albo dobre (Cormoran, Robin), albo złe ("była" Cormorana - Charlotte, czy narzeczony Robin). I tak oto doszliśmy do "po trzecie". Po trzecie, jednoznaczne postaci są mało wiarygodne. A może to ja jestem za stara na takich bohaterów? Prawdą jest, że w młodości widzimy wszystko wyraźniej, ostrzej. Białe jest białe, czarne jest czarne. Jednak im więcej lat, tym więcej odcieni szarości dostrzegamy. Z czasem, gdy do czytania trzeba już wkładać okulary, a pogoń za autobusem niezawodnie kończy się zadyszką, dochodzimy do wniosku, że nic nie jest ani białe, ani czarne. Wszystko jest szare, co najwyżej trochę jaśniejsze lub trochę ciemniejsze - trochę mniej, albo trochę bardziej ubrudzone. Tak samo jest z ludźmi. Nie ma ani osób stuprocentowo dobrych, ani kompletnie złych. Jest tylko kwestia proporcji. Utalentowany pisarz potrafi takie subtelne odcienie pokazać. W "Jedwabniku" takich niuansów nie ma. A jeśli już o postaciach mowach, to dochodzimy do "po czwarte". Po czwarte, aż boli niewykorzystany potencjał głównego bohatera. Były żołnierz, inwalida wojenny borykający się z trudnościami powrotu do codziennego życia. Toż to materiał na kilka powieści o traumatyzacji umysłów młodych ludzi, którym dane było uczestniczyć w wojnie. Tymczasem dowiadujemy się, że nasz bohater boi się szybkiej jazdy samochodem, a życie z protezą zamiast nogi jest uciążliwe. Sorry, ale to samo mogłoby byś udziałem uczestnika wypadku samochodowego. Znowu analiza psychologiczna płytka niczym kałuża w upalny dzień. I na koniec, po piąte. Wątek kryminalny. Udziwniony do granic możliwości. O ile wymyślna zbrodnia jest w kryminale jak najbardziej ok, o tyle rozwiązanie powinno być wiarygodne. Zaskakujące, ale wiarygodne. Rozwiązanie zaproponowane w "Jedwabniku" wiarygodne nie jest. Literatura dostarcza mnóstwa przykładów, że takie połączenie jest nie tylko możliwe, lecz bywa wręcz niezwykle smakowite. Nie trzeba przy tym szukać daleko. Ot, chociażby nasz, polski Miłoszewski. W jego książkach morderstwa są wręcz absurdalnie dziwnie, jednak zakończenie zawsze jest wiarygodne. Czasem autor zbliża się niebezpiecznie do granicy przekombinowania, ale nigdy jej nie przekracza. Niestety, w "Jedwabniku" granicę tę przekroczono i to bardzo znacznie. Szczegółów, oczywiście, nie zdradzę, wystarczy jednak jeśli powiem, że zimnokrwisty, wyrachowany morderca nie niszczy głównego dowodu zbrodni, bo mu sumienie nie pozwala... Aż się nie chce komentować - ręce opadają. A jednak "Jedwabnik" zbiera w sieci bardzo pochlebne recenzje - zarówno w Polsce jak i za granicą. Może więc to ja nie zrozumiałam, albo nie doceniałam tej książki? A może mentalnie (przynajmniej jako czytelnik) utknęłam w ubiegłym wieku i nie chcę przyjąć do wiadomości, że tak jak lubię już nikt nie pisze? Może pora umierać? PS: Odpierając zawczasu zarzuty. Tak, wiem że "Jedwabnik' to druga część cyklu o Cormoranie. Tak, czytałam "Wołanie kukułki". Nie rzuciło na kolana, ale dało radę przeczytać. Po "Jedwabnika" sięgnęłam w nadziei, że autor(ka) się rozkręci i będzie lepiej. Niestety, jest gorzej. I to dużo gorzej. Opinia pochodzi z bloga: http://polekturze.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - lady_foe
lady_foe
Przeczytane:2015-01-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Tak jak przy ostatnim spotkaniu z Galbraithem: długo, trochę bardziej krwawo. Nieskończone wędrówki i bolące kolano, piwo w knajpach i rozterki Robin to po prostu robi się nudne. Fantastyczny język nadal nie zawodzi i jako tako pozwala skończyć książkę. Plus Całej powieści za zakończenie, zdecydowanie niespodziewane. Przezyłam wewnetrzne zniesmaczenie, że "jak mogłam tego nie wymyślić".
Link do opinii
Avatar użytkownika - wika9
wika9
Przeczytane:2014-12-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Pożyczone,
Drugie spotkanie z Cormoranem zaliczam do całkiem udanych. Obracamy się tutaj w środowisku pisarzy, do którego zaliczał się początkowo zaginiony, a następnie brutalnie zamordowany Owen Quine. Cormoran podejmuje się rozwikłania zagadki, a tropy biegną od jednej osoby do drugiej. Jak to dobrze, że pomaga mu urocza asystentka Robin, dla której to nasz detektyw ma coraz więcej serca. Jedwabnik to wciągająca lektura, jednak styl Rowling, która skupia się na szczegółach , sprawia, że trochę trzeba się namęczyć przy czytaniu . Podsumowując - polecam.
Link do opinii
Odliczałam dni do premiery tej książki aby móc ją w końcu przeczytać. Oczywiście się nie zawiodłam. Jest to druga część serii kryminałów o detektywie Cormoranie Strike i jego asystentce Robin, których wręcz uwielbiam, bo obydwoje nie są postaciami jednoznacznymi. Fabuła kręci się wokół morderstwa pewnego specyficznego pisarza. Nie brak w książce brutalnych opisów miejsca zbrodni, ale nadaje to jej charakter. Oprócz tego coraz bardziej poznajemy charaktery głównych bohaterów, motywacje ich działań i wspólne relacje. W tej powieści wszystkiego jest akurat, nie ma zbyt długich opisów ani nic co mogłabym odebrać negatywnie. Kolejny raz autor/ka udowodnił, że potrafi pisać dobrze i ciekawie. Jest to jeden z moich ulubionych kryminałów. Czekam z niecierpliwością na kolejną część. Polecam gorąco;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - grejfrutoowa
grejfrutoowa
Przeczytane:2014-12-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling znanej głównie z serii o Harrym Potterze. Jako mężczyzna zadebiutowała książką Wołanie kukułki. Druga część przygód Cormorana Strike'a została wydana w 2014 roku przez Grupę Wydawniczą Publicat. Do Cormorana zgłasza się żona pisarza Owena Quine'a. Twierdzi, że mąż zaszył się w kryjówce pisarzy. Nie ma go od kilku dni, ale sprawa nie została zgłoszona na policję - Leonora jest przekonana o tym, gdzie można znaleźć jej męża, a Owen zdenerwowałby się, gdyby zgłosiła jego zaginięcie. Strike wierzy kobiecie i postanawia zająć się jej sprawą. Umawia się z agentką Quine'a, która twierdzi, że nie wie, gdzie może być pisarz. Dzięki niej Strike dowiaduje się, że w kryjówce pisarzy na pewno nie ma autora. Cormoran ma jednak inny ślad - w nowej książce Quine obraził wiele znanych osób - pisarzy i wydawców - z którymi miał do czynienia. Ukrył ich pod pseudonimami, ale dla wnikliwego czytelnika aluzje są jasne. Wśród obleśnych erotycznych scen Quine rozprawia się z dawnymi przyjaciółmi. Strike zastanawia się, czemu pisarz nie wrócił jeszcze do domu - czy zaszył się gdzieś z kochanką? A może to chwyt marketingowy, który ma zwrócić uwagę na jego nową książkę? Oprócz tej sprawy Cormoran musi dokończyć też inne zlecenia, które potrzebne są mu ze względów finansowych. Mało snu, wiele pracy i boląca noga nie są jednak wystarczającymi powodami do tego, by prosić o pomoc sekretarkę - Robin. Trzecioosobowa narracja głównie śledzi Strike'a nie tylko podczas rozwiązywania sprawy Quine'a, ale też podczas innych spraw, randek i prywatnych uroczystości. Język jest bardzo plastyczny, tekst pozwala zapoznać się z przeszłością głównego bohatera. Gdzieś w cieniu jest także Robin, która również dostaje swoje fragmenty w narracji. Główny bohater - Strike - został pokrótce przypomniany w tej części. Czytelnik dostaje też informacje, które w pierwszej książce zostały tylko napomknięte. Jest pewny siebie i nie chce pomocy, jednak powoli musi się pozbyć tej samowystarczalności - od poprzedniej sprawy stał się popularny, a klienci walą drzwiami i oknami. Poza śledztwem Strike ma też inne problemy - jego była narzeczona wychodzi za mąż, o czym mężczyzna dowiaduje się przez przypadek. Także jego sekretarka, Robin, będzie niedługo mężatką. Strike traktuje ją jak podwładną, ale zaczyna zauważać, że dziewczyna jest piękna i ambitna, pomocna i bardzo zaangażowana w swoją pracę. W kryminale postawiono znowu na świat znanych i docenianych - w pierwszej części przedstawiono świat celebrytów, w tej - literatów i wydawców. Zaskakująco mało pojawia się jednak zwrotów i słów specjalistycznych. Postacie odmalowane są dość dobrze, ich charaktery, wyglądy i zachowania nie przytłaczają podczas czytania. Momentami jednak czułam, że jest ich zbyt dużo - gubiłam się w nazwiskach i pozycjach danych osób. Akcja rozwija się dość wolno. Śledzimy wraz ze Strikem rozwój wypadków. Rozmowy z podejrzanymi są jednak inne niż w poprzedniej części - nie ma zbyt wielu powtórzeń, raczej podejmuje się przerwane poprzednio wątki. Dzięki temu nie jesteśmy przytłoczeni tymi samymi informacjami otrzymanymi przez kolejne osoby. Ogólnie książka bardzo mi się podobała. Redakcja zadbała o to, by tytuły książek napisane były kursywą, co jest wielkim plusem. Także treści SMS, wywiadów, fragmentów bloga były wyróżnione w tekście, co ułatwiało czytanie. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to brak różnorodnych stylów mówienia, ale może to być spowodowane tym, że Cormoran obracał się w takich a nie innych kręgach - ludzi wykształconych i oczytanych. Jeśli chodzi o treść to wypadała bardzo dobrze - do końca nie wiedziałam, kto jest zbrodniarzem, ufałam jednak instynktowi detektywa. Całość została dobrze przemyślana i skomponowana. Polecam tym, którzy szukają ciekawego kryminału. Ja nie mogłam się od niego oderwać - wydaje mi się, że jest lepszy niż pierwsza część. Intryga, zagadka i wielu podejrzanych gwarantują ciekawą lekturę. Do tego dodajmy jeszcze prywatne życie Strike'a i Robin i całość wypadnie naprawdę dobrze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Poema
Poema
Przeczytane:2014-10-30, Ocena: 3, Przeczytałam, przeczytane w 2014,
Rozczarowanie to chyba najbardziej adekwatne słowo jeśli chodzi o tę książkę. Uwielbiam prozę Rowling, w konsekwencji czego nie mogłam pominąć tej pozycji, szczególnie, że Wołanie kukułki wspominam dość pozytywnie. Jedwabnik zaczyna się obiecująco, po czym fabuła ciągnie się jak flaki z olejem. Wędrówki głównego bohatera po wszystkich lokalnych knajpach oraz długie dialogi, które do niczego nie prowadzą, a które zupełnie pozbawione są klimatu i napięcia, charakterystycznego dla kryminałów, zaczynają w pewnym momencie nużyć. Rozterki psychologiczne głównych bohaterów były w moim odczuciu w znacznym zakresie co najmniej zbędne, napchane jakby na siłę. Wątki związane z osobistymi przeżyciami bohaterów i ich problemy typu "on mnie nie docenia" są chwilami mocno irytujące. Pod nadmiarem tego wszystkiego umknął nawet ten styl narracji, charakterystyczny dla Rowling, który tak bardzo lubię. Niestety, brak czasu uzupełniony utratą cierpliwości do toczącej się żółwim tempem akcji zmusił mnie do pominięcia sporej ilości stron i sprawdzenia, któż to stoi za tym wszystkim. Podsumowując, mam wątpliwości, czy kolejna część serii wyląduje w mojej biblioteczce (chociażby na pobyt czasowy).
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2014-10-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2014, Mam, Ulubione,
Jedna z lepszych pozycji, które ostatnio miałam w rękach. Zdecydowanie lepsza i ciekawsza niż "Wołanie kukułki". Zastanawiam się, czy trzeci tom będzie również progresem autora/autorki?
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2014-10-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Trochę zaskakujący powód morderstwa, dla mnie miałki. Książkę czyta się jednak dobrze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wages
wages
Przeczytane:2014-10-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014,
Kolejna powieść Galbraith'a nie zawodzi. Zgrany duet Cormoran i Robin coraz lepiej pokazują, że praca detektywistyczna jest dla nich stworzona. Tym razem obracamy się w kręgu literatów, wydawców, redaktorów... Poznajemy arkana książkowego biznesu w zimowym Londynie i kulisy morderstwa rodem z horroru. W tej historii mamy okazję bliżej poznać życie prywatne zarówno Robin, jak i Cormorana, co zdecydowanie jest plusem historii. Pani Rowling bez dwóch zdań sprawdza się jako pisarka kryminałów i liczę, że seria z Cormoranem i Robin będzie trwała, bo wątek uczuciowy pomiędzy tą dwójką podąża w bardzo interesującym kierunku..... :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - patkabm
patkabm
Przeczytane:2014-10-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Kolejny kryminał J. Rowling, kolejne śledztwo detektywa Cormorana Strika i asystentki Robin, kolejna udana pozycja:) Książka bardzo dobrze napisana, do końca nie byłam pewna kto zabił? Pewien pisarz napisał dość kontrowersyjną książkę, gdzie w sposób prześmiewczy opisał znanych mu ludzi i .... zniknął. Żona zwraca się o pomoc do detektywa. Bardzo dobra, jesienna pozycja.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justine943
Justine943
Przeczytane:2021-02-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2021,
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2020-10-19, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Jedwabnik” to drugi tom kryminalnej serii pióra Roberta Galbraitha o detektywie Cormoranie Strike i jego asystentce Robin. Tym razem akcja powieści osadzona jest w londyńskim środowisku literacko-wydawniczym, co dla każdego mola książkowego będzie nie lada gratką :) To ciekawa społeczność, gdzie wszyscy się znają i są powiązaniu skomplikowanymi relacjami. Intryga kryminalna ściśle związana jest z powieścią zaginionego pisarza, którego Cormoran ma odszukać - jego książka jest dosyć dziwnym tworem literackim, zdecydowanie nie w moim guście, więc i fabuła podobała mi się nieco mniej niż w tomie pierwszym. Niemniej jednak i tak dalej uważam, że jest to dobry, wyróżniający się na tle innych kryminał – znajdziemy tam naprawdę rewelacyjne kreacje postaci i niepowtarzalny, angielski, niespieszny klimat. Na pewno doceniam też odwagę autorki – w końcu trzeba mieć jej sporo, żeby tak eksperymentować fabularnie :) Oczywiście rozwiązanie całej zagadki jest równie zaskakujące, co w tomie pierwszym. Na pewno szybko sięgnę po tom trzeci!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewelina26
Ewelina26
Przeczytane:2019-11-02, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Comoran Strike, prywatny detektyw powraca. Przyjmyuję sprawę, która wydaje się być oczywista. Z drugiej jednak strony, wie, że nie nie należy nigdy zakładać nic pewnego. W toku toczącego się śledzctwa odkrywa coraz to nowe tropy, które prowadzą go do prawdziwego zabójcy. Jednocześnie obok toczącego się śledzctwa detektywy mierzy się ze swoimi uczucami do pięknej asystentki. Jeszcze boi się głośno o nich mówić, z drugiej jednak strony, z każdym dniem coraz bardziej zbliżają się do siebie. Oboje nieświadomi rodzącego się między nimi uczucia, pozwalają by wszystko toczyło sie bez zbędnego pośpiechu. 

Dobra akcja, interesujące zwroty akcji, oraz nieśmiało rodzącą się historia miłosna w tle powodują, że jest to książka po, którą z przyjemnośćią sięgną zarówno miłośnicy kryminału, jak i romansu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - milord
milord
Przeczytane:2019-07-25, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Musiałam przeczyttać jako, iż jestem fanką H. Pottera. No i z wielkim zapałem siedziałam i czytałam. No i mnie nie przeniosło w świat magii, nie czułam tego , że jeszcze jeden dział, jeszcze tlyko jedna strona.. Książka z potencjałem, ale nie arcydzieło. Czytało się lepsze kryminały. Przeczytałam 2 części ale 3ciej już nie zamierzam. Nie czuję, żebym coś straciła.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaSmu
MonikaSmu
Przeczytane:2019-07-24, Ocena: 5, Czytam, 2019,
Inne książki autora
Quidditch przez wieki
J.K. Rowling (Robert Galbraith)0
Okładka ksiązki - Quidditch przez wieki

Jeśli was ciekawi, skąd pochodzi złoty znicz, w jaki sposób powstały tłuczki albo dlaczego emblematem Wedrowców z Wigtown jest topór...

Very Good Lives: The Fringe Benefits of Failure and the Importance of Imagination
J.K. Rowling (Robert Galbraith)0
Okładka ksiązki - Very Good Lives: The Fringe Benefits of Failure and the Importance of Imagination

In 2008, J.K. Rowling delivered a deeply affecting commencement speech at Harvard University. Now published for the first time in book form, Very Good...

Zobacz wszystkie książki tego autora