Okładka książki - Kate

Kate


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Życie Kate nie układa się tak, jak by chciała.

Samotne macierzyństwo, trudne wybory i codzienne zmagania sprawiają, że musi mierzyć się z

rzeczywistością, która często wystawia ją na próbę. Uwikłana w toksyczne relacje i manipulacje, stopniowo

traci siebie - nie z naiwności, lecz z potrzeby zapewnienia córce bezpieczeństwa.

Czy uda się jej odnaleźć spokój i odbudować wiarę w przyszłość? Gdzie przebiega granica poświęcenia i jak

odnaleźć siłę, by zacząć od nowa?

,,Kate" to poruszająca opowieść o kobiecej sile, relacji matki i córki, stracie oraz nadziei. Książka, która

skłania do refleksji i daje poczucie, że nawet z najtrudniejszych doświadczeń można wyjść silniejszym.

Informacje dodatkowe o Kate:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368590272
Liczba stron: 192

Tagi: Proza lifestyle'owa

więcej

Kup książkę Kate

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kate - opinie o książce

Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-05-06, Ocena: 5, Przeczytałem,

🌺🌺🌺 Recenzja 🌺🌺🌺

 

Katarzyna Kelder " KATE "

@claircullen6

Wydawnictwo: Lava

@lavapolska

 

🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺

 

" Jestem silniejsza - bo przeszłam przez ogień i nie spłonełam. Mądrzejsza - bo już wiem, co boli i co leczy. Bardziej doświadczona -bo patrzyłam, jak wali się mój świat, i nauczyłam sie budować nowy..."

 

Tę książkę czyta się z napięciem, które trudno nazwać, ale łatwo poczuć. Takim, które pojawia się wtedy, gdy historia zbyt mocno przypomina codzienność wielu kobiet.

 

To opowieść o matce, która próbuje wytrzymać jeszcze trochę. Jeszcze jeden dzień. Jeszcze jedną sytuację. Wszystko w imię przekonania, że dzięki temu jej córka ma choć namiastkę stabilności.

 

I właśnie w tym tkwi siła tej historii.

Kate nie traci siebie nagle. To proces cichy, powolny i niemal niezauważalny. Granice przesuwają się odrobinę każdego dnia, aż w pewnym momencie pojawia się pytanie: kiedy właściwie przestała być najważna sama dla siebie?

 

Relacja z córką jest tu emocjonalnym rdzeniem tej powieści daje bohaterce siłę, ale jednocześnie pogłębia jej wewnętrzne rozdarcie. Bo gdzie kończy się poświęcenie, a zaczyna rezygnacja z własnego życia?

 

🌬️ Co znajdziesz w tej historii:

🥀 samotne macierzyństwo i walkę o poczucie bezpieczeństwa

🥀 toksyczne relacje i mechanizmy manipulacji

🥀 stopniowe gubienie siebie w imię miłości i spokoju

🥀 silną, choć trudną więź matki i córki

🥀 wewnętrzny konflikt między rozsądkiem a potrzebą bliskości

🥀 temat zależności emocjonalnej i przekraczania granic

🥀 pokazanie, jak łatwo przyzwyczaić się do rzeczy kiedyś nie do przyjęcia

🥀 psychologiczne tło decyzji podejmowanych z lęku przed samotnością

🥀 próbę odnalezienia w sobie siły, by zacząć od nowa

 

To debiut autorki, co widać w prostocie narracji, ale to właśnie ta prostota nadaje książce autentyczność. Nie ma tu literackiego upiększania emocji. Jest szczerość, surowość i prawda.

 

Styl jest oszczędny, momentami bardzo bezpośredni. Emocje nie są wykrzyczane one narastają powoli, między wierszami. Dominuje zmęczenie, napięcie, lęk i cicha nadzieja, że kiedyś będzie inaczej.

 

Bohaterowie nie są czarno-biali. Kate to kobieta jednocześnie silna i krucha, świadoma, a jednak uwikłana w schematy, z których trudno się wydostać. Jej decyzje wynikają nie z naiwności, ale z potrzeby przetrwania i ochrony dziecka. Postacie drugoplanowe dopełniają obraz zależności, pokazując, jak działa manipulacja i emocjonalne uzależnienie.

 

Ta historia zostaje w głowie na długo. Z pytaniem, które trudno zignorować: ile można znieść, zanim przypomni się sobie, że własny spokój też ma znaczenie?

To nie jest łatwa lektura. Ale zdecydowanie potrzebna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-04-20, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

„KATE” Katarzyny Kedler to książka, która od pierwszych stron wciąga w swoją atmosferę – trochę niepokojącą, trochę melancholijną, ale jednocześnie niezwykle hipnotyzującą. To jedna z tych historii, które czyta się z rosnącym napięciem i poczuciem, że pod powierzchnią kryje się coś więcej.
Fabuła rozwija się stopniowo, odsłaniając kolejne warstwy opowieści. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji co kilka stron – zamiast tego dostajemy dobrze budowane napięcie i historię, która powoli, ale konsekwentnie wciąga coraz głębiej. To książka bardziej o emocjach i relacjach, co zdecydowanie działa na jej korzyść. Poznajemy historię kobiety, której życie nie układa się tak, jakby chciała. Pojawiają się wątki samotnego macierzyństwa, trudnych wyborów oraz codziennych zmagań.Główna bohaterka mierzy się z toksycznymi relacjami i manipulacją, stopniowo tracąc siebie, ale robi to z myślą o bezpieczeństwie swojej córki. To historia mocno emocjonalna, skupiona na relacjach i psychice bohaterki. Ta historia wywołuje sporo emocji – od niepokoju, przez smutek, aż po momenty refleksji, które zostają z czytelnikiem na dłużej. granice poświęcenia, odnalezienie siły i możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. To opowieść o kobiecej sile, relacji matki i córki, stracie oraz nadziei.
Styl Katarzyny Kedler jest lekki, ale jednocześnie sugestywny. Autorka potrafi budować klimat i oddać nastrój scen bez zbędnego przeciążania tekstu. Tempo jest raczej spokojne, ale nie nuży – wręcz przeciwnie, pozwala lepiej wejść w historię i ją poczuć.
To książka dla osób, które lubią historie z duszą – niekoniecznie pełne akcji, ale za to bogate emocjonalnie. Spodoba się czytelnikom ceniącym psychologiczne podejście do bohaterów i subtelnie budowane napięcie. Jeśli szukacie książki bardzo emocjonalnej, życiowej i skłaniającej do refleksji – takiej, która bardziej „czuje się” niż tylko czyta to będzie strzał w dziesiątkę!

Moja ocena: 8/10 🌟

Czy znacie „KATE” albo macie ją w planach do przeczytania? 📖

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii

„Kate” autorstwa Katarzyny Kelder to lektura, która nie pozwala na obojętność, wchodząc głęboko pod skórę i zostawiając tam trwały ślad. Rzadko spotykam debiuty tak dojrzałe, a jednocześnie tak boleśnie autentyczne w swojej warstwie emocjonalnej. To nie jest zwykła powieść obyczajowa, a studium psychologiczne kobiety, która w labiryncie toksycznych zależności próbuje odnaleźć drogę do samej siebie, nie tracąc przy tym z oczu tego, co dla niej najdroższe - dobra dziecka.

Największą siłą tej książki jest bez wątpienia sposób, w jaki autorka kreśli portret wewnętrzny głównej bohaterki. Kate nie jest postacią jednowymiarową. Jej postawa, często rozdarta między instynktem macierzyńskim a wyniszczającym poczuciem bezsilności, została oddana z niezwykłą precyzją. Kelder genialnie pokazuje, jak manipulacja potrafi powoli i metodycznie kruszyć fundamenty ludzkiej godności, a proces „tracenia siebie” nie wynika tu z braku inteligencji czy naiwności, lecz z desperackiej próby przetrwania w skrajnie trudnej rzeczywistości.

Stylistyka autorki zasługuje na osobne wyróżnienie. Pisze ona językiem mięsistym, gęstym od emocji, niemal namacalnym. Zdania są konstruowane w taki sposób, że czytelnik fizycznie odczuwa ciężar doświadczeń bohaterki. Kelder nie boi się drążyć w ranach, rozkładać mechanizmy toksyczności na czynniki pierwsze, co sprawia, że narracja staje się intymnym, niemal surowym wyznaniem. To rzadka umiejętność - pisać o cierpieniu w sposób tak estetyczny, a jednocześnie uderzający w najczulsze struny.

Jeśli miałabym wskazać na słabsze strony, to dla niektórych odbiorców ciężar emocjonalny tej historii może okazać się przytłaczający. Autorka nie daje nam łatwych odpowiedzi ani taniego pocieszenia. Tempo akcji bywa tu dyktowane wewnętrznym rozedrganiem Kate, co sprawia, że momentami lektura wymaga od nas pełnego skupienia i empatii, by nie pogubić się w meandrach jej psychiki.

To jedna z najważniejszych premier tego typu w ostatnim czasie. To głos silny, kobiecy i niezwykle potrzebny, który pełni rolę swoistego ostrzeżenia, ale i drogowskazu. Autorka udowadnia, że nawet gdy człowiek upada na kolana, to w tym upadku może kryć się ziarno przyszłej siły. To literatura, która boli, ale jest to ból oczyszczający.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-04-19,

„Czasem trzeba upaść na kolana – nie z bezsilności, ale z miłości”

 

Toksyczne uczucia, dominujące osoby, bezlitosna manipulacja determinują życie Kate. Kobieta znosi wszystko w imię dobra swojej córki - Juli. Czy emocjonalne uzależnienie może mieć swoje granice?

 

Prawdziwa Kate ukryta jest głęboko. Siedzi przytulona do swojego cierpienia, przyciska do serca bezsilność, kołysze w dłoniach zdradę. Jej dnie wypełnione są niepewnością, pragnieniem miłości i pożądaniem stabilności. Miłość jest dla niej odległa, obciążona poniżeniem i cierpieniem. Na dnie jej umęczonej duszy czai się jednak odwaga i siła. Zalążki dobrego związku, szczęśliwego życia nie pozwalają jej odpuścić, wzmacniają ją i każą walczyć o swoje.

 

Katarzyna Kelder obiera emocje z szat i pokazuje ich prawdziwe oblicze. Drgają one na stronach kart,  ostrymi pazurami wbijają się w serce, zakorzeniają niepokojem w umyśle. Sieją ziarno niewygodnych pytań, kiełkują ciężkimi refleksjami.  Rozkładają na elementy pierwsze zasady manipulacji, rozbijają na atomy funkcjonowanie toksycznych związków.

 

Powieść „Kate” jest bardzo dobrym, dorosłym debiutem. Mocno wciąga pomimo ciężaru swej treści.  Jest intymnym zwierzeniem autorki, ostrzeżeniem oraz rozliczeniem. Mocno gra na czytelniczych emocjach. Jest silnym kobiecym głosem odkrywającym powszechnie znane tajemnice. „Kate” osadza się na duszy, bije w naszym sercu jeszcze długo po lekturze.

 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy