Kobieta w białym kimonie

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2021-01-20
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788366718203
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: The Woman in the White Kimono

Ocena: 5.36 (25 głosów)

Czytelniczy wybór klubu książki BBC RADIO 2!

Zapierająca dech w piersiach powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.

Historia żyjących po dwóch stronach Pacyfiku dwóch kobiet i jednej łączącej je tajemnicy.

Japonia, 1957 rok. Zaaranżowane małżeństwo siedemnastoletniej Naoko Nakamury zapewniłoby jej odpowiedni status rodzinny w tradycyjnej społeczności japońskiej. Ona jednak zakochuje się w przypadkowo napotkanym marynarzu, którego poślubienie oznaczałoby dla niej hańbę i odcięcie od rodziny. Nagle dziewczyna staje wobec niewyobrażalnie trudnych wyborów, które niosą ze sobą konsekwencje na całe życie.

Stany Zjednoczone, czasy współczesne. Dziennikarka Tori Kovač natrafia na list, który kwestionuje wszystko, co dotąd wiedziała o swojej najbliższej rodzinie. Strzępki informacji, jakie przekazuje jej umierający ojciec, nieoczekiwanie wywracają jej życie do góry nogami. Kobieta rozpoczyna prywatne śledztwo i wyrusza w daleką podróż, aby stawić czoła prawdzie.

,,Kobieta w białym kimonie" to poruszający portret dwóch kobiet: jednej rozdartej między tradycją a sercem i drugiej poszukującej odpowiedzi na pytanie, czym naprawdę są dom i rodzina.

Tagi: Przeznaczone dla kobiet i/lub dziewcząt

Kup książkę Kobieta w białym kimonie

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kobieta w białym kimonie

Dzięki @books_and_travels_by_agnes miałam możliwość wziąć udział w Booktour i przeczytać tą książkę.
Mam tak mieszane uczucia. Żeby nie było, książka jest po prostu świetna.

🌬️Jednak realia panujące w latach 50-tych w Japonii mnie przytłoczyły. Nie mam pojęcia jak było na prawdę bo nigdy nie czytałam nic na ten temat. Cóż z historii to bliżej mi do starożytności. No ale do brzegu....do brzegu...

🌬️Mamy historię dwóch kobiet. Jedna poszukuje informacji o swoim ojcu a druga pokochała nieodpowiedniego człowieka... Piękna historia o miłości do mężczyzny ale również o miłości do ojca.

🌬️Niezwykle poruszająca i emocjonująca powieść. Pokazuje nam jak wielka jest potrzeba ludzi w dążeniu do poznania prawdy o sobie i jak olbrzymia jest siła rodziny.

🌬️Autorka w zgrabny sposób prowadzi nas przez lata 50-te, jak i czasy współczesne. Daje nam skrawki informacji, które powoli splatają te dwa wymiary.
Czytałam z wielką przyjemnością ale i szokiem... Ta książka spowodowała, że zdecydowanie poszukam czegoś o historii Japonii a dokładnie o realiach lat 50-tych. POLECAM 💚

Link do opinii

Gdy tylko zobaczyłam okładkę, wiedziałam, że MUSZĘ ją przeczytać. Nie było innej możliwości. Musiałam po nią sięgnąć. Przeczytałam opis i westchnęłam lekko - bowiem mieściła się w moich czytelniczych gustach. Piękna kobieta na okładce, z miną, która może wyrażać wiele, niech każdy z nas pomyśli co mogłoby spowodować ten grymas, a później zacznijcie czytać. Wszystko zrozumiecie... Pięknie kwitnąca wiśnia - to od razu narzuca nam z góry, gdzie akcja będzie miała miejsce. Satynowa w dotyku... Po prostu cudowna! Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich znajdziecie informacje o autorce, a na drugim fragment lektury. Samo wnętrze skrzydełek jest przepiękne, są to gałęzie kwitnącej wiśni. Kremowe strony, przepiękne wstawki na pierwszą stronę każdego rozdziału. Czcionka dobra dla naszych oczu, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Jestem szczerze zauroczona wydaniem tej lektury. 

Jest to debiut autorki, ale mój Boże... To jest jeden z najlepszych debiutów, jakie miałam okazję przeczytać! Naprawdę! Jestem tak oczarowana tą historią, że nawet kilka dni po jej skończeniu, nie do końca wiem, jak mogę Wam o niej powiedzieć, byście koniecznie po nią sięgnęli. Czyta się szybko, lekko, ale nie zawsze jest przyjemnie. Niektóre sytuacje... Wciąż mnie bolą, bardzo. Niemniej jednak, jak na pierwsze spotkanie z pisarką jestem pozytywnie zaskoczona i z miłą chęcią będę obserwować poczynania i kolejne lektury, bo Ana Johns w swoim piórze ma to "coś". Od przeczytania samego prologu, czytelnik wpada do świata wykreowanego i przepada. Dzięki narracji prowadzonej dwutorowo, ja byłam JESZCZE BARDZIEJ ciekawa, gdyż pisarka ucinała rozdział nie raz w takich momentach... Że włosy dęba stawały. A tutaj mamy przeszłość i teraźniejszość, dwa odległe światy, które się ze sobą łączą. Jedna przeszłość, i ciężka teraźniejszość... Zdecydowanie jestem na tak, musicie ją przeczytać. Nie ma tutaj jakichkolwiek blokad podczas czytania. Po prostu REWELACJA! 

"Czas niczego nie rozróżnia. Nie dba o to, czy jesteś szczęśliwy, czy smutny. Nie czeka, nie zwalnia, ani nie przyspiesza."

Kreacja bohaterów... Mogę Was nieco zdziwić, ale chyba bardziej jestem oczarowana przeszłością i piękną Japonią, chociaż wiele sytuacji jest dla mnie niezrozumiałych, że jak tak można... Ale żyję w innej kulturze, w innym wieku i stąd te różnice. Naoko jest dziewczyną, która zakochała się w kimś, kto nie jest jej przeznaczony, przypisany. To było piękne, bo widać było radość, gdy spotykała się ze swoim ukochanym. Jednak jej ojciec wybrał kogoś innego... Uważam, że bohaterka miała w życiu przekichane, mówiąc łagodnie. Ciągle miała pod górkę. Zaryzykowała wszystko, dla miłości swojego życia. Cały czas trzymałam za nią kciuki. Była silna, ale nikt nie jest niezłomny, niestety...
Mamy też czas teraźniejszy, a w tle Stany Zjednoczone i dziennikarkę, Tori Kovač. Dziewczynę, którą poznajemy, gdy rozstaje się z kimś, kto w jej życiu jest najważniejszy. I u kresu swojego życia wyjawia kilka informacji, które zburzą jej życie, jakby się wydawało, dość poukładane. Jednak, że jest ona uparta, wyrusza w podróż w poszukiwaniu swojej przeszłości, która niezmiernie ją intryguje i chce dowieść prawdy. Jak to było? I kim była ta kobieta, w białej szacie? Również uważam ją za odważną, za to, że zmierzyła się z przeszłością. Za upartość i dążenie do celu.
Jestem zadowolona z kreacji tych bohaterów, którzy są dobrze wykreowani i wzbudzali oni we mnie wiele różnych emocji. I co ważne, przywiązałam się do nich. 

Książka dzięki temu, że jest podzielona na dwa światy, na czas przeszły i teraźniejszy sprawia, że czyta się bardzo szybko. Byłam tak ciekawa, co się wydarzy, że nie mogłam się od niej oderwać i tak znikał rozdział za rozdziałem. W międzyczasie przeżywałam, bo pojawiało się wiele uczuć...
I właśnie, te emocje. To najważniejszy punkt zaczepienia. To, co przeżywali nasi bohaterowie, czułam całą sobą ja. Momentami mrugałam bardzo szybko powiekami, by odpędzić łzy, które zbierały się w kącikach oczu. Ta historia jest oparta na faktach, inspirowana na prawdziwych wydarzeniach, tym bardziej wzmocniło to moje odczucia, bo wiedziałam, że jest prawdziwa. Że coś takiego mogło się wydarzyć. Było mi przykro, smutno... Momentami czułam, jak serce mi drży w obawie... Jest to lektura zdecydowanie warta Waszej uwagi. 

" Nie mamy kontroli nad tym, ile dostajemy czasu, ale panujemy nad tym, co z tym czasem robimy."


Za tą książką kryje się wiele, a w szczególności ważne wartości, pisane między wersami... Poznajemy Japonię, jej zwyczaje, standardy... Odcienie miłości, nie tylko kobiety do mężczyzny. Przyjaźń, w trudnych warunkach... Strata, cierpienie psychiczne, ale i fizyczne. Strach. Niektóre wydarzenia powodują gęsią skórę na naszym ciele. Przecieramy oczy ze zdziwienia i aż trzęsłam się cała, nie mogąc zrozumieć, jak tacy ludzie mogą istnieć w ogóle. Nadzieja. Dla niej warto walczyć, warto wstawać za każdym razem, gdy upadniemy, gdy myślimy, że nie ma już sił na to, by znów móc odetchnąć pełną piersią i żyć normalnie... 

Jestem autentycznie zafascynowana kunsztem tej książki. Jej prawdziwością. Emocjami, jakie w niej występują. Pięknym krajem, jaki jest Japonia, ale czy zasady tam panujące były dobre? Uwierzcie mi, że jeśli sięgniecie po "Kobietę w białym kimonie" z trudem przyjdzie ją Wam później odłożyć. Historia Naoko i Tori wzruszyła mnie do głębi. Zatarła się głęboko w pamięci... Jest to w pełni dopracowana powieść, której nic nie brakuje, jest idealnie wyważona. Bohaterowie, emocje, wartości, wszystko jest na swoim miejscu, w idealnych proporcjach. Niesamowicie wciąga i robi wrażenie. ZDECYDOWANIE POLECAM. Z CAŁEGO SERCA! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-02-09, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Człowiek wędruje po świecie, żeby szukać tego, czego potrzebuje, lecz wraca do domu, by to znaleźć."

W powieści „Kobieta w białym kimonie” takich japońskich sentencji znajdziemy wiele. Mają one w sobie dużo mądrości i z pewnością warto je przemyśleć, a i zastosować w życiu. Czy jednak równie pozytywnie ocenimy tradycje, nie tylko japońskie, zmuszające młode dziewczyny do ożenku wbrew ich woli? Uprzedzenia rasowe, w których nie ma miejsca na miłość Japonki z amerykańskim żołnierzem?

Opowieść przedstawiona z dwóch perspektyw. Współcześnie,  przez Amerykankę, która po śmierci ojca odkrywa historię jego młodości i podążając jej śladem udaje się do Japonii oraz Naoko, młodziutką Japonkę, która w roku 1957, oddaje serce amerykańskiemu marynarzowi skazując się tym samym na napiętnowanie i cierpienia.

Wzruszająca do głębi historia miłości dwojga młodych ludzi, rozdzielonych przez politykę, uprzedzenia rasowe, tradycję i nienawiść. Opowieść o kobiecie, która mimo przeciwności losu walczy do końca o to, w co wierzy.

Poruszająca tym bardziej, że czerpiąca z prawdziwej tragicznej historii amerykańskiej okupacji Japonii, której owocem były narodziny ponad dziesięciu tysięcy dzieci amerykańskich żołnierzy. Niektóre z gwałtu, inne z miłości, ale wszystkie traktowane przez tradycyjne społeczeństwo Japonii, jak i niechętną do mieszania ras Amerykę jako niechciane zło. Zło, którego trzeba się pozbyć.

Masa emocji buzująca podczas czytania musiała znaleźć ujście i w pewnym momencie łzy same popłynęły mi po twarzy. Jestem pewna, że i Was chwyci za serce.

Link do opinii

Przecierając emocjonalne szlaki

Dwie linie czasowe. Zarówno amerykańska współczesność, jak i japońska przeszłość są opisywane w taki sposób, że czułam się, jakbym faktycznie balansowała na granicy dwóch, różnych rzeczywistości.

Fikcja literacka okraszona rzeczywistymi zdarzeniami. Ta powieść składa się przede wszystkim z emocji. Odczuć zamkniętych w słowa i przeniesionych na karty papieru. Jak wyglądało życie w końcówce lat 50. XX wieku w Japonii? Do tej pory temat był dla mnie kompletnie nieznany, jednak po przeczytaniu "Kobiety w białym kimonie" chciałabym go zgłębić. Autorka wplata w swoją powieść informacje o konwenansach, jakie obowiązywały w tamtym czasie w japońskim społeczeństwie i działalnościach, które nigdy nie powinny mieć swojego początku. Ale nie tylko - stwarza bohaterów, którzy plastycznie odzwierciedlają wydarzenia, które faktycznie mógły mieć miejsce.

Ta powieść porusza. To stadium ludzkich miłości, samotności, pragnień, nadziei i cierpienia. Wciąż brakuje mi słów, by nie zdradzić zbyt wiele, a zarazem dam upust emocjom, jakie towarzyszyły mi w trakcie lektury. Napisać, że to dobra książka, to jak nie napisać nic. Poza tym, nawet najlepsze opinie o niej, nie oddadzą w pełni tego, co czytelnik może odkryć na kartach "Kobiety w białym kimonie".

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanababka
zaczytanababka
Przeczytane:,

Dlaczego warto brać udział w takich wyzwaniach? Bo dzięki nim można odkrywać takie właśnie perełki. Jestem wprost oczarowana tą lekturą. Troszkę się jej obawiałam, że nie do końca jest w moim typie, ale bardzo się cieszę, że się nie zniechęciłam.

Historia tutaj przedstawiona toczy się dwutorowo. W jednej linii czasowej poznajemy Naoko Nakamurę, przed którą ważne wydarzenie. Ma przyprowadzić wybranka swojego serca i oficjalnie przedstawić go rodzinie. Od tego jak wypadnie spotkanie zależy ich wspólna przyszłość.

Historia Tori Kovac dzieje się w czasach współczesnych. Kobieta jest dziennikarką śledczą i właśnie staje przed największym wyzwaniem, ale tym razem dotyczy ona życia prywatnego. Za sprawą tajemniczego listu jej świat staje na głowie, a ona postanawia podążać śladem nikłych informacji otrzymanych od umierającego ojca.

Jest to cudowna opowieść o miłości, pragnieniach, bólu i cierpieniu. Autorka w fascynujący sposób ukazuje japońskie zwyczaje i kulturę. Nie wiedziałam, że rytuał picia herbaty może być taki ciekawy i … skomplikowany. Urzekły mnie japońskie przysłowia, które dodawały smaczku i tworzyły odpowiedni klimat.

Fabuła jest tak wciągająca i emocjonalna, że nie da się od niej oderwać. Aranżowane małżeństwa i uprzedzenia rasowe to obraz powojennej Japonii. Kobiety, które poślubiły amerykańskiego żołnierza były skazywane na banicję, gdyż przyniosły hańbę rodzinie. Dzieci zrodzone z takiego związku były niechciane.

Ta historia to fikcja, jednak jest ona inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Jeśli jesteście ciekawi skąd autorka brała inspirację doczytajcie do końca.

Podsumowując jest to piękna historia chwytająca za serce i gwarantuje Wam, że szybko jej nie zapomnicie.

Link do opinii

Kilka lat temu zafascynowana kulturą japońską i tamtejszą tradycją tak różną od naszej, europejskiej, z zapamiętaniem pochłaniałam wszelkie książki, które w jakiś sposób mogłyby mi dostarczyć informacji i ciekawostek o Kraju Kwitnącej Wiśni. Pamiętam chociażby interesującą opowieść „Motyl na wietrze”, czy książkę „Za kwietnymi polami” opowiadającej o pewnej japońskiej lekarce. Kiedy więc w zapowiedziach Wydawnictwa Kobiecego zauważyłam powieść „Kobieta w białym kimonie” Any Johns i przeczytałam intrygujący okładkowy blurb wiedziałam, że to będzie jedna z tych lektur, której nie wolno mi pominąć.

Opowiedziana przez autorkę historia dwóch kobiet żyjących po dwóch stronach Pacyfiku i jednej łączącej je tajemnicy zaprowadziła mnie do szpitala onkologicznego w Ohio w USA oraz do Yokosuki w Japonii, gdzie istniała baza amerykańskiej marynarki wojennej. Tori Kovac – dziennikarka śledcza pragnie odkryć przeszłość swojego śmiertelnie chorego ojca, który jako siedemnastolatek zaciągnął się na okręt wojskowy, niszczyciel Taussig i wraz z jego załogą zakotwiczył u wybrzeży Yokosuki. Mając w rękach stary list napisany ręką tatki do jego dawnej ukochanej, Świerszczyka, Tori stara się poskładać elementy wszystkich opowieści, jakie od dziecka przekazywał jej tato. Niestety ostatnie słowa ojca zawierały jedynie strzępki informacji, czym pobudziły niepokój i zasiały mnóstwo wątpliwości. Już po śmierci ojca, chcąc poznać prawdę o przeszłości i być może odszukać adresatkę listu Tori musi sama podjąć to wyzwanie i dopasować kolejne elementy tej skomplikowanej układanki. Pozostaje jej więc podróż za ocean do Tokio i oddalonej od niego Yokosuki.

„Kobieta w białym kimonie” to przepiękna, wzruszająca i bardzo realistyczna opowieść o zakazanej miłości, odwadze i woli walki, sprzeciwie wobec rodziny i pragnieniu podążania własną ścieżką oraz konsekwencjach podjętych decyzji. To historia, w której powojenna Japonia, hermetyczna, zamknięta i konserwatywna w swojej surowej tradycji ściera się z postępową cywilizacją zachodu. To powieść o trudnych wyborach i ich konsekwencjach, o tabu, czyli sprawach powszechnie znanych, ale zakazanych i ukrywanych pod płaszczykiem dbania o reputację rodziny.

Ana Johns jest z wykształcenia dziennikarką, a „Kobieta w białym kimonie” to jej debiut literacki, bardzo dojrzały i interesujący debiut. Powieść nie jest literaturą faktu, ale napisana została w oparciu o prawdziwą historię ojca autorki, który przeżył młodzieńczą miłość będąc żołnierzem marynarki wojennej. Ale w książce są też inne wątki inspirowane prawdziwymi wydarzeniami jak losy młodych japonek wyrzuconych poza nawias społeczny, motyw sierocińca dla dzieci mieszanej krwi, czy bambusowej kliniki położniczej. Wiele jest też nawiązań do tradycji, wierzeń, rytuałów, dzięki czemu otrzymujemy rzeczywisty obraz Japonii połowy XX wieku. Autorka wprowadziła do fabuły mnóstwo japońskich przysłów, powiedzeń, podań i legend, które są dla nas Europejczyków mało znane, ale stanowią wartościową i ponadczasową mądrość ludową. Można z nich wyciągać własne wnioski i interpretować wedle uznania.

Autorka przedstawiła nam równolegle dwie historie i każdą umieściła we własnych ramach miejsca i czasu. Mamy więc opowieść Naoko Nakamury, jej przejmujące wspomnienia z czasów bezpośrednio po II wojnie światowej oraz współczesną relację rodzinną opartą na miłości ojca i córki. Te dwie relacje z czasem zaczynają się przenikać i ostatecznie tworzą jedyną w swoim rodzaju, cudowną, egzotyczną i bardzo osobistą opowieść.
Ana Johns dołożyła ogromnej staranności przy tworzeniu fabuły. W powieści znajdziemy wiele ważnych detali, które często umykają pisarzom, a dla czytelnika zainteresowanego tematem są istotnymi ciekawostkami. Można je wykorzystać już po zakończonej lekturze w celu dodatkowego poszerzenia informacji. W swojej książce autorka podjęła trudne kwestie, często sporne tematy tabu otoczone zmową milczenia, praktyki najczęściej bolesne, ale też niestety często spotykane. Wybieranie mniejszego zła, kiedy żadna decyzja nie jest dobra, ale niestety konieczna, wzbudza emocje i skłania do refleksji.

Po dość długiej przerwie z przyjemnością przeniosłam się do Kraju Wschodzącego Słońca by przypomnieć sobie i poszerzyć wiadomości na temat japońskiej tradycji i zwyczajów, które są bardzo interesującą dziedziną. I chociaż mamy XXI wiek, a ekspansja zachodu wprowadziła pewną nowoczesność, to Daleki Wschód nadal pozostaje egzotycznym miejscem czekającym na odkrycie.

Jeśli zatem macie ochotę na interesującą wyprawę do japońskiej Yokosuki, gdzie mieszka niezwykła kobieta, która oddała swoje serce amerykańskiemu żołnierzowi i pielęgnowała to uczucie przez kolejne pół wieku to „Kobieta w białym kimonie” zabierze Was na to spotkanie. Podróż ta zapewni morze niezapomnianych wrażeń i sprawi, że zapragniecie częściej gościć w tamtym zakątku świata. Ja zaś dziękuję serdecznie Wydawnictwu Kobiecemu, które umożliwiło mi odbycie tej niesamowitej wizyty. Chętnie zostałabym tam na dłużej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:,

"Kobieta w białym kimonie" to powieść, która jest niezwykła, przejmująca i bardzo zapadła mi w pamięć.


Akcja powieści rozgrywa się dwutorowo, w Stanach Zjednoczonych w czasach współczesnych oraz w Japonii w 1957 roku. Jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To opowieść o dwóch kobietach, które łączy rodzinna tajemnica.


Naoko Nakamura ma niedługo wyjść za mąż, za człowieka, którego wybrał dla niej ojciec. Ma być posłuszną córką, w przyszłości dobrą żoną i matką. Nikt nie zważa na to, że dziewczyna chce wyjść za mąż z miłości. A głębokim uczuciem obdarzyła amerykańskiego marynarza. Czy siedemnastoletnia dziewczyna sprzeciwi się tradycji, czy dokona dobrych wyborów?


Tori Kovač jest dziennikarką. Spędza ostatnie chwile ze swoim ciężko chorym ojcem. Okazuje się, że nie wiedziała wiele o młodości swojego taty. Natrafia też na list, który staje się pretekstem do dalekiej podróży i poszukiwania prawdy. Czy to co odkryje będzie miało wpływ na jej życie?


"Kobieta w białym kimonie" to niezwykle wzruszająca historia miłości Amerykanina i Japonki, która dzieje się kilka lat po zakończeniu wojny. Jest napisana porywającym, poetyckim językiem, pełna pięknych cytatów. Pokazuje, że miłość między dwojgiem ludzi nie zawsze jest łatwa. Czasem trzeba dokonać bardzo trudnych wyborów między tradycją, a uczuciem.


Powieść przenosi nas do Japonii, w świat pełen rytuałów, zwyczajów, tradycji, które mają ogromne znaczenie dla rodziny Naoko. Ich złamanie grozi hańbą, a nawet odcięciem od rodziny. 


Każdy młody Japończyk powinien być spokojny, opanowany. Ma być chlubą swojej rodziny. Naoko ma być posłuszną córką, a jej ojciec uważa, że może decydować o jej przyszłości. Pan Nakamura jest silną osobą o mocno sprecyzowanych poglądach, któremu bardzo trudno się przeciwstawić. Czy Naoko postawi na swoim?


Przeczytajcie i przekonajcie się.


To też historia miłości ojca do córki. Autorka opisuje powolne odchodzenie schorowanego człowieka i jego rozliczenie się z przeszłością. A także pogodzenie się ze stratą kogoś bliskiego i poznanie prawdy.


"Kobieta w białym kimonie" to książka, którą z całego serca Wam polecam. Ta historia pozostanie w mojej głowie. Po przeczytaniu ostatniej strony długo nie mogłam się otrząsnąć. Łzy kapały kropla po kropli. Nie jest to powieść, którą szybko się zapomina.


Gorąco polecam 📚📚📚

Link do opinii

Z autorką „Kobiety w białym kimonie” spotykam się po raz pierwszy i już wiem, że nie będzie to moje ostatnie z nią spotkanie. Nie dość, że Ana Johns przepięknie pisze, to jeszcze porusza naprawdę istotne tematy. Takie, z których musimy wynieść lekcję, po to, aby świat stał się lepszym miejscem.

Dwie kobiety, dwa odmienne światy. Japonia, 1957 i młodziutka Naoko Nakamura, której rodzina chce, aby poślubiła odpowiedniego chłopaka. Satoshiego, z dobrej japońskiej rodziny. Chłopaka, dzięki któremu jej status rodzinny wśród tradycyjnej japońskiej społeczności pozostanie na odpowiednim poziomie. Rodzina natomiast zyska profity dzięki zaaranżowanemu małżeństwu. Naoko nie chce wychodzić za Satoshiego, zakochała się w przypadkowo napotkanym marynarzu i to jemu oddała swoje serce. To małżeństwo oznaczałoby dla niej wykluczenie z rodziny i życie w hańbie, jako społeczny wyrzutek. Dziewczyna staje przed niemożliwym do dokonania wyborem, którego konsekwencje będzie odczuwać do końca swoich dni.

Stany Zjednoczone, czasy współczesne. Dziennikarka Tori Kovač żegna umierającego ojca. Mężczyznę, który przez całe życie opowiadał córce historie, jak się później okazuje, nie całkiem zmyślone. Ojciec na łożu śmierci zostawia Tori list, który kobieta odczytuje dopiero po jego śmierci. Żałuje, bo w związku ze strzępkami informacji, które tam znalazła, miałaby wiele pytań. Teraz jednak musi polegać już tylko na sobie. To, czego się dowiedziała sprawia, że decyduje się wyjechać w daleką podróż i poznać prawdę o swojej rodzinie.

Ach, co to była za książka! Nie kłamie blurb na okładce. Ta powieść zapiera dech, porusza do głębi, nie pozwala normalnie funkcjonować i zostawia z takim kacem książkowym, po którym ciężko się pozbierać. Jest jednocześnie piękna i bardzo smutna. I chociaż jest powieścią fikcyjną, autorka oparła ją na prawdziwej historii swojego ojca, który pokochał Japonkę, służąc w marynarce wojennej. Wydarzenia przedstawione w książce poznajemy naprzemiennie z perspektywy Tori i młodziutkiej Naoko. Mamy zatem w książce dwie linie czasowe, które w odpowiednim momencie łączą się w jedną całość. W obu przypadkach mamy narrację pierwszoosobową, która pozwala nie tylko na zżycie się z bohaterkami, ale też ułatwia zrozumienie targających nimi emocji. A tych jest naprawdę sporo. Książka jest dosłownie przesycona wszystkimi możliwymi emocjami i to jak one wpływają na czytelnika jest nie do zastąpienia. Aż trudno mi uwierzyć, że ta książka jest debiutem literackim autorki. Tak nie piszą debiutanci. Wszystko jest w niej dopięte na ostatni guzik, jest napisana starannie i co najważniejsze, opowieść, chociaż podzielona pomiędzy narratorki, jest niesamowicie spójna. Autorka przeprowadziła staranny research, dzięki czemu znajdujemy w książce nie tylko bardzo osobistą opowieść o rodzinie, ale też spory kawał historii. Prawdziwej powojennej historii Japonii, o której do tej pory nie miałam pojęcia, albo było ono bardzo mgliste.

I to ta prawdziwa historia ukazana w powieści przeraża najbardziej. Przeraża, zasmuca i rozdziera serce. Ciężko przyjąć do wiadomości, że rzeczy, które opisuje autorka faktycznie mogły mieć miejsce. Ale tak się działo. Małżeństwa mieszane rasowo były wręcz niemożliwe, a jeśli komuś udało się postawić na swoim, musiał mierzyć się z limitami emigracyjnymi, a po powrocie do Ameryki z przepisami mającymi na celu przeciwdziałanie mieszaniu ras. Jeśli młodzi postanowili zostać w Japonii, przechodzili przez jeszcze większe piekło. Niemało było wtedy kobiet, które zostawały same, z dzieckiem, bez środków do życia i bez mężczyzny, który już dawno wrócił do swojego kraju. Jak podaje autorka, w czasie amerykańskiej okupacji Japonki urodziły ponad dziesięć tysięcy dzieci amerykańskich żołnierzy. Wiele z nich nie przeżyło, a te, którym się to udało, musiały, jako dzieci mieszanej krwi, mierzyć się z ostracyzmem społecznym. To, co opisała w książce Ana Johns, boli. Dosłownie. Bo ma się świadomość, że takie były wtedy realia. I to naprawdę się działo. Z jednej strony tradycje, z drugiej sumienie. Nie jestem w stanie pojąć, jak w ogóle tak okrutne praktyki, jakie przedstawiła autorka, mogły mieć miejsce w cywilizowanym świecie. Dlaczego zamykano na to oczy. Nadal jestem w szoku i nie wiem, co pisać. Bo to mną szarpie od wewnątrz i nie pozwala na składanie sensownych myśli.

Pierwsza część książki kładzie nacisk na pokazanie niemożliwej miłości między japońską dziewczyną a amerykańskim żołnierzem. I tego, jak młodzi próbują sobie poradzić. Walcząc z przeciwnościami, godząc się na gorsze warunki i podłe traktowanie. I mimo ogromnego przywiązania, na porzucenie rodziny. Druga część obnaża czarną kartę w historii Japonii. Praktyki, które stosowano, aby pozbyć się niechcianych dzieci, rozdzielić młodych ludzi, uniemożliwić im wspólne życie. I chociaż pierwsza część nie jest zbyt dynamiczna, przy książce trzyma nas tajemnica rodzinna, którą razem z Tori pragniemy odkryć. Napięcie jest w związku z tym ogromne. Później akcja wyraźnie przyspiesza i wtedy już nie da się książki odłożyć. Naoko i Hajime mieli plany. Los im te plany pokrzyżował. Stało się coś, co sprawiło, że dziewczyna musiała wrócić do rodziny, myślała, że na jakiś czas. I znów stało się inaczej. Cały czas zachodziłam w głowę, jak to możliwe, że ostatecznie tych dwoje zostało rozdzielonych. Przecież, mimo przeciwności, wszystko szło dobrze. Jakoś sobie radzili, planowali przyszłość. Na odpowiedź na to pytanie trzeba trochę poczekać. Zapewniam, że warto. Prawda poraża i wyciska z oczu łzy. Okrucieństwo, z jakim spotkałam się na kartach książki, nie mieści mi się w głowie. Was też poruszy do głębi. Zobaczycie.

Fabuła jest, jak już pisałam, fantastyczna. Przemyślana i dopracowana. Z jednej strony mamy tradycje rodzinne i niemożliwą miłość. Z drugiej powojenną Japonię, Amerykę i tabu, które kładzie się cieniem na historii obu krajów. Poraża fakt przedkładania tradycji i dobrego imienia rodziny ponad szczęście i dobro drugiego człowieka. Przerażają stosowane w tym czasie praktyki. Autorka świetnie wplotła elementy japońskiej kultury do fikcyjnej opowieści. Do tego napisała swoją powieść przepięknie. Z ogromną wrażliwością, delikatnością, poetycko wręcz. Opisy są plastyczne i pozwalają przeżywać tę opowieść całym sobą, a dialogi wydają się wyjęte z codziennej rozmowy. Są żywe i naturalne. Bohaterowie zostali przedstawieni w poprawny sposób. Naoko jest dziewczyną uwikłaną w tradycje, ale postrzegającą świat w bardziej nowoczesny sposób niż jej rodzina. Jest odważna, uparta i waleczna. Robi wszystko, co w jej mocy, aby uratować tę cząstkę siebie, której pragnie najbardziej. Mimo, że wie, na co się pisze. Wie, jaka jest sytuacja. Chociaż targa nią niepewność, co do przyszłości jej związku i w ogóle przyszłego życia. Bardzo dobrze skonstruowana postać, staje się bliższa niż najlepsza przyjaciółka. Tori jest przedstawiona trochę gorzej, nie dowiadujemy się o niej wszystkiego. Tylko tyle, że jest córką swojego ojca, dziennikarką i bardzo pragnie poznać chłopca, jakim kiedyś był jej tata. Wydaje się, że jest na tym świecie sama, dlatego tak rozpaczliwie poszukuje rodziny, o której istnieniu do tej pory nie wiedziała. Nie wiemy wszystkiego o Tori, ale wiemy wystarczająco na potrzeby powieści. Bo to nie jej historia jest w książce najważniejsza. Dobrze pokazała autorka ojca kobiety, a właściwie chłopca, z którego wyrósł mężczyzna związany z rodziną, troskliwy, kochający. Zabrakło mi jedynie informacji o dalszych losach Hatsu, koleżanki Naiko, której udało się uciec z miejsca, gdzie obie były więzione, a później słuch o niej właściwie zaginął.

„Kobieta w białym kimonie” to debiut idealny. Historia opowiedziana w książce jest niesamowita, a emocje jej towarzyszące autentyczne i rozdzierające serce. To nie jest jedna z tych opowieści, którą po przeczytaniu zwyczajnie odłożycie na półkę. To historia, której nie zapomnicie. Jestem szczerze zachwycona tą opowieścią i z czystym sumieniem bardzo ją Wam polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Jutro swoją premierę będzie miała "Kobieta w białym kimonie" Any Johns (bardzo dziękuję @wydawnictwo.kobiece za egzemplarz do recenzji!).

"Jeśli nie wrócisz, moja miłość będzie jak twój cień nieodłącznie podążający za Tobą..."

"Człowiek wędruje po świecie, żeby szukać tego, czego potrzebuje, lecz wraca do domu, by to znaleźć..."

Cóż to była za lektura... 

Już od samego początku autorka daje nam nieźle po emocjach kiedy poznajemy Tori Kovac - amerykańską dziennikarkę, która towarzyszy w szpitalu swojemu umierającemu ojcu...  

Podczas ostatniej drogi ojciec wyznaje Tori, że koniecznie musi przeczytać pewien list. Do tego dochodzi kilka informacji, które udaje mu się jej przekazać i to wszystko spowoduje, że życie Tori wywróci się do góry nogami. 

Co takiego dziewczyna przeczyta w liście? I czego dowiedziała się od swojego ojca? 

To są dwa najistotniejsze pytania...na które nie mogę Wam odpowiedzieć:p

Oprócz teraźniejszości poznajemy przeszłość i historię Naoko Nakamury, która toczy się w Japonii w 1957 roku. Naoko miała wyjść za mąż za odpowiedniego mężczyznę, żeby zapewnić sobie odpowiedni status rodzinny. Niestety tak się nie dzieje... Dziewczyna zakochuje się w przypadkowo napotkanym marynarzu, a taka miłość w jej rodzinie jest niedozwolona... 

Naoko staje przed najcięższymi wyborami w jej życiu.

Jakie decyzje podejmie? I jakie skutki będą miały w przyszłości? 

Tego dowiecie się, kiedy przeczytacie "Kobietę w białym kimonie".

I jeszcze najważniejsze pytanie:
Co łączy ze sobą Tori i Naoko? 

Dla mnie była to bardzo smutna i trudna historia. Czytając miałam ciarki na rękach... I jestem pewna, że zostanie na dłużej w mojej głowie. 

Jeżeli szukacie poruszającej powieści to śmiało sięgnijcie po tę pozycję!

Naprawdę warto :)

Link do opinii

„Kobieta w białym kimonie” opowiada historię dwóch kobiet, które dzielą kraje, tysiące kilometrów i wiele lat ale jest cos co je łączy.
Japonia 1957 roku. Naoko Nakamura ma 17 lat, a jej rodzice zaaranżowali jej małżeństwo z synem przyjaciela jej ojca. Jest to niezwykle ważne, gdyż wzmocnieni statusu jej rodziny w społeczności oraz pomoże rodzinnemu biznesowi. Jednak Naoko jest zakochana w gaijinie, amerykańskim marynarzu. Poślubienie Amerykanina byłoby haniebne dla niej i jej rodziny. Nie tylko nie podoba się to jej rodzinie, ale także większości Japonii, która nadal postrzega Amerykę jako wroga. Gdy zachodzi w ciążę, zostaje odcięta od rodziny i pozostawiona samej sobie, by podejmować decyzje, których poważne konsekwencje będą miały na nią wpływ na całe życie.
Druga linia czasu to dzisiejsze Stany Zjednoczone. Tori Kovać opiekuje się śmiertelnie chorym ojcem. Znajduje list z tajemnicą, która pochłonie ja bez reszty. Tori wyrusza w podróż do Japonii, aby poznać prawdę, odnaleźć kobietę którą kochał jej ojciec ale i odszukać rodzinę którą możliwe że tam ma.
Autorka zainspirowała się prawdziwymi historiami, aby napisać tę powieść i muszę przyznać, że to naprawdę jedna z najpiękniejszych historii jakie ostatnio czytałam. Język jakim to zrobiła jest wyjątkowo plastyczny, momentami wręcz poetycki. Autorka w sposób niezwykle obrazowy łączy fakty historyczne, emocje oraz fikcję. Bohaterowie są wiarygodni dzięki czemu bez problemu można poczuć każda ich emocję. Fabuła jest głęboko poruszającą opowieścią o życiu, miłości, związkach rodzinnych, złamanym sercu, stracie, poczuciu winy, żalu, odwadze i nadziei.
"Kobieta w białym kimonie" to fantastyczna i pełna emocji historia kobiety uwięzionej między swoją prawdziwą miłością a rodziną, kulturą i bezpieczeństwem. To też historia miłości ojca do córki oraz godzeniem się ze stratą bliskiej nam osoby. Gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2021-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

O kulturze Japonii nie wiem nic, albo prawie nic, jednak opis tej powieści (mimo moich braków) bardzo mnie zaintrygował. Historia dwóch kobiet, których losy splecie jeden mężczyzna, dwie linie czasowe, piękny język i klimat - to się musiało udać.

Książka jest podzielona na dwie części, które się przeplatają, na przemiennie poznajemy losy Naoko, żyjącej w Japonii w latach 50. i Tori, Amerykanki, która współcześnie, po śmierci ojca odkrywa nieznane fakty z jego życia. Tutaj możemy się domyślić, że te dwie historie się połączą, jednak zakończenie na pewno nie będzie oczywiste. Autorka podkreśla, że cała powieść to fikcja, jednak w dużej mierze, wydarzenia zostały zaczerpnięte z prawdziwego życia. Według mnie dodaje to takiego dodatkowego klimatu.

Bardzo podobał mi się styl autorki, równy, lekki, nieśpieszny, nacechowany nostalgią i oddający realność panujacych zwyczajów. Jest tutaj dużo przytoczonych japońskich legend, przypowieści, dużo duchowości i obrzędów. Mimo tej delikatności dotyka ważnych tematów - wykluczenia społecznego, niechęci, stygmatyzacji i roli kobiet w konserwatywnym kraju.

To powieść równie piękna, co bolesna. Godna polecenia i każdej minuty  spędzonej przy książce.

Link do opinii

Sie?gasz po literature? pie?kna??Co ostatnio z tego gatunku przeczytałas??
.
Ja jestem totalnie oczarowna KOBIETA? W BIAŁYM KIMONIE Przepie?kna historia,po kto?rej nadal brakuje mi sło?w a łzy wzruszenia i szybsze bicie serca nadal mi towarzysza?,gdy tylko cofne? sie? do niej pamie?cia?.Po jej przeczytaniu na usta cis?nie mi sie? tylko jedno słwo : CUDOWNA
.

Fabuła oraz styl,jakim została napisana juz? od pierwszych strony mnie porwała w wir tych niesamowitych wydarzen?.Wiedziałam,z?e to be?dzie wyja?tkowa opowies?c?.I choc? całos?c? to wytwo?r wyobraz?ni autorki,to jednak ma ona mały zala?z?ek w prawdziwych zdarzeniach opartych na wspomnieniach jej ojca.W ten oto sposo?b wykorzystała zdobyte przez lata materiały i dzie?ki temu teraz moz?emy raczyc? sie? ta? chwytaja?ca? za serce opowies?cia?.
.
Japonia.Rok 1957
Naoko Nakamura wywodza?ca sie? z tradycyjnej,japon?skiej rodziny zakochuje sie? w amerykan?skim marynarzu.I choc? został juz? jej wybrany odpowiedni kandydat na me?z?a,Naoko pragnie przestawic? swojego wybranka rodzinie.Bardzo liczy na ich akceptacje i wsparcie.Jednak ich los z go?ry jest skazany na poraz?ke?.Dziewczyna staje przed ogromnie trudna? decyzja?.Co wybrac??Rodzine??Miłos?c??Wiernos?c??A moz?e wieczna? han?be??Ten wybo?r,ta jedna decyzja juz? na zawsze odmieni jej z?ycie,a nawet los.
.
Stany Zjednoczone.Czasy wspo?łczesne.
Na łoz?u s?mieci ojciec swej co?rce pragnie przekazac? dawna? historie? swojej miłos?ci.Jednak historie,kto?re od niego słyszy tak dobrze zna i pamie?ta,gdyz? opowiadał je wszystkie w dziecin?stwie.Kiedy Tori była jeszcze mała? dziewczyna?.A jednak,list,kto?ry trafia w jej w re?ce zmienia wszystko.Tori pragnie odnalez?c? kobiete?,kto?ra niegdys? skradła serce jej ojcu.W tym celu wybiera sie? w podro?z? az? do Japonii.Co tam odkryje?
.
KOBIETA W BIAŁYM KIMONIE Ann Johns @anajohns_author to nie tylko genialny debiut,ale takz?e poruszaja?ca i wzruszaja?ca historia.Autorka wykazała sie? niezwykła? wraz?liwos?cia?,subtelnos?cia? i delikatnos?cia?.Oryginalna fabuła porywa w oba tak ro?z?ne s?wiaty,kto?re skrywaja? jedna?,bolesna? tajemnice?.Przepie?knie zostało tu zarysowane całe tło i portrety postaci.Dodatkowo intensywnie moz?emy poczuc? ten niepowtarzalny wre?cz magiczny klimat.Powies?c? nasycona została wieloma emocjami,barwami i refleksjami.Była to zdecydowanie prawdziwa uczta czytelnicza.POLECAM!

 

Wydawnictwo Kobiece

10/10

 

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarenKa
KarenKa
Przeczytane:2021-02-18, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - LightShine
LightShine
Przeczytane:2021-02-18, Ocena: 5, Przeczytałem,

Ta książka to zdecydowanie niesamowita i wciągająca historia, a zarazem zderzenie dwóch światów. Wiemy, że w trakcie konfliktów wojennych ludziom jest ciężką, jednak bez poznania szczegół nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo.

Opisany los Naoko jest zdecydowanie opowieścią o przeciwnościach losu, miłości i poświęceniu. Jej upór mimo przeciwności jest inspirujący, a jednocześnie rozrywa serce. Fakt, że wiele kobiet miało podobne przeżycia jest zwyczajnie przerażający.

Historia Tori uświadamia, że mimo ogromnej bliskości z rodziną możemy niewiele o niej wiedzieć bo nam czegoś nie powiedzieli. Jej determinacja w dążeniu do odkrycia prawdy jest godna podziwu, tak samo jak wytrwałość.

Między rozdziałami dostajemy pewne wskazówki odnośnie całości, a łączenie faktów i potwierdzenie domysłów jest bardzo satysfakcjonujące. Zdecydowanie muszę wspomnieć także o tym, że ta książka zagrała na moich uczuciach. Niejednokrotnie bolało mnie serce bądź na ustach pojawiał się niespodziewany uśmiech.

Chodź zwykle zbytnio tego nie robię tym razem udało mi się znaleźć sporo cytatów/fraz oraz zdań, które wymagały zaznaczenia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - LadyPasja
LadyPasja
Przeczytane:2021-02-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

„Kobieta w białym kimonie” autorstwa Ana Johns to książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie.

Dwie kobiety.

Dwie tradycje.

Dwie historie.

I jedna łącząca je prawda, którą trzeba odkryć.

To niezwykła opowieść o sile miłości, kobiecej determinacji i szacunku do drugiego człowieka, ale również o złu wynikającym ze stawiania granic pomiędzy My i Oni.

To książka o walce rozsądku z uczuciem, wyborem pomiędzy dobrem rodziny a dobrem własnym.

Poznajemy Naoko Nakamurę w czasie wielkich zmian życiowych „teraz, gdy amerykańskie ideały toczą wojnę z tą pradawną tradycją, rodzina decyduje wyłącznie o tym, kogo mi przedstawi. Do mnie należy wybór, kogo poślubię. Oczywiście posiadanie wyboru i możliwość dokonania go to dwie różne sprawy. Na tym polega moje wyzwanie.” To ciekawy portret kobiety wkraczającej w dorosłość w Japonii w latach 50, w burzliwych czasach zderzenia japońskiej tradycji z amerykańską nowoczesnością. To portret kobiety walczącej o możliwość samodzielnego podejmowania, walka o stanowienie o sobie, walka o prawo do wyboru.

Druga kobieta – Tori Kovać podejmuje próbę poznania prawdy o zmarłym ojcu, o jego prawdziwej historii. Stara się dowieźć, że wiara w prawdę o tacie jest uzasadniona… mimo zawirowań spowodowanych tajemniczym listem, wywołującym lawinę pytań, budzącym niepokój, podkopującym wiarę w prawość człowieka.

Książka urzeka delikatnym, miękkim językiem, otula klimatem i przenosi czytelnika w świat japońskiej tradycji. Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy cenią literaturę o miłości dającej siłę do walki o siebie oraz tym, których ciekawią przemiany społeczne i wpływ tradycji na życie jednostki.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwo Kobiece.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Spowiedź Goebbelsa
Christopher Macht
Spowiedź Goebbelsa
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Niskorosła
Joanna Bartoń
Niskorosła
Wędrówka
Anna Onichimowska
Wędrówka
Sam i Watson patrzą sercem
Ghislaine Dulier
Sam i Watson patrzą sercem
Największy sekret
Rhonda Byrne
Największy sekret
Pokaż wszystkie recenzje