Życie czy śmierć?
Jeden rzut monetą decyduje o wszystkim.
W pobliżu sopockiej Opery Leśnej zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety z zabytkową monetą zaciśniętą w dłoni. Ofiara jest naga, a niedaleko ciała policjanci znajdują jej dokumenty, starannie złożone ubranie i kwiat hibiskusa. Wszystko wskazuje na to, że morderca zamierza prowadzić ze śledczymi niebezpieczną grę na własnych zasadach.
Do akcji wkraczają prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska, którzy wraz z grupą specjalistów kryminalistyki będą musieli ułożyć niezwykle skomplikowaną układankę, by dopaść sprawcę. Czy im się to uda? Czy wygrają z umykającym czasem? Co jest prawdą a co iluzją? I jaki związek z prowadzonym dochodzeniem ma cierpiąca na neurogenną utratę wzroku fizyczka oraz młodzież mieszkająca w trójmiejskim ośrodku wychowawczym na początku lat dwutysięcznych?
Pozorne przyjaźnie, złudzenia, zdrady, mamienie zmysłów...
Oto Fiolet, kolejny tom bestsellerowej serii Kolory zła.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 512
Wiecie co to za uczucie, gdy wracacie do serii po latach i boicie się, że magia zniknęła? Ja bałam się mocno. Ale „Fiolet” przywrócił mi wiarę w to, że polski kryminał może być eteryczny i miażdżący jednocześnie 🌪️
Klimat? Gęsty zmierzch – dosłownie i w przenośni. Autorka operuje barwami jak mało kto, a ten odcień jest najciemniejszy z dotychczasowych. Nie ma tu tanich skoków adrenaliny jest niepokój, który wsiąka pod skórę.
Fabuła zamyka pewne wątki, ale nie podaje wszystkiego na tacy. Autorka znów bawi się perspektywą, a prawda odsłania się powoli – czasem boleśnie. Zero lukru, zero łatwych rozwiązań.
Bohaterowie? Jeśli znacie cykl, wiecie, że autorka nie rozdaje czystych kart. Tutaj każdy ma coś na sumieniu, a ja łapałam się na tym, że współczułam postaciom, które w normalnym thrillerze bym znienawidziła. Emocje: frustracja, smutek, czasem ulga, ale taka gorzka.
Styl autorki dojrzał jeszcze bardziej. Oszczędne dialogi, dbałość o detale i to niesamowite budowanie napięcia przez… ciszę. Tempo akcji jest zmienne – są rozdziały jak oddech, są jak sprint. Całość pochłonęłam w dwa wieczory, choć momentami musiałam odłożyć, żeby ochłonąć.
„Fiolet” to siódmy tom bestsellerowej serii „Kolory zła”. W malowniczej okolicy sopockiej Opery Leśnej zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. W dłoni ofiary tkwi zabytkowa moneta, a obok starannie złożono jej ubranie oraz kwiat hibiskusa.
Morderca nie ułatwia śledztwa – wręcz przeciwnie, wikła je w niebezpieczną grę, w której stawką jest prawda i życie ofiar. Do akcji wkraczają znani z poprzednich tomów prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska, którzy wraz z zespołem specjalistów kryminalistyki stają przed wyjątkowo skomplikowaną zagadką. Tropy prowadzą donikąd, a czas ucieka. Wątki współczesnego śledztwa przeplatają się z historią z początku lat dwutysięcznych, którą poznajemy przez losy młodzieży z trójmiejskiego ośrodka wychowawczego oraz cierpiącej na neurogenną utratę wzroku fizyczki.
Autorka mistrzowsko zaciera granice między prawdą a iluzją, prowadząc czytelnika przez pozornie niezwiązane ze sobą wątki. Na kartach powieści znajdziemy opowieści o pozornych przyjaźniach, które okazują się pułapką, o zdradach, które niszczą zaufanie, o złudzeniach, które zniekształcają rzeczywistość.
To kryminał dla fanów skomplikowanych zagadek kryminalnych i mrocznych tajemnic z przeszłości, którzy docenią nie tylko poszukiwanie sprawcy, ale także głęboką analizę ludzkich relacji.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
kolorem fioletu
stąpa ludzka dusza
po krańcach grzechów
zakopanych
czerpie siłę
zasłania, co jasne
tajemnicą myśli
wezbranych
usta ma cierpkie
dłonie rozkłada
modlitwą słów
pamiętanych
jest snem
i wspomnieniem
najgorszym cierpieniem
stare rany
pleśnią porośnięte
w zczerniałych pomrokach
ożywają
drapią i pulsują
ciągną za rękę
i nie zasypiają
orzeł czy reszka
życie czy śmierć
one wybierają
to cisza
ból pod żebrami
rozpada się cieniami
rozlewał się fiolet
po niebie rozedrganym
zmierzchem win
nienazwanych
smutno i pięknie
krucho i niepewnie
łez niespotykanych
i wołał o deszcz
deszcz fioletowy
z ukłonów czerni
namalowanych
na duszy stłumionej
nieutulonej
Czerń rozchyliła kurtynę. Na leśnym poszyciu. Zostawiła ciszę o martwych oczach. Dłonie złożone i urwaną modlitwę. Ucichły ptaki nawet. Jakby czuły, że to czyjś koniec. Śmierć przyszła tu nieproszona, a jednak została przyjęta. Była jak obietnica. Znak i symbol. Miała zapach wilgoci i dzieciństwa. Przeszłości o krawędziach bez łagodnych uniesień. Młodzieńczych lat, które nie miały dobrych wspomnień.
Pięknie tutaj i symbolicznie. Ach, jak pięknie! Można doszukiwać się znaczeń i konfrontować je z tą historią. Można czytać i przeżywać. Czuć i chwytać. Kwiat hibiskusa, moneta zaciśnięta w dłoni, kolor fioletu. Tyle tutaj przestrzeni na interpretację. Łączenie zdarzeń i emocji. Bo znów przeszłość krąży nad teraźniejszością. Pozwala jej odkryć przyczynę. Przywołuje obrazy i scala części tej historii w jeden głos. A wszystko to skąpane w fioletowej poświacie. Wszystko iskrzy się i drapie niemiłosiernie.
Cudnie mi w tej książce wszystko współgra. Piękne Trójmiasto, wyjątkowi bohaterowie i przepiękne emocje. Autorka stworzyła świat, w którym trauma odbiera wzrok skuteczniej niż ciemność, a zadane kiedyś krzywdy wracają z nieokiełznana chęcią zemsty. Bo nie ma grzechów, za które nie trzeba zapłacić. Może nie będzie to moja ulubiona część tej serii, bo Błękit najmocniej wyrył w moim sercu ślad, ale to wciąż najwyższa półka jeśli chodzi o polski kryminał. Polecam z całych sił.
,,Fiolet" to już siódma część tej serii. Podobnie jak poprzednie części i posiada ciekawą zagadkę do rozwiązania.
Autorka zabiera nas do Sopotu, gdzie zostają odnalezione zwłoki pewnej kobiety. Ciało jest nagie, a obok staraninie ułożone są ubrania i dokumenty. W dłoni natomiast znajduje się moneta. Sprawą zajmują się Leopold Bilski i Anna Górska. Rozpoczyna się walka z czasem. Czy uda im się odkryć prawdę?
Autorka jak zwykle stworzyła świetną intrygę kryminalną, a jej rozwiązanie nie należy do oczywistych. Kolejnym atutem tej serii pozostaje klimat - mroczny i pełen narastającego napięcia. Tempo akcji utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. Obok spokojniejszych fragmentów, skupionych na psychologii postaci, pojawiają się również bardziej dynamiczne sceny, które skutecznie podtrzymują zainteresowanie czytelnika.
Oprócz dobrze zbudowanej zagadki kryminalnej, mamy tutaj również warstwę obyczajową. Osobiście uwielbiam takie połączenie. Dzięki niemu mogę lepiej poznać bohaterów. Nie tylko to jacy są w swojej pracy, ale również ich życie prywatne.
Książka napisana jest lekkim i przystępnym stylem. Czas spędzony z nią jest bardzo miło spędzonym czasem.
Książkę polecam głównie fanom tej serii. Jeśli czytaliście poprzednie części to koniecznie musicie przeczytać również ,,Fiolet".
A jeśli jeszcze nie znacie ,,Kolorów zła" to polecam czytać od pierwszego tomu. Każda okładka jest innego koloru, a razem wyglądają przepięknie na regale.
Nowy kolor bestsellerowej serii ,,Kolory zła" Małgorzaty Oliwii Sobczak Obsesyjna miłość, podziemne tunele i punk rock na tle ustrojowej przemiany końca...
II część bestsellerowej serii Małgorzaty Oliwii Sobczak "Kolory zła". Poprzednia książka autorki "Czerwień" uznana została za jeden z najważniejszych debiutów...
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Jestem pod wrażeniem ułożenia całej serii tak, że pomimo kolorów okładek, potrafiły bezpośrednio nawiązywać do samych barw, a w tym przypadku fioletu. Tutaj jest to obezwładniająca śmierć, dawność i ważność tego, co było. Oprawca lubi zagrywki psychologiczne, gdzie ofiara nie ma pojęcia o co mu chodzi, gdyż nie zawsze zwraca się do niej jak do prostego człowieka. Ważnym elementem gry jaką prowadzi jest stara moneta, która ma bardzo ważne znaczenie. Wszystko jest ułożone w klimacie, który można kroić nożem. Sceny bywają przedłużane, niczym wyrywanie nóg stonodze i spoglądanie jak z każdym bólem gaśnie coraz bardziej, ale nadal żyje. Cokolwiek tu nie było, nie było obrzydliwe, tylko przerażające, ukazujące jakąś chorą psychikę, gdzie odruchowo czytelnik boi się tego, co zastanie później. My znamy sceny z tego co on z nią robi jak i tego, co się dzieje później, w jakim kierunku jest prowadzone śledztwo. Mnie zaciekawiło coś jeszcze, bo w momencie, kiedy on już tą ofiarę miał czytaliśmy o tym jak to sama ofiara wiedziała, że nie ma w życiu szczęścia, że spotykają ją tylko same złe rzeczy, że tylko ją dosięga pech. To daje przykład tego jak człowiek potrafi wymarzyć sobie swoją przyszłość. Kiedy dotarło do mnie jej myślenie, przestałam obierać ją jako przypadkową ofiarę, a zauważać, że sami ściągamy na siebie to co mówimy o sobie. Tu chcę jedynie podkreślić talent autorki, która potrafiła się wgryźć w energię braku, jak i oczekiwania na pozytywne rozpatrzenie poszukiwania zabójcy. Bowiem w wersji, kiedy zostawało już prowadzone śledztwo, oni wiedzieli, że to grubsza sprawa i zatrudnili wyższych rangą. Wciąż była wiara w to, że połączą wszystkie kropki i tak im się udało. Jeśli chodzi o emocje, to mamy tu dużo przemocy, wpierw psychicznej, a później fizycznej. Ofiara musi zostać zmiażdżona intelektualnie i czuć, że to wszystko jest jej winą. Sprawa zabytkowej monety bardzo mnie tutaj ciekawiła, gdyż samo jej znaczenie nie jest tak dokładnie wyjaśnione. Na wszystko musi przyjść tutaj odpowiedni czas i miejsce. Aby dokładniej poznać osoby, które tutaj występują, będziemy wkraczali w ich sferę prywatną, by wpierw wyrobić sobie o nich pewną opinię, a później obserwować, czy jest spójna z ich działaniem.
Jak widać jest to tom siódmy, ale akcja jest poprowadzona tak, że można ją czytać oddzielnie. Ja dotychczas przeczytałam trzy wcześniejsze książki, dlatego mogę wam powiedzieć, że jest w nich takie samo działanie. Jeśli już jedna przypadnie wam do gustu, spokojnie można sięgać po kolejne:-)