Groźny wyraz twarzy oraz seksowny uśmieszek Ansona Hunta wyraźnie dają mi do zrozumienia, że powinnam trzymać się od niego z daleka. W dodatku jest on najlepszym przyjacielem mojego brata. Te trzy powody są wystarczające, abym go unikała.
I nawet nie chcę wspominać, że Anson właśnie rozpoczął pracę nad renowacją mojego domu.
Ten facet stanowi moje całkowite przeciwieństwo: marudny, nieuprzejmy i lubi samotność. Nieważne, ile razy próbuję zachować się wobec niego wyjątkowo miło, on się nie ugina.
Do czasu aż widzi, jak się rozpadam. Wtedy trwa przy mnie i przychodzi z pomocą, by się upewnić, czy czuję się bezpieczna.
A ja w tej sytuacji nie mogę nic poradzić na pojawiającą się we mnie odrobinę żaru. Wystarczy tylko jedna chwila, by iskra przerodziła się w prawdziwy płomień.
Anson jednak skrywa mroczne tajemnice. Kiedy te ujrzą światło dzienne, żadne z nas nie wyjdzie z tego bez szwanku…
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2025-10-16
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 460
Tytuł oryginału: Fragile Sanctuary
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Gurgul
Twórczość Catherine Cowles pokochałam za sprawą serii ,,Lost & Found", ale z racji tego, że dobiegła już końca, sukcesywnie staram się sięgać po kolejne publikacje jej autorstwa. Tym razem postanowiłam rozpocząć przygodę z kolejną serią, która wyszła spod jej pióra, czyli ,,Sparrow Falls". Czy pierwsza odsłona nowego cyklu również przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami historii są Rhodes i Anson. Oboje mają za sobą trudną przeszłość. Ona straciła rodziców i młodszą siostrę w pożarze ich rodzinnego domu, natomiast on nie może pogodzić się ze śmiercią siostry, pozbawionej życia przez jednego z seryjnych morderców, którego mężczyzna tropił wraz z innymi agentami. Chociaż Anson odszedł z pracy i całkowicie zmienił branżę, ponieważ aktualnie zajmuje się renowacją domów, jego przeszłość nieustannie daje o sobie znać. Czy dwoje tak poranionych osób będzie miało szansę na stworzenie prawdziwego związku?
Jedno jest pewne. Gdy Rhodes znajdzie się w niebezpieczeństwie, Anson za wszelką cenę będzie próbował ją chronić. Czy mu się to uda? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Catherine Cowles przyzwyczaiła mnie do tego, że w swojej twórczości zawsze łączy wątek romantyczny z kryminalnym. Dlatego nie inaczej było również w przypadku tej książki. Jednak tym razem nie jestem w pełni zadowolona z tego, jak go poprowadziła. Oczywiście w początkowej fazie książki, ów wątek mocno trzymał mnie w napięciu i właściwie moje podejrzenia co do tego, kto tym razem okaże się antagonistą, zmieniały się co dwa-trzy rozdziały. Natomiast, gdy obie sprawy zaczęły się ze sobą łączyć, doszłam do wniosku, że tym razem autorkę nieco poniosła wyobraźnia. Dla mnie był to zwyczajnie zbyt duży zbieg okoliczności, przez co poczułam się trochę rozczarowana takim rozwiązaniem, ale oczywiście są to tylko i wyłącznie moje osobiste odczucia. Dla innych czytelników może to się okazać świetnym pomysłem, ale ja poznałam już twórczość autorki na tyle, że doskonale wiem, że stać ją na więcej.
Natomiast wątek romantyczny wyszedł całkiem w porządku. Mam wprawdzie delikatne zastrzeżenia, ale są to raczej drobnostki. Poczułam chemię między bohaterami, a to w przypadku romansu jest najważniejsze, więc nie będę się tu zbytnio czepiać.
Jestem za to bardzo ciekawa wątku Shepa -- przybranego brata głównej bohaterki i jej nowej koleżanki z pracy Thei, który miał już swój delikatny zarys w tej części, więc w następnym miesiącu z pewnością sięgnę po ,,Delikatną ucieczkę".
Pewnej nocy niemal pozbawiono życia Wren Williams, a to, co jej pozostało, było już tylko ruiną. Dziewczyna straciła wszystko, co kochała, w tym także...
Przeczytane:2025-11-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Wydawnictwo NieZwykłe,
"Nigdy nie myślałem, że szczęście może boleć. Ale teraz znałem prawdę. Szczęście to największa tortura, bo można je stracić – i wtedy boli bardziej, niż gdybyś nigdy go nie zaznał".
"...wiedziałem lepiej niż większość, że wszechświat nie ma litości, kiedy rozdaje ciosy. Potrafi uderzyć, gdy najmniej się tego spodziewasz. I zniszczyć tych, którzy najmniej na to zasłużyli".
Gdybym miała wybrać najlepszą zagraniczną autorkę, która po prostu w sposób mistrzowski łączy ze sobą romans z kryminałem byłaby to bez dwóch zdań Catherine Cowles. Książki tej autorki mają w sobie "to coś" czego czytelnik podczas lektury potrzebuje niczym tlenu. Są to m.in wciągająca, rozbudowana fabuła, bohaterowie, którzy skrywają pewne tajemnice i mierzą się z demonami przeszłości, sloooow burn dopracowany do perfekcji oraz zagadka kryminalna, która nie pozwala Wam odłożyć książki nawet na ułamek sekundy, dopóki nie dowiecie się kto jest w powieści czarnym charakterem? Oczywiście z powyższym tytułem nie było inaczej 🥰
"Krucha Ostoja" będzie książką, która pokaże Wam istotę otaczania się dobrymi ludźmi na których można polegać i którzy nie omieszkają wyciągnąć do nas pomocnej dłoni, nawet jeżeli chodziłoby tylko o to, aby nas wysłuchać. Pokazuje jak trudno jest samemu przebrnąć przez zdarzenia z przeszłości oraz także o ile łatwiej jest wrócić "do normalności" po traumatycznych wydarzeniach, jeśli ma się obok osoby godne zaufania.
Książka ta zdecydowanie będzie kolejną powieścią, która znajdzie się w mojej topce najlepszych przeczytanych do tej pory tytułów. Mimo, iż w historiach Catherine można zauważyć pewną powtarzalność to w dalszym ciągu potrafi ona zarówno zaskoczyć czytelnika jak i spowodować, że Wasze serca zabiją szybciej 😎
Zdecydowanie #mustreadromance 😍