Lwowski ptak

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2018-10-22
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788381471725
Liczba stron: 378

Ocena: 4.8 (5 głosów)

Bohaterska obrona Lwowa widziana oczami młodej dziewczyny

Piętnastoletnia Tońka jest wielką patriotką. Swój protest przeciwko zawładnięciu polskim Lwowem przez Ukrainę wyraża chęcią przyłączenia się do walczącej młodzieży. Dowództwo uważa jednak, że dziewczyny mogą być co najwyżej sanitariuszkami, a nie stawać na froncie z bronią w ręku. Zdeterminowana Tońka nie zamierza się poddawać. Przebiera się za mężczyznę, ścina włosy i pod przybranym imieniem Hipolit dostaje się do liniowych oddziałów. Czy wzorem mitycznej królowej Amazonek, Hippolity, uda jej się stoczyć bohaterską walkę z nieprzyjacielem?
Ta poruszająca powieść została napisana dla uczczenia pamięci setek lwowskich dzieci, które w listopadzie 1918 roku chwyciły za broń, pragnąc bronić ojczyzny. Niesłychany patriotyzm, heroiczne bohaterstwo i chęć poświęcenia dla najwyższych idei sprawiły, że marzenia pokoleń mogły się spełnić.

Kapitan „Wiktor” spojrzał na mnie dość chłodno.
– Nie mam żadnych środków medycznych, więc funk¬cja sanitariuszki będzie bez zabezpieczenia medycznego.
– Ja się zgłaszam do szeregów bojowych.
– Mam kilka wolnych karabinów, ale jak panienka będzie wyglądała? Wróg z oddali pomyśli, że jaka cza-rownica z miotłą stoi – zaśmiał się.
– Może to i dobrze, wtedy się wystraszy. Bo patrząc na was, z daleka się widzi, że tu same dzieciuchy –odparowałam.
– Ha, ha… – roześmiał się głośno. – I jeszcze py¬skata. Przyjmuję na sanitariuszkę – powiedział tonem niedopuszczającym dyskusji.

Piotr Tymiński urodzony w 1969 roku. Historyk z wykształcenia i zamiłowania, specjalista w dziedzinie mniejszości narodowych w Polsce. Jego twórczości przyświeca myśl przekazywania czytelnikom wiadomości z naszych dziejów w jak najbardziej przystępny sposób. Autor poczytnych powieści historycznych: „Wołyń. Bez litości” oraz „Przybysz”.

Kup książkę Lwowski ptak

Zobacz także

Polecana recenzja

W listopadzie 2018 minęło dokładnie sto lat od słynnej Obrony Lwowa (początkowych etapów walki), w której z niezwykłą odwagą i wiarą w powodzenie uczestniczyły nawet dzieci – na stałe zapisane na kartach historii jako Orlęta Lwowskie. Właśnie im Piotr Tymiński oddaje hołd w swojej najnowszej książce. Piętnastoletnia Tońka uważa się za wielką patriotkę. Gdy Ukraińcy zajmują jej rodzinne miasto, natychmiast podejmuje decyzję o rzuceniu się w bój o wolność Lwowa. Jednak nie odpowiada jej bycie „tylko” sanitariuszką – marzy o walce na linii ognia. By zostać wcieloną do armii, używa fortelu – obcina włosy i przebiera się za chłopca, oczywiście, cel swój realizuje. Dobrze zna się na broni (złapałam karabin, szybko zorientowałam się, że jest to jednostrzałowy stary werndl), bo kiedyś (kiedy? gdy była dzieckiem?) brat ją uczył strzelać, a gdy ma obsłużyć CKM, nie chce żadnych instrukcji, bo już RAZ strzelała z takiej broni i wszystko o niej wie. Jest w tym wszystkim niezwykle naiwna, buńczuczna i niekiedy nawet groteskowa. Niestety, kreacja tej postaci kładzie się cieniem na całej powieści. Co rusz Antonina wypowiada słowa, które zupełnie nie pasują ani do jej wieku (np. Nie byłam w stanie skupić się na liturgii, a widok wnętrza budowli z poprzecznym transeptem i wydłużonym prezbiterium tym razem nie wpłynął na mnie kojąco), ani do pozycji społecznej ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Lwowski ptak

Avatar użytkownika - MonikaOlga
MonikaOlga
Przeczytane:,

W swojej najnowszej powieści Piotr Tymiński przenosi nas do Lwowa 1918 roku i przybliża temat obrony tego miasta. Przez dwadzieścia dwa dni Polacy mieszkający we Lwowie walczyli o to, aby ich miasto znalazło się w granicach odradzającej się Polski. Ale to była szczególna walka, ponieważ za broń chwyciła głównie młodzież. Na odsiecz wojskową z centralnej Polski czekali z wytęsknieniem, ale nie mogli siedzieć bezczynnie, gdy tymczasem Ukraińcy próbowali przejąć władzę w mieście.

Dwadzieścia dwa dni walk w mieście o każdą kamienicę i o każdą ulicę. Dwadzieścia dwa dni ciężkich zmagań. Dwadzieścia dwa dni oczekiwania na pomoc Wojska Polskiego. To były niewymownie trudne dwadzieścia dwa dni listopada 1918 roku. Tym bardziej, że do walki stanęła w większości młodzież szkolna i akademicka. To im przyszło stoczyć bój o swoje miasto… Jakie oni mogli mieć doświadczenie? Jakie perspektywy zwycięstwa? A jednak nie zawahali się…

Piotr Tymiński główną bohaterką uczynił piętnastoletnią Antoninę i to z jej perspektywy poznajemy całą historię. Tosia nie wyobrażała sobie, aby jej ukochane miasto znalazło się poza graniami Polski. Jak to?! Trzeba walczyć! Mało tego! Tońka była tak bardzo nastawiona bojowo, że nie przyjmowała do wiadomości tego, że nie będzie mogła walczyć z bronią w ręku. I to w sytuacji, gdy każdy strzelec jest na wagę złota. To nie czas na to, aby obowiązki rozdzielać według płci. Ona chce być żołnierzem, a nie sanitariuszką czy kucharką. I dopięła swego. Podstępem, ale jednak. Osiągnęła swój cel i udowodniła, że potrafi być wyborowym żołnierzem i bez mruknięcia wykonywać rozkazy swoich przełożonych. 

Autor skrupulatnie i bardzo szczegółowo odtworzył przebieg wydarzeń listopadowych z 1918 roku. Tu cały czas coś się dzieje. Czytelnik ani na chwilę nie ma wytchnienia. I mimo tego, że książka napisana jest bardzo przystępnym językiem, trzeba być skupionym i uważnym, bo … tyle się dzieje. A w toczące się bezustannie akcje bojowe autor wplata wątki bardzo prozaiczne. Taki zabieg sprawia, że uświadamiamy sobie bardzo wyraźnie, iż cały czas czytamy o autentycznych wydarzeniach, a przede wszystkim o autentycznych ludziach. 

Powieść skupia się oczywiście na walkach o Lwów, które stoczyła ta armia żołnierzy w szkolnych mundurkach, ale nie tylko. Tymiński zwraca uwagę na trudny proces konsolidacji państwa polskiego po odzyskaniu niepodległości. Największe punkty zapalne to oczywiście tereny graniczne. Ale w książce znajdziemy także motyw żydowskich mieszkańców Lwowa, którzy teoretycznie mieli zachować neutralność. A jak było w rzeczywistości? Kolejny ważny motyw to … nie dotrzymywanie słowa przez stronę ukraińską, która na przykład podczas oficjalnego rozejmu ściśle określonego w czasie … otwierała ogień do Polaków. Takich niuansów w książce możemy znaleźć więcej i to dzięki tym niuansom powieść zyskuje na swojej wartości. Bo to nie jest tylko rekonstrukcja walk o Lwów. Tu ważni są ludzie.

Warto sięgnąć po tę powieść z wielu powodów. Warto, by hasło Orlęta Lwowskie nie było tylko bezrefleksyjnym hasłem. Bo za nim stoją ludzie, którzy sto lat temu ginęli w walce na ulicach swojego ukochanego miasta. Bo byli Polakami, którzy nie chcieli być mniejszością narodową w obcym państwie, a cieszyć się wraz z pozostałymi rodakami niepodległą w końcu Polską. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Przeczytane:2018-11-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Recenzenckie, ***Wojenne czasy,

Orlęta Lwowskie – młodzi ludzie, nastolatki, mieszkańcy miasta nie godząc się na zajęcie przez żołnierzy austro-węgierskich pochodzenia ukraińskiego większości gmachów publicznych we Lwowie oraz utworzenie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej z wielkim oddaniem i determinacją walczyli o każdą ulicę, każdy gmach, każdą kamienicę czekając na posiłki wojska polskiego. Jak podaje Wikipedia w walkach we Lwowie od 1 do 22 listopada 1918 roku włącznie uczestniczyło z bronią w ręku lub w służbach pomocniczych 6022 osób, w tym 1374 uczniów szkół powszechnych i średnich oraz studentów. 2640 nie przekroczyło 25 roku życia, najmłodszy miał 9 lat.

Pośród wichrów i zamieci
Idą, idą Lwowskie Dzieci,
Drży karabin w słabej dłoni,
niech ich Łaska Boska broni.

Czemu łza z twych oczu płynie,
Wszak nie każdy żołnierz ginie,
Tylko pacierz zmów, może wrócę zdrów
I zobaczę wolny Lwów.
Prowadź, prowadź, Panno Święta,
Walczą Lwowskie dziś Orlęta,
Przysięgają Tobie święcie:
Polskim Lwów na wieki będzie.

Zapał w młodej duszy płonie,
Kulom nadstawiają skronie.
Święty domu próg nie przekroczy wróg,
A więc prowadź, prowadź, Bóg!

Słowami tej patriotycznej pieśni anonimowego autora chcę Was zachęcić do sięgnięcia po najnowszą powieść Piotra Tymińskiego zatytułowaną „Lwowski ptak”. Autor w bardzo interesujący sposób przybliżył czytelnikom tamte tragiczne wydarzenia, które w konsekwencji doprowadziły do odzyskania miasta i wycofania się oddziałów ukraińskich ze Lwowa w maju 1919 r.

Tońka, Antonina, Antosia – szesnastoletnia dziewczyna pragnie włączyć się do walki o utrzymanie Lwowa. Jej brat Franciszek od dłuższego już czasu walczy o niepodległość w szeregach polskiej armii, a ona teraz właśnie ma okazję przyłączyć się do obrońców ukochanego miasta. Niestety dla dziewcząt przewidziano jedynie rolę sanitariuszki, ewentualnie funkcję łączniczki, nie ma nawet mowy o udziale w zorganizowanej walce z wrogiem. Zdeterminowana bohaterka wzorem mitycznej Amazonki przebiera się w mundur szkolny brata i staje w szeregach Orląt jako Hipolit A. Szpak. Biegając z meldunkami po mieście pomiędzy punktami oporu, walcząc z karabinem w dłoni, stawiając czynny opór Tońka czuje się spełniona. Dziewczyna ma wiele szczęścia. Jej nieustraszone działania, odwaga i wytrwałość pomagają skutecznie niszczyć wroga…

Nie po raz pierwszy Piotr Tymiński bardzo ciekawie opisuje dziejowe wydarzenia. Fakty historyczne oraz warstwa fabularna ściśle łączą się ze sobą i uzupełniają. Z niezwykłą wnikliwością i szczegółowością autor oddaje realia tamtych dni. Ani przez moment nie wątpimy, że obrona Lwowa właśnie tak wyglądała, a młodzi ludzie biorący udział w walkach z całą pewnością ochoczo i odważnie stawali do boju. Autentyzm opisywanych wydarzeń poparty prawdą historyczną pozwala nam przyjąć te zdarzenia za pewnik. Postać Tońki bardzo przypadła mi do gustu. Dziewczyna w czepku urodzona mimo ustawicznego narażania się na śmierć cudem unikała kul i odłamków. Momentami zastanawiałam się, czy rzeczywiście jedna osoba może mieć aż tyle szczęścia?… Zakończenie nadzwyczaj trafnie dopasowane do reszty zdarzeń daje do myślenia i jest bezbłędnym podsumowaniem całej opowieści.
Powieść podzielona jest na części. W pierwszej poznajemy Antoninę i samo miasto na krótko przed 1 listopada, kiedy to rozpoczyna się batalia o Lwów. I tutaj zabrakło mi trochę atmosfery tamtych dni. Nie pasował mi ten spokój i beztroska, kiedy wszyscy mieszkańcy już wiedzieli co się święci. Nie odczułam napięcia towarzyszącego młodym ludziom zgłaszającym się na ochotnika do obrony miasta. W części drugiej, kiedy w szeregi Orląt wstępuje Hipolit wszystko wokół bohaterów nabiera zupełnie nowego znaczenia, niepokój wzrasta, poruszenie ogarnia mieszkańców i tak jest przez kolejne części aż do finału.

„Lwowski ptak” wspaniale wpisuje się w stulecie odzyskania niepodległości. To powieść dla dorosłych czytelników, ale także, a może nawet przede wszystkim dla młodzieży. To przecież opowieść o takich samych młodych ludziach tyle, że żyjących w dużo trudniejszych czasach, dla których patriotyzm to była oczywistość, konkretna postawa, świadome działanie. A dziś?…

Pierwsza refleksja jaka mi się nasunęła po zakończonej lekturze jest taka, że z prawdziwą przyjemnością obejrzałabym „Lwowskiego ptaka” na kinowym ekranie. A resztę moich wrażeń już znacie, a zatem pozostaje mi tylko zaprosić Was, Drodzy Czytelnicy, do lektury tej rewelacyjnej powieści. Warto przenieść się do 1918 roku i przeżywać wraz z bohaterami ich heroiczną walkę o utrzymanie Lwowa, polskiego Lwowa.

Link do opinii

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2019/02/17-lwowski-ptak-piotr-tyminski.html
(...)Książki historyczne z reguły potrafią zanudzić czytelnika suchymi faktami, rozbudowanymi opisami bitew. Pan Piotr w bardzo umiejętny sposób ominął te nużące fragmenty. Postanowił ukazać przebieg bitwy z punktu widzenia nastolatki, która prowadzi pamiętnik, spisując w nim wydarzenia, których jest uczestniczką. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że czytelnik ma wrażenie, że słucha opowieści znajomej osoby. Nie wiadomo kiedy, a książka szybko się kończy, za sprawą dużej ilości dialogów, które powodują, że akcja książki nabiera tempa wraz z rozwojem bitwy o Lwów. Aż trudno uwierzyć, że tak małe dzieci mające co najmniej 10 lat potrafiły walczyć na równi z wyszkolonymi żołnierzami, sięgając często za broń, będąc łącznikami przekazującymi meldunki do pododdziałów. Główna bohaterka, nie bacząc na niebezpieczeństwo podejmuje się walki o ukochane miasto, przebierając się za chłopca. Nie chce być sanitariuszką, ona chce walczyć, dostarczać rozkazy. Dowódcy obrony Lwowa doceniają jej zaangażowanie, staje się ona nieocenionym żołnierzem, który potrafi sprostać nawet najtrudniejszemu zadaniu.
Za nim przeczytałam książkę, to została ona przeczytana przez moją szesnastoletnią córkę, która nie jest miłośniczką historii. I na moje pytanie: czy podobała ci się historia obrony Lwowa i walecznych dzieci? Odpowiedziała mi: Gdyby tak wszyscy pisali książki o historii naszego kraju, jak zrobił to pan Piotr, to ona zostaje miłośniczką historii. Bez przynudzania, rozbudowanych opisów, z przyjemnością przeczytała tą lekcję historii, która na długo zapadnie jej w pamięci. Chyba nie może być lepszej rekomendacji dla książki, niż zachwyt współczesnej nastolatki, która "Lwowskiego ptaka" wręcz pochłonęła i tylko ma jedno pytanie: Co się stało Tońką po tym jak została ranna? Tego już autor nie napisał (...)

Link do opinii

"Najważniejsze, by nienawiść nie zawładnęła twoim sercem".


 
Takich książek nam potrzeba – ukazujących prawdziwy patriotyzm, niezłomność walki i heroiczne bohaterstwo. Książek wyzwalających ogromne wzruszenie, dumę z postawy naszych przodków, ale także przemycające w zbeletryzowanej formie, kawałek historii, którą warto znać. Autor pisząc "Lwowskiego ptaka" złożył hołd Orlętom Lwowskim, co i ja również czynię.


 
Piotr Tymiński to z wykształcenia magister historii, specjalista od mniejszości narodowych w Polsce. Ojciec dwóch dorosłych synów, rocznik 1969. Autor dobrze przyjętych książek pt. "Wołyń. Bez litości" oraz "Przybysz".


Listopad 1918 r. Antonina, zwana Tońką pod wpływem wydarzeń we Lwowie, podejmuje ważną decyzję – ścina swoje włosy i jako Hipolit wstępuje do liniowych oddziałów walcząc z Ukraińcami o wolny Lwów. Bohaterka uczestnicy w walkach obronnych, widząc śmierć i zniszczenie oraz brak poszanowania dla jakichkolwiek żołnierskich zasad.


Spędziłam z Antoniną dwadzieścia dwa dni uczestnicząc w obronie Lwowa i pomimo tego, że wiem, iż jest to fikcyjna bohaterka to świadomość tego, że takich młodych ludzi było wielu, jest niezwykle porażająca. Porażająca w sensie nagłego zderzenia ideałów w jakie wówczas wierzyli z okrutną rzeczywistością. Tońka, jako piętnastoletnia dziewczyna zupełnie inaczej bowiem wyobrażała sobie patriotyczną walkę, a na pewno nie spodziewała się, że etos żołnierza to jedynie mrzonki, o jakich uczą w szkole. To odarcie ze wzniosłych ideałów i zderzenie się z bezwzględnością innych, jest najbardziej odczuwalne podczas lektury tej książki.


Polski Lwów walczył przed najazdem Ukraińców przy pomocy młodzieży. Pomyślcie sobie, jak zdeterminowani musieli być ówcześni młodzi ludzie, skoro Tońka nie podejmuje się roli sanitariuszki, jaka była wówczas przeznaczona dla kobiet, ale udaje mężczyznę, aby uczestniczyć w bezpośrednich walkach. Taka postawa zasługuje na najwyższy podziw i uznanie, tym bardziej, że nie jest to wyłącznie fikcja literacka, gdyż istniała kobieta, która walczyła o wolny Lwów w męskim przebraniu, o czym wspomina w posłowiu Piotr Tymiński.


Autor zastosował pierwszoosobową narrację głównej bohaterki, dzięki czemu czytelnik ma możliwość bezpośredniego współodczuwania wszelkich emocji, jakie targają Antoniną. Dziewczyna widzi bowiem przerażające sceny, z których wiele nie rozumie, a inne stara się usprawiedliwiać. Warto wspomnieć, że celowo uwspółcześniony przez autora język czyni przekaz całej tej historii bardziej czytelniejszym, co na pewno wraz z listami, jakie Tońka pisze do swojego brata, jest wartością dodaną tej lektury.


 
"Lwowski ptak" to książka, która z pewnością porusza serce, a także jest wspaniałą lekcją patriotyzmu. Warto na chwilę przenieść się do Lwowa i wraz z Antoniną uczestniczyć w dramatycznych walkach o wolne miasto. 

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2018-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018,

Piętnastoletnia Tońka jest wielką patriotką. Swój protest przeciwko zawładnięciu polskim Lwowem przez Ukrainę wyraża chęcią przyłączenia się do walczącej młodzieży. Dowództwo uważa jednak, że dziewczyny mogą być co najwyżej sanitariuszkami, a nie stawać na froncie z bronią w ręku. Zdeterminowana Tońka nie zamierza się poddawać. Przebiera się za mężczyznę, ścina włosy i pod przybranym imieniem Hipolit dostaje się do liniowych oddziałów. Czy wzorem mitycznej królowej Amazonek, Hippolity, uda jej się stoczyć bohaterską walkę z nieprzyjacielem?

 

Ta poruszająca powieść została napisana dla uczczenia pamięci setek lwowskich dzieci, które w listopadzie 1918 roku chwyciły za broń, pragnąc bronić ojczyzny. Niesłychany patriotyzm, heroiczne bohaterstwo i chęć poświęcenia dla najwyższych idei sprawiły, że marzenia pokoleń mogły się spełnić.

 

"Nawet wojna o piękne ideały jest brudna i pełna złych decyzji."

 

Czasem lubię oderwać się od obyczajówek, których czytam najwięcej i sięgnąć po coś innego. Tym razem będzie to książka poważna i ważna dla każdego Polaka. "Lwowski ptak" to powieść historyczna, a że znam dwie wcześniejsze książki autora, z przyjemnością i zaciekawieniem zasiadłam do lektury.

 

Towarzyszymy młodziutkiej Antoninie przez 22 dni w heroicznej walce o wolność Lwowa. Jak sam autor wyjaśnia w posłowiu, jest ona postacią fikcyjną. Jednak na kartach powieści przewijają się również prawdziwe osoby i wydarzenia. Piętnastoletnia Tońka budzi w czytelniku podziw. Obserwując jej ryzykowne działania, niejednokrotnie wstrzymujemy wraz z nią oddech, zaczynając ponownie oddychać, gdy znajduje się poza obstrzałem wroga. Choć i to też jest tylko względne bezpieczeństwo. Czy można wyobrazić sobie coś takiego? Bycie niepewnym jutra, ba nawet nie wiedząc czy przeżyjemy najbliższą godzinę? A tym bardziej, że to w sumie dzieci muszą zdawać sobie z tego sprawę? Ale takie niestety były realia wojny. Bitwy, która zabrała 109 uczniów.

 

"- Tam na ulicach dzieci giną za Polskę. Tam na ulicach trwa zryw powstańczy, a wy, panowie, o kapitulacji? Walczyć, walczyć na śmierć - wykrzyczałam w zapamiętaniu."

 

Ciekawym zabiegiem okazały się listy, a raczej zapiski w zeszycie, jakie pisała Tońka do brata Franka, a których nigdy nie wysłała, gdyż nie wiedziała gdzie przebywa chłopak. Dziewczyna przelewała na papier wszystko to, co się wydarzyło. Dzięki temu i sam czytelnik otrzymywał tak jakby skrót tego wszystkiego co ją spotykało.

 

Muszę przyznać, iż przez jakiś czas nie miałam pojęcia o co chodzi z tytułowym ptakiem. Jednak czytając, dość szybko zorientowałam się w czym rzecz i nie wyobrażam sobie, aby ta książka miała mieć inny tytuł.

 

Już od pierwszej strony uderza w czytelnika język, jakim jest napisana książka. Jest prosty, adekwatny do czasów jakie rozgrywają się na kartach powieści, acz dość mocno uwspółcześniony. Ale dzięki licznym wstawkom językowym całość nabrała odpowiedniego wydźwięku i pozwoliła wczuć się w położenie bohaterów.

 

Nie wiem jak niegdyś mógł wyglądać dawny polski Lwów, a i tego dzisiejszego nie widziałam na własne oczy, więc trudno mi powiedzieć czy tak to wszystko wyglądało. Jednakże dzięki dokładnym i rzeczowym opisom autora odniosłem wrażenie, że tak, gdyż oczami wyobraźni widziałam te uliczki, bramy, podwórza i zaułki.

 

"Lwowski ptak" to poruszająca powieść historyczna, która jest hołdem pamięci setek lwowskich dzieci, które z narażeniem życia, z niezwykłym odwagą broniły Polski. To książka o patriotyzmie, o bohaterach, o których nie wolno nam nigdy zapomnieć. Gwarantuję Wam, że warto poznać tę odważną dziewczynę walczącą w męskim przebraniu.

Link do opinii
Inne książki autora
Przybysz
Piotr Tymiński0
Okładka ksiązki - Przybysz

Rok 1944. Dwóch nastoletnich chłopców podejmuje ucieczkę z transportu na roboty do Rzeszy. Czy uda im się pokonać przeciwności i dotrzeć...

Wołyń bez litości
Piotr Tymiński0
Okładka ksiązki - Wołyń bez litości

Rok 1943. Kiedy sprzymierzeni na frontach II Wojny Światowej przełamują potęgę III Rzeszy, na Wołyniu dochodzi do eksterminacji Polaków. Stanisława Morowskiego...

Recenzje miesiąca
Róże w garażu
Agnieszka Tyszka
Róże w garażu
Czarne serce
Elisa Puricelli Guerra
Czarne serce
Meandry miłości
Katarzyna Bulicz-Kasprzak
Meandry miłości
Zakochane Trójmiasto
praca zbiorowa;
Zakochane Trójmiasto
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy