Okładka książki - Na Pomorzu. Zanim wróci echo win patronujemy

Na Pomorzu. Zanim wróci echo win



Tom 1 cyklu Na Pomorzu
Ocena: 5.8 (5 głosów)

Nad brzegiem Raduni, rzeki skrywającej sekrety minionych lat, zaczyna się opowieść o winie, miłości i odwadze. Gdy w przeddzień ślubu zostaje zamordowany Ignacy Dobrowolski, życie trzech kobiet zmienia się nieodwracalnie. Pogrążona w żałobie Antonina, by ratować rodzinny majątek, musi podjąć decyzje, które nie są zgodne z tym, co podpowiada serce. Matylda buntuje się przeciw narzuconym rolom i coraz wyraźniej czuje, że śmierć Ignacego nie była przypadkiem. Rozalia dźwiga złamane serce i tajemnice, które mogą zniszczyć je wszystkie. W cieniu pruskich reform, narastających napięć narodowych i nadchodzącej wojny dawne lojalności pękają, a granica między tym, co słuszne, a tym, co konieczne, staje się coraz mniej wyraźna. Zanim wróci echo win to pierwszy tom nowego cyklu Na Pomorzu autorki bestsellerowej trylogii Pewnego razu w Wolnym Mieście. Marlena Wittstock z niezwykłą delikatnością snuje historię o kobiecym doświadczeniu wojny, straty i samotności. Kreśli portrety kobiet szukających własnej drogi w czasie, gdy upada stary świat.

Informacje dodatkowe o Na Pomorzu. Zanim wróci echo win:

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-05-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368674170
Liczba stron: 400

Tagi: Proza literacka Literatura przygodowa Literatura obyczajowo-rodzinna Sagi rodzinne

więcej

Kup książkę Na Pomorzu. Zanim wróci echo win

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Na Pomorzu. Zanim wróci echo win - opinie o książce

Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-06-15, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,

Książka, z którą spędziłam przemiłe dwa dni, ledwo mogąc się od niej oderwać, a teraz wypatruję na horyzoncie premiery drugiego tomu. Mam nadzieję, że szybko się doczekam🤞🏻.

*

Antonina na dniach zostanie żoną swojego serdecznego przyjaciela, z którym zna się z czasów dzieciństwa. Byli niemal nierozłączni, aż w końcu stał się jej miłością życia.

 

Niestety, nad brzegiem Raduni doszło do zamachu na życie Ignacego, w wyniku którego poniósł śmierć.

 

Pogrążona w żałobie kobieta nie ma czasu na użalanie się, musi zarządzać majątkiem, ludźmi, interesami, bo na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za ojca i sióstrę.

 

W wyniku pruskich reform, widma nadciągającej wojny, biedy i trudów bycia samotną kobietą Antonina postanawia wyjść za mąż z rozsądku. 

 

Rozalia skrywa tajemnice, które mogą mocno namieszać w rodzinie Państwa, u których pracuje. Niestety, wiąże się to z ogromnym ciężarem, z którym ciężko jej sobie poradzić.

 

 

Matylda od małego nie tańczy tak, jak jej zagrają. Ma swoje zdanie, własne zasady i nie zamierza nikomu się podporządkowywać. Obiecuje także, że nigdy nie da się wplątać w żaden mariaż. 

 

Podejrzewa, że śmierć Ignacego nie była przypadkowa i stoi za nią ktoś, kogo zna, a komu zawadzał. 

 

Czy zdoła dojść do wyjaśnienia sprawy?

Jakie przykrości spotkają Antoninę, Matyldę oraz służkę Rozalię?

*

 

W książce pojawia się wiele śmierci i choć ciężko mi to powiedzieć, to... z niektórych jestem zadowolona. 

Wręcz sama trzymałam kciuki, by jeden z głównych bohaterów poległ w walce... przepraszam! Strasznie mi głupio, ale naprawdę jego śmierć była potrzebna, szczególnie że wplątał się w małżeństwo unieszczęśliwiając siebie, żonę oraz kobietę, którą szczerze kochał. 

 

 

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marleny i na pewno nie ostatnie!

 

Autorka idealnie oddała klimat początku XX wieku, a intrygami, kłamstwami i tajemnicami mocno namieszała w życiu bohaterów. 

Nie zapomniała także o dodaniu wątków pięknej, prawdziwej miłości, ale także tej nieszczęśliwej, jednostronnej, która niejednemu zniszczyła życie. 

 

 

Byłam pod ogromnym wrażeniem przemian, jakie zaszły w kobietach w wyniku konfliktu zbrojnego. Ich odwaga i heroizm budziły podziw.

 

Bardzo polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam,

Rodzinne sekrety pojawiają się w każdym pokoleniu rodziny, tu także miały swój nowy początek kolejne tajemnice, które ktoś pragnął ukryć przed światem...

 

Śmierć zabrała jej wszystkich, których kochała, po kolei traciła bliskich, jednak wojna zupełnie zmieniła losy wielu osób.

Za chwilę miała się odbyć uroczystość ślubna Antoniny i Ignacego. Wszystko przygotowane i taka tragedia...

Młoda kobieta nie potrafiła przerwać żałoby po mężczyźnie, którego darzyła pięknym uczuciem. Los niestety z niej zakpił, a kolejne wydarzenia nałożyły na jej drobne barki wiele obowiązków. By utrzymać rodzinną posiadłość, wykarmić ludzi i wywiązać się z ważnych zobowiązań, Nina musiała bardzo szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jedynym co mogła wówczas zrobić, to wyjść za mąż, a bliski przyjaciel z dzieciństwa był najlepszą osobą, która ją rozumiała. Tylko gdzie w tym wszystkim miłość?

Owocem małżeństwa było potomstwo, dwie córeczki bliźniaczki. Niestety, gdy dzieci się urodziły trwały działania zbrojne, a ich ojciec przebywał na froncie...

W tym czasie najbliższą osobą dla Antoniny była jej siostra Matylda.

 

Rewelacyjna opowieść zbudowana z życia i emocji, które z każdą stroną głębiej wnikają do serca. Fabuła książki to wzruszająca układanka zdarzeń naznaczonych smutkiem, łzami, tragedią, ale także ogromnym uczuciem. Cudowna powieść, wciągająca, poruszająca, która nie pozwala się oderwać od coraz głębiej zapadającej w pamięć historii. Kolejne sytuacje układają życie rodziny, co niestety nie jest łatwe w niespokojnym wojennym czasie. Wspaniała, niezapomniana przygoda literacka, to jedna z tych powieści, które na stałe zapisują się w pamięci.

Pierwsza część serii "Na Pomorzu" zaczarowała mnie swoim klimatem, tradycjami i wydarzeniami. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów, z przyjemnością przeczytam kontynuację historii.

Polecam z całego serca

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-06-10, Ocena: 6, Przeczytałem,

“Są gry z któych nie sposób się wycofać”.

Burzliwe czasy pruskich reform, narastających konfliktów narodowościowych i zbliżającej się wojny. Gdy tuż przed planowanym ślubem ginie Ignacy Dobrowolski, losy trzech kobiet splatają się w sposób, którego żadna z nich nie mogła przewidzieć. Antonina, pogrążona w bólu po utracie ukochanego, staje przed koniecznością ratowania rodzinnego majątku, musi podjąć wybory sprzeczne z jej pragnieniami. Matylda nie godzi się na życie wyznaczone przez społeczne oczekiwania i jest przekonana, że śmierć Ignacego kryje w sobie znacznie więcej, niż początkowo sądzono. Rozalia natomiast zmaga się z cierpieniem i ciężarem sekretów, które mogą na zawsze odmienić życie wszystkich kobiet. Dotychczas silne więzi zostają wystawione na próbę…

„Zanim wróci echo win” otwiera nowy cykl „Na Pomorzu”. To pełna emocji, subtelnie opowiedziana historia o kobietach próbujących odnaleźć siebie w świecie stojącym u progu wielkich zmian. Nie jest to powieść dynamiczna, jej rytm jest spokojniejszy, pozwala stopniowo zanurzyć się w świecie bohaterów i ich codzienności. Styl Marleny Wittstock jest piękny, barwny i obrazowy, a jednocześnie lekki i naturalny, co sprawia, że lektura daje ogromną przyjemność. To było niesamowite i piękne doświadczenie. Czuć tu ogrom wiedzy, dbałość o szczegóły, ale przede wszystkim emocje. Atutem powieści są bohaterowie, skomplikowani, autentyczni, wzbudzający wiele emocji. Antonina, Matylda i Rozalia to kobiety z krwi i kości: silne, odważne, wrażliwe, choć pełne lęku i niepewności. Każda niesie własny bagaż doświadczeń i próbuje odnaleźć swoje miejsce w rzeczywistości, która nie oszczędza im trudnych prób.

Powieść przepełniona emocjami, tęsknotą i cieniem nadchodzących wydarzeń, które na zawsze odmienią życie bohaterów. To historia o ludziach próbujących odnaleźć się w świecie, w którym nic nie jest już pewne. Autorka z dużą wrażliwością pokazuje, jak łatwo życie może wymknąć się spod kontroli. Strata ma tutaj wiele twarzy. To śmierć bliskich, utracone złudzenia, rozbite relacje i oddalające się marzenia. I to rewelacyjnie ukazane tło historyczne. Wielka historia splata się z losem zwykłych ludzi. Wyraźnie czuć atmosferę niepewności tamtych lat. Nadchodząca wojna, rzuca cień na życie bohaterów, zmuszając do przewartościowania tego, co wydawało się pewne. Całość osadzona jest w pięknie ukazanym Pomorzu, pełnym zieleni, ciszy i przestrzeni, które jednak skrywają w sobie tajemnice, niewypowiedziane słowa i bolesne sekrety.

To piękna, poruszająca i bardzo dojrzała historia o miłości, stracie i rodzinnych sekretach. Powieść, która skłania do refleksji i pozostaje w pamięci na długo. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii

"Dziedziczy się nie tylko oczy czy uśmiech. Dziedziczy się też cudze winy, cudze milczenia".

 

 

Kobiece doświadczenie wojny to nadal temat zbyt mało eksploatowany w literaturze, dlatego cieszy mnie fakt, że w nowym cyklu Marleny Wittstock zatytułowanym "Na Pomorzu" ten motyw właśnie staje się jego wątkiem przewodnim. Autorka konfrontuje bowiem czytelnika z oczywistą prawdą mówiącą o tym, że wojna czasami zmusza kobiety do przyjęcia nowych ról, a czasami otwiera przed nimi zupełnie nowe drzwi. Ta wielowymiarowość z jednej strony zatrważa, a z drugiej pokazuje wielką siłę kobiecej natury.

 

Marlena Wittstock to z wykształcenia i zawodu nauczycielka języka polskiego oraz historii w szkole podstawowej. Gdańszczanka z serca i przekonania. Jest szczęśliwą żoną i mamą dwóch córek, która wolne chwile spędza wśród roślin. Lubi ciszę poranka, czarną kawę, a pisze, bo inaczej nie potrafi. Zadebiutowała w 2025 r. książką pt. "Miasto miłości" będącą pierwszym tomem trzyczęściowego cyklu pt. "Pewnego razu w Wolnym Mieście".

 

Początek XX wieku. Antonina w dniu poprzedzającym swoje zaślubiny dowiaduje się o śmierci narzeczonego, który został zamordowany. Odtąd, pogrążona w żałobie w całości poświęca się prowadzeniu rodzinnego majątku. Jej siostra Matylda nie znosi ograniczeń i jedyne czego pragnie to wolności. Rozalia to służąca we dworze, która codziennie mierzy się z tajemnicą pozwalającą jej poznać, czym jest miłość. Każda z trzech kobiet szuka własnej drogi i dla każdej los szykuje kolejne niespodzianki.

 

"Zanim wróci echo win" to kolejna książka wpisująca się w kanon powieści z historią w tle, która ukazując losy fikcyjnych bohaterów na tle dziejowych zawirowań, przybliża wielką historię i wielkie dramaty jednostek. Tym razem autorka zabiera nas w pierwsze ćwierćwiecze XX wieku, gdzie centralnym punktem życia bohaterek jest dwór w Raduniewie. To miejsce pełni w powieści rolę ziemi i kapitału oraz dziedzictwa pokoleniowego, a poprzez swój uniwersalny charakter staje się swoistym łącznikiem pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Raduniewo to bowiem miejsce z duszą, którego codzienność opisana ze wszelkimi detalami pozwala w głowie czytelnika wytworzyć przeświadczenie, że dworek ten istniał naprawdę.

 

Prozie Marleny Wittstock z pewnością towarzyszy myśl mówiąca o tym, aby pamiętać o świecie, który zniknął. Świadczy o tym bogata warstwa opisowa ukazująca życie codzienne w Raduniewie. Czytelnik wraz z bohaterami uczestniczy bowiem w barwnej celebracji Zielonych Świątek, nie omija go wesele i imponujący ubiór ówczesnego pana młodego, z okazji Sobótek zawozi chłopom dary na pole, a nawet uczestniczy w powstawaniu szkółki dla wiejskich dzieci. Te elementy budują klimat epoki i pozwalają przenieść się na chwilę do tamtych, jakże innych czasów.

 

Antonina, Matylda i Rozalia to trzy kobiety, które charakterologicznie sporo dzieli, a zastosowany przez autorkę kontrast w kreacji ich postaci pogłębia podczas lektury współodczuwanie każdej z nich. Dwie siostry i ich służąca odgrywają w powieści inną rolę, wywołując przy tym podczas lektury różnorakie emocje. To, co jednak je łączy to w głównej mierze motyw doświadczenia wojny i przyjęcia na siebie zupełnie inne roli, czy to w postaci podjęcia pracy wolontariuszki na froncie czy też pracy w polu na równi ze służbą. Ów obraz poszukiwania własnej drogi w obliczu końca świata jaki znamy wysuwa się w fabule na pierwszy plan i okazuje się niezwykle angażujący.

 

Marlena Wittstock wplatając w fabułę swojej najnowszej powieści wątek kryminalny pokazała, że nie brakuje jej umiejętności budowania napięcia i podsuwania czytelnikowi fałszywych tropów. I pomimo zaskakującego finału w tej płaszczyźnie, śmiem twierdzić, że książka ta nie odpowiada w pełni na pytanie, czy wina zawsze leży tylko po jednej stronie. Jak się bowiem okazuje, echo wojny, rozpaczy oraz wspomnień jest obecne z nami wszędzie i czasami powraca do nas w najmniej spodziewanym momencie.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bibliotecznie
Bibliotecznie
Przeczytane:2026-06-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

"Zanim wróci echo win" to pierwszy tom cyklu Na Pomorzu Marleny Wittstock, autorki trylogii Pewnego razu w Wolnym Mieście. Dla mnie to pierwsze spotkanie z piórem tej pisarki, ale już mogę stwierdzić po lekturze pierwszego tomu, że niezwykle udane.

Mamy rok tysiąc dziewięćset dwunasty. Życie trzech głównych bohaterek tej historii nieodwracalnie zmienia się, kiedy w przeddzień ślubu umiera Ignacy Dobrowolski, narzeczony pierwszej z nich, Antoniny Brzezińskiej. Nagła śmierć mężczyzny pogrąża Ninę w żałobie na znacznie dłużej, niż wymaga tego tradycja. Kobieta nie potrafi pogodzić się ze stratą, ale życie toczy się dalej, a majątek rodowy wymaga prowadzenia, na które nie potrafi się zdobyć ojciec Antoniny. Pan Brzeziński wycofuje się z życia po śmierci zmarłej w połogu żony i dopiero co narodzonego synka. Nina, jako starsza z córek, odkłada na bok swój ból i cierpienie, aby przejąć obowiązki ojca i wraz z zarządcą majątku, Sewerynem, robi wszystko, aby majątek nie poszedł na zmarnowanie. Jej młodsza siostra, Matylda, wprawdzie nie ma głowy do prowadzenia gospodarstwa, ale pomaga, jak potrafi i bardzo martwi się o Ninę. Jest dziewczyną pełną buntu wobec uległej roli przeznaczonej kobietom i nie wyobraża sobie, aby sama miała kiedykolwiek stać się żoną, co postrzega jako niewolę i ubezwłasnowolnienie. Poza tym ma przeczucie, że śmierć Ignacego nie była wypadkiem, jednak mimo prowadzonego prywatnego śledztwa wciąż brakuje jej dowodów na potwierdzenie tej teorii. Trzecia bohaterka to osobista pokojówka Niny, Rozalia, która dźwiga na swych barkach ciężar nieszczęśliwej miłości i skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć życie wszystkich trzech kobiet.

Autorka świetnie przedstawiła tło społeczno-historyczne, dzięki któremu poznajemy nastroje panujące w tym trudnym przedwojennym czasie, kiedy Polska nie istniała na mapach, a bycie Polakiem stanowiło niemałe wyzwanie. Nasi bohaterowie (poza trzema kobietami w majątku przebywa sporo innych osób) mieszkają na terenie Prus Zachodnich i muszą podporządkować się panującym tam pruskim zasadom. Ich życie jednak wypełniają zawirowania nie tylko polityczne, ale także społeczne i rodzinne. Konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji okażą się brzemienne w skutki i niejednokrotnie wpłyną na życie wielu osób.

Portrety trzech bohaterek są dopracowane i pozwalają szybko polubić zarówno siostry Brzezińskie, jak i Rozalię. Opis ich losów powoli odsłania przed czytelnikiem wydarzenia, które stają się motorem kolejnych zdarzeń i rzucają światło na powody podejmowanych przez nie decyzji. Życie trzech bohaterek wypełnia cały wachlarz emocji, dzięki którym stają nam się one bliskie. Niezłomna Nina, która nie pozwala sobie na słabość, choć w gruncie rzeczy jest wrażliwa i bardzo cierpi po stracie ukochanego. Matylda, która boi się, że jeśli obdarzy uczuciem jakiegoś mężczyznę, zostanie zmuszona, by wyjść za niego za mąż, a to będzie jak kajdany założone na jej potrzebę wolności i niezależności. I wreszcie Rozalia, która jako pokojówka nie ma prawie nic, oprócz dźwiganego w tajemnicy cierpienia, a najbardziej nas zaskoczy związaną z jej życiem tajemnicą.

Wbrew pozorom jest tu też sporo zabawnych scen i dowcipnych dialogów, a zatem równowaga między trudnymi tematami a humorystycznymi zdarzeniami została zachowana. Najbardziej chyba podobał mi się dialog między Matyldą a Michałem Dobrowolskim, kiedy mężczyzna ratował młodszą pannę Brzezińską z niezłej opresji ;-) 

Trzy kobiety, trzy ścieżki, a w tle wojna, dylematy, nieodwracalne zmiany i splatające się nici, tworzące sieć pełną lęku, samotności i poczucia straty. Czy Nina, Matylda i Rozalia zdołają przetrwać trudny czas zmian zachodzących w ich życiu i na świecie? Jak potoczą się ich losy i czy znajdzie się w nich miejsce na odrobinę radości i szczęścia? 

Zachęcam do lektury pierwszego tomu cyklu Na Pomorzu, a sama z niecierpliwością czekam na część drugą.        

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 5, Przeczytałam,
Zdarza się tak, że trafiają w moje ręce czasami historie, w których największe dramaty nie rozgrywają się na oczach świata, ale w poruszającej ciszy. Gdzieś między słowami, spojrzeniami i tajemnicami, o których nikt nie ma odwagi opowiedzieć. Taką właśnie historią jest mój patronat medialny od wydawnictwa Szara Godzina - ,,Zanim wróci echo win" Marleny Wittstock. Powieść otwiera cykl ,,Na Pomorzu". Z przyjemnością pragnę polecić tę książkę i już dziś, całą serię czytelniczej uwadze. Powieść ,,Zanim wróci echo win" zaczyna się od śmierci. Jednak tak naprawdę historia ta opowiada o tym, co dzieje się później. O milczeniu, które zaczyna dzielić nawet najbliższych. O siostrzanej więzi, która wystawiona zostaje na najtrudniejszą próbę. Marlena Wittstock prowadzi czytelnika w świat, w którym przeszłość nie jest tylko tłem, ale pulsującą, żywą siłą. Nad brzegiem Raduni rozgrywa się historia, która naznaczona jest stratą, a tragedia, do której doszło, ma bolesne konsekwencje. Autorka snuje przed oczami czytelnika historię trzech kobiet, które zostają zmuszone do życia w rzeczywistości, na którą nie były gotowe. Antonina, rozdarta między uczuciem a obowiązkiem, odzwierciedla dramat wyborów, do których nie powinien być przymuszany człowiek. Matylda, jej siostra, wnosi do opowieści bunt i niezgodę na zastany porządek świata. Jej wątek jest światłem w tunelu, które udowadnia, że nawet w świecie pełnym ograniczeń, można odważnie poszukiwać prawdy. Jest również i Rozalia. Postać tajemnicza i w moim odczuciu wyjątkowo tragiczna. Kobieta jest jak cichy cień całej historii. Przepełniona bólem, dźwigająca na barkach tajemnice, które z czasem zaczynają ciążyć jej coraz bardziej. Czytając powieść, cały czas towarzyszyło mi pytanie, czy Rozalia zdoła odnaleźć spokój? Czy zazna szczęścia, zanim wróci echo win? W powieści najbardziej poruszyła mnie siła siostrzanej więzi i wszystkie trudne, kobiece doświadczenia. Wojna, choć jeszcze nieobecna w pełni, wywiera wyraźny wpływ na życie bohaterów. Zmienia relacje, poddaje w wątpliwość lojalność i zmusza do zmiany definicji tego, co jest właściwe. Marlena Wittstock snuje historię z niezwykłą delikatnością, nie unikając jednocześnie trudnych tematów. Jej narracja jest spokojna, wyważona, pełna emocjonalnej głębi. W powieści brak nagłych zwrotów akcji. Jest za to intrygujące, stopniowe odkrywanie tajemnic i prawd o bohaterach, ludzkiej naturze i otaczającym świecie. ,,Zanim wróci echo win" stanowi intrygujące, rzetelne i bardzo poruszające otwarcie większej historii. Pierwszy tom, pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu i autentyczną potrzebą sięgnięcia po kolejną część. Autorka bowiem, prowadzi czytelnika przez świat tajemnic, niedomówień i emocji, które długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Ta powieść z całą pewnością zachwyci czytelników, którzy szukają i cenią powieści nieoczywiste. Takie, w których relacje ukazane są w sposób, który zarówno ocala, jak i głęboko rani. To coś znacznie więcej niż powieść obyczajowa. To historia, która wnika pod skórę i wywołuje ogrom refleksji. To piękny obraz wielowymiarowych relacji, zwłaszcza skomplikowanych, pełnych napięć więzi siostrzanych. Miłość przeplata się tu z żalem i stratą. A tajemnice wpływają na bliskość i niszczą ją w bolesny sposób. Marlena Wittstock angażuje czytelnika emocjonalnie. Nie daje prostych odpowiedzi, ale skłania do zastanowienia się nad tym, czym jest prawda, lojalność i cena, jaką płaci się za milczenie. Polecam!
Link do opinii
Inne książki autora
Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto wojny
Marlena Wittstock0
Okładka ksiązki - Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto wojny

Sierpień 1939 r. Janek z powodu polskiego pochodzenia traci stanowisko komendanta straży pożarnej oraz mieszkanie służbowe i wraca z żoną do Gdańska. Wkrótce...

Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew
Marlena Wittstock0
Okładka ksiązki - Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew

Nad brzegiem Raduni, rzeki niosącej to, co nieuniknione, zaczyna się opowieść o kobiecej sile, miłości dojrzewającej w bólu i ranach, które zadaje wojna...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy