Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2013-02-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 584
To moje pierwsze spotkanie z panią Ohlsson, chociaż widzę już, że znowu zabrałam się za nią nie po kolei, ponieważ "Na skraju ciszy" to już trzeci tom cyklu z Fredriką Bergman. Nie mam więc porównania, czy to lepsza, gorsza czy po prostu inna książka od wcześniejszych napisanych przez tę pisarkę.
W każdym razie mnie podobała się średnio. Na pewno czyta się szybko, bo ciągle coś się dzieje. Gdzieś w którejś opinii przeczytałam, że "aż strach wbić łopatę w ziemię", co mnie rozbawiło, bo stwierdzenie bardzo w punkt.? No właśnie, to jest też jedno moje "ale", jakoś ciężko mi uwierzyć, że taki elokwentny, inteligentny i pewny siebie zabójca zakopuje kolejne zwłoki w to samo miejsce, wiedząc, że trwa szeroko zakrojone śledztwo i że policja ma to miejsce pod doskonałą obserwacją.
Następne co mi się w tej książce podobało średnio to fakt, że autorka zastosowała myk, który z upodobaniem praktykuje wiele innych pisarzy, a który mi już się nawet nie chce tolerować. Namnożyła, postaci, wątków i "czasoprzeskoków", a zakończyła właściwie tylko jeden główny i to tak tylko na, aby, aby. Natomiast wiele innych wątków pozostało urwanych i dryfujących gdzieś tam w literackiej przestrzeni.
Następne moje "ale", jakoś nie pojmuję funkcjonowania tej szwedzkiej policji, policjantka ukrywa ważne dokumenty, policjant wdaje się w romans z matką ofiary i to wszystko jest jakoś potraktowane tak "per noga", jakby to było zupełnie bez znaczenia, bo pani policjantka jest taka "wybitna", gdzie ja jakoś zupełnie nie odczułam przy czytaniu tej jej wybitności, a powtarzanie jak to ona zmusi świadka tego czy owego do zeznać, to tego by powiedział "prawdę" itd. żenujące i nieprofesjonalne.
Tak więc, jak gdzieś tam wpadnie mi w ręce jeszcze jakaś książka pani Ohlsson, to może ją przeczytam, ale specjalnie jej szukać nie będę.
Świetna.Uwielbiam czytać takie książki.Z niecierpliwością czytam rozdział po rozdziale i nie mogę się doczekać rozwiązania zagadki
Właśnie skończyłem czytać książkę szwedzkiej pisarki Kristyny Ohlsson ,pt. "Na skraju ciszy". I była to moja pierwsza książka tejże pisarki, którą przeczytałem. Miałem szczęście, że ją przeczytałem, bo to naprawdę bardzo dobra książka, jedna z najlepszych jakie przeczytałem.
Nastoletnia Billie nie wierzy w duchy. Ale z jej domem naprawdę jest coś nie tak! Czasem słychać dziwne odgłosy, stukanie w okno, a lampa w salonie buja...
Dwunastoletni Aladdin wraz z rodzicami przeprowadza się do wieży ciśnień, w której znajduje się ich rodzinna restauracja. Interes idzie słabo. W dodatku...
Przeczytane:2015-07-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek - 2015 rok, Mam,
Zapraszam do świata ciszy. Świata, w którym tkwi tajemnica śmierci młodej dziewczyny, której poćwiartowane zwłoki znalezione zostają pewnego dnia przez przypadkowego spacerowicza w lesie pod Sztokholmem. Gdy ekipa śledcza z właśnie wracającą do pracy po długim urlopie macierzyńskim Fredriką Bergman zacznie wnikać w ów świat zawiłości i tajemnic, cisza będzie musiała zostać przerwana. Na jaw wychodzić będą obrzydliwości, które u normalnie funkcjonujących ludzi wzbudzają trwogę i przeraźliwy krzyk. U innych zaś, jak u zapomnianej przez świat autorki książek dla dzieci, efekt będzie odwrotny. Kobieta oskarżona przed laty o brutalne zabójstwo męża, pogrąży się w ciszy na długie lata. W jaki sposób morderstwo młodej studentki wpłynie na życie staruszki i jakie konsekwencje dla otoczenia przyniesie śmierć dziewczyny, dowiecie się słuchając fantastycznej powieści Kristiny Ohlsson Na skraju ciszy”. To audiobook, który i was zaprowadzi na skraj ciszy, a kiedy ktoś próbował będzie was oderwać od słuchania, usłyszy wiekopomne: „ciii. Nie przeszkadzaj, słucham”.
Fabuła książki jest pasjonująca. Początkowo leniwa akcja, z czasem nabiera piorunującego tempa. Z każdym rozdziałem zaczyna się robić coraz ciekawiej, a czytelnik wciągany jest w fantastyczną intrygę, która zaczyna niemożliwie nurtować. Kim była ofiara, dlaczego spotkał ją tak okrutny los, jak poradzi sobie ekipa śledcza z nowymi odkryciami, co wspólnego z całą sprawą ma staruszka w domu starców i kim jest kobieta z prologu, która odkrywa tajemnicze nagranie snuff. Pytania mnożą się w nieskończoność. Zamiast zrozumieć sprawę, zaczyna się wiele komplikacji i niewiadomych. Śmierć studentki i jej dość złożone relacje z wieloma ludźmi, powrót do pracy Friedriki po urlopie macierzyńskim, niedomówienia w małżeństwie, te i wiele innych aspektów czynią z tego kryminału ciekawą książkę o ludziach i ich życiu, dążeniu do szczęścia, tajemnicach, etc.
Jedynym zgrzytem podczas słuchania, był dla mnie głos lektorki. Choć Marta Wardyńska dwoi się i troi, by słuchanie było ogromną przyjemnością, jednak brakowało mi w jej interpretacji tego przysłowiowego „czegoś.” Najprawdopodobniej jest to efekt mojego przyzwyczajenia do męskich głosów w audiobookach, zwłaszcza zaś w twardych kryminałach, gdzie kobiecy głos wydaje się być zbyt delikatny do treści. Być może wy interpretację Wardyńskiej kupicie w całości? A może jak ja, zdecydowanie preferujecie mężczyzn w audiobookach? Tak, czy inaczej Na skraju ciszy polecam gorąco, bo książki słucha się świetnie, a z czasem nawet głos lektorki przestaje skupiać na sobie uwagę. Bardzo dobra rzecz.