Nadzieja

Wydawnictwo: Wydawnictwo Mazowieckie
Data wydania: 2019-07-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-951992-5-7
Liczba stron: 312

Ocena: 4.94 (50 głosów)
Inne wydania:

Nadzieja jest jak pierwszy powiew wiosny: serce jeszcze zmrożone, ale w duszy już kiełkuje jasny promień…

Mała, samotna dziewczynka, i półdziki chłopiec, odrzucony przez rówieśników: tych dwoje odnajduje się w mrocznym świecie, gdzie dorośli, zamiast kochać – ranią. Dzieci mają tylko siebie, ale los nie jest łaskawy i rozdziela je na długie lata.

Nadzieja to powrót do domu, uśmiech po nocy pełnej łez, wiara w to, że jest gdzieś świat, w którym przyjaźń jest przyjaźnią, a kochanie, kochaniem…

Wzgardzona piękność, Liliana i Aleksiej, który z dzikiego dziecka wyrósł na mądrego, szlachetnego mężczyznę, ponownie się spotykają. Uczucia, jakie ich łączą: miłość i nienawiść, są silniejsze od przeznaczenia. Ona potrafi go tylko ranić, on nie umie o niej zapomnieć. Ona, Lilith, jest jak ogień, on – jak ćma. Miłość staje się obsesją, przeznaczenie zmienia się w fatum, a Liliana i Aleksiej nie potrafią, a może nie chcą się temu przeciwstawić.

Pozostaje tylko Nadzieja…

Katarzyna Michalak oddaje do naszych rąk poruszającą opowieść o samotności, której doświadcza niejedna z nas, o miłości, która przezwycięża wszystko, i nienawiści, która wszystko potrafi zniszczyć.

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Nadzieja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

W świat powieści Nadzieja Katarzyny Michalak wpada się jak w bajkę, jak w magiczną krainę, do której wystarczy uchylić drzwi, by wciągnęła czytelnika bez reszty i nie chciała wypuścić, nim nie przemierzy się jej wzdłuż i wszerz…. To lektura pełna emocji, książka, która wielu czytelników doprowadzić może do płaczu.    Poznajemy kobietę, która zaczyna uciekać. Wyrzuca laptopa, komórkę, karty - wszystko, co może pomóc ją namierzyć. Przed kim ucieka? Dlaczego i dokąd zmierza? Kim jest tajemniczy człowiek, który jako jedyny ma numer drugiej komórki, którą nasza bohaterka pozostawia sobie? I czym - lub kim - jest Nadzieja oraz jaka jest jej rola?   Autorka w retrospekcji przenosi czytelników do momentu poznania Liliany i Aleksjeja, dwójki dzieci, odrzuconych przez rówieśników. Jego rodzice zginęli w Czarnobylu, a on w do niedawna bratnim kraju realnego socjalizmu po przemianach ustrojowych stał się wrogiem numer jeden. Liliana, chociaż jest Polką, z powodu wady wymowy (jąkania) również nie cieszy się sympatią rówieśników. Nie ma nikogo bliskiego, ojciec ją bije, dużo pije i chyba po prostu nienawidzi córki, obwiniając ją za śmierć żony. Dwójka dzieci w tym wyobcowaniu odnajduje przyjaźń - najlepszą nagrodę, ale i przekleństwo.   Czy miłość naprawdę wszystko zwycięża, czy pokona ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Nadzieja to najnowsza powieść Katarzyny Michalak. Tytułowa Nadzieja to cudowne miejsce, które oznacza dom - azyl, do którego można uciec. Ona - krzywdzona przez najbliższych. Z czasem udaje się jej uciec z rodzinnego domu, jednak szybko wpada z deszczu pod rynnę... On próbuje ułożyć sobie życie, lecz bez niej nie jest to możliwe. Nadarza się jednak okazja, by mógł być blisko kobiety, którą kocha od dziecka... Ich drogi w końcu się krzyżują. Czy jednak los będzie dla nich łaskawy? Liliana była wychowywana przez ojca, który wiele rzeczy tłumaczył dziewczynce przemocą. Od najmłodszych lat Lila była traktowana jak przedmiot, który przeszkadza i którego trzeba się pozbywać. Czuła się niepotrzebna i niekochana. W tym przekonaniu utwierdzała ją przyrodnia siostra. W wieku sześciu lat Lila zaprzyjaźniła się z chłopcem ośmioletnim - Aleksiejem. We wsi, którą zamieszkiwali, uważano go za "Ruska", który nie jest mile widziany. Mało tego prześladowany i wyśmiewany. Nie raz i nie dwa wdawał się w bójkę. Stawał w obronie dziewczynki. Ciotka, która go wychowywała, kochała Aleksieja jak własnego syna. Pragnęła dla niego wszystkiego, co najlepsze. Dlatego też postanowiła wyprowadzić się z przybranym synem jak najdalej, do rodzinnego domku, ulokowanego w cudownym miejscu, na pięknej polanie... Do Nadziei. Liliana kochała Aleksieja. Był dla niej ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Każdy powinien mieć swoją Nadzieję   Katarzyny Michalak raczej nie trzeba przedstawiać czytelnikom. Nawet tym, którzy nie mieli okazji sięgnąć po powieści tej pisarki, zapewne jej nazwisko niejednokrotnie obiło się o uszy. Jej powieści zyskują coraz większą popularność, a sama autorka zjednuje sobie coraz szersze rzesze fanów. Podobnie jest w przypadku najnowszej jej książki - Nadziei.    Lilianę poznajemy w momencie, gdy ostatecznie zrywa ona ze swoim poprzednim życiem i pozbywa się wszystkiego, za sprawą czego mogłaby zostać odnaleziona. Lilka wyrusza w podróż nie tylko przez Polskę, ale także przez swoje wspomnienia. Kresem jej wędrówki ma być jedyny dom, w którym czuła się bezpieczna i szczęśliwa. Pragnie odnaleźć także jego – Aleksieja Dragonowa; swojego najlepszego i jedynego przyjaciela od dziecięcych lat, a także największą miłość życia. Czy uda jej się dotrzeć do Nadziei? Czy odnajdzie tam Aleksa? O tym czytelnicy muszą przekonać się sami.   Od samego początku o książce mówiono, że jest zupełnie inna niż dotychczasowe powieści, które wyszły spod pióra Katarzyny Michalak. Od pierwszej już strony można się zorientować, że Nadzieja to nie kolejna historia o marzeniach, które w końcu się spełniają. Historia zawarta w tej książce to esencja prawdziwego życia, toczącego się wokół nas każdego dnia. Życia, które ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Nadzieja

Kiedyś zapytałam czytaczy, pod jednym z instagramowych zdjęć o panią Katarzynę Michalak i jej twórczość. Ot tak z ciekawości, bo nikt nie zaprzeczy, że właśnie ta autorka od lat jest jedną z najbardziej znanych pisarek i na koncie ma całą masę książek. Opinie były oczywiście podzielone. Jedni twierdzili, że to zupełne buble, inni zaś, że to książki lekkie i naprawdę dobrze przyswajalne. Tym bardziej chętnie przysiadłam do lektury i… nie zawiodłam się.

Cóż zatem mogę napisać? Na pewno nie straciłam czasu przy książce pani Kasi. To lekka literatura, fabuła zakrawa o historie z małej miejscowości i pokazuje, że miłość jednak nie jedno ma imię. Autorka ukazuje nam w prosty sposób, że to co dzieje się za naszego dzieciństwa nie jednokrotnie ma znaczenie na to jakim człowiekiem stajemy się jako dorośli – tak jak przypadek Lilianny i Aleksieja. To książka o tym jak trudno czasem przeciw wstawić się samemu sobie i sprostać zadaniu, które polega na tym, by nie ranić drugiej osoby, bo przecież wtedy odbija się to też na nas samych.

Nie jednokrotnie musiałam robić przerwy. To co działo się w tej opowieści chwilami dusiło mnie gulą łez w gardle. Uwielbiam takie obyczajowo – romansowe książki. Bardzo dobrze się przy nich odpoczywa, a i historia po prostu pozwala na chwilę zadumy. A zakończenie? Niejednego powali na kolana. Ja jestem zdecydowanie na TAK 🙂 I na bank sięgnę po inne pozycje tej pani !

Link do opinii
Przygnębiająca lektura. Na dodatek po połowie robi się nudno, chociaż początek zapowiadał się ciekawie. Głowna bohaterka to taka ofiara losu. Ojciec alkoholik, w szkole nielubina, molestowana przez kolegów. Głowny bohater z początku jest nijaki, potem robi się jeszcze bardziej nijaki. Zakończenie napisane jakby na siłę.
Link do opinii
Świetna książka Katarzyny Michalak moim zdaniem o wiele lepsza od tych "nowych".Opowiada los małej dziewczynki pół sieroty która potem dorasta i staje się kobietą.Zagubiona we własnym świecie bez oparcia ,zrozumienia,bez bliskiej osoby.Sama idzie przez życie z poczuciem że tyko ból i cierpienie są jej przeznaczeniem.Jak wiele musi znieść człowiek samotny od zawsze,bez rodziny,przyjaciół bez bratniej duszy...Jak ciężkie jest takie życie..jak bardzo potrafi upokorzyć...jak odnaleźć swoją godność i poczucie własnej wartości...? Warto sięgnąć po tę lekturę by choćby przez chwilę docenić to co mamy i doświadczyć czym jest Nadzieja-bo to nie tylko nazwa miejsca w którym Lilith odnajduje spokój ale również ,miejsce gdzie rodzi się nowe życie a z nim nadzieja że już nie jesteś sam.
Link do opinii
rozpoczyna się zagadkowo i nieprzewidywalnie. Dalej jest tak samo. Akcja wartka i trzymająca w napięciu.
Link do opinii
Historia dwójki dzieci- Lilki i Aleksieja. Ona- sześcioletnia Lilka po stracie matki wychowywana przez ojciec alkoholika, który bije ją by uśmierzyć ból po starcie żony, i macochę, która dba tylko o swoją córkę Elżunię. Lilka, żyjąca w ciągłym strachu, jąka się, co prowokuje ojca do przemocy, a rówieśników do odtrącenia i wyśmiewania dziewczynki. On- Aleksiej ośmioletni chłopiec wychowywany przez ciotkę Anastazję.Stracił rodziców w katastrofie w Czarnobylu. Wyszydzany i budzący pogardę, u innych dzieci, z powodu swego ruskiego akcentu. "Nadzieja" to historia ich trudnego dzieciństwa pełnego strachu, przemocy, odrzucenia, ale i przepełnionego problemami dorosłego życia. To historia rodzącego się uczucia, dojrzewającego wraz z Bohaterami. To opowieść o tym, jak bardzo dzieciństwo wpływa na dorosłe życie.Historia o sile przyjaźni i miłości, których nie może złamać ani czas, ani odległość. Budząca ogromne emocje, poruszająca do głębi, wciągająca, prezentująca całą paletę problemów,m. in. alkoholizm, przemoc w rodzinie, odrzucenie w grupie rówieśniczej, ucieczkę w nałogi, samookaleczenie, samotność, niechcianą ciążę i wiele innych. Polecam- pozycja obowiązkowa !
Link do opinii
Piękna, wzruszająca, czasami brutalna. Warta przeczytania w 100%.
Link do opinii
Piękna książka, ale bardzo smutna... Ale szczerze polecam. ! :)
Link do opinii
Tak jak byłam przyzwyczajona do tego, że książki Kasi są dość łagodne i przyjemne w czytaniu, tak tutaj byłam zaskoczona. Mile zaskoczona, chociaż początkowo mocno zaintrygowana. To zupełnie co innego niż czytałam do tej pory. Oczywiście są wciąż kolorowe barwy, ale jednak szarość również zawitała i to ta najgorsza z możliwych. Smutna, ale piękna opowieść.
Link do opinii
Książka na pewno nie dla tych, którzy potrzebują relaksu. Historia nieszczęśliwej miłości bez happy endu. Zdecydowanie polecam inne książki Katarzyny Michalak, bo "Nadzieja" jak dla mnie jest zdecydowanie na "nie".
Link do opinii

Tego się po prozie pani Michalak nie spodziewasz. Pierwsza strona- myśli samobójcze Liliany. „Skacz! Skacz! Uwolnij się raz na zawsze. Ale nie była jeszcze gotowa. Jeszcze nie.” Szczęka opadła. Zaczyna się z- ze tak powiem- grubej rury. Następnie, jak zapowiada Wydawca na okładce, pojawia się retrospekcja i poznajemy małą Lilę która ucieka przez las, gawędząc z wymyśloną przyjaciółką Logopedą, bo córka macochy rzuciła jej w twarz parę niemiłych słów. Dziewczynka znajduje w lesie ranionego chłopca rosyjskiego (Łemskiego!) pochodzenia- a rosyjscy bohaterowie są jedną z głównych przyczyn dlaczego paliłam się do tej historii, bo nic nad starą Rosję nie jest bardziej intrygujące. Najbardziej rozbrajającym i rozweselającym momentem jest ów, gdy na widok konia Aleksieja który wychyla z gęstwy krzaków Lila zakrzykuje w uniesieniu: „Jednorożec!” :)

Dziewczynka sprowadza pomoc dla chłopca którego uważa za elfa- a z początku i wilkołaka- i ten obiecuje ją chronić na wieki wieków.

Poznajemy bliżej życie domowe Liliany- i współczujemy jej z całego serca, bo ojciec jej obwinia ją za śmierć matki, pije i bije, macocha lubi Lilę ale nie chce brać sobie na głowę odpowiedzialności, sama Lila jest wyśmiewana przez rówieśników ponieważ się jąka. I łzy się w oczach kręcą na samą myśl… do strony 35. Na niej bowiem Lila, wcale nie tryskająca radością mimo iż ma urodziny- jej rodzice pieką tort i szykują przyjęcie wyłącznie dla zaspokojenia opinii publicznej, a ma się to skończyć znęcaniem nad Bogu ducha winnym dzieckiem- paraduje w nowej białej ofiarowanej przez ojca na urodziny sukience, pilnie uważając by jej nie zabrudzić. Jest ze swym najlepszym przyjacielem, czyli właśnie Aleksiejem, rezolutnym ośmiolatkiem, również spoza nawiasu. Aleksiej z racji swego pochodzenia nie jest pożądanym gościem w obejściu Borowych, bo Borowy to taaki patriota. I w ostatniej chwili, spiesząca na zawołanie przybranej matki Lila potyka się, przewraca i cała piękna sukieneczka papra się z zeszłorocznych jabłkach, jako że akcja dzieje się w sadzie. Serce mi się ścisnęło, zamarło, ruszyło nierównomiernym łomotem- nadszedł Borowy. Szarpnął córeczkę, nawrzeszczał, pchnął o gotów nią rzucić o glebę, lać pięścią… na co Aleksiej patrzeć bezczynnie nie mógł: podbiega, chwyta za rękę, krzyczy, tłumaczy; jasnowłosa błękitnooka Liluś majta się bezwładnie w ogromnych, mocarnych, okrutnych ramionach rodzica- puls galopuje, wargi zagryzione w stresie, chce się wejść w karty, rozdzielić walczących, czy Lila dożyje tortu?- i wtem Liliana znajduje w sobie siłę by krzyknąć:

-To nie moja wina!!! To on mnie popchnął!

I serce Czytelnika zatrzymuje się na parę wieczność trwających milisekund.

Że co?!

Ale nie ma czasu, nie ma, by się zastanowić, sprawdzić czy nas wzrok nie omylił , bo już, już Borowy łapie oszołomionego Aleksa, ciska nim o ziemie, kopie buciorami i lży… Bliski zakatowania dzieciaka, ale odciąga go żona którą ruszyło sumienie.

Pół minuty by się otrząsnąć. Aleks zbiera się z ziemi, podnosi się by odejść- Lila podbiega, utula, płacze. Płacze? I cóż się dzieje? Aleks patrzy na dziewczynkę i nie widzi kłamczuchy która nie liczyła się z konsekwencjami, która poświęciła jedynego przyjaciela dla własnego dobra, nie, on widzi smarkulę ledwie, zastraszoną, posiniaczoną, skrwawioną która wybroniła się mniejszym kosztem, i- ba!- stwierdza, że on zniesie niejedno jeszcze i gorsze manto, a ona kolejnego bicia może nie przeżyć. Kolejnym razem idzie do Borowego i ma odwagę zagrozić mu, że jeśli tknie Lilę on poderżnie mu gardło.

Czytelnik trwa w stuporze. Nie przyswaja natłoku wydarzeń. Chce tam być. Działać.

I ze zgrozą patrzy na Lilę, z której wychynął diabeł wcielony, wilk w owczej skórze. I z drgnieniem niewieściego serca czeka na to, co z Aleksieja wyrośnie.

W tym momencie przyznam, iż lekko straciłam wątek, mój umysł pobłądził i zaczęłam zastanawiać się kiedy to Lila wyruszy do lasu uciekając z domu? ‘Ale to już było’, li tylko z powodu notki Wydawcy mój umysł potraktował to jako prolog.

Co jeszcze? Zaskoczenie pierwsze, i dokumentne, to fakt, iż ulubiona powieść  bohaterki, noszona przez nią w podręcznym bagażu to „Przeminęło z wiatrem”, tj. akurat książka którą z bólem serca odłożyłam dla „Nadziei” żeby wyrobić się na Konkurs Recenzentek. Co dalej- okazuje się że przewijająca się w powieści najwspanialsza postać kobieca nosi imię które darzę ogromną estymą, raz z racji księżniczki Romanowny, dwa- to moje trzecie imię.

I ostateczne: bo Nadzieja, się okazuje, to nie emocja, jeno miejsce! I to miejsce gdzie chcesz się znaleźć. „Maleńka chatka na polance nad strumykiem pośrodku niewielkiej leśnej łąki. Domek, który wyrósł- bo na pewno nie został zbudowany, nie był dziełem ludzkich rąk, wyrósł tu razem z pierwszą jodłą, lub wróżki przyniosły go z jakiejś bajki. Po ścianach domku pnie się klematis,  wokół paprocie rozpościerają pióropusze liści, kamienne schodki wiodą pod drzwi, za którymi już czeka zastawiony stół. Pachnące ciasta, herbata z płatkami jaśminu, bita śmietana z jagodami zerwanymi przed chwilą.”

I jeszcze jedno. Zdanie: „…odchyla głowę i patrzy w górę, gdzie poprzez gałęzie przebijają promienie słońca. Powietrze pachnie cudnie: żywicznie, grzybowo” od razu przeniosło mnie na tereny mojej Warmii, tak odległej z racji pobierania nauk na drugim końcu Polski. I za to dzięki, pani Kasiu!

Link do opinii
Początek był nawet niezły, myślałam sobie: będzie czwórka. Potem jednak robiło się coraz bardziej naiwnie i pretensjonalnie, aż do tragiczno-słodkiego zakończenia. Postacie są nienaturalne, czarno-białe: mężczyźni to albo nienasyceni brutale, albo idealni i doskonali opiekunowie, kobiety natomiast przedstawione są jako wykorzystywane idiotki albo nieszczęśliwe ofiary tragicznego dzieciństwa. A miałam nadzieję (nomen omen) na niezłe czytadło, po wcześniej czytanej Poczekajce spodziewałam się i tu chociaż odrobiny humoru. Dalszą twórczość autorki sobie daruję, a książkę chętnie wymienię na coś ciekawszego.
Link do opinii
Katarzyna Michalak po raz kolejny mnie zachwyca. Opowieść o Lilce i Aleksieju, o przyjaźni i miłości od dziecka. Lilka jest ciągle bita przez ojca, Aleksiej trafił do Polski po śmierci rodziców w Czarnobylu. Znajdują wreszcie siebie i spędzają ze sobą każdą chwilę. Los ciągle ich rozdziela, aż do szczęśliwego, a zarazem tragicznego końca. Zawsze mi szkoda jak kończę czytać książki tej pisarki.
Link do opinii
piękna opowieść, wywołująca mieszankę emocjonalną
Link do opinii
Książka z początku nudnawa ale w miarę zaczytania robi się coraz ciekawsza. Opowiada o szczerej miłości dwojga dzieci która przeradza się w płomienną choć krótką i tragiczną miłość. Lili jest pół sierotą, ojciec Lili po śmierci jej matki związuje się z kobietą która ma córkę. Mężczyzna lubi wypić a jak wiadomo jak pijany to i agresywny. Swoją złość wyładowuje na córce która się jąka. Aleksiej stracił oboje rodziców w wybuchu w Czarnobylu a jego wychowaniem zajęła się ciotka. Rówieśnicy dokuczają Alusiowi ponieważ jest Rosjaninem, a chłopiec na wyzwiska reaguje agresją. Losy dwojga tych dzieci splatają się przypadkiem i pomimo że czas będzie ich oddalał od siebie jednak zawsze przyjdzie czas że się spotkają. Piękna i wzruszająca historia zakończona poniekąd tragicznie
Link do opinii
Liliana i Aleksiej znają się od małego. Ona jest półsierotą bitą przez ojca, on stracił rodziców w katastrofie w Czarnobylu i teraz wychowuje go ciotka. Oboje nie mają w życiu lekko, także później, gdy spotykają się po latach, jednak ciągle coś im się nie układa. Dlaczego? Sprawdźcie sami. "Nadzieja" to dobra powieść obyczajowa - nie jest to jakaś wielka literatura, ale czyta się ją z niecierpliwością tego, co będzie dalej. Nie wiem jak innych, ale mnie strasznie irytowała Liliana i nic nie mogło sprawić, żebym ją polubiła, gdyż jej zachowanie często było irracjonalne. Większą sympatią obdarzyłam spokojnego, godnego zaufania Aleksa, choć on też miał na swoim koncie kilka grzechów. Nie powiem też, by usatysfakcjonowało mnie zakończenie, ale nie będę zdradzać szczegółów dlaczego. Przeczytajcie a dowiecie się.
Link do opinii
Lilka i Aleks to kochający się od małego i raniący się nawzajem kolejni bohaterowie K. Michalak. Pragną uczucia, a jednocześnie robią wszystko, żeby nie być razem. I jest Nadzieja - domek ukryty gdzieś głęboko w lesie - czy tam wreszcie znajdą spokój? Przeczytajcie
Link do opinii
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu FILIA za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Na lekturę, któregoś z tytułów tej autorki miałam ochotę od dłuższego już czasu... W końcu moje małe marzenie się spełniło, a jego ziszczenie zaowocuje tym, iż w przyszłości na pewno sięgnę po kolejne publikacje, gdyż klimat lektury ogromnie wpasował się w mój gust czytelniczy... Dzięki głównej bohaterce, która opowiada nam swoją historię ujętą z dwóch perspektyw tj. teraźniejszości oraz dzieciństwa poznajemy dwoje dzieci sześcioletnią Lilianę oraz ośmioletniego Aleksa, którzy nie mając łatwego dzieciństwa i będąc na marginesie grona szkolnych, i nie tylko, rówieśników stają się dla siebie jedynymi przyjaciółmi... Przyjaźń ta naznaczona jest pasmem rozstań i powrotów... A także momentów bolesnych rozczarowań dla obojga bohaterów... Z biegiem czasu zażyłość ta przeradza się w uczucie, które z pewnych względów staje się dla obojga zarówno błogosławieństwem jak i przekleństwem na całe życie każdego z nich... Książka pełna jest emocji i trudnych wyborów, dzięki niej uświadamiamy sobie, iż w życiu nie ma rzeczy całkowicie jednoznacznych, a od prawdziwej miłości nie sposób się uwolnić nawet jeżeli niejednokrotnie, w różnych sytuacjach bywa ona źródłem bólu... Polecam Wam historię Liliany i Aleksa... Każdy z nas bowiem ma swoją Nadzieję, a to, co niekiedy na pierwszy rzut oka wydaje nam się końcem mimo wszystko może okazać się początkiem...
Link do opinii
"Nadzieja" autorstwa Katarzyny Michalak to piękna, przejmująca opowieść o miłości, jej poszukiwaniu i zetknięciu młodzieńczych marzeń i pragnień z brutalnością dorosłego świata. Główni bohaterowie powieści to dwoje ludzi, którzy poznają się już jak dzieci. Lilianna jest wychowywana przez ojca alkoholika i macochę, bita, wyszydzana, pozbawiona rodzinnego ciepła i miłości. On - Aleksiej jest sierotą, którego rodzice zginęli w wyniku wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu, adoptowany przez polską ciotkę. Wyśmiewany przez rówieśników, nie akceptowany przez otoczenie, zaprzyjaźnią się Lilianą, z która stają się sobie coraz to bliżsi, niczym rodzeństwo. Czy w dorosłym życiu ich miłość przetrwa wbrew wszystkiemu..? "Nadzieja" to lektura z najwyższej półki. Mądra, ciepła, wzruszająca i ucząca lepszego życia. Ucząca wierzyć w marzenia i tego, jak nie tracić nigdy nadziei na lepsze jutro. Polecam!
Link do opinii
naprawdę gorąco polecam uwielbiam książki tej autorki
Link do opinii
Wstrząsająca, ale jak najbardziej prawdziwa... Lili nie wiem czemu skojarzyła mi się na początku z bajką Lilou i Stich... Piękny, niebezpieczny i maksymalnie samotny Aleksjej... Samotność wśród ludzi... a co z nami?...
Link do opinii
Ciężko opisać tą książkę słowami.Trzeba ją przeczytać. Daję najwyższą możliwą ocenę ale zasługuje na więcej.
Link do opinii

Niedawno nakładem Wydawnictwa Mazowieckiego ukazało się wznowienie powieści „Nadzieja” Katarzyny Michalak. Jest to jedna z jej pierwszych powieści, która niegdyś drukowana była w serii z Czarnym Kotem, dziś ta seria nosi miano „Z życia wzięte”.
Jak sami wiecie chęcią sięgam po powieści Kasi, dlatego nie mogłabym odmówić sobie i tej przygody.

Jest świat, w którym ojciec bije Lilkę, a Aleksem, Ruskiem, wszyscy poza jego ciotką Anastazją gardzą. I jest Nadzieja, dom - oaza, miejsce pełne miłości, gdzie zło świata nie dociera. Niełatwo tam trafić. Połączeni miłością, która trzyma ich przy życiu, ale jednocześnie niszczy, Aleks i Lilka muszą przejść długą drogę, nim tam trafią.
Czy ich miłość wreszcie się spełni?
Czy klątwa Lilith trwać będzie nadal?

„Nadzieja” jest jak pierwszy powiew wiosennego powietrza, jak łapczywie łapany oddech po długim niebycie, i chociaż serce jest jak zmrożone, a ciało nie zawsze słucha, w duszy kiełkuje jasny promień…

To przepiękna opowieść o samotności, odrzuceniu, wzgardzeniu. O tym jak trudno odnaleźć się w świecie kiedy każde odchylnie od normy traktowane jest jak ułomność bądź powód do kpiny.
Liliana i Aleksiej, którzy już w dzieciństwie zmierzyli się z okrucieństwem innych ludzi, nie rozpoczynają swojego życia otuleni beztroską i śmiechem. Wspierają się, bronią na tyle ile to możliwe...ale los nie jest dl nich łaskawy...a samotność zdaje się być ich matką chrzestną.

„Nadzieja” to powieść o skomplikowanych relacjach pomiędzy dwojgiem ludzi, których łączy nie tylko trudne dzieciństwo i samotność, niezrozumienie i społeczne odrzucenie. Tych dwoje łączy przede wszystkim miłość i lojalność, przeplatane z nienawiścią i złością. Jedno nie może zapomnieć o drugim, ona potrafi go ranić i zawodzić, on nie potrafi bez niej żyć, nie mogąc jednocześnie być blisko niej.

Co nad nimi wisi?
Czy to fatum?
Czy złośliwe przeznaczenie rozdziela ich ścieżki?
Czy uda im się pokonać zło, które zdaje się iść za nimi krok w krok? 

„Nadzieja” to nie tylko piękna fabuła i wyraźnie zarysowane postacie. To przede wszystkim historia, w której życie tętni w żyłach. Oczarował mnie Aleksiej, nie wiem czy jest na świecie kobieta, która by nie marzyła o takim właśnie mężczyźnie – nie dość przystojny, to jeszcze mądry, odważny i szlachetny.
Natomiast Lili...hmmm wzbudziła we mnie szereg przeróżnych odczuć, począwszy od współczucia i sympatii, poprzez złość i irytację, na ponownej sympatii skończywszy.

„Wracałeś za każdym razem. Ja ciebie raniłam, zdradzałam, zawodziłam, ty odchodziłeś, leczyłeś rany na ciele i na duchu, wybaczałeś – za każdym razem mi wybaczałeś – by wracać.”

„Nadzieję” czyta się na jednym wdechu, a to tylko za sprawą specyficznego stylu Kasi Michalak, który cechuje ciepło, życzliwość, ale i wiara w miłość. To widać w każdej jej powieści. Jej powieści owszem ni zawsze są łatwe, bo pokazują cierpienie, trudy, wybory i ich konsekwencje, dają nadzieję i pokrzepiają…Ale życie też nie jest usłane różami.

„(…) kłopoty są zawsze, bez względu na to czy ich szukasz, czy unikasz. Większe, mniejsze, ale są.”

Końcówka powieści – ehhh ….zaskoczyła mnie, złamała mi serce, by po chwili zaświecić bladym promieniem nadziei.
Nie obyło się bez płaczu...w życiu przecież czasem też nie ma takich zakończeń jakie nam się marzą.

Serdecznie polecam.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mazowieckiemu.
https://przeczytajka.blogspot.com/2019/08/nadzieja-katarzyna-michalak.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2019-08-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Mała, samotna dziewczynka, i półdziki chłopiec, odrzucony przez rówieśników: tych dwoje odnajduje się w mrocznym świecie, gdzie dorośli, zamiast kochać – ranią. Dzieci mają tylko siebie, ale los nie jest łaskawy i rozdziela je na długie lata.

Wzgardzona piękność, Liliana i Aleksiej, który z dzikiego dziecka wyrósł na mądrego, szlachetnego mężczyznę, ponownie się spotykają. Uczucia, jakie ich łączą, są silniejsze od przeznaczenia: miłość i nienawiść. Ona potrafi go tylko ranić, on nie umie o niej zapomnieć.
Ona, Lilith, jest jak ogień, on – jak ćma. Miłość staje się obsesją, przeznaczenie zmienia się w fatum, a Liliana i Aleksiej nie potrafią, a może nie chcą się temu przeciwstawić.

Pozostaje tylko Nadzieja…

"(...) kłopoty są zawsze, bez względu na to czy ich szukasz, czy unikasz. Większe, mniejsze, ale są."

"Nadzieja" to wznowienie powieści Katarzyny Michalak. Od razu muszę Wam powiedzieć, że ta książka tchnie realizmem, gdyż pokazuje brutalną prawdę jaka może rozgrywać się w niejednym domu. Nie każde dziecko ma szczęśliwe, beztroskie dzieciństwo. Niestety o tym na własnej skórze przekonała się bohaterka "Nadziei". Mała Lilka wychowywała się bez matki, ojciec zaś popadł w alkoholizm i znęcał się nad dziewczynką. Jakby tego było mało, w jej życiu pojawiła się macocha i przyrodnia siostra. Obie traktowały ją podle. Jednak Lila poznaje Aleksa, który jest wyśmiewany i szykanowany przez kolegów oraz nazywany "Ruskiem z Czarnobyla". Oboje mogą liczyć na wzajemne wsparcie i pocieszenie. Niestety później chłopak wraz z ciotką wyjeżdża. Czy jeszcze się kiedyś spotkają i będą razem? Czy uczucie, jakie się między nimi narodziło, będzie się miało szansę ziścić? Nie odpowiem Wam na te pytania, by nie psuć Wam przyjemności z czytania.

Autorka obrała sobie trudny problem przemocy w rodzinie. W ostatnich tygodniach głośno było w naszym kraju o znęcaniu się nad dziećmi, prowadzono rozmowy na temat wymierzania kary cielesnej oraz ich wychowania. Niektórzy żyją w przeświadczeniu, że "skoro ja byłem bity, to nic się nie stanie jak w ten sam sposób będę wychowywał własne dziecko". Takie mylne myślenie, że twarda ręka załatwi wszystko. Tylko czy później już jako dorośli będą potrafili kochać, okazywać uczucia? Czy same nie będą zadawać bólu?

Oprócz wiodącego tematu jest pojawia się również temat rasizmu, molestowania czy samookaleczania. Wydaje się, że dużo tego jak na jedną historię. Jednak uważam, że dzięki temu książka jest naprawdę interesująca i przede wszystkim jej fabuła nie pozwala się nam nudzić.

Muszę przyznać, że postać Lilith wzbudzała we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony ze względu na trudne dzieciństwo współczułam jej, ale z drugiej nie zawsze rozumiałam jej irracjonalne decyzje, którymi przyczyniła się do tego, że krzywdziła nie tylko siebie, ale i innych. Była ofiarą przemocy, ale wszystkiego nie można tłumaczyć tym stanem rzeczy. Pragnęła miłości, a gdy ta się jej trafiła, uciekała od niej. Dlaczego pozwalała tak sobą pomiatać? Dlaczego nie potrafiła powiedzieć dość? Z kolei Alex to jej zupełne przeciwieństwo. To niezwykłe zdolny, gotowy do poświęceń chłopak. Chociaż wydaje mi się, że zbyt wiele dawał z siebie, a sam często nie otrzymywał nic.

"Wracałeś za każdym razem. Ja ciebie raniłam, zdradzałam, zawodziłam, ty odchodziłeś, leczyłeś rany na ciele i na duchu, wybaczałeś - za każdym razem mi wybaczałeś - by wracać."

Książka wywołała we mnie wiele skrajnych emocji - od złości, po wzruszenie. Obok przedstawionych wydarzeń i tego co spotkało Lili, nie sposób przejść obojętnie. Wszystko odczuwamy wraz z bohaterką - współczujemy jej, kibicujemy, by zeznała szczęścia.

Dla mnie duże znaczenie miało to, iż podczas lektury zostałam wielokrotnie zaskoczona kierunkiem, w jakim brnęła fabuła i poszczególne wątki. Prowadzona dwutorowo narracja, gdzie teraźniejszość miesza się z przeszłością, jest dobrym wyborem. W odpowiednim momencie czytelnik otrzymuje odpowiedzi na nurtujące go pytania.

"Nadzieja" to wzruszająca i zaskakująca powieść o miłości, a raczej jej poszukiwaniu. To książka o uczuciach, odrzuceniu, samotności, tęsknocie, bólu, przyjaźni, zaufaniu, odnajdywaniu siebie. Ale przede wszystkim to lektura o nadziei. Historia Lili wyraźnie pokazuje jak wielki wpływ na nasze dorosłe życie ma dzieciństwo. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2019-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2017-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - lilianapie
lilianapie
Przeczytane:2017-01-17, Przeczytałam,
Inne książki autora
Ścigany
Katarzyna Michalak; 0
Okładka ksiązki - Ścigany

Danka i Hubert to dwoje życiowych straceńców. Byli przekonani, że nic dobrego ich nie czeka. Aż spotkali siebie.Danka pomogła mu, kiedy ranny i...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje