Najszczęśliwsza

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018-09-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380755185
Liczba stron: 420

Ocena: 5.11 (19 głosów)

Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona.
Krótka wiadomość przywołuje demony przeszłości. Na tym jednak nie koniec, bowiem mężczyzna wkrótce otrzymuje kolejny niespodziewany prezent.

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki? Z każdą kolejną wskazówką Kaster jest coraz bliżej odkrycia prawdy. A ta zaprowadzi go wprost do piekła.

Kup książkę Najszczęśliwsza

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Najszczęśliwsza

Avatar użytkownika - ikapolka
ikapolka
Przeczytane:2019-01-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Książki XXI wieku, 26 książek 2019,

Dawid Kaster, znany i ceniony malarz ma wszystko to, o czym inni mogą tylko pomarzyć. Nowoczesny dom ze szklanym dachem w środku lasu, piękną żonę, która jest jego całym światem, przyjaciela, na którego zawsze może liczyć i z którym znają się na wskroś, sławę i wciąż rozwijającą się karierę. Nagle w dniu, który mógłby być najszczęśliwszym w jego życiu, dochodzi do morderstwa Ilony — żony bohatera. Bańka szczęścia pryska. Mimo traumatycznego przeżycia związanego ze śmiercią żony, Dawid w miarę możliwości układa sobie życie na nowo. Aż, do momentu, kiedy los postanawia z niego zadrwić. Los, a raczej ktoś... bo kiedy pod drzwiami mieszkania bohater znajduje karteczkę podobną do tej, jaką znalazł w dniu morderstwa przy Ilonie, a w dodatku napisaną pismem jego żony, wspomnienia wracają. Tyle że tym razem towarzyszy im strach.

Jeśli ktoś, sięgając po książkę pana Maksa Czornyja liczy na wartką akcję, mocne wrażenia itp. to tu tego nie znajdzie. Jednak w niczym nie przeszkodziło to autorowi w stworzeniu bardzo dobrego thrillera psychologicznego. Ponieważ jest on interesujący i intrygujący zarazem. „Najszczęśliwsza” napisana jest w błyskotliwy i ciekawy sposób. Co prawda czasem zachowanie bohatera wydawało mi się irracjonalne i po prostu myślałam o nim w kategorii „świr”, ale tak naprawdę nic tu nie jest bez przyczyny. I muszę przyznać, że autor sporo namieszał. Kiedy wydawało się, że wiem, co już jest na rzeczy i natrafiłam na nowy trop, to zaraz coś sprawiało, że kawałki układanki nie do końca do siebie pasowały. Mimo przypuszczeń, do ostatniej strony nie byłam pewna, o co w tym wszystkim chodzi i wciąż czekałam na finał. Podsumowując, ogólnie jest to bardzo dobry thriller, z pewnością zaskakujący i wciągający. Polecam zwłaszcza miłośnikom gatunku.

Link do opinii

Max Czornyj pojawił się w moim literackim świecie wraz z chwilą wydania swojego debiutanckiego "Grzechu", czyli pierwszego tomu o komisarzu Deryle. Później miałam przyjemność poznać kontynuację, czyli "Ofiarę" i teraz, w chwili gdy oczekiwałam na ciąg dalszy Czornyj zaskoczył mnie zupełnie odrębną historią - czy "Najszczęśliwsza" spodobała mi się równie bardzo?

Dawid Kaster był kiedyś znanym - nie tylko w lubelskim środowisku - artystą malarzem, który głosił odczyty i pojawiał się na wernisażach. Jego aktualną partnerką, jest znacznie młodsza Magda, ale nie dana jest im normalna codzienność, bowiem pewnego dnia Kaster dostaje list od Ilony - zamordowanej przed czterema laty żony. Czy ona żyje? Ale przecież tamten makabryczny widok nie mógł być omamem... Sam to widział! Dawid nie zdaje sobie sprawy, że to dopiero początek niespodzianek... Nie wie, że odbędzie szaloną podróż rollercoasterem, poza granice czasu, rozsądku i pojmowania rzeczywistości. Jak potoczą się jego losy? Czy policja wyjaśni co wydarzyło się przed czterema laty? I kto jest winny obecnych dramatów?

Naprzemiennie z problemami Dawida autor opowiada nam historię kobiety (są to rozdziały zatytułowane "Moje żale" wraz z kolejną numeracją), która niesie bagaż traumatycznych przeżyć z dzieciństwa a teraz podejrzewa męża o niezbyt legalne działania. Jaki jest związek tej bohaterki z Kasterem? Szczerze mówiąc to życzę Wam powodzenia w kombinowaniu, bowiem nawet jeśli odkryjecie kim jest ta kobieta to zależności raczej nie odkryjecie... Nie wspominając już o tym, że finał zwala z nóg! Kiedy człowiek pogodził się już ze wszystkimi niespodziankami, odnalazł zrozumienie logiki i fabuły, obgryzł paznokcie i wypił kubek melisy... okazuje się, że autor sprawił nam psikusa!
Na szczęście w posłowiu poznajemy prawdę o tym, jaki cel w tworzeniu tej książki przyświecał Czornyjowi, czyli dlaczego tak a nie inaczej zakończył snutą opowieść.

Niezwykle ciekawe sposoby terapii podarował swojemu bohaterowi Czornyj. Dawid, by otrząsnąć się po śmierci Ilony, zaczął nosić rękawiczki, przestał malować i zafundował sobie tamagotchi, czyli wirtualną opiekę nad zwierzątkiem - Snickersem. Jednak mimo to, Kaster prowadzi śledztwo na własną rękę, oczywiście ukrywając to przed innymi. Czyżby żal, rozpacz i smutek były silniejsze od pragnienia lepszego jutra? Od nadziei na szczęśliwą przyszłość? Nie może pogodzić się stratą ukochanej i zdradą przyjaciela...
Kto się kogo boi? Który z bohaterów odczuwa ulgę? Czy w tym thrillerze znajdziecie kogoś, kto się cieszy? A może przerażenie będzie górą? Sprawdźcie sami.


Podsumowując - "Najszczęśliwsza" jest przepełnioną emocjami historią ludzi, którzy doskonale odnajdują się w świecie kłamstw, wiedzą co to śmierć bliskiej osoby, zdrada, pedofilia i samotność. Autor potrafi trzymać w napięciu, sterować naszymi podejrzeniami i serwować coraz to nowe 'smaczki'. To bardzo dobra pozycja, która nieźle namiesza w głowie i sprawi, że przemyślcie wiele życiowych decyzji, zanim je zrealizujecie...


recenzja pochodzi z mojego bloga:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-09-17, Ocena: 6, Przeczytałam,

Każda dziewczyna w pewnym wieku marzy o szczęśliwym małżeństwie. (Myślę, że z facetami jest tak samo, choć nie zawsze przyznają się do tego). Każda z nas chciałaby znaleźć swojego księcia z bajki, tego jedynego i na zawsze, który nigdy się nami nie znudzi i nie znudzi się nam. Czasami zdarza się, że małżonkowie latami żyją w przekonaniu, że tak właśnie jest i lojalność w ich wypadku naprawdę istnieje. Nie dostrzegają niuansów, które świadczą o tym, że niekoniecznie wszystko jest takie, jakie im się wydaje. To zdecydowanie najgorsza z możliwych sytuacji.

Właśnie w takich okolicznościach poznajemy Dawida Kastera, bohatera najnowszej książki Maxa Czornyja – Najszczęśliwsza. Kaster to młody mężczyzna zdobywający coraz większą popularność jako malarz. Wraz ze swoją żoną Iloną tworzą młode, szczęśliwe małżeństwo do momentu, w którym ona ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Jak przystało na Czornyja mamy tutaj niezwykle krwawe zabójstwo, którego okrucieństwo zostaje wzmocnione faktem, że w chwili śmierci kobieta jest w ciąży. W konsekwencji tego wydarzenia okazuje się, że nie wszystko było takie jak wydawało się naszemu głównemu bohaterowi, a to, czego dowiaduje się po śmierci żony, doprowadza go do załamania nerwowego. Z czasem jego życie całkowicie się zmienia. Kaster wiąże się z Magdą, młodą studentką, która swoim entuzjazmem i optymizmem próbuje w jakiś sposób wyciągnąć go z marazmu. Jego w miarę stabilna sytuacja zmienia się, gdy otrzymuje list, który z całą pewnością został napisany przez jego żonę. Kolejne przesyłki i wydarzenia sprawiają, że mężczyzna zaczyna wątpić, czy aby na pewno Ilona nie żyje (mimo że widział jej zwłoki). Cała historia przeplatana jest tajemniczym wątkiem, którego wyjaśnienie otrzymujemy tak naprawdę dopiero na końcu. Wydawałoby się, że nie ma nic wspólnego z tym, co spotkało Kasterów, a jednak każdy, kto zna dotychczasowe książki autora, wie, że on zawsze w finale w najmniej oczekiwany sposób składa fabułę w całość.

Max Czornyj swoim debiutem namieszał na scenie polskiego kryminału. Drugą częścią cyklu o komisarzu Eryku Deryło upewnił wielu czytelników, że ten sukces nie był przypadkiem. Najszczęśliwszą, która nie jest w żaden sposób związana z poprzednimi powieściami, potwierdził swoją umiejętność tworzenia ciekawych, charakterystycznych postaci. Kaster, który u jednych może wzbudzić sympatię, zaś u innych niesmak, jest dosyć specyficznym facetem z przedziwnymi maniami, a jednocześnie sporym dystansem do siebie i swojej sławy. Przyznam, że ironią, pewnością siebie i fobiami przypominał mi Toma Marę, bohatera Ślepego archeologa Marty Guzowskiej.

Pisarz utkał swoją powieść w taki sposób, że naprawdę niezwykle trudno jest dociec prawdy. Wielokrotnie wpędza czytelnika w ślepy zaułek, powodując, że sami zaczynamy zastanawiać się, czy aby na pewno śmierć Ilony miała miejsce. Jak przystało na thriller psychologiczny, wiele uwagi zostało poświęconej bohaterowi, jego psychicznej kondycji, temu, co dzieje się w jego głowie, gdy przeszłość wraca jak bumerang. Uważam, że pierwszoosobowa narracja jest tutaj strzałem w dziesiątkę. Nie dość, że mocno obnaża samego Dawida, to niewątpliwie potęguje współczucie, którym obdarza się człowieka tracącego najbliższą osobę.

Dodatkowym smaczkiem jest posłowie, w którym autor daje upust swoim poglądom na temat orzekania sądów. W tej ostatniej części jasno pokazuje swoje podejście do kondycji polskiego sądownictwa i sprzeciw wobec tragicznych w skutkach decyzji. W tym wypadku nie można powiedzieć, że pisarz bawi się w adwokata, bowiem Max Czornyj właśnie nim jest i potwierdza to w  kierowanych do nas na ostatnich stronach słowach. To stanowi doskonałe uwieńczenie naprawdę niezłej historii. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - InezStanley
InezStanley
Przeczytane:2018-09-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwania roku 2018,

Thriller psychologiczny autora bestsellerowego „Grzechu”. Sprawdź, jak niewiele dzieli idealne życie od przerażającego kłamstwa.

Od pierwszej do ostatniej strony jest to rasowy thriller z niezłym    rollercoasterem emocjonalnym jak się patrzy. Z jakim skutkiem?

Max Czornyj nieźle wodzi czytelników za nos. Chociaż, jak w większości kryminałów, wprowadza retrospekcje tajemniczej kobiety z pokręconą przeszłością, dużo stron upłynie zanim czytelnik zorientuje się, kim jest owa kobieta. A życie ma niełatwe, wystarczy tylko zdradzić, że przeżyła tak zwane rozszerzone samobójstwo. A wszystko przez to, że pewien katolicki ksiądz zabawiał się z nią nad wyraz nieobyczajnie. Czy to zaważyło na jej życiu? Co innego główny bohater powieści. Malarz współczesny, który przyznaje, że często w pijanym widzie peckał po płótnie czym popadnie, a koneserzy i „cmokacze” doszukują się w „różnorodnych” technikach głębi sztuki. Po latach, gdy Kaster rozpoczął życie z inną kobietą, przeszłość dogania go i zaciska na jego gardle. Oto otrzymuje list pisany ręką zmarłej żony.

„Tamtego dnia być może była najszczęśliwsza w całym swoim życiu. Być może, bo nigdy się tego nie dowiedziałem. Zamiast tego stałem w lepkiej i ciepłej kałuży. Moja żona i dziecko nie żyły.”

Demony przeszłości wracają ze zdwojoną siłą, gdy na jaw wychodzą kolejne tajemnice jego małżeństwa. Bohater próbuje dowiedzieć się, kto stoi za tym wątpliwej jakości dowcipem i popada w lekką paranoję. Zastanawia się nawet nad tym, czy jego żona naprawdę zginęła. Boi się też o swoją nową partnerkę, którą stara się uchronić przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Pojawia się też wątek nieudanego śledztwa w sprawie śmierci Ilony, żony Kastera i policjantki, która próbuje odkupić swoje potknięcia w trakcie dochodzenia. Narracja "Najszczęśliwszej" prowadzona jest z perspektywy dwóch osób - zagubionego w swoich domysłach Dawida Kastera i żonatej kobiety z córką, która podejrzewa, że jej mąż może stać za zbrodniami na kobietach. Czornyj nie pokazuje jednak czytelnikowi wszystkiego i tu tkwi sedno jego intrygi. Poznając obecne losy tajemniczej kobiety przy okazji dowiadujemy się szczegółów z jej dzieciństwa, które niestety nie należało do bajkowych...

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki?

Skąd my to znamy. Świat galerii, fascynacji artystami to udane tło powieści „Najszczęśliwsza”. Kim jest owa tytułowa bohaterka, czy żona malarza rzeczywiście skończyła w toalecie z opuszczonymi rajstopami i poderżniętym gardłem? Max Czornyj zaprasza do Lublina, gdzie sporo się dzieje, a najwięksi podejrzani szybko zamienią się w krwawą rąbankę. Aż do momentu, kiedy dowiemy się kto i jak zabija. Jak to w kryminale.

Autor konsekwentnie buduje swoją intrygę i doprowadza ją do "szczęśliwego" końca. Nie ma tutaj miejsca na wygłaszane przez bohaterów encyklopedyczne hasła. Próżno też szukać irracjonalnych motywacji i zachowań postaci. Wszystko trzymane jest w ryzach. To co czytelnicy lubią u Czornyja, to umiejętność taplania swoich bohaterów w błocie i oczywiście we krwi. Nie są oni papierowi i krystaliczni, da się z nimi utożsamiać. Bawi też w przypadku "Najszczęśliwszej" sposób sportretowania środowiska artystycznego, które ślepo podąża za trendami i bez refleksji podchodzi do przedstawianych im, często przypadkowych, wytworów "sztuki". Czy pisarz bawi się z czytelnikiem? Oczywiście, że tak. Bez tego trudno o ciekawą fabułę. Autor podsuwa tropy, pokazuje pewne obrazy i czeka na reakcję. Czornyj osacza czytelnika tak, jak to robi ze swoimi bohaterami. Gdy już wydaje się nam, że wiemy, o co chodzi, pojawia się kolejna zmienna. Kończący powieść twist jest naprawdę zaskakujący, choć autor za sposób, w jaki odwrócił uwagę czytelnika, powinien spędzić dużo czasu na karnym jeżyku. Nie można jednak odmówić pisarzowi, że zasygnalizował istotny prawnie i społecznie temat, co dodało tej fabule autentyczności i pobudza do myślenia. Kolejna powieść Maxa Czornyja nie jest naszpikowana ciągłymi zwrotami akcji, a fabuła w pewnych momentach zwalnia, by opleść czytelnika swą gęstą atmosferą. Czornyj zaczyna z wysokiego C i trzyma poziom do samego, dość pokręconego, zakończenia. Za to właśnie miłośnicy thrillerów polubili pióro tego pisarza.

Max Czornyj to niezły autor kryminałów. A przy okazji kpi sobie ze sztuki współczesnej i z … niedziel bez handlu. Jest krew, zbrodnie, są i emocje.

Przeczytałam „Ofiarę”, przeczytałam też „Grzech”, czyli dwie poprzednie książki autora. Dobre, mocne opowieści.  Max Czornyj „Najszczęśliwszą” podtrzymał swoją markę, a nawet zdecydowanie podwyższył sobie poprzeczkę. Tą historię czyta się inaczej, niż dwie pozostałe. Wciąga od pierwszych stron, zasiewa mentlik w głowie. Mocno zarysowana charakterystyka postaci pozwala zagłębić się w odczuciach bohaterów, w ich lękach, żałobie, poczuciu zagubienia i obłędu. Co ważne, powieść ta porusza wiele istotnych zagadnień i problemów, które Max Czornyj opisuje z całą dosadnością.

Mimo wszystko, tak, jak zwykle, miałam kilka teorii możliwego rozwiązania. Ot co – kolejny thriller psychologiczny, który choć świetnie skonstruowany i napisany, da się jakoś rozgryźć i wyjaśnić. No i tu zostałam zaskoczona, bo czegoś takiego się nie spodziewałam. Zakończenie kompletnie zaskakuje, a ostatnią stronę można skomentować siarczystym słowem „O K***a!!!!!”.

Ta książka może stać się kolejnym ważnym tytułem w polskim thrillerze. „Najszczęśliwsza”, bo o niej mowa, przyciąga uwagę niepokojącą okładką i samym nazwiskiem autora – Max Czornyj. Dał się on poznać czytelnikom za sprawą swoich debiutanckich powieści o komisarzu Eryku Deryło. Jego najnowsza książka nie jest związana tematycznie z tym nieukończonym jeszcze tryptykiem. „Nieszczęśliwsza” to zupełnie nowa fabuła, smolista i niejasna i dość mocno okrutna w opisach.

To zdecydowanie dobry thriller psychologiczny.

Max Czornyj z „Najszczęśliwszą” również przełamuje ten schemat, bo napisał świetny thriller psychologiczny. Koniecznie przeczytajcie i nie omijajcie „Posłowia” - autor ma tam kilka, ważnych spraw do dodania.

Sprawdź, jak niewiele dzieli idealne życie od przerażającego kłamstwa.

SERDECZNIE POLECAM!!!!!!

Link do opinii

Ciekawy pomysł, bardzo intrygujący początek i fatalne, niepasujące do całości zakończenie. Niemal do końca czytało się z dużą przyjemnością, po czym ostatnie strony przynoszą ogromne rozczarowanie. Muszę powiedzieć, że ta książka nie uczyniła mnie "najszczęśliwszą".

Link do opinii

Nie czytałam innych pozycji tego autora więc nie mogę się do nich odnieść. Niestety książka mnie nie porwała. Jest dobra, ale tylko dobra. Największym zaś atutem " Najszczęśliwszej" jest zakończenie i zmuszenie czytelnika do zastanowienia się nad dobrem i złem, nad zemstą, winą i niewinnością skazanych prawomocnymi wyrokami. Czytałam wiele bardzo pochlebnych opinii o książkach autora i dlatego z pewnością jeszcze po nie sięgnę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Filipeciek
Filipeciek
Przeczytane:2019-04-19, Przeczytałam, Przeczytane 2019,
Inne książki autora
Klątwa
Max Czornyj0
Okładka ksiązki - Klątwa

Nowa, przerażająca sprawa komisarza Deryło i Tamary Haler! Rozglądaliście się kiedyś wokół i zastanawialiście, która z otaczających was osób umrze...

Pokuta
Max Czornyj0
Okładka ksiązki - Pokuta

(...) Któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Syr 28,5 Trzeci tom bestsellerowej trylogii o komisarzu Eryku Deryle. Brutalny seryjny morderca...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje