Nawiedzony dom na wzgórzu

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2021-06-29
Kategoria: Horror
ISBN: 9788366790742
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału: The Haunting of Hill House

Ocena: 3.65 (17 głosów)
Inne wydania:

Najsłynniejsza, wielokrotnie ekranizowana, powieść o nawiedzonym domu

Do starego, mrocznego i owianego złą sławą domu na wzgórzu przybywają cztery osoby: doktor Montague - znawca okultyzmu, szukający żelaznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych, jego śliczna asystentka, Eleanor - młoda kobieta posiadająca sporą wiedzę na temat duchów, a także Luke - przyszły spadkobierca rezydencji. Z początku wydaje się, że będą mieć do czynienia jedynie z niewytłumaczalnymi odgłosami i zamykającymi się samoistnie drzwiami. Jednak tak naprawdę mroczny i tajemniczy dom cały czas gromadzi siły, by wybrać spośród śmiałków swoją ofiarę.

Tagi: Horrory i literatura grozy

Kup książkę Nawiedzony dom na wzgórzu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Nawiedzony dom na wzgórzu

"Niebezpieczeństwo sił nadprzyrodzonych polega na tym, że atakują w punkcie, w którym nasze współczesne umysły są najsłabsze, w którym porzuciliśmy nasz obronny pancerz przesądów i zabobonów i pozostaliśmy bez żadnej zastępczej obrony."

Tytuł od dawna miałam na uwadze, jednak nie mogłam dostać książki, w księgarni, antykwariacie, bibliotecznych zbiorach, a zatem skoro teraz pojawiła się okazja, to skwapliwie z niej skorzystałam. Całkiem udane spotkanie, pod hasłem kolekcjonowania wrażeń z klasyką literatury grozy, poznawaniem prekursora thrillera psychologicznego, nawiązywaniem do postaw kształtowania się współczesnego horroru. Współcześnie powieść nie wywoła już tak intensywnego wrażenia, jakie musieli odczuwać czytelnicy z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ale wciąż potrafi fantastycznie odnieść się do wyobraźni odbiorcy. Nie ma łopatologii, bezpośrednich manifestów, szczegółowych wyjaśnień. Szanuje się czytelnika, wierzy w jego umiejętność zaglądania pod kolejne warstwy intrygi i wychwytywania refleksyjnych przesłań.

Nawiedzony dom, grupka nieznających się wcześniej osób, kumulacja osobliwych metafizycznych doświadczeń, narastająca mglistość, wilgoć, mroczność, niepewność i niejednoznaczność. Przyjemnie prowadzona intensyfikacja emocji czytelnika, wciągania w pułapkę pozorów, złudzeń, iluzji i manipulacji. Z realności i rozsądku wkraczanie w irracjonalne odczucia, nieprawdopodobne incydenty, nieprawdziwe myśli postaci. W miarę upływu fabuły coraz mocniej doświadcza się nieznoszącą sprzeciwu wolę wiktoriańskiego domu z zatrważającą konstrukcją i ponurym obliczem. Przepojony złem Dom na Wzgórzu przekazuje sygnały, że lepiej trzymać się od niego z daleka, nie wkraczać w obszar wzgórz, na których jest usytuowany, pozostawić odciętym od sąsiadów i reszty świata. Zastanawiamy się, co tak naprawdę czeka głównych bohaterów, z czym przyjdzie się im zmierzyć, do jakich czynów będą zmuszeni, aby w nim przetrwać. Towarzyszy delikatna postać grozy, surrealistyczny klimat, specyficzna atmosfera, lustro makabrycznych wizji, schizofreniczny odcień identyfikacji z czymś strasznym, nieuchwytnym i ulotnym.

Autorka prowadzi inteligentną grę z czytelnikiem, wkracza w sferę skrzywionych umysłów, falujących obrazów, zawiłych perspektyw. Architektura domu niczym struktura mózgu, wyposażenie domu niczym zwoje mózgowe, zaś światło, odgłosy i przeciągi niczym praca neuronów. Podążamy tropem stanu umysłu egocentrycznej Eleanor, jej niepoznanej w pełni przeszłości, doświadczeń związanych ze śmiercią matki i trudności z budowaniem społecznych relacji. Podważamy zdolność trzeźwych osądów, podatność na obsesyjną manipulację i przywoływanie złowieszczych brzmień. Tak naprawdę, zakończenie powieści zależy od tego, którą ścieżką przypuszczeń i interpretacji podąży czytelnik, na ile głęboko zechce wniknąć w ukrytą za wątkami istotę fabuły, czy zrezygnuje z powierzchownego i dosłownego odbierania scenariusza zdarzeń, bo wówczas książka nie rozczaruje, a pozostawi z uczuciem satysfakcji. Jak skończy się pobyt w Domu na Wzgórzu dla Johna Montague, doktora filozofii i antropologii, fascynującego się zjawiskami nadprzyrodzonymi, i jego asystentów Eleanor, Theodory i Luka? 

bookendorfina.pl

Link do opinii

"Dom na Wzgórzu, choć nienormalny, opierał się samotnie o swoje pagórki i tulił ciemność w swym wnętrzu."

Znawca okultyzmu, Doktor Montague szuka chętnych ludzi do wzięcia udziału w jego eksperymencie. Jak dotąd nikt nie dowiódł, że w tym domu straszy, a Montague chce to zmienić. Wraz z trzema śmiałkami: jego asystentką, Eleonor oraz Lukiem planują zamieszkać na jakiś czas w Nawiedzonym Domu w celu znalezienia żelaznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych.

Muszę przyznać, że sam opis książki jak i okładka sprawiły, że nieco bałam się rozpocząć przygodę z Nawiedzonym Domem, lecz okazało się, że nie było tak źle! Podobno jest to powieść grozy, jednak opisy pozostawiają wiele do życzenia. Nie poczułam gęsiej skórki, a szkoda, bo na to liczyłam. Strasznie przynudzał sam Doktor, który ciągle opowiadał o historii Nawiedzonego Domu, rozumiem, że to było jego oczko w głowie, ale trzeba znać umiar! :D 


Może serial, który ma powstać na podstawie tej książki będzie lepszy? To się okaże!

Link do opinii

„Nawiedzony dom na wzgórzu” Shirley Jackson to opowieść o miejscu, które jest unikane jak ogień. Jednak doktor Montague  znajduje trójkę chętnych, którzy godzą się wraz z nim zamieszkać w tytułowym domu na wzgórzu. Oczywiście  dobór towarzyszy nie był dziełem przypadku. Eleanor Vance jako zaledwie 12-letnie dziecko doświadczyła deszczu kamieni, który spadał przez trzy dni na jej dom. Theodora została zaproszona przez doktora Montague za sprawą tego, że jej nazwisko znajdowało się w zapiskach z laboratorium, a ona sama potrafiła rozpoznać karty, które były poza zasięgiem jej wzroku. Ostatnim towarzyszem doktora był Luke Sanderson- dziedzic owej rezydencji. Po przyjeździe nowych mieszkańców  w domu na wzgórzu zaczynają się dziać trudne do wytłumaczenia rzeczy… 

„Nawiedzony dom na wzgórzu” to jedna z najbardziej klimatycznych książek jakie dane mi było czytać w moim życiu. Na każdej stronie da się poczuć mrok, a na skórze czytelnika widać jak włosy stają dęba. Nutkę grozy dodają barwne opisy, dzięki którym możemy się poczuć tak jakbyśmy znajdowali się w środku budynku.  Myślę, że Shirley Jackson w swej książce chciała ukryć drugie dno i muszę przyznać, że jej się to udało. 
„Nawiedzony dom na wzgórzu” to nie tylko opowieść o owianej złą sławą rezydencji, w której zachodzą nadprzyrodzone zjawiska, ale także o samotności jaka doskwiera człowiekowi. Autorka doskonale przenika w ludzki umysł i tu nasuwa się pytanie czy aby na pewno wszystko co wydarzyło się w nawiedzonym domu było wynikiem zjawisk paranormalnych? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w książce, którą serdecznie polecam. 

Link do opinii

NIECH TA POWIEŚĆ NAWIEDZI WASZE PÓŁKI

„Nawiedzony dom na wzgórzu” jest tym dla horrorów o nawiedzonych miejscach, czym „Dracula” dla opowieści o wampirach. May tu więc nie tylko do czynienia z absolutną klasyką zarówno gatunku, jak i podgatunku, ale także jego kwintesencją. I to kwintesencją znakomitą, wciągającą, intrygującą i dostarczającą solidnej porcji mocnych wrażeń.

Doktor John Montague uważa, że żaden organizm nie może na dłuższą metę normalnie funkcjonować w warunkach absolutnego realizmu. Dlatego też, choć jest filozofem z wykształcenia, poświęcił się badaniu zjawisk paranormalnych. Teraz zamierza przyjrzeć się bliżej Domu na Wzgórzu, miejscu rzekomo nawiedzonemu, pełnemu niewyjaśnionych zjawisk i strachów. Wynajmuje go więc na trzy miesiące, mimo wysokich kosztów, i zaczyna szukać ochotników do wzięcia udziału w jego eksperymencie. Chce tam zamieszkać wraz z e swą nietypową ekipą na całe lato i przekonać się, czy rzeczywiście dzieje się tam coś niezwykłego. Na swoich asystentów wybiera ludzi, którzy w życiu doświadczyli kontaktów z czymś nie z tego świata, niestety na jego ofertę odpowiadają tylko dwie kobiety. Pierwszą z nich jest trzydziestodwuletnia Eleanor Vance, która jako nastolatka przeżyła trwający trzy dni deszcz kamieni padający na jej rodzinny dom. Mimo ostrzeżeń krewnych, czuje impuls pchający ją do zamieszkania w Domu na Wzgórzu. Drugą, piękna Theodora, kobieta potrafiąca odczytywać karty nawet ich nie widząc. Ekipę zamyka Luke Sanderson, przyszły spadkobierca rezydencji, a zarazem złodziej i oszust, którego obecności domaga się jednak prawnik. Z ich pomocą Montague chce w naukowy sposób zbadać zjawiska nadprzyrodzone, wkrótce wszyscy zaczynają doświadczać dziwnych zdarzeń. Na początku nieszkodliwych, ale szybko pojawiają się wątpliwości co do bezpieczeństwa uczestników eksperymentu…

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/03/nawiedzony-dom-na-wzgorzu-shirley.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - edytaj7
edytaj7
Przeczytane:2020-10-19, Ocena: 3, Przeczytałam,

Po "Nawiedzony dom na wzgórzu" sięgnęłam zachęcony dobrymi opiniami o serialu o tym samym tytule.

 

Do starego, mrocznego i owianego złą sławą domu na wzgórzu przybywają cztery osoby: doktor Montague – znawca okultyzmu, szukający żelaznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych, jego śliczna asystentka, Eleanor – młoda kobieta posiadająca sporą wiedzę na temat duchów, a także Luke – przyszły spadkobierca rezydencji. Z początku wydaje się, że będą mieć do czynienia jedynie z niewytłumaczalnymi odgłosami i zamykającymi się samoistnie drzwiami. Jednak tak naprawdę mroczny i tajemniczy dom cały czas gromadzi siły, by wybrać spośród śmiałków swoją ofiarę.

 

Od razu mówię, że jeszcze go nie oglądałam. Widziałam tylko zwiastuny. A po pierwszych paru stronach zorientowałam się, że jedno z drugim ma mało wspólnego. Za to, w trakcie czytania zaczął mi się przypominać stary horror, który kiedyś oglądałam. W trakcie czytania nie dawało mi to spokoju i aż pogrzebałam w sieci. Rzeczywiście w 1999 roku miał premierę oparty na tej książce horror pod tytułem "Nawiedzony". Gra w nim Liam Neeson, Catherine Zeta-Jones, Owen Wilson czy Lily Taylor. I pojawił się problem, bo przez cały czas miałam ten film z tyłu głowy. A nie trzyma się dość mocno książki. Może to i dobrze.

 

Głównym bohaterem książki jest tytułowy dom na wzgórzu. Wcale nie tak wiekowy, bo raptem osiemdziesięcioletni. Posępny, mroczny, odstraszający. W okolicznych mieszkańcach budzi grozę. A jednak znalazło się kilku śmiałków gotowych na spędzenie w nim wakacji.

 

Doktor Montague jest naukowcem zgłębiającym świat metafizyczny. Dom na wzgórzu jest dla niego idealnym miejscem by przeprowadzić swego rodzaju eksperyment. Nie liczy się że zdrowiem czy też życiem innych. Świadomie wystawia troje ludzi na niebezpieczeństwo.

 

Eleanor jest dziwną osobą. Po śmierci matki, którą się opiekowała zamieszkała z siostrą. Na zaproszenie doktora Montague rzuca wszystko i jedzie do nawiedzonego domu. Pisarka dała czytelnikowi możliwość zajrzenia do jej głowy i poznania sposobu jej myślenia. Naiwna kobieta żyjąca w swoim hermetycznym świecie, szukająca na siłę swojego miejsca na ziemi.

 

Theodora. Początkowo wydaje się być sympatyczna, pełna zrozumienia dla innych. Z czasem okazuje się jak bardzo jest wyrachowany zepsutą osobą żądającą by świat kręcił się wokół niej.

 

No i Luke. Przyszły właściciel domu. Według jego ciotki krętacz i złodziej. To dzięki niej znalazł się w ekipie doktora Montague. I na tle innych wypada całkiem dobrze. Może dlatego, że od początku czytelnik jest nastawiany do niego nie przychylnie.

 

Pomysł na książkę był ciekawy. Z każdą stroną napięcie wzrastło powodując, że nie mogłam się doczekać kiedy w końcu akcja ruszy z kopyta. I niestety nie doczekałam się. Od połowy zaczęłam się nudzić. Bohaterowie niezbyt ciekawi, mało skomplikowani. No może poza Eleanor. Żadnego z nich nie polubiłam.Zakończenie też takie nijakie. Być może miałam zbyt duże oczekiwania. Zwłaszcza po rekomendacji Stephena Kinga. Film podobał mi się, książka nie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - planka1981
planka1981
Przeczytane:2020-07-05, Ocena: 4, Przeczytałam,

Oczekiwałam czegoś o wiele straszniejszego. Pomimo tego, że w niekórych momentach faktycznie przebiegł mi dreszcz po plecach, to jednak całość nie była tak do końca straszna, a budowane napięcie nie spełniło moich oczekiwań. Przeczytałam ją bardzo szybko, ale to tylko dlatego, że od razu chciałam wiedzieć czy będzie jakieś mocniejsze bum!

Jestem nieco zawiedziona, ale generalnie obraz fabuły oraz stopniowe popadanie w obłęd opisane w książce, zasłużyły sobie na mocną 4.

Link do opinii
Avatar użytkownika - amrr
amrr
Przeczytane:2020-06-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2020-01-08, Ocena: 2, Przeczytałam,

Kompletne rozczarowanie. Pomysł dobry, ale książka potwornie nudna, jedna z najsłabszych powieści jakie przeczytałam. Szkoda na nią czasu.

Link do opinii
Inne książki autora
Poskramianie demonów
Shirley Jackson0
Okładka ksiązki - Poskramianie demonów

Dalszy ciąg dziejów bohaterów książki "Życie wśród dzikusów", która ukazała się w takim samym wydaniu w 1977 r. Jej...

Nawiedzony Dom na Wzgórzu
Shirley Jackson0
Okładka ksiązki - Nawiedzony Dom na Wzgórzu

Wejście do Domu na Wzgórzu przypomina wkroczenie w głąb umysłu szaleńca; wkrótce sami zaczynamy popadać w obłęd - Stephen King Do starego, mrocznego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy