reklama

Nie krzycz

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381952880
Liczba stron: 368

Ocena: 5.36 (11 głosów)

Nowy thriller psychologiczny autora bestsellerowych ,,NIE ODPISUJ" i ,,NIE WIESZ WSZYSTKIEGO"

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do hejtu, że nikt się nie przejmuje ofiarami agresji. Tymczasem one istnieją. Z zagryzionymi do krwi wargami i przekrwionymi od płaczu oczami godzinami wpatrują się w przepełnione jadem komentarze. (...) i pragną tylko jednego. Zemsty na tych, którzy próbowali wgnieść ich w ziemię.

Pogrążona w długach Anita zarabia na życie jako anonimowa hejterka. Kobieta za pieniądze wypisuje obraźliwe komentarze pod adresem znanych osób. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie zhejtowania jednego z polityków. Krótko potem na jej prywatną skrzynkę zaczynają przychodzić agresywne maile. To jednak początek koszmaru. Kto i dlaczego się na nią uwziął? Gnębiony przez żonę Michał zaczyna wierzyć, że już nigdy się od niej nie uwolni. Wkrótce mężczyzna otrzymuje nieoczekiwaną pomoc i staje przed szansą wyrównania rachunków z demoniczną Agatą. Nie wie jednak, że godząc się na walkę z żoną, staje się częścią perfidnej gry, która ostatecznie prowadzi do tragedii.

W dzisiejszym świecie nie liczy się prawda.

Liczy się to, kto najgłośniej krzyczy.

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Nie krzycz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Nie krzycz

Avatar użytkownika - red_sonia
red_sonia
Przeczytane:2020-11-20, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Nie krzycz" to ostatnia z trylogii i zamykająca historię znanych z poprzednich części Agaty, Michała, Ewy i Martyny. Tak, ta ostatnia również, ale już mimochodem się tu pojawia. Dodatkowo pojawia się  Anita, młoda dziewczyna, którą długi wprowadzają na ścieżkę nielegalnego zarobku, jakim jest hejtowanie w sieci na zlecenie. Im więcej jadu wylewa, tym lepsze pieniądze dostaje. Jednak pewnego dnia coś idzie nie tak i pod domem Anity pojawia się tajemniczy mężczyzna, wyraźnie śledzący jej ruchy, a dziewczyna zaczyna się bać.
Marcel Moss jak zwykle nie zawiódl jeżeli chodzi o budowanie napięcia i wyczerpanie głównego tematu. Wyraźnie widzimy mechanizmy, jakie rządzą internetem, jak nienawiść rodzi nienawiść, jak rzucenie jednego zdania wywołuje niekończącą się falę. Czy faktycznie istnieją firmy, które specjalizują się w obrzucaniu innych błotem? Wyciąganiu brudnych sekretów? Nie wiem, ale nie jest to aż tak niemożliwe. W końcu wystarczy otworzyć jakiś znany plotkarski portal i od razu rzucają się w oczy właśnie te komentarze, które obrażają. To przy nich zauważymy największą aktywność.  Ten wątek bardzo przypadł mi do gustu i cieszę się, że jest go w książce więcej, niż dalszego ciągu życia Agata i Michała. Ich chory układ wchodzi na jeszcze wyższy poziom zniewolenia i wynaturzenia, ale przyznam, że zmęczyło mnie to, a epilog nie poprawił sytuacji. Mam wrażenie, że choć doszły nowe elementy, to i tak wszystko już w tym temacie zostało powiedziane. Ewa jak i w poprzednich częściach miesza, co w ostatecznym rozrachunku nie wychodzi dla niej najlepiej. 


Bardzo podobała mi się cała trylogia, było w niej trochę filmowego stylu Patryka Vegi, który nie boi się obnażać tego, co w ludziach najgorsze. Marcel Moss również bardzo dobrze obserwuje rzeczywistość, zwłaszcza tą wirtualną i to właśnie na niej buduje swoje realno-nierealne powieści. Zachęcam do sięgnięcia!

Link do opinii

„Nie krzycz” to trzeci tom „Trylogii Hejterskiej”, świetnie przyjętej przez czytelników opowieści o wszechobecnym w dzisiejszych czasach hejcie. Hejt nie istnieje już tylko w internecie, jest obecny nie tylko wśród młodzieży. Z hejtem mamy już do czynienia w każdej dziedzinie naszego życia, co dobrze pokazują wszystkie części trylogii. „Nie krzycz” jest ich mistrzowskim podsumowaniem.

Anita nie ma pracy, ma mnóstwo długów i za chwilę nie będzie miała gdzie mieszkać. Pewnego dnia znajduje ogłoszenie o pracy online. W czasach pandemii jest to rozwiązanie idealne. Do tego pieniądze, które mogłaby zarobić, będą w stanie pokryć większość jej długów. Kobieta nie zastanawia się długo. Umawia się na spotkanie w sprawie pracy. Dowiaduje się, że jej rolą będzie pisanie obraźliwych komentarzy na różnych portalach internetowych pod adresem nieznanych sobie osób. Wiele z nich było już wcześniej zamieszanych w różne afery, o których rozpisywał się internet. Anita rozpoczyna pracę, idzie jej świetnie. Któregoś dnia wdaje się w dyskusję z jedną z osób komentujących ten sam artykuł. Niedługo potem na jej skrzynkę mailową przychodzi agresywna wiadomość, która jest początkiem koszmaru z udziałem dziewczyny. W tym samym czasie gnębiony przez żonę Michał, otrzymuje nieoczekiwaną szansę odegrania się na bezwzględnej żonie. Nie wie jednak, że w ten sposób zaczyna brać udział w rozgrywce, która może doprowadzić do tragedii.

Książki Marcela Mossa to sztos! Każda z nich podejmuje aktualny, kontrowersyjny temat. Cieszę się, że autor nie boi się sięgać po takie tematy, bo dzięki temu jego thrillery wyróżniają się na polskim rynku. Wszystkie książki autora są dobre, jednak z każdą kolejną wydaną powieścią widać progres. Aż się boję pomyśleć, co czeka nas w kolejnej jego książce. „Nie krzycz” to petarda, która robi z naszymi emocjami, co tylko zechce. Bulwersuje, miażdży, rozrywa na strzępy. Po zakończonej lekturze wszystko w nas krzyczy i nie chce przestać. I bardzo dobrze, bo ta książka, chociaż służy rozrywce, ma być również przestrogą. Zmusza do zastanowienia się nad tym, co robimy w sieci, każe wyciągać wnioski i dostrzegać więcej. To przenikliwa diagnoza współczesnego świata, rzeczywistości, w której korzystanie z mediów społecznościowych stało się powszechne, a z hejtem ma do czynienia coraz więcej osób. I nie jest to tylko młodzież. Autor pokazuje, że bardzo szybko z atakujących możemy stać się ofiarami hejtu. Zwraca uwagę na to, że internet nie zapomina, i że chociaż wydaje nam się, że w sieci jesteśmy anonimowi, tak naprawdę nie tak trudno nas wyśledzić. Marcel Moss porusza w swojej powieści wiele ciężkich tematów. Jest tu mowa o przemocy fizycznej i psychicznej, o agresji i o hejcie oczywiście. Trzeba przyznać, że autor wie dużo o tym, jak czują się ofiary słownej przemocy. Wie też, jak wiele negatywnych konsekwencji może spowodować używanie tej formy przemocy. Formy, którą wiele osób stosuje nieświadomie, nie zdając sobie sprawy, jaką krzywdę mogą wyrządzić innym. Nie potrafią sobie nawet wyobrazić, jak dalece mogą sięgać konsekwencje ich działań. Taki los spotkał główną bohaterkę powieści, Anitę, która chciała tylko dobrze zarobić. Niechcący uruchomiła w swoim życiu lawinę zdarzeń, która w pewnym momencie była już nie do zatrzymania. Bardzo się cieszę, że autor poruszył w swojej książce temat przemocy domowej wobec mężczyzn. I zrobił to w wyjątkowo ekspresyjny i wymowny sposób. Jest to trudny społecznie temat, jednak zbyt rzadko poruszany w literaturze.

Książkę, jak każdą Marcela Mossa, czyta się niewiarygodnie szybko. Rozdziały są krótkie i bardzo dynamiczne. Początkowo może się wydawać, że mamy do czynienia z różnymi wątkami, które dotyczą nieznanych sobie osób, jednak wszystkie one się łączą w jedną logiczną i spójną całość. Zwieńczoną wartym oczekiwania, zaskakującym, mrożącym krew w żyłach finałem. Od początku czuć napięcie i dreszcz emocji. Nie może być inaczej, bo książka rozpoczyna się mocnym prologiem, który tylko zaostrza apetyt na więcej. Szybko okazuje się, że im dalej, tym lepiej. Jest tajemniczo, klimatycznie, mrocznie i szokująco. Czasem na tyle drastycznie, że krew ścina nam się w żyłach, ale też na tyle interesująco, aby nie przerywać czytania. Nawet wtedy, kiedy z niedowierzania oczy wychodzą nam z orbit, a włos jeży się na głowie. Nic w tej książce nie jest oczywiste, oklepane i przewidywalne. Nic dziwnego, bo historia stworzona przez autora ocieka w sekrety i zaskakujące zwroty akcji. Bohaterowie powieści są wyraziści i barwni, a sama historia jest wielowymiarowa, dynamiczna i kontrowersyjna. Zdecydowanie warta przeczytania.

„Nie krzycz” to idealne zwieńczenie serii. Mocne w przekazie i naszpikowane emocjami. Starannie zaplanowane i dopracowane. Z nietuzinkową, intrygującą fabułą, świetnie nakreślonymi bohaterami i z ważnym przesłaniem. Z zakończeniem, na jakie nie jesteście przygotowani. Finał tej historii zwala z nóg i na długo zapada w pamięć. Z czystym sumieniem polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikaswiatek
monikaswiatek
Przeczytane:,

Czy są ze mną fani książek pana Marcela? Ja powiem szczerze, że jestem zafascynowana jego twórczością, chociaż wiem, że zdania są podzielone. Pan Marcel porusza w swoich książkach bardzo trudne tematy.

"Nie krzycz" to przede wszystkim książka o hejcie. Jak wiemy, hejt jest zjawiskiem obecnym nie tylko w Internecie, ale i w życiu osobistym. Okazuje się że hejtowana jest co czwarta osoba. Aż 11 procent internautów przyznaje, że zdarza im się hejtować w sieci. Hejtujemy ponieważ jesteśmy anonimowi, a w Internecie robimy to za pomocą słowa pisanego.

Jedna z bohaterek, Anita, przekona się, że jeden mały błąd może spowodować, że anonimowość przestaje mieć rację bytu. Dziewczyna ma problemy finansowe, dlatego decyduje się za pieniądze, uprzykrzać życie innym poprzez złośliwe komentarze w Internecie. Nagle dostaje maila z pogróżkami. Kto uwziął się na dziewczynę? Anita może liczyć na swoją przyjaciółkę Ewę, która zrobiła coś strasznego. Dziewczyny łączy tajemnica.

Kolejny problem poruszony w książce to gwałt, prostytucja oraz przemoc kobiet wobec mężczyzn. Książka pokazuje jak kobiety potrafią udawać i grać kogo kim nie są.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2020-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jesteście przekorni? Też macie ochotę krzyczeć, gdy ktoś mówi „Nie krzycz”? Szczególnie, że „W dzisiejszym świecie nie liczy się prawda. Liczy się to, kto najgłośniej krzyczy”.

A kto krzyczy w powieści Marcela Mossa? Z pewnością Agata, poniżając i dręcząc swego męża psychicznie i fizycznie. Krzyczy i Michał, ale jego krzyk niknie w czterech ścianach domu, odbija się niczym kamień rzucony na mur sceptycyzmu, niezrozumienia i obojętności.

Krzyczy również Anita, zarabiając w sieci jako hejterka. Pluje jadem niszcząc cudze życie za pieniądze. Swoją pracę postrzega zadaniowo, a nawet czerpie przyjemność z wrzucania nienawistnych komentarzy, odreagowując tym własne frustracje.

Każdemu z nich przyjdzie jednak stanąć po drugiej stronie barykady. Zmierzyć się z konsekwencjami swych czynów. Uświadomią sobie, że „Nie ma znaczenia, czy obrażamy kogoś w sieci, czy w cztery oczy. Nienawiść jest wszędzie taka sama. I tak samo boli”.

To brutalna opowieść o przemocy i manipulacji, której celem jest zniszczenie, zaszczucie drugiego człowieka. Opowieść, która szokuje, ale jednak jest boleśnie prawdziwa w realiach współczesnego świata.

To trzecia i ostatnia część "Trylogii Hejterskiej", którą oczywiście zaczęłam czytać od końca. Tak, nadal mi się to zdarza. 

Czy nieznajomość poprzednich części czegoś mnie pozbawiła? Nie pozwoliła na ujrzenie pełnego obrazu, dała inny odbiór? Tego nie wiem, ale z pewnością sięgnę po wcześniejsze części aby się o tym przekonać, bo ta była genialna.

Link do opinii

Recenzja przedpremierowa:

Marcel Moss to moje odkrycie tego roku. Niesamowite odkrycie. Najnowszą książkę – „Nie krzycz” przeczytałam w ciągu jednego dnia.

Anita, Ewa, Agata i Michał to osoby których pozornie niewiele łączy. Anita niegdyś pani weterynarz, obecnie anonimowa hejterka. Ewa jej przyjaciółka to ceniona terapeutka. Agata i Michał to małżeństwo, wydawałoby się – idealne.  Co te cztery tak różne osoby łączy? Strach, ból, wzajemnie zależności i… tajemnica. Tajemnica,  która nie powinna nigdy zostać ujawniona.

„ – Jak to się ma do siania hejtu? – dopytuję.

- Ma, oj ma… - Szymon nalewa sobie wodę do szklanki i bierze łyk. – Słyszałaś o tym, że kłamstwo powtarzane sto razy w końcu staje się prawdą? W internecie właśnie tak to działa. Zrujnowaliśmy już wiele osób, bo ktoś się na nie uwziął i zapłacił nam krocie za rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń pod ich adresem. Media chwytały temat, bo wiedziały, że zagrzeje, a potem wyciskały go do granic możliwości. A kiedy po roku albo dwóch latach sąd orzekał na korzyść ofiar hejtu, nikt już się nimi nie interesował. Społeczeństwo zdążyło wydać wyrok, opierając się tylko na tych informacjach, które do nich docierały. Ci ludzie nigdy już nie odzyskali twarzy. Jak sałatka?

- To chore… - Ignoruję jego pytanie. – Bierzesz pieniądze za rujnowanie innych i jeszcze się tym szczycisz?

- Taką mam pracę, co na to poradzę? Każdy orze, jak może.

- I ja mam brać w tym udział?

- To już zależy od ciebie. Domyślam się, że potrzebujesz pieniędzy, a my oferujemy duży i szybki zysk.”

Mocne? Zdecydowanie tak!. Wciągające? Bardzo! Ta trzymająca w napięciu i obawiam się, że bardzo prawdziwa historia jest warta waszego czasu. Ja po jej przeczytaniu, przez jakiś czas nie mogłam się otrząsnąć.  

Zdecydowanie polecam tę książkę, jak i wcześniejsze Marcela Mossa. Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Filia. Zapraszam na stronę: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Wydawnictwo Filia

Ilość stron: 367

Data premiery: 28 października 2020

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-11-27, Ocena: 5, Przeczytałam,

       „W dzisiejszym świecie nie liczy się prawda. Liczy się to, kto głośniej krzyczy."

 

W tej części na pierwsze miejsce wysuwa się Anita. Coraz mocniej zaczyna odczuwać brak pieniędzy, wszystko jej się sypie. Podniesiony znacznie czynsz, długi byłego męża, strata pracy. Pogrążona w długach dziewczyna, pilnie potrzebuje pracy. Dostaje ofertę pracy, zostaje płatną anonimową hejterką. Wypisuje obraźliwe, krzywdzące komentarze pod adresem sławnych osób. Ma całkiem sporo zleceń. Ostatnie dotyczy znanego polityka. Od tej chwili dziewczyna zaczyna odczuwać niepokój. Nieprzyjemne, pełne gróźb maile, jakie otrzymuje wywołują lawinę kłopotów. Zaczyna się robić bardzo nieprzyjemne, przeradza się to w koszmar, który nie wiadomo, kiedy się skończy. Kto jej grozi?

 

Idealne zwieńczenie całości. Akcja toczy się dynamicznie, wzbudza ogromne, bardzo skrajne emocje. Wszystkie wątki zastają do końca wyjaśniane, tworząc sensowną, bardzo spójną całość. Wszechobecny hejt, bezwzględność, brak tolerancji, obojętność na krzywdę innych i zadawanie jej z wyrachowaniem. Nienawiść, niczym nieuzasadnione ataki, wszechobecne zło i niechęć. Jad, którym plują wszyscy na około. Wyrachowanie, zaszczucie drugiego człowieka, manipulacja, przemoc. Gwałt, odważne sceny seksu. Autor porusza tematy tabu, ukazuje z jaskrawością, szczerze i dosadnie otaczającą nas rzeczywistość. Emocje, aż buzują, chwilami odczuwałam niedowierzanie, niesmak, szok…  

 

Wyjątkowa, przejmująca, bardzo dojrzała opowieść. Z jednej strony szokuje, a z drugiej ukazuje prawdę dzisiejszego świata. Rewelacyjny thriller psychologiczny, który zaskakuje i głęboko porusza. Zakończenie nieprzewidywalne. Bardzo polecam.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - LadyPasja
LadyPasja
Przeczytane:2020-11-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

„Nie krzycz” – najnowsza książka Marcela Mossa absolutnie mnie porwała.

To książka, która pochłania, przeraża i zmusza do myślenia.

W trzeciej części trylogii hejterskiej Autor większą uwagę poświęca Agacie i Michałowi. Poznajemy historię Agaty (przed poznaniem Michała), historię pełną okrucieństwa, strachu, nienawiści, bólu i odrzucenia. Te doświadczenia ją kształtują, budują jej spojrzenie na mężczyzn, na relację, na świat.

Mamy też wątek hejterski w Internecie. Anita za pieniądze i to duże pieniądze, pluje jadem na polityków, celebrytów i zwykłych ludzi, którzy mają odmienne zdanie od „słusznego/zleconego”. W zaciszu domowym, mimo początkowych wątpliwości etycznych, świetnie sobie radzi. Jątrzy, podsyca emocje, obraża. A jednak ta książka podkreśla, że w sieci łatwo o potknięcie i trudno pozostać w pełni  anonimowym i absolutnie bezkarnym. Co się stanie gdy przestanie być anonimowa?

To książka bardzo dobrze napisana, mocna, brutalna, bez filtrów. Nie pozostawiająca czytelnika obojętnym na opisywane zjawisko zalewającej świat nienawiści. To książka, o tym, że nikt nie żyje w próżni, nikt nie żyje w izolacji od innych ludzi, a każde ludzkie zachowanie przynosi skutek.

Agresja budzi agresję.

Nienawiść wznieca nienawiść.

Okrucieństwo rozpala okrucieństwo.

W ofierze rodzi się oprawca.

Mrok tej książki, klimat ciągłego zagrożenia, okrucieństwo nie mieszczące się w głowie pochłania w czasie lektury. Całość budzi w czytelniku wielkie emocje, wielki zamęt poznawczy i wiele pytań:

Czy można kochać tak brutalnie?

Czy każdy w sobie ma pierwiastek agresji, tylko nie każdy zostaje aktywowany?

Jaka jest cena postępowania w zgodzie z sumieniem?

Gorąco polecam lekturę całej serii Marcela Mossa.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - haniaklodzinska
haniaklodzinska
Przeczytane:2020-11-14, Ocena: 6, Przeczytałem,

Zapraszam na recenzję #niekrzycz Marcela Mossa . Za egzemplarz serdecznie dziękuję FILIA Mroczna Strona Wydawnictwo FILIA

Znakomita hejterska trylogia Marcela Mossa dobiegała końca. Żal i płacz z mojej strony.?Szkoda, że to już koniec.

Uwielbiam twórczość Mossa. Jego trylogia mówi o bardzo ważnym w dzisiejszym świecie temacie. Hejt nie jest nikomu z nas obcy. Spotykamy się z nim na każdym kroku. Najbardziej jest widoczny w internecie. Tutaj wszyscy czują się bezkarni… Tylko czy tak naprawdę jest? Przekonała się o tym jedna z naszych głównych bohaterek Anita… Zaczęła hejtować za pieniądze… Jak na tym wyszła? Musicie przeczytać sami.
Jej przyjaciółka Ewa ma pieniądze, super pracę – w pandemii z powodu Covd-19 pracuje zdalnie… Ma tylko jeden problem zabiła 2 osoby. I teraz boi się, że ktoś ją powiąże z tymi sprawami…
Mamy jeszcze 2 innych głównych bohaterów Anetę i jej męża Michała. Ta para jest dosłownie wybuchowa… Ona uwielbia pastwić się nad swoim mężem. Kocha go bić, poniżać, wyzywać, zamykać w piwnicy i nie dawać jeść. Z jakiegoś powodu Michał temu ulega… Można powiedzieć, że jest jak miękkie kluchy. Może ma syndrom Sztokholmski. Jest przywiązany i zakochany w swoim kacie…Czy Aneta w końcu dostanie za swoje? Mówią, że karma wraca… Tylko czy to zadziała w jej przypadku? Przeczytajcie o jej życiu. Dlaczego stała się tym czym się stała. Nam łatwo oceniać – nie znając całej historii.

Co myślicie o internetowych hejterach? Czy wiecie, że często hejterzy są opłacani przez znane osoby w celu ośmieszenia przeciwnika… Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą…Tak mówią …
Marcel Moss potrafi stworzyć coś tak brutalnego, że aż strach pomyśleć, że podobne rzeczy mogą mieć miejsce w dzisiejszym świecie.
„Nie krzycz” wbiło mnie w fotel już od samego prologu. Mamy tam „znakomitą” scenę przemocy, znęcania się nad drugą osobą… Co zrobisz jeśli Twoje demony będą chciały wyjść na wolność… Wypuścisz je…? W końcu emocje opuściły ciało jednego z głównych bohaterów… Jak na tym wyszedł? Idealne zakończenie trylogii. Czytałam z zapartym tchem. Nie można przejść obojętnie wobec twórczości Marcela Mossa. Przeczytajcie:
1.”Nie odpisuj”
2.”Nie patrz”
3.”Nie krzycz”

Zakochacie się w jego twórczości. Doskonałe psychologiczne thrillery. Nie bierzcie z nich przykładu. Moss uświadamia nam jak nie powinniśmy postępować, bo możemy skończyć jak jego bohaterowie. Hejt nikomu nie służy. Niestety nie brakuje go nawet na Instagramie… Ktoś komuś zazdrości i już ma powód do siania nienawiści. Pamiętajcie, że za nim zaczniecie kogoś obrażać pomyślcie, czy chcielibyście żeby was obrażano. Czyniąc dobro sprawiacie, że świat jest piękniejszy. Czyniąc zło… niszczycie nie tylko osobę, którą hejtujecie, ale również i was samych. To co wybieracie? Dobro czy zło?
Czytaliście już hejterską trylogię Marcela Mossa? Co o niej myślicie? Która część podobała wam się najbardziej?
Mi 3 część. „Nie krzycz” – wszystko się wyjaśnia. Michał i Aneta dają czadu – i powodują u mnie głęboki szok. Oni kochają inaczej. Kochają się bardzo brutalnie. Nie jeden z nas już dawno dałby sobie z tym spokój. Marcel Moss dopracował ich zachowanie do perfekcji. Za tych bohaterów i za emocje towarzyszące – 10/10.

Marcel Moss - czytelnicy Zwierzenie - Marcel Moss #wydawnictwofilia #filiamrocznastrona #mrocznastrona #listopadzfilią #marcelmoss #polecam #polecamksiążkę #Inspirujemy2020

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:2020-11-04, Ocena: 6, Przeczytałem,

“Hejtowanie wcale nie jest takie złe, gdy to nie nas hejtują. Zaczyna mi się to podobać. Jestem ciekawa, na kogo padnie jutro…”
Anita tonie w długach. Szuka jakiejkolwiek pracy. Dostaje posadę jako anonimowa hejterka. Każde jej zlecenie polega na napisaniu obraźliwego komentarza pod adresem znanych osób. Pewnego dnia trafia na zlecenie zhejtowania jednego z polityków. Krótko potem na jej prywatne konta internetowe zaczynają przychodzić agresywne maile z pogróżkami.
Michał jest nadal gnębiony przez żonę. Mężczyzna dostaje nieoczekiwaną pomoc i w końcu pojawia się światełko w tunelu. Nie wie, że godząc się na pomoc w walce z żoną, staje się częścią gry, która prowadzi do tragedii.
Marcel Moss po raz kolejny pokazuje nam ciemne strony internetu. Udowadnia, że w sieci nie jesteśmy anonimowi, a słowa ranią i to bardzo mocno.
“Nie krzycz” czyli ostatni tom trylogii hejterskiej jest, moim zdaniem, najlepszą książką z całej serii. W tej części wyjaśniają się wszystkie wątki i zagadki. Marcel Moss po raz kolejny pokazuje mroczne strony ludzkiej natury i to do czego jesteśmy zdolni, żeby utrzymać się przy życiu lub udowodnić innym, że są gorsi od nas. Fabuła od początku trzyma w napięciu i zaskakuje. Tak jak w poprzednich częściach autor pokazuje, że nasze działania niosą za sobą konsekwencje, których nie możemy uniknąć. Jeśli jeszcze nie czytaliście “Nie odpisuj”, “Nie patrz” i “Nie krzycz” to jest ten moment !

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - obliczababyagi
obliczababyagi
Przeczytane:2020-10-29, Ocena: 5, Przeczytałem,

Ta pozycja przypadła mi do gustu najbardziej z całej serii hejterskiej.

Może nie jest to dalej książka idealna, bo miałam małą rozkmine pod koniec książki, gdzie czytałam strony po kilka razy, aby zrozumieć o co chodzi(a może ten typ, czyli Ja, tak ma), lecz ja książki autora czytam z innego powodu. Jak nikt inny potrafi poruszyć w swych książkach problemy społeczne i zwrócić uwagę na bardzo ważne aspekty. Książkę tę czyta się szybko, wciąga bardzo i zmusza do myślenia.

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale tej pozycji nie można oceniać pod kątem idealnej fabuły (chociaż w tym przypadku, była ona idealnie rozpisana, trzymała w napięciu, a zwroty akcji były niespodziewane), bohaterowie nie muszą być wyraziści i wszystkim się podobać (ja dalej miałam "problem" z Ewą, bo jej postać kompletnie do mnie nie trafia, jej zachowanie, jej charakter, no nie...), zakończenie było conajmniej zaskakujace i takie... ? Zwyczajne? Normalne? Spodziewałam się zupełnie innego, ale patrząc z drugiej strony jest to idealne zamknięcie trylogii.

Zatem nie zastanawiaj się długo, tylko sprawdź sama o co chodzi w tej trylogii, o co tyle szumu w "NIE krzycz" i po przeczytaniu zatrzymaj się na chwilę... Zastanów się... Zacznij zmieniać świat na lepsze od siebie. Bo od siebie trzeba zacząć.

Mogę również zapewnić, że mimo wszystko książka Ci się spodoba, tylko musisz pamiętać o odpowiednim nastawieniu do niej ? przygotuj się również na dużo emocji, bo one są gwarantowane podczas lektury.

Link do opinii
Inne książki autora
Nie wiesz wszystkiego
Marcel Moss0
Okładka ksiązki - Nie wiesz wszystkiego

Szokujący thriller dla fanów Belfra i Hejtera TEGO DNIA NIE IDĘ DO SZKOŁY. WRACAM DO DOMU I ZAMYKAM SIĘ W SYPIALNI. ODEBRANO MI WSZYSTKO, CO BYŁO...

Wszyscy muszą zginąć
Marcel Moss0
Okładka ksiązki - Wszyscy muszą zginąć

Kolejny szokujący thriller bestsellerowego pisarza. Za najpotworniejszymi zbrodniami stoi wielka rozpacz. W prestiżowym warszawskim liceum dochodzi...

Zobacz wszystkie książki tego autora