Joannę ogarnia twórcza niemoc. Zresztą nie po raz pierwszy trudno jej dokończyć pisanie kolejnej powieści. Za maską dowcipnej i pełnej ironii osoby kryje się wystraszona kobieta, która stara się pokonywać swoje lęki i fobie. Niedawno przeprowadziła się do nowego domu i powoli zaczyna się otwierać na otoczenie. Pragnie zmiany.
Janka po kilkumiesięcznej nieobecności wraca do domu. Wierzy, że wszystko złe, co miało się wydarzyć w jej życiu, ma już za sobą. Nie traci pogody ducha, a jedyne, czego się teraz obawia, to spełnienie obietnicy danej zmarłej przyjaciółce.
Joanna i Janka. Dzieli je wiek, sposób bycia, charakter, a nawet upodobania kolorystyczne. Ich losy się krzyżują, gdy zostają sąsiadkami. Co wyniknie ze spotkania Kobiety w Czerni z Kobietą w Różu? Czy znajdą nić porozumienia? A może zyskają coś więcej?
#ukrytehistorie #tajemnicezprzeszłości #relacjemiędzyludzkie #odkrywaniesiebie #starydom #los #niespodzianka #tajemnica #historia #harpercollinspolska
[skrzydełko lewe - fragment tekstu]
Widzę w dole, po drugiej stronie płotu, postać ubraną w jaskraworóżowy dres. To ta starsza sąsiadka. Wcześniej jej dom miesiącami stał pusty, ale teraz wróciła. Unikam jej, zamieniłyśmy może parę słów od tych kilku tygodni. Kobieta podchodzi do skrzynki. Tej dziwnej czerwonej skrzynki, którą ktoś zaczepił na płocie oddzielającym nasze podwórka.
Odkryłam ją niedługo po przeprowadzce, jakieś dziesięć miesięcy temu. Czerwień przebijała spod pnączy, którymi porośnięty jest płot. Odgarnęłam je i zobaczyłam, co tam jest. I zdziwiłam się. Skrzynka pocztowa w takim miejscu? Po co ktoś ją tutaj umieścił? Skrzynka jest duża, stara, nieco pordzewiała, z białym napisem POCZTA. Wygląda trochę jak nadawcza skrzynka pocztowa z PRL-u.
Patrzę, jak podchodzi do niej Kobieta w Różu - tak nazywam sąsiadkę, bo nie znam nawet jej imienia, a nigdy nie widziałam jej w ubraniu w kolorze innym niż jakiś odcień różu. Chyba coś tam wrzuca. Mrużę oczy i wydaje mi się, że dostrzegam kopertę. A może to jednak tylko złudzenie? Po co miałaby coś wrzucać do tej starej skrzynki?
[fragment tekstu]
Fot. Edyta Giełczyńska
ANNA BICHALSKA urodziła się w 1983 roku na Podlasiu, obecnie mieszka w Ełku z mężem, córką i pięcioma kotami. Lubi (prawie) wszystko, co czworonożne i kudłate, gitarowe brzmienia oraz klasykę baśni i grozy. Od dziecka uwielbia czytać, od kilku lat pisze własne teksty.
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 416
„Nienapisane” autorstwa Anny Bichalskiej to subtelna i emocjonalnie głęboka powieść obyczajowa, która łączy refleksję nad ludzkimi słabościami z codziennymi wyzwaniami życia. Główną bohaterką jest Joanna – kobieta utalentowana, lecz ogarnięta twórczą niemocą. Za maską dowcipnej i ironicznej osoby kryje się wystraszona, pełna lęków i fobii kobieta, która stara się odnaleźć spokój i własną przestrzeń w nowym domu. Niedawna przeprowadzka staje się dla niej początkiem zmiany, szansą na otwarcie się na otoczenie i odnalezienie siebie w codzienności.
Równolegle w życiu Joanny pojawia się Janka, która po kilkumiesięcznej nieobecności wraca do domu z nadzieją, że trudne wydarzenia z przeszłości zostały za nią. Pełna pogody ducha, Janka zmaga się jedynie z lękiem przed spełnieniem obietnicy złożonej zmarłej przyjaciółce. Losy obu kobiet splatają się, gdy zostają sąsiadkami. Joanna, zwana przez siebie Kobietą w Czerni, i Janka, Kobietą w Różu, różnią się wiekiem, charakterem, sposobem bycia, a nawet upodobaniami kolorystycznymi. Spotkanie tych dwóch światów staje się punktem wyjścia do opowieści o przyjaźni, wzajemnym zrozumieniu, ale też wewnętrznych przemianach i odkrywaniu nowych perspektyw.
Autorka kreśli bohaterki z dużą psychologiczną głębią. Każda strona powieści przesiąknięta jest emocjami: poczuciem osamotnienia, obawą przed zmianą, ciekawością drugiego człowieka, a także nadzieją na lepsze jutro. Styl Anny Bichalskiej jest lekki, przystępny, z subtelnym humorem i ironią, co sprawia, że czytelnik może w pełni wniknąć w świat bohaterów, jednocześnie łatwo utożsamiając się z ich przeżyciami. Powieść ukazuje problemy współczesnej kobiety – balansowanie między potrzebą samorealizacji, a codziennymi obowiązkami i emocjonalnymi wyzwaniami, jak również trudności w przełamywaniu własnych lęków i otwieraniu się na innych.
„Nienapisane” to książka, która porusza temat bliskości, empatii i siły relacji międzyludzkich. Pokazuje, że nawet skrajnie różne osobowości mogą znaleźć wspólny język, a wzajemne wsparcie pozwala pokonywać lęki i odnajdywać własną drogę. Jest to powieść idealna dla czytelniczek i czytelników lubiących literaturę obyczajową, psychologiczną, a także historie o przemianach wewnętrznych i budowaniu relacji.
Książka uczy, że każda zmiana wymaga odwagi, a spotkanie drugiego człowieka może otworzyć drzwi do zupełnie nowego świata. Jest pełna ciepła, refleksji i emocjonalnej autentyczności, a przy tym wciąga od pierwszych stron. „Nienapisane” to powieść, która pozwala zatrzymać się na chwilę, przyjrzeć swoim emocjom i docenić siłę przyjaźni i wzajemnego wsparcia. Polecam tę książkę wszystkim, którzy szukają literatury pełnej emocji, życiowych prawd i subtelnych, codziennych historii o kobiecej sile i wrażliwości.
NIENACHALNA, A TRAFIA PROSTO W SERCE
"(Nie)napisane (…) Rzeczy, o których nie mówimy i nie piszemy. Przemilczane. Nigdy nieopowiedziane."
Są w życiu takie momenty i takie wydarzenia, o których trudno myśleć czy mówić od razu. Chowamy je gdzieś głęboko, zapisujemy gdzieś w odmętach własnego umysłu, ale wyrzucamy klucz lub hasło, które mogłoby otworzyć plik i przypomnieć o tym, co się stało. A potem przychodzi czas, kiedy sami po niego sięgamy, czując, że nadszedł moment konfrontacji. Bo emocje nie mogą zostać „nienapisane”, jeśli się wydarzyły. One już i tak głęboko w nas siedzą i wracają nieproszone. Czy warto do nich wracać? Czy może lepiej pozwolić im tkwić w odmętach zapomnienia? A może jest po prostu odpowiedni czas, kiedy one same domagają się opowiedzenia?
"Czasami bezruch to odpoczynek, ale zbyt długi bezruch to już śmierć."
Kiedy Joanna kupuje stary dom i przeprowadza się w okolicę, w której króluje cisza i spokój, nie przypuszcza, że to właśnie tam w jej życiu wydarzy się tak wiele. Zmagając się z własnymi lękami i demonami przeszłości, tak trudno otworzyć jej się na nowe znajomości i towarzystwo obcych ludzi. Najlepiej czuje się zamknięta w czterech ścianach, chociaż już wie, że nie powinna tego robić, bo przekraczanie własnych granic komfortu to jej życiowa zmora. Nie przypuszcza, że istnieją jeszcze tacy ludzie, jak mieszkająca obok Janina, którzy swoją nienachalną obecnością potrafią przebić najgrubszy mur samotności. I nie liczy się tutaj wiek czy profesja – anioła można spotkać po prostu w żółtej syrence, która choć wiekowa, potrafi dowieźć pasażerów wszędzie tam, gdzie powinni się znaleźć. A rozmowa wcale nie musi zaczynać się od spotkania twarzą w twarz – wystarczy, że się o kimś pamięta i skrobnie krótki liścik od czasu do czasu. A później słowa same wypływają z wnętrza duszy. I wtedy okazuje się, że Kobieta w Czerni idealnie pasuje do Kobiety w Różu – tak różne, a tak samo symboliczne.
"Pokrewne dusze zawsze na siebie trafią i znajdą właściwą drogę."
„Nienapisane” to opowieść przede wszystkim o przyjaźni, takiej, która przekracza granice czasu i miejsca. To właśnie prawdziwy przyjaciel odgrywa tutaj rolę kluczową – jest przewodnikiem, powiernikiem, a także gwarancją poczucia bezpieczeństwa nawet w najgorszej chwili życia. Bo często to nie więzy rodzinne okazują się najsilniejsze, ale te, które stworzyliśmy sami. To one są w stanie oprzeć się każdej życiowej burzy, a kiedy trzeba, pociągnąć za odpowiedni sznurek, aby pomóc nam wrócić na właściwe tory. Bo nie chodzi o to, aby być razem tylko wtedy, kiedy jest dobrze, ale w momentach, w których niebo spada nam na głowę. I trwać – mimo że czujemy, iż pewne tajemnice wciąż czekają na opowiedzenie. A może wolą zostać po prostu „niewypowiedziane”?
"Nie chcę ciągle stać samotnie i patrzeć, jak mój autobus odjeżdża."
To także pięknie opowiedziana historia o potrzebie odnalezienia swojego miejsca na ziemi, w którym czujemy się sobą bez względu na wszystko. O lękach, z którymi walczy każdy z nas, nawet jeśli udaje, że wszystko u niego w porządku. Ogromną wartością tej książki jest jej „nienachalność” – tutaj wszystko ma swój odpowiedni czas, a bohaterowie prowadzą czytelnika poprzez trudy ich życia niczym czuli przewodnicy. Wiedzą, że zarówno oni, jak i my jesteśmy naznaczeni przeszłością, co nie znaczy, że powinniśmy obarczać innych swoimi problemami. Jeśli ktoś będzie chciał, to znajdzie chwilę, aby zatrzymać się i posłuchać. Natarczywość przynosi odwrotne rezultaty.
Nienachalna, refleksyjna, pełna prawdy o ludzkim życiu, wzruszająca – to wszystko znaleźć można w książce „Nienapisane”. Gorąco polecam.
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Nienapisane, Anna Bichalska, Wydawnictwo Harper Collins, 2026
*Współpraca recenzencka z wydawnictwem
W mojej szafie kolory moich ubrań są różnorodne, ale i też stonowane. Z kolei u jednej bohaterki książki „Nienapisane” Anny Bichalskiej króluje róż, a u drugiej czerń. Powieść ta nie jest o strojach, jednak ich kolory odzwierciedlają w jakimś stopniu osobowość obu pań. Jeśli jesteście ciekawi opisanej w niej historii, to zapraszam na recenzję!
Joanna jest pisarką, którą ogarnia twórcza niemoc. Pisze ona komedie kryminalne, więc mogłoby się wydawać, że jest wesołą osobą, jednak tak naprawdę jest wystraszoną kobietą ubierającą się na czarno, która stara się pokonywać swoje lęki i fobie. Joanna pragnie zmian i próbuje otwierać się na otoczenie. Przeprowadza się do nowego domu i tym samym zaprzyjaźnia się ze swoją sąsiadką Janką, która jest od niej dużo starsza. Janka ubiera się na różowo i mimo ciężkich i smutnych doświadczeń życiowych, nie traci pogody ducha. Pragnie jedynie dotrzymać obietnicy danej swojej zmarłej przyjaciółce. Czy jej się to uda? Co wyniknie ze znajomości Joanny i Janki?
W książce tej występują dwie płaszczyzny czasowe, jedna opisuje czasy teraźniejsze, a w nich losy Joanny i Janki. Z kolei druga płaszczyzna, której akcja zaczyna się siedemdziesiąt lat wcześniej, opisuje życie Hanny, czyli nieżyjącej już przyjaciółki Janki, która mieszkała wcześniej w aktualnym domu Joanny i co ciekawe, bardzo jest do niej podobna z zachowania. Tak więc, w książce tej można spotkać piękny motyw przyjaźni między kobietami o zupełnie innej osobowości. Na przykładzie tej książki można również dowiedzieć się tego, jak ciężkie życie ma osoba, która musi mierzyć się z agorafobią. Wszystkie lęki i fobie bardzo utrudniają życie, a walka z nimi jest naprawdę ciężka. Dzięki tej książce można również dowiedzieć się, jak wygląda życie pisarzy, którzy zamierzają wydać swoje książki. Tutaj akurat pisarka przechodzi kryzys twórczy, jednak mimo to, uważam, że w tej powieści ogólne życie pisarskie zostało dokładnie i obrazowo przedstawione. Historia opisana w tej powieści momentami była poruszająca. Główne bohaterki doświadczyły tak bolesnych przeżyć jak strata bliskich osób. Ogólnie książka ta miała dużo ciekawych wątków, a jej główne bohaterki były bardzo barwnymi osobami, jednak akcja w niej toczyła się wolno i spokojnie, a czytanie jej zajęło mi wiele dni.
„Nienapisane” jest ciekawą, spokojną powieścią obyczajową, w sam raz na czytanie przed snem, bo dzięki tej niej można się wyciszyć i zrelaksować. Można w niej spotkać wiele ciekawych wątków. Tak więc polecam Wam tę historię, jeśli lubicie powieści obyczajowe, może akurat Was zainteresuje.
11.02.2026r. PREMIERĘ miała książka „Nienapisane” Anny Bichalskiej.
Joanna zmaga się z twórczą niemocą i lękami, natomiast nowo poznana sąsiadka Janina jest pełna optymizmu. Pomimo różnic między Kobietą w Czerni a Kobietą w Różu, ich spotkanie może odmienić życie.
Wciągająca historia o kobiecej codzienności, ukazująca, że choć każda z nich dźwiga własne doświadczenia, dopiero wspólna podróż daje im siłę. Jest również jedną wielką wiadomością, zapisaną w ciekawym stylu: na rozsypanych listach, mailach wysłanych z nadzieją, SMS-ach iskrzących humorem i dialogu prowadzonym z uśmiechem. Daleka przeszłość odsłania się przed nami, nakładając się na teraźniejszość, jak przeźroczysta warstwa retrospekcji. Fabuła bywa skąpana w dramatycznych zwrotach akcji, a chwilami pulsuje afirmującymi momentami przełomu, które niosą w sobie zmiany. Towarzyszy jej psychologiczne tło oraz subtelna ścieżka wijąca się przez nienapisane wspomnienia, znaczące więcej niż całe akapity. Wszystko tu przyciąga, zarówno budowanie relacji, romantyczny wątek, przyjaźń, emocjonujące wydarzenia, jak i przejmujący obraz agorafobii. Niepodany w definicjach, nieopisany językiem podręczników, lecz odczuwalny pod skórą. Mimo że nie jestem specjalistką, czuję, że ten portret jest prawdziwy: spleciony z drobnych obaw, napięcia między progiem, a ulicą. I może właśnie dlatego tak wiarygodny.
Polecam powieść, w której każda przewrócona strona, choć zapisana, ma w sobie przestrzeń na myśli czytelnika.
Pani Anna wciągnęła mnie do świata bohaterów od pierwszych stron.
Joanna jest autorką i ma chwilowy zastój - niemoc twórczą. Już jest na finiszu, ale jakoś nie może się zebrać aby napisać zakończenie. Nie jest to obce uczucie, bowiem to jest jej piąta książka. Po napisaniu pierwszej pewiem blogger podciął jej skrzydła tak bardzo, że drugą napisała osiem lat później. Obserwujemy zmagania Joanny z jej lękami i wewnętrznym krytykiem, traumy z dzieciństwa, to, jak sobie z nimi radzi i to, jak ją ukształtowały. Zaglądamy też do świata pisarskiego, poznajemy jego cienie i baski.
Joanna kupiła dom, w którym próbuje odnaleźć spokój. Dom należał kiedyś do Hani. Jej przyjaciółka mieszka w domu obok- Janka. Hanka i Janka były przyjaciółkami przez 70 lat.
Janka jest żywiołem, zawsze w biegu. Razem z Hanią tworzyły duet idealny. Uzupełniały się i wspierały przez całe życie. Pisały do siebie listy i wrzucały je do skrzynki na listy na granicy obu domów. Cudownie było odkrywać ich historię, poznawać sekrety.
Jankę i Joannę dzieli wszystko: wiek, charakter, podejście do życia, ulubiony kolor.. a mimo to połączyła je nić porozumienia. Z przyjemnością obserwowałam, jak wiele się zmienia w ich życiu, odkąd się spotkały.
,,Nienapisane" to powieść złożona i wielowątkowa, pełna emocji To, co mnie w niej ujęło, to brak przesadnego lukru. Opisane trudne sytuacje mogłyby przygnieść, a jednak nie robią tego. Dają nadzieję, że życie może być dobre, nabrać kolorów w najciemniejszym momencie, jeśli tylko otworzymy się na drugiego człowieka.
Autorka porusza wiele trudnych tematów. Nerwica, depresja, żałoba, traumy z dzieciństwa, hejt w sieci. Myślę, że każdy z Was, czytając, pomyśli: tak, znam to. Jeśli nie z własnego życia, to z podwórka obok. Skłania do refleksji.
Bardzo polecam Wam tę historię.
Joanna przeprowadza się do kupionego niedawno domu. Ma nadzieję,że tutaj nabierze wiatru w żagle, a jej powieści będą tłoczyć się w głowie poganiając jedna drugą. Tak się jednak nie dzieje. Z trudem kończy zaczętą książkę, a o nowej chwilowo nie ma mowy. Jej nową sąsiadką jest starsza - Kobieta w Różu, jak podpisuje się na pierwszym liście wrzuconym do skrzynki na granicy posesji. Janka, bo tak ma na imię, jest posiadaczką żółtej Syrenki i planuje wyruszyć nią w podróż, obiecaną zmarłej przyjaciółce.
Dwie kobiety, które dzieli wszystko. Jednak może znajdzie się coś co je połączy? Bo czasem faktycznie okazuje się, że świat jest maly.
Czy Joanna wyjdzie z ukrycia, pokonując swoje fobie i lęki by zacząć żyć pełnią życia?
Nostalgiczna powieść, głównie przez listy, których znajdziecie tu mnóstwo, ale także przez wmieszane w tekst wspomnienia bohaterek. Powoli poznajemy ich przeszłość, doświadczenia jakie je ukształtowały i problemy z jakimi przyszło im się zmierzyć. Miejscami wydawało mi się,że są to postacie obciążone samymi bardzo tragicznymi przeżyciami, wypadkami i niespodziewanymi pożegnaniami. Autorka obarczyła je ogromnym bagażem nieszczęść. Nie martwcie się jednak, mają na swoim życiowym koncie także chwile pełne szczęścia i wspaniałych oraz czasami, zabawnych przygód.
Powieść opowiada o traumach jakie doświadczamy przez innych ludzi, walce o marzenia mimo głosów krytyki, oczekiwaniach, które zostają zdeptane nagłymi wypadkami, zostawianiu pewnych spraw na potem, które nigdy nie nadchodzi, lęku przed ludźmi. O tym co tkwi w nas niczym zadra bo boimy się o tym powiedzieć czy napisać. To historia o nadziei,która tli się w nas nieustannie, czasem ledwo ledwo, a czasem tak mocno, że rozlewa się na innych ale nigdy nie ustaje. Pokazująca pracę autora od kuchni i to z czym musi się zmagać. Głęboko wnikająca w psychikę Joanny i jej walki z lękami.
Czasem powiemy za dużo, niepotrzebnie, a czasem milczymy kiedy powinniśmy krzyczeć.
Polecam
Adelka marzy o własnym kocie, ale rodzice zgadzają się pomyśleć o tym dopiero, kiedy trochę podrośnie. Dziewczynka wierzy, że jej kot będzie piękny i wyjątkowy...
Porządkując rzeczy po zmarłej matce, Ewa natrafia na starą szkatułkę należącą kiedyś do jej babki. Jest tam kilka pamiątek i stary album, który pamięta...
Przeczytane:2026-03-03, Ocena: 6, Przeczytałam,
(...) Joanna w nowym domu na wsi, ma nadzieję nabrać odwagi i otwartości na otoczenie, relacje z ludźmi. Ta młoda pisarka zmaga się lękami i fobiami, które utrudniają jej choćby przejazd autobusem czy zrobienie zakupów. Jej sąsiadką jest starsza pani, której zamiłowanie do różowego koloru przejawia się w ubiorze. Dlatego też Joanna nazywa ją w myślach kobietą w różu. Choć Jankę i Joannę dzieli wiek, charakter, styl życia, to znajdują nić porozumienia. Obie kobiety łączy również dom Joanny. To miejsce, które dla Janki znaczy bardzo wiele, gdyż właśnie tam przez lata mieszkała jej przyjaciółka. Pewnego dnia Joanna w starym stole kuchennym, znajduje skrytkę z tajemniczym listem...
"Nienapisane" to piękna powieść, poruszająca najgłębsze pokłady wrażliwości, otwierając czytelnika na międzyludzkie relacje, często budowane na delikatnych fundamentach niepewności.
Stary dom, który staje się dla Joanny przystanią dającą ukojenie i nowy start, jednocześnie kryje w sobie sekrety przeszłości, które odkrywamy krok po kroku, powracając do tego co jest już historią. Fabuła książki pełna ciepła, wyjątkowego klimatu jaki zdaje się roztaczać wokół czytelnika, który chce więcej i więcej, sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Ja nią przesiąkłam i nie chciało mi się wracać do rzeczywistości. Podróże w przeszłość, pełna tajemnic Janka, listy, to tylko mały ułamek tego, czym autorka nas w swojej powieści urzekła. Jej głęboka treść, poruszająca walkę z własnymi lękami, z przeszłością, budowanie przyjaźni, zaufania, czyni tę opowieść bardziej nam bliską, taką ludzką, bez zbędnego słodzenia, w której możemy odnaleźć jakiś ułamek samych siebie.
Ogromnie wam polecam!!