Pensjonat na wrzosowisku

Wydawnictwo: Damidos
Data wydania: 2012-05-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788378550006
Liczba stron: 247
Język oryginału: polski

Tom 1 cyklu Wrzosowisko

Ocena: 4.29 (21 głosów)
Inne wydania:

"Pensjonat na wrzosowisku" to pełna ciepła i refleksji, momentami gorzka opowieść o dylematach i samotności niepracującej kobiety, rzuconej w sam środek Anglii, oderwanej od przyjaciół, rodziny i pracy zawodowej, o jej tęsknocie za dawnym życiem. Powieść o pokoleniu, które we wczesnych latach 90 budowało niezdarnie nową gospodarkę w Polsce, przenosząc swoje stoiska z łóżek polowych na stragany, a później do sklepów i salonów handlowych. W tych rozchwianych, mało romantycznych czasach, dwoje dojrzałych ludzi próbuje odnaleźć miłość i pasję, a może tylko spełnienie pożądania... Basia, bohaterka powieści, jest Polką mieszkającą w Ashford. Ma wszystko: kochającego męża, trójkę dzieci, dom, pieniądze... A jednak pewnego dnia wsiada do samochodu i z trzyletnim synkiem rusza na wakacje w przeciwnym kierunku, niż reszta rodziny. Zatrzymuje się w pensjonacie prowadzonym przez tajemniczą Charoll... A żeby było jeszcze bardziej tajemniczo, bohaterka książki otrzymuje niewielką, zapieczętowaną przesyłkę od dalekiej kuzynki z Polski. Kuzynka od kilku miesięcy nie żyje...

Kup książkę Pensjonat na wrzosowisku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Basia i Marek małżeństwo z trójką dzieci (dwie nastolatki i dwuletni syn Marcin) porzucają rodzinny kraj i emigrują do Anglii. Basia pozostawia w kraju swoją firmę, której prowadzenie sprawiało jej wiele radości (zajmowała się organizowaniem ślubów). W Anglii staje się zwykłą panią domu, niepracującą i zajmującą się domem, dziećmi, gdy jej mąż ciężko pracuje i pnie się w górę po szczeblach kariery.    W wakacje rodzina ma wyjechać do Francji, jednak Basia postanawia inaczej i, nie bacząc na pozostałych domowników, postanawia wyjechać jedynie z synkiem na północ Anglii. Bez zbędnych wyjaśnień, bez brania pod uwagę uczuć innych, można by rzec – bez skrupułów pakuje siebie i Marcina. Co w takiej sytuacji ma zrobić Marek i ich córki? Jadą do Francji sami, udając, że wszystko jest w porządku. Zwiedzają i usiłują dobrze się bawić.W Yorkshire, gdzie główna bohaterka wynajmuje pensjonat, poznajemy Charoll - kobietę, która wywiera olbrzymi wpływ na dalsze życie Basi. Osobę o złotym sercu, która właśnie straciła męża, jednak życie zmusiło ją do szybkiego pozbierania się i „wzięcia byka za rogi”. To Charoll tak naprawdę jest kobietą, o której chce się czytać, której życie pragniemy poznać bliżej. A Basia… Cóż, Basia to postać przede wszystkim nudna, niewyraźna, wręcz - irytująca. Użala się nad sobą ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:,
Kiedy marzenia się spełniają i wydaje się, że wszystko, co upragnione, już się wydarzyło, nadchodzą spokojne chwile. Może nie zupełnie błogie, ale takie, które powinny dać oddech po latach wyrzeczeń i ustępstw. Po prostu wreszcie można cieszyć się dokonaniami swoimi i bliskich, poświęcić się temu, na co kiedyś brakowało czasu i cierpliwości, można docenić momenty wspólnie spędzane. Jednak świat nie stoi w miejscu i nagle to, co kiedyś wydawało się upragnionym zaczyna uwierać, cisnąć i przynosi niezadowolenie zamiast szczęścia. Jak to możliwe, że kiedyś, mając mniej, było się bliżej siebie niż teraz, gdy wszystko ułożyło się zgodnie z planami? W ułamku sekundy nagromadzone przez dni, miesiące i lata pretensje - mniej lub bardziej uzasadnione - znajdują ujście. Zamiast buntu przychodzi jednak w wypadku bohaterów powieści wyjazd na wakacje, mający dać szansę na odnalezienie siebie, tego, co gdzieś znikło i czego odczuwa się brak... Szkocja budzi wiele skojarzeń. Od mężczyzn w kiltach, poprzez zagubione ruiny, aż do wzgórz i dolin pokrytych grubym kobiercem wrzosowisk w fioletowych barwach. Dla Basi właśnie jedno z takich miasteczek, ukrytych pomiędzy górskimi serpentynami, ma być miejscem odpoczynku od codzienności, obowiązków, a nawet - rodziny. Chwile spędzone z dala od bliskich powinny dać odpowiedź na pytanie: jak odnaleźć się w życiu, w którym wszyscy mają już swój ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
W krainie sióstr Brönte   Masz takie dni, kiedy jedynym wyjściem z sytuacji wydaje się rzucenie wszystkiego, trzaśnięcie drzwiami i podróż w siną dal? Masz takie dni, kiedy denerwuje wszystko, począwszy od szczekania psa sąsiadki, poprzez uśmiech (być może kpiący) drugiej połówki, po pogodę (znów deszczową)? Masz takie dni, kiedy poddajesz w wątpliwość sens swojego życia, dotychczasowych osiągnięć czy wyborów? Ja miewam takie gorsze chwile, wypełnione wątpliwościami i lękiem o przyszłość, i może dlatego doskonale rozumiem Basię, bohaterkę książki Anny Łajkowskiej. Pensjonat na wrzosowisku, będący debiutem powieściowym autorki, to właśnie takie spojrzenie na rzeczywistość, od której często chcielibyśmy się odciąć, pozostawiając wszystko za sobą i rozpoczynając nowy rozdział. To niezwykle ciepła i sentymentalna powieść o marzeniach i ich braku, oraz o równowadze, którą każdy powinien osiągnąć.   Dla Basi i jej dzieci nowym etapem życia miał być pobyt w Anglii. To tu mąż dostał dobrą pracę w fabryce w Ashford jako pracownik IT i wreszcie mogli pozwolić sobie na godne warunki, a nie - jak w kraju - na spoglądanie z niepokojem na topniejący stan funduszy pod koniec miesiąca. Choć Basia zostawiła maleńką, ukochaną firmę, zajmującą się dekoracją kościołów na śluby, to przecież w Wielkiej Brytanii rysowały się nieograniczone możliwości przed młodą, rzutką ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Pensjonat na wrzosowisku


Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to piękna okładka. Nostalgiczne zdjęcie wrzosowisk przywodzi na myśl romantyczną historię o miłości.
Czytając "Pensjonat na wrzosowisku" odnalazłam miłość, która jest nam znana z codzienność, gdy pod natłokiem codziennych obowiązków małżonkowie zapominają o sobie i schodzi ona na daleki plan. Pierwszoplanowe role grają dzieci, to wokół nich kręci się życie rodziców. Basia, mama na pełnym etacie, która zrezygnowała z pracy zawodowej by zająć się małym synem i dorastającymi córkami oraz Marek, który zapewnia byt rodzinie. Oczywiście mężczyzna pomaga w miarę swoich możliwości, ale praca zawodowa ma priorytet. W takim układzie rodzinnym z dnia na dzień zaczynają rodzić się frustracja i wzajemne pretensje, które nie prowadzą do niczego dobrego. Z pewnością pomoże tu szczera rozmowa i na nowo ułożenie zasad, które będą obowiązywać w rodzinie.
W powieści została poruszona sprawa toksycznej miłości. Jest to smutna historia dwojga ludzi, których łączy fascynacja, lecz brak szczerych rozmów. Wkrada się za to zdrada, obłuda i podwójne życie. Poczucie winy i chorej, niespełnionej miłości niszczy kobietę. Warto zadać sobie pytanie czy warto podążać za mrzonkami i ukradkowymi spotkaniami z ukochanym, oszukując przy tym współmałżonka. Czy taki związek to prawdziwa miłość? A może tylko odskocznia od rutyny dnia codziennego, która zabija uczucie między małżonkami?

Link do opinii

Powieść "Pensjonat na wrzosowisku" Anny Łajkowskiej jest pierwszym tomem serii i nie jest to nowość na rynku wydawniczym a wznowienie. Czy zachwycił mnie fioletowymi połaciami wrzosów i klimatem północnej Anglii?

Basia wraz z mężem Markiem oraz trójką dzieci, od dwóch lat mieszkają w Anglii. Basia miała w Polsce własną firmę, która organizowała śluby i wesela, jednak po urodzeniu najmłodszego synka, zamknęła ją i została w domu. Odłożyła swoją pasję na bok i skupiła się na byciu mamą i żoną. Tylko że fakt, iż wciąż musi być do czyjejś dyspozycji, nie sprawia że jest szczęśliwa. Z tego właśnie powodu rezygnuje z rodzinnego wyjazdu do Francji i postanawia się wybrać się z synkiem w kierunku wymarzonej Szkocji. 

Trafia do hoteliku prowadzonego przez Charoll, około pięćdziesięcioletnią, sympatyczną i ciepłą kobietę, która niedawno przeżyła trudne chwile. Teraz jednak ma szansę nie myśleć o sobie i swoim smutku, bowiem "musi" pomóc Basi. Po wypadku, któremu uległa nie jest w stanie zajmować się ani synkiem ani sobą a nie chce skracać wakacji reszcie rodziny.

Charoll i Basia wspólnymi siłami zajmują się pensjonatem, sobą nawzajem oraz spędzają miło czas wolny. Nad Polką ciąży jednak jeszcze jedna sprawa - tajemnicze pudełko, które otrzymała po śmierci swojej kuzynki Joli. Zawiera różne pamiątki i zapiski, które musi przejrzeć a na koniec czeka ją misja. Jak Basia oceni postępowanie kuzynki, której prawie nie znała? Czy wykona jej ostatnią wolę? I czy odnajdzie swoje prawdziwe pragnienia pośród wzgórz w okolicach Haworth?

Bohaterka dzięki zmianie otoczenia i spotkaniu wielu wartościowych osób z własnymi, jakże interesującymi życiorysami, zaczęła też inaczej podchodzić do swoich marzeń. Powoli rodziło się w niej poczucie, co chce robić w przyszłości, co ma szansę zająć jej myśli, by nie żałowała zamknięcia firmy. Już wie, co może pozwolić jej zapomnieć o tym, co było a pomóc w rozwinięciu skrzydeł na nowo. Jak bardzo zainspirowała ją historia Joli lub muzeum sióstr Bronte na plebanii w Haworth?

Podobała mi się ta powieść - jest w niej wiele ciekawych historii życia różnych osób: Joli, Charoll, Hanny, rodziny Basi czy sąsiada Charoll - Jamesa. Traumy, konieczności, radzenie sobie ze smutkiem lub szokiem, ukrywany romans, rozdzielenie z dziećmi oraz walka o ich zdrowie. Wplecione w fabułę marzenia o awansie, rozczarowania oraz potrzeba zmiany priorytetów. A wszystko to w pięknej, wręcz bajkowej górskiej scenerii pełnej wrzosowisk z treścią pamiętnika umierającej kobiety w tle. 

Anna Łajkowska stworzyła opowieść, która sięga do najgłębszych zakamarków naszych serc i dusz, z których wydobywa marzenia, sekrety i ukryte pragnienia. Fabuła jest tak skonstruowana, że nie sposób odgadnąć jaki będzie finał tej opowieści. Opowieści o kobietach, rodzinach, buntach i konieczności wychowania swoich dzieci na ludzi. Niezmiernie ucieszył mnie epilog, choć nie do końca się takiego spodziewałam. Zarzuciłabym autorce tylko jedno - zbyt płytkie opisywanie scen, które tak naprawdę aż ociekały emocjami. 
Dużym plusem jest naprzemienna narracja Basi i Marka, poznajemy dzięki temu ich myśli oraz postrzeganie zachowania i decyzji małżonka. Jak bardzo różnią się w swych pragnieniach i dlaczego o tym nie rozmawiają?
 

Podsumowując - "Pensjonat na wrzosowisku" to powieść idealnie wpasowująca się w gatunek literatury kobiecej. Jest lekka, kieruje nasze myśli daleko, poza granice Polski, co pozwala żyć życiem innych, ich problemami i oglądać nieco inny świat - bardziej deszczowy i wietrzny. Jest to historia o podejmowaniu decyzji na rozdrożu, o niepokoju, bezradności, buncie i rozżaleniu, rozstaniach i powrotach. O marzeniach dotyczących szczęścia, miłości i realizacji siebie, ale również o rozmijaniu się z najbliższymi. Polecam Wam tę powieść, która odstresowuje i koi, opowiadając o jakże odmiennej, angielskiej rzeczywistości.

Link do opinii
Avatar użytkownika - natasha92
natasha92
Przeczytane:2013-08-01, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki - 2013,

 

 

Jak myślicie, czym najpierw przykuła mnie książka autorstwa Anny Łajkowskiej pod tytułem "Pensjonat na wrzosowisku"? Tak, ta piękna okładka skradła moje serce od pierwszej chwili! Jednak negatywne opinie na temat dzieła naszej rodowitej autorki sprawiły, że bardzo długo zwlekałam z sięgnięciem po tę pozycję. Pozostaje tylko pytanie - czy słusznie?



Temat jest niestety bardzo oklepany. Kobieta wyjeżdża sama, bez rodziny, aby wszystko przemyśleć i sobie uporządkować. A na miejscu oczywiście odnajduje nowe życie, nową pasję, a nawet nową sympatię. Jedynie wątek dotyczący kuzynki głównej bohaterki wniósł tak naprawdę coś nowego do fabuły. Chociaż jakby się uprzeć, odkrywanie dawno zakopanych rodzinnych tajemnic także można czasami odnaleźć w innych powieściach. Jednak mimo wszystko „Pensjonat na wrzosowisku” czytało się w miarę szybko i przyjemnie. Czasami miałam wrażenie, że język jest niezbyt dopracowany, a zbyt prosty. Taki.. zwykły. Nad kunsztem pisarskim autorka zdecydowanie powinna jeszcze popracować. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach zauważę jakiś postęp pod tym względem. Na pochwalę i to sporą pochwałę zasługuje natomiast wiersz, który skradł moje serce tak samo jak i okładka książki. Istna magia i ogromny talent!



„Czy zdążysz się ze mną pożegnać?

Czy zdążysz powiedzieć coś jeszcze,

Nim słowa rzucone ostatnie

Zamarzną w powietrzu na zawsze?

Chciałam tylko swoim spojrzeniem

Z wyrzutem - zostawić Cię w smutku,

W pokoju pełnym zapachu

Nowości Twojego jutra.

Marzyłam, że mnie zatrzymasz,

Że przerwiesz gniew i milczenie

I nie pozwolisz, bym poszła,

Zabrała to straszne spojrzenie.

Nie zostawiaj nas w taki sposób,

Zawołaj, podaruj cokolwiek,

Szklaną kulę, co zmieści się w dłoni,

Będę ją zawsze trzymała przy sobie”



Bohaterowie stworzeni przez autorkę byli normalnymi, szarymi ludźmi... jak dla mnie aż za bardzo. Nie zapadają czytelnikowi w pamięci, mimo swojej normalności mam wrażenie, że nic mnie z nimi nie łączy. Nie czuję wobec nich żadnej więzi, żadnej tożsamości. Za jakiś czas może będę pamiętała jedynie właścicielkę pensjonatu, która miała to coś w sobie.



Podsumowując - „Pensjonat na wrzosowisku” autorka Anny Łajkowskiej to książka jakiś wiele na naszym rynku. Po za okładką i pięknym wierszem jak dla mnie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jeżeli lubicie schemat – kobieta wyjeżdża by odnależć nowe życie – ta książka wam się spodoba. Jeśli macie dość oklepanych tematów... Hmm, to chyba wiadomo. ;) Ja osobiście sięgnę po kolejną część. Chcę dać drugą szansę autorce. Jestem ciekawa czy u autorki widać jakiś postęp w warsztacie pisarskim i w pomysłach na fabułę. Mam nadzieję, że tak będzie!





 

Jak myślicie, czym najpierw przykuła mnie książka autorstwa Anny Łajkowskiej pod tytułem "Pensjonat na wrzosowisku"? Tak, ta piękna okładka skradła moje serce od pierwszej chwili! Jednak negatywne opinie na temat dzieła naszej rodowitej autorki sprawiły, że bardzo długo zwlekałam z sięgnięciem po tę pozycję. Pozostaje tylko pytanie - czy słusznie?



Temat jest niestety bardzo oklepany. Kobieta wyjeżdża sama, bez rodziny, aby wszystko przemyśleć i sobie uporządkować. A na miejscu oczywiście odnajduje nowe życie, nową pasję, a nawet nową sympatię. Jedynie wątek dotyczący kuzynki głównej bohaterki wniósł tak naprawdę coś nowego do fabuły. Chociaż jakby się uprzeć, odkrywanie dawno zakopanych rodzinnych tajemnic także można czasami odnaleźć w innych powieściach. Jednak mimo wszystko „Pensjonat na wrzosowisku” czytało się w miarę szybko i przyjemnie. Czasami miałam wrażenie, że język jest niezbyt dopracowany, a zbyt prosty. Taki.. zwykły. Nad kunsztem pisarskim autorka zdecydowanie powinna jeszcze popracować. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach zauważę jakiś postęp pod tym względem. Na pochwalę i to sporą pochwałę zasługuje natomiast wiersz, który skradł moje serce tak samo jak i okładka książki. Istna magia i ogromny talent!



„Czy zdążysz się ze mną pożegnać?

Czy zdążysz powiedzieć coś jeszcze,

Nim słowa rzucone ostatnie

Zamarzną w powietrzu na zawsze?

Chciałam tylko swoim spojrzeniem

Z wyrzutem - zostawić Cię w smutku,

W pokoju pełnym zapachu

Nowości Twojego jutra.

Marzyłam, że mnie zatrzymasz,

Że przerwiesz gniew i milczenie

I nie pozwolisz, bym poszła,

Zabrała to straszne spojrzenie.

Nie zostawiaj nas w taki sposób,

Zawołaj, podaruj cokolwiek,

Szklaną kulę, co zmieści się w dłoni,

Będę ją zawsze trzymała przy sobie”



Bohaterowie stworzeni przez autorkę byli normalnymi, szarymi ludźmi... jak dla mnie aż za bardzo. Nie zapadają czytelnikowi w pamięci, mimo swojej normalności mam wrażenie, że nic mnie z nimi nie łączy. Nie czuję wobec nich żadnej więzi, żadnej tożsamości. Za jakiś czas może będę pamiętała jedynie właścicielkę pensjonatu, która miała to coś w sobie.



Podsumowując - „Pensjonat na wrzosowisku” autorka Anny Łajkowskiej to książka jakiś wiele na naszym rynku. Po za okładką i pięknym wierszem jak dla mnie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jeżeli lubicie schemat – kobieta wyjeżdża by odnależć nowe życie – ta książka wam się spodoba. Jeśli macie dość oklepanych tematów... Hmm, to chyba wiadomo. ;) Ja osobiście sięgnę po kolejną część. Chcę dać drugą szansę autorce. Jestem ciekawa czy u autorki widać jakiś postęp w warsztacie pisarskim i w pomysłach na fabułę. Mam nadzieję, że tak będzie!





Link do opinii
Avatar użytkownika - rama83
rama83
Przeczytane:2015-09-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Basia wraz z mężem Markiem i trójką dzieci wiedzie na pozór szczęśliwe życie na obczyźnie. Jednak pewne wakacje i wyjazd tylko z synem wywracają jej świat do góry nogami.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-02-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Coraz więcej naszych rodaków emigruje za granicę. Ich losy rożnie się układają. Nasi bohaterowie - Basia, Marek oraz ich dzieci - żyją szczęśliwie, lecz w pewnym momencie zaczyna się coś psuć. Czy poradzą sobie z przeciwnościami? Przeczytajcie
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2014-11-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2014,
Basia wraz ze swoja rodziną postanawia emigrować z Polski, poszukuje łatwiejszego, szczęśliwszego życia za granicą naszego kraju, jednak w bardzo krótkim czasie okazuje się, że nie wszystkie wybory są proste i nie każde marzenia się spełniają. Brak pracy, powoduje zamknięcie się w domu, poświęcenie się dla dzieci, sprawia, że nasza bohaterka zamyka się w sobie, popada w smutek, zniechęcenie. Kiedy wydaje się, że gorzej już być nie może, Basia postanawia zrobić coś dla siebie, rezygnuje ze wspólnych wakacji z rodziną i zabierając tylko najmłodszego synka wyrusza do pensjonatu w Szkocji. Na miejscu poznaje wielu ciekawych ludzi, ich historie, dzięki czemu odnajduje w sobie siłę do spojrzenia na własne życie z drugiej, jaśniejszej strony. Książka jest pełna ciepła i nadziei na to, że los jednak może się odmienić. Jest przepełniona miłością i wiarą, pozwala zobaczyć i docenić to, co mamy tak blisko siebie.
Link do opinii
Basia i Marek szczęśliwe małżeństwo z trójką zdrowych i pięknych dzieci. On informatyk, ona po urodzeniu najmłodszego dziecka postanawia zająć się wyłącznie domem i rezygnuje ze swojej firmy która zajmowała się organizacja wesel..W pewnym momencie stwierdza, ze musi odpocząć, wyjeżdża z synkiem do Szkocji, a mąż z pozostałą dwójką w kierunku Francji...Zabiera ze sobą również tajemnicze pudełko. Zatrzymuje się w uroczym pensjonacie prowadzonym przez Caroll. Można powiedzieć że jest to pamiętnik kobiety przeplatany wstawkami z pobytu jej męża we Francji. Dużym sentymentem darzę powieści w których akcja toczy się w różnego rodzaju pensjonatach. Klimat takich miejsc wprowadza mnie w miły nastrój. Od pierwszych stron polubiłam Basię, chociaż momentami jej zachowanie sprawiało u mnie małe zdenerwowanie. Obdarzona jest sporą odwagą, skoro wyrusza w samotną podróż wraz z małym dzieckiem. Dzięki Caroll kobieta przechodzi wewnętrzną metamorfozę. Spędzają ze sobą bardzo dużo czasu. Obdarza ją olbrzymim zaufaniem, zostawia pod jej opieką Marcinka gdy jej zdrowie ulega pogorszeniu. To ona sprawia, że Basia na nowo zaczyna wierzyć w miłość i rodzinne szczęście. Bardzo dobrym posunięciem był tajemniczy wątek związany z pudełkiem...chociaż główna bohaterka, moim zdaniem troszkę obojętnie obeszła się z jego zawartością...może powodem tego było to, że nie znała się z kuzynką dość dobrze... Pomysł na książkę, moim zdaniem jest bardzo dobry. Dla jednych może być oklepany bo poruszony jest temat braku szczęścia, zrozumienia, ale pojawia się również bardzo ciekawy temat, a mianowicie z wiązany z emigracją.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2014-06-08, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książka jakiś wiele. Czyta się bez głębszych emocji, nie wciąga, nie porywa, ot taka banalna historyjka i tyle.
Link do opinii
Kolejna cudowna książka na mojej półce :)to głównie cudowna okładka zadecydowała,że sięgnęłam po tę książkę.Nawet sobie pomyślałam że kupie wrzos w doniczce-żeby mieć choć małą namiastkę-tego co na okładce. Pensjonat na wrzosowisku,to pierwsza z 3 książek o życiu na emigracji.O życiu nie łatwym -bo czasem się nam wydaje,że jak zamieszkamy za granicą,to wszystkie nasze problemy znikną-jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.Niestety ,życie nigdzie nie jest łatwe,problemy takie same ( kryzys,bezsilność,wyobcowania)jaki w Polsce.Basia i Marek,doświadczyli tego wszystkiego.I pewnie to zadecydowało-że wakacje spędzają osobno.Marek z 2 córkami we Francji- a Basia z synkiem na północy Anglii .I tutaj zaczyna się właściwa opowieść o cieniach i blaskach życia.Polecam tę książkę bo poznamy bliżej życie na emigracji-a w tle opowieści mamy cudowne krajobrazy.
Link do opinii
Piękna okładka i tytuł , to właśnie zadecydowłao, że sięgnęłam po te książki :) Czy było warto? Tak, z cała pewnością !
Link do opinii
Avatar użytkownika - mirabell3012
mirabell3012
Przeczytane:2013-07-14, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Wyrwana,niczym pojedyncza kartka z książki,historia chwilowego kryzysu rodzinnego i znudzenia codziennością życia. Poszukiwanie czegoś,niezdecydowanie,rozterki,zagubienie. Opowieść z lekkim wyczuwalnym powiewem angielskiego klimatu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sabinka
Sabinka
Przeczytane:,

Przyznaję się! Pokusiła mnie okładka! Zobaczyłam w księgarni i zakochałam się! Niesamowicie klimatyczna, w cudnych kolorach...ale wiadomo, nie oceniajmy książki po okładce...
Tytuł również zdecydował na plus, bo uwielbiam czytać o wszelkich pensjonatach, dworkach czy magicznych miejscach... Jednak całkowity wpływ na to, że zapragnęłam przeczytać tę książkę to to, że jest to debiutancka powieść polskiej autorki. Same plusy! Wszystko co lubię, nawet 4 w 1. Czy warto było???? Było...
Anna Łajkowska zadebiutowała "Pensjonatem na wrzosowisku". Cieszę się, że tak klimatyczna książka trafiła na księgarskie półki. Ciepła, wzruszająca, ale przede wszystkim życiowa - tak można najkrócej określić to co w tej chwili przychodzi na myśl...

Autorka zabiera nas do Anglii.
Poznajemy Basię i jej rodzinę. Początkowo opisuje nam swoją historię, to co kocha, szanuje... Jednak tak do końca nie jest najszczęśliwsza. Obcy kraj, brak pracy, czasem brak zrozumienia... Oddalenie od rodziny i przyjaciół. W pewnym momencie Basia postanawia, że tegoroczne wolne dni spędzi tylko z synkiem. Mąż pojedzie z córkami do Francji, ona zaś z małym Marcinkiem do Szkocji, o której marzyła... Jak zaplanowała tak zrobiła... Los jednak zaplanował dla niej wiele niespodzianek, niekoniecznie tych dobrych...
Czy rozdzielenie się było dobrym pomysłem? Czy taki wyjazd przyniósł kobiecie samozadowolenie?  Czy znalazła to czego szukała????

"Pensjonat na wrzosowisku" to dobry debiut. Napisany w formie pamiętnika głównej bohaterki, ale przepleciony zapiskami myśli jej męża. Zabrakło mi troszeczkę emocji, nutki dramatyzmu, ale myślę, że Anna Łajkowska w kolejnej książce już mnie nie zawiedzie. Wiadomo, że nie jest to lekka praca, wszystko przychodzi z czasem i doświadczeniem. Niemniej jednak książka podobała mi się. Spędziłam miło przy niej czas. Niesamowite opisy, podejrzewam, że wszystko to co widziała Autorka podczas własnej emigracji przelała dokładnie na papier. Czyta się bardzo dobrze, z wrażeniem jakby się tam było i widziało na własne oczy. Chciałabym zobaczyć cudne wrzosowiska...spędzić czas w  miejscu, w którym znajdował się pensjonat Charoll. Musiało tam być cudownie i klimatycznie!
Porwała mnie postać Charoll. Ciepła, miła, ale przede wszystkim bardzo wyrozumiała. Szkoda, że takich osób jest coraz to mniej...
Basia od samego początku polubiła tę angielkę. Otwarła się przed całkowicie obcą osobą, która zdecydowanie potrafiła ją zrozumieć. Jak to jest, że potrafimy czasem w kilkanaście minut zwierzyć się całkowicie obcej osobie???Widzimy w jej oczach zrozumienie i ciepło... Bywa, że potrafimy zaprzyjaźnić się z kimś szybko i szczerze, a z kimś kogo znamy od lat... nie jesteśmy w stanie mu do końca zaufać?
Uważam, że zawsze coś jest po coś... Ma to jakieś znaczenie w naszym życiu. Los planuje za nas, co ma być to i tak się kiedyś wydarzy i nie jesteśmy w stanie tej sile się przeciwstawić! Tak ma być i tyle. Co ma być to będzie...
Podejrzewam, że większość czytających stwierdzi, że zachowanie Basi jest egoistyczne... Ale czy aby na pewno??? Któż z nas nie ma czasem ochoty zamknąć drzwi i udać się w samotną podróż, albo pojechać gdzieś, nawet niedaleko, i zamknąć się w jakimś cudownym i mało gwarnym miejscu??? Życie nie jest łatwe, problemy były i będą, czasem przerastają niejedną osobę.  Myślę, że właśnie wtedy mamy ochotę na trochę samotności, wyciszenia i z dala od wszystkiego co nas do tej pory otaczało... Czy to pomaga? Tego nie wiem. Zawsze wyjeżdżamy w komplecie. Lubię spędzać czas z moimi chłopcami. Rodzina powinna być razem.  Nie wiem, czy potrafiłabym zamknąć drzwi...

Reasumując.
"Pensjonat na wrzosowisku" to dobry debiut, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Spędziłam miło czas z ciekawymi ludźmi, pośród wspaniałych i zapierających dech w piersiach scenerii. Autorka pięknie ujęła w słowa to co zobaczyła na własne oczy. To zwyczajnie czuć. Przewodniki tego nie mają... Ciepła, wzruszająca, z nutką dramatyzmu i miłości, ale także z maleńką tajemnicą rodzinną w tle - tak można określić tę powieść. Anna Łajkowska z całą pewnością mnie do siebie przekonała. Z ogromną przyjemnością zaczęłam czytać dalsze losy Basi i jej rodziny - "Miłość na wrzosowisku". Polecam, bo warto!

Link do opinii

Bardzo przyjemna lektura, którą ze względu na druk oraz sposób pisania czyta się błyskawicznie.Nie przesadzę pisząc, że to książka na jeden wieczór.

Niebanalna historia z której każdy może wynieść coś dla siebie. Historia o marzeniach, które mają szansę się spełnić , wystarczy tylko chcieć i mieć trochę szczęścia.To książka o życiu, o dobrych ludziach a wszystko to w przepięknym krajobrazie wrzosowisk:)

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to fakt, że niezbyt proporcjonalnie autorka serwuje nam opisy budynków , przyrody itd do opisów bohaterów, ich portretów psychologicznych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - agulka
agulka
Przeczytane:2020-04-17, Ocena: 3, Przeczytałem,

Zachwyciłam się okładką tej książki, jest piękna naprawdę. Zachęcający także opis, no i trochę rozczarowania. 
To historia Basi i Marka stosunkowo młodego małżeństwa, które wyjeżdża za granicę tak jak wszyscy dla pieniędzy. On pracuje, chyba całkiem nieźle zarabia, ona wychowuje dzieci, dwie córki nastolatki oraz synka małego przedszkolaka. i tu przychodzi na nią jakaś chwila no nawet nie wiem czego, gdy Barbara postanawia na przekór rodzinie udać się w podróż wakacyjną z synkiem w zupełnie przeciwnym kierunku niż pozostali. Chce w ten sposób osiągnąć... no właśnie nie byłam w stanie zrozumieć tej decyzji, tak jak akceptacji tego faktu przez małżonka. No nie wiem nie pojęte to dla mnie porywanie się z motyką na słońce.
No ale cóż ona na północ oni na południe. I tak niespiesznie się to rozkręcało, Basia sama nie wiedziała czego chce, ale dotarła do miejsca zakotwiczenia , do małego pensjonatu z przemiłą Charoll w roli gospodyni. Przechodząc do ciekawszego wątku kobieta ulega wypadkowi. Jest dotkliwie pogryziona przez psa i ląduje w szpitalu. I tu kolejna niepojęta rzecz dla mnie, bo nie informuje swojego własnego małżonka o tym fakcie! No przecież zostawia małe dziecko z zupełnie obcą osobą!
Czas rekonwalescencji Barbary upływa pod znakiem przeglądania tajemniczego pudełka, które otrzymała w spadku po zmarłej niedawno dalekiej kuzynce. Autorka wplata tu trochę zagmatwanych losów rodzinnych wprowadzając jeszcze większy zamęt w głowie Basi. Tu fajnie zagrała postać Charoll , która sprowadza na ziemię kobietę, pokazuje, że trzeba się cieszyć tym co się ma i szukać w tym pozytywów. 
Na duży plus można zaliczyć pokazanie naprawdę ładnych angielskich uliczek, romantycznych wrzosowisk, które zachwycają także główną bohaterkę.
Podobno jest to pierwsza część serii, ale jeśli będzie ona konstruowana tak samo rozwlekle jak ta obecna, to jakoś nie mam ochoty chyba ponownie sięgnąć po książkę i zmierzyć się znów z dosyć nijaką Barbarą. No chyba, że wątek o pensjonacie zostanie rozbudowany, bo chyba taki był pierwotnie zamiar.

Link do opinii
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:2015-12-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2015, E-book,
Avatar użytkownika - Heroine
Heroine
Przeczytane:2015-03-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Karmelek3
Karmelek3
Przeczytane:2014-12-30, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Miłość na wrzosowisku
Anna Łajkowska0
Okładka ksiązki - Miłość na wrzosowisku

W życiu Basi zachodzą spore zmiany. Przeprowadza się do uroczego angielskiego miasteczka, otwiera wymarzoną kawiarnię, remontuje dom, opiekuje się synkiem...

Dobra Przystań
Anna Łajkowska0
Okładka ksiązki - Dobra Przystań

Pełna ciepła opowieść o sile marzeń i gotowości na zmiany. Na ten moment Marianna czekała bardzo długo. Wreszcie wraz z mężem Hubertem sprzedają zrujnowany...

Zobacz wszystkie książki tego autora