Autorka Inwestora powraca z romansem z różnicą wieku, zaaranżowanym małżeństwem i motywem mafijnym w tle!
Osiemnastoletnia Emma Wilder to dziewczyna, którą wszyscy uwielbiają. Jest szczera, ciepła i energiczna. Wiedzie zwyczajne życie licealistki, kiedy wszystko niespodziewanie się zmienia. Zostaje porwana i zmuszona do związku z niemal dwukrotnie starszym od niej mężczyzną, znanym architektem Harveyem Spencerem.
Ostatnia wola jej zmarłego ojca mafiosa staje się dla Emmy wyrokiem. Wilder zadbał o to, by jego córka została związana z rodziną Spencerów. Małżeństwo z Harveyem miało być gwarancją bezpieczeństwa i ochrony interesów obu stron.
Ani Emma, ani Harvey nie są tym zachwyceni. Mężczyzna proponuje dziewczynie układ: mają udawać związek do momentu, aż znajdą rozwiązanie pozwalające im odzyskać życie sprzed porwania.
Co jeśli nie wszystko okaże się jednak udawane? Albo prawda, którą zna Emma, od początku była misternie zaplanowanym podstępem?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 318
Recenzja patronacka
8.04.26
Po prostu Emma - Monika Pawelec - Wijas
Dziękuję autorce za możliwość bycia częścią tego projektu jako patronka.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i nie żałuję tej przygody. Historia, która intryguje już od samego początku. Pełna emocji, przesłań i trudnych życiowych sytuacji.
Pokazuje nie tylko świat, gdzie decyzje za dzieci, nawet już te dorosłe, podejmują rodzice. Tam gdzie lojalność i poczucie honoru są bardzo ważne.
A sama miłość nie jest ważna, a związki to transakcja. Oczywiście mamy też tutaj wiele tajemnic i zwrot akcji.
Bardzo spodobała mi się ta historia. Jest inna niż te, które do tej pory czytałam. Płynie własnym nurtem i nie odniosłam wrażenia, aby czegoś brakowało.
Bohaterów nie dało się nie polubić. Nawet Ci źli, mieli do odegrania swoją rolę. Zakończenie mnie zaskoczyło, choć było do przewidzenia, że takie właśnie będzie. Ciekawym zabiegiem było przedstawienie bohaterów jako książkoholików, co dało głębszy wymiar ich istnienia. Jest tu kilka cytatów z innych powieści. I tak, między innymi: "Mały książę" i moja ulubiona książka "Duma i uprzedzenie". Te idealnie odzwierciedlały ich aktualny stan emocjonalny i uczuciowy.
Harvey. Spokojny, stanowczy, pracoholik.
Emma. Wulkan energii, nieprzewidywalna, kolorowa.
Czy polecam?
Oczywiście. To emocjonalny rollercoaster, który może Ciebie zaskoczyć.
Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu tej trylogii. Po prostu zżera mnie ciekawość, co autorka zafundowała Harvey' owi i Emmie.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Jeśli teraz uratujesz moją matkę i siostrę, obiecuję, ze kiedyś to ja bez wahania poświęcę swoje życie, żeby uratować kogoś z twoich bliskich. Powiedz mi o tym, a ja się nie zawaham. Zrobię wszystko, czego chcesz"
"Tego dnia nieświadomie zawarłem z nim układ, nie rozumiejąc jeszcze jego ceny.
Ten mężczyzna nazywał się Richard Spencer
Imię tego człowieka wypowiadano w porcie szeptem. Dla jednych był wybawcą, dla innych demonem w garniturze. Dla mnie stał się kimś pomiędzy ojcem, którego nigdy nie miałem, i diabłem, któremu sprzedałem duszę, zanim się nauczyłem, co to znaczy lojalność."
"Spłacił nasze długi i wyrwał z nędzy
A ja przysiągłem sobie, że jeśli kiedykolwiek przyjdzie dzień, w którym będzie mnie potrzebował - nie zawaham się.
To dziecięca obietnica złożona w imię wdzięczności.
Teraz po latach nadszedł czas, by ją spełnić
Bo w życiu nic nie jest za darmo.
I nawet wtedy, w tym upalnym dniu, w porcie Castle Island, wiedziałem, że kiedyś los upomni się o swoje.
Upomniał się.
W najmniej oczekiwanym momencie."
"- Przepraszam za swoją reakcję. Ojciec opisał mi ciebie zupełnie inaczej - tłumaczę od razu, żeby ją uspokoić, ale to chyba niewiele zmienia, bo dziewczyna nie przybliża się nawet o cal.
- Miałam być blondynką? - rzuca szorstko.
- Nie. Twój kolor włosów nie ma znaczenia. - Patrzę jej w oczy, by pokazać, że nie peszy mnie jej niemiły ton. - Myślałem tylko, ze będziesz starsza. A ty wyglądasz młodo.
I to mnie przeraża, dodaję w myślach. I już widzę oczami wyobraźni nastoletni bunt i tupanie nogą. Jestem zbyt poważnym człowiekiem, żeby się w tym odnaleźć
- Starsi mężczyźni lubią młode dziewczyny atakuje arogancko.
Nazwanie mnie starszym mężczyzną wywołuje na mojej twarzy cierpką minę i jest dużą przesadą.
Kwestia gustu. Ja wolę dojrzałe kobiety. Mniej z nimi kłopotów wytykam z chłodnym spokojem. Ale po twoim tonie wnioskuję, że nie jesteś zachwycona sytuacją."
"-A ty będziesz kiedyś moją dziewczyną.
- I nigdy mnie nie zostawis i zawse będzies ze mną?
- Zawse będę cię chronił, obiecuje, Emma."
"-Inwestycja? A czy ktoś uwzględnił w tym wszystkim miej sce na miłość? - Czuję, że zaczynam dygotać, i nie potrafię powstrzymać emocji narastających w mojej piersi.
- Na litość boską, Emma. W życiu nie chodzi tylko o miłość - oświadcza wzburzony. Jakby wiedział, że nie ma innego wyjścia. - Tu chodzi o przyszłość O stabilność. O wpływy. O bez pieczeństwo, a mój syn da ci to wszystko - powtarza, ale jego argumenty kompletnie do mnie nie trafiają.
- Mam to gdzieś. Nie chcę pieniędzy ani takiej przyszłości. Nie zrobię już niczego, czego chciałby ojciec - cedzę ze złością. - Nie pozwolę, żeby ktoś planował moje życie za mnie. Chcę mieć wybór. Chcę kochać, a nie być traktowana jak coś, co ma wypełnić czyjś plan.- Oczy mi się zaszklily, ale nie pozwoliłam łzom spłynąć po policzku. Nie mogłam okazać słabości.
- Emma, wiesz, że to, co mówisz, jest nierealne. W tym świecie marzenia to luksus i akurat ty nie możesz sobie na niego pozwolić. Musisz walczyć o to, co ważne. A to, co jest ważne, to przetrwanie naszych rodzin."
"Ogarnia mnie dziwne uczucie - trochę wyniosłości, a trochę niepewności. Nie wiem, co właściwie próbuję osiągnąć. Patrzę na nią, jak wpatruje się w wysoki budynek, i dostrzegam w tych ciemnych oczach coś, czego do końca nie rozumiem. Chciałbym znać odpowiedź, ale to chyba nienajlepszy moment, by się nad tym zastanawiać."
"- Wiedziałeś, że codziennie rodzi się ponad dwieście pięćdziesiąt milionów nowych gwiazd? - mówi w końcu. - Tworzą razem osiemdziesiąt osiem konstelacji.
-Nie. Nie wiedziałem - odpowiadam i instynktownie spoglądam w niebo.
- Skoro każdego dnia powstaje ich tak dużo, to jak one wszystkie się tam mieszczą? - kontynuuje, rozpościerając ręce.
Jej oczy błyszczą w świetle księżyca.
- Być może jedne gwiazdy się rodzą, a inne znikają - gdybam, bo nie znam się na tym."
"- Życie lubi stwarzać pozory więc nie daj sobie wmówić, że wszystko jest takie, na jakie wygląda. Spośród wszystkich pew nych rzeczy na świecie najmniej pewny możesz być życia. Ono zawsze napisze ci taki scenariusz, którego byś nigdy nie wymyślił. Jestem tego najlepszym przykładem.
- Kiedy tak mówisz, mam pewność, że coś ukrywasz - Rzuca mi wyczekujące spojrzenie.
- Niejedno, ale to moje życie i moje sprawy - odpowiadam i przewracam oczami."
"Liczy się nie tylko to, co się umie, ale też odwaga."
"Uświadamiam sobie, że on jako jedyny potrafi wyciszyć myśli w mojej głowie. Codziennie mam ich miliony, a on jak za doty kiem czarodziejskiej różdżki sprawia, że zaczynam czuć spokój Zawsze sądziłam, że tylko gwiazdy tak potrafią, ale się myliłam.
Stoimy z daleka od gwiazd.
Tylko ja i on.
I panuje cisza."
"Emma potrafi patrzeć w sposób, który rozbroiłby nawet najbardziej opanowanego człowieka. Patrzeć i milczeć tak długo, aż wnętrze zaczyna się palić. A potem się odsuwa. Zawsze wtedy, gdy zaczynam wierzyć, że coś nas naprawdę łączy I nie wiem, dlaczego tak bardzo mnie to irytuje, skoro sam robię to samo."
"- Nikt nie ma prawa zabijać. Muszę zginąć, żeby inni mogli żyć... Rozumiesz?
Podchodzę do niej i łapię za głowę.
- Jeśli coś ci się stanie, to ja umrę, bo nie jestem już w stanie funkcjonować bez ciebie - cedzę, a potem w przypływie chwili przyciągam ją do siebie i całuję w usta."
"- Nigdy nie będę tego żałował. Gdybyś pojawiała się w moim życiu codziennie na nowo, każdego dnia zakochiwałbym się w tobie tak, jakby to był pierwszy raz.
- A nasza przyszłość? - pytam cicho. - Opowiedz mi o tym.
- Najpierw poproszę cię o rękę - mówi bez wahania. - A jeśli się zgodzisz, weźmiemy ślub jak z bajki. Będę czekał na ciebie pod ołtarzem i stanę się najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi. Potem zaprojektuję i zbuduję dla ciebie dom. Dokładnie taki, jaki sobie wymarzyłaś. A kiedyś, jeśli się zgodzisz, urodzą się nam dzieci. I będą największymi szczęściarzem na świecie z taką mamą jak ty.
- A ty? - pytam ledwie słyszalnie - Ty już zawsze będziesz mnie kochał?
- Ja będę cię kochał aż do ostatniej sekundy mojego życia."
"Wiatr rozwiewa jej długie włosy, a czapka z daszkiem osłania twarz od słońca, zakrywając ładne i duże oczy.
Dziewczyna, mimo mojej obecności, zachowuję się naturalnie i beztrosko.
Ujmuje mnie tym, bo jest taka, jaki ja nigdy nie miałem odwagi być"
W świecie, gdzie nazwisko znaczy więcej niż czyny, osiemnastoletnia Emma Wilder staje przed pytaniem, od którego nie da się uciec:
Czy testament ojca zdefiniuje jej przyszłość na zawsze?
Monika Pawelec-Wijas w swojej powieści udowadnia, że wolność to luksus, który można stracić z dnia na dzień, a rodzinne dziedzictwo bywa ciężarem nie do uniesienia. Świetnie kreśli portret Emmy, która zamiast poddać się apatii, zaczyna szukać w sobie odwagi, by przestać pytać „dlaczego?” i zacząć samodzielnie wytyczać własny szlak. Ukazuje pęknięcia w mrocznym wizerunku gangstera Wildera, u którego pod pancerzem bezwzględności tętni wrażliwe, oddane Emmie serce.
Książka to emocjonalny rollercoaster! Jeśli szukacie lektury o silnej kobiecie, która nie boi się marzyć i o mężczyźnie, który nie boi się zajrzeć do jej "pudełka wspomnień", by w ten sposób poznać samego siebie, książka „Po prostu, Emma” jest dla Was.
To była pełna emocji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji lektura! 📖❤️ Lekkie pióro autorki i fantastyczna fabuła sprawiły, że czytało ją się świetnie. Emma i Harvey skradli moje serce, a zakończenie… totalnie mnie zaskoczyło! Nie mogę się doczekać dalszych losów tej dwójki. Polecam z całego serca!
Przeczytane:2026-04-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
*współpraca reklamowa*
Jak zwykle urzekła mnie okładka, jednak najbardziej do sięgnięcia po tę książkę skłoniły mnie motywy. Mój ukochany age gap, aranżowane małżeństwo, mafijne tło, to wszytko do mnie wołało, i choć lektura może i nie była idealna, ale bawiłam się przy niej świetnie i uważam ją za bardzo dobrą. To pierwszy tom serii, więc oczywiście wiedzcie, że w pewnym momencie możecie się zdenerwować...
Emma jest lubianą i bardzo sympatyczną nastolatką, której nie da się nie lubić, jednak jej życie z dnia na dzień wywraca się do góry nogami. Zostaje uprowadzona, a później dowiaduje się, że ma poślubić dużo starszego od niej mężczyznę. Harvey również nie jest zachwycony potencjalnym ożenkiem, ma już plan na swoje życie, ma kobietę z którą chce być, ale jego przybrany ojciec decyduje inaczej. Mężczyzna chce pogodzić ze sobą przyjemne z pożytecznym, jednak z marnym skutkiem. Oboje z czasem zaczynają się do siebie przyzwyczajać, postrzegać inaczej, a zawarty pomiędzy nimi układ wchodzi na wyższy poziom, jednak żadne z nich nie przewidziało, że los jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, a prawda w którą wierzą, nie koniecznie jest prawdziwa.
Lektura mnie pozytywnie zaskoczyła, choć podchodziłam do niej z umiarkowanym optymizmem, to jednak już na samym początku, kiedy powieść okazała się dość lekka i mocno dynamiczna, pojawiły się pierwsze obawy. Na szczęście były one przesadzone, a fabuła choć szybka, zmienna i na pierwszy rzut oka prosta, okazały się receptą na wciągającą i interesującą opowieść, w której pojawiło się wiele niewiadomych, które chce się odkrywać. Jak już nadmieniłam tempo akcji było dość szybkie, ale mimo to autorka utrzymała tutaj logikę i porządek, choć niektóre elementy były przewidywalne to i pojawiły się aspekty, które potrafiły zaskoczyć, budowały napięcie i sprawiały, że fabuła stawała na głowie.
Książka to oczywiście romans, oparty na popularnych motywach age gap i aranżowanym małżeństwie. Nasi bohaterowie przechodzą przez kilka etapów swojej relacji, od niechęci poprzez pogodzenie się z losem, przyjaźń aż do czegoś więcej, czegoś co rodziło się po cichu, dość niepewnie i nieporadnie, ale prowadziło ich w tym dobrym kierunku. Ta relacja była pełna napięcia i iskier, ale nie tych w erotycznym sensie. Nasza parka świetnie się uzupełniała, i choć ja tam za bardzo chemii pomiędzy nimi nie czułam, to mimo wszytko podobały mi się zawiłości tej relacji. Kiedy już wszystko wydawało się poukładane i ułożone w całość, przyszedł koniec, który dość mocno namieszał, który podniósł mi ciśnienie i sprawił, że będę wypatrywać kontynuacji, bo jestem mega ciekawa w jakim kierunku pójdzie ta historia. Autorka zostawiła mnie z huraganem myśli i emocji, choć gdzieś tam się spodziewałam, że na końcu przyłoży czymś mocniejszym, bo to w końcu pierwszy tom, to zrobiła to raczej subtelnie, ale zostawiła szerokie pole do wyobraźni, choć czuję niedosyt, to jednak uczucie ciekawości jest większe.
Książka raczej lekka i przyjemna. Autorka ma lekkie pióro, które sprawia, że przez fabułę się płynie. Książka nie należy do najgrubszych, bo to nieco ponad 300 stron, można ją śmiało przeczytać za jednym posiedzeniem, bo naprawdę wciąga. To historia zarówno prosta jak i zajmująca, poruszająca ciekawe tematy, lekko uchylająca rąbka tajemnic, i delikatnie wprowadzająca nas w jakieś tam mafijne środowisko. Samej mafii jest tutaj jednak raczej niewiele, stanowi ona tutaj tło, takie na moje oko dość niewyraźne. Mimo wszystko to pierwszy tom, to wprowadzenie, porządne i ciekawe, jako czytelnicy wiemy odrobinę więcej niż bohaterowie, choć i oni mam wrażenie, jeszcze nie powiedzieli wszystkiego, dlatego też coś czuję, że w kolejnym tomie/tomach będzie się działo. Potencjał jest i mam nadzieję, że będzie porządnie wykorzystany.
Książkę oczywiście polecam, bo bardzo dobrze spędziłam przy niej czas. To lektura idealna dla fanów dynamicznych historii, złożonych relacji i nietuzinkowych romansów. To historia nieco moim zdaniem zachowawcza, dominują tutaj komplikacje, romans, tajemnice i ukryte motywy, zaś cięższa tematyka skrywa się w cieniu czy też między wierszami. To zdecydowane lektura warta uwagi.