Położna z Auschwitz

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2020-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788327717412
Liczba stron: 304

Ocena: 4.88 (8 głosów)

Przejmująca opowieść o Stanisławie Leszczyńskiej

W piekle obozu koncentracyjnego ocaliła tysiące dzieci.

Do KL Auschwitz trafia kolejny transport więźniarek. Wśród nich jest położna z Łodzi, która na własną prośbę zaczyna pracę w nieludzkich warunkach: bez wody, podstawowych narzędzi medycznych i leków. Porody przyjmuje na piecu przykrytym starą derką. Wielokrotnie ryzykuje życie, przeciwstawiając się rozkazom bezwzględnego Josepha Mengele. Robi wszystko, by chronić dzieci przed okrutnymi eksperymentami. Wspiera młode matki, którym siłą odebrano niemowlęta i wysłano je do Rzeszy. Albo na śmierć...

W Auschwitz nie była Stanisławą Leszczyńską. Była Mamą. Była nadzieją.

Położna z Auschwitz to dramatyczna opowieść inspirowana bohaterskim losem Stanisławy Leszczyńskiej. Polska położna odebrała w Auschwitz ponad 3000 porodów, podczas których nie umarło żadne dziecko, żadna kobieta.

Powieść Magdy Knedler przedstawia losy niezwykłej, heroicznej kobiety, która w dramatycznych warunkach obozu koncentracyjnego niosła pomoc kobietom ciężarnym i ich przychodzącym na świat dzieciom, najmniejszym i najbardziej bezbronnym ofiarom KL Auschwitz. Teresa Wontor-Cichy, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

Tagi: Literaturoznawstwo - dramat

Kup książkę Położna z Auschwitz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Położna z Auschwitz

Avatar użytkownika - Renata123mala
Renata123mala
Przeczytane:2020-03-26, Ocena: 3, Przeczytałam,

;Miłość może pokonać wiele przeciwności. To skarb, wart więcej niż te wszystkie cuda. Najpotężniejsza magia we wszechświecie;
 
Colleen Houck

; Położna z Auschwitz ; wydawnictwa Mando, to nic innego jak literatura obozowa, poświęcona pamięci Stanisławy Leszczyńskiej, której historia daje początek w obozie zagłady. Tam nie tylko odbiera porody, ale przede wszystkim daje nadzieję, jest światełkiem w tych strasznych czasach, kiedy człowieczeństwo, wola walki, wiara i ułuda codzienności jest niczym płatek śniegu. W baraku do którego trafiają kobiety, szukają nie tylko pomocy przy porodzie, ale wsparcia, a Stanisława jest niczym anioł, dobra, wyrozumiała, cierpliwa, nawet wykazuje upór który stawia wobec oprawcy którym jest doktor Josef Mengele, ten który eksperymentuje na ciążach, doprowadza do zgonów kobiet ale także ma za nic nowo narodzone dzieci które trafiają żywe do beczki lub na stos. Najgorsze są jednak szczury które czują zapach krwi, mięsa. Opisane historie kobiet, tych dla których świat doczesny zamknęły drzwi baraku, zabrały przeszłość i wcisnęły na pryczę, obdzierając z godności i poszanowania, dla których strach jest obezwładniający, który kurczy się z każdym dniem zbliżając do porodu, świadomość utraty największego skarba często doprowadza do skrajnej rozpaczy, utraty zmysłów. Walka o każdy dzień, o kromkę chleba, o chwilę uwagi, o pokarm, zazdrość, złość, smutek...Stanisława jako położna nie tylko wykazuje odwagę swoją postawą wobec esesmanów, ale twardo walczy o każdą z nich, o każde dziecko. Aż do wyzwolenia. Bardzo poruszająca powieść jakże zbliżona stylem do ; Tatuażysty z Auschwitz ; Heather Morris czy ; Dziecka  z Auschwitz ; Lily Graham, często miałam wrażenie że bohaterka jest wyciętą postacią z innej powieści, że Josef Mengele to wcale nie taki straszny człowiek jak go opisują, bardzo ułożona powieść, grzeczna i charakterem miejsce , rzeź i śmierć nie pasowała do tak przykładnego spokojnego bycia bohaterki. Przeczytałam z pewną dozą rozczarowania? Być może takie są moje odczucia, ale niczym mnie ta powieść nie zaskoczyła, nie wniosła nic nowego czego bym nie wiedziała. Ot powieść napisana na kilka wieczorów. Oceniam ją 5/10 i oczywiście macie prawo się z moją opinią nie zgadzać.

Link do opinii

Spodziewałam się trochę inne konstrukcji książki, ale w sumie nie było tak źle. Czytało się ciekawie, lektura pozwala swpjrzeć na życie z innej strony, zastanowić się nad tym jaki los spotkał wieu naszych rodaków, jakie mamy szczęście, że nie było nam dane żyć w tamtym okresie. Zresztą książka uczy, że nawet gdzie by wydawało się jakoby nie było sznas na dobro ono dzięki dobrym ludziom może się pokazać. Cieszę się, że mogłam poznać tę książkę.

Link do opinii

Stanisława jest położną, kocha swój zawód i oddaje się mu z pasją.To sytuacja sprzed wybuchu II wojny światowej. I nie inaczej jest gdy wraz z transportem trafia do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tu w warunkach poniżej jakiejkolwiek godności ludzkiej rozpoczyna walkę o każde dziecko, które ma się narodzić. Sobie tylko znanymi sposobami potrafiła uspokoić rodzące kobiety i podarować im choć chwilę szczęścia z własnym dzieckiem.
No własnie i tu trzeba przejść do jakże brutalnej rzeczywistości i niestety to najczęściej były tylko chwile z nowonarodzonymi. Obóz koncentracyjny jak wszystkim wiadomo to głównie śmierć, ale nie było chyba brutalniejszej postaci od słynnego doktora Mengele. Jego zarządzeniem każde narodzone żydowskie dziecko miało trafić do specjalnej beczki i być od razu utopione. Leszczyńska łamie ten rozkaz wielokrotnie dając tym samym matkom niezapomniane chwile.
"Już mówiłam , że nie . Nie będę zabijać dzieci...
To Żyd. Szkoda...
To dziecko. Człowiek..."
Ten cytat mówi sam za siebie o duchu odwagi położnej odmawiającej wykonania rozkazu. jakże wielki hart ducha musiał być w tej skromnej kobiecie, która nie wahała się odmawiać mimo iż wiedziała co jej grozi.
Inną niezłomnością wykazywała się w momentach równie trudnych, gdy dzieci spełniające odpowiednie wymagania były odbierane matkom i wywożone na tereny Trzeciej Rzeszy do rodzin niemieckich. Kobiety te zostawały pozbawione możliwości wychowywania swoich dzieci, ale pozostawała w nich nadzieja na to, że może kiedyś je odnajdą.
Książka jest podzielona na trzy przeplatające się części. Pierwsza z nich opowiada o czasach sprzed wojny gdy Stanisława wraz ze swoją córką wykonuje swój zawód i cieszy się z każdej narodzonej osóbki. To wtedy jej córka wielokrotnie obserwowała kobiece rytuały związane z porodem. Druga część jest bardzo dramatycznym zapisem pobytu w obozie. Tu nie ma miejsca na delikatność, tu są brutalne sceny zabijania dzieci i prawdziwej rozpaczy matek. Ostatnie zapisy związane są z przeżyciami głównej bohaterki w czasach powojennych , gdzie na nowo przeżywa dramaty.
Nie jest to łatwa książka w odbiorze, trudno ją tak po prostu czytać jak zwykłą powieść. Brutalne sceny przerażają, ale są tu na miejscu. Warto zapoznać się z tą literaturą .

Link do opinii

Historia Stanisławy Leszczyńskiej nie jest zarysowana jedynie przez wszechobecną w tym miejscu śmierć. Ma w sobie życie, które wbrew wszelkim chorym normom hitlerowskiego systemu wartości człowieka, dzięki niej rodzi się i ma szanse na przetrwanie tego piekła.

Link do opinii
Inne książki autora
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Magda Knedler0
Okładka ksiązki - Moje przyjaciółki z Ravensbrück

W świecie, gdzie śmierć wydaje się nadzieją, ocalić może tylko przyjaźń W otoczonym drutem kolczastym obozie zagłady zawiązuje się kobieca więź. Trwalsza...

Szepty z wyspy samotności
Magda Knedler0
Okładka ksiązki - Szepty z wyspy samotności

Opowieść o miłości, szaleństwie i zarazie Spinalonga zrobiła na nim ogromne wrażenie. Wracali tam z Agą kilkakrotnie, bez celu, po prostu pomilczeć. Żadne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Pokaż wszystkie recenzje