Najdzielniejsza ekipa ratunkowa Tatr ratuje... Boże Narodzenie! Gdy Honorata niespodziewanie trafia do szpitala, w domu zapada cisza -- jak w śnieżnej dolinie po zmroku. Michał, Emilka, Zosia i Staś bardzo się martwią, a czas do pierwszej gwiazdki kurczy się ekspresowo.
Na szczęście są POPR-ańcy.Sculogłasza plan ratunkowy: musi być choinka, prezenty, kolędy, pierogi i kluski z makiem, a przy stole koniecznie miejsce dla strudzonego wędrowca. Zaczyna się prawdziwie świąteczna akcja ratunkowa!
Pełna ciepła i humoru opowieść o współpracy, przyjaźni i nadziei -- rozgrzeje serca nawet w najmroźniejszy tatrzański wieczór.
Wydawnictwo: Labreto
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 154
Przed naszymi bohaterami nie lada wyzwanie, od którego będzie zależeć Boże Narodzenie. Pewnego dnia Honorata trafia do szpitala, co jest zaskoczeniem dla wszystkich. Tym bardziej że coraz bliżej do wigilii, a nic nie jest przygotowane. Michał, Emilka, Zosia i Staś bardzo się martwią. Na szczęście są POPR-ańcy i zamierzają im pomóc. Plan jest prosty, „musi być choinka, prezenty, kolędy, pierogi i kluski z makiem”. Tylko czy dadzą rady go zrealizować? Jak potoczy się ta historia?
To już kolejne spotkanie z tą serią, która moim zdaniem naprawdę warta jest poznania. Sporym plusem jest fakt, że każdy tom można czytać oddzielnie, nie trzeba znać poprzednich, aby wszystko zrozumieć.
To jedna z tych książek dla dzieci, które nie tylko bawią, ale również przekazują wiele wartości. Dziecko podczas czytania\słuchania doskonale się bawi, a jednocześnie uczy się, ma przekazywane ważne wartości.
Tekst jest ciekawy, napisany zdecydowanie „pod dziecko”. Co przez to rozumiem? Nie znajdziemy w nim wiele trudnych dla dzieci słów, co ułatwia czytanie, a także zachęca do niego.
„POPR-ańcy Święta w Chacie pod Wierchami” to świetna książka dla dzieci, którą z wielką przyjemnością polecam i to nie tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Dwójka sąsiadów, sześcioletnia Zosia i siedmioletni Franio mają niezwykłą przyjaciółkę - to ruda jak marchewka wiewiórka Julia...
Przygoda nie poczeka! Gdy w Tatrach znika całe stado owiec, a młodas zczurzyca zostaje porwana przez orła, POPR-ańcy znów muszą stanąć na wysokości zadania...
Przeczytane:2026-01-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Piękna książka do najmłodszych. Pokazuje wszystko z perspektywy dorosłego psa. Całą historia dzieje się w chacie w górach gdzie jest trzypokoleniowej rodzina ale mnóstwo uratowanych zwierząt. Od Szczurka do osiołka. W tej książce skupiamy się na uratowaniu świat i powrocie do zdrowia babci Honoraty. Bardzo emocjonująca pozycja