W starym szkockim zamczysku lady Abigail, nestorka rodu MacCalisterów, snuje opowieść o swoim długim, pełnym przygód i miłosnych uniesień życiu. Czy jej wspomnienia będą kluczem do zdjęcia klątwy ciążącej nad klanem?
Opowieści przysłuchują się sekretnie zakochani Olivia i William, którzy postawili sobie za cel odkryć tajemnice starego zamczyska. Odkrywają też, jak mocno przeszłość wiąże się z teraźniejszością i jak bardzo się w niej odbija.
Czy Olivia i William wyrwą się spod wpływu dawnej klątwy?
Czym zaskoczy ich lady Abigail?
I czy ich własna historia znajdzie swój happy end?
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2026-02-02
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 360
"Sekrety Abigail" Urszuli Gajdowskiej to II część dylogi Dziedziczki zamku Caly.
Tom drugi rozdziela się na dwie równoległe dopełniające się części. W jednej wybrzmiewa opowieść Lady Abigail, najstarszej z rodu MqcCalisterów, która wspomina swoje burzliwe życie. W drugiej zaś czytelnik podąża śladem dalszych losów Olivii, znanej już z pierwszej odsłony.
Oliwia coraz silniej wierzy w ciążącą nad nią klątwę Esme. Wraz z tą wiarą rodzi się lęk, że nieświadomie skrzywdzi Williama. Jeśli zabobony mówią prawdę, jej los wydaje się już przesądzony. Czy tak będzie?
Historia ta to labirynt przejść i korytarzy, w którym wraz z bohaterami odkrywamy kolejne warstwy rodzinnych tajemnic. Obserwujemy ich próby odnalezienia drogi, która mogłaby ich ponownie do siebie zbliżyć. W tle zaskakujących wydarzeń, gdzie każda strona odsłania nowe wątki, przewija się obraz kobiet naznaczonych przeszłymi błędami. Nieznany czerwony bluszcz, wijący się po murach zamku, niczym oddech przeszłości, staję się jednocześnie zagrożeniem. Opowieść zaklęta w literach ukazuje siłę uczuć w obliczu kłamstw, niebezpiecznych mikstur i sekretów niesionych od lat, za to dojrzała miłość czeka w cieniu niewypowiedzianych słów. Dialogi, jak zawsze u autorki, wciągają bez reszty: pełne uroku, zawadiackiego humoru, doskonale oddają ducha epoki, a przy tym migoczą subtelną, kąśliwą nutą jadu, nadając im wyrazistości. Łańcuch zdarzeń jest nieprzerwany, a zakończenie nie daje jednoznacznych odpowiedzi, zmuszając do własnych interpretacji.
Polecam powieść, która pokazuje, że milczenie ma swoją cenę, a każda decyzja podjęta w imię miłości niesie ze sobą tęsknotę i następstwa, które trudno przewidzieć.
"Czas Olivii" był jedynie wstępem do dalszych wydarzeń. W "Sekretach Abigail" wszystko wyjaśnia się, ale i jeszcze bardziej komplikuje. To właśnie w tym tomie klątwa pokazuje swoje prawdziwe oblicze... a prawda wcale nie jest taka prosta, jak można by się spodziewać.
Nadal pozostajemy w XIX-wiecznej Szkocji i starym zamku Caly. Tym razem Urszula Gajdowska oddaje głos nestorce rodu MacCalisterów, czyli matce Olivii. Kobieta odsłania przed nami kulisy swojej młodości. Poznajemy jej niebezpieczne przygody i zakazane uczucia. Nad klanem nadal wisi klątwa. Czy dzięki tym wspomnieniom w końcu uda się ją zdjąć? Wydaje się, że kluczem do jego zdjęcia są wydarzenia sprzed dziesiątek lat. Przeszłość bowiem dopomina się o sprawiedliwość. Błędy przodków, lojalność i pragnienie wolności wzajemnie się przenikają. Ile trzeba będzie poświęcić dla miłości?
"Przeszłość nigdy nie milczy. Czasem tylko czeka na odpowiedni moment, by upomnieć się o prawdę."
A co z zamkiem? On szepcze, skrywa mnóstwo labiryntów, tajemniczych przejść, zakamarków i skrytek... Wystarczy się tylko wsłuchać w to, co chce przekazać. Istotny okazuje się tu być motyw poszukiwania tożsamości.
"Sekrety są jak cienie - im dłużej je ukrywasz, tym większe rosną."
Jestem pod wrażeniem głębi kreacji postaci lady Abigail. Kobietę charakteryzuje siła, determinacja i mądrość w obliczu bolesnych doświadczeń. Dla przeciwwagi Olivia i William wychodzą naprzeciw skostniałym konwenansom.
"Sekrety Abigail" to osadzony w mrocznej atmosferze romans historyczny owiany mgłą przemilczanych tajemnic i klątwy. Siła więzi i cena, jaką trzeba zapłacić za błędy innych, zmusza do wielu refleksji. To powieść udowadniająca, że prawda to jedyny słuszny klucz do wolności. Polecam Wam gorąco! Ależ to była ekscytująca przygoda!
Sekrety, które przez lata spowijały zamek i ród, stopniowo wychodzą na światło dzienne, a przeszłość ukazuje swoje prawdziwe, często bolesne oblicze.
Olivia i William widzą jak mocno historia ich przodków splata się z ich własnymi losami. Muszą zdecydować, czy pozwolą, by dawne wydarzenia nadal kierowały ich życiem, czy też odważą się przerwać ten krąg i samodzielnie zawalczyć o swoją przyszłość oraz miłość.
,,W mroku łatwiej było ukryć łzy, ale trudniej ukryć prawdę."
,,Odwaga nie polega na braku strachu, lecz na tym, że mimo niego idziemy dalej."
,,Miłość nie zawsze przychodzi wtedy, gdy jesteśmy na nią gotowi - czasem pojawia się wtedy, gdy najbardziej się jej boimy."
,,Przeszłość nigdy nie milczy. Czasem tylko czeka na odpowiedni moment, by upomnieć się o prawdę."
,,Sekrety są jak cienie - im dłużej je ukrywasz, tym większe rosną."
Szkocki zamek Cally i jego mieszkańcy nadal mają liczne sekrety czekające na swój czas.
Tym razem Lady Abigail przestała ukrywać przed bliskimi prawdę o wydarzeniach sprzed lat i własnych decyzjach.
Te bowiem doczekały się wielu konsekwencji z którymi przyjdzie się zmierzyć między innymi Williamowi i Olivii.
Młody mężczyzna wciąż musi udowodnić sobie i światu, że zasługuje na serce ukochanej osoby
Tyle że baron Riev nie ma zamiaru łatwo odpuścić.
Co wydarzy się, gdy zazdrość dojdzie do głosu?
Czy wszystko może skomplikować się jeszcze bardziej? A może zatriumfuje miłość?
I to nie tylko ta ukryta w młodych sercach?
Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w klimacie historycznego romansu z nutą tajemnicy. Tym razem centrum wydarzeń staje się Lady Abigail - kobieta, która przez lata milczała, dźwigając ciężar dawnych decyzji. Jej wyznanie nie tylko burzy dotychczasowy porządek, ale też zmusza wszystkich do konfrontacji z prawdą. A ta, jak się okazuje, ma wysoką cenę.
Najbardziej poruszająca jest jednak relacja Williama i Olivii. William to bohater rozdarty między poczuciem obowiązku a pragnieniem miłości. Jego wewnętrzna walka - by udowodnić, że jest godny uczucia - wypada niezwykle autentycznie. Nie jest idealny, popełnia błędy, waha się, ale właśnie to czyni go tak ludzkim. Olivia z kolei nie jest bierną postacią - ma swoje zdanie, swoje granice i swoje lęki. Ich relacja dojrzewa w cieniu rodzinnych sekretów i narastającego konfliktu.
Baron Riev stanowi wyraźny kontrapunkt dla młodych zakochanych. Jego zazdrość i ambicja podsycają napięcie, a każda scena z jego udziałem sprawia, że atmosfera gęstnieje. Autorka bardzo umiejętnie buduje emocje - od subtelnych spojrzeń i niedopowiedzeń po dramatyczne konfrontacje.
Ogromnym atutem powieści jest klimat. Szkocki zamek Cally niemal żyje - jego mury są świadkami dawnych dramatów i nowych namiętności. Opisy nie przytłaczają, ale tworzą tło pełne mgły, chłodu i romantycznej tajemniczości. Czytając, ma się wrażenie, że każdy korytarz skrywa kolejną historię.
,,Sekrety Abigail" to opowieść o tym, że prawda - nawet bolesna - bywa jedyną drogą do wolności. To historia o odwadze, dojrzewaniu i o miłości, która musi przejść próbę ognia. Autorka pokazuje, że sekrety mogą niszczyć, ale też oczyszczać, jeśli tylko znajdziemy w sobie siłę, by się z nimi zmierzyć.
Czy wszystko się komplikuje? Oczywiście. Czy zazdrość niemal niszczy to, co najcenniejsze? Zdecydowanie. Ale to właśnie w tej emocjonalnej burzy bohaterowie odkrywają, kim naprawdę są - i ile są gotowi poświęcić dla miłości.
W starym szkockim zamku należącym do rodziny MacCalisterów, nestorka rodu Abigail snuje opowieść o swoim długim i burzliwym życiu. W międzyczasie wplata historię swoich przodków. Jej historii przysłuchują się Oliwia i William, którzy starają się odkryć sekrety zamku i jego mieszkańców. Odkrywają, że przeszłość ściśle wiąże się w teraźniejszością i chcąc nie chcąc mają wypływ na bliższą i dalszą przyszłość.
Drugi tom cyklu Dziedziczki zamku Calu może zaskoczyć, bowiem lwia jej część to tak naprawdę opowieść Abigail na temat przeszłości rodziny i jej miłosnych perypetii... Wielu zapewne może uznać, że nie warto się w nią zagłębiać i po prostu ją ominie jednocześnie przechodząc do bieżących wydarzeń... Jednak zapewniam, że zrobi wieli błąd. Dlaczego? Opowieść Abigail to barwna historia z licznymi zwrotami akcji... Opowieść, która przyniosła wiele odpowiedzi, postawionych sobie w poprzedniej części... Opowieści, która postawiła kolejne pytania... Opowieści, która stała się nieoczekiwaniem punktem wyjścia do wydarzeń, które w dalszym rozrachunku odmienią życie nestorki rodu i pozostałych mieszkańców zamku. Jednak jak już wcześniej zaznaczyłam opowieść Abgail zajmowała większą części tego cyklu, ale nie całą, bowiem autorka w dalszej części wraca do wydarzeń, które obserwowaliśmy w pierwszym tomie. Wraca i od razu sprawia, że fabuła zmienia się niczym w kalejdoskopie. Oj, bohaterowie nie mieli łatwo. Co chwilę musieli mierzyć się z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, niespodziewanymi wrogami oraz tajemnicami, które wyjdą na wierzch w trakcie śledztwa.
Sekrety Abigail to lektura lekka, klimatyczna i przyjemna, której fabuła momentami zapiera dech w piersiach. To lektura mówiąca o rodzinnych tajemnicach mających niebagatelny wpływ na teraźniejszość. To historia pełna nietuzinkowych postaci. Sekrety Abigail to książka, przy której dobrze spędza się czas i nietrudno zżyć się z bohaterami. Serdecznie ją polecam.
Czy lubicie romanse historyczne i to takie osadzone w XIX wieku? Mam coś wprost idealnego! Dylogię DZIEDZICZKI ZAMKU CALY.
Ten patronat zapamiętam na bardzo długo. Nie dlatego, że okazał się bestsellerem w ksiegarni Tania Książka, a dlatego, gdyż pozwolił mi wrócić do czasów swoich lat szkolnych, kiedy to będąc nastolatką zaczytywałam się w romansach. Ach! To była wspaniała, pełna nostalgii uczta literacka. Dzięki temu gatunkowi tak naprawdę poczułam miłość do literatury. Nie mogłam więc przejść wobec tego obojętnie.
Fabuła opisywanej dylogii ma miejsce w starym i pełnym tajemnic pięknym, szkockim zamku. To dziedzictwo rodu MacCalisterów. To tam, w pierwszej części - "Czas Olivii", poznamy naszych bohaterów - tajemniczą i niespodziewaną śmierć matki młodej dziedziczki Olivii oraz innych członków rodziny.
Olivia po śmierci rodzicielki będzie musiała zmierzyć się z odpowiedzialnością za całą posiadłość, która może popaść w poważne tarapaty finansowe, jeśli nie wdrożone zostaną pewne zmiany. Wokół tej postaci będą się kręcić mężczyźni chętni do pomocy w liczbie trzech - sir Craig Munro, baron Riw oraz Anglik, William Spencer, który ma zadatki na architekta. To on ma zająć się remontem zamczyska i stworzenie pomieszczeń pod produkcję whisky. Podczas swoich prac natrafi na sekretne przejścia, komnaty i piwnice, które aż kipią od tajemnic. Towarzyszyć mu będzie Olivia, z którą relacje mocno się zacieśniają i nieśmiało rozkwita między nimi uczucie, które na swojej drodze będzie musiało się zmierzyć z wieloma uprzedzeniami i przeciwnościami. Czy będą w stanie to pokonać? Tego Wam nie zdradzę, dodam tylko, że ich szczęście będzie zależeć od wielu czynników i osób oraz od przeszłości i historii rodu MacCalisterów, nad którym wisi fatum. Tylko lady Abigail, babcia Olivii i jej wspomnienia ze swojej burzliwej i czasem bolesnej przeszłości, mogą być kluczowym elementem do odczarowania klątwy wiszącej nad całym rodem. Dlatego "Sekrety Abigail" to finałowy tom tej dylogii, w którym wszystko się wyjaśnia. Zaznaczę, że nie da się czytać oddzielnie tych powieści. One są ze sobą ściśle powiązane.
Dylogia Urszuly Gajdowskiej to naprawdę przyjemna i lekka lektura z gatunku romansów historycznych. Ale jeśli ktoś myśli, że będzie zbyt ckliwie i że to jest tylko romansidło, to jest w błędzie. Przewija się bowiem wątek śmierci matki Olivii, który wzbudza szereg niejasności i niepokój, czy była to śmierć przypadkowa, tajemnicy i lekkiego kryminału. Obie książki są jednocześnie urocze, klimatyczne i mocno wciągające. Nie brak w nich miłości, intryg, humoru, osobistych dramatów, tworząc spójną całość, osadzoną w fascynującym świecie szkockiej arystokracji. Ich siła tkwi w barwnych postaciach oraz w plastycznie przedstawionym świecie pełnym sekretów, przygód, miłosnych uniesień oraz ludzkich tragedii, w rzeczywistości pełnej twardych zasad i konwenansów.
Przyznam, że z każdym rozdziałem było mi się coraz trudniej rozstać. Chciałam wiedzieć, co kolejno odkryję na następnych stronach i jak rozwiąże się ta zagadka.
Emocjonalnie wczułam się w obie bohaterki - i Olivię i jej babcię. Przeżywałam wszystko wraz z nimi. XIX wieczny klimat oparty na dawnych czasach wzbudził we mnie ogromną sympatię. A charakterni bohaterowie dostarczyli wielu emocji - złości i uśmiechu.
DZIEDZICZKI ZAMKU CALY to idealna lektura dla wielbicieli gatunku - lekka, błyskotliwa oraz inteligentna i przejmująca. Ale pod warstwą tej lekkości i humoru znajdziemy też nutę melancholii: refleksję nad tym, czym jest dziedzictwo, jak przeszłość wpływa na rzeczywistość. Polecam Waszej uwadze szczerze i z całego serca i coś mi się jednak wydaje, że o naszych bohaterach jeszcze uslyszymy.
Jaśmina Wigura jest panną o nieposzlakowanej reputacji i dobrych manierach, choć za słodką buzią i nieśmiałym zachowaniem skrywa żelazną wolę i błyskotliwą...
Na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w miejscu zwanym Azylem, Edyta po latach życia w cieniu przemocy próbuje zacząć wszystko od nowa. Razem z dziećmi - rezolutną...
Przeczytane:2026-03-08, Ocena: 6, Przeczytałam,
(czytaj dalej)