Jakie jest prawdopodobieństwo, że weekendowa konferencja historyczna zamieni się w poszukiwanie mordercy, a nawet dwóch morderców? A jeśli w tym równaniu pojawi się duet Miller-Organek?
Linda Miller i Jeremi Organek oddalają się od rodzimego Dolnego Śląska, pewni, że nie grożą im żadne trupy, denaty i zwłoki. Ani żaden zaprzyjaźniony policjant. Tymczasem podwarszawski Teresin, skrywający ponadstuletnią tajemnicę, ma wobec nich swoje plany. Lecząc złamane serce, Jeremi znów znajdzie się w prosektorium, gdzie przyjdzie mu odkryć niejeden sekret, a Linda - jak to Linda - wbrew wszystkim nadepnie komuś na odcisk.
Zapraszamy do poznania zawiłości najgłośniejszego i do dziś nierozwiązanego morderstwa Kongresówki oraz sprawdzenia, skąd wyleciało pewne ciało i kto pomógł mu wylecieć.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski
Czasem, by coś powstało, potrzebny jest chaos... Kora wraca do Zagrodzia, przeczuwając, że dzieje się coś złego. Jej obawy zdają się potwierdzać, gdy...
Jeśli sądziliście, że znacie już wszystkie sekrety Hebanowego Dworku, to byliście w błędzie. W ogromnym błędzie! Przypadkowo znalezione w pokoju Elizy...
Przeczytane:2026-03-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Niewyjaśniona zbrodnia z przeszłości, której ofiarą padł polski arystokrata, ubrana we współczesną komedię kryminalną? A jakże! Takie coś oferuje nam Małgorzata Starosta "Skąd wyleciało to ciało?", czwartym tomie serii z Jeremim Organkiem, który bez problemów można czytać bez znajomości tomów poprzednich. Tym razem historia przenosi się do Teresina, bo to właśnie tam doszło do morderstwa księcia Lubeckiego w 1913 roku. Autorka bardzo dokładnie zbadała tę sprawę i widać, że jej akta mocno ją zafascynowały - nawet na samym końcu książki dzieli się z czytelnikiem fragmentami. Sama intryga bazuje na sprawie sprzed lat, w której prawdopodobnie teraz pojawiły się nowe fakty - i to one są potencjalnym powodem współczesnego morderstwa. Intryga zbudowana jest z dużym wyczuciem, robi wrażenie tym, jak autorka wykorzystuje swoją wiedzę, by przedstawić czytelnikowi fikcyjną hipotezę zdarzeń prawdziwych. A choć obydwie zbrodnie są jak najbardziej poważne, to książka już nie tak bardzo - w końcu to komedia, w której humor kryje się w kreacjach postaci, ale przede wszystkim w ich rozmowach, na których oparta jest znacząca część powieści. Autorka w świetny sposób wyciąga absurdy codzienności, przekształca je w dialogi, które powodują głośne wybuchy śmiechu. To humor ironiczny, ale równocześnie błyskotliwy, humor, w którym podłożem bardzo często jest samo słowo - Starosta lubi przekręcać znaczenia, bawić się w skojarzenia, które są tak nieoczywiste, że gdy czytelnik zorientuje się w tych powiązaniach, nie ma wyjścia - musi wybuchnąć głośnym śmiechem!