Śnieżna siostra

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2019-10-16
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788308069455
Liczba stron: 192
Tytuł oryginału: Snssteren

Ocena: 5.65 (17 głosów)

Wigilijna opowieść, która zostanie z wami na długo!

Najwspanialszy dzień w roku - Wigilia! Dom wypełniają zapachy cynamonu i pomarańczy, pierniczków, dymu ze świec i jodłowych gałązek, a pod choinką czekają prezenty.

Dla Juliana to podwójne święto, bo w Wigilię obchodzi także urodziny! Tym razem jednak wszystko jest inne. Pogrążeni w żałobie po stracie najstarszej córki rodzice zdają się nie pamiętać, że Boże Narodzenie już za kilka dni. A Julian martwi się, że tego roku nie będzie ani świąt, ani urodzin. Swoje smutki topi w basenie, gdzie przychodzi niemal codziennie, żeby popływać.

I właśnie tam po raz pierwszy spotyka Hedvig! Ubrana na czerwono od stóp do głów, rudowłosa dziewczynka, z piegami na nosie i perlistym śmiechem jest serdeczna, szczęśliwa i ponad wszystko pragnie, aby Julian został jej przyjacielem. Dzięki niej chłopiec znów czuje magię nadciągających świąt.

Jednak w domu Hedvig jest coś niepokojącego i dziwnego. W pobliżu czai się ponury mężczyzna. Kim jest? Czy Hedvig boi się go? I dlaczego stała się taka tajemnicza? Czy ich przyjaźń przetrwa?

Śnieżna siostra - wspaniale opowiedziana przez Maję Lunde, autorkę światowego bestsellera Historia pszczół i odmalowana przez nagradzaną, cenioną ilustratorkę, Lisę Aisato - to piękna, przepełniona ciepłem opowieść w 24 rozdziałach, po jednym na każdy dzień adwentu. O smutku, współczuciu, stracie, rodzinie, szczęściu, przyjaźni, miłości i o magii Bożego Narodzenia.

Literacki cud.

,,Dagbladet" ******

Co najmniej zachwycająca!

VG ******

Maja Lunde - popularna autorka książek dla dzieci. Historia pszczół to jej debiut dla dorosłych czytelników. O powieści zrobiło się głośno jeszcze przed oficjalną premierą - prawa do wydania zakupiło 15 wydawnictw z całego świata. Tuż po premierze w ojczystej Norwegii Historia pszczół otrzymała prestiżową Nagrodą Księgarzy Norweskich. Od tego czasu zajmuje najwyższe miejsca na listach bestsellerów, podobnie jak kolejne części poświęconej zmianom klimatu tetralogii.

Lisa Aisato (ur. 1981) - nagradzana autorka i ilustratorka. Jej magiczny i niepowtarzalny styl sprawił, że jest jedną z najbardziej cenionych i kochanych artystek w Norwegii. Prowadzi własną galerię w swoim domu na wyspach Hvaler, gdzie mieszka razem z rodziną. Nominowana do: Astrid Lindgren Memorial Award (ALMA) 2018 oraz H. C. Andersen Award 2016. Za ilustracje do książki O dziewczynce, która chciała ocalić książki (The Girl Who Wanted to Save the Books) otrzymała nagrodę Ordknappen 2018.

Tagi: Beletrystyka dla dzieci i młodzieży

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Śnieżna siostra

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Śnieżna siostra

Avatar użytkownika - MagdaKa
MagdaKa
Przeczytane:2021-08-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

Tym razem sięgnęłam po książki z cyklu “Kwartet sezonowy” popularnej norweskiej pisarki, autorki “Historii pszczół”, Mai Lunde. Pierwsza część nosi tytuł “Śnieżna siostra” i w zamyśle autorki została skierowana do młodszych czytelników.
“Śnieżna siostra” to piękna, baśniowa historia umiejscowiona w okresie Świąt Bożego Narodzenia, ale zapewniam, że nie jest to jednak jedna z wielu świątecznych opowiastek. Otoczka świąteczna jest tu tylko tłem do przekazania wielu istotnych rzeczy dotyczących rodziny, przyjaźni, samotności, bólu po stracie najbliższych, niemożności pogodzenia się ze śmiercią kochanych osób. Książka dotyka najgłębszych uczuć, trudnych emocji, tematów zarezerwowanych wydałoby się tylko dla dorosłych, jest pełna metafor, symboli. Autorka z wielkim wyczuciem, delikatnością ujmuje niełatwy temat straty i radzenia sobie z nią, szczególnie przez dzieci, które może nie do końca rozumieją tę sytuację, ale na pewno mocniej i intensywniej wszystko przeżywają.
Książka “Śnieżna siostra” przyciąga uwagę, wywołuje wiele emocji, wzrusza. Ujmuje pięknym stylem i językiem opowieści, a zachwyca niezwykłymi, urokliwymi, zjawiskowymi ilustracjami dodającymi jej magicznego charakteru.
Wspaniała, dająca do myślenia lektura. Zapewniam, że wywoła wiele refleksji również u dojrzałego, wyrobionego czytelnika! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - annakubera
annakubera
Przeczytane:2021-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam,

Dla 10-letniego Juliana dzień Wigilii to dzień wyjątkowy – właśnie wtedy obchodzi swoje urodziny. Jednak wszystko zapowiada, że tym razem Wigilia będzie inna. Zabraknie radości i szczęścia a także świątecznego nastroju. Wszystko przez to, że zmarła jego ukochana starsza siostra Juni i rodzice pogrążeni w żałobie zdają się zapominać o wszystkim innym. Pewnego dnia Julian poznaje wesołą dziewczynkę Hedvig, która pragnie zostać jego przyjaciółką. Czy przyjaźń z nią okaże się dla chłopca dobra? Czy to ona pomoże mu na nowo pokazać rodzicom, że mimo śmierci córki mają dla kogo żyć i o kogo się troszczyć?

„Śnieżna siostra” to cudowna opowieść o trudnych sprawach – o żałobie oraz smutku po stracie najbliższych, z którym często trudno się pogodzić. Jest to niezwykła pozycja zarówno dla młodszego czytelnika jak i dla dorosłych. Może być świetnym początkiem do trudnych rozmów z dziećmi na temat śmierci oraz żałoby. Można też zwrócić uwagę na duchowy charakter tej opowieści – nasz smutek może utrzymywać duszę zmarłej osoby gdzieś blisko zamiast pozwolić jej odejść i pamiętać o wszystkich dobrych chwilach z nią spędzonych. Warto zwrócić również uwagę na to, że każdy ma prawo przechodzić żałobę w inny sposób, ale najważniejsze jest, aby po pewnym czasie pozwolić odejść bólowi, pogodzić się ze stratą i po prostu żyć dalej.

Sama historia jest płynnym ciągiem zdarzeń, dialogi fenomenalnie oddają charakter postaci i budują emocje. Sama w wielu momentach bardzo się wzruszałam. Z pewnością odbiór tej pozycji przez dzieci będzie zupełnie inny niż przez dorosłych, jednak każde z nich wyciągnie dla siebie to, co najważniejsze.

Na uwagę zasługuje również sam pomysł na historię. Mimo, że cała akcja rozgrywa się w okolicy świąt Bożego Narodzenia jest to dobra lektura również na każdy inny okres w roku. Aczkolwiek z pewnością najwięcej uroku przyniesie czytana w zimowym okresie.

Oczywiście nie mogę tutaj pominąć cudownych ilustracji, które dopełniają całego dzieła i jeszcze bardziej pozwalają wczuć się w nastrój oraz wyobrazić sobie postacie, które poznajemy w książce. Zaczynając już od samej okładki otrzymujemy ucztę dla oczu a z każdą kolejną stroną jest ona coraz bogatsza i wspanialsza.

Przyznam szczerze, że dawno nie czytałam nic, co poruszyłoby mnie tak bardzo jak ta książka, dlatego bardzo zachęcam do przeczytania zarówno dorosłych jak i do podsunięcia swoim pociechom lub przeczytania razem z nimi.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Oczytaniec
Oczytaniec
Przeczytane:,

Na początku bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za możliwość podjęcia współpracy. "Śnieżna siostra" jest owocem współpracy dwóch norweskich autorek, a mianowicie Lisy Aisato oraz Mai Lunde. Na początku powiem, że do książki zachęciłem się między innymi przez wspaniałe wydanie - piękna okładka i cudowne ilustracje. Nie mogłem od niej oderwać oka! Z każdą kolejną stroną przekonywałem się, że ilustracje nie są jej jedynymi atutami. Już po pierwszym rozdziale wiedziałem, że ta książka będzie piękna - nie mówię tylko o jej wyglądzie. Historia przedstawiona w tej książce jest porównywalna do "Opowieści wigilijnej", chociaż bardziej współczesnej i przystępnej dla dzieci. Julian, który kilka miesięcy temu stracił swoją ukochaną, starszą siostrę, niespodziewanie poznaje pewną dziewczynkę. Ale nie, nie jest to pierwsza lepsza osoba. Hedvig, bo tak ma na imię, już od początku emanuje niesamowitymi pokładami radości, szczęścia i magii. Nie zrozumcie mnie źle - książka z klasyczną magią nie nic do czynienia.. Chociaż, czy aby na pewno? Czy magia świąt, miłości i przyjaźni, nie jest tą najprawdziwszą magią? Pozostawię to Wam do osobistych przemyśleń. A tymczasem... Ze szczerym sercem i uśmiechem na twarzy ogłaszam wszem i wobec: ja, siedemnastoletni chłopak, ZAKOCHAŁEM się w tej książce. Przyjaźń, która zrodziła się między Julianem i Hedvig, była chyba najlepiej opisaną relacją, jaką czytałem w ostatnim czasie. Ich relacja nie była oparta na samych pozytywnych wątkach- właśnie dlatego była ona taka rzeczywista. Jak już wcześniej wspomniałem, pozycja ta zachwyciła mnie. Możecie mnie wyśmiać, ale uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę. Wynikający z niej morał dotrze nie tylko do dzieci, ale też do dorosłych. Często zapominamy, co w życiu jest najważniejsze. Nie wszystko z pozoru jest takie, na jakie wygląda. Już w marcu wychodzi kolejna opowieść tych autorek, tym razem wiosenna. Nie mogę się jej doczekać, chyba zacznę odliczać dni do premiery! Z przyjemnością wejdę w kolorową wiosnę, czytając "Strażniczkę Słońca".

Link do opinii

Pewnego zimowego dnia dziesięcioletni Julian Wilhelmsen poznaje swoją rówieśniczkę Hedvig Hansen. Każde z nich ma swój sekretem. Zmagają się z  bólem, strachem, żalem oraz smutkiem. Julian  wypatruje Bożego Narodzenia z niecierpliwością, bowiem ma wtedy urodziny. Ale wie, że w tym roku ten magiczny czas będzie inny. W tym roku nie będzie z nimi Juni - jego starszej siostry. Ona bowiem umarła. Zmienili się przez to jego rodzice. Mimo, że mają jeszcze dwoje dzieci, to nie umieją się pogodzić ze stratą. Iskierką nadziei i radości zdaje się być właśnie Hervig. Urocza, gadatliwa dziewczynka w czerwonym płaszczyku. Dziewczynka, która zaraża optymizmem i powoduje, że na pewne rzeczy patrzy się troszkę inaczej. Niestety nic nie jest takie, na jakie wygląda. Kim ona jest? Kim jest tajemniczy starzec? Czy na twarzach rodziców Juliana zagości uśmiech? Jakie będą tegoroczne święta Bożego narodzenia? Czy będzie magia i stanie się cud?

   Ta książka była moim marzeniem, odkąd pojawiły się o niej w ubiegłym roku informacje prasowe. Jak tylko media społecznościowe pokazały tę wyjątkową, śliczną lekturę dla dzieci. I dzięki uprzejmości wydawnictwa w tym roku miałam przyjemność poznania historii skrywanej pod okładką. Jeszcze raz dziękuję z całego serca. Miałam w planie szybciutko ją przeczytać i zapakować dzieciom od Mikołaja. Niestety plany planami a rzeczywistość swoją drogą. Moje młodsze dziecię ma sokoli wzrok i nic się przed nią nie ukryje. Wobec czego nie pozostało nic innego, jak tylko zagłębić się w lekturę. I od razu powiem, że przeczytaliśmy całość. Nie udało nam się wytrzymać i dzielić książki na raty. A może być ona traktowana jako kalendarz adwentowy. Dlaczego? Bowiem zawiera dwadzieścia cztery rozdziały - po jednym na każdy dzień aż do Wigilii. Niesamowita frajda, której niestety nam nie było dane doświadczyć. Ale z drugiej strony zawsze można przeczytać jeszcze raz - i tak na pewno zrobimy. Książka na samym początku urzeka przepiękną, bajkową okładką. Znaleźli się na niej bohaterowie. Na uwagę zasługują również prześliczne ilustracje Lisy Aisato. Proste, kolorowe, stonowane oraz bez przepychu. W moim odczuciu idealne do tej historii. A o czym jest książka, skoro mowa o historii? O żalu, smutku, pogodzeniu się ze strata najbliższej osoby i nadziei. O wierze, że może być lepiej. Że można mimo przepełniającego serca żalu i smutku iść do przodu. Należy pamiętać o tych , którzy od nas odeszli, pielęgnować pamięć w sercu i żyć dalej. Choć to z początku może wydawać się niewiarygodnie trudne do zrobienia. Metoda malutkich kroczków sprawdza się idealnie. Autorka pokusiła się o wątek tajemnic i niewiadomych, które dodatkowo ciekawią i intrygują. Wzmagają chęć szybszej poznania prawdy. Prawdy, która szokuje. Pokazuje to, że warto wierzyć w cuda. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic...

   Jestem wręcz oczarowana tą książką. Mimo przeogromnego smutku i żalu ściskającego serce autorka pokazała, że Święta to idealny czas na cuda. Czas na magię i nadzieję. Na realizację marzeń. Czułam zapach świąt. Aromatyczny cynamon, zapach pierników, smak pomarańczy. Przypomniałam sobie ten smak wyjątkowego kakao z bitą śmietaną. Eh ... Widziałam oczyma wyobraźni lawirujące płatki śniegu i czułam jak opadają na mą twarz. A ona rozjaśniała się uśmiechem podczas czytania zimowych zabaw, których sama doświadczałam jako dziecko. Czytanie tej książki to była czysta przyjemność, mimo iż momentami było niezwykle wzruszająco i płynęły łzy. Ale to właśnie bardzo dobrze świadczy o książce. Wywołuje emocje, a jest ich wiele. Ta książka to idealny prezent dla naszych dzieci, dla siostrzenic, siostrzeńców, bratanków, wnucząt, ... Dla wszystkich dzieci ale nie tylko. Dorosłym także przypadnie do gustu. Ta książka jest po prostu ponadczasowa i wierzę w to, że słuch o niej nie zaginie. 

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

Październik lada moment się skończy, a więc wkrótce rozpocznie się świąteczny szał. Różnokolorowe ozdoby świąteczne, propozycje idealnych prezentów, a w tle klimatyczna muzyka. Zazwyczaj jestem przeciwniczką takiego zachowania. Co więc skłoniło mnie do sięgnięcia po opowieść świąteczną w połowie października? Już tłumaczę.
Najwspanialszy dzień w roku – Wigilia! Dom wypełniają zapachy cynamonu i pomarańczy, pierniczków, dymu ze świec i jodłowych gałązek, a pod choinką czekają prezenty.
Dla Juliana to podwójne święto, bo w Wigilię obchodzi także urodziny! Tym razem jednak wszystko jest inne. Pogrążeni w żałobie po stracie najstarszej córki rodzice zdają się nie pamiętać, że Boże Narodzenie już za kilka dni. A Julian martwi się, że tego roku nie będzie ani świąt, ani urodzin. Swoje smutki topi w basenie, gdzie przychodzi niemal codziennie, żeby popływać.
I właśnie tam po raz pierwszy spotyka Hedvig! Ubrana na czerwono od stóp do głów, rudowłosa dziewczynka, z piegami na nosie i perlistym śmiechem jest serdeczna, szczęśliwa i ponad wszystko pragnie, aby Julian został jej przyjacielem. Dzięki niej chłopiec znów czuje magię nadciągających świąt.
Jednak w domu Hedvig jest coś niepokojącego i dziwnego. W pobliżu czai się ponury mężczyzna. Kim jest? Czy Hedvig boi się go? I dlaczego stała się taka tajemnicza? Czy ich przyjaźń przetrwa?
„Śnieżna siostra” jest literackim kalendarzem adwentowym. Historia została przedstawiona w dwudziestu czterech rozdziałach – po jednym na każdy dzień adwentu.
Pomimo świątecznego klimatu, historia ta przede wszystkim ukazuje ludzkie zachowanie po stracie bliskiej mu osoby. Pokazuje, jak żałoba wpływa zarówno na osoby starsze, w tym przypadku rodziców, ale także i dzieci. Często bywa tak, że strata ukochanej osoby zamyka nas, sprawia, że stajemy się obojętni, ślepi na potrzeby innych, ważnych nam osób.
Książka ta, również w delikatny sposób przybliży dzieciom tematy trudne, na co dzień nie poruszane, czyli śmierć, strata bliskich itp.
„Śnieżną siostrę” czyta się bardzo szybko i z dużą przyjemnością. Historia jest niezwykle klimatyczna. Podczas jej lektury uciekałam myślami do przeszłych Świąt Bożego Narodzenia, oddając się wspomnieniom. Opowieść ta jest również bardzo tajemnicza. Pojawia się mnóstwo zagadek, niejasności, które jeszcze bardziej podsycają ciekawość czytelnika.
Nie da się ukryć, że książkę tą warto nabyć dla samego wydania, które jest fenomenalne. Bogato, ale przede wszystkim przepięknie zilustrowana, w twardej oprawie, z pozłoconymi literami na okładce. Jednym słowem: mistrzostwo. Gdy książka trafiła w mój ręce to najpierw przekartkowałam strony by podziwiać te świetne ilustracje.
„Śnieżna siostra” to prosta, prawdziwa i jednocześnie magiczna historia, która wzruszy każdego. Zawiera mnóstwo morałów, przeznaczonych zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników. Jeśli będziecie mieli ochotę na jakąś świąteczną opowieść, to „Śnieżną siostrę” możecie brać w ciemno. Polecam gorąco!

Moja ocena: 9/10

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2019-10-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Norweska pisarka Maja Lunde pisze książki dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Przeczytałam do tej pory dwie powieści dla starszych czytelników: ,,Historię pszczół" i ,,Błękit", a za sprawą ,,Śnieżnej siostry" poznałam także twórczość autorki przeznaczoną dla dzieci i o tej właśnie książce chcę dzisiaj napisać.


Nadchodzą święta Bożego Narodzenia wyczekiwane przez cały rok. W Wigilię dziesięcioletni Julian obchodzi urodziny, ale jego rodzina przeżywa żałobę po śmierci starszej siostry chłopca Juni. Rodzice nie cieszą się z choinki, prezentów i wspólnie spędzanego czasu. Julian chciałby, aby powróciły dawne, radosne święta, ale nie wie jak pomóc rodzicom. Iskierka nadziei zapala się kiedy poznaje na basenie rozgadaną i szaloną Hedvig.


W tej pięknej historii o rodzinie Wilhelmsenów Maja Lunde porusza temat śmierci, żałoby i emocji towarzyszących rodzinie w czasie świąt Bożego Narodzenia, gdy przy wigilijnym stole znajduje się puste miejsce po bliskiej osobie. Rodzina chłopca nie może otrząsnąć się po nagłej śmierci szesnastoletniej Juni i choć w domu jest Julian oraz Augusta, to rodzice pogrążeni w smutku jakby tego nie zauważają. Nie poświęcają już dwójce żyjących dzieci całej swojej uwagi, żyją wspomnieniami i w marazmie, nie dostrzegają tego, co się wokół nich dzieje. Julian tęskni za dawnymi rodzicami. Mamą, która opowiada śmieszne historie jakie przydarzyły jej się w pracy i tatą planującym, co będą robić w weekend i podskakującym z radości na krześle. Życie Juliana przed poznaniem piegowatej Hedvig jest smutne i dopiero ta szybko mówiąca dziewczynka wnosi do jego życia śmiech i radość, której od śmierci siostry nie czuł.


,,Śnieżna siostra" to opowieść idealna do czytania w okresie świąt Bożego Narodzenia, gdy dom przystrojony jest świerkowymi gałązkami, słucha się kolęd i wszędzie rozchodzi się zapach pierniczków, cynamonu i wanilii. Wszystko jest wtedy cudowne, piękne, ciepłe i lśniące. Autorka pokazuje, że czas przepełniony magią świąt nie dla każdego jest taki sam, bo są ludzie, którzy w tym czasie tęsknią za bliskimi i przechodzą proces żałoby. Jednak pomimo smutku i cierpienia jest także w tej opowieści miejsce na nadzieję, odmianę losu, wybaczenie i przyjaźń. Dodam, że książka zachwyca starannością wydania i ilustracjami Lisy Aisato dostosowanymi do zmieniającego się nastroju bohaterów. Przepiękna historia dla dzieci na świąteczny czas, a także doskonały prezent pod choinkę. Polecam:)

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-11-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

Z twórczością autorki zetknęłam się po raz pierwszy i od razu zaznaczam, że stała się moją ulubioną. To najprawdziwsza z baśni, gdzie już same obrazki nie tylko ukazywały nam dane sytuacje, czy też mimikę dzieci. One w jakiś magiczny sposób oddawały ich przemyślenia, sugestie, jakby za pomocą naszych oczu sprawiały, że widzieliśmy i odczuwaliśmy ich każdy smutek, zaskoczenie, strach, czy też radość. Oczywiście nie zabrakło tutaj tajemniczości, którą wnosił dziwny starszy mężczyzna, który pojawiał się praktycznie znikąd. Chłopak się go bał i uważał, że chce on zrobić krzywdę jego przyjaciółce.
No właśnie. Nasz bohater nigdy wcześniej nie miał przyjaciół. Jedyna taką osobą była jego siostra, która niestety odeszła ze świata żywych. On sam często ją wspomina. Jego świat ponownie nabiera barw za pomocą małej rudej dziewczynki, która wiecznie ma coś do powiedzenia i która często się uśmiecha. To ona uświadomiła mu, że nadal na tym ponurym świecie jest ktoś, kto może wnieść do niego radość.
Czy to nie cudowne, że lubi jeść to samo co chłopiec? W jej domu są same smakowite rzeczy, które chłopca przyciągają. Sprawiają, że nie myśli w tym czasie o własnym domu, gdzie zagościł smutek i cisza. Przeraźliwsza od szmeru myszy, czy też szeptu ducha. Zostało tak niewiele czasu do świąt, a oni nawet nie przystrajają domu. Siedzą skuleni w fotelach z daleka od siebie zatracając się w tylko dla nich znanym świecie. Niestety do tego świata należy też ten chłopiec, choć wcale mu się to nie podoba. Chciałby bardzo, aby było jak dawniej. Właśnie za sprawą rudowłosej koleżanki wyjmuje zakurzony stroik świąteczny i sam go naprawia. On łaknie zauważenia, tak bardzo chce, by rodzice zobaczyli, że on nadal pozostał. Że wciąż maja kogo kochać...
W pewnym momencie cała historia nabiera tajemniczości. Okazuje się bowiem, że ona wie kim jest tajemniczy mężczyzna. Wie, tylko nie może nic o nim powiedzieć.
Dlaczego?
Czy was tez to ciekawi?
Czy wciąż czujecie, że nawet w was istnieje gdzieś ukryte dziecko? Jeśli tak, to przeczytajcie ją. Wiem, że i was zarazi swoją wyjątkowością:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2021-05-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Opowieść o godzeniu się ze stratą

Julian kocha święta Bożego Narodzenia, a szczególnie Wigilię. Bowiem dla niego to podwójne święto, wtedy obchodzi urodziny. Jednak w tym roku w jego domu nie czuć atmosfery świątecznej, nie ma przygotowań do świąt, bożonarodzeniowych ozdób, symboli ani tej wyjątkowej magii. Powodem takiej sytuacji jest smutek i ból panujący w domu po śmierci starszej siostry Juliana, Juni.

Chłopiec widzi zmienionych rodziców, przygaszonych, zamkniętych w sobie, przeżywających żałobę samotnie i do wewnątrz. Julian nie potrafi się z tym pogodzić. Chce wspominać siostrę, chce o niej rozmawiać i chce żyć dalej dla niej, by była szczęśliwa tam w niebie widząc szczęście jej bliskich. Julian, jak i jego młodsza siostra, Augusta zostali zupełnie sami ze smutkiem, żalem i uczuciem straty, bowiem rodzice odsunęli się od nich, zamknięci w swoim bólu.

Julian pocieszenie znajduje w pływaniu. Codziennie chodzi na basen i tam przepływa wiele basenów by ukoić nerwy i odnaleźć spokój, oderwać się od przytłaczającej rzeczywistości. I to właśnie przez okno basenu po raz pierwszy dostrzega piegowatą, rudowłosą dziewczynkę w czerwonym płaszczyku, która stanie się jego wsparciem i przyjaciółką w te przedświąteczne dni. Hedvig, bo tak ma na imię, mała bohaterka "Śnieżnej siostry" przypomni Julianowi czym są święta Bożego Narodzenia i skąd czerpać radość, dzięki niej uwierzy, że jest w stanie przypomnieć swoim rodzicom o wyjątkowej atmosferze świąt.

Hedvig jednak skrywa tajemnicę, która wiele zmieni w życiu Juliana, jak i jego bliskich, a także w życiu pewnego tajemniczego, na pierwszy rzut oka, ponurego starszego mężczyzny.

"Śnieżna siostra" to przepiękna opowieść. Poruszająca temat straty i radzenia sobie z żałobą, przypominająca jak ważne jest wsparcie i bliskość rodziny w trudnych chwilach, a także czym tak naprawdę są święta Bożego Narodzenia - czasem spędzonym z bliskimi nam ludźmi. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka mnie wzruszyła tak, że miałam łzy w oczach, a "Śnieżnej sisotrze" to się udało. Poruszająca, wzruszająca, pełna ciepła, miłości i przyjaźni historia o pożegnaniach, godzeniu się ze stratą i życiu dalej z uśmiechem, by ci, którzy odeszli mogli być spokojni o nas, i mogli cieszyć się naszym szczęściem i radością mimo pustki w sercu, którą zostawiło ich odejście. Przepiękna opowieść przepięknie ilustrowana i przepięknie wydana ! Polecam, nie tylko na okres przedświąteczny, ale w każdy czas. Warto do takich historii powracać !

Link do opinii
Avatar użytkownika - Jojanka
Jojanka
Przeczytane:2021-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

Cudowna książka, wspaniałe ilustracje

Link do opinii
Avatar użytkownika - OKsiazkami
OKsiazkami
Przeczytane:2021-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Śnieżna siostra" to jedna z tych pozycji, obok których nie potrafiłam przejść obojętnie. Przyciągająca wzrok okładka oraz treść nawiązująca do moich ulubionych Świąt Bożego Narodzenia sprawiły, że po prostu musiałam po nią sięgnąć! Najlepszym momentem na jej przeczytanie byłby grudzień, ponieważ układ powieści przypomina kalendarz adwentowy i to z pewnością musi być magiczne doświadczenie, kiedy codziennie, przez prawie cały miesiąc, można zapoznawać się z kolejnymi rozdziałami. Niestety książkę dostrzegłam wiosną i nie miałam cierpliwości, aby poczekać z przeczytaniem jej do zimy. Historia jest piękna, pełna świątecznej magii, a pewnymi fragmentami przywodzi na myśl ,,Opowieść wigilijną". ,,Śnieżna siostra" to jedna z tych historii, które można czytać w każdym wieku i zawsze znajdzie się w niej coś dla siebie. Powieść ta zmusza do przemyśleń, jest głęboka, momentami bardzo smutna, ale ostatecznie dająca nadzieję. Nie mogę też nie wspomnieć o niezwykłych ilustracjach, które wspaniale uzupełniają lekturę. Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie Wam ją polecić!

Link do opinii

Od początku podejrzewałam, jak książka się skończy, ale i tak na końcu było mi bardzo smutno. Piękna historia.

Link do opinii
Inne książki autora
Strażniczka słońca
Maja Lunde0
Okładka ksiązki - Strażniczka słońca

Nowa, urzekająca ilustracjami, mądra książka dla młodych czytelników stworzona przezautorki niezapomnianej Śnieżnej siostry! Po zimie nadchodzi...

Ostatni
Maja Lunde0
Okładka ksiązki - Ostatni

Apokalipsa, którą sami sobie zgotowaliśmy, jest coraz bliżej! Trzecia część klimatycznej tetralogii Mai Lunde – autorki bestsellerowej Historii...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy