Światło nie może zgasnąć

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2017-06-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8097-158-5
Liczba stron: 420
Tytuł oryginału: Keeper of the Light
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz

Ocena: 5.08 (12 głosów)

Czy warto strzec tajemnic za wszelką cenę? Czy zemsta przynosi ulgę? Czy można wybaczyć zdradę? Doktor Olivia Simon kończy właśnie dyżur na pogotowiu. Mąż czeka na nią ze świąteczną kolacją. Od miesięcy między nimi się nie układa. Ona stara się ratować swoje małżeństwo, ale Paul nie ukrywa swojej fascynacji artystką Annie O’Neill. Olivię zatrzymuje jednak w pracy nagły przypadek. Kobieta postrzelona w klatkę piersiową, w której lekarka rozpoznaje piękną Annie O’Neill. Stan rannej jest krytyczny, dlatego Olivia decyduje się na natychmiastową operację. Mimo to Annie umiera. Czy Olivia zrobiła wszystko, by ją uratować? To pytanie zadaje jej Paul, obsesyjnie zakochany w Annie. O to zapyta ją także Alec O’Neill, który widział w Annie idealną żonę i matkę. A czy sama Olivia pewna jest odpowiedzi? Stara się podążać śladami swojej rywalki, by zrozumieć fascynację swojego męża. Annie dopiero po śmierci pozwala bliskim zrozumieć, jaka była naprawdę. Poznają jej pilnie strzeżone tajemnice, które odmienią ich życie na zawsze. Miłośnicy powieści Jodi Picoult z przyjemnością przeczytają misternie skonstruowaną historię rodzinną, z mistrzowsko sportretowanymi postaciami oraz zaskakującymi zwrotami akcji, które do samego końca trzymają czytelnika w niepewności. "Stylist" Autorka o wyjątkowym talencie. Każda jej powieść to perełka. "Literary Times" Obowiązkowa lektura dla wielbicieli Jodi Picoult. "Daily Mail" Powieść urzeka zaskakującą fabułą, aż chciałoby się ją przeczytać jednym tchem. "Candis" Diane Chamberlain jest nagradzaną autorką powieści obyczajowych, w tym "Sekretnego życia CeeCee Wilkes" i "Prawa matki". Mieszka w Karolinie Północnej.

Kup książkę Światło nie może zgasnąć

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Światło nie może zgasnąć

Avatar użytkownika - majeczka241
majeczka241
Przeczytane:,

Miło tak powrócić po długim czasie do książek Diane Chamberlain. Zapomniałam już jak potrafi mną zawładnąć, oczarować opowieścią, zaciekawić i do reszty pochłonąć. Nie raz zaskakuje, pobudza wyobraźnię, wzbudza kontrowersje, zatrzymuje czytelnika w swojej historii na wiele godzin. W powieściach autorki odnaleźć można nie tylko dramatyczne sytuacje rodzinne, które chwytają za serce, ale również miłość, tajemnice skrywane od wielu lat i nie tylko. Za to pokochałam jej pióro. Za to, że od początku do końca potrafi mnie zatrzymać w swoim świecie, doprowadzić do łez, irytacji, radości, szczęścia, a często też smutku i wzruszenia. Dlatego, gdy uporałam się z zaległościami na studia zabrałam się za ,,Światło nie może zgasnąć".

 
Olivia i Paul Simon są małżeństwem od wielu lat. Niestety od pewnego czasu w ich związku nie układa się zbyt dobrze. Kobieta stara się wszystko naprawić, jednak mężczyzna z każdym dniem oddala się od niej coraz bardziej. Pewnego dnia do szpitala w którym pracuje Olivia przywożą ciężki przypadek. Annie- Kobieta postrzelona w klatkę piersiową. Olivia nie namyślając się długo postanawia przeprowadzić zabieg ratujący życie. Niestety pomimo ratunku kobieta umiera. Czy Olivia zrobiła wszystko, by uratować Annie?
 
Zwróciłam na nią szczególną uwagę ze względu na ciekawy opis. Dlatego nie zastanawiając się długo czym prędzej się za nią zabrałam. Autorka od razu rzuca nas na głęboką wodę, wprowadza w sam środek wydarzeń, których na początku nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Stopniowo odkrywa przed nami swe karty, możemy zobaczyć postępowanie bohaterów, co nimi kieruje, co pragną osiągnąć w zaistniałych sytuacjach. Poczuć ich emocje i razem z nimi przeżywać wszystko, co ich otacza. Wiele sytuacji skłania do głębokich przemyśleń, do zastanowienia się nad tym, co by było gdyby. Historie poruszane w opowieści nie należą do najłatwiejszych, odcisną swe piętno na życiu każdej z postaci. Wywołają również niejedną burzę w czytelniczym umyśle. Czytelnik nie będzie się zgadzał z postępowaniem bohaterów, będzie się irytował, złościł, jednak z czasem wszystkie puzzle znajdą się we właściwych miejscach i inaczej spojrzy na całą opowieść.
 
Powieść serwuje nam tajemnice, niezrozumiałą obsesję, separację, przeszywający ból, żałobę, uwielbienie, świętą Annę i wiele więcej. W powieści ciągle coś się dzieje, nie ma czasu na nudę. Autorka przedstawia nam historię z perspektywy czterech bohaterów, każdy z nich odgrywa kluczową rolę w całości fabuły. Do samego końca starałam się odpowiedzieć na pytania, które postawiłam sobie na początku. Dlaczego Paul zostawił Olivię? Czy Alec podniesie się po stracie Annie? Czy Olivia zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za to, że postanowiła uratować życie kobiecie i nie podołała temu? I kim tak naprawdę była święta Annie Chase O'Neill i dlaczego pomagała jej Mary? Pisarka tak poprowadziła misternie historie, że nie sposób dowiedzieć się jaki będzie ciąg wydarzeń, jak wszystko ostatecznie się zakończy. Wiele razy zaskakuje, szokuje, dziwi. Nie raz miałam ogromną ochotę krzyknąć w autobusie na głos ,,nie wierzę, że to miało właśnie miejsce'', ale trzymałam język za zębami, by nie rozpraszać innych pasażerów.
 
Nim się obejrzałam połknęłam opowieść jednym tchem. W mgnieniu oka. Szkoda, że tak szybko musiałam pożegnać się z bohaterami, których czasami nie rozumiałam, ale pokochałam całym sercem. Historia przelała we mnie wiele emocji, które odczuwam w trzewiach do teraz. Zawładnęła moją duszą, umysłem. Nie sposób uwolnić się spod jej mocy. Gdy raz pozwolicie jej się zawładnąć, już nigdy o niej nie zapomnicie. Autorka ma doskonałe pióro, wiedzę na różne tematy, a także posiada niezwykły talent, do komplikowania losów bohaterów. Nie mogę doczekać się kontynuacji. Cieszę się, że pisarka się tego podjęła, bo za bardzo pokochałam Olivię, Aleca i innych. Gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KanapaLiteracka
KanapaLiteracka
Przeczytane:,

Mamy cztery postaci, dwie pary, dwa związki. Olivia kocha swojego męża Paula. Annie kocha swojego męża Aleca. Problem w tym, że zarówno Alec jak i Paul kochają Annie. Miłością głęboką i ślepą. Annie jest aniołem. Ma wrażliwą artystyczną duszę, doskonale zajmuje się dziećmi, prowadzi wiele wolontariatów. Jest pogodna i zawsze chętna do pomocy. Jak jej nie kochać?
Pewnego dnia Annie osłania własnym ciałem kobietę i trafia na ostry dyżur z raną postrzałową serca. Traf chce, że dyżur pełni Olivia. Kobieta robi co może, żeby uratować obiekt uwielbienia własnego męża. Annie jednak umiera.
Kiedy Olivia powiadamia o tym Paula podświadomie liczy, że w całym tym nieszczęściu jest dla niej nadzieja. Niestety Paul podejmuje zaskakującą dla niego samego decyzję. Odchodzi od żony.
Olivia robi wiele, żeby odzyskać ukochanego, stara się nawet upodobnić do wspaniałej Annie. Tym właśnie sposobem poznaje Aleca. Dwoje dogłębnie skrzywdzonych ludzi nawiązuje wspólny język. Wkrótce okazuje się, że Paul również nawiązał kontakt z mężem zmarłej. Rozpoczyna się niebezpieczna gra tajemnic i emocji. Osamotnienie i pragnienie miłości wynurzają coraz więcej sekretów. Wkrótce okazuje się, że Annie daleko było do ideału.

Jest to powieść z typowo kobiecym rozmachem. Występują w niej zarówno wielka miłość jak i kiełkujące uczucie, zazdrość i wyrozumiałość. Pragnienie i poczucie wstydu. Walka ze sobą i swoimi słabościami. Przede wszystkim jednak próbę odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Książka bowiem od samego początku owiana jest wielką tajemnicą. I to taką jedynie wyczuwalną. Niby wszystko jest jasne, niby przedstawione w sposób tak oczywisty, że prościej się nie da, a jednak odkrywane sekrety wzbudzają w nas coraz większe wątpliwości.

Jak się okazuje po śmierci Anne cierpią wszyscy. Jej mąż i dwójka dzieci, ludzie, którym pomagała, potajemnie kochający się w niej Paul i jego porzucona żona. Ta ostatnia jedynie pośrednio, ale wcale nie słabiej. Olivia stara się zbadać świat Annie, pragnąc dowiedzieć się, co miała tamta, czego nie ma ona. Tym sposobem poznaje pogrążonego w żałobie Aleca. Dwie skrzywdzone, porzucone dusze odnajdują wspólny język i Olivia skrywając, że jej mąż kochał się w żonie Aleca zaprzyjaźnia się z mężczyzną. Kiedy dowiaduje się, że ten w ogóle nie radzi sobie ani ze sobą ani z dwójką swoich dzieci mimowolnie i odruchowo postanawia pomóc.

Śmiałam się i byłam jednocześnie zachwycona tym, że autorka zakręciła co tylko dało się zakręcić. Cytat „Dobry Boże, niezły pasztet” trafia w sedno. Umiejętnie uwiła misterny sekret kobiety, którą wszyscy określali jako świętą. Pogmatwała losy bohaterów tak bardzo aż wstrzymałam oddech, kiedy ostatecznie tama puściła i wszystkie zagadki i niewiadome wylały się gwałtownym nurtem.
To bardzo, bardzo emocjonująca powieść. Diane Chamberlian znana jest z rozbudzania emocji i dokładnie to się dzieje w tej powieści. Ciężko się od niej oderwać i jeszcze ciężej pożegnać, dlatego cieszę się niezmiernie, że mogę zacierać ręce na część drugą i trzecią.
Polecam serdecznie kobietom, które uwielbiają dramat zakropiony romansem, wątki łamiącej serce i wywołującej wściekłość zdrady i ekscytującej tajemnicy. Ale nie tylko. To bardzo ciepła historia, która często bierze inspiracje w prawdziwym życiu. Przyjaźń, radzenie sobie ze zbuntowaną nastolatką (ten wątek wręcz rzuca na kolana), walka o to, na czym nam zależy i przewartościowanie całego życia. Realistyczna w swej zawiłości, momentami całkiem pragmatyczna i romantyczna. Mieszanka prawie niemożliwa.
Wszystko to zapisane jest w otoczeniu małej nadmorskiej miejscowości, nad którą czuwa stara latarnia…

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2017-09-27, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Czy śmierć Annie, cieszącej się opinią "lokalnej świętej" dotknie tylko jej nabliższych? Jak odnajdą się w tej sytuacji Olivia i Paul? Czy tajemnice Annie wyjdą na jaw? Czy tytułowe światło zgaśnie, czy jego miłośnikom uda się je uratować?

Link do opinii
Avatar użytkownika - mirand
mirand
Przeczytane:2017-09-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 100 książek 2017,

Sięgając po tę książkę spodziewałam się czegoś innego, dlatego do 100 strony ciagnęło mi się i miałam wrażenie, że to jakaś pomyłka. Moja opinia jednak z czasem zaczęła się zmieniać. Pojawiało się coraz wiecej emocji i zależności a do tego masa życiowych problemów głównych bohaterów.

Przez cały czas czytania książki miałam odczucie , że dzieje się tu cos tajemniczego, prawie mistycznego.Coś niewytłumaczalnego. Sama postać Annie ma raczej daleko do postaci rzeczywistej stąd takie właśnie moje odczucia. Olivia wraz z Aleciem od razu bardzo przypadli mi do gustu czego nie mogę powiedzieć o Annie I Paulu, mimo, że początkowo miałam dla niego wiele wyrozumiałości.

Na pewno chętnie jeśli tylko nadarzy się okazja, sięgnę po inne ksiażki tej autorki

Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2017-07-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Bardzo dobra powieść obyczajowa! Jak zwykle u tej autorki są tu tajemnice z przeszłości, sekrety rodzinne, poplątane relacje małżeńskie. Czyta się jednym tchem, wciąga i jest niebanalna. I jak zwykle Chamberlain każe się nam zastanowić, jak ja bym postąpiła w takiej sytuacji, czy zawsze kłamstwo jest złe i czy zawsze wszystko jest białe i czarne?
Link do opinii
Avatar użytkownika - majkanew
majkanew
Przeczytane:2017-06-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2017,

Diane Chamberlain ma już ugruntowaną pozycję na polskim rynku książki. Czytelnicy pokochali jej książki przede wszystkim za mnóstwo emocji, których im dostarcza oraz za skomplikowane – choć bardzo rzeczywiste – problemy bohaterów. To stałe elementy, wyróżniające styl amerykańskiej pisarki. Nie inaczej jest w „Światło nie może zgasnąć” – czwartej w dorobku autorki, a najnowszej w Polsce, powieści Chamberlain.
Doktor Olivii Simon nie układa się w małżeństwie. Od roku czuje, że mąż się od niej oddala. Zresztą sam Paul nie kryje swojej fascynacji miejscową kobietą-aniołem. Pech chce, że podczas świątecznego dyżuru Olivii do pogotowia ratunkowego trafia ofiara strzelaniny. Bohaterka rozpoznaje w niej Annie O’Neill, artystkę, do której wzdycha jej mąż. Jak zwykle w prozie Chamberlain, już na samym początku postaci zostają postawione przed dramatycznym wyborem. Olivia ma sekundy na decyzje. Może pozbyć się odpowiedzialności i zlecić transport (choć wie, że Annie nie przeżyje tej drogi) rannej do szpitala, gdzie jest wszystko, co potrzebne, by walczyć o jej życie. Tak radzi jej kolega z dyżuru. Ale ona postanawia podjąć ryzyko i samodzielnie ratować kobietę z przestrzelonym sercem. Niestety, akcja kończy się dramatycznie. Śmierć pacjentki to punkt, który tak naprawdę dopiero wszystko rozpoczyna. Olivia przede wszystkim usiłuje zrozumieć co takiego było w Annie, że wszyscy uważali ją za boginię, dlaczego jej mąż poświęcił tyle wspólnych lat dla platonicznego uczucia. Po śmierci artystki Paul wyprowadza się, a w nowym mieszkaniu urządza świątynię na część zmarłej. Olivię pozostawia z natłokiem myśli, wewnętrznymi ranami i rozwijającym się w niej dzieckiem. Bohaterka odwiedza miejsca, które były bliskie Annie – również zatrudnia się jako wolontariuszka w ośrodku, gdzie zginęła jej konkurentka, chodzi na kurs robienia witraży do partnera artystki, umawia się z wdowcem po niej, zaprzyjaźnia z ich córką. Dla Paula jest to objaw chorej obsesji, a czym jest tak naprawdę? Autorka maksymalnie komplikuje życie postaciom – nie tylko co rusz każe im wybierać i ponosić konsekwencję swoich decyzji, ale tworzy im przestrzeń i okoliczności dla rozkwitu nowych uczuć. Tu nieustannie ścierają się dobre i złe emocje. Jeśli bohaterowie osiągają szczęście i równowagę to możemy być pewni, że za chwilę spadnie na nich kolejny cios. Chamberlain uwielbia obserwować w jaki sposób ludzie radzą sobie z kłopotami – tymi nieoczekiwanymi oraz tymi, które sami na siebie sprowadzają. W „Światło…” obserwujemy naprzemiennie sytuację dwu małżeństw – Olivii i Paula oraz Annie i Aleca. Śledzimy ich życie po tragedii, a także – dzięki wspomnieniom – mamy okazję obserwować burzliwą przeszłość bohaterów i sieć kłamstw, którą konsekwentnie tworzyli. Chamberlain stopniowo, krok po kroku, odsłania przed nami coraz to ciekawsze informacje o postaciach i ich intymnych sekretach. Czytelnicy Chamberlain doskonale znają ten swobodny, znakomity styl popularnej pisarki. Autorka buduje swoją opowieść z ludzkich uczuć, z pragnień, trosk, słabości. To narracja pisana emocjami, z wieloma zwrotami akcji, które potęgują poruszenie w odbiorcy. Pisarka obszernie opisuje wszelkie zdarzenia z codzienności bohaterów, z pieczołowitością oddaje się szczegółom. Dzięki temu przygotowuje grunt pod kluczowe wydarzenia, charakteryzuje osoby oraz ich środowisko, tworzy odpowiednią atmosferę, przykuwa naszą uwagę oraz daje poczucie swego rodzaju więzi z postaciami. Chamberlain angażuje nas w tę opowieść, wskazuje zbiór pewnych wspólnych doświadczeń i uczuć. To dlatego tak łatwo przychodzi nam utożsamić się z bohaterami, dzielić z nimi emocje i przeżywać ich problemy. „Światło…” znakomicie pokazuje, jak bardzo subiektywni jesteśmy pod wpływem uczuć. Idealizujemy obraz kogoś, kogo kochamy, kto nam pomógł lub czymś się zasłużył. Chamberlain stara się odnaleźć różnicę między miłością a obsesją, ustalić granicę między nimi. Pyta także o istotę szczęścia. Właściwie dla każdego z głównych bohaterów co innego jest szczęściem i spełnieniem, a pisarka się aż do ich dzieciństwa, by zbadać dlaczego akurat np. Annie potrafi tylko dawać, a Paul chce wyłącznie przyjmować i to tylko od jednej osoby. Ważne miejsce zajmują również rozważania o kłamstwach – postaci dobitnie pokazują, że jedno niewinne przemilczenie lub małe kłamstewko natychmiast uruchamia całą lawinę. Chamberlain zdaje się mówić, że w oszukiwaniu bliźniego nie ma czegoś takiego jak dobre intencje ( typu „nie chciałam cię zranić”), nie istnieje żadne usprawiedliwienie. Każde kłamstwo boli tak samo mocno i pozostawia zadrę. „Światło…” to książka o priorytetach i wartościach – bohaterowie przechodzą swoistą metamorfozę i wiele zrozumieją, ale dopiero, gdy wcześniej spadnie na nich nieszczęście. Poza tematami przewodnimi Chamberlain, jak zawsze, sygnalizuje kilka innych – równie ważnych – kwestii. Na przykładzie Lacey uświadamia jak ważna jest obecność i wsparcie rodzica oraz prawidłowe wychowywanie nastolatków. Dziewczyna jest zagubiona, znajduje się w najtrudniejszym punkcie – już nie jest dzieckiem, ale do dorosłości jeszcze jej brakuje. Śmierć matki i nieudolność ojca pogłębiają w niej poczucie bezradności i beznadziei. A, jak się okaże, potrzeba tak niewiele, by uszczęśliwić własną córkę. Przy okazji każdej książki amerykańskiej autorki rodzą się także pytania o to, co rządzi naszym istnieniem – czy to tylko my kreujemy swoje życie, czy jednak to przewrotny los, a może przeznaczenie wyznaczają nam kolejne ścieżki? „Światło…” to wielkie emocje, świetna proza i wspaniała historia, od której nie można się oderwać. To pierwsza część trylogii, dlatego też nie dziwi, że niektóre wątki nie zostały definitywnie zamknięte. Pozostaje tylko czekać z ogromną niecierpliwością na kolejne tomy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-06-07, Ocena: 3, Przeczytałam,
"Co się stało z jej mężem, z człowiekiem, który kiedyś napisał dla niej cały tomik wierszy, pomógł jej zapomnieć o przeszłości i sprawił, że po raz pierwszy w życiu poczuła się bezpieczna?" Przyjemne zaczytanie, na relaksacyjny wieczór, poprawę nastroju i odskocznię od mrocznych tematów panujących w ostatnio wybieranych przeze mnie książkach. Autorka lekko i sympatycznie wprowadza w romantyczny klimat, intensywnymi emocjami wypełnia serca głównych bohaterów, konstruuje ciekawe sploty okoliczności wpływające na ich losy. Wiele zachowań powieściowych postaci zostało celowo przerysowanych, aby podkreślić niecodzienny dramatyzm, zbudować silne napięcie, wywołać sporą dawkę niepewności, i na tym tle umniejszyć, choć na czas spotkania z książką, problemy czytelników, oddalić je od nich. Powieść o trudnej miłości, skomplikowanych relacjach rodzinnych, tajemnicach wyrywających się na powierzchnię, bolesnych zdradach, wyniszczającej zemście i oczyszczającym wybaczaniu. Jakże często wikłamy się w pogmatwane zależności, idealizujemy ukochane osoby, jakby wbrew sobie podporządkowujemy życie tym, dla których niewiele znaczymy, dajemy się traktować w bezduszny sposób w imię dawnych pragnień i wciąż wyczekujących na spełnienie marzeń. To także spojrzenie na rodzinę, która musi poradzić sobie z dotkliwą stratą bliskiej osoby, będącej dotąd filarem tego mikroświata, bez której życie traci wszelki smak i kolor. Jak odnaleźć się w tym bólu i cierpieniu, niemocy zawrócenia zdarzeń, przywołać radość w szarej codzienności? Olivia Simon, zdolna i ambitna lekarka pracująca w pogotowiu ratunkowym, traci w dramatycznych okolicznościach pacjentkę Annie O’Neill. Zdarzenia mające miejsce tego dnia na zawsze odmienią jej życie. Olivia i jej mąż Paul Macelli, dziennikarz, przechodzą kryzys małżeński, usilne starania o dziecko kończą się niepowodzeniami, dawna fascynacja miłosna jednego małżonka przygasła, a mająca odmienić złe przeznaczenie przeprowadzka do uroczej nadmorskiej miejscowości okazuje się pułapką. Poświęcając się pracy kobieta stara się znaleźć antidotum na oschłe zachowanie i wyjątkowo krytyczną ocenę jej osoby w oczach męża. Dlaczego właśnie śmierć Anny odbije się tak szerokim echem wśród wielu mieszkańców Kiss River? Co przywołała w ludzkiej pamięci? Zajrzyjcie do moich wrażeń z poprzednich spotkań z książkami Diane Chamberlain "Jak gdybyś tańczyła", "W cieniu", "Chcę cię usłyszeć", "Dar morza". Z różnym stopniem zainteresowania i satysfakcji odbierałam te przygody czytelnicze, nie da się jednak ukryć, że z miłą chęcią sięgam po barwne powieści tej autorki. Fantastycznie wypełniają wolny czas, wywołują uśmiech na twarzy, skłaniają do przemyśleń. Posiadają magnes przyciągania burzliwymi losami bohaterów, nieugiętą walką o to, co najcenniejsze w życiu każdego człowieka, udowadnianiem, że nawet z najbardziej mrocznych i ponurych okoliczności można wyjść zwycięsko. Wiele podobnych scenariuszy życia napotkamy w prawdziwym świecie i to intrygująco nas do nich zbliża. bookendorfina.pl
Link do opinii

Ciekawa historia, choć postępowanie niektórych bohaterów było dla mnie nie do przyjęcia. Czytało się dobrez, ale znam lepsze pozycje tej autorki ;)

Link do opinii

Książka „Światło nie może zgasnąć” napisana przez Diane Chamberlain to pierwszy tom serii Kiss River. Główne skrzypce grają tu dwie kobiety oddana pracy chirurg Oliva Simon i umierająca na jej zmianie artystka Annie O'Neill. Przyglądamy się losom Olivii i wraz z nią odkrywamy przeszłość Annie. W książce można znaleźć sercowe zawiłości, życiowe tajemnice, trudno wybaczalne kłamstwa, duże emocji i wzruszeń. Akcja wciąga, zaskakuje, trudno oderwać się od czytania. Jestem zauroczona tą książką!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Deutschland191
Deutschland191
Przeczytane:2018-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018, 2018, Mam,

Diane Chamberlain to jedna z moich ulubionych autorek, dlatego chętnie sięgnęłam po jej kolejną książkę. Tym razem historia opowiada o małżeństwie przechodzącym kryzys i poznaje się też historie życia Annie, kobiety, którą wszyscy mieszkańcy uważali za świętą, ale czy na pewno taka była. O tym już w książce.

Historia nie urzekła mnie jakoś szczególnie, ale miło spędziłam czas. Odkrycie tajemnicy mnie zaskoczylo, chociaż przyznam, że drażniło mnie ekscytowanie się Annie przez Paula na każdym rozdziale powieści. Zaciekawiła mnie opowieść na temat latarni Kiss River. Zaciekawiło mnie jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wages
wages
Przeczytane:2017-12-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,

Piękne krajobrazy, ciekawe postaci, trójkąt z duchem zmarłej Annie w tle i mega trudne relacje międzyludzkie. To co zaczyna się banalnie - mąż zostawia ciężarną żonę bo kocha zmarłą idealistkę, kończy się obrócone o 180 stopni. Nikt nie jest taki jak się wydaje na pierwszy rzut oka, wszyscy mają swoje głębokie tajemnice, ale prawda jak zawsze w końcu wychodzi na jaw i oczyszcza atmosferę. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2017-10-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytane w 2017, 52 książki 2017,
Inne książki autora
Skradzione małżeństwo
Diane Chamberlain0
Okładka ksiązki - Skradzione małżeństwo

Jeden błąd, jedna pamiętna noc i życie Tess DeMello zmienia się na zawsze. Rok 1944. Młoda Tess DeMello niespodziewanie zrywa zaręczyny z ukochanym mężczyzną...

Cień matki
Diane Chamberlain0
Okładka ksiązki - Cień matki

Sekrety rodziny O’Neill wychodzą na jaw, a prawda przynosi nadzieję, która rozświetla cienie przeszłości. Annie O’Neill była kochającą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Tam, gdzie nie pada
Michael Sowa
Tam, gdzie nie pada
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy