Urokliwe i gorące plaże, parne gwieździste noce, atmosfera relaksu i luzu oraz ich dwoje… Wytrawny pożeracz damskich serc, który zdaniem pięknej kobiety sukcesu, nie przeoczy żadnej okazji do zdobycia kolejnej dziewczyny oraz tajemnica, która zmieni napięcie panujące między nimi w prawdziwą eksplozję zmysłów…
Pełna dowcipu, sarkazmu i dystansu do miłości oraz związków opowieść o tym, jak Kopciuszek po niewiarygodnej metamorfozie i odzyskaniu kontroli nad własnym życiem, spotka na swej drodze Księcia ze starej bajki…
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2014-06-05
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 178
Język oryginału: polski
Sześć rajskich nocy - Monika Hołyk - Arora
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
Sam tytuł może być różnie odbierany. Na początku, jakby to miał być gorący romans. Autorka poszła jednak w innym kierunku. Pokazała, jak pewne nieporozumienie zniszczyło przyszłość dwojga ludzi.
W dużej mierze, w tej historii mamy monolog Anny. Jej uczucia, przemyślenia, jak i cień zadeptanych nadziei.
Wybiera się na wakacje do Turcji. Dowiadujemy się, dlaczego uciekła z tamtąd jak duch.
Jedyny minus jest taki, że myśli i podkreślenie wypowiedzi, są przedstawione tak samo. Czy to ironiczne, sakrazm jak i wypowiedzi na głos. Wszystkie są oznaczone tak samo. (,, ") I dlatego trzeba się skupić na treści, aby zrozumieć co było w głowie, a co wyszło na wierzch.
Bardzo spodobał mi się przedstawiony realizm. I tak, opisy Turcji, ich miejsc, przyjaźń. A także natura Turków, ich podrywy turystek, ale też to, jacy oni są upraci. Dosłownie poczułam się tak, jakbym tam była.
Samo zakończenie, nie było dla mnie tak do końca zaskoczeniem. Czasami nie da się myśleć inaczej i żyć tak, aby wszyscy byli szczęśliwi.
Czy polecam?
Oczywiście. To historia o tym, że niektóre zadry są bezterminowe. Nie da się czegoś ot tak -wybaczyć. Tam, gdzie rozum wygrywa z sercem.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"Poczuła pragnienie, by spojrzeć w jego oczy. Przekonać się, czy są błękitne jak woda w zatoce, czy też ciemne jak toń głębin. Wynikało to zapewne z czystej ludzkiej ciekawości, bo przecież nie z chęci odczucia na sobie jego wzroku. Czy chciała być przez niego zauważona? Nie! Z pewnością nie! Po co? Przecież i tak nie należała do jego "ligii""
" - "Mam zatem więcej szczęścia, niż sądziłem" - zaczął tajemniczo - "zyskuję szansę poznania najpiękniejszej kobiety w klubie".
"Ciekawe czy ktoś faktycznie nabiera się na te teksty, brzmiące niczym żywcem wyjęte z podręcznika "Podryw dla opornych"?" - pomyślała, nie wiedząc, co odpowiedzieć na tak jawne naciąganie faktów.
"Nie wiem, być może. Jak już znajdziesz tę dziewczynę, to koniecznie będziesz musiał ją o to zapytać" - podsumowała w końcu, dając mu do zrozumienia, że nie da się nabrać na takie tanie chwyty.
"Widzę, że jesteś nie tylko piękna, ale i inteligentna" - spróbował podbić jej serce na inny sposób, widząc, że standardowa taktyka zawodzi.
"Tak mówią, nie mi to oceniać i polemizować z tymi twierdzeniami" - odpowiedziała, nadal próbując lekceważyć jego pochlebstwa - "Nie wiem jak ty, ale ja wracam na salę, właśnie zaczyna się moja ulubiona piosenka" – odparła ruszając."
"Zanim odjechała, spojrzała na niego raz jeszcze. Gdyby nie znała go tak dobrze, pewnie pomyślałaby, że jest nią szczerze zainteresowany. Niestety, nie dała się zwieść jego proszącym oczom, wyczekującemu uśmiechowi i głosowi pełnemu nadziei. On przecież też kiedyś pozostał ślepy na te same objawy, przejawiane przez nieśmiałą dziewczynę, którą była w przeszłości."
"Chwila namiętności działa lepiej niż botoks" - pomyślała sarkastycznie, odchodząc od toaletki - "może powinnam opatentować tę metodę i rozreklamować wśród samotnych singielek?"
" „A co z Pablo?” - spytała z zainteresowaniem Martyna.
„A co ma być? Przecież nie przywiozę go do Polski w charakterze pamiątki z wakacji. Wierz mi, nie zmieści się do walizki!"
" Najtrudniej jest nam opisać nas samych. Gdybym wiedziała, kim tak naprawdę jestem, wiele spraw w życiu byłoby o wiele prostszych”
" Mijając ją, zwolnił znacznie, by spojrzeć jej w oczy. W jego źrenicach dostrzegła obietnicę... obietnicę, że będzie musiała dokładnie wytłumaczyć, co tu się właśnie stało.
Prawdopodobnie będzie musiała wytłumaczyć znacznie więcej niż sądził i dużo dokładniej niż sam się tego spodziewał."
"Cóż, poznałam słodko-gorzki smak jego miłości. Teraz czas otrząsnąć się z tego nieszczęsnego uczucia i zacząć żyć, a nie tkwić wiecznie we wspomnieniach i niezrealizowanych marzeniach”
" „Nie prosiłam o pomoc” - przypomniała, mając nadzieję, iż zrozumie, że wcale nie jest tu potrzebny. On jednak pozostał głuchy na te subtelne insynuacje.
„Czasami nie musimy o to prosić, bowiem ci, którzy mogą jej nam udzielić, robią to z czystą przyjemnością” - stwierdził dość filozoficznie."
" „Wyglądasz tak poważnie, że nie jestem pewien czy powinienem z tobą rozmawiać bez obecności prawnika” –zażartował, przyglądając się jej uważnie.
„Przestań, to mój codzienny strój, nic szczególnego” – stwierdziła, spoglądając na czarny komplet, składający się z długich, świetnie wyprofilowanych, spodni i dopasowanej marynarki, kryjącej klasyczną, jedwabną damską koszulę.
„Wiesz, jeszcze się nie przyzwyczaiłem, że teraz mam do czynienia z kobietą sukcesu, a nie spontaniczną dziewczyną, która kochała przygody i wyprawy w nieznane”.
„To teraz i tak nie masz co tego robić” - pomyślała, wiedząc że czas pożegnania zbliża się nieuchronnie.
„Odprawiłem twoją taksówkę” - powiedział w tym czasie, zupełnie nieświadomy jej myśli - „zatem jesteś skazana na moje towarzystwo” – stwierdził, szczerząc zęby w szerokim uśmiechem."
,,Sześć rajskich nocy" to historia, która zabiera nas w podróż po malowniczej Turcji, do której wraca Anna po pięciu latach nieobecności. Co takiego się wydarzyło, że unikała tego miejsca przez tyle czasu? Po co wraca? Na pierwszy rzut oka mamy kobietę sukcesu. Jednak stopniowo zaczynamy odkrywać, że to tylko maska. Pod spodem kryje się osoba mocno zraniona ze złamanym sercem i pełna kompleksów.
Muszę przyznać, że często mnie irytowała. Jej wewnętrzne przemyślenia były momentami powtarzalne i nie zbyt ciekawe. Ileż można chcieć i nie chcieć ?
Drugim bohaterem jest tajemniczy Pablo. Pewny siebie, irytujący, chcący zdobyć Annę za wszelką cenę. Tylko czy mu się uda, czy przeszłość nie będzie zbyt bolesna?
Co do niego mam mieszane uczucia. Nie jest też zbyt mocno przedstawiony czytelnikowi, dlatego trudno jego i jego intencje rozgryźć.
W tej historii mamy sporo tajemnic i niewyjaśnionych spraw z przeszłości. Autorka pokazuje jak podsłuchana rozmowa, wyrwana z kontekstu może namieszać w życiu i złamać serce. Oprócz tajemnic dostajemy też opowieść o zmianach, odzyskiwaniu pewności siebie i próbie zostawienia przeszłości za sobą.
Poza skomplikowaną relacją między bohaterami dostajemy także piękno natury malowniczej Turcji. Jest pełno słońca, ciepłych wieczorów, urokliwych miejsc, a wszystko to otulone emocjami Anny.
Styl autorki jest ciekawy, czyta się szybko.
Zakończenie... No cóż, tego się nie spodziewałam. Mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy.
Kopciuszek w Singapurze to lekka i zabawna powieść dla kobiet, która sprawi, iż czytelniczki zapomną o otaczającej je rzeczywistości i przeniosą się do...
Latte. Słodka, z domieszką kawowej goryczy i południowego słońca... Zemsta. Pragnienie odwetu za doznane krzywdy... Co te dwie pozornie odmienne rzeczy...
Przeczytane:2026-06-14, Ocena: 4, Przeczytałam,
Współpraca recenzencka z autorką
Gorąca, kusząca plaża...
Piękne krajobrazy i szum fal...
Bezchmurne niebo i miliony widocznych gwiazd na niebie...
Spokój, relaks i oni...
Wyjeżdżając na wakacje, Anna nie sądziła, że spotkanie z dawną miłością będzie miało na nią taki wpływ. A może właśnie na to liczyła? Jest też mężczyzna, który dla pięknej kobiety jest w stanie zrobić wiele, ale czy dostrzeże prawdę?
Jak pewna tajemnica wpłynie na ich relację?
Jak to się zakończy? Czy kobieta po metamorfozie da szansę dawnej miłości?
Zaczynając swoją przygodę z lekturą, nie sądziłam, że tak bardzo się wciągnę. Historia nie jest długa, ale bardzo intensywna. Szybkie tempo akcji powoduje szybsze bicie serca i wzmaga ciekawość poznania dalszych wydarzeń.
Napięcie rośnie podobnie jak uśmiech na twarzy.
Poznajemy Annę, która przeszła niesamowitą metamorfozę i postanawia udać się na wakacje do miejsca, które dobrze zna.
Kobieta spotyka mężczyznę, który jest nią zafascynowany. Już od pierwszego spotkania mocno iskrzy między nimi.
Bohaterowie zmieniają się, ich relacja nabiera tempa, a ja czytałam z coraz to większą ciekawością. Jest gorąco, intensywnie i namiętnie. Nie brakuje też rozmów z żartami, sarkazmem i dystansu, który tak bardzo cenię sobie w lekturze. Jest tak na luzie, że aż chce się dalej czytać.
Uśmiech nie schodził mi z twarzy, nie tylko przy spotkaniach tych dwojga, ale też przy opisach przyrody.
Marmaris kusi swoim pięknem i klimatem, że aż sama nabrałam ochoty na wakacje w tamtym miejscu.
Nie zabrakło też rumieńców oraz chichotania. Kilka razy mocno się zdziwiłam obrotem spraw, ale końcówka totalnie mnie zaskoczyła. Czego jak czego, ale tego się nie spodziewałam.
Samo zakończenie czytałam chyba z pięć razy, bo nie mogłam w to uwierzyć. Chyba nadal jestem tym zaskoczona 😅
Ale to oczywiście na plus 💜
Cała historia wywołała u mnie sporo emocji, a zakończenie nadal siedzi mi w głowie.
Urokliwe miejsca aż wołają, żeby samemu je poznać.
Kto wie, może się skuszę? 🤫
Zdecydowanie jest to historia, która zapada w pamięć i nie chce się jej kończyć.
Jest to opowieść, którą zdecydowanie warto poznać 🖤
Bardzo polecam 🖤