Okładka książki - Szklana jabłoń patronujemy

Szklana jabłoń


Ocena: 5 (4 głosów)

Poruszająca saga rodzinna, w której losy pięciu kobiet odsłaniają się warstwa po warstwie, jak figurki ukryte w matrioszce.

Jagoda Skalska, studentka ASP we Wrocławiu, po śmierci babki dziedziczy jej mieszkanie i wraz z nim – zapiski, przedmioty oraz rodzinne tajemnice. Odkrywając historie babek, matki i prababki, poznaje dramatyczne doświadczenia wojny, przemocy seksualnej, niechcianego macierzyństwa i dziedziczonych przez pokolenia traum. Powrót do bolesnych wspomnień pozwala Jagodzie zrozumieć własne lęki, autodestrukcyjne zachowania i trudną relację z matką.

„Szklana jabłoń” to intymna, mocna opowieść o kobiecej pamięci, milczeniu, winie i próbie przerwania kręgu traumy – a także o sztuce i prawdzie jako drodze do uzdrowienia.

Informacje dodatkowe o Szklana jabłoń:

Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384126493
Liczba stron: 212

Tagi: obyczajowe

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Szklana jabłoń

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Szklana jabłoń

Avatar użytkownika - Awolusi
Awolusi
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 6, Przeczytałam,
Szklana jabłoń Katarzyny Klein to powieść o kobietach żyjących obok siebie przez dekady, a jednocześnie bardzo od siebie oddalonych. O matkach i córkach, które noszą w sobie podobny ból, choć często nie potrafią nawet nazwać jego źródła. Jagoda Skalska jest studentką ASP we Wrocławiu. Po śmierci babki dziedziczy mieszkanie. To, co tam znajduje opowiada historie kobiet z jej rodziny. Nuszka, Magda, Mirka i Renata na przestrzeni różnych okresów doświadczyły wojny, przemocy, samotności i traum. Bohaterki Katarzyny Klein to kobiety dobrze znane czytelniczkom, bo znajdziemy w nich własne odbicie, albo ślady bliskich nam osób. Z pokolenia na pokolenie bohaterki stają się inne i mądrzejsze, ale jednocześnie - przeszłość wywiera na nie ogromny wpływ. I między innymi o tym jest ta historia - o rodzinnych traumach, tajemnicach, o powtarzaniu błędów. Ale też o więziach, miłości, potrzebie bliskości. Jagoda staje się prawdziwą odkrywczynią. Bada własne korzenie, choć nie wszystkim się to podoba. Jej matka i babcia przez całe życie wybierały milczenie, a Jagoda przełamuje nagle tę barierę i stara się inaczej uporządkować swój świat. Tylko czy całe to poszukiwanie, kopanie na pewno nikogo nie pogrąży? Szczególnie poruszająca jest relacja Jagody z matką. Pełna żalu, dystansu i wzajemnego niezrozumienia, a jednocześnie podszyta ogromną potrzebą bliskości. I znów zapewne wiele czytelniczek doskonale zna ten gorzki smak.  Tak naprawdę Renata
Avatar użytkownika - pesciorka
pesciorka
Przeczytane:2026-04-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 2026,

„Szklana jabłoń” to emocjonująca saga rodzinna, historie życia pięciu kobiet, tajemnie, które powoli warstwa po warstwie zostają odkryte.
W tej rodzinie sekrety, nie mówienie o swoich emocjach to normalność. Ale czy można żyć omijając prawdę, w niedomówieniach, bez przepracowania traum?
Jagoda młoda studenta ASP otrzymuje w spadku mieszkanie po babci, jednak oprócz tego dostaje w spadku sekrety, które nie dają jej spokoju i tak krok po kroku dociera do rodzinnych, misternie ukrywanych tajemnic.
Babcia Nuszka to ziemia, kochała przyrodę, a najbardziej jabłoń, która dawała jej poczucie bezpieczeństwa i była przy niej przez całe życie.
Babcia Magda to powietrze, dla niej najważniejsza była przestrzeń i ta w mieście, ale też taka która pozwolili rozłożyć skrzydła i być wolnym.
Mama Renata to kobieta skryta, poddająca się oczekiwaniom, która ukrywa w sobie wiele emocje.
Mirka, siostra Magdy to strażniczka najtrudniejszych rodzinnych historii, jej życie naznaczone było zazdrością i niewypowiedzianymi pretensjami.
Pięć kobiet to tyle samo historii, traum, ukrywanych przed bliskimi przez lata tajemnic.
Jagoda odważnie przełamuje barierę milczenia i otwiera kolejne drzwi za którymi kryją się sekrety. Odkrywanie losów bliskich jest bolesne, ale też oczyszczające. To, co nie zostało wypowiedziane, wcale nie znika, tylko wraca i to często z większą siłą i ma ogromny wpływ na następne pokolenie.
Autorka pokazuje, że dopiero kiedy zmierzymy się z prawdą mamy szansę wyjść na prostą i żyć po swojemu. To my sami decydujemy co z tego chcemy zostawić, a co zostawić za sobą.
Prawda choć często jest bolesna jednak oczyszcza, nie przekazujemy jej następnemu pokoleniu, które powiela nasze podejście do życia.
Książka to dla mnie nie tylko opowieść o rodzinie i ich tajemnicach, ale też o sile kobiet, które mimo trudnej przeszłości potrafią przetrwać i o prawdzie, która choć jest bolesna to uzdrawia wiele relacji w rodzinie.
Dodatkowym atutem książki są nawiązania do sztuki, bo bohaterki tworzą ją, żyją nią i do niej uciekają.
To opowieść, która porusza i daje do myślenia, zastanawiam się czy w mojej rodzinie są jakieś tajemnice, czy wszystko wiem o swoich przodkach, czy byłabym tak silna aby odkryć te sekrety?

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaa_rysow
zaczytanaa_rysow
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

Współpraca recenzencka z wydawnictwem
Pięć kobiet, a ich losy odsłaniają się powoli. Warstwa po warstwie. Odsłaniają się jak figurki ukryte w matrioszce.
Od największej do najmniejszej. Ile sekretów ona może skrywać? Ile tajemnic?
Jagoda, młoda dziewczyna, studentka ASP, dziedziczy mieszkanie po śmierci swojej babci. Czy tylko to otrzymała od niej?
Niestety oprócz miejsca do życia, otrzymuje całą masę tajemnic, sekretów i niewiadomych. Zapiski, przedmioty, każdy znajdujący się tam mebel o czymś przypomina.
Każdego dnia, powoli, odkrywa kolejne historie i coraz szerzej otwiera oczy. Poznaje informacje o wojnie, przemocy, macierzyństwie i traumach, które są dziedziczone od kilku pokoleń.
Jest to historia matki, babek i prababki, która w końcu ułożona w całość i dokładnie poznana pomoże zrozumieć oraz przekonać się dlaczego jest tak, a nie inaczej. Znajdzie odpowiedzi na pytania, ale znajdzie też kolejne, na które będzie szukała rozwiązania.
Czy jej się to uda? Czy sobie poradzi?
Czy powrót do intymnych i bolesnych wspomnień pozwoli zrozumieć kobiecie własne problemy i lęki? Pomoże zrozumieć jej podejście do samej siebie i rzuci nowe światło na trudną relację z matką?

Zacznę od dużego plusa, którym jest dokładne oznaczenie osoby, która wypowiada się w danym rodziale oraz kiedy wydarzenia miały miejsce. Bez tego na pewno bym się pogubiła, a tu nie miałam problemu, choć na początku nie mogłam się wciągnąć. W pewnym momencie wszystko zaczęło się zmieniać i być bardziej spójne, przez co nie mogłam odłożyć książki na bok. Fabuła nie pędziła. Powoli odsłaniała nowe informacje i budowała napięcie. Z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam coraz bardziej pochłonięta historią i nowymi wydarzeniami. I nie będę ukrywać, byłam w szoku.

Jagoda nie ma łatwego zadania do zrozumienia. Odkrywa coraz to nowe informacje o swoich bliskich i nieraz będzie musiała zmierzyć się z konsekwencjami podejmowanych przez nich decyzji. Czy będzie jej łatwo? Na pewno nie, ale na pewno będzie warto. Zachodzi w niej zmiana. Odkrywa, rozumie coraz więcej, oczyszcza się.
Ale czy będzie w stanie wszystko wybaczyć?
Prababka, babki i matka mają swoje za uszami. Są to sprawy, o których dziewczyna nie miała pojęcia, ale gdy w końcu poznaje prawdę, zaczyna rozumieć ich postępowanie.
Każda z kobiet wniosła coś do tej opowieści.
Każdą z kobiet spotkało coś, co je zmieniło.
Razem stworzyły całą historię.

Zaczynając czytać, nie sądziłam, że będę tak poruszona. Najbardziej dotknęła mnie końcówka. Sama z chęcią dołączyłabym do Jagody. Czułam jej ból, rozpacz, niesprawiedliwość. Czułam smutek i zawód. Czułam siłę tych kłamstw i tęsknotę.
Ten fragment siedzi mi w głowie i nie chce z niej wyjść. Wycisnął niejedną łzę, które spływały mi po policzkach.
Lektura była bardzo ciekawa i nie nudziłam się przy niej. Dopadły mnie refleksje i przemyślenia o moich przodkach. Trwałam w zadumie i po cichu analizowałam to, o czym przeczytałam. Nie była to łatwa droga, ale bardzo satysfakcjonująca.
Ta mocna i niezwykłe intymna historia nie raz wywołała u mnie zdumienie i szok, ale też uśmiech.
To jest jedna z tych historii, która porusza. Porusza i wchodzi powoli do głowy. Może otworzyć oczy i pomoc coś zrozumieć. Zrozumieć siebie i zawalczyć o prawdę.
Jestem przekonana, że jeszcze wrócę do tej książki i przeczytam ją niejeden raz.
Bardzo, ale to bardzo polecam 🖤

Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 4, Przeczytałam,

Czy znacie historię swoich matek, babek i prababek? A jeśli nie, to czy kiedykolwiek przyszło Wam do głowy, żeby o nią zapytać, poszukać, pogrzebać trochę głębiej? Wiele z nas odkłada to na później. Aż w końcu okazuje się, że jest za późno i zostają tylko urywki wspomnień, pojedyncze zdania, jakieś rodzinne anegdoty. A przecież za ich życiorysami kryje się dużo więcej. Wojna, trudne wybory, przemoc, rzeczy, o których się nie mówiło, bo tak było łatwiej. Grzebanie w przeszłości z jednej strony budzi ciekawość i fascynację, z drugiej napięcie i powrót do wydarzeń, o których w rodzinie wolałoby się nie pamiętać. Dla osoby szukającej odpowiedzi może to być jednak sposób na zrozumienie własnych doświadczeń i emocji.
"Szklana jabłoń" Katarzyny Klein to książka, która właśnie w te miejsca zagląda. W ciszę, w niedopowiedzenia, w to, co przechodzi z pokolenia na pokolenie, nawet jeśli nie potrafimy tego nazwać wprost. Pokazuje, że dziedziczymy nie tylko historie, nazwiska czy przedmioty, ale też lęki, schematy i emocje. Bardzo wyraźnie widać tu, dlaczego starsze pokolenia unikają rozmów o przeszłości, to, co niewypowiedziane, wcale nie znika, tylko wraca. I często żyje dalej w kolejnych pokoleniach.
Autorka pokazuje też, że dopiero zmierzenie się z prawdą daje szansę na coś własnego. Na świadomy wybór i życie po swojemu. Na decyzję, co chcemy zatrzymać, a co zostawić za sobą. Trzonem opowieści są cztery kobiety: Nuszka, Magda, Renata i Jagoda. Każda niesie swój ciężar, ale wszystkie w jakiś sposób są związane z przeszłością. Ich historie odkrywamy warstwa po warstwie, jak matrioszki, gdzie każda kolejna skrywa coś jeszcze głębszego. Najmocniej wybrzmiewa historia Jagody, do której mi najbliżej. W jej historii widać moment, z którym wielu czytelników mojego pokolenia może się utożsamiać, w którym zaczyna się zadawać pytania i nagle okazuje się, że odpowiedzi wcale nie są łatwe. Że to, co czujemy, nie zawsze zaczęło się od nas. Z każdym odkryciem lepiej rozumie siebie, swoje lęki, zachowania, które ją niszczą i skomplikowaną relację z matką. Czytając, miałam też swoje refleksje, bo sama znam to uczucie, kiedy chciałoby się zapytać o przeszłość, ale nie bardzo jest już kogo, nie mam zapisków, do których mogłabym sięgnąć, albo trafiam na niechęć do rozmowy na temat życia moich prababek, babek i rodziców. W książce ważnym symbolem jest jabłoń. Coś, co łączy z przeszłością. Czasem daje oparcie, a czasem jest ciężarem, którego nie da się po prostu zrzucić. Podoba mi się też to, że każda z bohaterek próbuje poukładać siebie na nowo i znaleźć własną drogę. To szystko brzmi naprawdę dobrze, ale problem w tym, że dla mnie to nie wybrzmiało tak, jak mogło. Przy tak mocnych tematach ta historia jest po prostu za krótka. 210 stron to zdecydowanie za mało, by wybrzmiały one tak mocno, jak powinny. Mam wrażenie, że emocje są tu tylko zaznaczone, przez co trudno naprawdę wejść w tę historię. Czytałam o nich, ale nie czułam ich w pełni. I właśnie dlatego został mi niedosyt. Potencjał jest duży, tylko zabrakło przestrzeni, żeby ta opowieść naprawdę zabolała i została na dłużej.
To na pewno książka dla osób, które lubią intymne, kobiece historie i tematy związane z dziedziczeniem traumy. U mnie nie było efektu ,,wow", ale jestem przekonana, że dla wielu osób może to być ważna i poruszająca lektura.

Link do opinii
Reklamy