W cieniu zła

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328714991
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: The Shadow Friend

Ocena: 4.75 (12 głosów)

Nowy elektryzujący thriller Alexa Northa, autora bestellerowego Szeptacza, który znalazł się na krótkiej liście CWA Daggers 2020

,,Jeżeli podobał wam się Szeptacz, ta książka was zachwyci".

Alex Michaelides

Rytualne morderstwo, nawiedzone przez złe moce miasteczko, budząca paniczny strach postać Czerwonorękiego oraz przytłaczająca atmosfera nadciągającej katastrofy. Ta historia wciąga, trzyma w napięciu, hipnotyzuje złowieszczą scenerią i przyprawia o gęsią skórkę.

Niepozorne miasteczko Gritten Wood ma mroczną przeszłość. Dwadzieścia pięć lat temu doszło tu do bestialskiego morderstwa o podłożu rytualnym, w którym uczestniczyło kilku nastolatków. Policji udało się zatrzymać jednego ze sprawców, drugi, Charlie, zniknął w tajemniczych okolicznościach.

Paul Adams doskonale pamięta, co się wtedy stało. Dobrze znał Charliego i jego ofiarę, a tamte wydarzenia położyły się cieniem na jego dorosłym życiu. Ćwierć wieku później pełen obaw wraca do rodzinnej miejscowości.

Ku swojemu przerażeniu odkrywa, że historia się powtarza. W okolicy dochodzi do serii morderstw zainspirowanych zbrodnią sprzed ćwierć wieku. Duchy przeszłości, te prawdziwe i te tylko wymyślone, wciąż go prześladują.

,,W mrocznym świecie stworzonym przez Northa ciężko odróżnić to, co dzieje się naprawdę od tego, co tylko się przyśniło... W pewnym momencie wszystko wydaje się koszmarem. Druga powieść autora trzyma w napięciu równie mocno jak debiut, a do tego jest jeszcze bardziej przerażająca". - Alex Michaelides

,,Zanim ta pokręcona historia dotrze do końca, czeka was mnóstwo niespodzianek. Genialny, niesamowicie przerażający thriller. Jeśli jesteście fanami Stephena Kinga, prawdopodobnie pokochacie też Alexa Northa". - Library Journal

,,Spodziewajcie się, że powieść Northa was zelektryzuje. Autor po mistrzowsku myli tropy, co krok dając czytelnikowi prztyczka w nos. Ten oszałamiający thriller stawia Alexa Northa w gronie najwybitniejszych autorów powieści z dreszczykiem". - Booklist

Tagi: Thrillery i suspens

Kup książkę W cieniu zła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - W cieniu zła

Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:,

W ubiegłym roku  Alex North szeptał nam do ucha głosem mordercy. Tym razem wyciąga do nas czerwone ręce, by opleść klimatem z  pogranicza jawy i snu, przeszłości i teraźniejszości.

Bestialskie zabójstwo nastolatka, przywodzące na myśl mord rytualny, wzbudza przerażenie. Wiadomo kto popełnił zbrodnię, nasuwa się pytanie dlaczego? Co mogą mieć wspólnego ze zbrodnią znalezione dzienniki snów? Czy jej przyczyn należy szukać w młodzieńczej zabawie i fascynacji świadomym śnieniem? W micie o Czerwonorękim?

Sprawa prowadzi do tragedii sprzed lat, a wracający po ćwierć wieku w rodzinne strony Paul Adams nie jest w stanie odciąć się od przeszłości, która zmieniła całe jego życie. To wtedy doszło do morderstwa popełnionego w identyczny sposób. Ujęto jednego ze sprawców, a drugi zniknął, rozpływając się we mgle.

Teraz "koszmar z przeszłości znowu powrócił. I nadal zbierał krwawe żniwo."

Jeśli myślicie, że po tym wstępie, wiecie w którą stronę zmierza ta historia, to zapewniam Was, że jesteście w błędzie. Do końca nie będziecie pewni co jest rzeczywistością a co tylko wytworem sennym. Ta granica zaciera się wprowadzając uczucie osaczenia, napięcia i niepewności, ale również ciekawości i wyczekiwania.

Początkowo nieco leniwie rozkręcająca się akcja, nagle przyspiesza wywołując przerażenie i przyciągając jednocześnie swym niesamowicie mrocznym klimatem. Gwarantuję, że ta makabryczna układanka pochwyci Was w swoje czerwone ręce i nie wypuści do ostatnich stron.

Link do opinii

W cieniu zła

Alex North 

autor bestselleru "Szeptacz" 

Urodzony w Wielkiej Brytanii, gdzie obecnie mieszka z żoną i synkiem. 

🧤

W pierwszej kolejności chciała bym pochwalić ładną okładkę, która jest wykonana ze smakiem i jest adekwatna do treści. 

W imieniu wszystkich "wzrokowców" - dziękuję. 

🧤

Po dwudziestu pięciu latach Paul wraca do rodzinnego miasta, by zaopiekować się umierającą matką. 

Nie przypuszczał, że jeszcze kiedykolwiek tu wróci, bał się wspomnień makabrycznych wydarzeń sprzed lat. I te wspomnienia odżyły w nim na nowo, a może nigdy tak naprawdę nie zapomniał o tej tragedii. 

Znał ofiarę i znał morderców, a teraz widok Gritten Wood sprawił, że przeszłość ożyła. 

🧤

W okolicznych miasteczkach dochodzi do serii morderstw, są one inspirowane zbrodnią sprzed lat. Koszmar ożywa i czai się w lesie. Paul czuje się obserwowany, walczy z chęcią ponownej ucieczki z miasta, w którym przeżył traumę. 

Jego racjonalny umysł walczy z irracjonalnym strachem przed czerwonorękim, postaciom wymyśloną przed laty przez Charliego, niezrównoważonego nastolatka. 

Czy Charlie zginął, czy zniknął a teraz wrócił by dalej mordować? 

Przed czym ostrzega matka Paula. 

(... Nie powinno cię tu być. (...) Paul, to jest w naszym domu! To gówno jest w naszym domu!...) 

🧤 

Autor nie tylko operuje słowem, ale kieruje także naszą wyobraźnią. Jego opisy są proste w przekazie, jakby podawał nam akord i oczekiwał, że sami dopiszemy melodię. Bo cóż jest wart tekst niepodsycony wyobraźnią? 

🧤

North niczym magik skupia naszą uwagę na jednym punkcie, by podtrzymać iluzję i buumm! - wykonać swoją sztuczkę. 

🧤

Dla mnie ta powieść ma wszystko, czego oczekuję po thrillerze, a najważniejsze — przykuwa uwagę. 

Czytając nie myślę o tym, co ugotuję na obiad tylko wyłączam się z realnego świata i całą swoją wyobraźnię oddaję w posiadanie autorowi. 

Zdaję sobie sprawę, że są różne gusta i oczekiwania. Moje zostały spełnione, ale każdy indywidualnie musi zdecydować, czytać czy nie. 

Jeśli czytać to właśnie Halloween i listopadowa aura będzie dobrym tłem dla takiej lektury. 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza. 

Link do opinii

Lektura "Szeptacza" dostarczyła mi wielu niezapomnianych wrażeń i już wtedy wiedziałam, że bez wahania sięgnę po każdą następną powieść Alexa Northa. I teraz mi się to udało. Przed dwoma dniami miał swoją premierę następny thriller autora zatytułowany "W cieniu zła" i to właśnie na temat tej opowieści chcę się podzielić swoimi wrażeniami.

Alex North zabiera nas tym razem do niewielkiego Gritten położonego w niedalekiej odległości od poznanego wcześniej Featherbank, gdzie działał "Szeptacz". Miasteczko sprawia bardzo przygnębiające wrażenie i wydaje się być doskonałą scenerią dla niejednego horroru. Podupadające domy, straszące rudery i Gritten Wood - gęsty las z pozostałościami po kamieniołomie zwany przez mieszkańców Cieniem, w którym bez trudu można się zgubić to idealne miejsce dla Pana Czerwone Ręce - tajemniczej postaci z pogranicza jawy i snów.

Przed dwudziestu pięciu laty w Gritten miało miejsce brutalne morderstwo nastolatka noszące znamiona rytualnej zbrodni. Sprawca Charlie Crabtree - szkolny kolega ofiary nie został nigdy odnaleziony, a policja po pewnym czasie prostu zamknęła sprawę. Teraz przeszłość powraca... Znów zaczynają pojawiać się ślady czerwonych rąk spływających krwią. Mają miejsce kolejne morderstwa na osobach powiązanych ze zdarzeniami sprzed ćwierć wieku. W tym czasie na wieść o chorobie matki do rodzinnej miejscowości powraca Paul Adams - mężczyzna, który przed laty jako nastolatek spędzał czas z Charliem i pozostałymi kolegami zafascynowanymi kontrolowaniem snów. Jego przyjazd budzi dawne demony, a Pan Czerwone Ręce zdaje się znów czekać na kolejną ofiarę...

Alex North po raz kolejny stworzył bardzo ciekawą powieść pełną niepewności, niepokoju i mroku. Atmosfera przywodząca na myśl senne koszmary udziela się czytelnikowi. Pomimo, że wydarzenia zostały poprowadzone dwoma torami aby zdecydowanie oddzielić przeszłość od teraźniejszości, to i tak momentami trudno jest rozgraniczyć zdarzenia z jawy i snu. Autor jest mistrzem manipulacji. Potrafi wodzić czytelnika za nos skutecznie myląc tropy i sprawiając, że w pewnym momencie nic już nie jest takie, jakim się wydawało. Kluczenie krętymi ścieżkami poszczególnych części tego literackiego labiryntu było dla mnie osobiście największą przyjemnością. Jak łatwo się domyślić zakończenie również zaskakuje i dalekie jest od naszej własnej koncepcji i wyobrażeń.

Interesujący jest również sposób narracji. Paul zarówno o wydarzeniach ze swojej przeszłości, jak i teraźniejszości opowiada w pierwszej osobie. Próbuje za wszelką cenę odgrodzić się od piętna z przeszłości, które ciążyło nad nim przez lata i zmusiło go do opuszczenia Gritten. Jego złożone relacje z matką, która znajduje się na łożu śmierci zmuszają nas do przemyśleń i wyciągania wniosków. Ale to nie Paul jako bohater jest tu najważniejszy. Jego osobowość jest moim zdaniem zbyt mdła i została zdominowana przez wydarzenia, które zdecydowanie bardziej przykuwają naszą uwagę.

Wątek kryminalny stara się rozwikłać policjantka Amanda Beck, która opowiada nam o przebiegu śledztwa w trzeciej osobie. Ciekawe są też jej wspomnienia z relacji łączącej ją z ojcem - nieżyjącym już twardym gliniarzem. I choć samo dochodzenie zostało zepchnięte jakby na margines, to i tak postać Amandy dodaje dynamiki i kolorytu opisywanym wydarzeniom. Jej sylwetka zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.

Jeśli chodzi o bohaterów to warto wspomnieć także o grupie nastolatków - czterech kolegach, którzy emocjonowali się kontrolowaniem snów i wpływaniem na własną podświadomość. Bo "sny to coś w rodzaju patchworku uszytego ze ścinków wydarzeń z naszego życia". Chłopcy wyrażali ogromny entuzjazm wobec świadomego śnienia i z czasem ich niewinna zabawa przerodziła się w niebezpieczną grę. Autor ciekawie poprowadził wątek okultystyczny, opowiadający o paranormalnych zdarzeniach, choć można go było moim zdaniem jeszcze mocniej uwypuklić, dodać mu więcej grozy.

"W cieniu zła" to interesująca powieść z mocym dreszczykiem, w której jednak czegoś mi zabrakło. Warto po nią sięgnąć aby przejść przez zagadkowy labirynt Cienia. Muszę jednak przyznać, że "Szeptacz" wywarł na mnie większe wrażenie. Ciekawa jestem Waszych wrażeń.

Za egzemplarz powieści dziękuję serdecznie wydawnictwu Muza.

Link do opinii
Avatar użytkownika - red_sonia
red_sonia
Przeczytane:2020-10-21, Ocena: 4, Przeczytałam,

„W cieniu zła” jest genialne klimatycznie. Świadomy sen, którym możemy kierować, w którym możemy znajdować się z konkretnymi osobami, brzmi fascynująco... i przerażająco. Jesteście sobie w stanie to wyobrazić? Mnie autor kupił, brzmi totalnie niewiarygodnie, a jednak on potrafił ubrać to zjawisko w takie słowa, że mu uwierzyłam. Nie, sama nie zacznę procesu inkubacji, by świadomie śnić, ale jest to bardzo intrygujący motyw.


Fabuła zbliżona do Szeptacza, równie owiana grozą, mroczna i z występującymi nadnaturalnymi zjawiskami. W pewnym momencie to, co senne przenika do świata realnego, to co wydaje się tylko majkami, zostawia namacalny ślad. Ślad odciśniętych czerwonych rąk. Las, tak gęsty, że zdaje się wchłaniać wchodzącego oraz tajemnicze postaci błądzące gdzieś na jego skraju. Idealny przepis na powieść z dreszczykiem, który w pełni wykorzystał Alex North. Czytajcie :)

Link do opinii

W sennym i spokojnym miasteczku dwadzieścia pięć lat temu doszło do makabrycznej zbrodni o charakterze rytualnym. Sprawcami byli nastolatkowie, jeden z nich - Charlie - bezpowrotnie zaginął. Nikt nie wie czy żyje czy być może zginął?

Paul Adams po latach nieobecności wraca do Gritten Wood. Matka jest chora i postanawia ją odwiedzić. Wraz z nim wracają demony przeszłości, które nie dają mu spokoju. Nie ma chwili wytchnienia, wspomnienia sprzed wielu lat oplatają jego umysł i nie pozwalają się wyzwolić ze swoich pęt. Okazuje się, że Paul znał zarówno Charliego, jak i jego ofiarę. A na dodatek w miesteczku dochodzi do podobnych mordów, jak ten z mrocznej przeszłości. Czyżby sprawca, Charlie jednak żył i daje o sobie znać? Nie pozwala się zapomnieć? Podobieństwo morderstw jest ogromne. Przekonajmy się, czy mamy się obawiać grasującego na wolności mordercy czy być może pojawili się jego naśladowcy …

Nie znam wcześniejszej twórczości autora więc nie mogę się odnieść do szeroko reklamowanego „Szeptacza”. Mogę wyrazić swoje skromne zdanie na temat tej lektury.

Cóż, atmosfera grozy i napięcia pojawia się od pierwszej strony. Potęguje ją dodatkowo charakter morderstw, tajemniczy klimat i nie dająca czytelnikowi spokoju obecność niewidzialnego i budzącego strach Czerwonorękiego. Ta świadomość, że jest obok ktoś, kogo trzeba się obawiać, kogo nie widzimy, nie daje nawet chwili spokoju, strach odłożyć książkę na półkę. Akcja trzyma w napięciu, budzi zmysły i nie pozwala im się uspokoić. Nadciągające fale niepokoju i niepewności są gorsze nawet od widoku krwi. Trudno jest się oswoić z czymś, czego nie możemy dotknąć czy zobaczyć, a co widzi nas … Żaden z bohaterów powieści się nie wyróżniał w szczególny sposób, tak aby na dłużej pozostał w pamięci. Owszem, jesteśmy cichymi świadkami wewnętrznych rozterek bohaterów, ale nie są to przeżycia, które się do nas przebijają i zmuszają nas do „walki” z nimi, nie zakorzenią się w naszym umysłach ani nie pozostawią po sobie śladu.

Nie mogę powiedzieć, że ten thriller zwalił mnie z nóg, nic takiego nie miało miejsca. Na pewno spełnił swoją rolę, trzymał mnie w napięciu i potęgował strach, ale nie mogę powiedzieć, że to najlepszy thriller tego roku, jaki czytałam. Wiele innych przewinęło się przez moje „oczy”, godnych większej uwagi i polecenia, a nie mających takiej reklamy, jak ten.

To jest moje subiektywne zdanie, ciekawa jestem, czy się ze mną zgadzacie. Często jest tak, że po sukcesie ostatniej książki danego autora, wszyscy uważają, że ta kolejna będzie jeszcze lepsza. Nie wiem czy ta była, ale mnie nie zachwyciła ani na dłużej nie została w moich wspomnieniach.

Jeżeli oczekujecie napięcia, klimatu grozy i niepewności, to ta powieść jest dla was. Nie liczcie nie zadziwiające czy zaskakujące zwroty akcji, na szybie i niepowtarzalne tempo, to nie w tej lekturze. Może następnym razem autor nas tym wszystkim zaskoczy.

Myślę jednak, że warto po nią sięgnąć, aby się przekonać, czy odniesie większy sukces niż sławny „Szeptacz”.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ze-bookiempodrek
Ze-bookiempodrek
Przeczytane:,

Pamiętacie "Szeptacza? Kto by nie pamiętał, był wokół niego naprawdę duży szum. Mi jednak nie do końca przypadł do gustu, zamiast mrożących krew w żyłach wydarzeń, dostałam thriller psychologiczny, który nieco odbiegał od moich oczekiwań. Jak jest z kolejną powieścią Alexa Northa "W cieniu zła"? Przekonajcie się, zapraszam!😊

Paul wraca po 25 latach do rodzinnego miasteczka, w którym w czasie, kiedy chodził do szkoły, wydarzyła się tragedia z udziałem jego bliskich znajomych. Dorosły mężczyzna jest pewien, że dawno poradził sobie z przeszłością, że już nie ma z nią nic wspólnego, jednak sam nie wie, jak bardzo się myli.

"W cieniu zla", podobnie jak "Szeptacz" dużo bardziej skupia się wokół psychologii postaci, nie samych wydarzeń. Praktycznie cała książka jest czymś w stylu przepracowywania przeszłości przez bohatera. Nie jest to zły zabieg, jednak jeśli ktoś liczy na niebywale krwawą akcję i mnóstwo mrocznych wydarzeń częściowo się zawiedzie. Historia oparta jest na dwóch płaszczyznach - teraz i kiedyś. Bardzo lubię ten styl prowadzenia, gdyż można dużo lepiej wczuć się w bohatera, w to, co czuł, co myślał. Należy przecież pamiętać, że te dwie plaszczyzny dzięki ćwierć wieku.

Pomysł na fabułę jest niezwykle ciekawy. Nie spotkałam się dotąd z tematem świadomych snów, wpływania na rzeczywistość. Wydaje mi się, że autor bardzo dobrze posłużył się tym wątkiem, choć w zakończeniu powieści traci on na wartości, gdyż na jaw wychodzą pewne fakty, których nie mogę Wam zdradzić🤫

"W cieniu zla" to powieść z naprawdę intrygującą fabułą, wciąga nieziemsko, nie można się od niej oderwać. Autor ma bardzo dobry styl, dzięki któremu aż chce się przewracać kartkę za kartką. Polecam, ale pamiętajcie - grozy jest tu niewiele, wiele więcej znajdziecie opisów psychologicznych, rozterek głównego bohatera, aniżeli scen skąpanych we krwi i mroku😊

Link do opinii
Avatar użytkownika - annaszymczak
annaszymczak
Przeczytane:2020-10-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści Alexa North wiedziałam, że z pewnością będę po nią chciała sięgnąć. Jego poprzednia powieść – „Szeptacz” – wywarła na mnie ogromnie wrażenie więc i z tą powieścią miałam wielkie nadzieje. Czy w takim razie warto było ?

Dwadzieścia pięć lat temu przyjaciel Paula, Charlie Crabtree, brutalnie zabił swojego kolegę z klasy, a potem zniknął. Bez śladu.
Paul doskonale pamięta, co się wtedy stało. Dobrze znał Charliego i jego ofiarę, a tamte wydarzenia położyły się cieniem na jego dorosłym życiu. Po latach niechętnie i pełen obaw powraca do rodzinnej miejscowości, by zaopiekować się chorą matką.

Ku swojemu przerażeniu odkrywa, że historia się powtarza. W okolicy dochodzi do serii morderstw zainspirowanych zbrodnią sprzed lat. Tą zbrodnią.
Duchy przeszłości, te prawdziwe i te wymyślone, wciąż go prześladują. Czy uda mu się z nimi poradzić? Czy dojdzie w końcu do prawdy zanim stanie się coś złego?

Pierwsze ciekawe co uderzyło mnie w tej powieści to pojęcie inkubacji snu- świadomego snu. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje a tym bardziej, że taką nazwę może to mieć. Tu już duży plus dla autora za takie ciekawostki.

Co do samej fabuły powieści to powiem Wam szczerze, że nie zawiodłam się! Fabuła wciąga, jest niesamowicie tajemnicza i trzymająca w napięciu. Autor w bardzo dobry oraz ciekawy sposób wciąga nas w świat w którym przerażenie, mrok oraz strach jest na pierwszym miejscu. Autor w iście mistrzowski sposób sprawia, że chcemy jak najszybciej dowiedzieć się co tak naprawdę się tam stało, jak to wszystko się zakończy. Ponadto mamy tu też pokazane w jak mistrzowski sposób można zmylić czytelnika, dać mu lekkiego prztyczka w nos aby zastanowił się trochę głębiej na temat tego co właśnie czyta.

Dawno mi tego brakowało, więc w sumie to ja akurat zadowolona jestem .


Powieść jest napisana dość lekkim stylem co sprawia, że czyta się ją nam szybko, lekko i przyjemnie. Powieść jest pełna mrocznych klimatów,akcja w niej szybka i dynamiczna więc nie ma tu miejsca na nudę.

Ciekawe jest też to w jaki sposób autor prowadzi tu narrację. Dostajemy ją w dwóch formach: TERAZ i KIEDYŚ co sprawia, że dogłębnie możemy poznać przedstawioną tu historię. Postacie które tu mamy – fajnie nakreśleni, fajnie stworzeni i tak jak w poprzedniej powieści autora nad wyraz realistyczne osoby. Takie podejście sprawia, że coraz łatwiej jest nam takiego bohatera zrozumieć, w pewnym sensie przechodzić przez ten problem z nim.


Podsumowując:

Najnowsza powieść „W cieniu zła” Alex North to spokojnie można powiedzieć, że to najlepsza powieść tej jesieni. Czyta się ją super, a przedstawiona tutaj historia miała wywoływać przerażenie. I jak dla mnie ten efekt tutaj został osiągnięty.


Bardzo gorąco polecam Wam po nią sięgnąć!

Link do opinii
Avatar użytkownika - KasiaKatarzyna44
KasiaKatarzyna44
Przeczytane:,

Wielki sukces „Szeptacza”, który pod koniec ubiegłego roku królował na blogach i Instagramie spowodował, że „W cieniu zła” znalazło się w gronie najbardziej oczekiwanych premier 2020 roku. Dla wielu czytelników premiera nowego thrillera Alexa Northa była jedynym jasnym punktem w naszej smutnej pandemicznej rzeczywistości. Rytualne morderstwo, nawiedzone przez złe moce miasteczko oraz budząca paniczny strach postać Czerwonorękiego. Tak fabuła „W cieniu zła” prezentuje się w skrócie. Brzmi ciekawie? Intryguje? Sprawia, że z miejsca chcemy siąść do lektury? Na pewno! Ale najlepsze w tym opisie jest to, że nic nie jest tym, na co wygląda.

Wystarczy rzucić okiem na opis fabuły, by wiedzieć, że na kartach „W cieniu zła” kryje się wielowątkowa, skomplikowana historia. Alex North znów udowadnia, że w swojej prozie największy nacisk kładzie na ukazywanie ciemnych stron ludzkiej natury, a także przedstawianie i analizowowanie skomplikowanych relacji na linii dzieci – rodzice. Na pewno pamiętacie „Szeptacza” i to, że autor skupił się w nim na ukazaniu niełatwych relacji ojców z synami. Jeśli dobrze pamiętam, to mamy tam trzy różne pary bohaterów. Tym razem North na warsztat wziął relację matczyno-synowską. Mocno rozwiniętą warstwę psychologiczną powieści dopełnia trzymająca w napięciu, intrygująca historia, która sprawia, że wielu czytelników nie może się od niej oderwać. Nie będę Was oszukiwać i opowiadać, że też jestem w tej grupie, ponieważ prawdę mówiąc, nigdy nie lubiłam podobnych opowieści. Nie sięgam po literaturę grozy, nie lubię, gdy bohaterami powieści – jak np. u Kinga lub w „Kredziarzu” – są dzieci czy nastolatkowie. Zdecydowanie wolę historie małżeńskie – pełne zdrad, obsesji, kłamstw i sekretów.

Choć Alex North na rynku wydawniczym dopiero ugruntowuje swoją pozycję, a „W cieniu zła” jest drugą powieścią z gatunku thrillera, która wyszła spod jego pióra, to już możemy powiedzieć, że wyrobił sobie własny, charakterystyczny styl. Nastoletni bohaterowie uwikłani w tajemnicze zdarzenia, akcja prowadzona w dwóch przestrzeniach czasowych, zjawiska nadprzyrodzone, oraz niepowtarzalny, specyficzny klimat. To znaki rozpoznawcze książek Alexa Northa, które zapewniły ukrywającemu się pod pseudonimem pisarzowi zasłużone miejsce w gronie czołowych autorów budzących grozę thrillerów.

„W cieniu zła” to thriller z gatunku tych nastrojowych i klimatycznych. Duszna, gęstniejąca ze strony na stronę, niepokojąca atmosfera nadciągającej katastrofy, w powietrzu wyraźnie wyczuwalny zapach krwi, strachu i niepewności. Cienka granica między jawą a snem. Przeszłość niebezpiecznie splatająca się z teraźniejszością. Miejsce zbrodni rodem z okultystycznej ceremonii i tajemnicze zniknięcie. To wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w nowej powieści autora głośnego „Szeptacza”, który ubiegłej jesieni szturmem wdarł się do zestawień najlepiej sprzedających się thrillerów, podbijając serca miłośników literatury z dreszczykiem. Alex North snuje swą opowieść w zwolnionym tempie, pozwalając czytelnikowi z każdą stroną coraz bardziej zanurzać się w pełną grozy i tajemnic historię Gritten Wood, które udowadania, że nawet w najspokojniejszych miasteczkach mogą dziać się rzeczy niepojęte…

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-11-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czerwone ręce, czerwone ręce, czerwone ręce wszędzie..."


Kim jest Czerwonoręki? Spokojne miasteczko Gritten Wood, tylko z pozoru wydaje się takie niepozorne. Dwadzieścia pięć lat temu wydarzyło się w nim coś bardzo złego. Czworo nastolatków dokonało bestialskiego morderstwa o rytualnym podłożu. Policja zatrzymała tylko jednego sprawcę, natomiast Charlie ich przywódca zniknął. Do dziś wielu mieszkańców pamięta tamto makabryczne wydarzenie. Jednym z nich jest Paul Adams, który bardzo dobrze znał i sprawcę i ofiarę. Wydarzenia te odcisnęły na mim trwałe piętno. Po latach z niepokojem wraca w rodzinne strony, jego matka trafiła właśnie do hospicjum. Paul nie ma wyboru musi wrócić. Ze zdumieniem i przerażeniem stwierdza, że historia się powtarza. Dochodzi do makabrycznych zbrodni, a sprawca wzoruje się na tej z przed lat.


Ciężka, mroczna atmosfera, tajemniczość, nieprzewidywalność, liczne zagadki. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości, o których w żaden sposób nie można zapomnieć. Niepokoje, pełne mroku tajemnice z przeszłości. Zjawiska paranormalne, motyw świadomego snu bardzo mnie zaintrygował. Młodzieńcza beztroska, wygłupy nabierają zupełnie innego charakteru, stają się brutalne, bezwzględne, przerażające. Brutalne morderstwa, krew…


Rewelacyjna, pełna nieoczekiwanych wydarzeń mieszanka gatunków. Ukazana w rewelacyjnym stylu. Znajdziemy tu powieść obyczajową, kryminał, thriller i muśnięcia horroru. Emocje i dreszczyk niepokoju towarzyszył mi przez całą opowieść. Autor podrzuca tropy, ale i tak skutecznie potrafił wywieź mnie w pole. Bardzo polecam :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-11-10, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020,

Pierwsza książka tego autora Szeptacz zaskoczyła mnie, przeraziła i zachwyciła jednocześnie, dlatego nawet się nie zastanawiałam nad tym, czy sięgnąć po kolejną.

Fabuła tej książki przykuwa uwagę już od pierwszych stron, chociaż autor powoli buduje napięcie serwując wątki raz bardzo spokojne, obyczajowe, by po chwili przenieść czytelnika w te mocne, mroczne, powodujące szybsze bicie serca.

Rozdziały są podzielone na przeszłość i teraźniejszość, ale bardzo ciekawie uzupełniają się wzajemnie, jeśli chodzi o kolejność wydarzeń.

Paul, główny bohater z „kiedyś” i z „teraz” sentymentalnie wspomina czas swojej młodości, pierwszą miłość, fascynację nieustraszonym, choć trochę dziwnym kolegą, pierwszą wakacyjną pracę i… rodziców. I to ostatnie było dla mnie dość zagadkowe; bo chociaż doskonale rozumiałam chęć ucieczki chłopca z miasteczka, które kojarzyło mu się tylko z tragedią sprzed lat i ucieczką chłopca od ojca, który nigdy nie potrafił okazać rodzicielskiego zainteresowania synem, to nie mogłam zrozumieć ucieczki w obojętność, od matki.

Ciekawym i dość zagadkowym w tej powieści jest wątek dotyczący snów. Kiedy ktoś stara się wpłynąć na sen i doprowadzić do tego, żeby stał się kontrolowany, to w pewnym momencie trudno mu będzie odróżnić jawę od snu. To właśnie przytrafiło się głównemu bohaterowi.

Po kilku zapowiedziach tej lektury, spodziewałam się bardzo, bardzo mrocznej fabuły i chociaż w trakcie czytania okazało się, że jest mniej mrocznie, to nie ukrywam, że trudno mi było oderwać się od stron książki. Owszem, były momenty grozy i strach podświadomie wnikał we wszystkie zakamarki mojego umysłu, ale po chwili fabuła „zwalniała”, „pokorniała”, zamieniając grozę w emocje związane ze wspomnieniami, często nawet mocno wzruszające.

Nie wiem czy bardziej pasuje do tej książki określenie thriller psychologiczny czy thriller kryminalny, bo zarówno kryminału jak i psychologii jest tutaj sporo. Jedno wiem na pewno, autor postarał się, żeby była to bardzo smutna książka.

Zatem jeżeli ktoś decydując się na przeczytanie tej lektury spodziewa się BAAARDZO mrocznego, paraliżującego wręcz thrillera, to może się lekko rozczarować. Co nie znaczy, że nie powinien tej książki przeczytać, bo jest z całą pewnością dość wciągająca. Ale przecież są różne gusty czytelnicze, i każdy z nas odbiera książkę na swój sposób.

Polecam tę powieść jednak czytelnikom o mocnych nerwach, bo są momenty dość przerażające, ale polecam ją szczególnie osobom preferującym powieści psychologiczne, bo tej psychologii jest tutaj chyba jednak więcej. To dobry kryminał, ciekawy w swej istocie thriller, i spora dawka obyczaju. Myślę, że kto sięgnie po tę książkę, nie pożałuje wyboru bez względu na to jak się do niej nastawi. Nie da się jednak ukryć, że jak się już zacznie czytać, to trudno się oderwać.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:2020-11-09, Ocena: 5, Przeczytałem,

“Za twarz chwyciła mnien czerwona ręka, a śmierdzące zgnilizną palce zatkały mi nos i  usta. Nie byłem w stanie złapać tchu. Dusiłem się, rozpaczliwie wymachiwałam rękami, ale byłem całkowicie bezradny”

Paul wychował się w małym miasteczku. Jako nastolatek należał do paczki, która eksperymentowała ze snami. Z pozoru niewinne zabawy z czasem nabrały złowieszczego charakteru.

Teraz Paul przyjeżdża do rodzinnego miasteczka, żeby zaopiekować się matką. Bardzo dobrze pamięta brutalną zbrodnie, do której doszło dwadzieścia pięć lat wcześniej w miasteczku. Bardzo dobrze znał ofiarę, ale także Charliego Crabtree, który był sprawcą zbrodni i na jej miejscu zostawił krwawe ślady, a niedługo potem zniknął. Kiedy Paul przyjeżdża do Gritten Wood ma złe przeczucia. Wkrótce ktoś zaczyna go śledzić, a na drzwiach zostawia krwawe odciski dłoni. Matka próbuje ostrzec mężczyznę. Paul odkrywa, że historia się powtarza. W okolicy dochodzi do serii morderstw inspirowanych zbrodnią sprzed ćwierć wieku.

“W cieniu zła” to trzymający w napięciu thriller, który pokazuje, że przeszłość powraca. Autor przedstawia nam historię Paula, który po wielu latach wraca do rodzinnego Gritten Wood i odkrywa, że znów w okolicy dzieje się coś niedobrego. Motywem przewodnim fabuły są sny i panowanie nad nimi.

“W cieniu zła” zaciekawiło mnie od pierwszej strony, kilka razy nawet się bałam, jednak brakowało mi tego czegoś. Fabuła jest wypełniona kłamstwami i tajemnicami, nic nie jest takie jakie się wydaje. "W cieniu zła" to bardzo dobry, mroczny thriller, jednak zabrakło mi tego napięcia, które pozwoliłoby mi przeczytać całą książkę na raz.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytany_bebene
zaczytany_bebene
Przeczytane:2020-11-04, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2020 ,

"W cieniu zła" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Bardzo mocno promowanego w tamtym roku "Szeptacza" nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Niestety ta książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak początkowo zakładałam. Spodziewałam się czegoś, co wbije mnie w fotel i sprawi, że nie będę mogła oderwać się od książki. Jednym słowem liczyłam na wielkie wow.
Nie tym razem.
*
Książka nie jest zła, prolog sprawił, że naprawdę byłam zadowolona i oczekiwałam dobrej rozrywki. Jednak coś nie wyszło. Jedyną postacią, nad którą skupił się autor, był Paul. Pozostali bohaterowie trochę bezbarwni, mało charakterystyczni, a na pewno za mało poświęcono im uwagi. Mogło to pójść w dużo lepszym kierunku.
Około 100 pierwszych stron czytało mi się w miarę dobrze, później były momenty, w których czułam się naprawdę zaciekawiona, a akcja nabrała trochę więcej tempa. Odczuwałam nawet delikatny dreszcz przerażenia, w końcu Pan Czerwone Ręce jest gdzieś wśród nas. Na pochwalę zasługuje również sam pomysł na fabułę. Motyw świadomego snu był interesujący i chyba właśnie to podobało mi się w tej książce najbardziej. Autorowi udało mi się zwieść i okazało się, że nie wszystko jest jawą tylko świadomie zaplanowanym snem. To było dobre.
Jednak końcówka książki trochę mnie wymęczyła, a zakończenie było dla mnie rozczarowujące. Chciałam czegoś, co wbije mnie w fotel, spowoduje, że całkowicie zmienię zdanie o tej książce. Nie wyszło. Odniosłam wrażenie, jakby autor sam do końca nie przemyślał, jak ma się skończyć ta historia.
Myślę, że książka będzie miała grono zadowolonych fanów. Ja jednak nie będę do nich należeć.
Ode mnie 5/10
Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwomuza

Link do opinii

Sen niezbędny jest człowiekowi do życia, ponieważ utrzymuje procesy psychiczne w prawidłowym rytmie. Czasem jednak nasz mózg nie ma dla nas litości i tworzy obrazy, po których budzimy się z krzykiem. A co jeśli koszmar przeniknie do realnego świata?

 

Red Hands
Historia stworzona przez Alexa North prowadzona jest dwutorowo. Czytelnik wrzucony zostaje w dwa zupełnie różne światy – dziecięcych fantazji i pierwszych problemów oraz dorosłości naznaczonej poczuciem winy i nieustannym strachem. Autor doskonale ukazuje potęgę zła. Jedna decyzja może przez dziesiątki lat zbierać swoje żniwo. Tragedia i ból są nieodłączną częścią „W cieniu zła”. Każdy rozdział nasączony jest udręką duszy. Tragedia zatruła życie i nie odstępowała bohaterów ani na krok. Przed wyrzutami sumienia i cierpieniem nie ma ucieczki. Autorowi udało się wprowadzić na strony powieści niepokojący klimat, sprawiając że czytelnik ma cały czas wrażenie, że to wszystko źle się skończy. Mrok otacza bohaterów oraz samego czytelnika, a najgorsze koszmary przybierają fizyczne kształty. Dużym plusem tej książki jest postać Pana Czerwone Ręce, która budzi niepokój, ale także fascynuje. On cały czas czai się z boku i przygląda, sprawiając że całość nabiera bardziej horrorowego stylu. I właśnie tego bardziej powinien się autor trzymać, bo części kryminalne są mniej ciekawe i nie posiadają takiego wyjątkowego klimatu. Część współczesna jest dużo wolniejsza i choć również niepokoi, to nie w takim stopniu, co retrospekcje z czasów szkolnych. Niezbyt dobrze wypadło także zakończenie, które zwyczajnie jest. Nie wbija w fotel (choć taki był zamysł autora) i ma się poczucie, że czegoś brakowało, a nawet że cały ten klimat został spłycony.

 

Podsumowanie
Alex North bez wątpienia obdarzony jest lekkim i przyjemnym piórem. „W cieniu zła” czyta się szybko, wręcz połykając kolejne rozdziały. Jest to bardzo dobra, pełna krwi i brutalności książka. Porusza także niezwykle ciekawą tematykę świadomego śnienia i robi to w swoim mrocznym stylu. Dodatkowo gęsty i niepokojący klimat, podsycany tajemniczą postacią Pana Czerwone Ręce sprawia, że historia wciąga. Czytelnik wrzucony zostaje w świat brudnych małomiasteczkowych problemów, w których koszmary i wyrzuty sumienia wyryły swoje piętno na ludzkiej duszy. „W cieniu zła” budzi demony i pławi się w ludzkiej krwi

Link do opinii
Inne książki autora
Szeptacz
Alex North0
Okładka ksiązki - Szeptacz

Wciągający. Przerażający. Klimatyczny. O tym thrillerze mówi cały świat! Jedna z najbardziej oczekiwanych premier 2019 roku. Prawa do wydania powieści...

Recenzje miesiąca
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Epizody z życia mojej mamy
Iwona Żytkowiak
Epizody z życia mojej mamy
Pokaż wszystkie recenzje