Wolff

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2021-09-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788396013330
Liczba stron: 312
Język oryginału: polski

Ocena: 5.75 (8 głosów)

Aleksander Wolff. Olek. Kawał drania z dziurą zamiast serca.
Amelia Wysocka. Mela. Boryka się z epilepsją, a jej niska samoocena wpływa bardzo niekorzystnie na poczucie własnej wartości.

Sobota.
Mela wraca do domu z zamiarem spędzenia wieczoru w towarzystwie namiętnego mężczyzny - jednego z książkowych bohaterów. W tym samym czasie Aleksander próbuje wydostać się z przepastnego bagażnika mercedesa, do którego wpakowała go żądna zemsty kobieta. Nie osobiście.
Skorzystała z uprzejmości znajomych opryszków.
To miała być jego ostatnia podróż.

Dynamiczna, pełna zwrotów akcji opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy pochodzą z dwóch różnych światów.

Co się stanie, gdy na siebie wpadną?

Tagi: Obyczaj Romans erotyk

Kup książkę Wolff

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wolff

Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:,

💜💜💜Recenzja przedpremierowa💜💜💜

Premiera 15.09.2021

"Wolff" - Iza Maciejewska

Miłość, która wydarzyła się tej nagle. Miłość która okazała się przeznaczeniem. Miłość, która zmieniła światopogląd. Władza, która nie pozwala na poddanie. Epilepsja, to choroba która utrudnia życie ale jak się z nią zaprzyjaźni to nie jest już taką straszna.

Amelia, młoda dziewczyna, która choruje na epilepsję. Ta choroba niszczyła jej życie dopóki się z nią nie zaprzyjaźniła. Stara się żyć normalnie i nie bać się, że w każdej sekundzie może coś się wydarzyć. Otoczona opieką rodziny wyrasta na madrą, miłą i sympatyczną osobę z świetnym poczuciem humoru i charyzmatyczną aurą. Dzięki której od razu ją się lubi. Ale ma także bardzo niską samoocenę. Czuje się nieatrakcyjna. Za każdym razem kiedy o tym wspomniała a nawet pomyślała, miałam łzy w oczach. Tak bardzo chciałam żeby uwierzyła w siebie i swoją wartość. Jest wyjątkową dziewczyną. Pełną ciepła i dobra.

Aleksander, kobieciarz i zabójczo przystojny facet. Żyje jak pączek w maśle, kocha swoje życie. Chociaż dzieciństwo nie było łatwe. Żyje jak żyje i w ogóle mu to nie przeszkadza. Lubi szczerość i sam jest szczery dla wszystkich. Ale nie we wszystkim. Ma swoje tajemnice, które nie mogą wyjść na światło dzienne.
Ma także zniewalająco dobrą stronę. Kiedy widzi, że ktoś potrzebuje pomocy, daje ją. Nie boi się brudnej roboty, chociaż jest miastowtym chłopcem.
Dla Amelii jest naprawdę czuły i sprawia, że dziewczyna czuje się piękna i wyjątkowa.

Ich spotkanie nietypowe ale może tak chciał los. Tych dwoje różnych ludzi spotkało się tak nagle, a potem świat przestał istnieć. No dobra, nie od razu ale powoli do tego zmierzał. Ich relacja szybko wchodziła na kolejne etapy, co w książkach zawsze mi przeszkadzało ale autorka tak wspaniale i umiejętnie to wszystko przedstawiła, że to co ich łączy stało się magiczne.

Scen intymne jak zwykle na wysokim poziomie. Ostre, gorące ale i subtelne i urocze. Raz będzie grzecznie a raz totalnie niegrzecznie. Autorka dokładnie wie jak pobudzić wyobraźnię.

Widać, że autorka nie potraktowała choroby jaką jest epilepsja jako tylko słowa. Opowiedziała nam o niej bardzo dużo.
Mogłam bliżej poznać problemy i z czym wiąże się bycie chorym oraz jak powinno się reagować. Dała nam więc lekcje o tej chorobie i za to bardzo dziękuję.
Autorka pokazała nam także, że piękno człowieka to nie jego wygląd, ubrania i makijaż to przede wszystkim jego radość i chcieć życia. To upór z jakim walczy o każdy dzień z uśmiechem. To jak rozdaje dobro i ciepło.
Pokazuje także, że wybaczenie jest istotne w życiu człowieka. Bez bliskich osób człowiek może i czuje się dobrze ale czy jest pełny. Po to jest wybaczenie, żeby uzupełnić tę pustkę.
Emocje. To kolejny punkt który zasługuje na szóstkę z plusem. Każda kartka jest nimi naładowana. Od śmiechu po złość i łzy. Będzie wiele zabawnych sytuacji, od których usta będą bolały od śmiechu. A będą też takie momenty przez które nawet najtwardszym czytelnikom łza zakręci się w oku.
Kochani nie wiem jak autorka to robi ale tworzy pięknie prawdziwe książki. Z mocnym przekazem oraz nutką przyjemności.
Z całego serca polecam i już czekam na kolejną. Będę pierwsza w kolejce aby ją kupić i przeczytać 💜💜
11/10💜💜

Link do opinii

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

 

„Bliskość tego człowieka, magia chwili i dreszcze, które przebiegały po całym ciele, sprawiały jej mnóstwo rozkoszy.” 

Dwudziestopięcioletnia Amelia, mimo, że od lat zmaga się z epilepsją, z którą tak zdążyła się zaprzyjaźnić, że nazwała ją Amanda, na co dzień jest uroczą i dosyć wyszczekaną dziewczyną, a jej wspaniała i kochająca rodzina, swoją miłością wynagradza jej jak może, brak mężczyzny w jej życiu.
Praca Aleksandra Wolffa, baaardzo daleka jest od legalności, ale przynosi bardzo niezły dochód.
Życie tych dwoje krzyżuje się w okolicznościach, w których Olek staje się ofiarą tego, czym sam trudni się na codzień. Mela, mimo początkowego przerażenia, pomaga temu boskiemu przystojniakowi, a on zaintrygowany jej bezpośredniością i szczerością, długo po tym spotkaniu, nie może jej zapomnieć. Niezrozumiałe dla niego jest to, , że chociaż daleko jej od kobiet, które zazwyczaj znajdują się „pod nim”, jej osoba wywołuje w nim nieznane mu dotąd uczucia. W konsekwencji jednego wieczorku z bimberkiem ojca Amelii, życie tych dwoje wskakuje na całkiem inne tory, niż dotychczasowe, a to co dzieje się potem, jest ciągiem zdarzeń, które zaskakują ich oboje, a także wszystkich wokół.
Co stanie się gdy Mela, dowie się prawdy o Olku?
I czy można uciec od przeznaczenia, które na każdym kroku daje niezaprzeczalne znaki?

Czytając tą książkę, nie tylko będziecie się dobrze bawić, bo autorka potrafi swoim stylem i niebanalnym humorem działać cuda, ale też w piękny i obrazowy sposób przepłyniecie przez całe zagadnienie epilepsji i sposobach na radzenie sobie z nią.
W relacji Aleksandra i Amelii od początku, aż iskrzy, ich tak odmienne życia - jej we wsi pod Łodzią a jego w miastowej stolicy, tak rożne, a jednak tak przyciągające.
Od samego początku polubiłam oboje, a najbardzej chyba w pamięci zapadła mi przezabawna Babcia Amelii

Humor, namiętność, pikanteria, ale też niebezpieczeństwo, mafia i co najważniejsze temat choroby, z którą mimo wszystko można normalnie żyć, a nawet czerpać z życia ile się da.

Reasumując czytając „Wolffa”, nieźle się ubawicie, poczujecie dreszczyk niebezpieczeństwa i emocji, poznacie też te wredne drugoplanowe postacie, z wypiekami na twarzy będziecie czytać te pikantne i gorące momenty, ale też zdarzy Wam się uronić łezkę, bo i takich emocjonalnych sytuacji też tu jest niemało. No i najważniejsze możecie poznać bliżej, jeśli jeszcze nie znacie, zagadnienie osób zmagających się epilepsją oraz życie ich najbliższych.

Pięknie dziękuję autorce i wydawnictwu, za możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania tej książki.

Moja kuzynka, mimo, że od dziecka zmaga się z epilepsją, skończyła studia, pracuje, ma kochające go męża i dwoje wspaniałych dzieciaczków.

💜

Link do opinii
Avatar użytkownika - anastasiyaadryan
anastasiyaadryan
Przeczytane:2021-08-24, Ocena: 6, Przeczytałam,

Wierzycie w przeznaczenie?
W to, że nic nie dzieje się bez powodu?
Tak jak los chciał, żeby dwie duszę, Melka i Olek się spotkali, tak wiem, że nie za sprawą przypadku trzymam w ręku książkę "Wolff" Izy Maciejewskiej.
Na samym początku zaintrygował mnie temat epilepsji, na którą choruje główna bohaterka, a który w tej powieści jest tematem kluczowym. Cóż, życie Melki nie oszczędzało. Niezbyt urodziwa i niepewna siebie dziewczyna straciła nadzieję na normalne życie ze względu na chorobę, nie daje sobie szansy na związek, miłość i własną rodzinę. Przypięta do niej przez otoczenie łatka "wybrakowanego towaru" szufladkuje dziewczynę. Będąca na okrągło pod czujnym okiem rodziny czuje się jak więzień. Dopóki nie spotyka Aleksandra, który jest zupełnym jej przeciwieństwem. Przystojny, bogaty, ale kompletnie wyprany z uczuć, za pomocą Meli zaczyna inaczej postrzegać świat. Budzi się w nim tęsknota za tym co autentyczne i ważne.
Do czego doprowadzi ta przypadkowa znajomość i co z niej wyniknie?
Czy to, co do tej pory dla każdego z nich pozostawało w strefie marzeń może się ziścić? Czy wbrew własnym słabościom i ułomnościom będą potrafili dać sobie to, czego im do tej pory brakowało?
To, że Iza ma swój niepowtarzalny, dla mnie bajkowy, styl pisania, wiadomo nie od dziś. Jej znakiem rozpoznawczym jest specyficzne poczucie humoru. Umie i bawić, i wzruszać i robi to doskonale.
Praktycznie w każdej książce Izy znajdziemy coś, co nas dotknie, ale "Wolff" okazał się dla mnie historią bardzo osobistą. I to wcale nie z powodu epilepsji.
Dźgnęło mnie, i to w samo serducho, wspomnienie o "biurze poselskim" w piwnicy. I to nie z powodu tego, co się w tym miejscu wyprawiało, tylko z kim było związane. Czasem tak jest, że w książkach znajdujemy niepozorną wzmiankę, która dla jednych nie znaczy nic, a na innych zadziała jak zapalnik i wywoła lawinę emocji. Tak było w moim przypadku. I rzecz jasna powiązany z powyższym wątek relacji rodzic - dziecko w wykonaniu Izy absolutnie mnie urzekł i rozczulił. Stare rany tylko z wierzchu się zabliźniają, a potrafią zacząć krwawić w najbardziej niespodziewanych momentach. Ale na ten temat może kiedyś napisze więcej, bo nie chciałabym tu spamować.
A wracając do "Wolffa". Jest to książka o ludzkiej ułomności i otwartości na drugiego człowieka, o chorobach duszy i ciała, o czerpaniu z życia pełnymi garściami, o marzeniach i ich realizacji bez względu na przeszkody. Bo tak naprawdę bariery, które stoją nam na przeszkodzie, to często nic innego jak stereotypy i przesądy, a posiadając obok siebie odpowiednią osobę, która daje nam siły oraz nas uzupełnia, jesteśmy w stanie je pokonać.
Dlaczego warto sięgnąć po "Wolffa"?
Bo oprócz tego, że będziecie dobrze się bawić z uroczymi bohaterami (szczególnie z babcią Amelii), poznacie fascynującą historię miłości i walki o marzenia. Sam proces poznawania i odkrywania Amelii przez Aleksandra przyprawia o zawrót głowy. Dla mnie mistrzostwo w wykonaniu Izy. Zachęcam Was do odkrycia na własną rękę tych wszystkich smaczków i niuansików, które tworzą niepowtarzalny klimat tej powieści.
Zapraszam Was też na stronę Wydawnictwa Magnolia, gdzie niedługo ruszy przedsprzedaż "Wolffa", a Izie dziękuję z całego serca za zaufanie i możliwość bycia dumną patronką fioletowej książki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mloda_mama_czyta
mloda_mama_czyta
Przeczytane:2021-09-09, Ocena: 5, Przeczytałem,

To moje pierwsze spotkanie z Autorką! I muszę powiedzieć, że nie wiem skąd ale czuję, że Pani Iza ma swój niepodrabialny styl.. jestem pewna, że czytając inną książę nie pomyliłabym się i wiedziałabym do kogo należy!
Ogromnie dziękuję Wydawnictwu Magnolia A zaufanie, i danie mi szansy, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź zapragnęłam mieć Wolff'a na swojej półce! Nosem wyczuwam dobre lektury, bo tą mogę polecić z czystym sumieniem.
Poznajemy Olka.. chłopak niebezpieczny, bogaty, przystojny tak jak mało który,no przyznajcie, która by nie chciała takiego mężczyzny?
I ona Amelia.. dziewczyna o wielkim sercu, oddana rodzinie i pomocy innym, do tego nie jest typową pięknością, taką za którą szaleje całe miasto, a ba domiar złego choruje na epilepsję.
I tutaj ogromne brawa dla Autorki, że w fabułę o miłości dwojga ludzi, pogubionych, namiętnych wplotła chorobę.. co więcej przedstawiła ją bardzo optymistycznie. Wiecie, choroby nikt z Nas sobie nie życzy! Każdy się ich wystrzega, jednak chorobą też nie wybiera.. i dlatego właśnie trzeba się z tym pogodzić.. na tyle na ile można.
Książka nie jest poradnikiem ani podręcznikiem, a zawiera kluczowe informacje na temat choroby, a to z kolei warto wiedzieć!
Polubiłam bohaterów stworzonych przez Panią Izę, i choć momentami wszystko szło jak z płatka, było nierealnie jak w bajce.. to ja to doceniam.. rozumiem, bo takie historie dają nadzieję! Przecież po to czytamy, by choć na chwilę poczuć się inaczej, jak w domu i ciepło. I właśnie tak się czułam czytając tą książkę.. A okładka, jest wspaniała, wzroku nie można oderwać.
Czytajcie i poznajcie historię Melki i Olka!

Link do opinii

Epilepsja nie jest rzadką chorobą neurologiczną i cierpi na nią wiele osób. Napady są różne i przeważnie nie można ich przewidzieć. Niestety coś wiem o tej chorobie, bo jeden z członków mojej rodziny miało przez kilka lat drgawki z utratą przytomności. Ile przy tym zjadłam nerwów, stres mnie paraliżował połączony ze strachem. Na szczęście po dziewięciu latach układ nerwowy wytworzył się prawidłowy i padaczka odeszła w zapomnienie.
Dlatego ta książka jest bliska mojemu sercu i byłam jej niezwykle ciekawa. Jednak autorka świetnie podeszła do tematu i poradziła sobie z tym zagadnieniem. Za to wielkie brawa.
Kilka przeczytanych stron i przepadłam, wciągnęła mnie cudownie skomponowana fabuła, ciekawe wątki i zwroty akcji. Pochłonęło mnie genialne pióro pisarki, jej prosty i przyjemny w odbiorze, zrozumiały styl. Od początku polubiłam bohaterkę i jej kibicowałam. Jej kreacja jest rewelacyjna, z jednej strony choroba, która potrafi dać w kość a z drugiej jej pospolity, zwyczajny wygląd i niewyparzony, cięty jęzor. Zaletami Amelii są szczerość i obfity biust, który podoba się facetom.
O czym jest ta książka? O prostej dziewczynie, która choruje na padaczkę i ma ciężkie życie z nadopiekuńczymi rodzicami. Jej przypadkowe spotkanie z Aleksandrem Wolffem, który wykorzystuje kobiety i ich nie szanuje, przewróci jej dotychczas poukładany świat do góry nogami.
Jak doszło do spotkania Amelii z facetem w wilczej skórze? Jakie konsekwencje poniesie dziewczyna kontynuując tę znajomość? Czy coś ich połączy, a może stanie się ona zabawką do wykorzystania w jego rękach? Czy choroba pozwoli na szczęśliwe życie naszej bohaterce?
Zachęcam do zaczytania się tą niezwykle pasjonującą lekturą, która totalnie wciąga, dostarcza wielu wzruszeń,emocji i porusza najczulsze struny w naszej duszy. Ja miałam chwile, że śmiałam się w głos, jednak zdarzyły się momenty, gdy byłam zasmucona, a w kąciku oka pokazała się łezka. Ta powieść jest taka rzeczywista, normalna i nieprzelukrowana. Czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie spędziłam czas. Jeszcze jestem pod wrażeniem tej historii. Gorąco polecam wam książkę ,,Wolff", którą naprawdę warto przeczytać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kumbrysia
Kumbrysia
Przeczytane:2021-09-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

"Wolff" Iza Maciejewska to książka pełna emocji, pokazująca Nam jak łatwo oceniamy ludzi przez pryzmat ich wyglądu, choroby. Osoba zdrowa, silna wzbudza nasz podziw,natomiast osoba chora wzbudza nasz dystans. Zauważyłam, że ostatnio zbyt mocno próbujemy się dopasować i podobać innym, zapominając o tym co jest najważniejsze.

"-Bo wychodzę z założenia, że dobro wraca i prędzej czy później i tak mnie dogoni..."

Amelia Wysocka to przeciętna, pełna humoru dziewczyna, która pomimo choroby próbuje żyć normalnie. Epilepsja , z którą zmaga się od kilku lat bardzo zmieniła jej życie. Nadopiekuńcze zachowanie najbliższych nieraz powoduje u Melki wybuchy złości. Dziewczyna uważa, że napewno nie ułoży sobie życia z żadnym mężczyzną, mając za epiprzyjaciółkę "Amandę". Pewnej soboty życie Melki zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy przed maskę jej samochodu wyskakuje tajemniczy mężczyzna o intrygującej urodzie.

"-Tego właśnie było mi trzeba na zakończenie tak popieprzonego dnia - wyznała, nieświadoma konsekwencji dalszej rozmowy. - Spotkać złego wilka w lesie. Wilka Olka."

Aleksander Wolff bo o nim mowa to przystojny, łamacz kobiecych serc. W pracy bezwzględny, nie mający skrupułów fachowiec. Pozory jednak mogą mylić, chłopak ma w sobie wiele dobra i chęci niesienia pomocy innym. Olka nie da się nie lubić,tak samo jak jego przyjaciela Tomka. Nieraz podczas czytania uśmiałam się z nich do łez. Niestety Olek skrywa również w sobie wiele bólu, żalu i tajemnic.

"... - Brzydka, inteligentna i honorowa epilektyczka. Brzmi bardzo intrygująco. Mimo wszystko chciałbym ją poznać..."

Co wyniknie z tej znajomości? Czy Melka i Olek pomogą sobie nawzajem? Jak potoczy się ta relacja? Czy Olek poradzi sobie z przeszłością?

Jeśli chcecie się przekonać co wydarzy się w życiu tej dwójki, koniecznie musicie sięgnąć po książkę. Autorka stworzyła ciekawą fabułę, wplatając w nią wątki związane z epilepsją. Epilepsja nadal jest dla nas czymś innym. Człowiek od zawsze na nieznane reaguje dystansem i nieufnością. Dlatego cieszę się, że w losy bohaterów autorka wplotla chorobę Melki. Pokazane zostało czytelnikowi, że osoby chore na epilepsję to normalni ludzie tak jak my, tylko posiadający pewne ograniczenia.
Mam nadzieję że zachęciłam Was do poznania historii Wilka z lasu i Czerwonego Kapturka. Dziękuję Wydawnictwu Magnolia oraz autorce za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki przedpremierowo. Was gorąco zachęcam do zakupu oraz poznania losów bohaterów. Emocje gwarantowane.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2021-08-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021, Patronaty medialne,

Aleksander Wolff. Olek. Kawał drania z dziurą zamiast serca.

Amelia Wysocka. Mela. Boryka się z epilepsją, a jej niska samoocena wpływa bardzo niekorzystnie na poczucie własnej wartości.

Sobota.

Mela wraca do domu z zamiarem spędzenia wieczoru w towarzystwie namiętnego mężczyzny - jednego z książkowych bohaterów. W tym samym czasie Aleksander próbuje wydostać się z mercedesa, do którego wpakowała go żądna zemsty kobieta. Nie osobiście.

Skorzystała z uprzejmości znajomych opryszków.

To miała być jego ostatnia podróż.

Dynamiczna, pełna zwrotów akcji opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy pochodzą z dwóch różnych światów.

Co się stanie, gdy na siebie wpadną?

Trzy razy w swoim życiu byłam świadkiem tego, gdy ktoś miał atak padaczki. Nie zawsze wyglądało to w ten sam sposób, choć objawy były zbliżone. Natomiast ludzie zwykle udawali, że nie widzą, że ktoś potrzebuje pomocy, odwracali głowy, albo bezradnie lub z czystej ciekawości patrzyli. Wiedza ludzi o tej chorobie wciąż jest znikoma, dlatego cieszy mnie, że są autorzy, którzy oprócz rozrywki jaką daje nam książka, ubogacają ją tak ważnymi tematami, jak chociażby właśnie epilepsja. 

"Ból głowy, poczucie, jakby cały świat przyśpieszał i poruszał się z zawrotną prędkością, nawet jeśli człowiek stał w miejscu. Setki niewyraźnych obrazów przed oczyma, uczucie osamotnienia i paniki. Dzwonienie w uszach. Po ponad czterdziestu ośmiu długich miesiącach, pozbawionych lęku, Amelia przerwała passę życia bez ataków."

Innym tematem, na który warto zwrócić uwagę jest relacja rodzic-dziecko i związana z nią odpowiedzialność. Przedkładanie pracy i spotkań towarzyskich nad dobro dziecka w tym wypadku aż prosi się o potępienie. Nic bowiem nie jest w stanie zastąpić mu miłości i poświęconej uwagi. Jednak czy każdy rodzic zasługuje na drugą szansę? O tym już sami musicie się przekonać. 

Autorka wykreowała bohaterów w sposób, który od pierwszej strony nas do nich ciągnie. Nawet te negatywne postacie intrygują. Aleksander, Olek... nie ma siły, by nie pokochać tego faceta! Jego czyny, gesty i słowa względem czy to Melki, jej rodziny czy swojego przyjaciela Tomka (swoją drogą jego historia mogłaby być równie ciekawa) wzruszają i budzą ciepłe uczucia. Amelia również bardzo szybko zjednuje sobie naszą sympatię. Choćby tym, jaki ma stosunek do pieniędzy czy dystansem do swojej choroby. Z kolei jej babcia Janka zaskakuje nowoczesnym spojrzeniem na świat. Uwielbiam tę kobietę. Natomiast Edytka... ta dziewczyna po prostu rozwaliła system! Ale nic więcej nie zdradzę. Relacja Melki i Olka z jednej strony jest słodka, a z drugiej zdecydowanie nie można odmówić jej ognia. Oboje silni, z bagażem doświadczeń, choć każde inaczej.

Amelia w zwiazku z tym, że wygląda przeciętnie, ma niską samoocenę. Historia Meli i Olka przypomina, że to nie wygląd zewnętrzny jest najważniejszy. To tylko piękna otoczka, która w dłuższej perspektywie czasu może nas rozczarować. Prawdziwe piękno skrywa wnetrze człowieka, jego charakter, traktowanie innych.

"Ten piękny mężczyzna ubzdurał sobie, że mnie chce - pomyślała - chociaż jestem brzydka jak czarna listopadowa noc gradowa." 

Iza Maciejewska z przytupem wprowadza nas w fabułę książki, serwując już na początku niebezpieczne sytuacje. A im dalej, tym dokłada więcej tego typu wątków. Nie ma więc czasu na chwilę nudy, cały czas coś się dzieje. Nie brak między bohaterami zabawnych wymian zdań, zarówno tych pierwszego, jak i drugiego planu.

"Dziesiątki razy pakował kogoś do bagażnika, jednak gdy sam spojrzał na świat z tej samej perspektywy, no cóż, uznał, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 
W tym przypadku leżenia."

"Wolff" to pełna emocji powieść uświadamiająca, że wygląd fizyczny to nie wszystko. To książka próbująca przekonać nas, że przeznaczenie istnieje. I wreszcie to lektura z ważnym społecznym przesłaniem, by nie traktować chorej osoby jak kogoś gorszego, a tym bardziej stawiać przed nią ograniczeń, nie pozwalając realizować marzeń. Jestem pewna, że i Wy będziecie wzdychały do Olka. To co, gotowi, by poznać Wilka? 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-08-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Moi Drodzy, jeśli szukacie książki, która na długo pozostanie w Waszej pamięci, zagości w sercu, a w dodatku poruszy poprowadzeniem fabuły to mam dla Was propozycję idealną. Wolff. Aleksander Wolff. Ten facet jest wart poznania. Ba, grzechem byłoby w taką znajomość nie wejść. I choć może czasem, odrobinkę!, Was zirytuje, to całkiem porządny z niego człowiek. Dodajcie do tego magię Autorki, która pisze tak cudownie, z humorem, lekko, że kartki tylko lecą, lecą, a Wy chcecie więcej i więcej, aż nagle przychodzi koniec. Zainteresowani? Mam nadzieję! Wolff wjeżdża do księgarni już 15 września, ale można go już zamawiać przedpremierowo na stronie Wydawnictwa Magnolia i uwierzcie, że ani pieniądze ani Wasz czas spędzony na czytaniu nie będzie stracony. Warto!

Autorka udowadnia nam, że można stworzyć fenomenalną historię, która będzie miała realnych, z krwi i kości bohaterów. Gdzie odchodzi od sztampowego założenia, że on piękny, a ona jakby zeszła z wybiegu. A do tego stara się uświadomić czytelnika w kwestii epilepsji i doskonale wplata ten temat w fabułę. Uwielbiam książki, które oprócz ciekawej historii przekazują coś wartościowego i tutaj właśnie to dostajemy.

Melka to dziewczyna z dużym dystansem do siebie. Sarkastyczna, wygadana, świadoma swoich ograniczeń. I choć zdaje sobie sprawę, że odbiega od typowych standardów piękna, stara się to akceptować, podobnie jak swoją chorobę. Tej dziewczyny naprawdę nie można nie polubić. Jest dobra, miła, ma ogromne serce, ale nic nie jest tu przesadzone czy przesłodzone. Jednak jakby nie patrzeć, z pewnością wolałabym na nią trafić w środku lasu niż na Wolffa..
Olek to trochę taki nie do końca dojrzały chłopiec. Lubi się zabawić, korzysta ze wszystkich uciech jakie niesie mu kawalerski stan oraz przystojna twarz. Dość bezwzględny w swoim biznesie, cieszy się poważaniem. Nie należy do ludzi wylewnych, za to z pewnością beztroskich. Idealny kandydat na jednonocną przygodę ale bliższa znajomość z nim? Melka to naprawdę odważna dziewczyna ;-)

Autorka podjęła się trudnego tematu, jakim jest opisanie codzienności osoby chorej. Z mojej perspektywy udźwignęła go i szczerze przedstawiła życie z epilepsją. Choć akurat z taką dolegliwością miałam do czynienia jedynie okazjonalnie to sama żyję z chorobą przewlekłą i uważam, że podkreślenie w tej historii wątku pogodzenia się z chorobą, zaakceptowania jej, jest sprawą kluczową. Wyłania się tu także ogromny research Pani Izy, który jest odczuwalny i ogromnie to doceniam.

Poza tym w książce, oprócz fantastycznej historii Amelli i Aleksandra, znajdziecie inne, ciekawie przedstawione wątki, niektóre dające do myślenia. Chociażby relacje rodzinne głównych bohaterów, fenomenalnie pomyślaną historię babci Janki czy pełne przygód życie brata Meli- Huberta. Z resztą, każda postać tu się pojawiająca, ma charakter, wyróżnia się i zapada w pamięć. A zakończenie? Wow! Ja, trzymając stronę Amelii, chciałabym dalszy ciąg tej historii. A żeby dowiedzieć się o co mi chodzi tudzież podyskutować o czymkolwiek co się w tej książce wydarzyło, musicie ją przeczytać. Mam nadzieję, że Was do tego zachęciłam, krzyczę jeszcze na koniec - P-O-L-E-C-A-M!!! i cóż mam począć, czekam na kolejny majstersztyk Autorki :-)

Link do opinii
Inne książki autora
Pociąg
Iza Maciejewska0
Okładka ksiązki - Pociąg

Szybko, ostro i z humorem Emocjonalny rollercoaster Ewa ma w życiu pecha. Atakuje on ją raz za razem, kąsając złośliwie i nie dając o sobie zapomnieć...

Las pachnący pożądaniem
Iza Maciejewska0
Okładka ksiązki - Las pachnący pożądaniem

Poznaj zapach leśnej namiętności. Karolina Potocka ma osiemnaście lat i poczucie, że została napiętnowana już do końca życia. Pustka, osamotnienie i kompletny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Bliskość tego człowieka, magia chwili i dreszcze, które przebiegały po całym ciele, sprawiały jej mnóstwo rozkoszy.


Więcej
Recenzje miesiąca
Oszukany czas
Kinga Tatkowska
Oszukany czas
Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska
Szukając nadziei
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Pani z wieży
Magdalena Wala
Pani z wieży
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy