Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2012-09-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7731-098-4
Liczba stron: 792

Ocena: 5.75 (8 głosów)

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego wła­snej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapra­co­wało sobie na obo­jęt­ność świata – choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez całe nie­dłu­gie życie Love­craft upra­wiał lite­ra­turę ze stra­ceń­czą non­sza­lan­cją: publi­ko­wał w szma­tła­wych pisem­kach, tra­cił mnó­stwo czasu na popra­wia­nie cudzych utwo­rów, kilku świet­nych tek­stów nie pró­bo­wał ogło­sić dru­kiem, bo uznał je za poro­nione. Nie licząc bro­szurki Widmo nad Inn­smo­uth, wyda­nej nie­chluj­nie w pię­ciu­set egzem­pla­rzach, swego nazwi­ska nigdy nie zoba­czył na okładce książki.

Czy­ta­jąc bio­gra­fię Love­cra­fta, trudno oprzeć się wra­że­niu, że zarówno jego pisar­stwo, jak i życie były roz­chy­bo­tane mię­dzy nadzieją i gory­czą, ambi­cją i klę­ską, pra­gnie­niem i stratą; widać w nim to samo pęk­nię­cie mię­dzy wznio­sło­ścią ide­ałów a sier­mięż­nym okru­cień­stwem rze­czy­wi­sto­ści, które szczer­batą kre­chą prze­cina życie jego bohaterów.

Kup książkę Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Zgroza w Dun­wich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści

Avatar użytkownika - LukasM
LukasM
Przeczytane:2017-03-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Wyzwanie - fantastyka 2017, Mam,
Książka jest jednym wielkim opowiadaniem - pisana ciągiem prawie bez akapitów i z małą ilością dialogów. Mimo tego specyficzny starodawny język jaki został użyty i pobudzające wyobraźnię mocne słowa opisujące "cyklopowe" krajobrazy i starożytne kamienne twierdze są bardzo wciągające. Książka jest ciężka w odbiorze trzeba się skupić na tym co się czyta jednak polecam ją wszystkim fanom fantastyki interesujące byłoby jakby jakiś współczesny autor na bazie dorobku Lovecrafta napisał w tym samym mrocznym stylu i używając takiego samego zamierzchłego języka kontynuację opowiadań bo po ich przeczytaniu czuje się głęboki niedosyt. Wiele kwestii nie jest wyjaśnionych, dodatkowo przedwieczne rasy są wspominane tylko chwilami (prócz jednego opowiadania gdzie wyjaśnione jest więcej). Z chęcią dowiedziałbym się więcej o wszechpotężnym Cthulhu!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-12-13, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Życie jest doprawdy ohydne, na domiar złego zaś uchyla niekiedy zasłonę pozorów i odsłania przed nami przebłyski diabolicznej prawdy czyniącej je tysiąckroć ohydniejszym..." Słuszna porcja znakomitej klasyki grozy. Codziennie jedna lub dwie opowieści z dreszczykiem, na oderwanie myśli od stresującego dnia, przeniesienie się w świat ograniczony jedynie rozmiarem ludzkiej wyobraźni, bawiącej się w tworzenie niesamowitych postaci i wymyślanie intrygujących zdarzeń. Lubimy thrillerowskie historie, oddawać się ich zajmującej lekturze, wciągać w złowieszczy klimat. Coś jakby opowieści przy wieczornym ognisku, zabawa w ciekawy scenariusz fabuły, odpowiednie jego rozbudowanie, ubarwienie, pobudzenie zmysłów słuchacza. Howard Phillips Lovecraft opanował tę umiejętność niemal do perfekcji, potrafi wywołać w czytelniku niepokój, sugestywnie sięgać po elementy strachu, plastycznie opisywać rozgrywane sceny i pobudzać wyobraźnię. Skoro dziś jego twórczość mocno oddziałuje, to współcześni mu czytelnicy faktycznie odczuwali bijącą z nich grozę, a niekiedy nawet przerażenie. Na tych właśnie kanonach klasyki grozy bazują obecne filmy z dreszczykiem czy wirtualne gry, które silnie angażują widza. Podoba mi się styl Lovecrafta, uszczegółowiony, rozbudowany, obrazowy, kronikarski, utrzymany w bardzo dobrym tonie i guście. Odwołujący się do prawdopodobnych przybyszów z kosmosu, niszczycielskich meteorytów, mitologicznych postaci, stworów z koszmarów sennych, tajemnic skrywanych przez głębię Ziemi, pokrywy lodowe czy oceaniczne wody. I to przemożne przyciąganie zła, nad którym człowiek nie jest w stanie zapanować, a które determinuje zachowania indywidualnego człowieka, jak i całą naturę gatunku ludzkiego, skłonnego do kłamstw, prześladowań, wywoływania wojen. Każde z piętnastu opowiadań, napisanych między tysiąc dziewięćset siedemnastym a trzydziestym piątym rokiem, to ciekawy pomysł na fabułę, niby różniący się od pozostałych, jednak przenikający się wspólnymi elementami, odwołaniami do przedmiotów, zjawisk czy postaci. Z przyjemnością zapoznajemy się z listami pisanymi przez bohaterów, wywołują one efekt lepszego uwierzytelnienia opisywanych historii i nadają im silniejszą intensywność. Większość utworów kończy się świetnie podsumowującym zdaniem, którego wyczekujemy z ogromnym zainteresowaniem, bo właśnie w nim uchwycona została istota sprawy, zaskakująca, zadziwiająca, przysłowiowa kropka nad i. Oczywiście, jedne opowiadania mocniej wciągają, a inne mniej, nie ulega jednak wątpliwości, że te osiemset stron gwarantuje bardzo dobre zaczytanie na wiele wieczorów, podróż w głąb niszczycielskiej ludzkiej natury, jej uzasadnionych lub nie obaw i lęków, zmierzenie się z rozciągłością czasu, istnieniem i panowaniem człowieka na Ziemi. Literacka kraina cieni, szkaradnych istot, dziwacznych hybryd, mrocznych tajemnic, porzuconych miast, ruin zamków, zagadkowych inskrypcji na ścianach, zapomnianych skarbców, szatańskich lochów, wywołujących obłęd katakumb i szkieletów. Świat starożytnych legend, mitów plemiennych, popularnych zabobonów, symbolicznych rytuałów, delirycznej muzyki, opowieści przytaczanych przez panicznie wystraszonych mieszkańców wsi, złowieszczych imion i nazw, których lepiej głośno nie wypowiadać. Na co nadprzyrodzonego trafiły ekspedycje naukowe? Czego nieziemskiego nie byli w stanie wyjaśnić badacze? Co skrywało się w jaskiniach przez wiele dziesiątek milionów lat, a później z niszczycielską siłą wyszło na powierzchnię? Wspomnę jeszcze o pięknej oprawie graficznej publikacji, perfekcyjnie wprowadzającej w klimat twórczości Lovecrafta, oraz o wiele wyjaśniającym posłowiu tłumacza Macieja Płazy. bookendorfina.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika - slpablos
slpablos
Przeczytane:2016-08-20, Przeczytałem,
Okazyjnie upolowany ebook czekał, jak to ebook, stanowczo za długo. Raz, że duża objętość, dwa, że dotychczas tłumaczenia Samotnika z Providence bywały trudne w odbiorze. Maciej Płaza zmienił reguły gry. Pamiętam te pierwsze, nieśmiałe podejścia do opowiadania "Zew Cthulhu" (do którego często upraszczane są skojarzenia ze spuścizną Mistrza), późniejszą lekturę całego zbioru Wydawnictwa C&T - i przeświadczenie, ze za tymi długimi zdaniami, skomplikowanymi konstrukcjami, niedzisiejszym językiem kryje się piękno. Nawet jeżeli jest plugawe, groźne i niezrozumiałe. Światy odmalowany przez Lovecrafta pociągał - swoją upiorną ciszą, odmiennością i pustką. Mroczne lasy, opuszczone i rozpadające się miasta, nienazwane pustkowia kryły grozy tak potworne, że samo ich nazwanie odbierało rozum. Właśnie ten niedzisiejszy język, archaiczny i eruducyjny, pełen odniesień wewnętrznych, jak i zakładający u czytelnika wiedzę architektoniczną, historyczną, geologiczną, geograficzną, nierzadko bywał utrudnieniem w pełnym odbiorze Jego twórczości. Pojawiające się zaraz po premierze tomu Vespera zachwyty nad jakością tłumaczenia Płazy oraz późniejsza nagroda ,,Literatury na Świecie" za rok 2012 w kategorii Nowa Twarz utwierdziły mnie w chęci poznania tego zbioru, nie przygotowały jednak na prawdziwy wymiar kunsztu słowa, jakim operuje. Po raz pierwszy Lovecraft, mimo że pisał używając zaniechanych już dziś związków i słów, stał się czytelny, piękny, tchnący duchem ciekawości tak bardzo wypełniającym jego dzieła. Wszystkie te rozścierwienia, strupieszenia, oćmy tak doskonale pasują do stylu pisarza, ba! Tłumacz uwzględnił to, że służby nie można przyjąć, trzeba ją zgodzić. Zawsze zwracam uwagę na język użyty w powieści czy opowiadaniu - tu mogłem go wręcz smakować, gdy z suchego i sztucznego stał się poetycko malowniczy. Im dalej zagłębiałem się w lekturę, tym bardziej czułem, że HPL jest dla mnie przede wszystkim mistrzem niedopowiedzeń. Współczesny horror epatuje często ekstremami, stylistyką gore - pisarz, który złożył podwaliny pod sporą część fantastyki grozy operował znacznie oszczędniejszymi środkami, aby wywołać dużo bardziej wstrząsające efekty. Mówiąc o oszczędności nie mam na myśli formy, a raczej przeniesienie nacisku na potworność tego, co niewyobrażalne. Środki, których używa są szczególnie ciekawe, bo atakuje nas obrazem, dźwiękiem, zapachem, opuszczeniem, nawet kolor może być zabójczy. Niedopowiedzenia zostawiają nas miotających się w próbach zwizualizowania sobie opisów zjawisk i istot, które istnieją w kategoriach absolutnie nieludzkich i nieziemskich. Opisy są bogate i czasem zadziwiająco dziwaczne, ale zawsze zostaje furtka dla wyobraźnie czytelnika, by dopisał sobie zapach, dźwięk, monstrualną obrzydliwość. Nawet w opowiadaniu "W górach szaleństwa", które w bardzo szeroki sposób opisuje Shoggothy, ale i Przedwiecznych, ich architekturę, sztukę, historię, zwyczaje - Lovecraft umieszcza coś, czego nawet oni się bali (wraz ze stosownym odniesieniem do plugawych wzmianek w mitologii spoza znanej nam historii). To, co mamy sobie dopowiedzieć może wydawać się oczywiste i jednotorowe, ale właśnie w tym nienazwaniu, nie nadawaniu rzeczy imienia - by jej nie urealnić - w moim mniemaniu tkwi moc tej prozy. Lovecraft - znany przede wszystkim z opowiadań - był bardzo płodnym pisarzem, ale gros jego twórczości to listy i eseje, idące w dziesiątki tysięcy kilkudziesięciostronicowych rozważań. Korespondencję wymieniał - choć mylnie uchodził za samotnika - z wieloma pisarzami i artystami. Wymiana uwag, pomysłów, teorii, dyskusja o twórczości - wszystko to pomagało zbudować podobną sieć w mitologii Wielkich Przedwiecznych. W miarę upływu czasu (opowiadania w tomie ułożone są w kolejności powstawania) w twórczości Autora znajdujemy coraz więcej odnośników - nazwisk, zakazanych ksiąg, wspominanych mitów, miejsc. Spójność tego świata jest urzekająca, zwłaszcza że (poza wymienionym już "W górach..") wiele z nich ma miejsce w Nowej Anglii, ziemi z wielu względów ciekawej - mroczne lasy, pustkowia, posępne góry, małe odcięte od świata miasteczka (z drobiazgowo opisaną architekturą) w oczach pisarza potrafiły ukryć prastare okropieństwa, mroczne kulty i szaleńców, którzy chcieli sprowadzić na ludzkość zagładę. Bogactwo pisarstwa HPLa widać również właśnie w szczegółowości, z jaką oddawał rzeczywistość. Zapalony miłośnik architektury, ciekawy świata bibliofil zgłębiający wiele dziedzin nauki, miłośnik historii i kultury antycznej, badacz mitów potrafił wprost najeżyć tekst śladami ludzkiej kultury i historii, jakby chciał skontrastować z tym owe niewysłowione, plugawe grozy spoza wszechświata, operujące w nieeuklidesowych przestrzeniach. Pasję w opisach architektury Nowej Anglii widać w "Muzyce Ericha Zana", "Przypadku Charlesa Dextera Warda", "Zgrozie w Dunwich", ale równie szczegółowe, choć niepojęte są obrazy R'lyeh, miasta Przedwiecznych na Antarktydzie czy miast Starej Rasy. Gdy zachodzi taka potrzeba, równie wnikliwie traktuje tematy geologiczne. Kolejnym interesującym wymiarem był dla mnie szczególnie dbały sposób budowy postaci narratora. Lovecraft zderza logikę, rozum, zasób ludzkiej wiedzy i granice poznania z czymś absolutnie obcym, operującym w niemożliwych do zdefiniowania wymiarach i kategoriach. Na froncie walki z nieznanym staje narrator - dziennikarz, uczony, badacz. Człowiek racjonalny, rozumny, chcący w duchu oświeceniowym szkiełkiem i okiem ogarnąć nowe, pojąć, opisać, wytłumaczyć. Nie tylko jest to niemożliwe - brak mu nawet pojęć, którymi mógłby opisać tą niemożność. Z tego sposobu narracji wynikają też wspomniane niedopowiedzenia - przejęty zgrozą protagonista w stopniowych próbach werbalizacji grozy zaświadcza o klęsce swojego światopoglądu i upadku znanej mu rzeczywistości. Jej obraz pęka, rozpada się w drobny mak, a to co czai się za pęknięciami odbiera zmysły. Wydawać by się mogło, że już żyjemy w czasach wszechobecnej i błyskawicznej informacji, wręcz budującej nasz świat - i nic, co nieznane, groźne, dziwne nie jest w stanie się ukryć. W "Szepczącym w ciemności" Autor niejako przepowiada takie zjawisko - wraz z powracającym jak mantra napomnieniem, że niektóre rzeczy należy owinąć zasłoną milczenia. Objętość tego tomu jest zadziwiająca - opowiadania i minipowieści na niemal ośmiuset stronach czarują, straszą, zadziwiają. Momentami potrafiły mnie nawet zmęczyć, przytłaczając ilością szczegółów, by chwilę później porwać w nurt historii i wstrząsnąć ogromem odsłoniętego przede mną fragmentu mitologii, gdzie indziej wspominanej tylko fragmentarycznie. Te fragmenty układają się tez niejako warstwowo, zazębiając, tworząc większy obraz, by za chwilę jeszcze go rozbudować. Niektóre utwory znałem już wcześniej - nie tyle jednak przypomniałem je sobie, co odkryłem na nowo, w spójności słownej odnajdując obraz o wiele bardziej fantastyczny i sugestywny. Zadziwiające jest, jak tak bogata spuścizna mogła zostać niemal zapomniana, wspominana jedynie przez zaprzyjaźnionych pisarzy, z trudem przebijająca się do masowej świadomości, by w końcu ujawnić się jako mroczna podwalina współczesnego horroru. Osobną sprawą jest posłowie Macieja Płazy, który mówi o ateizmie Lovecrafta, sferze sacrum, fizyczności zła i odniesieniach do pewnego mitu. Nie jestem w stanie aż tak analizować tej prozy, stąd moje rozproszone wrażenia. Ostatnia sprawa - czyli forma. Bojąc się objętości tomu, zdecydowałem się na ebook i trochę żałuję, natomiast ilustracje, choć ciekawe, zupełnie nie w moim typie - w "Przyszła na Sarnath zagłada" są o niebo lepsze. Czyżby wynurzenie R'lyeh nie było tylko symboliczne? Po tej lekturze Lovecraft zawładnie Waszymi snami.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2016-07-10, Ocena: 6, Przeczytałam,
Jak zwykle słów kilka na temat książki znajdziecie na moim blogu. Serdecznie zapraszam :) http://magicznyswiatksiazki.pl/zgroza-w-dunwich-i-inne-przerazajace-opowiesci-h-p-lovecraft/
Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2016-06-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
Przeglądając życiorys Howarda Phillipsa Lovecrafta nie trudno dostrzec, że prawie przez całe swoje życie mieszkał w ukochanym Providence i znał świat głównie z lektur. Atmosfera Nowej Anglii, wyniesione z domu wychowanie i znaczący status społeczny ukształtowały jego niechęć do wydarzeń w Ameryce na przełomie XIX i XX wieku, budziły w nim zgrozę, bo duchowo tkwił w XVIII wieku. Rynek kultury w Stanach Zjednoczonych zmieniał się dynamicznie. Wydawano coraz więcej pisemek z groszową literaturą, rozwijał się film, powstawał komiks, rodziła się nowoczesna fantastyka. Lovecraft uważał, że głównie w fantastyce grozy da się uchwycić poczucie samotności i zagubienia jednostki. ,,Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" zawierają piętnaście wybranych opowiadań z lat 1917-1935, na które przypada okres dojrzałej twórczości Lovecrafta. Utwory są krótsze i dłuższe, a zbiór zawiera takie opowiadania jak: ,,Dagon", ,,Ustalenia dotyczące zmarłego Arthura Jermyna i jego rodu", ,,Wyrzutek", ,,Muzyka Ericha Zanna", ,,Szczury w murach", ,,Święto", ,,Zew Cthulhu", ,,Przypadek Charlesa Dextera Warda", ,,Kolor z innego wszechświata", ,,Zgroza w Dunwich", ,,Szepczący w ciemności", ,,W górach szaleństwa", ,,Widmo nad Innsmouth", ,,Cień spoza czasu" i ,,Nawiedziciel mroku". Świat stworzony przez Lovecrafta jest wielopoziomowy i łączy w sobie grozę czasu, przestrzeni i samotności. W otchłaniach mieszkają różni bogowie i stwory, które przemieszczają się, zamieszkują planety, walczą ze sobą. Potwory są anormalne, złe, brzydkie, są przeciwieństwem wszystkiego co uznawane jest za ludzkie, są ucieleśnieniem wiecznego, prymitywnego i ślepego zła. Potworność jest ciemną stroną człowieczeństwa, która kryje się głęboko wewnątrz, gdzie snują się zakazane marzenia i erotyczna przyjemność. Kultura, normy społeczne, cywilizacja tylko przykrywają prymitywizm człowieka. Bohaterowie opowiadań to przeważnie ludzie wykształceni, oczytani, inteligentni, którzy zdają sobie sprawę z potęgi wszechświata i odczuwają metafizyczne zło, które doprowadza ich do szaleństwa. Badacze chcą zgłębić tajemnicę świata, coraz więcej czytają, uczą się, przemieszczają, by odnaleźć istotę wszechświata, ale na dłuższą metę wiedza doprowadza do ich zagłady. W opowiadaniach można dostrzec pewien schematyzm, dlatego najlepiej nie czytać wszystkich opowiadań po kolei, ale dawkować je sobie np. jedno dziennie, by uniknąć przesytu. Zbiór jest bardzo pokaźny, liczy prawie osiemset stron, więc jest dużo czytania. Czyta się jednak szybko, płynnie, odczuwa się narastającą stopniowo grozę i demoniczność. Howard Phillips Lovecraft to pisarz wyrafinowany, inteligentny, oryginalny, który pisze niezwykle obrazowo i pięknie. W jego stylu pisania dostrzec można dużo archaizmów, skomplikowanych zdań, brak jest dialogów i tłumaczenie opowiadań było nie lada wyzwaniem dla tłumacza. Myślę, że Maciej Płaza doskonale sobie z tym poradził i oddał atmosferę grozy oraz koszmaru stworzonego w wyobraźni autora. Wydanie ,,Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści" opublikowane przez Wydawnictwo Vesper jest bardzo staranne i zawiera piękne ilustracje wykonane przez Johna Coultharta, które wzbogacają książkę. Wielbiciele horroru te klasyczne opowiadania Lovecrafta powinni obowiązkowo przeczytać:) http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2014-05-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2014, Mam,
Piętnaście genialnych i niezwykle klimatycznych opowiadań Lovecrafta. Specyficzny język przenosi nas bez problemu w inne miejsca. Opowieści, choć nie są straszne jak typowe horrory, utrzymują stan przyjemnego napięcia. Niezwykle plastyczne opisy wszechobecnej grozy pozwalają łatwo ją sobie wyobrazić. Tajemnice, które wciągają nas natomiast od pierwszych słów opowieści, aż do samego końca nie pozwalają się rozwikłać.
Link do opinii

Jak dla mnie książka jest trochę męcząca przez ciągłe, wręcz nachalne powtarzanie wszelkich określeń które mają opisywać jaka to dana sytuacja jest straszna lub niewyobrażalna, wszystkie zawarte w książce opowiadania są do siebie podobne dlatego też po przeczytaniu pierwszych trzech następne są trochę wtórne i wiadomo czego można się spodziewać. Aby nie było że tylko widzę same negatywy, podejście to niektórych zagadnień, jak np: opisywana w jednym z opowiadań wyprawa do Arktyki, a dokładnie w miarę realistyczny sposób przygotowań i samego procesu podróży przez morze a potem przez zmarznięty ląd, doje poczucie, że autor w swojej wyobraźni jak i wiedzy jaką musiał pozyskać zdołał skontrolować historię, która mogła by być zmodyfikowaną wersją prawdziwego dziennika jakiegoś podróżnika, z dodatkiem fikcji na potrzeby gatunku w jakim opowiadanie miało być napisane, pod koniec rzeczą która naprawdę mi się nie podobała było posłowie, gdzie tłumacz który mimochodem wychwala się swoim dziełem, lży na autora w niewybredny sposób.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Thyrel
Thyrel
Przeczytane:2015-06-09, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - Gutek
Gutek
Przeczytane:2015-04-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Z biblioteki,
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2014-02-06, Przeczytałam,
Inne książki autora
Dagon
Howard Phillips Lovecraft0
Okładka ksiązki - Dagon

Artur Jermyn Howard Phillips Lovecraft tłumacz: Robert Lipski Bestia w jaskini Howard Phillips Lovecraft tłumacz: Robert Lipski Dagon Howard Phillips...

Sny o terrorze i śmierci
Howard Phillips Lovecraft0
Okładka ksiązki - Sny o terrorze i śmierci

H.P. Lovecraft często konstruował światy niepojęte dla zwykłego śmiertelnika, wykorzystując poetykę snu. W niniejszym tomie po raz pierwszy zebrano najlepsze...

Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Oczy wilka
Alicja Sinicka
Oczy wilka
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Pokaż wszystkie recenzje