"Czuła Przewodniczka. Kobieca droga do siebie" Natalii de Barbaro to książka, którą zaczęłam czytać już kilka lat temu, lecz zbyt szybko się poddawałam i jakoś nie udało mi się jej skończyć. Czytając jednak opinie o tej książce, zauważyłam, że nie tylko mnie lektura szła dość opornie.
Jednak teraz, gdy otrzymałam wydanie jubileuszowe tej książki, postanowiłam tym razem poznać tę książkę do końca. Cieszę się, że przeczytałam "Czułą Przewodniczkę", bo dzięki niej jestem bardziej pewna siebie. Utwierdziłam się w tym, że ja też mam swoją osobistą przewodniczkę, która odkryłam w sobie po ciężkiej chorobie. Jestem już na emeryturze, mam więcej czasu, lecz gdy człowieka dopadnie nieprzewidywalna choroba, trudno się nie załamać. Owszem, pomoc rodziny i znajomych jest ważna i potrzebna, lecz gdy samemu się nie chce walczyć, na nic zdadzą się wtedy wysiłki innych.
Autorka bardzo stara się pokazać, że w każdej z nas drzemie kilka postaci, które są niejako naszą wersją obronną, chociaż tak naprawdę wcale takie nie są. Chowamy się za kilkoma postaciami jak za maską, które nie pozwalają na prawdziwe bycie sobą. Potulna kobieta, to cicha i uległa, podszyta strachem i obawą. Gdy przyjrzymy się sobie, to z pewnością jakaś cząstka Potulnej jest w każdej z nas. Królowa Śniegu, to zgodnie ze znana baśnią - kobieta bez serca, zimna jak lód, perfekcyjna, która nie dopuszcza do siebie nikogo i gna wciąż naprzód nie patrząc na innych. Czasem bywamy też i takimi zimnymi osobami... Męczennica to kobieta nie dość, że cicha i spokojna, to wiecznie też zalękniona, przestraszona, która poświęca całą siebie, żeby sprawić innym przyjemność. Nigdy nie powie tego wprost, ale obwinia wszystkich za to, że musi tak ciężko pracować, że nie jest szczęśliwa itp.
"Jeśli wykonujesz emocjonalną harówę, będziesz czuć się zobowiązana pamiętać o imieninach koleżanki z pracy, przypominać o nich innym i organizować zakup prezentu - bo wiesz, co ona by chciała na prezent. Będziesz pamiętać, kto jaką pije kawę. Będziesz pamiętać, kto ile ma dzieci, i dopytywać się, co u nich słychać."
Gdy jednak spróbujemy spojrzeć w głąb samej siebie, może nam się udać odizolować od tych złych wersji, które nie tylko utrudniają nam życie, ale też nie pozwalają na szczęście i radość. Może odkryjemy też własną Przewodniczkę, która będzie służyć radą i pomocą, ale też poprowadzi ścieżką (lub drogą) do szczęścia...
A im szybciej ją odkryjemy, tym szybciej nauczymy się jak korzystać z jej pomocy i odbić się od oczekiwań innych osób a przede wszystkim zadbać o siebie i własne potrzeby.
"Czuła Przewodniczka jest moją wewnętrzną instancję, zawsze we mnie obecną, która prowadzi mnie, kiedy wybieram to, co mi służy. Zrobiona jest z miłości i odwagi; miłość bez odwagi stałaby w miejscu, odwaga bez miłości byłaby niedostatecznie serdeczna."
Książka pięknie napisana i równie pięknie wydana. Twarda oprawa, kartki trwale zszyte i zakładka, gwarantują, że książka nie rozsypie się po kilkukrotnym czytaniu. A ja z pewnością wrócę do lektury tego poradnika za jakiś czas. W książce znajdziemy sporo miejsca na notatki i spostrzeżenia, które możemy zapisywać w trakcie lektury.
Dodatkowo jubileuszowe wydanie ma barwione brzegi i Notes w prezencie.
Książkę mogłam przeczytać dzięki BONITO i serwisowi Dobre Chwile.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2021-02-10
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 256
Dodał/a opinię:
Myszka77
W moim doświadczeniu ten ruch – przemiana strachu w jakiś rodzaj miłości do siebie – nie jest jednorazowy. Nie ma fanfar, nie ma mety, wyraźnego happy endu. Ten ruch domaga się praktyki, uważności, pielęgnowania więzi z samą sobą – codziennie. Ale powtarzany sprawia, że jesteśmy – dzień za dniem – bliżej siebie i że nasze życie staje się bardziej nasze.
,,Poezja Natalii de Barbaro zajmuje na tle dzisiejszej nowej poezji polskiej miejsce zupełnie osobne -- i wysokie. Tkanka to zbiór - zbiór precyzyjnie...
This book is about finding our way back to ourselves. That is our shared task - yours and mine. I feel you are already on this path; I am on mine. I...
To, co robimy ze strachu, oddala nas od siebie. Oddaje reżyserię naszego życia Surowej Komisji, która patrzy na nas chłodnym okiem. To, co w nas żywe i ciepłe, zamarza pod jej wzrokiem.
Więcej