Często mam ochotę po jakiejś lekturze dowiedzieć się co dalej z bohaterami. Tym razem autorki pozwoliły nam wrócić do bohaterów z pierwszej części Kalendarza Adwentowego, czas zobaczyć jak ułożyły się życia byłych wychowanków domu dziecka przy ulicy Zimowej: Marceliny, Maurycego, Telemacha, Oliwii, Szymona, Zosi, Olgi, Karola, Natalii, Jagody, Justyny i Marii.
Dwadzieścia lat temu byli sobie niczym rodzeństwo, dwanaście dzieciaków połączonych przez los w domu dziecka. Dziś to dorośli ludzie, każde z nich prowadzi własne życie, każde z nich poszło w swoją stronę i praktycznie nie mają ze sobą żadnego kontaktu. Gdy Grażyna- opiekunka, która przed pewnymi świętami zrobiła najwspanialsze prezenty dzieciakom, trafia do domu opieki a jej zdrowie i pamięć zaczyna szwankować, dwie najstarsze byłe podopieczne postanawiają zebrać całą dwunastkę i przygotować dla Grażyny święta, które pozwolą jej sobie wszystko przypomnieć. Nie jest to jednak proste zadanie, podopiecznych wywiało w różne strony świata, a tam zmagają się z własnymi problemami i obowiązkami.
Cudownie było wrócić po raz drugi do postaci z ulicy Zimowej, pięknie jest przed świętami przypomnieć sobie, czym tak naprawde jest bliskość i jak ważna jest rodzina. Więzi które stworzyli bohaterowie są stałe i nierozerwalne, trzeba je było tylko porządnie odkurzyć. Powiem Wam, że nie spodziewałam się takiego zakończenie, czułam się totalnie zaskoczona. Autorki stworzyły kawał naprawde dobrej dylogii świątecznej, która rozgrzewa serca.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-10-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 306
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
fantastyczna1995
Historia miłości i lekarskich dylematów. „Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących...
Dwóch przyjaciół, lekarzy, którym przyszło żyć i pracować w dwóch różnych krajach, spotyka się po latach w dramatycznych okolicznościach. Kiedyś łączyło...