Okładka książki - Matka nikt

Matka nikt


Ocena: 4.86 (7 głosów)
opis

Zanim zaczęłam pisać tę recenzję, musiałam na chwilę odłożyć tę książkę, wziąć głęboki oddech i pozwolić, by ten duszny, lepki ciężar, który Wojciech Słojkowski zostawił w mojej głowie, nieco opadł. „Matka Nikt” nie jest lekturą, którą się konsumuje - to raczej literacka sekcja zwłok na żywym organizmie, przeprowadzona bez znieczulenia i, co najbardziej bolesne, bez rękawiczek.

To, co uderzyło mnie najmocniej, to fakt, że autor nie próbuje nas uwieść piękną frazą czy literackimi ozdobnikami. Ta opowieść jest surowa, niemal pierwotna w swoim bólu, chaotyczna. Słojkowski pisze tak, jakby wyrzucał z siebie toksyny, które gromadziły się w nim przez lata. Stylistyka tej książki jest intencjonalnie „brudna” - zdania bywają nieskładne, potoczne, gęste od wulgaryzmów. Momentami odnosiłam wrażenie, że nie czytam powieści, a uczestniczę w intymnej, bolesnej spowiedzi, w której autor nie ma już siły na dobieranie subtelnych słów. Ta szczerość dominuje i boli, ale to właśnie ona sprawia, że „Matka Nikt” jest tak autentyczna.

Mocną stroną tej pozycji jest bez wątpienia dekonstrukcja mitu matki-świętości. Słojkowski z ogromną odwagą pokazuje drugą stronę medalu: matkę chłodną, kontrolującą, niszczącą poczucie własnej wartości syna pod płaszczykiem codziennej troski. Genialnym, choć bolesnym zabiegiem, jest ukazanie mechanizmu parentyfikacji - tego tragicznego odwrócenia ról, gdzie dziecko staje się emocjonalnym opiekunem rodzica, który sam nie potrafi udźwignąć własnego życia. Symboliczny arbuz i bazarowe zakupy, które na początku wydają się niewinnym wspomnieniem, szybko nabierają ciężaru rytuału, z którego nie ma ucieczki. To książka o tym, że rany zadane słowem, drwiną i brakiem miłości krwawią tak samo mocno, jak te fizyczne.

Jeśli miałabym wskazać słabsze ogniwa, to z pewnością jest nim nadmiar wspomnianych wulgaryzmów. Rozumiem ich terapeutyczną funkcję i potrzebę oddania surowości emocji, jednak w pewnych momentach miałam poczucie, że ta „brzydota” języka przysłania głębię psychologiczną, którą autor potrafi tak świetnie wydobyć za pomocą metafor czy gier słownych. Czasami mniej znaczy więcej, a tutaj ta agresja słowna bywa męcząca i może odpychać czytelnika szukającego w literaturze nieco większego dystansu. Dodatkowo, forma zapisu - momentami rwana, chaotyczna, przypominająca zbiór luźnych wspomnień i listów - sprawia, że czujemy pewien niedosyt, jakby autor wciąż trzymał w sobie ten ostatni, najgorszy sekret, którego nie odważył się jeszcze wykrzyczeć.

To lektura absolutnie niezbędna, choć potwornie niewygodna. Czytając ją, czułam się jak intruz w czyimś domu, świadek scen, o których wolelibyśmy myśleć, że się nie zdarzają. Najbardziej poruszył mnie ten dualizm: nienawiść do oprawcy wymieszana z rozpaczliwą, niemal psią miłością do matki. To zawieszenie w emocjonalnej próżni jest oddane po mistrzowsku.

„Matka Nikt” to nie jest książka dla każdego. To pozycja dla osób o mocnych nerwach, gotowych na konfrontację z obrazem macierzyństwa, który budzi lęk. To literacki krzyk dziecka, które dorosło, ale wciąż próbuje pozbierać drobne kawałki siebie z podłogi.

Informacje dodatkowe o Matka nikt:

Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788368647341
Liczba stron: 176
Dodał/a opinię: auraliteracka

Tagi: Proza literacka

więcej
Zobacz opinie o książce Matka nikt

Kup książkę Matka nikt

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Niepożegnani. Historia o życiu i śmierci
Wiktor Słojkowski0
Okładka ksiązki - Niepożegnani. Historia o życiu i śmierci

Szczery, intymny i dogłębnie poruszający wywiad o stracie oraz matczynej miłości. Miłość jest silniejsza niż śmierć. To książka o stracie, która odbiera...

Oddycham, odkąd moi rodzice umarli
Wiktor Słojkowski0
Okładka ksiązki - Oddycham, odkąd moi rodzice umarli

Katarzyna Butowtt, Wiktor Słojkowski Oddycham, odkąd moi rodzice umarli Ojciec przemocowiec. Wyrodna matka. Siostra alkoholiczka. Dom był więzieniem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy