Słowa niszczą bardziej niż czyny, gdy ktoś przez całe życie powtarza Ci, że jesteś nikim, to w końcu w to wierzysz. A gdy tą osobą, która Ci to mówi jest Twoja matka, która jak się przyjęło powinna być wsparciem, kochać bezwzględnie i być dla dziecka najbliższą osobą to niszczy Cię już od narodzin.
Książka pokazuje co dzieje się z człowiekiem ciemiężonym dzień po dniu, dorosłość nie oznacza, że ten ból mija, on tylko zmienia się, ale słowa mają wciąż tę samą moc.
Depresja rodzica oznacza często emocjonalny chłód, matka bohatera koncentrację się na własnym cierpieniu, a dziecku towarzyszy wieczny strach, niepewność. Inni z boku widzą tylko to, że nie jesteś głodny, chodzisz do szkoły, to wszystko jest dobrze, jesteście przykładną rodziną, bo tylko siniaki świadczą o patologii, a tak nie jest. Niszczenie kogoś przez słowa boli bardziej niż ból fizyczny, a gdy to robi najbliższa Ci osoba, która powinna Cię kształtować, dawać wzorce i poczucie bezpieczeństwa jest jeszcze gorsze.
"Matka nikt" to surowy, brutalny, czasem chaotyczny tekst, z którego każde słowo to ból. Autor jakby chciał wykrzyczeć swój strach, żal i masę innych emocji, które mimo, że jest dorosły wciąż w nim są.
Poruszająca historia, która po przeczytaniu długo zostaje w człowieku, ważna, bo dotyka problemu o którym się nie mówi.
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 176
Dodał/a opinię:
pesciorka
Szczery, intymny i dogłębnie poruszający wywiad o stracie oraz matczynej miłości. Miłość jest silniejsza niż śmierć. To książka o stracie, która odbiera...
Katarzyna Butowtt, Wiktor Słojkowski Oddycham, odkąd moi rodzice umarli Ojciec przemocowiec. Wyrodna matka. Siostra alkoholiczka. Dom był więzieniem...