Kryminał w stylu Agatha Christie — bierzecie w ciemno czy jednak nie zawsze?
„Podwójny wstrząs” to kryminał retro z klasą, elegancki, lekko ironiczny, z subtelnym romansem w tle. Jest to kontynuacja serii z Konstancją Tatarewiczówną, która swoją spostrzegawczością, bystrością i odwagą, wraz z medykiem Porckolanką, pomaga rozwiązać sprawy kryminalne komisarzowi Grzebinodze. Tym razem trafiają do pałacu w Cianowicach, gdzie wśród jego mieszkańców dochodzi do morderstw. Czy sprawcą jest ktoś z zewnątrz, czy osoba, którą widujesz każdego dnia? Być może wśród obecnych kryje się zło, które nie śpi.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Karoliny Morawieckiej, więc nie miałam pojęcia, czego mogę się tutaj spodziewać. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to lekkie i zdystansowane podejście do przedstawionej rzeczywistości oraz bohaterów, a także bardzo barwne i frapujące oddanie charakteru dwudziestolecia międzywojennego na papierze. Mamy tu ciekawie ukazane obyczaje, specyfikę dialogów, stroje, zachowania, wykwintną kuchnię oraz relacje społeczne i antypatie. Dzięki temu czułam się jak obserwator, który towarzyszy bohaterom, choć pozostaje dla nich niewidoczny, a jednocześnie na swój sposób doświadcza tych wydarzeń.
Autorka stawia również na subtelny romans, który rozwija się powoli i dyskretnie, z wyczuciem oraz wzajemnym szacunkiem, tak jak przystało na tamte czasy. Zanim pojawią się oficjalne wyznania, wszystko opiera się na gestach, krótkich spojrzeniach i wewnętrznych monologach, w których rozum walczy z potrzebami serca. Nie ma tu nacisku na wyrazistość ani na intensywną, pełną pożądania miłość. Zamiast tego dostajemy jej delikatne, stonowane oblicze, które świetnie wpisuje się w klimat całej powieści.
Specyficzny klimat dwudziestolecia międzywojennego idzie tu w parze z wyrafinowanymi dialogami, w których wyraźnie przebija się żywiołowość bohaterów, ich energia oraz pasje i marzenia. Płynie z nich swoista elegancja, ale też dosadność, przejrzystość i silny charakter. Dialogi czyta się z dużą przyjemnością, bo to właśnie dzięki nim bohaterowie stają się bliżsi i bardziej realni. Przyznam jednak, że miałam momentami problem z dopasowaniem imion do postaci i ich ról, oczywiście z wyjątkiem głównej trójki, którą polubiłam od samego początku, co znacząco wpłynęło na odbiór książki.
Ta lektura wywołała u mnie mieszane emocje. Z jednej strony bardzo podobała mi się zawiła intryga i większość elementów fabuły, z drugiej — chaos wynikający z mnogości imion i nazwisk postaci pobocznych skutecznie wybijał mnie z rytmu. Być może znajomość poprzedniego tomu zmieniłaby mój odbiór tej historii.
Dla fanów lekkich kryminałów retro, w których liczy się klimat dawnych lat, tajemnice i stopniowe odkrywanie intrygi, „Podwójny wstrząs” będzie bardzo dobrą propozycją, z charyzmatycznymi bohaterami i nutą humoru na dokładkę.
Moja ocena: 6/10.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 288
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Pewnej nocy podczas pobytu u wujostwa Konstancja Tatarewiczówna znajduje w saloniku myśliwskim zwłoki nieznajomej kobiety. Z Krakowa przybywa wybitny śledczy...
Zagrażająca życiu skłonność do łakoci zmusza Karolinę Morawiecką, wdowę po aptekarzu, do ćwiczeń fizycznych. Z pomocą przychodzi jej znajoma siostra zakonna...