Okładka książki - Spotkajmy się na moście miłości

Spotkajmy się na moście miłości


Ocena: 5.1 (10 głosów)
opis

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

*współpraca reklamowa*

Zachwycona okładką ale i będąc na fali po ostatniej książce autorki, która bardzo mi się podobała, postanowiłam sięgnąć po jej twórczość ponownie. No i już tak kolorowo nie było. Może miałam zbyt wygórowane oczekiwania co do tej książki, może jestem zbyt krytyczna, bo historia nie zrobiła na mnie wrażenia. To moim zdaniem opowieść jakich wiele, niczym nie wyróżniająca się i według mnie mająca w sobie sporo luk i jakaś taka moim zdaniem zbyt podkoloryzowana.

Życie Bruna zatrzymało się osiem lat temu, kiedy to jego dziewczyna Amelia miała wypadek, na skutek którego straciła pamięć po czym wyjechała z ojcem do Kanady. Chłopak nie mógł się z tym pogodzić, po latach, choć wydaje się że żyje normalnie i osiągnął sukces, to tamten ból wciąż w nim jest. Jego pozornie spokojna rzeczywistość staje na głowie gdy w lecznicy pojawia się Mela. Kobieta, która bardzo przypomina mu jego dawną miłość, jednak oboje patrzą na siebie z dystansem i rezerwą. Mela nie zna jego imienia i nie pamięta dawnego uczucia, jednak ta jedna chwila pomiędzy nimi wystarcza by wywrócić ich życie do góry nogami. Mela wróciła do Polski po latach, chce zacząć od nowa, a Bruno staje się dla niej kimś bardzo ważnym. Jednak oboje muszą najpierw przepracować swoją przeszłość by móc ruszyć dalej i zastanowić się czy w ogóle warto zaryzykować.

Znowu trafił mi się wątek amnezji, którego jak wiecie nie lubię, i ta książka po części przypomina mi dlaczego. To co autorka tutaj opisała dla mnie jest nierealne i mocno naciągane. Ja wiem, że ile ludzi, tyle historii, no ale jednak tutaj mam wrażenie, że autorkę nico poniosło. Na wstępie spotykamy się z dwójką zakochanych nastolatków, którzy są pewni że to uczucie na zawsze, choć jeszcze nawet nie weszli w dorosłość. Później jest wypadek, który zmienia wszystko, a para na skutek działań dorosłych zostaje rozdzielona. To wydarzenie, gdzieś tam mocno zapisuje się w ich umysłach, ale Bruno przeżywa to bardzo mocno. Jednak mija osiem lat, gość pracuje, wydaje się normalnym facetem, ale to tylko pozory, bo wciąż roztrząsa to co się wydarzyło w przeszłości, no dla mnie to nie do pojęcia, ale ja to ja. Nagle ni z tego ni z owego w jego życiu pojawia się Mela, która przypomina mu dawną miłość, i choć autorka trochę starała się namącić, to jednak człowiek już z marszu wie co będzie dalej i jak mniej więcej to wszystko się skończy.

Fabuła jest trochę podzielona, bo co jakiś czas wracamy do wspomnień Meli vel Amelii, dowiadujemy się co nieco o przeżyła, ale wydaje mi się, że kluczowe elementy zostały w tym pominięte. Główna akcja toczy się w teraźniejszości, a te wstawki z przeszłości według mnie niewiele wnoszą do powieści, i moim zdaniem były zupełnie niepotrzebne, a skoro się pojawiły to jednak powinny mieć w sobie więcej konkretów, bo dla mnie okazały się takim trochę zapychaczem fabularnym. Właściwa akcja też pozostawia wiele do życzenia, dzieje się dużo, żeby nie powiedzieć za dużo, dzieje się szybko, może nawet za szybko, brak w tym konkretów, dopracowania i detali, niby coś się dzieje ale było ta tak mocno naciągane i nieprawdopodobne, że ja naprawdę walczyłam z frustracją, irytacją i patrzyłam na to wszystko z ogromnym politowaniem, nawet mnie korciło zostawić te książę i do niej więcej nie wracać, ale jak wiecie ja czytam do końca. Z drugiej strony samo czytanie nie było jakąś katorgą, bo autorka ma lekkie pióro, a dynamiczna i zróżnicowana fabuła sprzyjała szybkiemu czytaniu, a to że nie potrafiłam zaangażować się w powieść jeszcze bardziej mnie napędzało, więc książkę przeczytałam naprawdę szybko.

Dla mnie to była bardzo przeciętna lektura, wzbudziła we mnie więcej frustracji niż pozytywnych emocji. Była to prosta, mega przewidywalna i bardzo naciągana historia, w której wiele kwestii na moje oko było przerysowanych i totalnie odklejonych od rzeczywistości. Książka zbiera pozytywne opinie, więc też może się spodobać innym czytelnikom, zwłaszcza takim co lubią takie dynamiczne może ciut bajkowe czy proste historie. Ja się zawiodłam na tej książce, ale was odsyłam do lektury, bo choć ja nie podzielam zachwytów nad nią, to może wam akurat się spodoba.

Informacje dodatkowe o Spotkajmy się na moście miłości:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933826
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię: Aleksandra Iwanek

Tagi: Proza literacka

więcej
Zobacz opinie o książce Spotkajmy się na moście miłości

Kup książkę Spotkajmy się na moście miłości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Miłość po krakowsku
Monika Hakowska0
Okładka ksiązki - Miłość po krakowsku

Nela ma niezwykły talent do pakowania się w kłopoty: porzucone studia, praca z szalonymi terminami i bratanica, która nagle staje się jej codziennością...

Miłość po gdańsku
Monika Hakowska0
Okładka ksiązki - Miłość po gdańsku

Po wydarzeniach w Krakowie Nela i Maks stoją na życiowym zakręcie, z którego żadne z nich nie potrafi zawrócić. Gdy Maks wraca do Gdańska i nagle musi...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy