Świat jest pełen złych ludzi, którzy potrafią świetnie ukrywać się wśród nas, zgrywają porządnych, dobrych obywateli, a gdy nikt nie widzi, stają się potworami.
Ted Bundy to podobno najsłynniejszy współczesny seryjny morderca, nie wiem, jak to się stało, ale ja nigdy o nim nie słyszałam i może właśnie dlatego ta książka tak bardzo mnie przeraziła. Autor zastosował tutaj narrację pierwszoosobową, tak jakby sam Ted pisał swoją autobiografię, przez co czujemy, jakby był on obok nas i opowiadał nam wszystko, jednocześnie się z nas naśmiewając, że przychodziło mi to z taką łatwością i nikt nie był w stanie go zatrzymać. Mamy tutaj opisaną część życia okrutnego mordercy, tą, do której się przyznał, niestety wiele z rzeczy ukrył i nikt tak naprawdę nie wie, ile kobiet zabił w swoim życiu i jak dokładnie tego dokonał. Niesamowite jest to, że porywał je w ciągu dnia na przykład na parkingach i zawsze robił to tak, że nikt go nie nakrył, nawet kiedy sporządzono portret pamięciowy, pomimo podobieństwa oraz zgłoszeniach policja nie brała go pod uwagę. Nawet jak już go złapali, potrafił dwa razy uciec i to z więzienia, a to świadczy o jego ponad przeciętnej inteligencji lub niesamowitym życiowym farcie.
Książka jest pełna okrucieństwa i bólu, nie wyobrażam sobie, co musiały czuć te ofiary, niektóre były jeszcze dziećmi, a te, które przeżyły były do końca życia niepełnosprawne. Mamy tutaj wstawki z wyjaśnieniem, kiedy dane ciało zostało znalezione lub jaki jest stan ofiar, które przeżyły, chociaż ja zastanawiam się, jak silny musi być organizm, żeby przeżyć tak brutalny atak. Za każdym razem, kiedy czytałam opisy tortur, gdzieś z tyłu głowy miałam to, że to wszystko wydarzyło się naprawdę i wprost nie mogłam uwierzyć, że ktoś może być aż tak okrutny.
Historia jest nieprawdopodobna, ciężko uwierzyć, że takie coś mogło się przydarzyć, a jednak zło istnieje i jest naprawdę blisko, więc warto o tym pamiętać i nie ufać wszystkim potencjalnie miłym ludziom.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2024-03-13
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Karolina Radlak
Nikt nie miał prawa skazać na śmierć drugiego człowieka, nikt nie miał też prawa odebrać mu bez jego winy wolności. Lew Wilcek to potomek prastarego...
Cudze oczy patrzą na was.Zawsze.Ona ma takie piękne oczy. Muszę je mieć... Nowy kryminał autora, który w ciągu jednego tylko roku podbił wszystkie...