To nie było na zawsze
Jest to moja kolejna książka Gabrieli Gargaś. Każda w innym klimacie, inny gatunek ale tak samo trafiający w serce. Autorka uwielbiam także z podcastów gdzie jest szalona, pewna siebie i tak oryginalna że czasem ciężko uwierzyć że potrafi napisać książkę o cierpieniu. Chociaż niekiedy cierpienie się trzyma w sobie a pokazuje wesołą twarz na zewnątrz. Dokładnie tak samo jak robi to główna bohaterka Łucja.
Łucja i Janek to tylko dziecko, którym było dane wychowywać się w trakcie wojny. Ona zabrana matce i wywieziona do obcego miasta, on mieszkający z matką i siostrą ale na tyle silny że chce pomagać innym nawet kosztem swojego życia. Jest to świat gdzie świat jest okropny, bez uczuć a najbardziej co się odczuwa to głód i chłód. Dzieciaki czują że razem mogą przetrwać, pomimo przeciwności losu. Niestety los uwielbia śmiać się nam w twarz i Łucja zostaje wywieziona na wioskę gdzie musi pracować na swoje utrzymanie. Janek musi walczyć z swoimi demonami i utratą siostry oraz mamy.
Kolejny etap historii to Warszawa lata pięćdziesiąte, gdy główni bohaterowie już dorośli i mierzą się z problemami świata obecnego.
Historia jest tak zmienna, bolesna i zaskakująca, że nie da się jej przeczytać na raz. Trzeba sobie ją dawkować. Ilość cierpienia tych dwójki jest tak ogromny że można by nim obdarzyć kilkanaście osób.
Jest to książka fenomenalna. Nie skupia się na samej wojnie ale na zwykłej jednostce o ich uczuciach. Rzadko zdarzają się takie historie, które chcesz by się już zakończyło ale jednocześnie chcesz czytać ją bez końca.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak
Nigdy nie zapomni ich dziecięcych zabaw na łące, wysokiej trawy drapiącej łydki, barwnych motyli, beztroskiego śmiechu, zapachu lata... Ale to wszystko...
Gabriela Gargaś Dam radę, a jak nie, to się rozjadę Jestem kobietą podobną do Ciebie. Rozumiem to, że masz ch*jowe dni. I że zdarza ci się siarczyście...