Czy można obudzić miłość, która przez lata przykryła się warstwą codzienności, obowiązków i niewypowiedzianych słów?
Katarzyna Fiołek, to autorka, którą śledzę od samego jej debiutu. Już po pierwszej przeczytanej książce wiedziałam, że znalazłam pisarkę, której kolejnych premier nie będę chciała przegapić. To autorka która ma niezwykły dar opowiadania o zwykłych ludziach i problemach, które mogą dotknąć każdego z nas. Robi to z ogromną wrażliwością, empatią i autentycznością, dzięki czemu jej historie nie tylko się czyta, ale przede wszystkim przeżywa.
„Wróć przed zmrokiem” jest drugim tomem cyklu „Druga połowa”, jednak bez najmniejszego problemu można rozpocząć przygodę właśnie od tej części. To zamknięta i niezależna opowieść, skupiona na losach Basi i Tomka – małżeństwa, które zna się niemal całe życie. Kiedyś byli nierozłączni, pełni marzeń i przekonani, że razem pokonają każdą przeszkodę. Dziś, po dwudziestu dwóch latach małżeństwa, ich relacja wygląda zupełnie inaczej. Córka wyfrunęła z domu, a w miejsce rozmów, bliskości i wspólnych chwil pojawiła się cisza. Taka cicha, niewidoczna dla innych pustka, która potrafi zaboleć bardziej niż najgłośniejsza kłótnia.
Bardzo poruszył mnie sposób, w jaki autorka ukazała syndrom pustego gniazda. Basia przez lata była przede wszystkim żoną i matką. Gdy codzienne obowiązki przestają wypełniać jej dzień, zaczyna zadawać sobie pytania, których wcześniej nie miała czasu usłyszeć. Kim właściwie jest? Czego pragnie? Czy jeszcze potrafi być szczęśliwa? Jej wewnętrzna przemiana okazała się dla mnie jednym z najciekawszych elementów tej historii.
Szczególnie zainteresowały mnie momenty, gdy bohaterka postanawia zawalczyć o siebie. Marszobiegi, zmiana fryzury czy spontaniczna decyzja o wyjeździe na Sardynię wydają się drobnymi krokami, ale za każdym z nich kryje się coś znacznie większego... potrzeba odzyskania własnego głosu. Czy taki wyjazd może zmienić życie? Czy kilka tygodni z dala od codzienności pozwoli dostrzec to, czego nie widać na co dzień? A może niektóre prawdy najłatwiej usłyszeć właśnie wtedy, gdy wokół zapada cisza?
Nie mniej interesującą postacią jest Tomek. To bohater, którego łatwo ocenić, ale trudniej zrozumieć. Ucieka w pracę, zamyka emocje głęboko w sobie i wydaje się nie zauważać, że jego małżeństwo powoli wymyka mu się z rąk. Autorka pokazuje jednak, że za takim zachowaniem również kryją się lęki, bezradność i zagubienie. Dzięki temu żadna ze stron nie jest tu jednoznacznie dobra ani zła.
Ogromnym atutem książki są rozdziały rozgrywające się na Sardynii. Czułam słońce na skórze, niemal widziałam błękit morza i słyszałam gwar włoskich uliczek. Ten kontrast pomiędzy duszną codziennością a przestrzenią pełną światła i wolności został przedstawiony niezwykle obrazowo. To właśnie tam Basia zaczyna dostrzegać, że życie po czterdziestce wcale nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń.
Warto wspomnieć, że podczas lektury towarzyszyło mi wzruszenie, niepokój, nadzieja, a momentami nawet frustracja i smutek. Były chwile skłaniające do refleksji nad własnymi relacjami, ale też takie, które przynosiły ukojenie i wiarę, że nigdy nie jest za późno na zmiany.
Katarzyna Fiołek stworzyła dojrzałą, mądrą i niezwykle prawdziwą opowieść o miłości, która nie przypomina bajki, lecz prawdziwe życie, pełne blizn, błędów, tęsknot i prób odnalezienia siebie na nowo.
Najmocniej urzekła mnie autentyczność tej historii. Brak tutaj sztucznych dramatów i przesłodzonych rozwiązań. Są za to emocje, które wydają się znajome, bohaterowie z krwi i kości oraz problemy, o których rzadko mówi się głośno. To książka pokazująca, że druga połowa życia może być równie piękna i pełna możliwości jak pierwsza.
Jeśli lubicie powieści obyczajowe skłaniające do refleksji, opowiadające o dojrzałych relacjach, poszukiwaniu własnej tożsamości i odwadze do zmian, koniecznie sięgnijcie po „Wróć przed zmrokiem”. To historia, która porusza czułe struny, daje do myślenia i przypomina, że czasem najważniejsza podróż prowadzi nie przez setki kilometrów, lecz w głąb samego siebie.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
Czasem to nie my wybieramy dom. Czasem to on wybiera nas. Po latach spędzonych we Włoszech Alicja wraca do Polski. Zmęczona gwarem Sardynii marzy tylko...
Myślała, że wszystko, co najlepsze już za nią. Nie napisze drugiej tak dobrej książki, nie zakocha się ponownie, nie przeżyje już niczego spektakularnego...