Okładka książki - Wróć przed zmrokiem

Wróć przed zmrokiem


Ocena: 5.4 (10 głosów)

Co zostaje z wielkiej miłości po dwudziestu dwóch latach małżeństwa?

Basia i Tomek znali się ,,od zawsze" - od pamiętnego ogniska nad Wisłą, gdzie jako nastolatkowie uwierzyli, że świat należy do nich. Jednak po dwóch dekadach wspólnego życia, tworzenia domu i wychowywania córki, w ich codzienność wkradła się głucha cisza. On ucieka w pracę w warsztacie, ona czuje, że powoli gaśnie, przytłoczona syndromem pustego gniazda i lękiem przed przemijaniem.

Jedno niefortunne zdanie wypowiedziane przez Tomka na rodzinnej imprezie staje się pęknięciem, którego nie da się zignorować. Czy wyjazd Basi na słoneczną Sardynię pomoże im odnaleźć drogę do siebie, czy wręcz przeciwnie - uświadomi im, że ich drogi rozeszły się bezpowrotnie?

,,Wróć przed zmierzchem" to poruszająca opowieść o tym, że dom to nie mury, ale decyzja, by wracać do siebie każdego dnia - mimo blizn i ran.

Informacje dodatkowe o Wróć przed zmrokiem:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788328740075
Liczba stron: 416

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Wróć przed zmrokiem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wróć przed zmrokiem

Avatar użytkownika - ilonamik
ilonamik
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, Mam,
Dziś przychodzę do was z drugim tomem serii Druga Połowa, który możecie śmiało czytać nie znając tomu pierwszego. Opowiada on zupełnie inną historię. Łączy je postać Alicji, która tutaj pojawia się jako przyjaciółka głównej bohaterki, Basi. Basia, podobnie jak Ala, jest już w tej tzw. drugiej połowie życia. Jej codzienność ograniczała się do pracy, dbania o dom, córkę i męża, ale zapomniała w tym wszystkim o sobie. Teraz jednak córka opuściła gniazdo, a mąż... Mąż w oczach Basi stał się mężczyzną, który zapomniał czym jest romantyzm. Do tego menopauza, której objawy dręczą Basię w najmniej odpowiednich momentach. Między nią, a mężem, Tomkiem jest coraz chłodniej i choć mocno iskrzy, nie są to iskry namiętności. Kobieta ma dość. Czara goryczy przelewa się podczas pewnej rodzinnej imprezy. Po niej Basia podejmuje decyzję o babskim, dwutygodniowy wyjeździe do Włoch w towarzystwie Alicji. Czy na słonecznej Sardynii odnajdzie drogę do siebie? Sprawdźcie sami. Historię poznajemy w krótkich rozdziałach (osobiście uwielbiam krótkie rozdziały), z perspektywy zarówno Basi jak i Tomka. Autorka udowadnia, że doskonale zna się na kobiecych emocjach. Pokazuje, z czym borykają się dojrzałe związki, co dzieje się, kiedy przygasają fajerwerki, a gniazdo pustoszeje. Często związek wydaje nam się wtedy nudny, przewidywalny, łatwo zgubić z radaru partnera. Warto wtedy przypomnieć sobie co nas do siebie przyciągnęło i zawalczyć o odgruzowanie tych

Współczesna literatura obyczajowa nazbyt często wpada w pułapkę uproszczeń, serwując nam albo landrynkowe opowieści o miłości od pierwszego wejrzenia, albo przerysowane, pełne gwałtownych zwrotów akcji dramaty rozwodowe. Tymczasem najtrudniejsze i zarazem najbardziej fascynujące scenariusze pisze prozaiczne, ciche życie. Katarzyna Fiołek w swojej powieści „Wróć przed zmrokiem” udowadnia, że posiada niezwykle rzadki dar - potrafi z chirurgiczną precyzją, a jednocześnie z ogromną empatią, uchwycić ten subtelny moment, w którym wieloletnie małżeństwo zaczyna niepostrzeżenie dryfować w stronę emocjonalnego lodowca.

Autorka kreśli portret pary z ponad dwudziestoletnim stażem, Basi i Tomka, którzy znaleźli się w kluczowym punkcie swojego życia. Wyfruwające z gniazda dorosłe dziecko staje się katalizatorem, który bezlitośnie obnaża pustkę, jaka zalęgła się między małżonkami. Zamiast budować na nowo przestrzeń dla siebie, bohaterowie zaczynają funkcjonować jak współlokatorzy, mijając się w głuchej ciszy. Fiołek w genialny sposób odczarowuje mit, że do rozpadu relacji potrzebna jest wielka rewolucja czy spektakularna zdrada - czasem wystarczy po prostu brak dialogu, zaniechanie starań i raniące, rzucone w emocjach słowa, które stają się zapalnikiem do bolesnych zmian.

Stylistycznie powieść urzeka swoją naturalnością i plastycznością. Autorka operuje piórem z niezwykłą lekkością, płynnie tkając opowieść pełną kontrastów. Z jednej strony serwuje nam nostalgiczną, niezwykle celną podróż do końcówki lat dziewięćdziesiątych, która uderza w najczulsze struny pamięci i wywołuje na twarzy czytelnika uśmiech wzruszenia. Z drugiej strony potrafi z ogromną zmysłowością przenieść nas z dusznej, polskiej rzeczywistości na skąpaną w słońcu, lazurową Sardynię. Ten geograficzny i emocjonalny kontrast między marazmem a pełnią życia jest wręcz namacalny - podczas lektury niemal czuje się ciepło włoskiego słońca i aromat parzonej o poranku kawy. Co więcej, dramatyzm sytuacji i trudne tematy psychologiczne są tu niezwykle zgrabnie równoważone przez inteligentny, nienachalny dowcip, który rozładowuje napięcie i dodaje całości cudownej autentyczności.

Największą siłą tej książki, a zarazem jej ogromnym atutem, jest konstrukcja psychologiczna bohaterów oraz decyzja autorki, by oddać głos obu stronom barykady. Dzięki temu zabiegowi historia unika taniego moralizatorstwa. Widzimy zagubienie kobiety mierzącej się z upływającym czasem, kryzysem tożsamości i zmianami hormonalnymi, ale zyskujemy też rzadki w tego typu literaturze wgląd w męską perspektywę - w lęki, zmęczenie i bezradność mężczyzny, który ucieka w pracę, bo nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Fiołek z wielką odwagą wprowadza do fabuły tematy tabu, takie jak perimenopauza czy trudne relacje z toksyczną matką, czyniąc tę opowieść głęboką i wielowymiarową.

„Wróć przed zmrokiem” to książka, która potężnie rezonuje w sercu, zmusza do odłożenia jej na chwilę i przyjrzenia się własnym relacjom oraz kompromisom, na jakie idziemy w codzienności. To mądra, dojrzała i szalenie potrzebna lektura o tym, że na odnalezienie własnego głosu i rewolucję we własnym życiu nigdy nie jest za późno, a miłość po przejściach bywa o wiele cenniejsza niż ta, która nigdy nie musiała walczyć z burzą. Katarzyna Fiołek stworzyła literacki plaster na duszę, po który warto sięgnąć niezależnie od wieku.

Link do opinii

„Wróć przed zmrokiem” to druga część z serii "Druga połowa" Katarzyny Fiołek, lecz ja zaczęłam ten cykl właśnie od tego tomu. Jednak nie miałam żadnego problemu ze zrozumieniem i ciągłością fabuły. Czytałam tę książkę z wielką przyjemnością, bo przypomniała mi wiele moich własnych przemyśleń i znalazłam tu cząstkę siebie sprzed lat. Myślę, że każda czytelniczka znajdzie w tej opowieści coś znanego, coś swojego...

Basia pracuje w miejskiej bibliotece, jej mąż Tomek, prowadzi ze wspólnikiem warsztat samochodowy. Mieszkają w Wyszogrodzie i dobrze im się przez te ponad dwadzieścia lat wiedzie w małym miasteczku. Ich córka Ania wyleciała z gniazda na studia, co bardzo odczuła Basia. Zresztą już od jakiegoś czasu dopada ją jakiś dziwny nastrój. Jest rozdrażniona, martwi się nadchodzącą menopauzą, myśli, że to już koniec...


"Czas wdarł się we mnie podstępem, naprawdę, bezgłośnie jak pieprzony ninja, bez zapowiedzi. Całkiem jak ktoś, kto ma klucz i nie musi pukać."
"Nie potrafiłam cieszyć się drobiazgami, które tak niedawno sprawiały mi frajdę. Ani świeżym praniem pachnącym wiatrem, ani ciepłem kubka w dłoniach, ani dźwiękiem deszczu uderzającego w parapet."
Gdy Basia chce coś zmienić w ich życiu, zrobić coś nieszablonowego, zaszaleć tak, jak kiedyś, poczuć się młoda, jej mąż dziwi się, że jakieś głupoty przychodzą jej na myśl. Przecież co roku spędzali wakacje nad Bałtykiem, ciągle w tym samym miejscu i było w porządku, więc po co to zmieniać. Basia czuje, że ich drogi zaczynają się rozchodzić, że każde z nich myśli inaczej i w domu mijają się jak niemal obcy ludzie, niemal zupełnie ze sobą nie rozmawiając. A przecież kiedyś byli nierozłączni, mieli wspólne marzenia i plany, wierzyli też, że będą w stanie pokonać wszelkie przeszkody, a teraz ich uczucia jakby zgasły.


"Każde z nas żyło obok, nie ze sobą, nie dla siebie – po prostu obok. Z partnerów, kochanków, ludzi bardzo bliskich staliśmy się chyba współlokatorami."

Gdy podczas urodzinowego przyjęcia siostry Tomka, ktoś rozpoczął niezbyt mądrą zabawę, rozochoceni goście podejmują wyzwanie. Tomek pod wpływem alkoholu i emocji wypowiada może nazbyt szczerze swoje marzenie, pod Basią załamują się niemal nogi. Od tej chwili między małżonkami robi się coraz chłodniej, wręcz lodowato. I chociaż Tomek po czasie zdaje sobie sprawę, że nieco przegiął, to winę za to zwala na alkohol, i że Basi zaczyna odwalać, ze zachowuje się jak rycząca czterdziestka...

Basia jednak się nie poddaje i chce spełnić swoje marzenie o wyjeździe do... Włoch. Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka, która mieszkała wiele lat na Sardynii.

Czy Basia odnajdzie spokój duszy? Czy zdoła porozumieć się z Tomkiem? Czy wyjazd na wymarzone wakacje nad morzem Śródziemnym pomoże im wrócić do siebie? Czy może ta rozłąka nie będzie temu sprzyjała?
„Wróć przed zmrokiem” to niezwykle poruszająca i uczuciowa opowieść, w której oprócz melancholii i rozterek znajdziemy też dużą dawkę humoru i życiowych mądrości.
To książka nie tylko o problemach małżeńskich, ale też o relacjach matek i córek, o przyjaźni, a przede wszystkim o miłości, tej prawdziwej i mocnej.

A ja na koniec podam jeszcze jeden cytat, który dotyczy naszych ogrodów:
"Zmarszczyłam nos, zastanawiając się nad tym, jak się nazywał nowoczesny ogród zaprojektowany na wzór chiński. W-chuj-tuj! Chyba jakoś tak."

Polecam tę książkę nie tylko kobietom, myślę, że panowie też mogą się z niej czegoś nauczyć. To świetna lektura, którą można zabrać na urlop...


Książkę przeczytałam w ramach Akcji Recenzenckiej serwisu Lubimy Czytać.pl oraz Wydawnictwa MUZA.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam,

💚„WRÓĆ PRZED ZMROKIEM” to nie jest typowy i banalny romans w którym rutyna zaczyna niszczyć wieloletnie uczucie małżonków. Ta historia jest przestrogą i nauką przed tym,że będąc obok siebie przez wiele lat nie wolno przestać się starać o siebie. Trzeba nadal się dostrzegać i cieszyć się z każdego dnia,ponieważ jedno słowo,niewypowiedziane myśli oraz niedopowiedzenia mogą zniszczyć nawet największe uczucie.

💚Historia jest życiową opowieścią o tym,że można pogubić się w codzienności,zmaganiami dnia codziennego i rosnącymi obowiązkami jakie szykuje nam życie. Wszystko inne staje się ważniejsze niż mąż/żona. A później jest równia pochyła do tego,że zaczyna się oddalać od siebie i być współlokatorami, a nie małżonkami. Bohaterowie zaczynają błądzić, będąc obok siebie. Brak szczerej rozmowy i czasu dla siebie wzbudza złość i rozgoryczenie. Nie mogę żadnego z nich potępić i pouczyć,ponieważ każde z nich ma swoje „grzeszki”,lecz oboje uciekają poza relacje, nie walcząc, a poddają się walkowerem…Historia ściska serce i umysł,a każda ich zła decyzja rani serce czytelnika i ich samych.

💚Autorka stworzyła prawdziwą i bardzo realistyczną historię o bohaterach,których rutyna i codzienność pochłonęła. Zapomnieli o sobie i tym,że uczucie trzeba pielęgnować i nie pozwolić wypalić namiętności,mimo przeżytych lat i zmęczenia.

💚Kolejna cudowna opowieść autorki,która uczy i jest przestrogą dla małżeństw i związków z długoletnim stażem. Nie warto uczyć się na błędach,warto unikać ich i nie pozwolić stracić siebie.
💚Kocham tą historię i bardzo polecam-czytajcie🤌🏻🤌🏻

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-06-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy można obudzić miłość, która przez lata przykryła się warstwą codzienności, obowiązków i niewypowiedzianych słów?

Katarzyna Fiołek, to autorka, którą śledzę od samego jej debiutu. Już po pierwszej przeczytanej książce wiedziałam, że znalazłam pisarkę, której kolejnych premier nie będę chciała przegapić. To autorka która ma niezwykły dar opowiadania o zwykłych ludziach i problemach, które mogą dotknąć każdego z nas. Robi to z ogromną wrażliwością, empatią i autentycznością, dzięki czemu jej historie nie tylko się czyta, ale przede wszystkim przeżywa.

„Wróć przed zmrokiem” jest drugim tomem cyklu „Druga połowa”, jednak bez najmniejszego problemu można rozpocząć przygodę właśnie od tej części. To zamknięta i niezależna opowieść, skupiona na losach Basi i Tomka – małżeństwa, które zna się niemal całe życie. Kiedyś byli nierozłączni, pełni marzeń i przekonani, że razem pokonają każdą przeszkodę. Dziś, po dwudziestu dwóch latach małżeństwa, ich relacja wygląda zupełnie inaczej. Córka wyfrunęła z domu, a w miejsce rozmów, bliskości i wspólnych chwil pojawiła się cisza. Taka cicha, niewidoczna dla innych pustka, która potrafi zaboleć bardziej niż najgłośniejsza kłótnia.

Bardzo poruszył mnie sposób, w jaki autorka ukazała syndrom pustego gniazda. Basia przez lata była przede wszystkim żoną i matką. Gdy codzienne obowiązki przestają wypełniać jej dzień, zaczyna zadawać sobie pytania, których wcześniej nie miała czasu usłyszeć. Kim właściwie jest? Czego pragnie? Czy jeszcze potrafi być szczęśliwa? Jej wewnętrzna przemiana okazała się dla mnie jednym z najciekawszych elementów tej historii.

Szczególnie zainteresowały mnie momenty, gdy bohaterka postanawia zawalczyć o siebie. Marszobiegi, zmiana fryzury czy spontaniczna decyzja o wyjeździe na Sardynię wydają się drobnymi krokami, ale za każdym z nich kryje się coś znacznie większego... potrzeba odzyskania własnego głosu. Czy taki wyjazd może zmienić życie? Czy kilka tygodni z dala od codzienności pozwoli dostrzec to, czego nie widać na co dzień? A może niektóre prawdy najłatwiej usłyszeć właśnie wtedy, gdy wokół zapada cisza?

Nie mniej interesującą postacią jest Tomek. To bohater, którego łatwo ocenić, ale trudniej zrozumieć. Ucieka w pracę, zamyka emocje głęboko w sobie i wydaje się nie zauważać, że jego małżeństwo powoli wymyka mu się z rąk. Autorka pokazuje jednak, że za takim zachowaniem również kryją się lęki, bezradność i zagubienie. Dzięki temu żadna ze stron nie jest tu jednoznacznie dobra ani zła.

Ogromnym atutem książki są rozdziały rozgrywające się na Sardynii. Czułam słońce na skórze, niemal widziałam błękit morza i słyszałam gwar włoskich uliczek. Ten kontrast pomiędzy duszną codziennością a przestrzenią pełną światła i wolności został przedstawiony niezwykle obrazowo. To właśnie tam Basia zaczyna dostrzegać, że życie po czterdziestce wcale nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń.

Warto wspomnieć, że podczas lektury towarzyszyło mi wzruszenie, niepokój, nadzieja, a momentami nawet frustracja i smutek. Były chwile skłaniające do refleksji nad własnymi relacjami, ale też takie, które przynosiły ukojenie i wiarę, że nigdy nie jest za późno na zmiany.

Katarzyna Fiołek stworzyła dojrzałą, mądrą i niezwykle prawdziwą opowieść o miłości, która nie przypomina bajki, lecz prawdziwe życie, pełne blizn, błędów, tęsknot i prób odnalezienia siebie na nowo.

Najmocniej urzekła mnie autentyczność tej historii. Brak tutaj sztucznych dramatów i przesłodzonych rozwiązań. Są za to emocje, które wydają się znajome, bohaterowie z krwi i kości oraz problemy, o których rzadko mówi się głośno. To książka pokazująca, że druga połowa życia może być równie piękna i pełna możliwości jak pierwsza.

Jeśli lubicie powieści obyczajowe skłaniające do refleksji, opowiadające o dojrzałych relacjach, poszukiwaniu własnej tożsamości i odwadze do zmian, koniecznie sięgnijcie po „Wróć przed zmrokiem”. To historia, która porusza czułe struny, daje do myślenia i przypomina, że czasem najważniejsza podróż prowadzi nie przez setki kilometrów, lecz w głąb samego siebie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2026-06-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

,,Wróć przed zmrokiem" Katarzyny Fiołek to poruszająca opowieść o miłości wystawionej na próbę czasu, codzienności i życiowych zmian. Autorka z dużą wrażliwością pokazuje, że nawet wieloletnie związki nie są dane raz na zawsze. Kiedy dzieci odchodzą z domu, a rutyna zastępuje bliskość, łatwo zgubić nie tylko drugą osobę, ale również samego siebie.

 

Historia Basi i Tomka skłania do refleksji nad tym, jak ważna jest umiejętność zatrzymania się i wsłuchania we własne potrzeby. Bohaterowie przekonują się, że czasem trzeba odejść kawałek od dotychczasowego życia, aby odnaleźć drogę powrotną - zarówno do siebie, jak i do ukochanej osoby.

 

Najbardziej poruszającym przesłaniem książki jest myśl, że w życiu można się zagubić, lecz nie wolno przestać szukać. Trzeba odnaleźć drogę do siebie, zanim zapadnie zmierzch miłości między dwojgiem ludzi. Bo prawdziwe uczucie nie kończy się nagle - gaśnie powoli, jeśli przestajemy o nie dbać. Katarzyna Fiołek przypomina, że na szczęście nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie, swoje marzenia i relację, która przez lata była naszym domem.

 

To ciepła, mądra i pełna emocji powieść, która pozostaje w sercu jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-06-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
"Wróć przed zmrokiem" jest drugim tomem serii Druga połowa, w której Katarzyna Fiołek tym razem zabiera nas na słoneczną Sardynię. Ale zanim do tego dojdzie poprzechadzamy się z bohaterką powieści po Puszczy Kampinowskiej i Wyszogrodzie.    Poznajemy Basię i Tomka, małżeństwo z dwudziestodwuletnim stażem, dorosłą córką oraz wkradającą się w ich codzienność ciszą, rutyną i marazmem. Gdy na rodzinnej imprezie Tomek wypowiada jedno niefortunne zdanie, coś się w Basi zmienia. Kobieta podejmuje odważną decyzję i wyjeżdża na Sardynię. Czy warto przekreślać ponad dwadzieścia lat małżeństwa? Czy po takim czasie jest jeszcze miejsce na miłość?    Tomek ucieka w pracę, Basia mierzy się z syndromem pustego gniazda. Towarzyszy jej lęk przed przemijaniem. Podróż do Włoch nie jest tu jedynie zwykłym wyjazdem. To podróż w głąb siebie, która odmieni jej sposób myślenia, jak i całe jej życie. Widzimy, że czasem takie rozwiązanie jest najlepszym, co możemy zrobić, by zrozumieć siebie, swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. Po prostu najpierw trzeba pokochać siebie, by spojrzeć na świat i naszych bliskich z innej perspektywy. Związek bez szczerości i rozmowy obumiera. Cisza z każdym dniem się pogłębia. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie zapominali o tym, jak było na początku i to pielęgnowali, bo nic nie jest dane na zawsze. Zawsze jednak jest też szansa na to, aby naprawić relację.   "Każde z nas żyło obok, nie ze sobą, nie dla siebie - po prostu obok. Z partnerów, kochanków, ludzi bardzo bliskich staliśmy się chyba współlokatorami."   Autorka sporo miejsca poświęciła problemowi perimenopauzy i przemijania. To niestety wciąż temat tabu. Basia nie potrafi się odnaleźć po wyprowadzce córki. Dotąd była przede wszystkim żoną i matką. A co z jej kobiecością? Chciałaby być znów tą Baśką! Tomek nie rozumie Basi i jej pomysłów na naprawę związku. Uważa, że zachowuje się jak przysłowiowa rycząca czterdziestka. Ale i jemu towarzyszą lęki, bezradność i zagubienie. Dlatego nie można go tak pochopnie skreślać, a spróbować zrozumieć. Książka uświadamia, że druga połowa życia może być równie piękna jak pierwsza.    "Czas wdarł się we mnie podstępem, naprawdę, bezgłośnie jak pieprzony ninja, bez zapowiedzi. Całkiem jak ktoś, kto ma klucz i nie musi pukać."   W tej historii tak łatwo jest odnaleźć coś znajomego, samego siebie, gdyż wszystko jest w niej do bólu prawdziwe. Z bohaterami możemy poczuć autentyczną bliskość. Wszak nas również dopadają różne wątpliwości, posiadamy niespełnione marzenia, czy boimy się życiowych zmian.   "Wróć przed zmrokiem" to ciepła, pełna życiowej prawdy, emocji, humoru oraz wzruszeń powieść o odwadze do zmian oraz o tym, że nigdy nie jest na nie za późno. To książka o dojrzałości, kryzysie w małżeństwie, relacji matka-córka, miłości, przyjaźni, perimenopauzie, błędach, tęsknotach, poszukiwaniu własnej tożsamości. Jeśli jesteście ciekawi, czy można zakochać się w tej samej osobie po raz drugi - czytajcie! Książka dla każdej z nas.   PS Ku mojej uciesze pojawiła się także "Pani Kargulowa" z pierwszego tomu! 
Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-06-22, Ocena: 6, Przeczytałem,

 

 

- Wiesz, czego nauczyło mnie moje małżeństwo? - Ala usiadła obok mnie, na bocznym oparciu mebla.

- Czego?

- Że nigdy, przenigdy nie można oddać się nikomu w stu procentach! Pod żadnym pozorem. Ktokolwiek by to był. Zawsze trzeba mieć coś dla siebie.

Co zostaje z wielkiej miłości po dwudziestu dwóch latach małżeństwa?

To pytanie towarzyszyło mi przez całą lekturę powieści ,,Wróć przed zmrokiem", drugiego tomu serii ,,Druga połowa" autorstwa Katarzyny Fiołek. Choć rozpoczęłam swoją przygodę z tym cyklem właśnie od tej części, ani przez chwilę nie czułam się zagubiona. To historia kompletna, zamknięta i niezwykle bliska codzienności.

Basia i Tomek znają się od młodości. Wspólnie zbudowali dom, wychowali córkę i stworzyli życie, które z zewnątrz wydaje się spokojne i poukładane. Jednak kiedy Ania wyjeżdża na studia, w ich rzeczywistości pojawia się cisza, której wcześniej nie dostrzegali.

Basia coraz mocniej odczuwa syndrom pustego gniazda. Zaczyna mierzyć się z lękiem przed przemijaniem, zmianami zachodzącymi w jej ciele i pytaniami, które wcześniej skutecznie zagłuszała codzienność. Tomek z kolei ucieka w rutynę i pracę, nie dostrzegając, że jego żona potrzebuje czegoś więcej niż zapewnienia, że ,,przecież wszystko jest dobrze".

Ta książka poruszyła mnie swoją autentycznością. Nie znajdziecie tu wielkich dramatów ani spektakularnych zwrotów akcji. Jest za to życie - zwyczajne, prawdziwe i pełne emocji, które łatwo rozpoznać jako własne.

To opowieść o tym, jak łatwo zatracić bliskość, gdy codzienność przejmuje kontrolę nad związkiem. O tym, że czasem wystarczy jedno nieprzemyślane zdanie, by ujawniły się wszystkie niewypowiedziane żale i rozczarowania.

Bardzo doceniam sposób, w jaki autorka pokazuje kobiecą perspektywę. Basia nie jest idealna, ale właśnie dzięki temu staje się tak wiarygodna. Jej zagubienie, tęsknota za dawną sobą i potrzeba zmian wybrzmiewają niezwykle mocno.

Wyjazd na Sardynię staje się dla niej czymś więcej niż podróżą. To próba odnalezienia własnego głosu, odpowiedzi na pytanie, czego naprawdę chce i czy można na nowo odbudować relację, która przez lata zaczęła się kruszyć.

Mimo trudnych tematów ta historia nie jest przygnębiająca. Obok smutku i refleksji pojawia się humor, ciepło i nadzieja. To właśnie one sprawiają, że po zamknięciu książki zostaje z czytelnikiem coś więcej niż tylko wzruszenie.

,,Wróć przed zmrokiem" to opowieść o miłości, która dojrzewa, zmienia się i każdego dnia wymaga świadomego wyboru drugiego człowieka. O relacjach, które potrzebują rozmowy. O kobietach, które uczą się stawiać siebie na pierwszym miejscu. I o tym, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o własne szczęście.

To książka, w której wiele osób odnajdzie cząstkę siebie - swoich lęków, marzeń i pragnień.

Polecam ją nie tylko kobietom. Myślę, że wielu mężczyzn również mogłoby odnaleźć w niej ważną lekcję o uważności i bliskości.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2026-06-15, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

,,Wróć przed zmrokiem" to drugi tom serii Druga Połowa, z nowymi bohaterami i ich problemami. "Łatwo przyszło mi utożsamiać się z główną bohaterką, przeżyłam to co ona i jeszcze więcej, bo mam więcej lat. Basia po 20 latach małżeństwa przeżywa kryzys. Nie dogaduje się z Tomkiem. ,,Każde z nas żyło obok, nie ze sobą, nie dla siebie - po prostu obok. Z partnerów, kochanków, ludzi bardzo bliskich  staliśmy się  chyba współlokatorami." Ta historia niesie przesłanie, że trzeba cały czas dbać o relacje w związku, nie popadać w rutynę. Małżeństwo Ingi i Tomka wydawałoby się, że powinno być udane i szczęśliwe. Nie mają kłopotów finansowych, problemów zdrowotnych czy w pracy, mają natomiast udaną córkę.  A jednak unikają siebie, ona ucieka do swojej pracy, on do warsztatu, oboje są nieszczęśliwi w z tym związku. Opowiedziana przez autorkę historia mogła zdarzyć się naprawdę. Polecam tę książkę kobietom i mężczyznom zwłaszcza tym, którym brakuje czegoś w ich związku. Może ta historia uratuje czyjś związek przed rozstaniem.  To książka,  która dostarcza emocji i wzruszeń oraz skłania do refleksji.

 

Dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-06-12, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Uwielbiam książki autorstwa Kasi Fiołek, bo sprawiają, że czuję się dobrze, otulają.

"Wróć przed zmrokiem"

Ta historia jest o wiele dojrzalsza od poprzednich i nie ukrywam, że zostawiła mnie z kacem książkowym. 

Autorka ponownie sięga po tematy, o których wciąż mówi się zbyt rzadko. Menopauza, kryzys wieku średniego, utrata poczucia własnej tożsamości, zdrada czy samotność w długoletnim związku-te tematy tabu zostały przedstawione w sposób szczery i pozbawiony lukru.

Basia i Tomek są razem od liceum. Idealna para, która spotkała się latem przy ognisku.Zaiskrzyło i już tak zostało. Kilka dekad później mają wymarzony dom, kariery, ich dorosła córka opuściła gniazdo. Nagle się okazuje, że oni nie umieją już rozmawiać. On ucieka do warsztatu, gdzie zawsze ma ogrom pracy, a po niej tylko ochotę na dobry obiad i zimne piwo. Ona? Owszem ma ukochaną pracę w bibliotece, ale po niej...czuje się samotna. Czuje, że gaśnie, czuje się niewidzialna. Jeszcze nie wie, co z tym zrobić, ale nie wyobraża sobie ani tej stagnacji ani kolejnych wakacji w tym samym miejscu, w którego jeżdżą od dwudziestu lat. Chce żyć!

Przecież ma DOPIERO 45 lat. Szalę przeważa jedno niefortunnie rzucone słowo jej męża. Słowo, które może (choć nie musi) sugerować jego niewierność. Decyduje się na wyjazd - byle dalej - na słoneczną Sardynię. Czy kolory tej wyspy przywrócą kolory w jej życiu? Czy pozwolą odzyskać spokój w sercu i odnaleźć radość? Czy znajdzie drogę do siebie? Czy zda sobie sprawę, że w jej życiu nie ma już miejsca dla Tomka? Musicie przeczytać i przekonać się sami.

Muszę przyznać, że z zaciekawieniem czytałam rozdziały w których poznajemy perspektywę męża- okazuje się, że on też obawia się starości, czuje że w ich życiu brakuje tego ognia, ale jak ma coś zmienić?Jestem wkurzona, że tak łatwo przyszło mu się z tym pogodzić, że nie zauważał potrzeb swojej żony. 

Tak jak bohaterka mam 45 lat i choć jesteśmy w różnym miejscu w życiu, bardzo przeżywałam jej historię i mocno jej kibicowałam. Czuję, że przeżycia Basi będą bliskie wielu kobietom, które sięgną po tę książkę. Nigdy nie jest za późno na zmiany!

Zapewniam Was, że ta historia zostanie z Wami na długo. Z całego serca polecam!

 

Link do opinii
Inne książki autora
Wszystkie gwiazdy są twoje
Katarzyna Fiołek0
Okładka ksiązki - Wszystkie gwiazdy są twoje

Co dzieje się po tym, kiedy rzucasz wszystko i wyjeżdżasz w Bieszczady? Na początku możesz walnąć pudełkiem maślanych ciastek w łeb gburowatego i przystojnego...

Na szlaku przeznaczenia
Katarzyna Fiołek0
Okładka ksiązki - Na szlaku przeznaczenia

CÓŻ TO BYŁA ZA UZDRAWIAJĄCA HISTORIA! Niezwykle czuła. Sklejająca złamane serca. Przepełniona ogromną miłością do Bieszczadów. I do ludzi. Przepiękna...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy