Czy można przeżyć całe lata, trzymając się jednej obietnicy i wiary, że ktoś jeszcze kiedyś wróci?
Magdalena Wojtkiewicz zabiera nas na Kresy Wschodnie, w sam środek Polesia – krainy bagien, trzęsawisk i niezwykłej ciszy, która w tej historii mówi więcej niż tysiące słów. To właśnie tam poznajemy Magdalenę, kobietę, której życie zostaje brutalnie rozbite przez wojnę. Kiedy do jej rodzinnej wsi wkraczają Sowieci, świat, jaki znała, przestaje istnieć. Zostaje jej tylko wspomnienie ukochanego Władka i nadzieja, że pewnego dnia spełni daną obietnicę.
Od pierwszych stron urzekł mnie klimat tej powieści. Autorka stworzyła obraz Polesia tak sugestywny, że niemal czułam wilgoć unoszącą się nad bagnami, słyszałam szum traw i doświadczałam samotności, która otaczała bohaterkę z każdej strony. To nie jest historia oparta na dynamicznych wydarzeniach wojennych. Tutaj najważniejsze są emocje, codzienna walka o przetrwanie i powolne kruszenie się nadziei pod ciężarem kolejnych doświadczeń.
Magdalena to bohaterka, której nie sposób nie kibicować. Z jednej strony krucha, zmęczona i doświadczona przez los, z drugiej niezwykle silna, bo każdego dnia znajduje w sobie odwagę, by wstać i zmierzyć się z rzeczywistością. Jej oczekiwanie na Władka staje się czymś więcej niż tylko tęsknotą za ukochanym. To ostatnia nić łącząca ją z dawnym życiem, z marzeniami i poczuciem bezpieczeństwa. W pewnym momencie sama zaczęłam się zastanawiać, jak długo człowiek potrafi żyć samą nadzieją. Czy istnieje granica, po której serce przestaje wierzyć? A może prawdziwa miłość nie zna takich granic?
Ogromne wrażenie zrobiło na mnie przedstawienie codzienności w odizolowanym chutorze. Wojna nie zawsze ma twarz huku dział i bitew. Czasem jest cichym odbieraniem wszystkiego, co dla człowieka ważne. To właśnie te fragmenty poruszyły mnie najmocniej. Obserwowanie, jak mijające pory roku odmierzają czas oczekiwania Magdaleny, budziło smutek, wzruszenie i niepokój. Każda kolejna strona niosła pytanie, czy los wreszcie okaże bohaterce odrobinę łaski.
Autorka z ogromną wrażliwością ukazała także relację człowieka z naturą. Poleskie bagna nie są tutaj jedynie tłem wydarzeń. Stają się niemym świadkiem ludzkich tragedii, strażnikiem wspomnień i symbolem świata, który bezpowrotnie odchodzi. Dzięki temu książka zyskuje wyjątkową, melancholijną atmosferę, która długo pozostaje w pamięci.
Szczególnie zachwyciło mnie to, jak Magdalena Wojtkiewicz potrafi mówić o wielkich uczuciach bez nadmiernego patosu. W tej historii miłość nie krzyczy. Ona trwa. Cierpliwie, uparcie i mimo wszystko. To właśnie ta subtelność, autentyczność emocji oraz niezwykły klimat utraconych Kresów sprawiły, że książka poruszyła mnie do głębi.
„Zanim wrócisz do mnie” to piękna, przejmująca i skłaniająca do refleksji opowieść o miłości, tęsknocie, stracie oraz sile ludzkiego ducha. Polecam ją wszystkim, którzy lubią historie pełne emocji, dopracowanego tła historycznego i bohaterów pozostających w sercu jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. To jedna z tych powieści, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim przeżywa.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna
Kiedy wojna spowija mrokiem domy Ostrowca Świętokrzyskiego, odbierając ludziom spokój, wiarę i nadzieję, Urszula Sławiak spotyka na swojej drodze Oskara...
Lato 1940 roku nie wróży nic dobrego czworgu partyzantów z ziem świętokrzyskich: Juliannie Tyszkiewicz ps. ,,Marcysia", Wincentemu Sałacie ps. ,,Wisz"...