Jo Nesbo przypomniał mi, dlaczego nie przepadam za opowiadaniami. Największy plus tych ze zbioru "Zemsta" to fakt, że szybko o nich zapomnę.
W otwierającym "Antidotum" panuje chaos. Zakładam, że pomieszanie chronologii wydarzeń miało wywołać więcej napięcia u czytelnika, mnie tylko znużyło. Syn przyjeżdża do ojca, który przeprowadził się do dziczy na farmę węży - chyba nie dało się wymyśleć bardziej odrealnionej historii.
W kolejnym opowiadaniu, "Niszczarka", wydaje się z początku, że będzie lepiej, ale ostatecznie to takie samo rozczarowanie. Polityka miesza się z biologicznym science fiction, smakuje to odgrzewanym kotletem. Usuwanie wspomnień, specyfik gwarantujący życie wieczne - te motywy już wałkowali inni pisarze i wychodziło im to o niebo lepiej.
"Zemsty" nie polecam, bo nie zobaczyłam w niej nic specjalnego. Jeżeli jeszcze kiedyś będę miała ochotę na książkę tego pisarza, to prędzej sięgnę po powieść.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2022 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 0
Język oryginału: norweski
Dodał/a opinię:
mysilicielka
Rynkiem narkotyków w Oslo rządzi tajemniczy Dubaj. Dochodzi do zabójstwa z rodzaju tych, które zasługują najwyżej na krótką notkę w gazecie: młody zdesperowany...
Karaluchy to druga książka w ramach cyklu koncentrującym się na postaci Harry’ego Hole’a, który zawodowo zajmuje się rozwikłaniem najtrudniejszych...