"Pisząc rzetelny reportaż z okazji dwudziestej rocznicy [...] Wiem, że dla rodzin ofiar to nie jest temat do dyskusji przy stole. Że ich ból nie minął, że może nigdy nie minie."
Czytając "Złego opiekuna" Marcela Mossa od samego początku odczuwałam duszną i coraz gęstszą atmosferę. Miałam też poczucie, że błądzę po omacku. Rozwiązanie kryminalnej zagadki wydawało się proste, podane na tacy w pierwszych rozdziałach książki, tylko z biegiem czasu fabuła zaczęła się coraz bardziej gmatwać. Wszystko za sprawą Kornela Malickiego, głównego bohatera tej historii, który z niewiadomych powodów doszukiwał się drugiego dna wydarzeń z przeszłości.
Czy jego działania były uzasadnione?
A może mężczyzna, zupełnie niepotrzebnie, wbijał kij w mrowisko?
Wspomniany Kornel jest reportażystą, który doszukuje się prawdy w różnych wydarzeniach. Tym razem postanowił wydać książkę, mającą na celu upamiętnienie ofiar masakry nad Jeziorem Solińskim w 2007 roku. To właśnie wtedy uczestnicy wakacyjnego obozu stracili życie z rąk jednego z kolegów. Mimo upływu lat okoliczności tego wypadku nie zostały do końca wyjaśnione.
Dlaczego młody chłopak zdecydował się na tak dramatyczny krok? Co go pchnęło w tym kierunku?
Skąd w tym wszystkim wziął się pistolet, z którego nastolatek strzelał?
Niby oczywista sprawa, okazała się mieć duża bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładałam.
Wraz z toczącym się śledztwem poznajemy wypowiedzi osób ocalałych z masakry. Niestety, nie są one spójne ze sobą. Każdy wydaje się przejęty tą historią, jednak cała narracja razem kompletnie nie ma sensu. Tytuł "Zły opiekun" wskazuje, że odpowiedzialnością powinniśmy obciążyć jednego z opiekunów, jednak Ci sprawiają wrażenie krystalicznie czystych.
Do czasu.
W miarę rozwoju akcji na jaw wychodzą coraz większe sekrety, a bohaterowie stopniowo pokazują swoją prawdziwą twarz.
Nawet Kornel Malicki.
"Zły opiekun" to mocno angażująca powieść, która zabiera nas w mroczne zakamarki umysłu. Przyznam, że momentami miałam opory przed lekturą, z uwagi na jej ciężki ładunek emocjonalny. Choć nie znajdujemy tu opisów brutalnych scen, to jednak niektóre wydarzenia wzbudzały mój sprzeciw. Sprawiały, że włos jeżył się na głowie. Pocieszała mnie myśl, że ta historia to fikcja.
Czytałam tę powieść z zapartym tchem. Nie mogłam się oderwać, chcąc jak najszybciej poznać rozwiązanie zagadki. Jakież było moje zaskoczenie, gdy nie ujrzałam go na kartach tej książki! Zostajemy z niczym w samym środku historii, pełni sprzecznych uczuć. Odczuwam ogromny niedosyt i pragnienie natychmiastowego poznania kontynuacji tej opowieści. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo na nią czekać.
Moja ocena 8/10.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
W uporządkowane życie Tessy i Mariusza wkrada się chaos, gdy ich pięcioletnia córka zostaje porwana, a następnie brutalnie zamordowana przez nieznanego...
Łódź, rok 2017. 20-letnia Michalina Antkowiak wychodzi z domu na spotkanie z przyjaciółką. Nie dociera jednak na umówione miejsce i przestaje dawać znaki...