Recenzja pierwszych odcinków serialu "Chyłka: Zaginięcie". Średnia Chyłka w średnim serialu?

Autor: MojeBestsellery
Okładka publicystyki dla Recenzja pierwszych odcinków serialu

Dziś zadebiutował serial na podstawie twórczości Remigiusza Mroza – Chyłka: Zaginięcie. Ekranizacja książek o bezkompromisowej warszawskiej adwokat to przez wielu produkcja wyczekiwana w tym roku bardziej niż Święty Mikołaj!

Joanna Chyłka to gwiazda warszawskiej palestry. Jest adwokatem w sprawach najtrudniejszych i pracuje w jednej z największych kancelarii w Polsce – kancelarii Żelazny & McVay. Kobieta odbiega jednak od wylansowanego do tej pory wizerunku wziętej warszawskiej adwokat, która prezentuje trend-cechy.

Joanna klnie jak szewc, pali za dużo papierosów i nie boi się wychylić kolejnych kieliszków. Zamiast rodzinnych imprez, woli analizować sprawy sądowe i spotykać się z aresztantami, których broni.

Niebawem do siedziby kancelarii, a także – w progi gabinetu mecenas Chyłki – trafia Kordian Oryński, aplikant adwokacki. Joanna ma być jego patronką i przygotować go do egzaminu adwokackiego.

Oryński – całkowite przeciwieństwo Chyłki – będzie musiał odnaleźć się w nowym, kancelaryjnym świecie. Idealista szybko przekonuje się, że praca przy obronie dla Żelaznego & McVaya niewiele wspólnego ma ze stażem w kancelarii specjalizującej się prawem rodzinnym.

Wkrótce Chyłka wezwana zostaje do nowej sprawy. Z prośbą o pomoc do prawniczki zgłasza się Angelika Szlezyngier – dawna znajoma z przeszłości, która przeżywa właśnie trudne chwile. Jej córka zaginęła w tajemniczych okolicznościach, a śledczy prowadzący sprawę o zaginięcie dziewczynki oskarżają jej rodziców.

Joanna musi udowodnić niewinność swoich klientów, a tym samym – rozwiązać zagadkę zaginięcia dziewczynki. Nie będzie to jednak proste, a zadania nie ułatwią także wspomnienia z przeszłości. Kordian będzie musiał natomiast szybko dostosować się do nietypowego sposobu pracy swojej patronki. W innym przypadku – Chyłka da mu nieźle popalić.

Po nowej produkcji w reżyserii Łukasza Palkowskiego wiele się spodziewano. Połączenie reżysera popularnego Belfra i W pułapce oraz prozy Remigiusza Mroza początkowo brzmiało wyjątkowo dobrze. A jednak – widzowie kolejny raz otrzymują typowy, polski serialowy średniak.

Trzeba przyznać, że Chyłka: Zaginięcie to jedna z nielicznych polskich produkcji, która wpisać mogłaby się w gatunek courtroom drama, czyli – uproszczając – serial prawniczy. Najpopularniejsze, takie jak Magda M. czy Prawo Agaty, przedstawiały zupełnie inne spojrzenie na świat prawników, twórcom tamtych seriali przyświecały wówczas także inne potrzeby widza, gdzie główny nacisk kładziono na rozwijanie części obyczajowej.

W przypadku tej produkcji, już od pierwszych scen możemy być pewni, że Chyłka jest serialem, przy którym nie będziemy się nudzić. I faktycznie, dzięki sprawnie opowiedzianej fabule, odbiorcy nie zwracają uwagę na mijające minuty. A nawet nie zorientują się, kiedy skończy się kolejny odcinek nowego serialu.

W roli głównej w Chyłce występuje Magdalena Cielecka, aktorka znana widzom między innymi z roli w serialu Prokurator. Aktorka nie ma łatwo, wcielając się bowiem w postać Joanny Chyłki, musi stworzyć postać mocną i brutalną, która jednocześnie swoją wulgarnością nie zniechęci widzów. Z tego powodu niektóre sceny wypadają naprawdę dobrze, szczególnie dla czytelników Kasacji – choćby moment, w którym Chyłka po raz pierwszy nazywa Oryńskiego Zordonem. Nie zawsze jednak uda jej się odpowiednio odegrać emocje postaci, a widzowie łatwo wychwycić będą umieli tę teatralną sztuczność.

W pierwszych dwóch odcinkach poznajemy także Filipa Pławiaka. Dla Oryńskiego aplikacja u boku Chyłki to szansa na wielką karierę, a dla Pławiaka wcielenie się w Zordona – szansa na wybicie się na rynku show-biz. I bardzo dobrze, bowiem ten młody aktor świetnie nadaje się do tej roli. Chociaż widać, że Pławiak zalicza drobne potknięcia, to jednak można mu to wybaczyć. Jest to bowiem zdecydowanie lepszy wybór, niż opatrzone już twarze, jak w przypadku Macieja Musiała w znanym ostatnio serialu Agnieszki Holland.

Szkoda jednak, że podobnie jak tanich serialach paradokumentalnych, tak i w Chyłce zabrakło czasu na dopracowanie szczegółów. Być może mało istotnych dla samej fabuły, a jednak – czasem dość irytujących uważnego widza. Łatwo zwrócić uwagę na wyposażenie jaskini Kormaka – w którego rolę wciela się Piotr Żurawski (o jego roli zbyt wiele powiedzieć nie można, na ten moment pojawia się dość epizodycznie). Scenografowie serialu postanowili przedstawić specjalistę do informacji jako prawdziwego hakera, dlatego mężczyzna wyszukuje dane w programie z… trupimi czaszkami i layoutem o wysokim kontraście. Czy naprawdę specjaliści IT używają programu z tanimi trupimi czaszkami rodem z amerykańskich filmów sensacyjnych lat dziewięćdziesiątych?

Słabo wygląda także product placement w serialu. Aby nie przedstawiać znanych logotypów, twórcy postanowili je… pozaklejać. Dlatego Kormakowi na siłę zakleją jabłuszko Apple na komputerze Mac, choć o usunięciu aplikacji Finder z Docku już zapomniano. Chyłka natomiast zamiast BMW, jeździ samochodem typu noname. I – o ile dobrze widzieliśmy – by ukryć markę, na kierownicę przyklejono okrągłą naklejkę z… piłką. Aż chce się zapytać: naprawdę?

A to nie jedyna bolączka serialu. W porównaniu do legal drama sprzed lat, Chyłka: Zaginięcie niezbyt imponuje swoją ścieżką dźwiękową, a przynajmniej tak wypada to w pilotażowych odcinkach. Utwory pojawiające się w tle serialu czasem irytują, a czasem – po prostu są. Nie zapadają w pamięć, a mogłyby stanowić mocną stronę produkcji.

Wbrew pozorom jednak, Chyłka: Zaginięcie wygląda na serial z dobrze napisanym scenariuszem, który widza zainteresuje. Nieoczywista para oskarżonych – Szlezyngerowie, czyli Katarzyna Warnke i Michał Żurawski wzbudzają podejrzliwość. Do tego należy dodać zaginioną dziewczynkę, dziwnego sąsiada i tajemnice małego miasteczka, a otrzyma się przepis na intrygujący serial.

Trzeba też przyznać, że twórcy skonstruowali go na tyle właściwie, że chociaż Zaginięcie to – według serii książkowej – drugi tom przygód Chyłki, losy zaczynającego w pracy Zordona są dość realnie przedstawione. Jedynym zarzutem w tym wypadku jest to, że młody aplikant zdecydowanie za szybko zaprzyjaźnia się – choć to chyba zbyt mocne słowo – ze swoją patronką. Tym samym w Chyłce: Zaginięciu udało się uniknąć nudnych początków i wprowadzenia bohaterów, co może okazać się plusem dla niektórych widzów.

Odcinek serialu trwa około czterdziestu minut. Pierwsze dwa odcinki dostępne są bezpłatnie na platformie player.pl. By zobaczyć odcinek trzeci, należy wykupić odpowiedni pakiet abonamentowy.

Serial Chyłka: Zaginięcie być może nie zaskakuje tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Czym się jednak wyróżnia na tle innych rodzimych produkcji? Przede wszystkim przedstawia potyczki prawników, a nie policjantów, dziennikarzy czy detektywów-amatorów. Co jednak ważniejsze – jest to przecież ekranizacja książek Remigiusza Mroza, zatem stanowi to całkowity must have dla jego czytelników.

Chyłka – nie tylko ta książkowa, ale również i serialowa – nadal bawi swoimi ciętymi ripostami, a serial ogląda się równie szybko, jak Remigiusz Mróz pisze kolejne książki. Na pytanie, czy serial się spodoba, każdy odpowiedzieć będzie musiała sobie sam. My jesteśmy jednak pewni, że zobaczymy także kolejny odcinek. Choćby tylko dlatego, by znów zobaczyć zbesztanego przez Chyłkę Zordona (w serialu, na szczęście, bez togi!).

 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-01-26 14:17:25
0 +-

Zwiastun zdecydowanie zachęca. Skuszę się.

Avatar użytkownika - wwwiolka
wwwiolka
Dodany: 2019-01-05 21:47:02
0 +-

Mi się dość podoba.

Avatar użytkownika - slena1098
slena1098
Dodany: 2018-12-28 16:43:29
0 +-

Książek nie czytała, ale może kiedyś się to zmieni. A serial obejrzę z ciekawości. 

Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Dodany: 2018-12-28 10:36:53
0 +-

Książka i serial jeszcze przede mną :)

Avatar użytkownika - katiewa92
katiewa92
Dodany: 2018-12-27 13:38:42
0 +-

Nie czytalam książek a serial ciekawy

Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Dodany: 2018-12-27 09:50:09
0 +-

Średnia ... 

Avatar użytkownika - Melisa2004
Melisa2004
Dodany: 2018-12-27 01:07:12
0 +-

Płatne odcinki? :o To ja poczekam, aż serial pojawi się w TV... 

Avatar użytkownika - Mojebestsellery
Mojebestsellery
Dodany: 2018-12-26 17:17:17
0 +-

@nureczka  informacja o tym, gdzie zobaczyć serial, dostępna jest w trzecim od końca akapicie recenzji, a także w naszym przewodniku po serialu: https://www.granice.pl/news/chylka-zaginiecie-oto-przewodnik-po-serialu/8018 ?

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2018-12-26 15:34:43
0 +-

Książki nie czytałam, a serial kusi...

Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Dodany: 2018-12-26 15:12:59
0 +-

Rozumiem, że to recenzja, a nie reklama, ale informacja o tym, gdzie można obejrzeć serail byłaby przydatna. Owszem,  można to znaleźć w internecie, ale tekst wyglądałby bardziej profesjonalnie.

Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Dodany: 2018-12-26 12:10:01
0 +-

Zaczekam, aż przeczytam książki, do tego czasu pewnie będzie już bezpłatnie do obejrzenia :D

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2018-12-26 10:18:29
0 +-

Nie oglądałam więc się nie wypowiadam o jakości.

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2018-12-26 08:49:23
0 +-

Nie oglądałam...

Książka
Zaginięcie
Remigiusz Mróz

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje