Dom, który miał naprawiać dusze. O „Domostwie" Stacey Halls

Data: 2025-11-18 11:25:42 Autor: Danuta Awolusi
udostępnij Tweet
Okładka publicystyki dla Dom, który miał naprawiać dusze. O „Domostwie

W połowie XIX wieku Charles Dickens, autor Opowieści wigilijnej, zajął się zupełnie innym projektem. Wraz z Angelą Burdett-Coutts, jedną z najbogatszych kobiet Anglii, postanowił stworzyć miejsce, które miało naprawiać ludzkie dusze. Tak powstał Urania Cottage – dom dla bezdomnych i upadłych kobiet. Pomysł zrodził się z filantropii, ale szybko stał się społecznym eksperymentem. Stacey Halls, autorka powieści Domostwo, wraca do tej historii i pokazuje jej drugie, prawdziwe oblicze.

Eksperyment Dickensa i Burdett-Coutts

Dickens nie poprzestał na finansowym wsparciu projektu. Przeczesywał więzienia, przytułki i szpitale, szukając kobiet, które nadawałyby się do odnowy. Znalazł dom w Shepherd’s Bush, wówczas jeszcze wiejskiej okolicy, ale na tyle blisko Londynu, by łatwo było tam dojeżdżać. Urządził go osobiście. Dobierał meble, obrazy i nawet ubrania dla przyszłych mieszkanek. Zamożna panna Burdett-Coutts pokrywała wszystkie rachunki, a w listopadzie 1847 roku dom przyjął pierwsze kobiety.

Projekt Dickensa był czymś pomiędzy przytułkiem a moralnym eksperymentem. Kobiety, które tam trafiały, wcześniej żyły na ulicy lub w więzieniach. Były biedne, często bez rodzin i bez środków do życia. W Urania Cottage miały nauczyć się cnót. Dzień był zaplanowany co do minuty. Rano modlitwa, potem nauka czytania, pisania i pracy w gospodarstwie. Uczyły się gotować, sprzątać, szyć i prać. Program kończył się wtedy, gdy komitet uznał, że kobieta poprawiła się na tyle, by rozpocząć nowe życie w kolonii. Najlepsze z podopiecznych wysyłano do Australii, Kanady lub Południowej Afryki. Tam miały być służącymi lub żonami.

Nie wszystkie wytrzymywały rygor. Część kobiet uciekała, inne wyrzucano za kradzież lub pijaństwo. Kilku rzeczywiście udało się rozpocząć nowe życie. Dickens przez dziesięć lat kierował projektem. Zatrudniał i zwalniał przełożone, pisał listy z raportami, pilnował dyscypliny. Dbał też o to, by o Urania Cottage nie pisała prasa. Dom działał w tajemnicy. Po rozpadzie małżeństwa pisarza Charles Dickens odsunął się od projektu, a dom zakończył działalność kilka lat później. 

Od Urania Cottage do Marty Gelder

Z Urania Cottage wiąże się jeszcze jeden wątek. W tym samym czasie Dickens pisał Davida Copperfielda. W powieści pojawia się bohaterka o imieniu Marta, która po upadku opuszcza rodzinne strony i wyrusza do Londynu. W końcu wyjeżdża do Australii, by tam zacząć od nowa. To nie przypadek. Pierwsza grupa kobiet z Urania Cottage odpłynęła do Australii w styczniu 1849 roku – w tym samym miesiącu, w którym Dickens zaczął pisać swą książkę. Postać Marty Goldsmith z tamtej powieści stała się inspiracją dla bohaterki książki Stacey Halls, czyli Marty Gelder.

Halls sięga po ten sam motyw, ale widzi go z innej strony. W Domostwie centrum uwagi nie stanowi już reformator, lecz kobieta. Marta trafia do domu prowadzonego przez Angelę Burdett-Coutts. To miejsce ma jej dać szansę na nowy początek, ale szybko okazuje się, że chodzi raczej o kontrolę niż o ratunek. Kobiety uczą się posłuszeństwa, mają być wdzięczne i ciche. Ich codzienność to rytuał kar i nagród. Każdy uśmiech, każda modlitwa staje się elementem systemu, który pozornie chroni, a w rzeczywistości więzi.

Kobieca wolność i granice pomocy

Angela Burdett-Coutts w powieści nie jest bezduszna. Stacey Halls pokazuje ją jako kobietę przekonaną, że dobro można wymusić. Właśnie dlatego ta historia tak dobrze działa – bo pokazuje, że między troską a władzą przebiega bardzo cienka granica. W życiu i w literaturze Dickens próbował stworzyć idealny model kobiety naprawionej. Autorka zdejmuje tę maskę. Pyta, co naprawdę znaczy być uratowaną, jeśli nie można samemu zdecydować, jak nasze życie ma wyglądać.

Domostwo to powieść, która przywraca głos kobietom, o których historia zwykle milczy. Wciąga nie tylko emocjami, ale też faktem, że niemal wszystko, co zostało w niej opisane, wydarzyło się naprawdę. Urania Cottage istniała w rzeczywistości. Dickens naprawdę wierzył, że moralność można zaszczepić. Halls nie rozlicza go z błędów, ale odsłania skutki jego pomysłu. Dzięki temu czytelnik może zobaczyć, jak wyglądała codzienność tych, które miały zaczynać od nowa.

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.