W wagonie drugiej klasy - teraz już chyba tylko z nazwy - panował tłok i zaduch. Jako jedni z nielicznych mieli wykupione miejscówki, a równie nielicznym konduktorom udało się jeszcze wyegzekwować, by tacy jak oni "szczęśliwcy" faktycznie mogli zająć miejsca siedzące.
W wagonie drugiej klasy - teraz już chyba tylko z nazwy - panował tłok i zaduch. Jako jedni z nielicznych mieli wykupione miejscówki, a równie nielicznym konduktorom udało się jeszcze wyegzekwować, by tacy jak oni "szczęśliwcy" faktycznie mogli zająć miejsca siedzące.
Książka: Pomarańcze na obrazie
Tagi: życie, ludzie, praca