19 razy Katherine

Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2014-06-04
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788364481055
Liczba stron: 304

Ocena: 4.52 (27 głosów)

Miliony sprzedanych egzemplarzy, adaptacja filmowa, nagrody i rzesze wiernych fanów - popularność Johna Greena już dawno wyszła poza USA i stale rośnie!

Ambitna literatura młodzieżowa dla myślących

Katherine V uważała, że chłopcy są odrażający.

Katherine X chciała się tylko przyjaźnić.

Katherine XVIII rzuciła go drogą mailową.

K-19 złamała mu serce

Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy.

Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną.

Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.

To już czwarta powieść Johna Greena, która trafia do rąk polskich czytelników (kolejność ukazywania się niechronologiczna)

Kup książkę 19 razy Katherine

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - 19 razy Katherine

Avatar użytkownika - Elia
Elia
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane 2014-2018,
To moje drugie zetknięcie z twórczością Johna Greena. Z całą pewnością mogę stwierdzić, iż stałam się zagorzałą fanką książek tego pana! Głównym bohaterem tej powieści jest Colin Singleton - człowiek ze wszech miar wyjątkowy. Kiedy czytelnik poznaje chłopaka cierpi on z powodu porzucenia przez swoją dziewiętnastą dziewczynę o imieniu Katharine. Nadmienić trzeba, że zawsze zakochuje się on w dziewczynach o imieniu Katherine i zawsze to on jest przez nie porzucany. Colin cierpi także z innego powodu. Od dzieciństwa okrzyczany jest on ,,cudownym dzieckiem" i z całą pewnością wie znacznie więcej niż jego przeciętny rówieśnik. Dla niektórych być może byłby to powód do dumy, ale dla Colina wiąże się to z wielką udręką. Dlaczego? Ano, Colin stara się za wszelką cenę znaczyć wiele dla świata, stać się geniuszem, ubolewa nad faktem, że jeszcze nie stało się to jego udziałem. Jedyny przyjaciel Colina - Hassan postanawia szybko zaradzić coś na ból egzystencjalny kolegi. Chłopcy wyruszają w podróż w nieznane, która staje się wyprawą ich życia, odkrywają siebie i sens istnienia, weryfikują priorytety. Opowieść pełna humoru, mądrości życiowej i....MATEMATYKI! Naprawdę polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-02-23, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Do kolejnej powieści Johna Greena nikt nie musiał mnie namawiać. Po lekturze książek Gwiazd naszych wina i Papierowe miasta nadeszła kolej na kolejną - 19 razy Katherine. Otrzymałam powieść dość dowcipną i przenikliwą, ale trochę nierówną, gdyż wykresy matematyczne i twierdzenia komplikują sprawę, a dla niektórych będą stanowiły fragmenty nie do przebrnięcia. Bohaterem tej opowieści jest Colin Singleton, kiedyś cudowne dziecko, dziś chłopak znajdujący się o krok od geniuszu. Jako najlepszą rozrywkę uważa anagramowanie słów. Umie posługiwać się jedenastoma językami i ma fiksację na temat dziewczyn o wdzięcznym imieniu Katherine. Miał ich już dziewiętnaście i każda po kolei go rzucała. W obecnej chwili Colin ze złamanym przez dziewiętnastą Katherine sercem usiłuje stworzyć Teoremat, aby udowodnić zależność między porzucającymi a porzucanymi (stąd w książce wykresy i wzory matematyczne) i wywnioskować, jak długo będzie trwał związek. Colin wraz ze swoim przyjacielem Hassanem wyruszają w podróż i trafiają do małego miasteczka Gutshot w stanie Tennessee. Tu poznają Lindsey i paczkę jej przyjaciół, a także matkę dziewczyny. Zostają zatrudnieni do przeprowadzenia wywiadów ze społecznością Gutshot. Szybko okazuje się, że jest wiele spraw ważniejszych niż kłopoty miłosne. Ogólnie rzecz biorąc, powieść Greena jest historią z dużą dawką humoru i ironii, ale jestem pewna, że nie będziecie śmiać się przez cały czas. To książka ważna i mądra, z morałem, pełna różnych emocji. 19 razy Katherine stanowi bardzo ekscytującą, zajmującą, a także poruszającą wewnętrznie opowieść. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić tę powieść, nie tylko nastolatkom, do których niewątpliwie jest kierowana.
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-02-11, Przeczytałam,
Jest to moja trzecia przeczytana książka tego autora i powiem szczerze, że uwielbiam jego twórczość . Potrafi dokładnie wcielić się w główne postacie, czyli nastolatków i w twórczy sposób przejrzeć ich myśli i zachowania. Za co go bardzo podziwiam *.* "Cudowne dzieci bardzo szybko uczą się tego, co inni już wiedzą, geniusze zaś odkrywają to, czego nikt inny jeszcze nie wie. Cudowne dzieci kują, geniusze tworzą." Colin czyli główny bohater zostaje rzucony przez swoją Katherine, jego 19 dziewczynę o tym imieniu. Jest tym bardzo załamany, bo uważał ją za wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju.Jego przyjaciel Hassan zabiera go z rodzinnego miasto na przygodę życia. Trafiają do Tennessee, tam poznają okolicznych mieszkańców, znajdują mieszkanie i pracę. Jednak takie szczęście nie zaklei złamanego serca :/...Odkrywają, że Gutshot skrywa kilka tajemnic. Lindsey, córka właścicielki fabryki sznurków do tamponów pomaga im lepiej poznać miasteczko. Dziewczyna jednak jest bardzo skryta w sobie a jedynej osobie której ufa i wyjawia kilka tajemnic nie jest jest chłopak Colin Drugi (CD), nie mama, tylko nasz biedny porzucony Colin. Chłopak bardzo zbliża się do dziewczyny. Colin przez większą część książki próbuje opracować matematyczny wzór, dzięki któremu można będzie przewidzieć ile będzie trwał związek i kto będzie Porzucającym i Porzuconym. "Jeśli człowiek zachowuje się jak kameleon przez całe życie, w końcu nic, co go dotyczy, nie jest już prawdziwe." Ogólnie jest to książka o wartości przyjaźni i rodziny. O tym jak ważne jest pogodzenie się z własną naturą. Colin pod wpływem przyjaciół pokonuje swoje lęki, zaczyna być bardziej otwarty do ludzi i opowiada historie, które zawierają przygodę, wątek miłosny i morał :D jak to podkreślała Lindsey :3. O właśnie jeszcze o tym, że nie wygląd jest ważny, a charakter mowa tu oczywiście o pulchnym Hassanie XD oraz, że nie każdy jest tym za kogo się podaje.Czego najlepszym przykładem jest Lindsey w zależności z kim się widzie przybiera inną maskę. Przy chłopaku jest urocza i słodka, dla mamy spokojna i uprzejma, a przy znajomych szalona i zwariowana. Dopiero przy Colinie jest sobą i otwiera się przed nim. Jest to bardzo wartościowa książka, w sumie jak każda Greena :3 "Ja nie chcę się wychylać, bo jak zaczynasz latać wyżej niż inni, to zaraz cię ustrzelą."
Link do opinii
,,Książki to notoryczni Porzucani: gdy je odkładasz, mogą na ciebie czekać wiecznie, a gdy poświęcisz im uwagę, zawsze odwzajemniają twoją miłość." Przeczytałam prawie wszystkie książki Green'a. Wbrew powszechnej opinii ,,!9 razy Katherine" Jest jedną z moich ulubionych. Zawiera przesłanie, mądrość i głębię, a to wszystko w lekkiej, łatwostrawnej, dowcipnej i błyskotliwej formie. Uwielbiam tą historię i ubóstwiam autora. Nie mogę się doczekać jego kolejnych książek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - zxcc65
zxcc65
Przeczytane:2015-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2015,
Colin Singleton jest genialnym dzieckiem (w wieku 2 lat nuczył się czytać, a w wieku 18 lat zna 11 języków) z obsesją na punkcie dziewczyn o imieniu Katherine, które zawsze gp rzucają. Ksiązka zaczyna się w momencie kiedy Colina rzuca JUŻ! XIX Katherina. Chłopak ma złamane serce. Razem z najlepszym (i jedynym) przyjacielem Hassanem postanawiają wyruszyć w podróż. Książka jest niezwykle zabawna, chłopcy co chwile ładowali się w jakąs naprawde dziwną i śmieszną sytuacje (np. zwiedzanie grobu Franciszka Ferdynanda, czy polowanie na dzika), choć mnie osobiście najbardziej śmieszyły przypisy autora. Książke (zresztą jak wszystkie J. Greena) bardzo szybko i przyjemnie się czytało. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-06-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Colin Singleton uchodzi za cudowne dziecko. Zaczął czytać już w wieku około 2 lat. Od tego czasu sukcesywnie przerabia zagadnienia związane z językiem łacińskim. Zna też wiele innych w tym turecki i trochę japońskiego. Ciągle układa anagramy. Posiada fetysz na punkcie dziewczyn o imieniu Katherine. W wieku 18 lat jest już po 19 związkach. Mi osobiście spodobał się jego pierwszy zawód miłosny. Miał wtedy 5 lat, a związek z Kaatherine I trwał Uwaga całe 5 minut! Colin postanawia wyruszyć w podróż wraz z muzułmańskim przyjacielem Hassanem. Przyjeżdżają do miejsca pochówku arcyksięcia Austrii Franciszka Ferdynanda. Tak zaczyna się przygoda w mieście gdzie produkują sznurki do tamponów. Osobiście minusem tej książki jest fakt numerowania dziewczyn kolejnymi numerami, podobnie jak w książce Jaśki. Ciekawe skąd takie zamiłowanie do znakowania ludzi jak pęki szynki w rzeźni lub jak Niemcy znakowali Żydów w obozach koncentracyjnych. Jednak mimo wszystko pomysł opisania swoich związków z dziewczynami i próby przewidzenia przebiegu związków wydaje się intrygujący. Polcam dzieło każdemu kto lubi nieoczekiwane zwroty akcji oraz lubi matematykę. Moim ulubionym stwierdzeniem z utworu jest cytat:,, Książki są idealnymi Porzucanymi, nigdy się nie skarżą i zawsze wiernie czekają na półce aż ktoś zwróci na nie uwagę."
Link do opinii
Avatar użytkownika - Elfik_Book
Elfik_Book
Przeczytane:2015-04-30, Przeczytałam,

Colin jest cudownym dzieckiem. Codziennie poświęca dziesięć godzin na naukę, czyta po czterysta stron książki i cały czas układa anagramy. Jednak ma też specyficzny zwyczaj – jego dziewczyna musi mieć na imię Katherine. Na początku był to przypadek, ale po jakimś czasie stał się anomalią. Teraz, gdy rzuciła go Katherine'a XIX, chłopak ma złamane serce i nie wie, co począć ze swoim życiem. Pomaga mu najlepszy przyjaciel, który rusza razem z nim w podróż bez celu. Właśnie podczas tej podróży Colin wymyśli genialny wzór, który będzie przewidywał czas związku, jego stałość oraz kto zerwie. Czy ten wzór zadziała? Kogo spotka Colin podczas podróży? Co sprawia, że zostajemy zapamiętani przez ludzkość?
Nie muszę chyba nikomu przedstawiać Johna Greena. W ciągu ostatnich lat zyskał on wielką sławę wśród młodzieży, ale nie tylko. Jego książki są tłumaczone na najróżniejsze języki. Doczekał się już jednej ekranizacji, a druga ma wyjść jeszcze w tym roku. Ja czytałam cztery książki Greena i jeśli czytacie moje recenzje, wiecie, że nie przepadam za tym autorem. Szanuję jego powieści, ponieważ zawsze mają głębokie przesłanie, jednakże nie odpowiada mi jego styl. Moim zdaniem bagatelizuje problemy. Jednak mimo mojej niechęci postanowiłam przeczytać "19 razy Katherine", które podobno jest najgorszą książką Johna Greena. Czy tak jest?
Od początku zafascynował mnie pomysł. Mieć dziewiętnaści dziewczyn o imieniu Katherine? To całkiem ciekawe i na pewno oryginalne. Jak tak młoda osoba mogła mieć tyle dziewczyn i to w dodatku o tym samym imieniu? Skąd wziąć tyle Katherine? To wydaje mi się nierealne, ale na pewno intrygujące. Doszedł do tego wątek cudownego dziecka, który od zawsze jest przeze mnie mile widziany w powieściach. Lubię czytać, jak ktoś jest genialny, pracowity, czy wyjątkowo utalentowany. Zawsze motywuje mnie to do pracy. Razem te dwa wątki stworzyły niezwykłą atmosferę i idealne pole do popisu. Niestety moim zdaniem niewykorzystane. Autor jak zawsze poruszył ważne tematy, jednakże wśród wszystkich zabawnych wydarzeń i banalnych rozmów, zaginęły. Jestem osobą, która uwielbia szukać w książkach głębokich refleksji, przemyśleń, które zmieniają życie. Teraz też je zauważyłam, ale według mnie są prawie niewidoczne. Akceptacja, tolerancja schodzą na drugi plan, co niestety zdenerwowało mnie. Nie każdy umie dostrzec, to co jest słabo widoczne.

Nie polubiłam również głównego bohatera. Wydaje mi się on bardzo schematyczny. No właśnie... W książkach Greena powtarza się schematyczność fabuły. Nie jest ona idealna, ale "19 razy Katherine" często wydawało mi się bardzo podobne do "Papierowych miast". Wtedy też nie do końca polubiłam głównego bohatera. Jest on dla mnie papierowy, nierzeczywisty, dlatego nie można brać z niego przykładu, ani uczyć się na jego błędach.

Na razie wymieniłam dużo wad, ale zalety również pojawiają się w tej powieści. Książka jest idealna, by się odprężyć. Czyta się ją szybko i sprawia wiele przyjemności. Codzienne czynności, wybitne osiągnięcia Colina i jego często zabawne przemyślenia pozwoliły mi się zrelaksować, co cenię w książkach.

Czy polecam? Nie mam jednoznacznego zdania. Niektórym osobom na pewno bardzo się spodoba, ale innym niekoniecznie. Uważam, że każdy powinien sam spróbować przeczytać i  wyrobić sobie własne zdanie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kpotter
kpotter
Przeczytane:2014-09-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
To moja druga książka tego autora i myślałam, że będzie lepsza :(
Link do opinii
Pomysł na książkę ciekawy, wykonanie również, jednak zdecydowanie nie miała tego czegoś, co mają pozostałe trzy książki John'a Green'a. Nie umiem dokładnie powiedzieć co to jest. Najbardziej nurtuje mnie pytanie dlaczego kobiety częściej wybierają dobrze zbudowanych mężczyzn, choć ponoć nie jesteśmy wzrokowcami. To takie moje rozważanie w związku z Lindsey i Drugim Colinem. Jest to trzecia książka John'a Green'a, w której głównym bohaterem jest chłopak, jednak w tym wypadku nie potrafiłam się utożsamić z żadną postacią (wliczając Colina).
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2014-08-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
To moje drugie spotkanie z Johnem Greenem, i muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś lepszego. Ale i tak książka w miarę spełniła moje wymagania. Dużo osób twierdzi, że w książkach tego autora można dostrzec pewien powtarzający się schemat: nastolatek poszukujący samego siebie i podróż podczas której odkrywa sens życia. W sumie trudno się z tym nie zgodzić, mimo, że oprócz tej książki czytałam tylko jedną powieść Greena to sama już zaczęłam dostrzegać ten wzór. Jednak to wcale nie oznacza, że jego książki są nudne i przewidywalne. Wręcz przeciwnie, wydaję mi się, że po każdej wydanej książce tylko przybywa mu fanów. "19 razy Katherine" zaciekawiła mnie opisem, a w związku z tym, że "Gwiazd naszych wina" naprawdę bardzo mi się spodobała, postanowiłam koniecznie przeczytać tą nową książkę. Główny bohater stara się odkryć wzór za pomocą którego mógłby przewidzieć czy dany związek zakończy się sukcesem czy kolejną porażką. W sumie wydaję się brzmieć to dość kiczowato, ale pomyślmy ile problemów, niepowodzeń i depresji rozwiązałaby taka formuła. Lecz każdy kij ma dwa końce: bez tych wszystkich rozstań życie niektórych ludzi mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. A inaczej nie zawsze oznacza lepiej. Colin podczas swoich rozważań odkrywa bardzo ważną prawdę, lecz dowiadujemy się o niej dopiero pod koniec książki (co z reguły ma miejsce we wszystkich dobrych powieściach), więc zachęcam do jej przeczytania szczególnie tych którzy cierpią z powodu miłości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-08-21, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Gdy pierwszy raz zobaczyłam tę książkę to wręcz skakałam z radości, bo bardzo cenię sobie twórczość autora. Nawet nie czytałam opisu z tyłu okładki tylko w ciemno chciałam przeczytać. Jak mi się spodobała? Colin Singleton nie jest zwykłym nastolatkiem. Cechuje go niezwykła inteligencja, kręcą go dziewczęta wyłącznie o imieniu Katherine. Jednak jest jeden problem. Miał on ich już dziewiętnaście, a każda go rzuciła. Po rozstaniu z Katherine XIX Colin postanawia wyruszyć w podróż wraz ze swoim przyjacielem Hassanem. Czy chłopakowi uda się zapomnieć o byłej dziewczynie? Bardzo dużo w tej książce matematyki; wykresy, funkcje, wzory. Teoremant, nad którym pracował Colin, dla mnie jest bezsensowny i kompletnie niezrozumiały. Przepraszam, ale długie i skomplikowane wzory matematyczne zdecydowanie nie są dla mnie, a już na pewno nie w książkach. Od tego mam podręcznik do matematyki. Głównemu bohaterowi też mam sporo do zarzucenia. Colin do cudowny dzieciak, który uwielbia tworzyć anagramy, czyta 400 stron dziennie, biegle zna jedenaście języków, na nauce upływa mu większa część dnia, a jego wskaźnik inteligencji jest bardzo wysoki. Zdecydowanie jest to postać oryginalna, ale bardzo irytująca. Starałam się go polubić, ale nie potrafiłam. Strasznie marudził i był tak egoistyczny, że nie potrafiłam go przez to zaakceptować. Ciągle chciał słyszeć, jaki to on nie jest genialny. Natomiast sytuację trochę ratuje przyjaciel Collina, Hassan. Jest to pulchny Muzułmanin, ma specyficzne poczucie humoru, jest wielbicielem reality show "Sędzia Judy" i ogólnie jest to przyjemna postać. Tak naprawdę to ta książka nudziła mnie od samego początku. Na ogół w takich sytuacjach daję sobie spokój i zabieram się za czytanie czegoś innego. Jednak tutaj, mimo iż czytanie nie sprawiało mi radości, coś mnie przy tej książce trzymało. Pewnie myślałam, że w końcu coś się zacznie dziać i zainteresuję się lekturą. Tak się jednak nie stało. Dla mnie ta książka jest bezsensowna i o niczym. Można powiedzieć, że męczyłam się do samego końca i czytałam, żeby tylko skończyć. Zdecydowanie zawiodłam się na autorze i uważam, że jest to najsłabsza z jego książek. Naprawdę ciężko uwierzyć, że John Green to napisał. W ogóle mam wyrażenie, że wszystkie jego książki są pisane schematycznie, no może oprócz "Gwiazd naszych wina". Co jeszcze zarzucam tej książce? Wydarzenia w niej przedstawione są nieprawdopodobne; 19 dziewczyn o tym samym imieniu, zamieszkanie u obcych osób, samotna wycieczka, która nie spotkała się ze sprzeciwem rodziców. Dla mnie jednak tych nieprawdopodobieństw jest zbyt dużo, tym bardziej iż książka mnie kompletnie nie zainteresowała. Gdyby mnie zaciekawiła to być może przymknęłabym na to oko. Ewentualnie mogę docenić przypisy autora, bo niektóre naprawdę były śmieszne; napisane z dawką ironii i sarkazmu. Ale same przypisy nie są w stanie uratować książki przed tyloma wadami. Fani Green'a tę książkę na pewno przeczytają (ja sama czytałam o niej dużo niepochlebnych recenzji, ale i tak miałam na nią ochotę). Jednak jeżeli nie czytaliście jeszcze żadnej jego książki to polecam zacząć od czegoś innego. Ja z wielką przykrością musiałam tę książkę skrytykować i wystawiam jej niska ocenę. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2014-07-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
W twórczości Johna Greena zakochałam się podczas lektury książki „Gwiazd naszych wina”, która wystawiła moją wrażliwość na ciężką próbę. Autor ujął mnie swoją szczerością, nazywaniem rzeczy po imieniu i brakiem upiększeń, które podczas podejmowania pewnych tematów są nie na miejscu. Natomiast kolejne spotkania z jego powieściami utwierdziły mnie w przekonaniu, że nazwisko autora stanowi gwarancję wrażeń na najwyższym poziomie. Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczynach o imieniu Katherine, które prędzej czy później go rzucają. Kiedy dziewiętnasta Katrina dołączyła do grona porzucających Colina, chłopak wpadł w rozpacz. Lekarstwem na zranione serce okazuje się podróż po Ameryce, dlatego wraz z przyjacielem Hassanem wyruszają w drogę, która wiedzie ich do miasteczka w stanie Tennessee. Ale czy w Gutshot młodzieńcowi uda się zapomnieć o ukochanej dziewczynie i ułożyć swoje życie na nowo?



Główny bohater jest wybitnie uzdolnionym i inteligentnym dzieckiem, któremu od najmłodszych lat przyswajanie wiedzy przychodziło z łatwością. A pragnienie sławy i udowodnienia swojego geniuszu sprawiły, że chłopak skupił się na nauce i poznawaniu języków obcych. I choć w tworzeniu anagramów nie ma sobie równych, to ma świadomość że to za mało, aby zapisać się na kartach historii. I tu z pomocą przychodzą mu Katheriny, które go porzuciły dając podstawę do badań nad Teorematem dotyczącym przewidywalności związków, mogącym przynieść odpowiedzi na nurtujące  nie tylko Colina pytnia. John Green ma zdolność tworzenia bohaterów nieprzeciętnych w swojej przeciętności. Colin Singleton niewątpliwe nie należy do elit szkolnych, ale to wcale nie przeszkadza mu podążać za marzeniami, wchodzić w pierwsze związki z dziewczynami, popełniać błędy i rozczulać się nad sobą. W swoim siedemnastoletnim życiu 19 razy został porzucony, ale zamiast popaść w depresję, podejmuje pracę nad stworzeniem wzoru matematycznego, który miałby zastosowanie w związkach międzyludzkich. I choć szuka przyczyn swoich niepowodzeń, nie zawsze potrafi wyciągnąć wszystkie wnioski. Te najtrudniejsze dostrzega od razu, ale te proste niestety często mu umykają. „19 razy Katherine” to powieść o dojrzewaniu, popełnianiu błędów, pokonywaniu pierwszych zakrętów losu, miłości, przyjaźni i życiu, które czasem przynosi rozczarowania i nie zawsze układa się po naszej myśli. Jestem pełna uznania dla Johna Greena, który w prostej historii zwrócił uwagę na tak wiele ważnych kwestii nie zmuszając odbiorcy  do czytania między wierszami. Nie ma tu może wielkich emocji, ale czytelnik przez cały czas prowokowany jest do myślenia, wyciągania wniosków i refleksji. W tej książce znajdziecie wszystko, co niezbędne do przeżycia ciekawej przygody: tajemnice, zagadki i bohaterów tak realnych, że mogliby być waszymi sąsiadami i nawet nie spostrzeżecie się kiedy autor wciągnie Was w swoją grę. Książka przeznaczona jest dla młodzieży i myślę, że w tej grupie znajdzie najwięcej fanów, ale dla „starszej młodzieży” czas spędzony z tą lekturą nie będzie stracony. „ 19 razy Katherine” to powieść, która pobudza do myślenia, uświadamia pewne kwestie, bawi i pozostawia z mętlikiem w głowie. To jedna z niewielu książek, po lekturze której jest więcej pytań niż odpowiedzi.
Link do opinii

Znów John Green nas nie zawodzi. Książkę "połknęłam" na raz, podczas wiosennego wieczoru. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anula14102
anula14102
Przeczytane:2019-01-16, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - zaczytanaKlaudia
zaczytanaKlaudia
Przeczytane:2018-01-25, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek 2018, Mam,
Avatar użytkownika - stokrotka__
stokrotka__
Przeczytane:2017-05-23, Ocena: 3, Przeczytałam, Przeczytane,
Avatar użytkownika - Glowworm
Glowworm
Przeczytane:2017-01-13, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Papierowe miasta
John Green0
Okładka ksiązki - Papierowe miasta

Bestseller ,,New York Timesa" Powieść jednego z najpopularniejszych obecnie autorów literatury młodzieżowej, który w USA został uznany autorem roku 2012...

Szukając Alaski
John Green0
Okładka ksiązki - Szukając Alaski

Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z internatem. Wtedy spotkał Alaskę Young. Piękną, inteligentną...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Ale temu uśmiechowi nie można było się oprzeć. Ten uśmiech mógłby wygrywać wojny i leczyć raka.


Więcej

Nie można zapełnić pustki tym, co się straciło.


Więcej
Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Oczy wilka
Alicja Sinicka
Oczy wilka
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Apetyt na miłość
Stephanie Kate Strohm
Apetyt na miłość
Pokaż wszystkie recenzje