Okładka książki - Bestia i pani Róża. Demon patronujemy

Bestia i pani Róża. Demon



Tom 2 cyklu Bestia i pani Róża
Ocena: 5.6 (5 głosów)

Romans historyczny, którego akcja dzieje się w Krakowie pod koniec XIX wieku.

"Bestia i pani Róża. Demon" to drugi tom poruszającej historii o namiętności, winie i cenie, którą płaci się za prawdę.

W życiu Rozalii i Jana Konrada niespodziewanie pojawia się Feliks Doronin, dawny znajomy, który jednym ruchem burzy ich spokojny świat. Podrobione dokumenty, zdrada adwokata, utrata domu i reputacji okazują się dopiero początkiem okrutnej rozgrywki.

Rozalia, rozdarta między lojalnością wobec męża a własnym poczuciem godności, staje się pionkiem w niebezpiecznej grze. Feliks, z pozoru bezwzględny manipulator, odsłania oblicze człowieka złamanego przez
miłość i stratę. W tle tych dramatycznych wydarzeń ważą się losy Klary – młodej kobiety, która odkrywa, że nawet największe przeciwności mogą zmienić się w szansę na szczęście.

To opowieść o czterech duszach uwikłanych w przeszłość, które muszą zmierzyć się ze swoimi demonami, by odnaleźć sens, przebaczenie i wolność.

Bo czasem, aby naprawdę zacząć żyć, trzeba najpierw przestać uciekać od siebie.

Informacje dodatkowe o Bestia i pani Róża. Demon:

Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2025-11-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368249446
Liczba stron: 312

Tagi: obyczajowe z historią w tle

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Bestia i pani Róża. Demon

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Bestia i pani Róża. Demon - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗖𝗲𝗻𝗮 𝘄𝗶𝗻𝘆

Katarzyna Hewa okazała się dla mnie jednym z największych literackich odkryć ubiegłego roku. 𝐵𝑒𝑠𝑡𝑖𝑎 𝑖 𝑝𝑎𝑛𝑖 𝑅óż𝑎 nie jest zwykłym romansem historycznym osadzonym w Krakowie pod koniec XIX wieku. To opowieść o kobiecie, która nie chciała być jedynie tłem dla cudzego życia i walczyła o prawo do siebie. Drugi tom natomiast opowiada o czterech duszach uwikłanych w przeszłość, które muszą zmierzyć się ze swoimi demonami, by wreszcie móc naprawdę zacząć żyć. Autorka nie ogranicza się do sentymentalnej podróży w czasie, lecz buduje historię pełną emocji, dopracowaną zarówno pod względem językowym, jak i fabularnym. 𝐷𝑒𝑚𝑜𝑛 zaczyna się dokładnie w momencie, w którym zakończyła się pierwsza część, gdy wydawało się, że Jan Konrad i Rozalia osiągnęli choćby namiastkę porozumienia. Na ich drodze pojawia się Feliks, człowiek, który ma swoje własne, mroczne cele, a głównie kieruje się nim chęć zemsty na Janie. Początkowo jego wtargnięcie w życie bohaterów może irytować, ale wkrótce, podobnie jak Rozalia, zaczęłam odczuwać wobec niego pewną sympatię, bo bezwzględność i mściwość Feliksa mają głębokie korzenie w przeszłości, w której Jan odegrał pierwsze skrzypce.

Rozalię i Jana Konrada łączy bardzo silne uczucie, choć dzielą ich odmienne poglądy na życie. Nieporozumienia między nimi prawdopodobnie doprowadziłyby do rozstania, gdyby nie wydarzyło się coś, co wywróciło ich świat do góry nogami. W ich domu pojawia się dawny znajomy Jana, Feliks Doronin, który w jednej chwili burzy wszystko, co do tej pory zbudowali. Twierdzi, że jest współwłaścicielem domu i fabryki i że nabył te prawa legalnie od ojca Rozalii. Jan Konrad doskonale wie, że to nieprawda, ale jak ma to udowodnić? Podrobione dokumenty, zdrada adwokata oraz groźba utraty domu, fabryki i reputacji są dopiero początkiem okrutnej rozgrywki, w której Jan i Rozalia muszą wziąć udział, choć bardzo tego nie chcą. Jakie tajemnice z przeszłości Jana sprawiły, że ów człowiek pojawił się w ich domu jak demon, dysząc rządzą zemsty?

Doronin przejmuje nie tylko połowę firmy, ale wprowadza się do rezydencji i rozpoczyna własną grę, w którą zostaje wciągnięta Rozalia, choć ta sytuacja budzi w niej wyraźny sprzeciw. Na początku stara się trzymać od niego z dala, lecz z czasem odkrywa, że nie potrafi powstrzymać się przed wchodzeniem w słowne utarczki z tym mężczyzną. Postać Doronina od samego początku ją intryguje. Z jednej strony budzi strach, z drugiej widzi, że w głębi serca kryje dobro. Nie potrafi nie zauważyć, że ogromny wpływ na jego zachowanie ma Klara. To przez nią w jego wnętrzu zaczyna dziać się coś, czego sam nie potrafi w pełni zrozumieć.

Rozalia im bliżej poznaje Feliksa, tym bardziej wątpi, czy naprawdę jest tak zły, jak go przedstawiają i jak sam chce być postrzegany. Widzi dobro, które okazuje biednym, i to sprawia, że zyskuje w jej oczach. Nie może nadziwić się, ile serca Feliks bezinteresownie okazuje samotnej Klarze, by potem jawić się jako prawdziwy demon zła, bez skrupułów gotowy do zemsty. Ta dwoistość jego charakteru wstrząsa Rozalią i jednocześnie ją fascynuje. Czasem wydaje jej się, że Feliks jest bardziej szczery i autentyczny niż jej własny mąż. Czuje, że stała się pionkiem w niebezpiecznej grze między tymi mężczyznami i nie wie, jak powinna się zachować. Jest rozdarta między lojalnością wobec męża a własnym poczuciem godności. Każdy gest Feliksa wywołuje w niej sprzeczne emocje, które nie dają jej spokoju.

Druga część 𝐵𝑒𝑠𝑡𝑖𝑖 𝑖 𝑝𝑎𝑛𝑖 𝑅óż𝑦 nadal utrzymana jest w klimacie XIX-wiecznego Krakowa, w świecie, w którym kobiety musiały walczyć o swoje prawa. Autorka pokazuje, że mężczyźni byli traktowani zupełnie inaczej, obdarzeni licznymi przywilejami, podczas gdy pragnienia kobiet pozostawały często pomijane. Szczególnie porusza wątek matki, zmuszonej samej stawić czoła wychowaniu dziecka. Pozostawiona bez wsparcia, otoczona morzem pogardliwych spojrzeń, nie tylko walczy z opinią innych, lecz także z własnymi lękami i rozterkami. Katarzyna Hewa ukazuje w tym kontekście depresję poporodową, zjawisko wówczas niemal nieznane. W tamtych czasach mówiono co prawda o melancholii, jednak prawdziwa świadomość depresji pojawiła się dopiero współcześnie.

Ta historia uświadamia, że w każdym człowieku mieszają się dobro i zło, i nikt nie jest tylko jednym czy drugim. Najczęściej to okoliczności sprawiają, że w danym momencie ujawnia się prawdziwa natura człowieka. Kobieta z wrodzoną życzliwością odwróciła się od własnego dziecka i zamiast mu pomóc, oceniła je i potępiła. Tymczasem człowiek o duszy ciemnej jak noc, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, potrafił nieszczęsnej kobiecie okazać więcej serca niż własna matka i wszyscy pozostali razem wzięci. Takim zachowaniem zaskoczył nie tylko otoczenie, ale przede wszystkim siebie. Po tym, co go spotkało w życiu, był przekonany, że potrafi się tylko mścić. Ta przypadkowo napotkana w domu Rozalii i Jana kobieta, która nie potrafiła podźwignąć się ze swoich kłopotów i dryfowała ku katastrofie, obudziła w nim zapomniane pokłady empatii i uczuć.

Dylogia 𝐵𝑒𝑠𝑡𝑖𝑎 𝑖 𝑝𝑎𝑛𝑖 𝑅óż𝑎 dostarczyła mi mnóstwa emocji. Uważna lektura poprzedniej części pozwoliła mi usłyszeć głos Rozalii i zrozumieć przesłanie autorki. Z jednej strony to był znakomity romans, a z drugiej opowieść o kobiecie walczącej o swoje prawa niemal jak lwica, niezważającej na koszty. Druga część Bestii i Pani Róży. Demon jest nieco inna niż pierwsza i muszę przyznać, że chyba nawet bardziej mi się podobała. Na początku Rozalia momentami mnie irytowała, ale z czasem jej postawa dojrzewała, a w jej zachowaniu pojawiła się pewność i odpowiedzialność dorosłej kobiety, zastępując wcześniejszą rozkapryszoną pannicę. Próbowała sama znaleźć wyjście z sytuacji, bo jej mąż długo nie chciał przyznać, co naprawdę kryło się za intrygą Feliksa, zmuszając ją do działania na własną rękę.

Bestia, Róża i Demon to symboliczne imiona, które w pewnym sensie nawiązują do baśni „Piękna i Bestia”. Tutaj też mężczyźni zmieniają się pod wpływem prawdziwej miłości. Jan i Rozalia musieli odnaleźć się nawzajem, żeby zostawić za sobą przeszłość, która więziła Jana. Musieli pokonać wątpliwości, postawić na szczerość i nauczyć się ufać sobie bezgranicznie. Miłość uwolniła także Demona. Okazał się zranionym duchem błądzącym bez celu. W końcu otrzymał szansę na nowe zadanie i postanowił się z nim zmierzyć, bo nic tak nie wymaga cierpliwości, jak próba odkupienia.

𝐷𝑒𝑚𝑜𝑛 to powieść intensywna emocjonalnie, pięknie osadzona w realiach epoki. W tej części autorka jeszcze mocniej skupiła się na emocjach bohaterów, pozwalając mi naprawdę poczuć ich przeżycia. Styl Katarzyny Hewy jest subtelny i bardzo plastyczny, całkowicie mnie zauroczył, bo każda scena i każde zachowanie postaci wydawały mi się prawdziwe. Czytałam powoli, delektując się opowieścią, i jeszcze przez pewien czas wracałam myślami do historii, która pozostała ze mną długo po skończeniu książki. Autorka pokazuje, że nie da się wiecznie uciekać, że by naprawdę żyć, trzeba przestać uciekać od siebie. Poza warstwą obyczajową w powieści pojawia się też ważny wątek społeczny, ukazujący nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn w tamtych czasach. Widać wyraźny kontrast między tym, co wolno było mężczyźnie, a na co kobieta nie mogła sobie pozwolić. Już nie mogę się doczekać kolejnych powieści Katarzyny Hewy, bo jestem pewna, że każda z nich będzie wyjątkowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2026-01-18,

"Wpatrywali się w siebie nawzajem. Rozalia doszła do wniosku, że jej mąż się waha. Chce i nie chce jednocześnie wyjawić, co jest przyczyną sztormu, w którego epicentrum się znajdowali [...] Mogła sto razy prosić i błagać go o zrozumienie, o podzielenie się problemami, przeszłością...to wszystko na nic."*


"Bestia i Pani Róża. Demon" to drugi tom dylogii autorstwa Katarzyny Hewy. Różni się od swojej poprzedniczki tym, że jest w niej więcej powagi, mroku oraz ludzkich dramatów.


✨️ Kto pokocha?

Każdy, kto pokochał pierwszy tom. Choć druga odsłona jest poważniejsza i bardziej mroczna, to razem stanowią jedność. To historia dla miłośników romansów historycznych, wyrazistych portretów psychologicznych, moralnych dylematów, intryg i nieoczywistych zwrotów akcji.


✨️ Za co pokochasz?

Emocje, emocje, emocje! Książki autorki nigdy nie pozostają obojętne dla tej emocjonalnej czytelniczej sfery. Jeśli potrzebujesz wzruszeń, roztrzaskanego serca, zaskoczeń a chwilami odrobiny sarkazmu to znajdziesz je w książkach Kasi Hewy. I musisz wiedzieć jedno: zakończenia nie są przewidywalne. Pokochasz też za świetne intrygi i jeszcze lepsze połączenie nitki z kłębkiem.


✨️ Czy ja pokochałam?

Też mi pytanie! Oczywiście, że tak. To powieść, która nie boi się ani nie traktuje po macoszemu trudnych tematów. Raczej buduje wokół nich przestrzeń i pozwala czytelnikowi znaleźć miejsce dla siebie, własnych domysłów i interpretacji. Jestem zachwycona tym, jak autorka rozbudowała postaci, każdej z nich oddała jakąś część w powieści.


W tym tomie “rozgrzebujemy” przeszłość Jana Konrada, przez co jego postać ponownie zaczyna malować się w szarych barwach. To już nie jest ten bezwzględny, surowy, niedający wejść sobie na głowę swojej młodej żonie człowiek. To mężczyzna zagubiony, zrezygnowany, naznaczony przeszłością, która tylko na moment została stłumiona w zarodku. 


Poznajemy okrutnego intryganta Feliksa Doronina, który jest postacią...zaskakującą i to pod wieloma względami. To bohater, którego nienawidzisz i uwielbiasz jednocześnie. Autorka zadbała też o postaci żeńskie — Rozalia i Klara, to młode kobiety, a już tak ciężko doświadczone przez los. Bez tej przyjaźni byłoby marnie, z tą przyjaźnią jest o niebo lepiej.


Pokochałam tę powieść za styl i język, jakim pisze autorka. Barwny, lekko stylizowany, ale nieprzestylizowany — nawiązuje do epoki, w której toczy się akcja, ale nie przytłacza archaizmami. Narracja jest niezwykle nastrojowa, urzekły mnie opisy emocji i przeżyć, a tych w tej historii nie brakuje. No kocham, no!


✨️ Czy polecam?

Tak, bardzo tak! I jestem pewna, że będziecie zachwyceni. Ważna sprawa: książki są dylogią, którą trzeba czytać w kolejności (ajajaj zazdroszczę tym, którzy mają je przed sobą).


✨️ O czym jest?

Spokojne życie Rozalii i Jana Konrada zostaje przerwane przez przyjazd dawnego znajomego, Feliksa Doronina. Jego intrygi prowadzą do pewnej zdrady, utraty domu i dobrego imienia. Rozalia, rozdarta między wiernością mężowi a własną godnością, zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę pozorów. Feliks, choć jawi się jako bezwzględny manipulator, okazuje się człowiekiem naznaczonym stratą i niespełnioną miłością. Obok tych wydarzeń rozgrywa się historia Klary, dziewczyny, która straciła nadzieję na szczęście. Poznajemy okrutnego intryganta Feliksa Doronina, który jest postacią...zaskakującą i to pod wieloma względami. To bohater, którego nienawidzisz i uwielbiasz jednocześnie. Autorka zadbała też o postaci żeńskie — Rozalia i Klara, to młode kobiety, a już tak ciężko doświadczone przez los. Bez tej przyjaźni byłoby marnie, z tą przyjaźnią jest o niebo lepiej.

__

*cytat pochodzi z książki “Bestia i Pani Róża. Demon” K.Hewy

Link do opinii
Avatar użytkownika - VILLANELLE_LU
VILLANELLE_LU
Przeczytane:2025-12-02, Ocena: 6, Przeczytałem,


"Po­zo­sta­wio­na w cie­niu Be­stii drża­ła za­rów­no przed nim, jak i przed nie­ubła­gal­no­ścią do­peł­nie­nia się strasz­nej klą­twy, która swą at­mos­fe­rą za­peł­ni­ła prze­strzeń tej wiecz­nej ciem­ni­cy. A na imię miało to fatum Demon!". Feliks Doronin wtargnął do naszego życia niczym piorun nagle uderzający w dom. Wywołał mniej więcej tyle samo zamieszania, przerażenia i spustoszenia. „Za­szła pewna nie­ści­słość... Pani oj­ciec przed tym, jak sprze­dał fa­bry­kę i ten cza­ru­ją­cy dom Ja­no­wi Mo­drzew­skie­mu... sprze­dał je naj­pierw mnie”. Te słowa jeszcze długo huczały w mojej głowie po tym jak je usłyszałam. Byłam pewna, że to jakaś pomyłka, że to nieprawda. Jednak nieznajomy przybysz roszczący sobie prawo do tego co nasze, dał nam tydzień na opsuzczemie majątku. Śmiał jeszcze sobie nawet zażartować, że możemy dzielić tę przestrzeń, która jest naszą współwłasnością. Jan kazał mu się, delikatnie mówiąc wynosić i przestać kłamać jednak ten okazał się całkowicie nieruszony wręcz rozbawiony... Oh możecie tylko sobie wyobrazić jak ja się wtedy czułam. Jedno było pewne, Doronin wraz ze swoim nadejściem ściągnął nad nasze głowy najciemniejsze, gradowe chmury jakie tylko istniały. A to dopiero początek...

 


"Bestia i pani Róża. Demon" to druga część serii "Bestia i pani Róża". Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części o tytule brzmiącym tak samo jak tytuł serii - nadrabiajcie prędko. Ja byłam tą książką przez długi czas zauroczona i nie mogła wyjść z mojej głowy. Dlatego też nie mogłam się doczekać jej kontynuacji i jak tylko zobaczyłam, że ogłoszona została premiera to z kolei nie mogłam doczekać się aż w moje ręce wpadnie egzemplarz książki. Finalnie przesłuchałam jej w wersji audio prawie całą jeszcze zanim papierowa książka do mnie dotarła. Autorka sama sobie postawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Jednak z czystym sumieniem mogę napisać, że druga część utrzymana jest na tym samym, wysokim poziomie. Bardzo podoba mi się kontynuacja losów bohaterów. Mamy tutaj nowe tło obyczajowe, pojawia się bohater, który próbuje mocno namieszać w życiu Rozalii i Jana Konrada. Bohaterowie po raz kolejny mierzą się z własnymi demonami przeszłości. "Bo czasem, aby naprawdę zacząć żyć, trzeba najpierw przestać uciekać od siebie". Świetnie oddany jest język dawnych lat. W tej części jakby jeszcze bardziej autorka zwraca uwagę na warstwę emocjonalną bohaterów. Jeszcze bardziej mamy możliwość współodczuwać z nimi całą gamę emocji, których doświadczają. Z książki możemy się również dowiedzieć nieco o niełatwej historii. Okładka również zasługuje na plusik, jest piękna, spójna z pierwszą częścią, nieco niepokojąca jak treść książki. Polecam wszystkim, którzy czytali pierwszą część a tym którzy nie czytali - musicie czym prędzej nadrobić i zabierać się za książkę "Bestia i pani Róża. Demon".

Link do opinii

,,Bestia i Pani Róża. Demon" nie próbuje być ładną kontynuacją. Nie daje czytelnikowi komfortu ani chwili oddechu. To książka o momencie, w którym wszystko, co wydawało się już wypracowane i bezpieczne, zaczyna się rozpadać. Cicho, konsekwentnie, bez ostrzeżenia. Autorka bardzo świadomie prowadzi tę historię w stronę mroku, ale nie tylko fabularnego, a przede wszystkim emocjonalnego.

 

Najsilniejszym motywem tej części jest prawda. Nie jako wartość wyzwalająca, ale jako siła niszcząca. Prawda, która nie leczy, tylko rani. Która przychodzi za późno i zabiera więcej, niż daje. W tej powieści nic nie jest proste, a uczucia nie prowadzą do oczywistych rozwiązań. Każdy krok naprzód okupiony jest stratą, a każda próba ratunku odsłania kolejne pęknięcia.

 

Relacje między postaciami są tu pełne napięcia i niedopowiedzeń. Autorka świetnie pokazuje, jak brak rozmowy potrafi zatruwać codzienność i jak szybko bliskość może zamienić się w dystans. Miłość nie znika, ale zostaje wystawiona na próbę, która sprawdza nie romantyczne deklaracje, lecz wytrzymałość charakteru i granice poświęcenia. Czy można kochać i jednocześnie nie zdradzić samej siebie? To pytanie wraca w tej historii wielokrotnie i za każdym razem brzmi coraz boleśniej.

 

Ogromne wrażenie robi społeczny kontekst powieści. Autorka nie oszczędza realiów epoki i nie wygładza ich pod potrzeby romansu. Kobieta w tej historii nie ma prawa do błędu. Jedno potknięcie wystarcza, by zostać napiętnowaną na zawsze. To, co dziś uznalibyśmy za zwyczajne ludzkie doświadczenie, tam było powodem do publicznego upokorzenia. Te fragmenty są trudne w odbiorze, ale bardzo potrzebne, bo pokazują brutalną prawdę o świecie, w którym przyszło bohaterom żyć.

 

Tytułowy ,,Demon" nie jest jedynie zagrożeniem z zewnątrz. To symbol przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć. To poczucie krzywdy, żal i pragnienie sprawiedliwości, które łatwo zamienia się w chęć odwetu. Autorka prowadzi ten wątek z dużym wyczuciem, nie pozwalając na łatwe oceny. Czytelnik zostaje zmuszony do ciągłego balansowania między złością a zrozumieniem, między potępieniem a współczuciem.

 

Styl Katarzyny Hewy jest tu dojrzalszy, bardziej świadomy i odważny. Język pasuje do epoki, ale nie przytłacza. Emocje nie są wykrzyczane, one są obecne w gestach, ciszy i napięciu między zdaniami. Dzięki temu lektura wciąga i nie pozwala się oderwać, bo każda kolejna strona niesie obietnicę odpowiedzi, która wcale nie musi przynieść ulgi.

 

To książka o ludziach uwikłanych w cudze decyzje i własne milczenie. O tym, jak łatwo stać się pionkiem i jak trudno odzyskać sprawczość. O walce o godność w świecie, który tej godności nie uznaje. I wreszcie o tym, że wolność czasem zaczyna się dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje uciekać, nawet jeśli cena jest wysoka.

 

,,Demon" to kontynuacja, która nie tylko dorównuje pierwszemu tomowi, ale pod wieloma względami go przewyższa. Cięższa, głębsza i bardziej przejmująca. To nie jest historia, którą się po prostu czyta. To historia, którą się przeżywa, do ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zapiskimola
zapiskimola
Przeczytane:2025-12-17, Ocena: 6, Przeczytałem,

"Bestia i pani Róża. Demon" tom 2 - Katarzyna Hewa

 

5/5 ?

 

"- Dlaczego nie może być między nami normalnie? - zapytał cicho. - Kochamy się, a czasami mam wrażenie, że rozmawiamy ze sobą, siedząc na przeciwległych końcach jakiegoś monstrualnie długiego stołu."

 

Myślałam, że już bardziej nie pokocham pióra autorki..

 

Jak bardzo się pomyliłam.. 

 

@kathi__art nie wiem jak to zrobisz, ale pisz szybciej te książki, bo w takim tempie rozkochasz mnie tak, że nie będę mogła żyć bez twoich historii ?

 

Po WYŚMIENITYM pierwszym tomie, przyszedł czas na drugi.. który okazał się jeszcze lepszy niż poprzedni!

 

A ja naprawdę myślałam, że już lepiej być nie może.. 

 

W życiu Rozalii i Jana Konrada pojawia się ktoś, kto burzy ich dopiero co zasiany spokój - Feliks. 

Feliks, czyli nasz tytułowy demon, pragnie zemsty. Tylko dlaczego? Czy Jan Konrad faktycznie nie jest taki krystaliczny? 

 

Oczywiście tego wam nie zdradzę, bo jestem niedobra ?

 

Okazuje się, że Feliks jest.. współwłaścicielem wszystkiego, co posiada Jan, a tym samym ma prawo do jakiejś części domu małżonków i fabryki.

 

I to właśnie ten Feliks, który tak napsuł krwi naszym bohaterom sprawił, że ta książka jest jeszcze lepsza od poprzedniej! 

On jest takim.. powiewem świeżości w tej historii. Taki niby czarny charakter, aczkolwiek bardziej szary, niż czarny. 

 

Lubimy moralnie szarych bohaterów, prawda? ?

 

To on jest właśnie największym plusem tej książki. Z jednej strony ma w sobie chęć zemsty i wydaje się, że naprawdę chce pogrążyć małżonka Rozalii.. a z drugiej nie chce krzywdzić niewinnych.

 

I wiecie co? Ja naprawdę uwielbiam Feliksa ?

 

"- On panią wyniszcza, Rozalio - rzekł spokojnie, jakby oznajmił nieprzyjemną diagnozę. - I to tylko kwestia czasu, nim pani złamie się pod jego naciskiem, a pani ogień zgaśnie."

 

Tak samo w dalszym ciągu uwielbiam Rozalię, która jest niesamowicie silną bohaterką, szczególnie biorąc pod uwagę czasy, w jakich żyła.

Ona nie ucieka, gdy robi się trudno. Stoi przy mężu i stawia czoła każdej sytuacji - i taka była od samego początku. Niesamowicie odważna i zdeterminowana. 

 

Autorka co książkę jest jeszcze lepsza w tym co robi. Bawi się piórem, świetnie odnajdując się w klimacie tamtych czasów. Czaruje nas językiem, słowami i całą otoczką tamtej epoki.

I wychodzi jej to po raz kolejny rewelacyjnie..

 

To nie tylko romans historyczny. Pani Katarzyna przemyca w swojej historii też poważniejsze tematy, jak to, w jaki sposób traktowano w tamtych czasach kobiety. Szczególnie kobiety, które na przykład były w ciąży.. ale nie miały męża. Pokazuje, jak były piętnowane na każdym kroku z tego powodu i to mocno we mnie uderzyło.. 

 

I Klara, którą właśnie coś takiego spotkało.. również skradła moje serce ?

 

Uwielbiam to, jakich różnorodnych bohaterów tworzy autorka. Są unikatowi. Jedyni w swoim rodzaju i prawdziwi. Człowiek się do nich normalnie przywiązuje, kibicuje im, a gdy dzieje się im krzywda, cierpi razem z nimi. I to jest jedno z piękniejszych uczuć w czytaniu..

 

Zakończenie jest.. takie, jakiego się spodziewałam i na jakie liczyłam. Chociaż w pewnej chwili zwątpiłam, czy to wszystko skończy się tak, a nie inaczej. 

 

I też.. wydaje mi się, że autorka szykuje dla nas trzeci tom, na co bardzo mocno liczę!

 

Chciałabym zapomnieć o tej historii tylko po to, żeby znów ją przeczytać, nie wiedząc co się wydarzy..

 

A jeszcze bardziej chciałabym po prostu wejść do tej książki..

 

Kocham historie @kathi__art całym swoim serduszkiem i pragnę, żebyście i wy je pokochali ?

 

"- I co teraz? Wiem, że nic mi nie zrobisz, wiem to. - Tylko tyle zdołała powiedzieć, zanim twarz mężczyzny przycisnęła się do jej policzka.

Feliks zaczął szeptać do jej ucha:

- Proszę ze mną nie pogrywać, pani Rozalio. Ja jestem złym człowiekiem. Korzystaj z mojej dobroci, póki możesz."

 

Współpraca reklamowa z @kathi__art

Link do opinii

Tą książkę trzeba czytać, wtedy gdy przeczyta się część pierwszą. Autorka już od pierwszych stron, ba! Zdań wprowadza nas do świata Rozalii i Jana, i przedstawiając nam ich kolejne losy z życia.
Ich początki, i droga miłości nie były proste, teraz gdy są razem wydawać by się mogło, że Autorka przedstawi nam sielankowy obraz miłości, piękne i spokojne życie... Nic bardziej mylnego! Rozalia i Jan mają między sobą sprawy, które muszą wyjaśnić, a dodatkowo w ich domu zjawia się pewien mężczyzna, który oznajmia im, że od tej pory jest współwłaścicielem zarówno domu Państwa jak i fabryki... Gdy mija początkowy szok, Rozalia orientuje się, że mężczyźni się znają, a kobieta pragnie dowiedzieć się co tak naprawdę zaszło w przeszłości między nimi, że Feliks jest dla nich tak okrutny... Bo jak nazwać człowieka, który kręci, kłamie i wprowadza się podstępem pod czyjś dach?
Jest jeszcze Klara, ukochana przyjaciółka Rozalii, która zmaga się ze swoimi problemami i demonami. Jak pogodzić te wszystkie trudne doświadczenia? Zwłaszcza gdy zgromadziły się pod jednym dachem w jednym czasie?

To historia w której żaden z tych bohaterów nie jest czarno biały. Autorka stworzyła bogate portrety psychologiczne, bardzo złożone postaci, które jak na deskach teatru powoli odkrywamy z kolejnym taktem.
Katarzyna Hewa, pisze niezwykle wartościowe historie, pełne emocji .. Nie znajdziecie tu pustych słów, czy głupich zachowań. To niezwykle głęboka historia, zmuszająca do myślenia. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie tu masę inspiracji i odnajdzie na kartach powieści siebie..
Niezmiennie ważny jest tutaj motyw miłości, tej niespodziewanej, prawdziwej lecz zdecydowanie trudnej, która na swej drodze spotyka same przeszkody, a jednak trwa.. w bólu, cierpieniu, tajemnicach, już chce się momentami poddać jednak nie... Bo miłość to nie są puste słowa.. Miłość to siła i oddanie .

 

Kolejnym motywem mocno wyróżniającym się jest przyjaźń. Tak samo jak w pierwszej części podziwiałam to jak Rozalia i Klara były sobie bliskie, tak w tej ... Ta przyjaźń wywoływała moje wzruszenie. W czasach pełnych konwenansów, Pani Rozalia, przyjaźniąca się ze służącą? I to tak szczerze? W tej części Klara potrzebuje niebywale silnego wsparcia i oczywiście dostaje go od swojej ukochanej przyjaciółki. Nawet wtedy gdy jej matka się jej wstydzi... To Rozalia bierze ją pod swoje skrzydła, choć sama ma ogromne problemy...
Jan... Który w tej części z każdą chwilą tracił w moich oczach, swoim zachowaniem bym na koniec mogła mu wszystko wybaczyć ?
I Feliks.. człowiek z pozoru zły, podły, i niszczycielski. Tak naprawdę to człowiek o ogromnym sercu, tylko bardzo mocno zraniony i cierpiący... Co tak go złamało? Dlaczego pojawił się akurat w życiu tej pary? ...
Feliks... Kocham Cię ?
Posłuchajcie, jeśli nadal nie znacie książek Katarzyny to bardzo duży błąd... Ja ... Jestem jej absolutną fanką! ???

Link do opinii
Inne książki autora
Kwiaty zimnej wiosny
Katarzyna Hewa0
Okładka ksiązki - Kwiaty zimnej wiosny

Czy kobieta, której życie zostało zaplanowane przez innych, odnajdzie drogę do własnej tożsamości? I czy miłość może przetrwać w świecie, który ją odrzuca...

Bestia i pani Róża
Katarzyna Hewa0
Okładka ksiązki - Bestia i pani Róża

Romans historyczny, którego akcja dzieje się w Krakowie pod koniec XIX wieku. Rozalia Listewska ma dwadzieścia pięć lat i pragnienie, by żyć po swojemu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy