Okładka książki - Cypryjskie meze patronujemy

Cypryjskie meze


Ocena: 5.67 (3 głosów)

Korzenie mają znaczenie. Nawet jeśli wrosły w obcą ziemię.

Ewelina ma dwadzieścia cztery lata i studiuje historię sztuki, a jej serce bije szybciej na myśl o starożytnej Grecji. Gdy pewnego dnia pomaga w przeprowadzce osiemdziesięcioletniej pani Zofii, znajduje fotografię karty dań z cypryjskiej restauracji. Odkrycie natychmiast rozbudza jej ciekawość.

Menu pochodzi z 1974 roku – czasu tureckiej inwazji na Cypr. Przed laty znaleziono je w plecaku małej dziewczynki, która w tajemniczych okolicznościach trafiła do domu dziecka we Wrocławiu. Nigdy nie odnaleziono jej rodziny.

Zaintrygowana Ewelina wyrusza na wyspę, by odkryć historię sprzed lat. Wśród ruin, wąskich uliczek i cypryjskich tawern natrafia na ślady zawiłej przeszłości i z pomocą Jorgosa, urzekającego Cypryjczyka, zbliża się do poznania prawdy.
Prawdy, która może na zawsze odmienić nie tylko jej spojrzenie na świat, lecz także… ją samą.

„Cypryjskie meze” to poruszająca opowieść o pamięci, utraconych korzeniach i niezwykłych miejscach, które z czasem uczymy się nazywać domem.

Informacje dodatkowe o Cypryjskie meze:

Wydawnictwo: Zaczytani
Data wydania: 2026-05-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384235799
Liczba stron: 264

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Cypryjskie meze

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Cypryjskie meze - opinie o książce

Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-06-10, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

WYKWINTNA KUCHNIA ZDARZEŃ

"A w życiu bardzo istotne są korzenie. Poczucie, że nie jest się znikąd, a z jakiegoś określonego miejsca."

Każda kultura czy narodowość ma swój kawałek ziemi, z której pochodzi i która w jakiś sposób ją definiuje. Mimo że globalizacja zdołała je wymieszać, poprzestawiać i pozornie zatrzeć granice, to jednak pewnych cech nie udało się wyeliminować. Czy to zewnętrznie czy w środku, każdy człowiek pokazuje lub czuje, gdzie mocniej bije jego serce i co określa jego osobowość. Owe poplątanie korzeni ma także swoją smutną stronę, kiedy świat zmusza ludzi do porzucenia swojego miejsca na ziemi i nie pozwala wzrastać tam, skąd pochodzą ich przodkowie. Najgorzej zaś, kiedy nie jest się świadomym, że daleko od domu ktoś na nich tęskni i czeka. Kiedy jednak pewne tajemnice chcą, aby je odkryć, trzeba znaleźć sposób, aby owe korzenie ponownie poczuły znajome im podłoże.

"Historia ma to do siebie, że prawdę widzi się dopiero z pewnej perspektywy, a będąc w samym środku wydarzeń, nie jest się w stanie ocenić rzeczywistości."

Na kartach tej powieści splatają się losy trzech kobiet, które reprezentują trzy pokolenia. Jest Hanka i jej córka Ewelina oraz pani Zofia, która swoją opowieścią splata ich losy. A historia okazuje się sięgać swoimi mackami aż na Cypr i przedstawia, w jak okrutny sposób jedna z nich została pozbawiona swoich korzeni, co w konsekwencji doprowadziło do powstawania tajemnic, które czekają na odpowiedni moment, aby się ujawnić. Mija niemalże pięćdziesiąt lat, zanim prawda zostaje odkryta, a to tylko dlatego, że ktoś ma wyrzuty sumienia, a ktoś inny smykałkę do podróżowania i poszukiwań. Wydaje się, że całą historią rządzą zbiegi okoliczności, które doprowadzają do zaskakujących wniosków.

"Każdy ma sprawy, których nie załatwił tak, jak należy, i o których nie może zapomnieć."

Kiedy wraz z Eweliną udajemy się na Cypr, historia zostaje wzbogacona o jakże wiele barw, smaków i zapachów. Podróżujemy razem z nią śladami Afrodyty, greckich mitów i historii, które wydarzyły się naprawdę. Poznajemy jakże okrutną prawdę dotyczącą północnej części wyspy, która wciąż nosi ślady minionych konfliktów, a po Mieście Duchów nadal krążą cienie tych, którzy w nim zginęli i tych, których wypędzono. Jednak dzięki opowieści pani Zofii i dociekliwości Eweliny, tragiczna przeszłość ma szansę choć trochę nadrobić zaległości i prosić się o lepsze zakończenie. Czy cypryjskie korzeni okażą się równie silne jak polskie i czy da się je spleść w jeden nierozerwalny warkocz?

"Cypryjskie meze" to jakże pysznie skomponowane danie, które wraz z każdym kolejnym talerzem zaprasza nas do świata tradycji, przyjaźni i nieprzemijających wartości. Kiedy zasiadamy do stołu, jesteśmy delikatnie zaintrygowani, później zachwyceni po to, aby na końcu stwierdzić, że tak zaskakującego posiłku już dawno nikt nam nie zaserwował. Takie są jednak opowieści Jolanty Kosowskiej - pełne barw, niezapomnianych miejsc i ludzkich historii, które pochłaniają nas bez reszty swoją nieprzewidywalnością. Zawsze wśród niezwykłych krajobrazów, zawsze z bohaterami pełnymi niespodzianek, zawsze z nutką tajemnicy.

Polecam - nikt nie wyjdzie z tej opowieści głodny.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Cypryjskie meze, Jolanta Kosowska, Wydawnictwo Novae Res, 2026

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Novae Res

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2026-06-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2026,

Z pewnych względów nigdy nie pojadę na Cypr, ale dzięki książkom, zdjęciom czy filmom mogę ten piękny zakątek świata poznać.

Tym razem na Cypr zabiera nas Jolanta Kosowska, która maluje słowami i przedstawia go w swojej książce od strony historycznej, gastronomicznej jak i przyrodniczej.

Oczami wyobraźni możemy podziwiać piękne okolice, poznawać legendy związane nie tylko z Afrodytą (chociaż imię tej bogini jest dość ważnym wątkiem tej powieści), jak i poznać ludzi mieszkających na tej trzeciej co do wielkości wyspie na Morzu Śródziemnym.

Ale fabuła tej książki to nie tylko zwiedzanie Cypru, to przede wszystkim historia pewnej pięknej przyjaźni i historia pewnej małej dziewczynki, która będąc już dorosłą kobietą nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że urodziła się na Cyprze.

Przypadkowe zdjęcie i przypadkowo znalezione menu pewnej cypryjskiej restauracji tak rozbudza ciekawość głównej bohaterki, że postanawia ona spędzić na wyspie kilka miesięcy, aby przynajmniej spróbować rozwikłać zagadkę pochodzenia adoptowanej przez polskie małżeństwo małej dziewczynki odnalezionej w dramatycznych okolicznościach.

Zagadkowa fabuła wciąga od pierwszej strony by po przeczytaniu ostatniej zapytać autorkę: jak to, to już koniec?

Ta książka to połączenie dramatu, powieści obyczajowej i przygodowej.

Autorka w cudowny sposób pokazuje jak dwie obce narodowościowo i kulturowo osoby mogą się pięknie zaprzyjaźnić. Przedstawia również przyjaźń, która potrafi tak się zakorzenić w sercach ludzi, że nie pokona jej ani czas, ani śmierć.

Mamy w tej powieści ukazane bardzo ciepłe relacje rodzinne, więzy, których nikt nie jest w stanie rozerwać. I mam tu na myśli zarówno relację głównej bohaterki – Eweliny – ze swoją mamą i dziadkami, jak również relacje towarzyszącego jej w tej cypryjskiej przygodzie Jorgosa i jego cudownej rodziny.

Tej książki nie można czytać szybko, styl jakim pisze Jolanta Kosowska jest jak spokojna żegluga, przez tę powieść się płynie.

Całym sercem można poczuć klimat Cypru, a podróż przez fabułę dociera głębiej niż tylko do obrazów przestrzeni jakie towarzyszą Ewelinie, dociera do wspomnień mieszkających tam ludzi.

Autorka pokazuje, że rodzina to nie tylko więzy krwi, to ludzie, którzy potrafią kochać nawet wówczas, gdy nie są ze sobą spokrewnieni. Bo rodzinę stanowią ludzie, a nie genetyka czy biologia.

Ale myślę, że w życiu każdego człowieka ważne jest również to skąd wywodzą się jego korzenie, nie powinno się zapominać tego skąd pochodzimy. Ja ponad 50 lat mieszkam w Trójmieście, ale w głębi serca cały czas czuję się Ślązaczką, bo płynie we mnie śląska krew.

Tak również było z ważną dla Eweliny osobą, która nieświadoma swego pochodzenia w pewnym momencie poczuła czyja krew płynie w jej żyłach.

Wybierzcie się z bohaterami tej książki na Cypr, myślę, że zachwyci Was nie tylko przyroda i piękne opisy potraw regionalnych, ale wzruszy historia pewnej małej dziewczynki, która przez 50 lat nie była świadoma tego, że nie urodziła się Polką.

POLECAM tę książkę tym, którzy cenią sobie dobrą literaturę, lubią przeżyć w trakcie czytania dreszczyk przygody i lubią tajemnice sprzed lat.

Link do opinii

"A w życiu bardzo istotne są korzenie. Poczucie, że nie jest się znikąd, a z jakiegoś określonego miejsca".

 

 

Cypryjskie meze to mocno doceniana uczta kulinarna, w skład której wchodzi od kilkunastu do kilkudziesięciu serwowanych po sobie przystawek. Podobną ucztą, ale literacką okazuje się najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej, której fabuła również serwuje kilka intrygujących wątków i sporo ciekawostek dotyczących Cypru. Jedna z nich mówi o tym, że na tej wyspie nie wszystko jest logiczne i proste, a jak pokazuje ta powieść, podobnie jest w życiu.

 

Jolanta Kosowska to absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Jest z zawodu lekarzem, specjalizującym się w trzech dziedzinach medycyny. Mieszka i pracuje w Dreźnie. W wolnym czasie podróżuje i pisze książki. Autorka zadebiutowała w 2012 r. powieścią pt. "Niepamięć". 

 

Ewelina to studentka historii sztuki, którą pasjonuje starożytna Grecja. Dziewczyna w wolnych chwilach pomaga w przeprowadzce osiemdziesięcioletniej Zofii. Podczas przeglądania kolejnych rzeczy, znajduje fotografię menu cypryjskiej restauracji z 1974 r. Okazuje się, że z kartą dań związana jest pewna mała dziewczynka i niewyjaśniona historia z przeszłości. Ewelina postanawia udać się na Cypr, by właśnie tam spróbować rozwikłać tę intrygującą tajemnicę.

 

Podobnież najlepszą kawę serwują właśnie na Cyprze więc wcale się nie dziwię, że Jolanta Kosowska właśnie tam wykreowała w swojej głowie historię łączącą kiedyś i dziś, okraszając ją ciekawostkami dotyczącymi samej wyspy. Wątek przewodni dotyczący pewnej tajemnicy z przeszłości został umiejętnie wpleciony w całą fabułę, która dotyka tematu trudnej historii Cypru i nieprzewidywalności ludzkiego losu. Z książki dowiecie się bowiem czym jest Miasto Duchów i jaki wpływ miała turecka inwazja na losy setek tysięcy ludzi. Takie połączenie fikcji literackiej z faktami historycznymi niesie ze sobą w wykonaniu autorki nie tylko walor rozrywkowy, ale także poznawczy.

 

Tym razem to Cypr staje się drugoplanowym bohaterem książki Jolanty Kosowskiej. Cypr, który jak pokazuje autorka jest bardzo specyficznym miejscem i aby go zrozumieć, trzeba w nim trochę dłużej zostać. Powieść oczywiście porywa czytelnika z nurtem przewodniego wątku, ale w trakcie lektury pojawiają się tak wyczekiwane smaczki odkrywające przed nami klimat tej wyspy. Intrygującą płaszczyzną w tej materii może okazać się niepowtarzalna historia tego miejsca, w którym świat antyczny miesza się z teraźniejszością, a nad wszystkim czuwa oczywiście Afrodyta.

 

"Cypryjskie meze" to także książka o tym, że każdy z nas jest skądś, a więzy rodzinne stanowią niezwykle ważny aspekt naszego życia. Jolanta Kosowska dobitnie pokazuje to na przykładzie głównego wątku oraz Eweliny, która traktuje swoją mamę jak przyjaciółkę. Warto tutaj wspomnieć, że autorka w przypadku tej postaci zastosowała pierwszoosobową narrację, która wzmacnia współodczuwanie przez czytelnika wszystkich emocji, z jakimi przychodzi się tej bohaterce zmierzyć.

 

Jolanta Kosowska swoją najnowszą książką zabrała mnie w podróż na Cypr i dzięki swojej wrodzonej wrażliwości oraz umiejętności snucia wciągających historii, zaserwowała mojej czytelniczej naturze opowieść z dość zaskakującym finałem. Już teraz wiem, że jeśli kiedyś uda mi się odwiedzić tę wyspę to na pewno skosztuje tam prawdziwej kawy (koniecznie sketos), podelektuję się cypryjskim meze i pokontempluję nad przekornością ludzkiego losu.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Inne książki autora
W labiryncie obłędu
Jolanta Kosowska0
Okładka ksiązki - W labiryncie obłędu

Wojciech Krzewiński jest wziętym psychoterapeutą. Stosuje niekonwencjonalne metody terapii, które przysparzają mu zarówno zachwyconych pacjentów, jak i...

Prosto w serce
Jolanta Kosowska0
Okładka ksiązki - Prosto w serce

Poruszająca historia o miłości, która leczy najgłębsze rany. Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy