Okładka książki - Gra warta świecznika

Gra warta świecznika


Ocena: 5.43 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jedno przypadkowe spotkanie w centrum handlowym, które miało się nie powtórzyć.

Jedno opakowanie czekoladek, którymi postanowili się podzielić.

Jeden słodki całus, który miał pozostać tylko przyjemnym wspomnieniem.

Poznaj historię Oliwii i Błażeja, którzy w ramach grudniowej magii świąt dostają szansę na zasłużony uśmiech od losu.

Czy ją wykorzystają?

Czy gwiazdkowy klimat wystarczy, by z przypadkowej znajomości zrodziło się prawdziwe uczucie?

Oliwia i Błażej są singlami po trzydziestce. Prowadzą poukładane życie. Ich los splata się pewnego pierwszego grudnia, gdy oboje w sklepie rzucają się na to samo, ostatnie opakowanie czekoladek. Po pierwszej emocjonującej sprzeczce dochodzą do porozumienia i dzielą się słodyczami. Oboje wpadają sobie w oko. Spotkanie kończy się buziakiem pod jemiołą oraz nieumyślnym pozostawieniem świątecznej dekoracji Oliwii, którą Błażej zabiera do domu.

Ich ścieżki ponownie krzyżują się kilka dni później, gdy Oliwia spędza czas ze znajomym w restauracji, w której pracuje Błażej. Zawiedziony mężczyzna, pewien że kobieta jest w związku, traktuje ją oschle. Podaje jej swój adres i każe odebrać ozdobę. Rozczarowana jego zachowaniem Oliwia zmuszona jest zmienić plany i pojawia się u niego w umówionym terminie. Tam wpada na przyjaciółkę Błażeja, którą bierze za jego dziewczynę, i role się odwracają. Teraz ona traktuje go nieżyczliwie. Błażej jednak żałuje swojego wcześniejszego zachowania, chce przeprosić Oliwię i staje się jej ostatnią deską ratunku w opiece nad kotem.

Historia momentami wzrusza, a momentami rozśmiesza czytelnika, który wraz z kolejnymi stronami coraz mocniej czuje klimat zbliżających się świąt i razem z kotem i pięcioletnią siostrzenicą Oliwii kibicuje bohaterom w drodze do happy endu.

Opinie

Z czystym sumieniem mogę polecać tę książkę. Właściwie powinno się ją przepisywać na jesienną depresję, bo rozgrzewa i rozśmiesza a przy tym nabiera się ochoty na najlepsze czekoladki świata (chociaż jedzone tylko zimą mają swój urok). - @mamopoczytaj sobie

 

Jestem zakochana w tej obyczajowej, romantycznej historii. Bardzo wczułam się w fabułę, nie raz się zaśmiałam. Wszystko przebiegało naturalnie, z humorem, ale też refleksją. Utożsamiam się z Oliwią, jesteśmy w tym samym wieku, obydwie pochowałyśmy rodzica w okresie grudnia i mamy skomplikowaną sytuację miłosną. Bartek jest zaś mężczyzna, który pomimo doświadczenia i samotności nadal jest opiekuńczym facetem.

Kocur rozwalił system, czułam że Lazur będzie miał w tej fabule swój głos. Ogólnie wszystko jest spójne, ciekawe, a przez treść się płynie. Ania to taka mała ja, jej szczerość powalała mnie na kolana. Cieszę się, że powieść porusza źródła ważnych tematów. Pokazuje jaką rolę odbywa w życiu komunikacja. A detale jak świecznik czy czekoladki mnie wzruszały! Ogólna perspektywa na przemian, pisana logiką męską i damską to także wyszło mega subtelnie. Nie ma także powieleń w tych scenach, ale czytelnik wchodzi w moment gdzie obserwuje ich emocje, podejście. - @miloscdoslow

 

Uśmiałam się, parsknęłam nie raz i chętnie stanę się nieidealnym dopełnieniem grona patronek. - @mybookshelfandkindle

 

O autorkach

Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel - duet, który udowadnia, że literackie "zaiskrzyło" istnieje. Spotkały się na spotkaniu autorskim i połączyło je specyficzne poczucie humoru oraz miłość do historii, które chwytają za serce. Wspólne opowiadanie przerodziło się w powieść, a pasja w Wydawnictwo od Siedmiu Boleści.

Informacje dodatkowe o Gra warta świecznika:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-12-15
Kategoria: Inne
ISBN: 9788397593336
Liczba stron: 291

Tagi: Proza literacka romans Literatura obyczajowo-rodzinna Literatura humorystyczna Romans współczesny Romance: wholesome Category fiction humor

więcej

Kup książkę Gra warta świecznika

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Gra warta świecznika - opinie o książce

Avatar użytkownika - marzenka0505
marzenka0505
Przeczytane:2026-01-25,

Lekka, przyjemna i w klimacie około świątecznym. Historia Oliwii i Błażeja to lawina nieporozumień, przypadkowego spotkania i walki o ulubione czekoladki, które w wielu sytuacjach okazują się wyjściem z kłopotów. Tych dwoje bohaterów to uparte postaci, które potrzebują bliskości i pragną miłości. Ich perypetie są okraszone humorem, ciętymi ripostami i walką o ukochanego kota, który ma swoje zdanie i lubi rządzić. Poczucie humoru autorek jest odczuwalne w każdym rozdziale. Tajemnica z przeszłości dodaje dreszczyku całej powieści. A w tym wszystkim magia świąt, śnieg, sanki i cuda, które mogą zdarzyć się tylko w święta. Dodatkowego uroku dodaje tytułowy świecznik. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - ilonamik
ilonamik
Przeczytane:2026-01-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, Mam,

Gra warta świecznika" jest świąteczną komedią romantyczną. Historia opisywana jest z perspektywy dwójki głównych bohaterów, Oliwii i Błażeja. Możemy więc poznać punkt widzenia każdego z nich i jak to w życiu - różnica między odbiorem tych samych wydarzeń przez kobietę i mężczyznę prowadzi do całej masy nieporozumień. Te nieporozumienia wynikają jednak nie tylko z różnic w postrzeganiu świata przez kobietę i mężczyznę, ale przede wszystkich w tym przypadku, z wielu niedopowiedzeń i tajemnic jakie mnożą się między głównymi bohaterami. Prowadzą one do wielu zabawnych sytuacji, ale nie brak również momentów wzruszających. Ale od początku - historia Oliwii i Błażeja rozpoczyna się od...walki. I to nie byle jakiej bo walki o ostatnie na półce sklepowej opakowanie lodowych czekoladek. Udaje im się dość szybko dojść do porozumienia, ale okazuje się, że jest to ich pierwsza, ale nie ostatnia walka. Czy kolejne spory zakończą się równie szybko jak ten, który ich połączył, tego nie zdradzę. Powiem tylko że spierać się będą jeszcze o inne bardziej lub mniej absurdalne rzeczy, m.in o kota i tytułowy świecznik. Od czasu pierwszego spotkania drogi głównych bohaterów co chwilę się przecinają, a mnogość zbiegów okoliczności jaka temu towarzyszy, jest dla mnie w pewnym momencie już irytująca. Cała historia przypomina trochę zabawę w kotka i myszkę, w ostatecznym rozrachunku wychodzi jednak na plus. Miało być lekko, śmiesznie i romantycznie i te warunki niewątpliwie zostały spełnione. 

Pochwalę na koniec piękne wydanie książki. Nie dość, że piękna okładka to dodatkowo barwione brzegi przyciągające wzrok. Czyta się bardzo przyjemnie dzięki trochę większym literom i powiększonej interlinii. 

Podsumowując - jeśli lubicie lekkie, zabawne choć przewidywalne komedie romantyczne to polecam. 

Link do opinii

Wkroczyłam w świat Oliwii i Błażeja.
Spotkali się przez przypadek, w centrum handlowym i oboje przypuszczali że więcej już na siebie nie wpadną. Jednak życie pisze różne scenariusze i jak to się mówi nigdy nie wiesz co czeka na Ciebie za rogiem.
Bardzo lubię gdy narracja prowadzona jest z dwóch punktów widzenia, bo poznajemy myśli obojga bohaterów.
A tutaj się działo, oj działo. Autorki zadbały o to aby czytelnik nie narzekał na nudę. Są momenty przy których łezka zakręci się w oku, można się pośmiać, ale czasami się też wkurzałam.
No cóż niedopowiedzenia prowadzą do trudnych sytuacji.
Ale fajny był dialog między Błażejem a kotem.
Jak zakończy się historia Błażeja i Oliwii?
Tego Wam już nie zdradzę, ale sięgnijcie koniecznie po książkę , dowiecie się przy okazji kto jest chujfem, a kto nie

Link do opinii

Oliwia i Błażej.
Spotkanie i walka o czekoladki lodowe
Czy jest coś bardziej tajemniczego? Oliwa pełna życia i radości. Poszła do centrum handlowego zrobić małe zakupy za otrzymą tego dnia premie. W oko wpadł jej dość oryginalny świecznik oraz chciała zakupić według tradycji lodowe czekoladki. Natomiast Błażej ma jeden konkretny cel czyli kupić te same czekoladki aby tylko nie zapalić papierosa. Nie byłoby większego problemu gdyby nie to że w sklepie była tylko jedna paczka. Te zwykłe słodycze odpowiedni czas i miejsce, pozwoliło poznać się tych dwojgu ludzi. Nieparzysta ilość czekoladek, powoduje niespodziewany pocałunek, który rozpoczyna całą historię.
Dwójka głównych bohaterów jest taka że nie sposób ich nie lubić. Ale drugoplanowe postacie też są fenomenalne, nie można o nich zapomnieć bo to one tu często dają tego smaczku. Nie mówię tu tylko o ludzkich postaciach bo ważnym bohaterem jest przecież kotem.
Pozycja ta jest lekka, przyjemna i czyta się ją ekspresowo. Książka jest nie odkładalna. A opisywanie wydarzeń z dwóch perspektyw jest idealny aby wczuć się w każdą z postaci. A dwie ostatnie perspektywy skradły moje serce i jest to piękne zakończenie całej historii. A mało kto wie na końcu znajduje się mała niespodzianka na którą sama czekam niecierpliwie.
Książka nie jest typowo książką świąteczną, bardziej jest to okołozimową a szczególnie grudniową.

Link do opinii

Jeśli szukasz książki, gdzie wszystkie nieprawdopodobieństwa zbiorą się na kupę i zaatakują z każdej strony, to to jest właśnie ta książka. Dwoje bohaterów rozmijają się, rozumieją błędnie absolutnie wszystkie komunikaty, a jeśli coś można zepsuć - psują to. I tylko kot w tym trójkącie jakiś taki najbardziej ogarnięty...
Komedia omyłek, jakiej nie znajdziecie. Dodatkowo wygląda przepysznie, niemal jak te lodowe czekoladki (swoją drogą- istnieją takie?)

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2025-12-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2025,

Duet Natalia Waszak-Jurgiel i Monika Malia-Bekier stworzyły powieść nie tyle stricte świąteczną ile bardziej zimową. Idealnie więc wpasowuje się w okres oczekiwania na ten jeden z najpiękniejszych momentów w roku. 

 

Mamy centrum handlowe, przypadkowe spotkanie, Oliwię i Błażeja oraz jedno opakowanie lodowych czekoladek, od których wszystko się zaczęło. To właśnie owymi czekoladkami w ferworze walki postanowili się podzielić. Ostatnie opakowanie czekoladek na półce prowadzi do niespodziewanego słodkiego pocałunku...

 

Wydarzenia zostały przedstawione z perspektywy obojga głównych bohaterów. Dzięki takiemu zabiegowi możemy dużo lepiej poznać ich myśli, uczucia i emocje. Są nieidealni, tacy jak my. Ich relacja rozwija się w swoim tempie, jest czas na zawiązanie więzi. Widzimy, jak ważne są bliskość i małe gesty. 

 

Uwagę zwracają również postaci drugoplanowi, którzy także mają w tej historii do odegrania swoje role. I nie tylko są to ludzie, ale i np. leniwy kocur Lazur, z tym że charakterny, że ho ho! To on ustala zasady! 

 

"Czy to normalne, że uspokajam się po 'rozmowie' z kotem? Może reinkarnacja jest prawdziwa, a Lazur w poprzednim wcieleniu był terapeutą?"

 

Książka zawiera nie tylko humorystyczne momenty, niedomówienia, sytuacje, ale też bolesną przeszłość, skomplikowane relacje rodzinne czy żałobę. 

 

Patrząc na to, iż mamy do czynienia z duetem literackim, to całość jest nadzwyczaj spójna, a język lekki. A na końcu książki autorki zostawiły dla nas pewną niespodziankę...

 

"Gra warta świecznika" to ciepła, utrzymana w świątecznym klimacie, zabawna komedia romantyczna o tym jak zwykłe, a może i wcale takie niezwykłe czekoladki potrafią namieszać w życiu. A o co chodzi z tytułowym świecznikiem? To już pozostawiam Wam do sprawdzenia. Przekonajcie się, że magia grudnia naprawdę działa.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2025-12-13, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Gra warta świecznika" to ciepła, świąteczna opowieść o przypadku, który potrafi wywrócić życie do góry nogami w najlepszy możliwy sposób. Autorki - Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel - stworzyły historię, która od pierwszych stron zaprasza nas do świata pachnącego zimą, kakao i emocjami, które każdy z nas choć raz przeżywał.

 

Fabuła opiera się na prostym, ale niezwykle wdzięcznym motywie: jedno niepozorne spotkanie, drobny gest, czekoladki, pocałunek, który miał być tylko incydentem... Autorki sprawnie prowadzą bohaterów, dawkując napięcie i ukazując, że czasem najważniejsze rzeczy w życiu pojawiają się niespodziewanie.

 

Największym atutem książki są bohaterowie - ludzcy, sympatyczni, z wadami, co czyni ich naturalnymi. Dialogi brzmią lekko i niewymuszenie, a chemia między postaciami jest wyczuwalna od samego początku. Powieść nie sili się na oryginalną konstrukcję - i dobrze. To historia pisana z myślą o przyjemności czytania, o poczuciu komfortu i o tej miękkości, której szukamy zimą, gdy za oknem panuje szarość.

 

Jeśli oczekujesz burzliwych zwrotów akcji, dramatów na wielką skalę czy skomplikowanego tła obyczajowego, możesz poczuć niedosyt. To nie jest książka, która chce ,,zaskoczyć" - raczej ma na celu ukoić i pozwolić odetchnąć.

,,Gra warta świecznika" to ciepły, romantyczny, lekko świąteczny umilacz wieczoru. Idealna na prezent, doskonała do czytania pod kocem. Nie zmieni życia, ale poprawi humor - a czasem właśnie tego najbardziej potrzeba.

Link do opinii
Inne książki autora
O smaku brzoskwiniowej kawy
Natalia Waszak-Jurgiel0
Okładka ksiązki - O smaku brzoskwiniowej kawy

Niektóre połączenia potrafią zaskoczyć Julia i Rafał wkrótce biorą ślub, na którym świadkami mają być brat panny młodej, Artur, oraz jej najlepsza przyjaciółka...

Na nowych fundamentach
Monika Malita-Bekier 0
Okładka ksiązki - Na nowych fundamentach

Czy w sercu pełnym nienawiści jest jeszcze miejsce na miłość? Poukładane życie Zuzy diametralnie się zmienia, kiedy po śmierci ojca wraca w rodzinne strony...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy