Idealna

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-08-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788324037186
Liczba stron: 336

Ocena: 4.68 (37 głosów)

Dla fanów "Dziewczyny z pociągu".

Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie i dziecku, które bardzo chciałaby mieć.

Pewnego dnia w swojej szafie znajduje sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która jej nie pasuje. Potem wydarza się coś jeszcze…

Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.

Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć.

Takiej autorki jeszcze w Polsce nie było.

Kup książkę Idealna

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Scathach
Scathach
Przeczytane:2016-08-13, Przeczytałam,
Anita obsesyjnie marzy o dziecku. Odkąd z mężem zaczęła starać się o potomka, ich szczęśliwe niegdyś małżeństwo całkowicie się zmieniło. Ona popadła w depresję i zaczęła podglądać obcych ludzi przez internetowe kamery, on zaś dał się uwieść Marcie – pociągającej kobiecie, która nie chciała zdradzić żadnych informacji o sobie. Gdy Anita próbowała poradzić sobie z kolejną informacją o nieudanej próbie zajścia w ciążę, Adam szukał zapomnienia w ramionach innej. Żadne z nich nie wiedziało o tym, czym zajmowało się to drugie. Gdy pewnego dnia bohaterka znajduje w swojej szafie sukienkę, której nigdy nie kupiła, a w kosmetyczce - nie swoją szminkę, oskarża męża o to, że ten próbuje zrobić z niej wariatkę, podrzucając przedmioty, które do niej nie należą. Prawda okazuje się jednak o wiele bardziej przerażająca…   Kobieta nawet nie domyśla się, że ma wroga, który nie cofnie się przed niczym, by ją zniszczyć.   Idealna to kryminał trzymający poziom od pierwszej do ostatniej strony. Autorce udało się wykonać pracę arcytrudną nawet dla pisarzy z  dużym dorobkiem – utrzymała uwagę czytelników przez całą powieść. Nie ma tu żadnego momentu przestoju czy nudy. Stachuła ewokuje napięcie tak zgrabnie, jakby posiadała w tej dziedzinie ogromne doświadczenie. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, przyprawiając odbiorcę ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Idealna

„Idealna” to książka zaskakująca. Miałam wrażenie, że już gdzieś taką historię czytałam, co nie przeszkadzało mi czytać dalej z zainteresowaniem. Mimo że główni bohaterowie wnerwiali mnie okropnie – zarówno żona, Anita (pokręcona, dziwaczna), jak i mąż Adam (taaak bardzo zakochany w Anicie, co nie przeszkadza mu… nic nie powiem, sami się przekonajcie!). To zainteresowanie utrzymało się mniej więcej do połowy książki, a potem zaczęło opadać – i już nie wróciło do poziomu z początku. Moja ogólna ocena tej książki wypada dość słabo, ale biorę pod uwagę, że to debiut. Zabrakło mi w niej logiki – motyw, jakim kieruje się w tej książce Marta jest za bardzo wydumany i nieprawdopodobny. To, co robi Anita po dokonaniu ważnego odkrycia, również wydało mi się pozbawione sensu. Cały motyw Pragi – choć chyba najbardziej oryginalny w tej powieści – jest trochę naciągany. Za dużo w tej książce bardzo mało prawdopodobnych przypadków, trochę też autorka przecenia miejskie kamery – no chyba że ma dostęp do innych niż te, które ja czasami oglądam. Sięgałam po tę książkę z dużym apetytem, bo wiele osób polecało mi „Idealną” i wiele też znalazłam bardzo pozytywnych recenzji książek pani Stachuli. Ja do fanklubu Autorki nie dołączę, chyba że kolejne książki są znacznie lepsze. Dla mnie „Idealna” jest historią opartą ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - gala
gala
Przeczytane:2017-12-20, Ocena: 5, Przeczytałam,
„ Z przeszłością jest jak z pogodą – wszyscy o niej mówią , ale nikt nie ma na nią wpływu. „ „ Idealna „ od dłuższego czasu oczekiwała na półce „ Chcę przeczytać „ , w końcu doczekała się swojej kolejki. Chyba za bardzo byłam nakręcona pozytywnymi opiniami oraz promocją książki gdzie obiecano mi , że to trzymający poziom thriller psychologiczny, objawienie na rynku czytelniczym. Czytając zaczęłam się zastanawiać, co wzbudziło taki zachwyt u większości czytelników gdyż ja jakoś obiecanego thrillera nie widzę. Akcja powieści na początku bardzo wolno się rozwija, niemalże do 160 strony oczekiwałam rozwoju sytuacji. Historia jest przedstawiona z punktu widzenia kilku osób, autorka powierza zamiennie narrację kilku bohaterom. Wątek rozpadającego się małżeństwa usilnie starającego się o potomka nie wpisał mi się jakoś w ramy gatunku za jaki uważa się thriller. Bardziej przypomina mi to literaturę obyczajową z elementami thrillera i zaczynałam się zwyczajnie nudzić co w przypadku takiej literatury jest niedopuszczalne. Owszem autorka porusza problemy, które w dzisiejszych czasach są codziennością. Wzajemne pretensje, poczucie krzywdy i ciągłe obwinianie się doprowadzają do zdrady. Zdrada przez większość fabuły uznawana jest za coś obrzydliwego godnego potępienia. Autorka porusza także współczesny problem podglądania , obserwowania z ukrycia innych. ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - wrotka
wrotka
Przeczytane:2017-10-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka"    "Idealna" to bardzo udany debiut literacki Magdy Stachuli, absolwentki judaistyki, która wpadła na pomysł napisania tej powieści obserwując Pragę i jej mieszkańców przez kamerę umieszczoną w czeskim tramwaju zwanym Mazaci tramvaj. Jest to specjalnie zmodyfikowany wagon, używany do smarowania szyn w praskiej sieci tramwajowej.   Główna bohaterka Anita prawie zupełnie nie wychodzi z domu, ale uwielbia obserwować ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. Jedną z jej ulubionych kamer jest właśnie ta umieszczona w Mazaci tramvaju. Anita jest młodą sfrustrowana kobietą od kilku lat starającą się o dziecko, która nie może poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością. Jest agresywna, destrukcyjna, prawie na granicy obłędu. Jest też i mąż Adam, który nie rozumie problemów własnej żony, coraz częściej uciekając w pracę i  drugie życie, które sam sobie stworzył poza domem. I tu dochodzimy do momentu, w którym pojawia się ta trzecia, a potem i ten czwarty. Losy całej czwórki przeplatają się wzajemnie, tajemnica odsłaniana jest stopniowo. Kto i dlaczego próbuje doprowadzić Anitę do obłędu? Mąż? Ta trzecia? Ktoś inny? I kim jest mężczyzna z praskich ulic, którego Anita od dłuższego czasu obserwuje?   Magda Stachula stworzyła bardzo ciekawą i wciągającą historię. Narracja prowadzona jest z różnych perspektyw. Każdy rozdział opowiadany przez kogoś innego. Pozwala nam to na ocenę sytuacji raz z kobiecego, a raz z męskiego punktu widzenia, co doskonale nam uświadamia, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje. Stworzeni przez autorkę bohaterowie są bardzo wyraziści, dobrze skonstruowani psychologicznie. Bardzo szybko wciągnęła mnie ta historia, chociaż czuje lekki niedosyt jeżeli chodzi o praską część powieści. I kim jest modelka Tania, kochanka obydwu Eryków? Tego autorka nam nie wyjaśniła, mam tylko nadzieję, że rozwinie ten wątek w kolejnej powieści, a pominiecie tego szczegółu jest celowym zabiegiem, a nie wypadkiem przy pracy. "Idealna" to świetna książka, czytałam ją z prawdziwa przyjemnością, więc nie pozostaje mi nic innego jak zacytować zdanie z okładki - Zapamiętajcie to nazwisko.        "Z przeszłością jest jak z pogodą - wszyscy o niej mówią, ale nikt nie ma na nią wpływu"  

wrotkaczyta.blogspot.com

Link do opinii
Avatar użytkownika - megami91
megami91
Przeczytane:2017-08-14, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki - 2017,

Książkę szumnie okrzyknięto polskim następcą "Dziewczyny z pociągu". Nie przepadam za takimi porównaniami, niemniej chętnie skusiłam się na lekturę (a pewnie o to chodziło specom od marketingu).

Główna bohaterka Anita jest rozchwiana emocjonalnie, prawie nie wychodzi z domu i przejawia zachowania paranoidalne. Jak się okazuje, wszystko przez bezskuteczne próby zajścia w ciążę z mężem Adamem, który jest coraz bardziej zmęczony zachowaniem małżonki i wplątuje się w romans z tajemniczą Martą.
Równolegle toczy się też wątek Eryka, artysty, który stara się realizować każde zlecenie, by móc zawiązać koniec z końcem. Nawet takie, które wzbudzają jego podejrzenia...
Oba wątki przeplatają się ze sobą, by ostatecznie się zderzyć i z Krakowa zawędrować do czeskiej Pragi, na której punkcie Anita ma obsesję, gdyż zwykła podglądać tamtejszych ludzi przez kamerę dostępną online, upodobała sobie zwłaszcza jednego mężczyznę...

Pomysł na fabułę naprawdę przypadł mi do gustu, jednakże nie do końca przekonało mnie wykonanie. Potoczny język często mnie drażnił, ponadto kilka rozwiązań wydało mi się absurdalnych (jak chociażby zakończenie wątku Marty). Ponadto rozwikłanie tajemnicy jej pochodzenia wcale nie było trudne, więc autorce nie udało się mnie zaskoczyć. Jednakże jest to debiut, więc wierzę, że kolejne książki będą już tylko lepsze. Chętnie też sięgnę po "Trzecią" i bacznie będę się przyglądać karierze tejże autorki.

Link do opinii

W październiku 2017 roku lekturą "Trzeciej" rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Magdy Stachuli. Książka bardzo mi się podobała i miałam pewność, że to nie jest jedyne spotkanie. Na półce stał debiut autorki - "Idealna" - tylko czy pierwsza wydana książka pisarki mnie nie rozczaruje?

Anita i Adam to zwyczajne małżeństwo mieszkające w Krakowie. Każde ma dobrą pracę a popołudnia umila im mruczenie kotki Pozytywki. Jednak dwuletnie starania o dziecko nie przynoszą rezultatów i para zaczyna się kłócić. Anita jest sfrustrowana, wszystko jej przeszkadza, zmusza Adama do życia zgodnie z cyklem. Mąż chwilami nie poznaje swojej żony, która dotychczas była zabawna, atrakcyjna... Idealna. By mieć choć dwie godziny porannego spokoju nie powiedział jej nawet o awansie w pracy, by móc posiedzieć przy kawie gdzieś na mieście.

"Z poczęciem, miłością i szczęściem jest zupełnie tak jak z kotami - przychodzą do ciebie, gdy nie zwracasz na nie uwagi." *

Oprócz pragnienia posiadania dziecka Anita zaczyna się dziwnie zachowywać a w szafie oraz torebce znajduje przedmioty, których nie kupowała... Czy to paranoja?

Dla równowagi psychicznej Anita spędza sporo czasu na podglądaniu ludzi przez kamery internetowe. Najbardziej lubi 'jeździć' tramwajem po Pradze, podziwiać piękne zaułki tego miasta oraz dwójkę młodych ludzi, którzy pojawiają się na przystanku w określone dni. Co wyniknie z tych obserwacji?

Równolegle poznajemy dwie inne postacie. Eryk zajmuje się ogólnie pojętą sztuką, zaś Marta pała ogromną zemstą do Anity i od lat w jej głowie rodził się plan, który teraz powoli i z precyzją wprowadza w życie. Wciąż wspomina o fatalnym dniu i własnym bólu... Co się wydarzyło? Jak bardzo trzeba być zranionym, by posunąć się do takich czynów? A może to dwulicowość lub choroba?

"Mam wrażenie, że działamy na siebie jak dwa magnesy, w zależności od ustawienia biegunów albo się przyciągamy, albo silnie odpychamy. Nie wiem tylko, od czego uzależnione jest rozmieszczenie plusów i minusów naszych wzajemnych relacji." **

Magda Stachula zwróciła w swojej debiutanckiej książki uwagę na problem, z którym boryka się wiele par - niepłodność. Ich starania, nerwy, podporządkowanie się temperaturze, owulacji, badaniom, diecie nie zawsze daje pozytywne rezultaty. Czasem taka walka trwa latami i tylko pobudza ludzi do kłótni oraz pokazuje obce osoby w jaśniejszym świetle. I tutaj pojawia się kolejny problem - romans... Pomimo, że kochamy naszą drugą połówkę to w obliczu trudnych chwil zaczynamy doceniać spokój i atrakcyjność innych. Kontrast jest zauważalny bardzo szybko a jak wiadomo z takiej matni trudno się później wyplątać.

W "Idealnej" nic nie jest takie, jak się wydaje... Wiele spraw zostało ukrytych, zawoalowanych, pogmatwanych. Czasami trzeba pobawić się w detektywa, innym razem w rasowego szpiega, zdarzają się też sytuacje, gdy pozostaje ułożyć puzzle. Niespodzianki czekają, by je odkryć.
Byłam dopiero w połowie lektury, kiedy zdałam sobie sprawę, że tak dużo już się wydarzyło a emocje mocno buzowały, gdyż nie mogłam doczekać się finału. Chciałam poznać przyczynę, dla której Marta tak bardzo pragnęła zemsty. Nakręcała mnie myśl, czy jej się uda... Oby nie! Tak bardzo było mi żal zagrożonej niewinności i perfidnego planu, w którym zabrakło błędów... Czy na pewno?

Podsumowując - "Idealna" to wyśmienita porcja mocnych wrażeń, traktująca o zdradzie, poniżeniu, uciekaniu, kłamstwach, romansowaniu, przełamywaniu lęków oraz dążeniu do bycia rodzicem. Doskonały thriller psychologiczny, w którym napięcie jest umiejętnie dawkowane, emocje wzrastają z każdą stroną a żołądek zaciska się w supeł ze zdenerwowania. Do ostatnich chwil nie miałam pewności jak zakończy się ta historia... W tym przypadku debiut przewyższa drugą w kolejności "Trzecią". Polecam!

 * M. Stachula, "Idealna", Wyd. Znak literanova, Kraków 2016, s. 97
** Tamże, s. 162

recenzja pochodzi z mojego bloga: https://czytelnicza-dusza.blogspot.com

Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2017-02-13, Ocena: 4, Przeczytałem, wyzwanie 100 książek 2017,

Zasadniczo bohaterów jest czworo. Anita to żona Adama, której nadrzędnym celem w życiu jest zajście w ciążę. jak to zwykle bywa, im bardziej desperacko próbuje zajść w ciążę, tym gorzej im to wychodzi. najgorsze jest to, że starania przesłaniają jej inne fakty- w małżeństwie dzieje się źle. Adam jest zniechęcony, zaczyna zwracać uwagę na inne kobiety, m.in Monikę. jest ona promienna, bezpruderyjna, wesoła- i nie udaje zaangażowania. Istne przeciwieństwo żony i zbliżeń wymuszonych owulacją i dniami płodnymi.
Anita pozycjonuje strony, ma własną firme. Jedynym nieszkodliwym bzikiem jest obserwowanie kamery ulicznej w Pradze i trasy tramwaju. jakiś tajemniczy mężczyzna zwany Zo jeździ nim , a kobieta poznaje rozkład jego dnia. Zo chyba jest artysta, a kobieta, z którą się spotyka ma na boku innego kochasia i planuje jakąś grubszą aferę.
Mamy ogląd na erozję więzi małżeńskiej z perspektywy męża i żony. Adam np rzuca się na żonę, mylnie interpretując jej uległość, a dla niej jest to regularny gwałt. 
Monika okazuje się być i mniej ni więcej tylko jej ginekologiem i manipuluje pacjentką, robiąc jej specjalnie antykoncepcyjne zastrzyki, choć wie, że kobieta stara się o dziecko.
Niepokojąco jej wpływ na życie Adama i Anity staje się okazją do zemsty, chora z nienawiści lekarka posuwa się nawet do zbrodni, nęka Anitę, subtelnie osnuwając Adama siecią intryg.
Podglądactwo Anity i fakt, że dowiaduje się o niewierności męża skłania ją do wyjazdu do Pragi. Tym razem ludzka skłonność do wtrącania się w cudze sprawy uchroni Eryka, odnawiającego kościół, którego dziewczyna na usługach mafii chce wmanewrować w kradzież obrazów.
Niebanalna intryga, atmosfera osaczenia głównych bohaterów, ich słabostki i konflikty, zagubienie, problemy w związku są bardzo prawdopodobne i życiowe. Thriller psychologiczny pierwszej klasy, nie ustępujący dziełom Nicki French czy Joy Fielding. Ciekawe są niektóre wątki, zwłaszcza obsesja Anity podglądania prażanina. Przerażające, że nowoczesne zdobycze techniki mogą być użyte by kogoś śledzić, obserwować, odzierać z intymności.

Link do opinii
Avatar użytkownika - lewoszm
lewoszm
Przeczytane:2017-01-09, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytam 100 książek w 2017,
Muszę przyznać, że ta książka mnie irytowała, ale nie dlatego, że była kiepska. Po prostu czasem czytając człowiek ma w głowie myśli "Nie ufaj jej!" "Nie idź tam!!" i tak dalej. Historia pewnego małżeństwa, które bardzo chciało mieć dziecko, a niestety nie było im to dane. Pokazuje jak bardzo nasze cierpienie może wpłynąć destrukcyjnie na innych. Nie mogłam uwierzyć jak bardzo pragnienie dziecka może przyćmić wszystko inne.. I przede wszystkim, do czego zdolne są kobiety aby osiągnąć to co chcą, szalona ginekolog, "bezpłodna" kobieta gotowa porwać dziecko i niczego nieświadomy mężczyzna, który dopuszcza się zdrady przez brak cierpliwości do swojej żony. Polecam :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2017-05-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2017,
,,Idealna" to ciekawie skonstruowany thriller psychologiczny, którego bohaterami są: małżeństwo Anita i Adam, pewna Marta oraz Eryk. A oto ich kreacje i relacje: Anita: Dawniej jej małżeństwo z Adamem było inne: szczęśliwe, bez widma katastrofy. Ten błogostan przerwało ich starania o dziecko, Anita zmieniła się, zaczyna już jej brakować sił na walkę z niepłodnością, nie wie, czy mąż ją nadal kocha, już straciła nadzieję. ,,Bo naiwność też ma swoje granice." Bohaterka spędza czas w domu, nie robiąc nic, by zmienić swoje życie. Z czasem jest pasją- obsesją staje się podglądanie ludzi przez kamery internetowe. Adam: Wmawia sobie, że jego żona Anita jest cudowna. Idealna. Ale ucieka od niej, od jej humorów, ataków agresji, prób poczęcia dziecka. Stał się sfrustrowanym trzydziestolatkiem. ,,A więc uciekam. Każdego dnia". Najpierw w pracę, potem w ramiona kochanki...Ale ma świadomość, że kiedyś to się zawali. Eryk: to malarz, który kopiuje obrazy, pewnego dnia dostaje pewne zlecenie... Marta: z początku wiemy, że od kilku tygodni obserwuje Adama, zna jego plan dnia. ,,Czekam tylko na odpowiednią porę." Coś było w jej przeszłości, jakieś zdarzenie, które teraz wpłynie na życie innych. Pisarka zastosowała tutaj zabieg, który procentuje. Dzięki narracji poprowadzonej z punktu widzenia wszystkich bohaterów możemy niezwykle realnie poczuć ich emocje i uczucia. Poza tym widzimy jak te same wydarzenia z różnych perspektyw wyglądają dla bohaterów zupełnie inaczej. On myśli, że ona myśli i na odwrót, a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Udawanie, gra pozorów, brak szczerych rozmów. Oskarżanie w myślach o kłamstwa- tylko nie o te, które były naprawdę, oszukiwanie. To zmierza do katastrofy... Dzieje się wiele, ale raczej w głowach bohaterów, chociaż nie brak pewnych dramatycznych wydarzeń. Zdrada. Przekraczanie granic moralności i etyki. Wendeta. Podejrzenia. Brak zaufania do kogokolwiek. ,,Idealna" to z pewnością pozycja warta uwagi, dobra, czasami mocna, celna. Ukazuje, że niemożność poradzenia sobie z problemami, obsesje, bezpodstawne oskarżanie innych i brak szczerych rozmów mogą prowadzić do dramatu. I bądźcie ostrożni: zawsze może znaleźć się ktoś, kto was obserwuje... ,,Gdyby tak łatwo dało się wszystkich zastąpić, nie byłoby tylu ludzkich tragedii."
Link do opinii
Książka jest doskonale napisana! Autorka niesamowicie stopniuje napięcie i tempo akcji. Na początku wydaje się, że mamy do czynienia z powieścią obyczajową, "nic się nie dzieje", poznajemy bohaterów (starającą się o dziecko Anitę, jej męża Adama, tajemniczą Martę i artystę malarza Eryka), ale z czasem okazuje się, że mają oni swoje sekrety i niecne plany... Wraz z rozwojem akcji tempo powieści przyspiesza i wciąga czytelnika tak, że książki wręcz nie da się odłożyć, nie poznawszy zakończenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malczes88
malczes88
Przeczytane:2017-05-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Anita ma trzydzieści pięć lat, pracuje w domu przy pozycjonowaniu stron internetowych i jest ideałem każdego faceta. Zgrabna blondynka, inteligentna, zabawna, zwraca na siebie uwagę zarówno panów, jak i pań. Ten obraz szczęśliwej kobiety zostaje jednak zastąpiony kobietą, która straciła chęć do życia, najchętniej przesiaduje w domu, zaniedbuje pracę i męża. Jej jedynym marzeniem i celem staje się posiadanie dziecka i fakt, iż nie udaje jej się tego osiągnąć doprowadza ją do szaleństwa. Denerwuje ją mąż, który jej zdaniem nie dość się stara. Denerwują ją ludzie, gdyż wiodą życie szczęśliwsze od niej. Denerwuje ją dosłownie wszystko i na wszystko reaguje niekontrolowaną agresją. Anita nie jest już tą samą osobą, którą była jeszcze dwa lata wcześniej. Adam nie ma pojęcia, jak dogadać się z kobietą, z którą był szczęśliwy przez sześć lat. Jego idealna małżonka zamieniła się w kogoś, kto sprowadził seks do kilku niezbyt przyjemnych zbliżeń w określonym przez kalendarzyk terminie. Nie ma mowy o normalnej rozmowie czy spontanicznym wyjeździe. Mężczyzna ucieka więc w pracę, wychodzi z domu wcześniej, by siedzieć w kawiarni, siedzenie w domu stało się dla niego męczarnią. Nie ma pojęcia, że stał się celem dla kogoś, kto pragnie go wykorzystać. Marta to tajemnicza kobieta, która obrała sobie za cel uwiedzenie Adama. Przepełnia ją nienawiść do Anity i to właśnie jej pragnie zadać największy cios. Planuje zemstę od lat, drobiazgowo przemyślała strategię i jest pewna, że uda jej się zniszczyć Ideał. Eryk na początku wydaje się nie pasować do tej układanki. Artysta, nie powiązany z żadną z postaci, żyje sobie spokojnie mając swoje wzloty i upadki. Odegra jednak swoją rolę w tym dramacie i to bardzo znamienną. Fabuła powieści wydaje się każdemu znana i już oczytana. Kochające małżeństwo, które od dłuższego czasu stara się o dziecko przeistacza się w pełen obopólnych pretensji związek, którego nie można już nazwać partnerskim. A pomiędzy nimi Ona. Ta trzecia, która zmienia wszystko w ruinę. Jednak trzeba przyznać, że autorce udało się zamienić ograne motywy w bardzo ciekawą powieść psychologiczną. Duży wpływ na to ma sposób narracji, gdzie głos został oddany każdemu z czworga bohaterów. Tym sposobem poznajemy spojrzenie kilku osób na to samo wydarzenie i muszę przyznać, że jest to bardzo trafny zabieg, zwłaszcza, jeśli chodzi i reakcje małżeństwa. Zawsze wiedziałam, że kobiety i mężczyźni mają inne spojrzenie na te same sprawy ale tutaj jest to tak dobrze ukazane, iż skłania mocno do refleksji. Zapadło mi w pamięć zwłaszcza takie oto wydarzenie, gdzie Adam przychodzi do domu i ma ochotę zwyczajnie, bez kalendarzyka pokochać się z żoną. Zaczyna się do niej przytulać, ona się nie broni, dochodzi do aktu. Ona roni łzy. On uważa, że wreszcie są na dobrej drodze do przywrócenia poprzednich relacji a jej łzy są wyrazem szczęścia. Ona płacze z rozpaczy, bo czuje się przez niego zgwałcona. Zarówno jego, jak i jej reakcje mają swoje uzasadnienie i naprawdę w życiu bym nie pomyślała, że mogą być tak różnie zinterpretowane. Tego typu spojrzenie na zwyczajne, domowe sprawy jest w powieści wszechobecne i bardzo mi się podobało. Podobnie jak charakterystyka postaci, która jest głęboka i wiarygodna. Postaci wykreowane przez autorkę są żywe, trójwymiarowe i budzą emocje. Do pewnego momentu zastanawiałam się nad postacią Eryka, która zupełnie tu nie pasowała, jednak w końcu się doczekałam i byłam zaskoczona jego rolą. Pierwsze rozdziały mogą przynieść lekkie rozczarowanie i zniechęcenie, gdyż czytelnik ma wrażenie, że zanurza się w historii, jakich wiele. Warto jednak przeczekać, gdyż później zaczyna się powolne wprowadzanie trzeciego bohatera a co za tym idzie, wzrasta napięcie i zagęszcza się akcja. Nie jest to powieść, w której akcja gna na łeb na szyję. Tutaj wszystko dzieje się dość powoli. I nie warto się również nastawiać na dreszcze strachu czy mocne napięcie. Mimo tego moim zdaniem "Idealna" to bardzo dobry thriller psychologiczny, z mocno rozbudowanym tłem obyczajowym. Magda Stachula rysuje nam obraz kobiety, która pogrąża się w rozpaczy, zamyka w domu i żyje życiem innych ludzi, podglądając ich przez kamery internetowe. Coraz bardziej oddala się od męża, chociaż w głębi duszy nadal go kocha. Nie potrafi przemóc swego bólu i rozczarowania, zmieniając się w kogoś, kim wcześniej by gardziła. Rysuje nam także obraz mężczyzny, który czuje się coraz bardziej odtrącony. Który pomimo wielu prób powrotu do wcześniejszych relacji, napotyka się na ścianę agresji i niechęci. Mężczyzny, który w końcu korzysta z okazji, by poczuć się znowu mężczyzną. Ciekawy, choć mniej rozwinięty jest obraz kobiety, która doznała ogromnej straty, w wyniku czego stała się kimś niebezpiecznym. Stalkerem pod każdym względem. Kimś, kogo nie chciałabym mieć za wroga. Jak walczyć z kimś, o kogo istnieniu nie mamy pojęcia? Czy znajdując w swojej torebce nieznane kosmetyki a w swojej szafie obce ubrania, pomyślałabyś, że ktoś obcy to zrobił? A może zaczęłabyś wątpić w swój zdrowy rozsądek? "Idealna" zaskoczyła mnie w bardzo pozytywny sposób. I choć nie czułam dreszczu grozy, nie otrząsałam się z przerażenia i nie miałam problemów ze snem, to dostałam kawał dobrej literatury, który momentami dawał mi do myślenia a przede wszystkim pozwolił mi dogłębnie poznać swoich bohaterów, co nie zdarza się znowu tak często. Jestem bardzo zadowolona z lektury i szczerze polecam:)
Link do opinii
Postanowiłam, że moja zemsta będzie najdotkliwsza, na jaką mnie stać. (s. 226) Gdy trzymasz w ręku książkę i czytasz słowa z okładki: ,,Zawsze jest ktoś, kto cię obserwuje", zaczynasz się rozglądać i zastanawiać, kto CIEBIE obserwuje, kim jest TWÓJ podglądacz, dla kogo TY jesteś gwiazdą... Ale otwierasz książkę Magdy Stachuli ,,Idealna" na pierwszej stronie i zaczynasz czytać, aby w końcu zapomnieć o swoim potencjalnym podglądaczu i skupić się na fabule. Tu podglądaczem jest młoda kobieta Anita Rozwada, która pracuje w domu ?- pozycjonuje strony www. Lecz nie jest to jej jedyne zajęcie, kobieta jeszcze podgląda ludzie przez internet dzięki kamerom miejskiego monitoringu zainstalowanym w miastach na całym świecie. Anita w ten sposób kontroluje wszystko i wszystkich, a internet to jej okno na świat, zwłaszcza że ona sama rzadko wychodzi z mieszkania. Szczególnie upodobała sobie Pragę i pewną parę. Ją nazwała Rudą, jej partnera Zo. To wszystko dlatego, że kobieta miała problem: Tylko w tej jednej kwestii jej nie wychodziło, z tym jednym nie umiała sobie poradzić. Nie mogła zajść w ciążę. (s.69) Problemy z zajściem w ciążę, mechaniczny seks na zawołanie zgodnie z kalendarzykiem małżeńskim, stopniowe oddalanie się od męża Adama spowodowało, że jej małżeństwo się sypie. Adam, choć kiedyś kochał żonę bez pamięci, to teraz ma na nią uczulenie i nic dziwnego, że wkrótce ją zdradza. Sam dochodzi do wniosku: Moja żona zniszczyła naszą miłość. (s. 53) Zajście w ciąże staje się obsesją. Wszystko jest temu podporządkowane aż do przesady. Można zwariować... Anita regularnie chodzi do swej ginekolog, którą darzy ogromnym zaufaniem, której powierza swe najskrytsze myśli i problemy. Stara się ze wszystkich sił, by zajść w ciążę. Bardzo dba o siebie. Systematycznie chodzi na badanie USG piersi i cytologię. I tu moja mała refleksja - bardzo dobrze, że autorka czynami i słowami swej głównej bohaterki propaguje regularne badania profilaktyczne dla kobiet. Zwraca się nawet do swych czytelniczek: Nigdy nie lekceważ profilaktyki, tyle się o niej mówi, nie bez przyczyny. (s. 172) Z Anitą dzieje się coś niedobrego. Nieplanowany seks z mężem traktuje jak gwałt, a coraz gorzej, katuje się za drobne przyjemności, wszystko wyolbrzymia. Woli się katować, użalać nad sobą, niż żyć. (s. 53) W pewnym momencie zauważa, że w swoich rzeczach znajduje nowe kosmetyki i ubrania. Dochodzą kolejne dziwne wydarzenia... Ktoś czegoś chce. Kobieta winę zwala na męża, ale to nie on. Ktoś inny ma plan i go realizuje... Boję się, że coś się stanie i dzień zemsty nie nadejdzie. (s. 201) Tajemniczy obserwator, obsesja i popadanie w obłęd oraz cała gama uczuć i emocji, które jadą bez końca kolejką górską, to thriller psychologiczny w bardzo dobrym wydaniu, w dodatku debiutanckim. Autorka ukazała pewne procesy - staranie się o dziecko; realizowanie kilkuletniego planu zemsty doskonałej i życie zemstą; rozpad udanego związku, przejście od miłości do relacji akceptujących się współlokatorów, dysproporcję odczuwanych doznań; popadanie w obsesję i obłęd; rozwój choroby psychicznej. Wiem, że nic nie wróci mi przeszłości i tylko wizja tego, co ją czeka, pozwala mi patrzeć z nadzieją w przyszłość. (s. 201) W trakcie lektury czytelnik zaczyna się zastanawiać, na ile można zaufać drugiej osobie i czy to nie obróci się przeciwko niemu; jak wielką siłą napędową jest zemsta; kto może komuś pomóc nie wiedząc o tym; czy na pewno człowiek jest w stanie wszystko przewidzieć i zaplanować; jak działa umysł w chwili niespodziewanej zmiany planów; czy zamierzony cel zawsze trzeba osiągnąć... Czytelnik to niejako stażysta, praktykant w prywatnym gabinecie psychologicznym, który biernie przysłuchuje się zwierzeniom poszczególnych bohaterów. A było to możliwe dzięki temu, że wszyscy główni bohaterowie wypowiadali się w swoim imieniu - przedstawiali wydarzenia z własnej perspektywy i opowiadali o swoich przeżyciach. Rozdziały to takie krótkie opowiadania narracyjno-psychologiczne. Ale psychologia to jedno. Jest jeszcze sztuka piękna. Sąsiad Anity to artysta, który od rana stuka, puka, gdyż tworzy. To przeszkadza kobiecie, więc jest mała dywersja, mała zemsta. W powieści jednym z bohaterów-narratorów jest Eryk, zajmujący się kopiowaniem i konserwacją obrazów. Chałturzy kopiując znane dzieła na zamówienia, a jego ostatnie dodatkowe zlecenie to wykonanie kopii dwóch obrazów Rubensa. Dzięki znajomej dostaje pracę przy konserwacji ołtarza. Autorka do swego thrillera psychologicznego umiejętnie wplotła wątek kryminalny. Fabuła jest spójna, kolejne wydarzenia odsłaniają prawdę, ale i komplikują akcję, napięcie stale rośnie, kołowrotek emocjonalny zagwarantowany. Całość wypada naprawdę bardzo dobrze. O ile czytelnik łatwo się zorientuje, kto jest prześladowcą Anity, o tyle kolejne zwroty akcji pod koniec powieści na pewno go zaskoczą. A w zakończeniu pozostała szpara... Skoro nie ma idealnych ludzi, to czy mogą być zbrodnie doskonałe i plany zemsty zrealizowane do końca i bez skutków dla mszczącego się? Nie wiem, lecz podglądacz w tej powieści powiada tak: Jednak zawsze trzeba próbować do końca. (s. 347) ,,Idealna" idealnie przykuła mnie do siebie i kazała się czytać. Polecam nie tylko dla kobiet.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Monia_35
Monia_35
Przeczytane:2017-01-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 ksiażki w 2017 r.,
Ciekawa, dobra, do zapamiętania :) Wszystkie watki stworzyły sensowną całość.Bardzo dobrze zbudowane napięcie.Czytałam długimi ciągami ;).bo nie sposób się było oderwać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2017-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 40 książek w 2017,
Od kiedy stałam się fanką niewielkiej półki z nowościami w mojej bibliotece, nigdy nie wiem, co zostanie przeze mnie wypożyczone. Dzięki tej swoistej loterii wpadają w moje ręce książki o których istnieniu nie miałam pojęcia, lub też nie planowałam ich wypożyczenia. "Idealna" była właśnie taką niewiadomą, która znalazła się w moich rękach dzięki czemu miałam okazję przeczytać debiut pisarski Magdy Stachuli. Nie przygotowywałam się do tej lektury. Pozwoliłam na odkrywanie bez jakiejkolwiek wcześniejszej wiedzy. Czytanie książki bez znajomości oceny jej przez innych czytelników pozwala na pewnego rodzaju świeżość podejścia. Nie doszukiwałam się podobnych odczuć, nie szukałam takich samych emocji. Pierwsze co mnie "uderzyło" to relacja małżeńskiego życia poprzez pryzmat obojga współmałżonków. Taka normalność małżeńska, codzienność, która coraz bardziej przyspiesza i nabiera rumieńców. Pozornie nieplanowane spotkania i znajomości okazują się być perfidnym planem losu oraz ingerencji w ten los poszczególnych bohaterów książki. Ta nabierająca pędu codzienność bardzo mnie wciągnęła. Ponadto widzenie tych samych spraw przez każdego okazywało się być przesycone bardzo różnymi emocjami. Inny kąt obserwacji daje zupełnie inny obraz. Początkowo drugi z wymienianych i opisujących swoje dni bohaterów- Eryk, wydawał mi się osobą zupełnie inną niż był w rzeczywistości. Nie wiem, czy nieuważnie wczytywałam się w jego relacje czy był to celowy zabieg autorki, ale przez bardzo długi czas myślałam o nim jako o sąsiedzie z piętra niżej. Takie wprowadzające w błędne wnioski zabiegi sprawiały, że książka była lekturą wciągającą. Może zakończenie nie do końca mnie zadowoliło, jakby stanowczo za szybko spadł poziom zbudowanego napięcia. Czegoś bardziej spektakularnego, dynamicznego i dramatycznego się spodziewałam. Jednak uczucie zawodu samą końcówką nie przekreśla tej książki jako dosyć dobrego czytadła, nazwisko autorki postaram się zapamiętać, i jeśli pojawi się nowa jej książka sięgnę po nią choćby dla faktu sprawdzenia czy tym razem zostanę bardziej zaskoczona.
Link do opinii
Avatar użytkownika - violino
violino
Przeczytane:2017-01-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,
Świetnie wykorzystany potencjał pewnego... tramwaju. Bardzo podobał mi się zarówno pomysł, jak i jego realizacja. Niejaką satysfakcję dawała mi również obserwacja, jak niedopowiedzenia i domysły potrafią nie tylko skrzywić, ale wręcz zmienić naszą rzeczywistość. Ku przestrodze.
Link do opinii
Chyba po raz pierwszy sięgam po tak dobry thriller psychologiczny, nie wspomnę już, że książka jest debiutem autorki. Widać, że rodzi nam się kolejna świetna polska autorka, którą należy cenić. Anita ma męża, jednak do szczęścia brak im dziecka, o które starają się już od dłuższego czasu. Im więcej się starają, i im więcej im to nie wychodzi, tym więcej pojawia się kłótni między małżeństwem. Kiedy ginekolog stwierdza u Anity bezpłodność, ta za wszelką cenę pragnie się z niej wyleczyć. Tylko czy Anita faktycznie jest bezpłodna? Czy ktoś nie próbuje się na niej zemścić i zrobić wszystko, by cierpiała w swoim życiu? ,,To okrutne, że niektórym wychodzi to ot tak, spontanicznie, a inni robią wszystko, żeby to osiągnąć, i nic, wciąż brak oczekiwanego rezultatu. Nie ma sprawiedliwości." Ile razy w Waszym życiu zdarzyło się spotkać ,,idealną" osobę? Zastanawialiście się tak w ogóle czy takie istnieją? Osobiście uważam, że nie ma na świecie ludzi idealnych, każdy z nas skrywa w sobie jakąś tajemnicę, której nie chce wyjawić. Każdy z nas popełnia błędy, gdyż nie ma na świecie bezbłędnych ludzi. Zdarzają się jednak osoby, które myślą, iż są idealne, a jeśli na ich drodze pojawia się jakąś przeszkoda, pragną za wszelką cenę zemsty. Czy jednak nieświadoma osoba może zostać ukarana za coś, o czym nie miała pojęcia? Są na świecie osoby, które są psychiczne, i jak sobie coś zaplanują, będą za wszelką cenę dążyć do tego, by ten cel osiągnąć. Jak zachowalibyście się, gdyby osoba, której bezgranicznie ufacie, wystawiła Was do wiatru? Powierzasz komuś swoje najskrytsze marzenia, a ten ktoś to wykorzystuje i próbuje Cię zniszczyć. Stara się to robić za twoimi plecami, ale ty w końcu odkrywasz prawdę. Co wtedy? ,,A potem doznałam szoku. Znałam ją, bardzo dobrze ją znałam, od dawna. A ona znała mnie jeszcze lepiej. Krok za krokiem cofałam się, wciąż nie odrywając wzroku od jej twarzy. Raptem gdzieś pod moimi nogami zaskrzeczał ukryty w zaroślach bażant, krzyknęłam, a ona spojrzała w moim kierunku. Odwróciłam się i zaczęłam biec, nie zważając na uderzające mnie w twarz wyschnięte łodygi. Uciekałam, by ocalić siebie." Na każdym kroku naszego życia, może czaić się ktoś, kto będzie próbował wgryźć się w nasz umysł i sprawić, byśmy sami myśleli, iż coś z nami jest nie tak. Kiedy wszystko w koło staje przeciw nam, nic się nie układa, powoli sami zaczynamy myśleć, że faktycznie może coś z nami jest nie tak. Nie dajemy się jednak zwieść, pozory czasem mylą. Dzięki autorce, mamy możliwość doskonałego zagłębienia się w psychikę bohaterów. Czytając książkę, towarzyszą nam wszystkie z możliwych emocji. Brawo za tak dobre wykreowanie postaci i brak ich przerysowania. Za świetną fabułę oraz styl, za trzymanie czytelnika w napięciu i nie pozwolenie, by szybciej rozwikłał zagadkę. Jestem zachwycona książką, to naprawdę wspaniały debiut, który nie pozwoli się od siebie oderwać, dopóki nie dobrniemy do końca. Mnóstwo intryg, tajemnic i próba zrobienia z normalnego osoby jakiejś psychicznej nie pozwoli nam nawet na odrobinę nudy. Będziemy w napięciu oczekiwać kolejnych zdarzeń, zastanawiając się czym teraz zadziwi nas autorka. Z całego serca polecam tę powieść i już czekam na kolejne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2016-09-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016, Posiadam,
,,Idealna" autorstwa Magdy Stachuli była dla mnie jedną wielką niewiadomą. Opis oraz przepiękna, a zarazem tajemnicza okładka podsyciły moje zainteresowanie tą powieścią. Czy zachwyciła mnie treść? Zapraszam na recenzję. Anita wraz z Adamem od jakiegoś czasu starają się o dziecko jednak bezskutecznie. Po wielu badaniach okazuję się, że jest bezpłodna. Wszelkie próby, które za każdym razem kończą się w ten sam sposób, działają negatywnie na jej psychikę. Kobieta pogrąża się w depresji, przez co jej małżeństwo zaczyna przeżywać kryzys. Adam nie mogąc tego dłużej znieść, przebywa coraz częściej poza domem. Unika kontaktu z żoną, aby nie doprowadzić do kolejnej awantury. Jednak zaczyna brakować mu ciepła i miłości, której nie otrzymuje od małżonki, a to pcha go w ramiona innej kobiety. Anita, siedząc w domu, zaczyna obserwować innych poprzez monitoring miejski. Zaczyna żyć życiem innych do czasu, gdy zauważa, że w jej życiu dzieje się coś dziwnego. Pierwsze co powinnam powiedzieć to, że nie uważam tej powieści za thriller a bardziej za obyczaj. Jednak nie ma to dla mnie większego znaczenia, ponieważ treść mówi sama za siebie. Z początku historia toczy się powoli. Poznajemy bliżej bohaterów i sytuację, w jakiej się znajdują. Później wszystko nabiera sensu i tempa. "Mam wrażenie, że działamy na siebie jak dwa magnesy, w zależności od ustawienia biegunów, albo się przyciągamy, albo silnie odpychamy. Nie wiem tylko, od czego uzależnione jest rozmieszczenie plusów i minusów naszych wzajemnych relacji". Powieść pisana jest z perspektywy czterech osób, co bardzo ułatwia rozeznanie się w całej historii. Skrupulatnie przemyślana intryga wpływa na życie małżeńskie Anity i Adama z oczekiwanym skutkiem. Po nitce do kłębka wszystko układa się tak, jak to było zaplanowane. Intryga goni intrygę, bohaterowie nawet się nie spodziewają, co jeszcze ich spotka. Jestem pozytywnie zaskoczona pomysłem na książkę. Historia w niej opisana wciągnęła mnie i nie oderwałam się od niej aż do ostatniej strony. I mimo że minęło już kilka dni od jej przeczytania, to nadal siedzi w mojej głowie. Cały czas myślę o bohaterach i o ich losach. Jak jedna osoba umyślnie może wszystko zniszczyć. Sam wątek o monitoringu miejskim jest dla mnie nowością. Idealnie komponuję się to z całą historią przedstawioną w książce. Autorka posługuje się prostym językiem, przez co książkę czyta się błyskawicznie. Potrafi także wciągnąć czytelnika i zachęcić, aby nie odkładał powieści na później. Co dziwniejsze jest to debiut młodej pisarki. Więc jakie będą jej kolejne książki, skoro pierwsza jest tak dobra? Mam nadzieję, że dane mi będzie się o tym przekonać i czekam z niecierpliwością na następną. Zachęcam was do zapoznania się z tą powieścią, ponieważ jest godna uwagi. Przekonajcie się, że jest to książka, której na pewno szybko nie zapomnicie. Sama sięgnę po każdą kolejną powieść autorki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - EratoCzyta
EratoCzyta
Przeczytane:2016-07-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Moja półka, Przeczytane, Przeczytane 2016,

Muszę przyznać, że jeszcze nim książka trafiła w moje ręce byłam nią bardzo zaintrygowana z dwóch powodów. Po pierwsze zaskoczyła mnie bardzo przyjemna i ciekawa forma reklamy tej książki, po drugie fakt, że książka jest debiutem w dodatku polskiej pisarki z ciekawym opisem z tyłu: „Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć”.

Ale przejdźmy do rzeczy.

Podczas lektury „Idealnej” poznajemy czterech bohaterów i narratorów zarazem: Eryka, Martę oraz małżeństwo- Anitę i Adama.
Marta to tajemnicza kobieta po przejściach, która szuka zemsty i ukojenia w swoim życiu. Eryk to artysta poświęcający się całkowicie sztuce. Anita i Adam z początku szczęśliwi, cieszący się sobą nawzajem ludzie, którzy po wielu nieudanych próbach poczęcia dziecka, zamieniają się w dwójkę wiecznie kłócących się i oddalających od siebie jakby obcych jednostek.
Ona przez swoją niepłodność zmienia się, wpada łatwo w szał, zaniedbuje dom i siebie, praktycznie nie wychodzi z mieszkania a jej główną formą rozrywki jest obserwowanie przez kamery internetowe życia innych ludzi.
On natomiast mimo, że bardzo kocha żonę zaczyna się od niej oddalać, cała sytuacja zaczyna go przerastać do tego stopnia, że woli spędzać swój wolny czas poza domem i jak najdalej od małżonki.
Obserwujemy w tej historii jak relacje między Anitą i Adamem psują się i pchają ich do drastycznych kroków; obserwujemy też jak Anita wpada w depresję i paranoję nie mogąc zajść w ciążę, a to wszystko po to by autorka mogła zasiać kolejne ziarno niepewności. Anita zaczyna w domu znajdować rzeczy nie należące do niej (kosmetyki, ubrania), ma wrażenie, że ktoś wchodzi pod ich nieobecność do ich mieszkania i chce jej zaszkodzić, w dodatku losy czwórki bohaterów zaczynają się niepokojąco splatać ze sobą.

Momentami choć bardzo smuciła mnie sytuacja Anity i współczułam jej, to bohaterka ta (choć dobrze wykreowana) zaczynała mi grać na nerwach swoim użalaniem się nad sobą i zachowaniem. Jednak Pani Magda bardzo umiejętnie wyważyła to i zrekompensowała innymi postaciami, które były tajemnicze i bardzo mnie zaciekawiły.

Muszę przyznać, że historia od pierwszych stron bardzo wciąga i ciężko się od niej oderwać, w dodatku jest ona napisana przyjemnym językiem, a rozdziały są bardzo krótkie i urozmaicone czterema punktami widzenia bohaterów co sprawia, że książkę się wprost pochłania.
Podobały mi się również elementy zaskoczenia, gdy np. uświadamiamy sobie, że jeden z bohaterów wcale nie jest tym kim myśleliśmy przez połowę książki, że jest.

Jeśli chodzi o zakończenie, nie mogę zbyt wielu szczegółów zdradzić, ale muszę niestety stwierdzić, że trochę mnie rozczarowało. Spodziewałam się czegoś równie emocjonującego i trzymającego w napięciu jak cała historia, niestety tak nie było. Miałam wrażenie, że autorka za szybko chciała skończyć tę książkę, po tak długim i ciekawym wstępie dostałam dwustronicowe zakończenie całej historii.
Mimo to nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam „Idealnej” i już czekam na kolejną pozycję, która wyjdzie spod pióra Pani Magdy Stachuli.

Link do opinii
Avatar użytkownika - nikolsosna
nikolsosna
Przeczytane:2016-07-29, Ocena: 3, Przeczytałem, 26 książek 2016,
http://nikolsosna.blogspot.com/2016/08/idealna-nie-taka-idealna-cakiem-udany.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Jedrulek
Jedrulek
Przeczytane:2016-08-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2016, Mam,

Jako nastolatka zaczytywałam się w thrillerach i kryminałach. Przeważnie byli to autorzy zagraniczni: R. Cook, J. Deaver, A. Kava, H. Coben itp. Z naszych rodzimych pisarzy miałam okazję zapoznać się jedynie z twórczością Marka Krajewskiego. Z ciekawością więc podeszłam do debiutu literackiego Magdy Stachuli. Powrót do tego rodzaju literatury po tak długim okresie przerwy oraz liczne informacje na temat „Idealnej” w mediach skutecznie podsycały moją ciekawość co do jej treści.

Po pierwszych kilku stronach poczułam lekki zawód. Nie jestem zwolenniczką narracji podzielonej na kilka osób. A tutaj całą historię poznajemy nie tylko z punktu widzenia głównej bohaterki – Anity, ale też z perspektywy jej męża Adama, tajemniczego Eryka oraz Marty.  Język powieści okazał się jednak na tyle dostępny, a kolejne rozdziały następowały po sobie w takim tempie, iż nie zauważyłam nawet kiedy podział ten przestał mi przeszkadzać i dałam się pochłonąć losom całej czwórki.

Anita to młoda, piękna kobieta. Wydawać by się mogło, iż wręcz idealna. Do pełni szczęścia brakuje jej jednak dziecka - za wszelką cenę pragnie zajść w ciążę. Niestety los jej nie sprzyja, coraz liczniejsze nieudane próby pogłębiają tylko jej odosobnienie, depresję, zaburzenia lękowe i mizofonię.  Ukojenie znajduje w podglądaniu obcych jej osób, co zaczyna wręcz zakrawać na obsesję. Adam zdaje się nie rozumieć żony, swym beztroskim podejściem do kwestii dziecka, lekceważąc jej podejrzenia o prześladowanie i dając się uwieść intrygującej nieznajomej, niemal przyczynia się do rozpadu ich małżeństwa.

Postaci Eryka i Marty są dość tajemnicze. To one są tutaj kluczem. Przyznam szczerze, że nie raz autorka mnie zaskoczyła. Dałam się zwieść Erykowi, wyobrażając sobie początkowo, iż jest kimś zupełnie innym niż w rzeczywistości. Kim jest Marta można się domyślać, jej zachowanie jednak: silne pragnienie zemsty, dążenie do ideału i zazdrość często przyprawiają o ciarki na plecach … 

Jak to często bywa w przypadku wieloosobowej narracji, w pewnym momencie losy wszystkich bohaterów się zazębiają, oddziaływują na siebie tworząc spójną całość.

Można mieć odczucie, iż troszkę za dużo tych fobii na jedną historię, jednak mamy do czynienia z thrillerem psychologicznym. Gra na emocjach, złość, frustracja, pragnienie zemsty są świetną pożywką dla obsesji i innych zaburzeń psychicznych…

Magda Stachula miała idealny pomysł na powieść, którą nie można nazwać kryminałem. Nie ma tu rozlewu krwi, jatki i zbrodni rodem z horrorów. Jest jednak plan zemsty, jej niczego nieświadoma ofiara oraz psychologiczna gra na czas. Przewrotnie im więcej zagadek zostaje rozwiązanych, sytuacji wyjaśnionych, tym bardziej czytelnik odczuwa napięcie związane z całą akcją. Autorka w mistrzowski sposób skonstruowała fabułę tak, by do samego końca trzymać czytelnika w nieświadomości i domysłach. A samo zakończenie? Również zaskakujące i wydawać by się mogło przypadkowe. O finale akcji zadecydował przypadek, przeznaczenie albo przekorny los? Przekonajcie się sami.

https://miloscdoczytania.wordpress.com/2016/08/12/idealna-magda-stachula-przedpremierowo/

https://www.facebook.com/miloscdoczytania

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-08-10, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam, 52 ksiąkżki 2016,
[...]Bardzo podobało mi się poprowadzenie wątku bezpłodności. Autorka w dobitny i odrobinę przerażający sposób pokazała nam, co dzieje się z kobietą, która nie może zostać matką, a bardzo tego pragnie. Mechanizmy, jakie kierują taką osobą, były opisane w sposób prawdziwy i wzbudzały we mnie najwięcej emocji.[...] [...]Mam bardzo ambiwalentne uczucia, co do tej pozycji, z jednej stronty jest zbudowana na mocnych fundamentach, a z drugiej przemawia na jej niekorzyść ta drobna przewidywalność i minimalna nuda. Z jednej strony było kilka emocji, z kolejnej zakończenie jest, jak dla mnie, całkowicie tych emocji pozbawione[...] [...]Niemniej jednak autorka ma potencjał, który musi nadal wykorzystywać." Całość na ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/08/nie-idealna-idealna-czyli-ksiazka.html#disqus_thread
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-08-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Mam,

"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego człowieka."

Zaczynając czytać tę książkę zastanawiałam się, skąd autorka wzięła pomysł na motyw obserwowania ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. Okazało się, że Stachula pracowała w firmie zajmującej się importem kamer do monitoringu. Wątek był dla mnie wielkim zaskoczeniem, czymś nowym, innym, z którym w literaturze się jeszcze nie spotkałam. Po "Idealnej" spodziewałam się thrillera, a dostałam również powieść psychologiczną z mocno zarysowanym tłem obyczajowym.

To opowieść o tym, iż mimo że jesteśmy razem, często czujemy się samotni. O tym, że oddalamy się od siebie, mijamy się, chociaż wspólnie mieszkamy, nie potrafiąc potem zmienić tego stanu rzeczy, zrobić tego pierwszego kroku, nie potrafiąc ze sobą rozmawiać. Portrety psychologiczne głównych bohaterów zasługują na uznanie, a moją uwagę najbardziej przykuła Marta, którą momentami miałam ochotę "zamordować". Autorka w doskonały sposób opisała uczucia postaci. Wszyscy są charakterni, realni, pełnokrwiści, emocjonalni. Każdy z nich ma coś do ukrycia, ma dwie twarze.

"Mam wrażenie, że działamy na siebie jak dwa magnesy, w zależności od ustawienia biegunów, albo się przyciągamy, albo silnie odpychamy. Nie wiem tylko, od czego uzależnione jest rozmieszczenie plusów i minusów naszych wzajemnych relacji."

Im dalej zagłębiamy się w powieść, tym więcej pojawia się niepokoju, tajemnic, napięcia i domysłów, na temat tego kto jest prześladowcą, kto chce zaszkodzić Anicie i Adamowi, zniszczyć ich małżeństwo, a przede wszystkim zadać kobiecie ból. W pewnym momencie byłam wręcz pewna, ze wiem kim jest ta osoba, a potem następuje nieoczekiwany zwrot akcji i wszystkie moje domysły okazały się nieaktualne. To wielki atut książki, bo autorka co rusz wodzi czytelnika za nos.

"Zdaję sobie jednak sprawę, że każdy romans, choćby nie wiem jak był cudowny na początku, ostatecznie zawsze prowadzi do katastrofy."  

Pojawiają się ciekawe wątki miłości, zdrady i kryzysu małżeńskiego. Mamy również interesujący wątek związany z bezpłodnością, gdzie możemy poszukać odpowiedzi na to, do czego może doprowadzić usilne pragnienie dziecka i niemożność zajścia w ciążę. Tu każdy wątek ma znaczenie, co w ostatecznym rozrachunku wszystko wskakuje na swoje miejsce.

"Z przeszłością jest jak z pogodą - wszyscy o niej mówią, ale nikt nie ma na nią wpływu."

Autorka w niezwykły sposób przedstawiła zawiłości ludzkiej natury. Świetnie pokazała różnice mentalności pomiędzy kobietami a mężczyznami, ich instynktów oraz sposobów radzenia sobie z problemami.

Naprzemienna narracja pisana z perspektywy czterech osób była strzałem w dziesiątkę, dzięki czemu mamy możliwość poznania tego samego wydarzenia z różnych perspektyw i nie wszystko jest takie same, jak sądzimy.

Powieść idealnie dopracowana i dokładnie przemyślana. Na uwagę zasługuje lekki i niewymuszony styl, a że jest to debiut to należą się naprawdę wielkie brawa.

Książka wywołuje całą masę emocji, niepokój, sprawia że po ciele przebiegają nam ciarki. "Idealna" to thriller idealny, który polecam każdemu miłośnikowi gatunku i polskiej literatury. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. To jeden z najlepszych polskich debiutów jakie miałam okazję czytać.

Jeśli autorka podarowała czytelnikom taką perełkę na starcie swojej kariery literackiej, to ja już zacieram rączki na kolejne książki pióra tej autorki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - sulii
sulii
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2016,
Jeśli macie ochotę przeczytać coś co wciągnie Was od samego początku; książkę, którą będziecie czytać przy śniadaniu, obiedzie, kolacji i przed snem, to koniecznie musicie zabrać się za debiutancką powieść Magdy Stachuli "Idealna". Nawet jeśli będziecie się czepiać, to i tak jej nie odłożycie! Anitę i Adama poznajemy w momencie, w którym ich małżeństwo przechodzi kryzys. Długotrwałe starania o dziecko pozostają bez efektu. Walka o posiadanie potomstwa zaczyna ich bardziej dzielić, niż łączyć. Nie potrafią zrozumieć siebie nawzajem, choć oboje tęsknią za tym co było. Adam staje się bardziej wycofany, ucieka z domu. Anita popada w co raz większą depresję, nerwowość. Dodatkowo wokół niej zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy. W swoich szafach, torebkach odkrywa rzeczy, których nigdy nie kupiła. W mieszkaniu pojawiają się znaki czyjejś obecności. Nieufność oraz napięcie rośnie, zwłaszcza, że wokół małżeństwa krąży ktoś żądny zemsty. Każdy rozdział książki to narracja innej osoby. Poznajemy te same wydarzenia z perspektywy różnych ludzi. Ten zabieg wzbudza ciekawość. Oprócz budowania napięcia, pozwala zobaczyć, jak dane wydarzenie odbiera kobieta, a jak mężczyzna. Również tematyka starań o dziecko, odczuć z tym związanych, może wielu osobom wydać się bliska i znajoma. Myślę, że Magda Stachula potrafiła doskonale przedstawić ten proces, który dotyczy tak dużej liczby ludzi. Autorka krok po kroku odsłania poszczególne elementy tej tajemniczej historii. Niestety czytelnik szybko dowiaduje się kto stoi za całą kombinacją. Myślę, że można byłoby go trochę dłużej potrzymać w niepewności. Nie zna jednak motywu, a to mimo wszystko dalej buduje napięcie podczas czytania. W powieści jest trochę małych elementów, które można udoskonalić. Pewne wydarzenia, zwłaszcza w końcowej fazie książki wydają się zbytnio przerysowane, trochę jak z typowo amerykańskich filmów. Ale mimo tych niedociągnięć, lektura wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Myślę, że każdy kto po nią sięgnie na pewno szybko jej nie odłoży. Jest to taki typ książki, w której czepiasz się szczegółów po przeczytaniu całości, ale w trakcie jej poznawania zostajesz złapany w pułapkę. Uwolnisz się dopiero jak przeczytasz ostatnie zdanie. Polecam ! Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - reading-mylove
reading-mylove
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 6, Przeczytałem, EGZEMPLARZ RECENZENCKI,
Patrząc na tył okładki czytamy ,,Dla fanów Dziewczyny z pociągu". Książka leży od jakiegoś czasu na półce, ale z powodu innych zobowiązań nie mam czasu po nią sięgnąć. Pauli Hawking nie czytałam, ale po lekturze ,,Idealnej" wiem, że to jedna z tych książek, których się nie zapomina. Anita i Adam są szczęśliwym małżeństwem. Oboje robią karierę oraz są dobrze sytuowani. Wszystko się zmienia, gdy zaczynają starać się o dziecko. W domu atmosfera robi się niesamowicie napięta, a małżonkowie nie mogą na siebie patrzeć. Macierzyństwo to temat delikatny. Szczególnie dla osób, które od kilku lat bezskutecznie starają się o maleństwo. I tu pojawia się pytanie - do czego jest zdolna kobieta, aby mieć dziecko? Adam kocha swoją żoną. Nie raz przypomina sobie jak się poznali i jakie wiedli szczęśliwe życie. Anita urzekła go nie tylko swoją urodą, ale też inteligencją, bystrością i poczuciem humoru. Ale gdy nie może zajść w ciążę zmienia się o 360o i zaczyna o wszystko obwiniać męża. Zamienia się w histeryczkę, której przeszkadza uderzanie żyletką o umywalkę, prace u sąsiada na dole czy zwyczajna obecność ukochanego w domu. Próba rozmowy z nią kończy się lodowatym spojrzeniem, odtrącaniem, krzykami, a nawet biciem. Adam w akcie desperacji ucieka nie tylko z domu, ale też do innej. Bo czy mąż jest tylko bankiem spermy? Czy może zbliżać się do żony tylko w określone dni, wtedy kiedy kalendarz pozwala? Nikt nie jest maszyną. Prędzej czy później musi dojść do tragedii. Podoba mi się kreacja Anity, która jawi się jako wariatka. Nie ufa mężowi, grzebie w jego rzeczach, robi mu awantury. Wobec obcych ludzi nie zachowuje się wcale lepiej - udaje ciążę lub myśli o porwaniu dziecka. Czy zdrowa kobieta może się tak zachowywać? Czy problemy z zajściem w ciążę ja usprawiedliwiają? Jednak to nie jedyny problem Anity. W jej życiu dochodzi do serii niepokojących sytuacji. W szafie pojawia się sukienka, której nie kupiła, nowa szminka w torebce, której nie pamięta, szczury w mieszkaniu czy naruszony zamek w drzwiach. Kto próbuje ją skrzywdzić? Przecież nie jest szalona. Może to kara za zainteresowanie obcymi ludźmi i podglądanie ich przy pomocy miejskiego monitoringu? Bo to robi codziennie Anita. Podgląda ludzi. Najczęściej praski tramwaj Tatra T3. Narracja w powieści prowadzona jest, aż z 4 punktów widzenia. Zdecydowanie podoba mi się taki rodzaj narracji, dzięki któremu możemy zagłębić się w psychikę postaci. A bohaterowie są niezwykle wyraziści, złożeni i dopracowani. Każdy ma coś do ukrycia, każdy z nich ma dwie twarze. Nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo kobieta może być zdesperowana, żeby tylko osiągnąć wyznaczone cel, a mężczyzna w tej walce staje się tylko pionkiem. Zarówno Marta, jak i Anita to postaci skomplikowane, szalone, zdeterminowane, po trupach idące przez życie. Summary: Im dłużej czytałam, tym bardziej pragnęłam poznać zakończenie tej historii. Nie oderwałam się, dopóki jej nie skończyłam. Fabuła jest dopracowana, postaci złożone, a w tle piękne miasto. Książkę oceniam na pięć z plusem, ponieważ autorka bardzo pomysłowo połączyła ze sobą losy poszczególnych bohaterów, które są nadzwyczaj zaskakujące. Historia trzymała mnie do końca w napięciu. Po lekturze doszłam do wniosku, że niewiele potrzeba, żeby zepsuć długoletni i szczęśliwy związek. Była to niezwykła podróż w głąb psychiki męża i żony, a przede wszytkim kobiety i mężczyzny. Język pani Stachuli jest niezwykle dopracowany i nie mogę uwierzyć, że jest to debiut! Brawo! Nie mogę się doczekać kolejnych książek. I pamiętajcie - zawsze jest ktoś, kto nas obserwuje. http://reading-mylove.blogspot.com/2016/07/przedpremiera-magda-stachula-idealna.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2016-07-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

założyłam się z Wydawnictwem Znak Literanova, że książka mnie nie chwyci. Z całym kretesem przegrałam, bo po opisie liczyłam na kolejną powieść z gatunku Young Adult. Sądziłam, że jej fabuła mnie niczym nie zaskoczy, a bohaterzy będą schematyczni. Bardzo się cieszę, że byłam w błędzie. „Idealna” jest niesamowitą podróżą do głębi psychiki mężczyzny i kobiety w momencie kryzysu w związku. Zobaczycie jak wiele może połączyć zupełnie obcych sobie ludzi, a jak niewiele potrafi zepsuć długoletnią relację. Polecam z całego serca i gwarantuję, że nie oderwiecie się, dopóki nie skończycie.

Więcej na zukoteka.blox.pl już jutro (26.07.2016)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2016-07-18, Przeczytałam,

  Uwielbiam powieści spod znaku thrillera psychologicznego, które ukazują w pasjonujący, mocny i niezwykle barwny sposób, ludzkie emocje... Emocje trudne, skomplikowane, odpowiedzialne najczęściej za to, iż życie człowieka zamienia się w najprawdziwsze piekło.  To zazdrość, pożądanie, pogarda i nienawiść, które to potrafią doprowadzić do najokrutniejszych czynów względem drugiej osoby, nierzadko także i do zbrodni... I dla mnie właśnie najbardziej fascynujące jest to owe poznawanie ciemnej strony ludzkiej natury, gdyż tak naprawdę tkwi ona gdzieś głęboko w każdym z nas, o czym często nie chcemy pamiętać...  Z tym większą chęcią i zainteresowaniem sięgnęłam po debiutancką powieść Magdy Stachuli o tytule "Idealna", która to wkrótce ukaże się nakładem Wydawnictwa Znak Literanova, i która to wedle zapewnień na okładce, ma być książką, jakiej w Polsce jeszcze nie było...

 Fabuła tej opowieści przenosi nas do współczesnego Krakowa, gdzie to poznajemy młodą małżeńską parę - Anitę i Adama. Związek tych dwojga ludzi przechodzi poważny kryzys, spowodowany głównie niemożnością posiadania dziecka, o które to oboje starają się od kilku lat. Sytuację tę wykorzystuje pewna tajemnicza kobieta - Marta, która nagle pojawia się w życiu Adama, uwodzi go, i wdaje się w nim w gorący romans... Niczego nie świadoma Anita pogrąża się tymczasem coraz bardziej w żalu, depresji i smutku, zaś jedynym jej pocieszeniem jest przesiadywanie całymi dniami przez ekranem laptopa, na którym to śledzi publiczną transmisję z kamery umieszczonej w jednym z praskich tramwajów, po to by dwa razy w tygodniu ujrzeć postać tajemniczego mężczyzny o długich włosach... Tymczasem w życiu Anity zaczynają dziać się dziwne rzeczy, m.in. odnajduje w swoim mieszkaniu sukienki, kosmetyki i inne przedmioty, których nigdy nie kupiła i nie ma pojęcia, jakim sposobem mogły się tam znaleźć... Czy to początki szaleństwa, a może złośliwość Adama, czy jednak coś zupełnie innego i o wiele bardziej niebezpiecznego...?

 Powieść Pani Magdy Stachuli stanowi przykład rasowego thrillera psychologicznego, który łączy w sobie również elementy sensacji, kryminału, opowieści obyczajowej. To książka pełna napięcia, tajemnic, inteligentnej gry pomiędzy autorem i czytelnikiem, a także niezwykłej dawki emocji, począwszy od tych najprzyjemniejszych, a na tych najmroczniejszych skończywszy. Ciekawe postacie, liczne zwroty akcji, niezwykły klimat niedopowiedzenia i osaczenia, a także bardzo zaskakujące zakończenie - oto największe plusy lektury tej powieści, która z pewnością zadowoli gusta nawet najbardziej wymagających miłośników mocnej literatury. I zaprawdę trudno jest uwierzyć, iż książka ta stanowi debiut literacki Pani Magdy..., ale tym większe należą jej się słowa uznania i podziwu!

 "Idealna" zaskakuje także ciekawą konstrukcją fabularną, a ściślej rzecz biorąc- narracyjną. Otóż historię tę poznajemy z perspektywy czterech głównych bohaterów - Anity, jej męża Adama, jego kochanki Marty, oraz tajemniczego Eryka, którego tożsamość poznajemy dopiero w dalszej części opowieści. To ich oczyma obserwujemy, poznajemy i interpretujemy przedstawiane tu wydarzenia, to dzięki nim odkrywamy kolejne elementy tej tajemniczej układanki, i to oni stanowią dla nas jedyne źródło informacji. Co ciekawe, każda z tych postaci wie o innych bohaterach, jak i również o wydarzeniach rozgrywających się na naszych oczach, zdecydowanie mniej, aniżeli my - czytelnicy, co niewątpliwie dodaje jeszcze większego smaczku tej lekturze:) Pomysł Pani Magdy Stachuli na taką konstrukcję opowieści, okazał się trafionym w 100%!

 Fabuła tej książki prezentuje się niezwykle ciekawie, intrygująco, barwnie. Otóż wraz z pierwszymi rozdziałami poznajemy naszych głównych bohaterów, ze szczególnym ukierunkowaniem na Anitę i Adama. Dowiadujemy się o nich wszystkiego tego, co w tym momencie jest nam niezbędne, poznajemy ich problemy, kłopoty, troski i wzajemne, coraz to bardziej narastające, pretensje. To obraz upadku małżeństwa i rozpadu związku dwojga ludzi, który jest niezwykle realistyczny, prawdziwy, przejmujący... Następnie zaś pojawia się ta trzecia, czyli Marta, a wraz z nią rozpoczyna się niezwykle wysublimowana gra psychologiczna, z elementami sensacji w tle... I jest jeszcze wątek Eryka, przebijający się co jakiś czas w toku tej lektury, który to początkowo wydaje się zupełnie nie związany z jej zasadniczą częścią, co oczywiście okazuje się jak najbardziej mylnym wnioskiem, o czym przekonujemy się wraz z końcowymi rozdziałami. Innymi słowy rzecz ujmując, fabuła tej książki zachwyca, ciekawi, zaskakuje i nie pozwala oderwać się od lektury choćby na krótką chwilę:)

 Bardzo silną stronę tej opowieści, stanowią jej bohaterowie. Anita, Adam, Marta i Eryk, to silne, charakterne, bardzo różne osobowości, które łączy niewątpliwie to, że wszyscy są bardzo intrygujący i ciekawi. Anita to piękna, inteligentna, wrażliwa kobieta, której największą traumą jest to, iż od tak dawna nie może zajść w ciążę. Z zawodu specjalista od reklamy internetowej, pracująca w domowym zaciszu, całe dnie spędzająca przed komputerem. I to nie konieczne na pracy, lecz na podglądaniu życia innych ludzi za pomocą miejskiego monitoringu... To kobieta nie radząca sobie do końca z emocjami, które to odbijają się na jej relacjach z innymi ludźmi, w tym głównie na mężu... Adam to z kolei bardzo mądry, przystojny, doskonale radzący sobie na gruncie pracy zawodowej, mężczyzna. Nie jest jednak ideałem, o czym świadczy jego romans z Martą, ale jak się okazuje w dłuższej perspektywie, jest to porządny człowiek, który wybiera miłość do żony... I chyba można powiedzieć o nim, że jest to typowy facet:) Marta - postać niezwykle wyrafinowana, tajemnicza i skomplikowana, którą to jednak wbrew wszystkiemu, jestem w stanie zrozumieć... Piękna, wykształcona, mogąca mieć absolutnie cały świat u swych stóp, a jednak nieszczęśliwa, zła, żadną zemsty na całym świecie i wszystkich ludziach... I wreszcie Eryk - malarz, artysta, romantyk, który w finale okazuje się jednak zupełnie kimś innym...

 Książka ta jest napisana w bardzo dobrym, barwnym i poprawnym stylu. To współczesny język, który przekonuje do uwierzenia w tę opowieść, do zainteresowania się przedstawianymi tu wydarzeniami, wreszcie do zawierzenia tym czterem postaciom, które to poznajemy w toku opowieści. Dialogi są naturalne, autentyczne, żywe, podobnie jak i postępowania tych postaci, które zachowują się jak każdy inny człowiek, który to znalazłby się na ich miejscu. To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to konkretny charakter tej narracji, objawiający się tym, iż autorska skupia się na sprawach ważnych, nie zapełniając stron niepotrzebnymi i pobocznymi opisami, przemyśleniami i rozważaniami... Podobało mi się to, gdyż dzięki temu historia ta nabrała dynamizmu, tempa, akcji. Pani Magda Stachula ma niewątpliwie wielki potencjał twórczy, który może uczynić ją jedną z najbardziej intrygujących autorek na polskiej scenie literatury...

 "Idealna",  to powieść pełna napięcia, emocji, tajemnic i akcji ukazanej w bardzo inteligentny, nie koniecznie brawurowy, ale za to wybitnie realistyczny, sposób. To książka łącząca w sobie wątki obyczajowe z wątkiem sensacyjnym, które to wspólnie tworzą wyjątkową, literacką całość. Jestem bardzo usatysfakcjonowana tą lekturą, i w związku  z tym mogę z pełnym przekonaniem polecić ją każdemu czytelnikowi, który uwielbia spotkania z mądrą i pasjonującą literaturą. A sama oczekuję już kolejnej opowieści spod pióra Pani Magdy, której to karierę będę śledzić odtąd z wielką uwagą:)

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2016-07-10, Przeczytałam,

Ona i On. Kiedyś tak bardzo zakochani, patrzący w jednym kierunku i żyjący marzeniami. Dziś z tych ideałów pozostała im smutna niewiara we wspólną przyszłość i przeświadczenie, że to, co było w tym związku dobre, już za nimi. Życie jednak lubi zaskakiwać. Czy ich także zaskoczy?

„Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka”.

Nie klucząc i nie owijając w bawełnę, powiem zupełnie wprost- Magda Stachula zaskoczyła mnie swoim debiutem bardzo, dużo bardziej niż chciałabym przyznać. Czasami wciąż mam chęć ponarzekać na naszych rodzimych autorów, poszukać w ich twórczości braków, które pozwalają rozróżnić ich od zagranicznych pisarzy. Czasami po prostu im nie dowierzam. Tymczasem ta kobieta zupełnie mnie oczarowała. Pomysłem, rozwinięciem tematu, intrygującym klimatem, sylwetkami bohaterów. Dałam się ponieść, zaskoczyć i podejść. Przepadłam.

To, co zwróciło moją uwagę na samym początku, to sposób opowiedzenia tej historii. Bardzo lubię poznawać poszczególne wątki z wielu punktów widzenia, a pierwszoosobowa narracja sprawdziła się w tym miejscu znakomicie. Co jednak szczególnie istotne, Stachula świetnie sobie radzi zarówno z damskim, jak i męskim punktem widzenia. Bardzo dobrze udało się jej oddać nie tylko emocje towarzyszące Jej i Jemu, ale także różnice w podejściu do świata tak mocno różniących się płci. Moim zdaniem, to zadanie dosyć trudne, zwłaszcza dla początkującego pisarza. Wielkie brawa.

Autorka całkowicie mnie ujęła subtelnym i niespiesznym rozwojem akcji, pokazując rosnące między bohaterami napięcia. Na własnej skórze czułam budujący się miedzy nimi mur nieporozumień i wahań. Stałam się nie tyle obserwatorką, co czynnym uczestnikiem tej niezwykłej akcji. Książkowymi wydarzeniami Stachula nie tylko mnie zaintrygowała. Ona zmusiła mnie do refleksji i działań oraz do przemyślenia sobie, co ja zrobiłabym na miejscu bohaterki.

Z wielką sympatią i dużym szacunkiem podchodzę do takich bohaterów, jakich wykreowała nasza autorka. Postacie charakterne, bardzo emocjonalne, pełnokrwiste i wyjątkowo realistyczne. Jej bohaterowie pozwalają sobie na bycie sobą, nie boją się instynktów, nie próbują być kimś więcej, niż naprawdę są. Żyją ze sobą i po swojemu. Przede wszystkim zaś nie można pozostać wobec nich obojętnym- możemy potępiać ich wybory czy wyśmiewać ich czyny, z pewnością jednak nie zapomnimy o nich jutro czy pojutrze, bo za bardzo przypominają nam nas samych.

„Mam wrażenie, że działamy na siebie jak dwa magnesy, w zależności od ustawienia biegunów, albo się przyciągamy, albo silnie odpychamy. Nie wiem tylko, od czego uzależnione jest rozmieszczenie plusów i minusów naszych wzajemnych relacji”.

Autorka zbudowała klimat pełen napięć i tajemnic. W tej atmosferze zagadek nie próbowała nas jednak na siłę trzymać do samego końca. Bo i po co? Zamiast tego w ręce bohaterów włożyła wspaniałe narzędzia zemsty, które odwróciły książkową akcję o 180 stopni. Nie mam zupełnie nic przeciwko takim zabiegom, szczególnie wtedy, gdy akcja thrillera opiera się na ważnym i aktualnym temacie, jak to odbyło się w tej książce.

„Tak, zmieniłam się, wiem, rozeszłam się w szwach, ale nie mam siły już dłużej z tym walczyć. Z moją bezpłodnością, brakiem kontroli nad sobą, rzucaniem na każdym kroku mięsem, trudno, taka teraz jestem”.

Właśnie opierając się na tych tematach, Stachula popchnęła trochę książkę w stronę kobiecej obyczajówki. Nie oznacza to jednak, że spłyciła tym powieść albo, że akcja popłynęła w złym kierunku. Wręcz przeciwnie- to intrygujący mix powieści idealnej dla nowoczesnych i odważnych kobiet z elementami thrillera i kryminału. Takie połączenie sprawia, że powieść jest świeża i zaskakująca.

Tym, co skłoniło mnie w szczególności do sięgnięcia po tę książkę, jest interesująca promocja wydawnictwa. Prawdopodobnie i tak sięgnęłabym po nią prędzej czy później, ale działania marketingowe sprawiły, że chciałam mieć ją u siebie już, natychmiast. I bardzo się cieszę, że tym razem nie były to jedynie wielkie słowa bez żadnego pokrycia. Takie książki trzeba promować, bo stanowią one najlepszy dowód na to, że warto ufać polskim pisarzom, a bycie debiutantem nie świadczy wcale o braku obycia z tematem.  

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2018-02-26, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2018, Posiadam,

Początek z "Idealną"miałam ciężki,nie mogłam wbić się w cała akcję a dodatkowy podział książki na narrację głównych bohaterów sprawił,że zniechęciłam się początkowo do książki.Jednak jak na debiut literacki jest to na prawdę ciekawa i wciągająca powieść.Autorka tak balansuje uczuciami i odczuciami głównych bohaterów,że nie mogłam w końcu doczekać się konfrontacji. Każda kolejna strona była pochłaniana przeze mnie byle jak najszybciej dotrwać do końca.Powiem szczerze ,że liczyłam na inny koniec ale to zakończenie miało niebanalny finał.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2018-01-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

'' Idealna '' , to książka idealna :) a przynajmniej bardzo dobra . Tym razem wiec moja opinia jest zgodna z większością opiniujących czytelników . Zaczyna się dość banalnie , jest rok 2015 , wiosna . Młode , ale już finansowo '' ustawione '' małżeństwo boryka się z faktem braku dziecka . On , Adam przystojny około 35 - latek na wysokim stanowisku w firmie , ona pracuje co prawda w domu , ale ma stałych zleceniodawców któym pozycjonuje strony w internecie . Wszystko byłoby ok , gdyby nie ten brak dziecka . Cała historia ze staraniem się , kalendarzykiem , mierzeniem temperatury , przyjmowaniem leków i tym całym napięciem ukazana bez zarzutu . Niestety dla Anity chęć posiadania dziecka stała się obsesją . Czym zatruwa życie swoje i męża , a stąd już niedaleko do...My czytelnicy mamy okazję spojrzeć na wszystko oczami wszystkich najważniejszych postaci wprowadzonych do powieści . Dla mnie było ciekawe to jak te same sytuacje mogą być zupełnie różnie interpretowane przez różne osoby . Czytając tą książkę miałam wrażenie że mam do ułożenia puzzle , rozsypane kawałeczki obrazka , gdzie puki co , nic do niczego nie pasuje . Bo oczywiście problemy małżeńskie tej pary i ich oddalanie się od siebie , to tylko wierzchołek góry lodowej i specyficzny '' przyczynek '' do tego co dzieje się później , a dzieje się całkiem sporo , pojawiają się nowe kawałki obrazka , nowe postacie , o których też na początku niewiele wiemy . Pojawia się jakaś Marta i jakiś Eryk . Właśnie Eryk jakoś w tym obrazku długo mi do niczego nie chciał pasować . W jakiś sposób były to przynajmniej ze trzy historie w jednej książce . A zakończenie jednej z nich zaskoczyło mnie swoją hmmmm...przypadkowością ?. Aż chciałoby się powiedzieć '' Kto pod kim dołki kopie...'' Mimo że tajemnica nie była jakoś bardzo mocno i bardzo długo skrywana i można się było dość szybko domyślić co jest grane i o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi , to jednak kiedy zaczynało się robić trochę dziwnie , bo czyż nie dziwne jest kiedy znajdujesz w swojej szafie sukienki których nie kupiłaś i które zupełnie do ciebie nie pasują , ani kolorem , ani fasonem , ani w ogóle niczym , lub szminkę w kolorze którego nigdy nie używałaś ? , zastanawiałam się co ja bym sobie w takiej sytuacji pomyślała , czy szukałabym winnych i oskarżała innych , jak to robi Anita , czy zaczęłabym podejrzewać że tracę rozum , z tego całego napięcia w jakim wciąż trwam . Dla mnie ta pozycja ma wszystko co powinna mieć dobra powieść . Nie znudziła mnie i nie zmęczyła , może nie jest to '' rasowy '' pełnokrwisty thriller , ale i nie jest to '' czysta '' powieść obyczajowa . A tym bardziej tylko kobieca . Dobrze mi się ją czytało więc polecam i dodaję jeszcze dodatkowe piórko za to że to debiut , a debiutanci zawsze mają u mnie '' fory '':).

Link do opinii
Avatar użytkownika - Eli1605
Eli1605
Przeczytane:2017-11-01, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Książkę przeczytałam w ciągu kilku godzin. Czyta się ją bardzo dobrze ale jest przeciętna. Po przeczytaniu wielu opinii spodziewałam się więcej emocji. Ale to jest osobista ocena każdego czytelnika. Dla mnie fabuła nie była zbyt wyszukana chociaż poruszane problemy np. obsesja posiadania dzieci,  zdrada, zawiść czy zemsta mogą budować akcję. A już absolutnie rozczarowało mnie zakończenie. Niech każdy oceni to sam.

Link do opinii
Inne książki autora
Trzecia
Magda Stachula0
Okładka ksiązki - Trzecia

Autorka "Idealnej", najlepiej sprzedającego się debiutu kryminalnego ostatnich lat, wraca z nową historią, która nie pozwoli ci zasnąć. Najpierw...

W pułapce
Magda Stachula0
Okładka ksiązki - W pułapce

Klara budzi się rano na klatce schodowej. Nie pamięta, co się działo w nocy, nie wie, jak wróciła do domu. Z przerażeniem orientuje się, że od imprezy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Róże w garażu
Agnieszka Tyszka
Róże w garażu
Czarne serce
Elisa Puricelli Guerra
Czarne serce
Meandry miłości
Katarzyna Bulicz-Kasprzak
Meandry miłości
Zakochane Trójmiasto
praca zbiorowa;
Zakochane Trójmiasto
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy