Nekrofil, kanibal, ,,potwór z Milwaukee". Jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców. Kim był Jeffrey Dahmer, zanim wyszło na jaw, że zamordował i rozczłonkował siedemnaście osób?
Zamkniętym w sobie chłopcem, którego interesowała anatomia. Ojciec - chemik - nauczył go, jak bezpiecznie wybielać kości, i liczył, że zawodowo syn pójdzie w jego ślady. Trudno było przewidzieć, że Jeff zdobytą wiedzę wykorzysta później do preparowania szczątków swoich ludzkich ofiar. Co sprawiło, że dopuścił się tak makabrycznych czynów?
Renata Kuryłowicz, najważniejsza polska badaczka życia Dahmera, nie cofa się przed opisaniem najbardziej drastycznych faktów, ujawnia szeroki kontekst rodzinny i społeczny jego historii oraz opinie współczesnych profilerów i psychiatrów.
Wejdź w głąb umysłu psychopatycznego mordercy. Ale tylko na własną odpowiedzialność.
Renata Kuryłowicz (Renata z Worka Kości) - historyczka sztuki, zajmuje się zagadnieniami z zakresu kryminalistyki i kryminologii. Pisze i opowiada o antropologii śmierci, zbrodniach i zbrodniarzach oraz ich ofiarach. Autorka bloga i podcastu true crime Zbrodnie bez cenzury. Zrealizowała m.in. sześcioodcinkową serię o Jeffreyu Dahmerze. Pomysłodawczyni i właścicielka cocktail baru Worek Kości w Warszawie, jedynego na świecie domu burleski i kryminału. Autorka książki Klątwy, duchy i zbrodnie (Znak JednymSłowem, 2025). Mama dwóch synów i posiadaczka dwóch kotów, wdowa.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 272
Wizerunek tego bezwzględnego oprawcy i kanibala, który przed laty zamordował 17 mężczyzn został stosunkowo niedawno przypomniany za sprawą serialu o „kanibalu z Milwaukee” - Jeffreyu Dahmerze. Ukazano w nim jego „modus operandi”, niektóre zbrodnie i wybrane wątki z biografii sprawcy. Brakowało jednak psychologicznego portretu Dahmera, wskazówek, które mogłyby wyjaśniać (ale nie tłumaczyć) jego niektóre zachowania. Renata Kuryłowicz, znana twórczyni podcastu „Zbrodnie bez cenzury”, od lat gromadziła informacje na temat pochodzenia, wychowania i czynów, jakich dopuścił się ów morderca i oddała w ręce czytelników zajmującą lekturę pt. „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” z oferty Wydawnictwa Znak JednymSłowem.
Książka oferuje możliwość wszechstronnego przyjrzenia się życiu i zbrodniom Dahmera. Autorka nie poprzestaje na sensacyjnym odtwarzaniu szczegółów zbrodni, zamiast tego proponuje pogłębioną analizę środowiska rodzinnego sprawcy oraz niepokojących sygnałów, które mogły zwiastować późniejsze tragedie.
Istotnym elementem narracji jest kontekst społeczno-kulturowy lat 70. i 80. XX wieku w USA. Piętnuje się tu marginalizację osób czarnoskórych oraz niedociągnięcia organów ścigania, które przyczyniły się do tego, że Dahmer długo pozostawał bezkarny. Te fragmenty są szczególnie poruszające, bo uświadamiają, że za statystykami kryją się realne ofiary oraz ich rodziny, których cierpienie trwało dłużej niż medialny rozgłos.
Kuryłowicz jako doświadczona twórczyni podcastów potrafi budować napięcie, ale nie przekracza granicy dobrego smaku. Opisy zbrodni są oszczędne i podporządkowane celowi analitycznemu. Dzięki temu książka może trafić nie tylko do miłośników gatunku, lecz także do czytelników zainteresowanych psychologią kryminalną i mechanizmami prowadzącymi do dewiacji.
„Jeffrey Dahmer bez cenzury…” to lektura pokazująca, że za medialnym wizerunkiem „potwora” kryje się człowiek o skomplikowanej historii. Takiej, o której warto przeczytać.
Najpierw jest zwyczajność. Nowe życie. Istnienie. Mały człowiek jak biała kartka. Niezapisana. Nieskalana. Czuć to już tutaj rodziło się zło? Dziecko. Przecież niewinne jeszcze. Dom, rodzice, dzieciństwo. Czy to już tutaj przyszło zło? Może nadchodziło powoli. W ciszy. W niedostrzeżeniu. W domu, gdzie pustka. W emojonalnym chłodzie. Może wyglądało zza ściany. Zerkało. Czekało na impuls. Jak cisza przed burzą. Szeleściło. Skrobało.
Zło nie przychodzi z hukiem. Nie trzaska drzwiami, nie krzyczy. Przybywa niezauważenie. Z ciszą, bez zbędnych słów. Przemyka obok i mości się wygodnie. Najpierw niezauważone, potem nie do zatrzymania. Zło nie ma rogów. Nie lepi się brzydotą. Tu zło twarz ma piękną, oczy lśniące, a włosy jasne i miękkie. Jest uprzejmością. Ciepłym głosem mówi. Zło nie ma rogów. Twarzy diabła nie ma. Ma ludzką twarz.
Długo rośnie cień, gdy nikt nie patrzy. Pośród ludzi, między ścianami, w zwyczajnym życiu. Rośnie i chce więcej. Aż po imionach zostaje cisza, która trwa zbyt długo. W imię chorych wypaczeń umysłu, odeszli niewinni młodzi mężczyźni. Siedemnaście istnień przerwanych w imię niepohamowanych żądz. Dobrze, że ta książka przywołuje ich pamięć. Że ich nazwiska mają w niej swoje miejsce. Jakże należne.
Ta książka to po trosze reportaż, po trosze biografia Jefreeya Dahmera, znanego „potworem z Milwaukee”. Dla mnie to szersze spojrzenie na jego postać. Nie tylko poprzez pryzmat zbr0dni, jakich dokonał, ale relacji rodzinnych i obrazu dzieciństwa. To także analiza jego osobowości, próba zrozumienia jego pobudek. Uproszczona, a jednak taka, która daje do myślenia. Autorka nie łagodzi drastycznych krawędzi. Nie tworzy sensacji. Ukazuje pęknięcia - w człowieku, w systemie, w rodzinie. To sprawia, że emocje podczas czytania drżą mocno. Polecam.
True crime od lat przyciąga jak magnes -- i trudno się dziwić. Tym razem sięgnęłam po ,,Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala" Renaty Kuryłowicz (współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem).
To nie jest tylko opowieść o zbrodniach ,,potwora z Milwaukee", ale próba zrozumienia, kim był Dahmer zanim świat poznał jego czyny. Autorka pokazuje jego życie, wpływ otoczenia i realia społeczne, nie usprawiedliwiając -- a raczej skłaniając do refleksji: czy zło rodzi się w nas, czy powstaje z czasem?
Książka jest mocna, momentami bardzo drastyczna, ale jednocześnie rzetelna i oparta na faktach. Najbardziej przeraża nie tylko sam Dahmer, ale też zaniedbania systemu i obojętność otoczenia.
To lektura, która wciąga, ale zostawia z niepokojem i pytaniami bez odpowiedzi.
Dla fanów true crime -- zdecydowanie warto.
Od razu warto zaznaczyć. To nie jest książka dla każdego.
Autorka bliżej przedstawia czytelnikowi postać Dahmera. Zaczynając od sytuacji rodzinnej, niełatwej od samego poczęcia mężczyzny, kończąc na czasach współczesnych. Zapytacie - dlaczego aż do teraz skoro osoba, o której mowa nie żyje od kilkudziesięciu lat? Sama zadawałam sobie to pytanie.
Niestety społeczeństwo, głównie poprzez social media wraca do jego postaci i to w sposób totalnie nieakceptowalny. Jasne, rozumiem, można nakręcić rzetelny dokument, serial oparty na faktach - najlepiej ku przestrodze innym. Tylko,że z niego w pewnym momencie robi się bohatera, gloryfikując późniejsze postępowanie. Nie rozumiem i wydaje mi się że nigdy nie zrozumiem wielu zachowań kultury Amerykańskiej. Jak z człowieka, który nie tylko mordował w okrutny sposób ale i znęcał się nad ofiarami można uczynić idola, co jest nie tak z ludźmi wysyłającymi listy miłosne do więzienia? Jak można usprawiedliwiać smie#ć niewinnych?
Renata bez ogródek i bez cenzury, jak zresztą widnieje w tytule, opisuje wydarzenia jakie były udziałem Dahmera. Jest mrocznie, miejscami niesmacznie, zło aż wylewa się z kartek tej książki. Ale to właśnie jest potrzebne czytelnikowi. Rzetelna, prawdziwa, bez lukrowania opowieść o człowieku, który miał wiele istnień ludzkich na sumieniu, żyjąc i funkcjonując w miarę normalnie w społeczeństwie. Czyjegoś syna, wnuka i brata. Podoba się mi to,że autorka nie wydaje wyroku, pokazuje fakty i na nich opiera swoje wnioski.
Książka wymagała odemnie chwilowej przerwy. Jednak, jeśli tylko czujecie się na siłach, polecam Waszej lekturze.
Witajcie moi kochani
Czy wiecie kim był Jeffrey Dahmer?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której dowiedziałam się kim był ,,potwór z Milwaukee".
Tytuł: Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala
Autor: Renata Kuryłowicz
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Przed przystąpieniem do lektury o głównym bohaterze wiedziałam bardzo niewiele. Właściwie tylko tyle, iż był mordercą i z zimną krwią zamordował 17 osób. Jednakże chciałam poznać go lepiej, spróbować zrozumieć pewne kwestie. Jednocześnie chciałam również, aby wszelkie informacje były rzetelne oraz zostały przedstawione w bardzo przejrzysty i bezpośredni sposób, bez jakiegokolwiek koloryzowania, czy romantyzowania postaci.
I to właśnie dostałam w niniejszym reportażu. Już wcześniej miałam przyjemność poznać twórczość autorki, także teraz bez wahania sięgnęłam po jej kolejne dzieło.
W dzisiejszych czasach coraz więcej fascynacji wzbudzają osoby, które z pozoru niewinne, czy zwyczajne dopuściły się makabrycznych zbrodni. I ja również zaczęłam interesować się gatunkiem true crime. A jako, iż postać Jeffrey'a Dahmera jest aktualnie bardzo popularna, to również zechciałam przybliżyć sobie jego profil.
Autorka bardzo szczegółowo opisuje życie bohatera, począwszy dosłownie od czasu, gdy był jeszcze nienarodzonym dzieckiem, aż po dzień jego odejścia z tego świata. Także dokonała bardzo szczegółowej analizy postaci, również w aspekcie psychologicznym, oraz całego środowiska, w którym przebywał.
W pierwszej kolejności poznajemy rodziców bohatera oraz ogólnie zarys jego sytuacji rodzinnej. Następnie okres jego dojrzewania oraz warunki i czynniki wpływające na jego rozwój i postrzeganie świata. W kolejnym etapie przyglądamy się już rozwojowi jego dewiacji i dysfunkcji społecznych, które ewoluują do destrukcyjnych zachowań. I na koniec przyglądamy się już jego drodze ku końcowi. I mimo, iż brzmi to bardzo prosto cały proces okazał się być bardzo złożony i skomplikowany. Ponieważ ogrom czynników, zarówno fizycznych jak i psychicznych, wpłynęło na ukształtowanie się charakteru Jeffrey'a Dahmera. Na sam koniec autorka zwraca również uwagę na wpływ postaci na dzisiejszą popkulturę.
Jestem pod ogromnym wrażeniem wykonanej, przez autorkę, pracy. Co dla mnie istotne wszelkie informacje zawarte w książce przedstawione zostały bardzo przystępnie i przejrzyście. Jednocześnie nie wywierając jakiegokolwiek wpływu na odbiór treści i nie sugerując sposobu ich postrzegania.
Mimo wstrząsającej lektury dostrzegłam, iż autorka wielokrotnie powtarza, ze Jeffrey to nie ,,potwór" lecz człowiek, który dokonał makabrycznych czynów. Mimo wszystko to nadal człowiek.
Reasumując ,,Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala" to lektura, która nie tylko przedstawia obraz człowieka, który dokonał przerażających czynów, ale również lektura, która skłania do refleksji. Głębokiej refleksji.
Serdecznie polecam, strona.394
Obejrzałam wiele seriali i filmów na temat Dahmera, dlatego początkowo zakładałam, że książkę tylko przekartkuję, bo nie myślałam, że wniesie ona coś nowego do mojego stanu wiedzy. Stało się inaczej. Ksiażkę przeczytałam od deski do deski, ma ona w sobie coś magnetycznego, mimo że lekura wymaga dystansu i zimnej krwi.
Renata Kuryłowicz stworzyła bezprecedensowy dokument o człowieku przesiąkniętym niewyobrażalnym bestialstwem. Historia mordercy i kanibala z Milwaukee pokazuje człowieka, który już na wczesnym etapie rozwoju wykazuje symptomy dysfunkcji społecznych. Pod powłoką sympatycznego chłopaka z sąsiedztwa dojrzewa w nim ciemność, latami ewoluuje, nabiera mocy i sprawia, że Dahmer staje się bezbronny wobec własnych obsesji, żądz i popędów. I zaczyna swój wieloletni, morderczy taniec. Etapy tej zbrodniczej ewolucji autorka opisała w przejmujący sposób, ale też bez cienia taniej sensacji.
Na uwagę zasługuje przede wszystkim kontekst rodzinny młodego Dahmera, historie jego rodziców i ich pochodzenia. Ten wątek prawie nigdy nie jest poruszany, (a przyjamniej ja nigdzie o tym nie czytałam), a można domniemywać, że mieszanka genów, jakie otrzymał w spadku Jeff Dhamer, wychowanie, jakie odebrał, surowe i samotne dzieciństwo oraz czas w łonie matki faszerującej się silnymi lekami, a później jej chłód emocjonalny, mogły mieć wpływ na rozwój tej ciemnej i bestialskiej strony jego charakteru. Mogły, choć nie musiały... wciąż bowiem otwarta jest kwestia czy człowiek rodzi się mordercą, czy się nim staje...
Nigdy nie zrozumiem mroku jaki, noszą w sobie osoby takie jak Jeff Dahmer, niemniej słowa, które powiedział podczas zatrzymania oraz jego współpraca podczas procesu, świadczą, że on sam był świadom czynów, jakie popełnił i się od nich nie odcinał.
Ciekawy jest również przedstawiony przez autorkę kontekst kulturowy dot. Dahmera oraz wpływ jego sprawy, jego czynów i jego osoby na świadomość ludzi. Przypadek Sammy'ego opisany w posłowiu dobitnie świadczy, że Dahmer, mimo upływu czasu wciąż rozgrzewa wyobraźnię i pociąga za sobą kolejne ofiary.
Szczera, kompletna, dokładna, obiektywna biografia jednego z najgroźniejszych przestępców w dziejach Ameryki.
Są takie historie, których nie da się wyjaśnić. Szkielet kobiety, który pojawia się i znika w pokrytej rdzą klatce zawieszonej na przydrożnym drzewie...
Przeczytane:2026-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026,
Nekrofil, kanibal, "potwór z Milwaukee". Jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców.
Kim był Jeffrey Dahmer, zanim wyszło na jaw, że zamrodował i rozczłonkował siedemnaście osób? Zamkniętym w sobie chłopce, którego interesowała anatomia. Ojciec - chemik - nauczył go, jak bezpiecznie wybielać kości, i liczył, że zawodowo syn pójdzie w jego ślady. Trudno było przewidzieć, że Jeff zdobytą wiedzę wykorzysta później do preparowania szczątków swoich ludzkich ofiar.
Bardzo polubiłam pióro Pani Renaty i nie zawiodłam się także tutaj. O Jeffie dużo wcześniej czytałam, ale tutaj jest trochę inne spojrzenie na niego. Z innej perspektywy, aczkolwiek osoba o której mówimy jest jedna i taka sama - Jeff. Oczywiście wszystko to co czytamy jest prawdą, nawet jeśli jest ktoś kto nie może tego przyjąć do wiadomości.Nasz mózg tak próbuje sobie radzić z takimi makabrycznymi wiadomościami.
Wydawało się, że jest taki jak reszta otoczenia, ale z czasem jego osobowość, plany, marzenia się zmieniły. Z nami jest identycznie, prawda? Ale co się działo, że jego droga życiowa była taka a nie inna? No właśnie - dużo czynników było punktami zapalnymi, które kierowały Jeffem. Jego dzieciństwo, samotność. Wiem, że dużo osób się interesuje takimi tematami, więc resztę pozostawiam do przeczytania i zapoznania się. Zobaczenia tej innej perspektywy.
Jego historia jest ciągle żywa i jak dla mnie to tak pozostanie. Dla fanów takiej tematyki to pozycja obowiązkowa.