Kostandin. Grzechy mafii

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020-09-30
Kategoria: Romans
ISBN: 9788328714236
Liczba stron: 416

Ocena: 4.2 (10 głosów)

Zabójczo przystojny, obłędnie namiętny i... śmiertelnie niebezpieczny

23-letnia Alicja usiłuje odzyskać równowagę po ciężkich przeżyciach. Mają jej w tym pomóc wakacje w Leicester. Już na samym początku swojej przygody poznaje 30-letniego Kostandina Tironę. Piekielnie przystojny, bezwstydny samiec alfa bez trudu uwodzi bezbronną Alicję, ratując ją z opresji. Niewinna kobieta nie jest świadoma, że los postawił na jej drodze bezwzględnego zabójcę i szefa mafii. Alicja i Kostandin wyruszają w przepełnioną namiętnością podróż. Jednak pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego światka, w którym ludzkim życiem rządzą pieniądze, musi oznaczać kłopoty. Czyhające na nich niebezpieczeństwo jest większe, niż oboje przypuszczali. Rozpoczyna się śmiertelnie niebezpieczna gra, pełna nieczystych zagrywek i brudnych tajemnic.

Tagi: Romans współczesny

Kup książkę Kostandin. Grzechy mafii

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kostandin. Grzechy mafii

💶💶💶RECENZJA💶💶💶
Macie tak, że po przeczytaniu jakiejś książki, wciąż o niej myślicie? W moim przypadku - Kostadin to właśnie jedna z takich książek. A w dodatku to jak się kończy i epilog - WOW - chapeau bas dla autorki.
Przyznam szczerze, że tematy mafijne zawsze mnie „kręciły” i nieznaną mi siłą - przyciągały.
Kręcą mnie bardzo niegrzeczni chłopcy i cała otoczka ich niebezpiecznego życia. Zatem w żaden sposób nie potępiam, a wręcz trochę zazdroszczę Alicji - spotkania Kostadina - albańskiego szefa mafii działającego na szeroką skalę w Leicester, który zakochuje od pierwszego spojrzenie w jej niesamowite i niespotykane oczy. Jej poprzedni związek skończył się zdradą i ciężkim pobiciem, więc mimo iż Alice walczy ze swoją traumą zakochuje się w jego twardym charakterze, a gdy jeszcze Kostadin ratuje ją przed gwałtem, to już absolutnie nie może mu się oprzeć i mimo swoich traum próbuje wymazać złe wspomnienia. Dziewczyna poznaje jego albańską mafijną rodzinę i od razu zaskarbia sobie ich przychylność...no może za wyjątkiem dwóch osób, bliskich Kostadinowi.
Życie u boku bezwzględnego Mafiozy jest równie fascynujące co niebezpieczne. Ekskluzywne samochody, markowe ciuchy, najdroższe torebki od projektantów, a z drugiej mrocznej strony narkotyki, prostytutki, wojny między gangami czyli chleb powszedni albańskiej mafii. Wieczory spędzane w najlepszych klubach oczywiście w lożach VIP, wakacje, wyjazdy i wszystko to mimo, że pociąga to także przeraża. Wchodząc w świat Kostadina, Alice nieświadomie podpisuje na siebie wyrok śmierci. Będąc jego ukochaną staje się niewątpliwie celem jego wrogów, a także tych którzy tylko wydają się przyjaciółmi.
Konstandin ma tylko jeden wybór , musi „odesłać” Alice do Polski i sprawić aby o nim raz na zawsze zapomniała aby uratować ją przed bezwzględnym światem mafijnym. Na odchodne, Kostadin przelewa jej 8 cyfrową kwotę, ale zrozpaczonej dziewczynie nic nie jest w stanie zastąpić utraconego ukochanego. Wraca do Polski i stara się ułożyć sobie życie..
Jeśli kręcą Was tematy mafijne, narkotyki, porwania, brudne pieniądze, bezwzględne egzekucje, skorumpowany świat i niegrzeczni i bardzo niegrzeczni faceci to ta książka jest dla Was.
No i sceny Sexu😈😈😈... jest ich niemało i bardzo gorąco opisane 🔥🔥🔥
No i czekam na kolejną książkę bo bardzo bardzo bardzo chciałbym się dowiedzieć tego wszystkiego 😜

Link do opinii

  Po traumatycznych wydarzeniach z byłym, na szczęście już, chłopakiem dwudziestotrzyletnia Alicja Maria Natios ma dość. Chce odpocząć i zapomnieć. Mieszkająca w Anglii, a dokładnie w Leicester przyjaciółka Wiktoria ściąga swoją siostrę Lilkę i Alicję do siebie. Te szalone i zwariowane młode kobiety biorą z życia garściami. Szczególnie Wiktoria, której chłopakiem jest majętny Rudi. Tuż po wylądowaniu na obcej ziemi nasza główna bohaterka zatraca się w spojrzeniu tajemniczego mężczyzny, który chwilę później ratuje ją od niechybnej śmierci. Albańczyk Kostandin Tirona to trzydziestodwuletni biznesman, który zawsze bierze to czego chce. Już wkrótce wychodzi na jaw, że jest on szefem albańskiej mafii. Młodzi zakochani nie walczą z uczuciem. Poddają się namiętności i pożądaniu. Co z tego wyniknie? Czy Alicja  przypadkiem nie weszła z deszczu pod rynnę? W jakim kierunku zmierzy ich historia i jak się zakończy? Czy każda róża ma kolce?

   Kolejny debiut i kolejna mafia w moich rękach. Ostatnio bardzo wiele ich na rynku i ja się osobiście  tego bardzo cieszę. Byłam mocno zaintrygowana tą książka, jak tylko pojawiła się w mediach. Albańska mafia - totalna nowość. Skrajność jeśli chodzi o katolicyzm i muzułmaństwo. Nie miałam zielonego pojęcia, jak to wszystko autorka przedstawi i czy ciężar tej historii jej nie przygniecie. Muszę zaznaczyć, że sam pomysł na fabułę był trafny. Inny i wyróżniający się. Bardzo do gustu przypadł mi fakt, że autorka potrafiła intrygować wydarzeniami sensacyjnymi a tym bardziej tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej poznać. To drugie było podsycane delikatnymi podmuchami wiatru. Coś nowego się pojawiały i w mig znikało powodując moją frustrację i jeszcze większą ciekawość. Pod względem sensacyjnym nawet fajnie to wszystko wyszło. Ładnie trzymało się kupy i nic nie odstawało. Bohaterki to faktycznie szalone i zwariowane dziewczyny. Nie biorą pod uwagę tego, że może czyhać na nie niebezpieczeństwo Życie to impreza. Jak się nie wyszaleć za młodu, to kiedy? Na dodatek w moim odczuciu to są one uzależnione od seksu. Zawsze i wszędzie są chętne do rozkładania nóg. Wiktoria bierze wszystko na luz. Jest coś? Fajnie. Nie ma? Mówi się trudno. Zakochana na zabój w Rudim, u którego akceptuje dosłownie wszystko. Dla niej to, czym się on zajmuje, to pikuś. Jej siostra Lilianna jest taka sama. Jota w jotę, kropla w kroplę. Dlatego maja ze sobą tak dobry kontakt. Natomiast główna bohaterka też jest rozrywkowa, aczkolwiek od ostatnich wydarzeń w kraju nosi w sobie pewien mrok. Opiera się jak tylko może nowemu, dopiero co rozwijającemu się niczym płatki róży uczuciu. Męskie postacie są wykreowane odważnie. Mroczni, bezwzględni, brutalni i piekielnie przystojni. Mieszanka wybuchowa. Jeśli jeszcze do tego dołożymy ognisty temperament, to na bank wióra będą leciały. Pożądanie będzie tak gęste, że można byłoby go siekać tasakiem. Tylko mam takie nieodparte wrażenie, że bohaterowie to seksoholicy. Zawsze i wszędzie? Ten temat on stop krąży im w myślach i na każdym wręcz kroku pragną się ze sobą kochać. Świat Kostandina jest mroczny i bardzo wiele się w nim dzieje. Jak dla mnie niestety zbyt wiele. Czułam się jak w wesołym miasteczku. Atrakcje atakujące wręcz z każdej strony. Non stop tu się coś dzieję. Tu zakupy, tam seks, w międzyczasie bombardujące telefony no bo przecież szef musi wszystkiego pilnować. Ups. zapomniałam dorzucić śmierci. Zostałam szczerze przytłoczona tym ogromem informacji. W pewnym momencie zaczęłam się gubić co było, czego bohaterki doświadczały a co tu jeszcze się wydarzy i czy starczy miejsca. Nie miałam szansy odpoczynku. Nie mogłam przystanąć i złapać oddechu. Takie wariackie papiery. Szastanie gotówka na prawo i lewo. Ja rozumiem zamysł autorki, by było ciekawie i by życie głównego bohatera było wręcz naszpikowane tym, że bez niego wszystko się rozpadnie w drobny mak. Ale bez przesady. Książka jest podzielona na dwie części. O ile w pierwszej jeszcze jakoś to się trzymało, o tyle w drugiej czułam się zakręcona jak ten cement w betoniarce i totalnie wyczerpana jak po mega ciężkim maratonie. Fakt, że ta tajemnica wszystko ratowała. A i mam nie małą zagwostkę: skąd nagle pada imię Angela skoro bohaterką jest Alicja? Tu jest tak wiele wszystkiego, że aż w pewnym momencie sobie pomyślałam: dlaczego nie można było rozbić tej książki na dwa tomu i je dopracować. Zabrakło mi jakiś głębszych przemyśleń, emocji. Takiego wrzucenia niższego biegu by przystanąć i pozachwycać się nad otoczeniem, czy nawet relacją bohaterów. Wyszedł taki ognisty wakacyjny romans, na którym ma się dziać wiele, ma być szaleństwo i mnóstwo seksu. 

   Ogólnie książka nie jest zła. Biorę pod uwagę fakt, że jest to debiut i pod tym względem nie oczekuję cudów. Bardzo spodobał mi się prosty język i lekkość przekazu. Od strony technicznej wszystko w jak najlepszym porządku. Było ogniście jeśli chodzi o sceny uniesień. Było mrocznie i niebezpiecznie jeśli chodzi o świat mafii i wątek sensacyjny. Natomiast wszystko to co działo się w międzyczasie niestety mnie przytłoczyło. Jak pisałam wyżej - zbyt wiele wątków i wydarzeń. W skutek tego tak na dobrą sprawę nie mogłam bliżej poznać bohaterów, czego żałuję. Wyszli balangowicze. I niestety w moim odczuciu życie to nie film akcji. Każdemu należy się czasami odpoczynek i zwolnienie. Ja z chęcią sięgnę po kontynuacje, by przekonać się czy będzie wolniej i bardziej dopracowane oraz czy autorka zrobi postępy. Wiem jak ciężkie są początki. Trzymam kciuki za rozwój pisarski i czekam na kolejne książki. Jeśli szukacie lektury rozrywkowej, która wciągnie was w wir wydarzeń to możecie ją przeczytać. Wyróbcie sobie na jej temat własne zdanie. Dajcie jej szansę, bo nie jest powiedziane, że jeśli mi się podobała tak pół na pół to u Was będzie podobnie. Książka ta zbiera różne, wręcz skrajne opinie. Przeczytajcie i dajcie mi znać, po której stronie staniecie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MrsBookBook
MrsBookBook
Przeczytane:2020-10-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam na półce,

Wątki mafijne to jest to, co uwielbiam😍. Jednak ten debiut okazał się koniec, końców rewelacyjny. 


On - głowa mafii. Ona – młoda kobieta, która próbuje się pozbierać po nieudanym związku. Ich losy łącza się na lotnisku gdzie, Kostandin ratuje jej życie. 


Niby wszystko zaczyna się pięknie i kolorowo, ale to tylko złudzenie. Ona ma wyjątkowego pecha. Jej były, gdy nakryła go na zdradzie brutalnie ją pobił. Podczas pobytu w Anglii u przyjaciółki Wiktorii, główna bohaterka ledwo unika gwałtu. 


On natomiast po stracie rodziców zostaje wychowywany przez wujka, szefa mafii. Jednak, gdy Kostandin ma przejąć interesy w Londynie, wszystko zaczyna się komplikować. 


Co mogę napisać o tej książce? Na pewno, że czyta się ją z zapartym tchem. Przy tej lekturze nie można się nudzić. Z każdym kończącym się rozdziałem chciałam więcej i więcej. 


Jedyne, co na początku mnie drażniło to zachowanie głównej bohaterki. Z jednej strony boi się zbliżyć do mężczyzny po tym jak potraktował ją jej były. A z drugiej strony dzień po próbie gwałtu już nie ma oporów by uprawiać seks. 🤔 Ale to jedyna rzecz, która troszeczkę mnie denerwowała. 


Czytałam kilka opinii na temat tej książki i o tym zaskakującym zakończeniu. W głowie układałam przeróżne scenariusze. Jednak tego, co tam przeczytałam to naprawdę się nie spodziewałam🙈. 


Serdeczne gratulacje autorce tak świetnego debiutu i życzę kolejnych równie rewelacyjnych książek. 


Mam nadzieje, że w przeciągu trzech miesięcy Viktor się nie odezwie i ukarze się druga część 😂😁. 

Link do opinii

Nie od dzisiaj czytuję historie podszyte mafią i nie od dzisiaj wiem, że ten temat jest dość mocno wymagający. Jedne książki są lepsze, inne gorsze, w końcu wiadomo, że jak Autora poniesie fantazja to niezły kotlet może z tego wyjść. Niestety taka tematyka jest o tyle trudna, że oklepana jest na wszystkie strony.

Poznajemy 23-letnią Alicję, która chce odmienić swoje życia, zacząć na nowo, zacząć jeszcze raz po swoich trudnych przeżyciach. Wyjeżdża na wakacje, gdzie liczy, że porządnie wypocznie. Zaraz na początku swojego urlopu trafia na przystojnego 30 – letniego Konstandina, który jest tak samo mocno niebezpieczny jak i pociągający. Oczywiście nasza bohaterka nie świadoma, że mężczyzna jest szefem mafii i pcha się w relację, która różnie może się skończyć.

Dla tych, którzy lubują się w mafii (albo chociaż tle z mafią) wiele do zaskoczenia tutaj nie będzie. Co nie oznacza, że powieść jest zła, co to to nie! Myślę, że fabuła jest całkiem niezła, szczególnie, że Autorka pisze lekko i przyswajalnie. Nie mamy tutaj misz – maszu, który wpędza nas w depresje z powodu dziwnych zwrotów akcji, a dla mnie to dość priorytetowa sprawa. Lubię kiedy wszystko jest składnie i ładnie, bo wiem, że powieść toczy się swoją drogą. Jeśli chodzi o bohaterów to o dziwo, nie mogłam się jakoś przekonać do Alicji. Miałam wrażenie, że to taka cicha woda, a daj jej tylko możliwości to zostanie boss'em większym jak Konstandin. W sumie nie była zła tylko jakoś nie mogłabym się z nią zakolegować. Trochę inaczej ma się sprawa z naszym kawalerem. Dobrym zabiegiem było przedstawienie go jednak jako człowieka z krwi i kości, który też ma swoją emocjonalną i wrażliwą stronę. Przede wszystkim jest inteligentny i nie chcę mieć chwilowych uciech, bo jest świadom, że są bardzo ulotne. Nie takiego dżolo – manolo, który może mieć wszystko i robić wszystko tylko faceta, który też potrzebuje móc opiekować się kimś, kto obstaje u jego boku. Tu pani Magda wstrzeliła się w mój jesienny nastrój idealnie.

Reasumując powieść ma potencjał, ma to coś co nas do niej przyciągnie i idealnie uderza w klimat, który mocno pielęgnuję szczególnie jesienią (#kocysioweczytanie). Takie historie doskonale się sprawdzają przy czytaniu, gdy jest się zawiniętym w kocyś, z kubasem gorącej herbatki i przytulonym kocurem obok ♥

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

"Konstandin - grzechy mafii" swoją premierę będzie miał 30.09.2020. Jego autorka - Pani Magdalena Winnicka spisała się na medal :)

Kiedy zaczęłam czytać tę historię myślałam, że będzie ona jedną z wielu, ale bardzo się pomyliłam! Zawrotna akcja, barwni bohaterowie i szybkie tempo jakie toczy się w książce wciąga czytelnika w historię tak, że nie ma ochoty odkładać książki na bok. 

Mały minus jak dla mnie jest taki, że główni bohaterowie bardzo szybko się w sobie zakochali, ale to chyba oznacza, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje 😁 Po prostu Alicja po swoich ciężkich przeżyciach szybko zdobyła nową miłość... ale co tam! Ja im bardzo kibicuje, zwłaszcza po tym zaskakującym zakończeniu!

Pani Magdaleno - tego się nie robi swoim czytelnikom 🙈

Reasumując, dobrze czytało się wątek mafijny, który został przedstawiony w tej historii. Myślałam, że takie wątki nie są dla mnie, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam:) Przystojny Konstandin, szantażowany przez Wiktora ma zostać szefem mafii... ale czy tak się stanie? A może miłość zwycięży i Alicja ma szansę na szczęśliwe życie obok swojego ukochanego? 

Jaką cenę za to wszystko zapłaci Alicja?

Jeżeli jesteście ciekawi to gorąco Was zachęcam do przeczytania tej lektury!

Jeszcze raz Gratuluję Pani Magdaleno!
A @wydawnictwomuza dziękuję za możliwość zrecenzowania:)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Jadzka_czyta
Jadzka_czyta
Przeczytane:,

Jestem świeżo po przeczytaniu Kostandina autorstwa Karoliny Winnickiej i nie wiem nawet jak ubrać w słowa, to co chce przekazać. Na początku pragnę zaznaczyć ta książka to debiut, a uwierzcie mi, czytając ją, tego nie odczujecie. Swoją premierę będzie miała już 30 września, więc zostało tak naprawdę kilka dni. Ją z nią spędziłam naprawdę miło i przyjemnie czas. 

Alicja przeszła w życiu piekło, jej były związek okazał się jednym wielkim błędem. Gdy Wiki — jej najlepsza przyjaciółka zaprosiła ją do siebie w odwiedziny, Ala stwierdziła, że to bardzo dobra okazja, by odreagować burzliwy związek. Lądując w Anglii, nie wiedziała jeszcze, że wpadanie w sidła niezwykle przystojnego, bogatego Albańczyka — Kostandina Tirone, który, obróci jej życie do góry nogami, balansując tym samym na granicy nie tylko prawa, ale także życia i śmieci.

Czy Alicja i Kostandin będą w stanie zbudować związek na pełnym zaufaniu ? Czy gdy dziewczyna dowie się, czym zajmuje się niesamowicie przystojny Albańczyk, będzie w stanie podjąć ryzyko?

Autorka wprowadza nas w świat mafii i to nie byle jakiej, bo Albańskiej. Jest ostro i niebezpiecznie. Są też chwile, które nas rozbawia (mówię tu o gulaszu czy Dżonym- ci, którzy czytali będą wiedzieć, o co chodzi). Autorka ma bardzo lekkie pióro, a książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu nie ma problemy z jej odbiorem. Lekturę czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Już po pierwszych stronach zostajemy wciągnięci w świat intryg, ostrego seksu, który opisany jest ze smakiem oraz dobrej zabawy i niebezpieczeństwa. To, co się działo tej książce, przeżyje tylko ten, co ją przeczytał. Czytałam już sporo książek o mafii, jednak tak była jedną z lepszych, które do tej pory przewinęły mi się przez ręce. Kartki leciały zdecydowanie za szybko, z jednej strony chciałam, żeby był już koniec, by móc się dowiedzieć jak potoczą się losy głównych bohaterów, a z drugiej było mi szkoda się z nią rozstawać. Świetnie opisana przemiana głównych bohaterów, a szczególnie Alicji, która z każdym dniem stawała się silną i niezależną kobietą. Jak już jesteśmy przy bohaterach, to muszę dodać, że zostali oni bardzo dobrze wykreowani. Pomysł na fabułę rewelacyjny. Dialogi nie tylko nadawały dynamizmu, ale także pikanterii. Połączenie romansu z sensacją sprawdziło się świetnie, a zakończenie? Przepraszam bardzo, ale tak się nie robi.. Nie chciałam, żeby tak się skończyła, jestem zła i zdenerwowana! No kurde, nie tego się podziwiałam, wróżyłam i happy and, a dostałam co? A nie powiem! Mogę was tylko i wyłącznie zachęcić do sięgnięcia po lekturę, obiecuje, że się nie zawiedziecie, a się wam spodoba.

Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz 😍

Link do opinii
Avatar użytkownika - Colibri
Colibri
Przeczytane:2020-09-29, Ocena: 4, Przeczytałam,

Recenzja „Kostandin. Grzechy mafii”
Co byś zrobiła gdyby los postawił na twojej drodze piekielnie przystojnego szefa mafii? Co jak byś się w nim zakochała?
„Kosta gapił się na mnie bezczelnie, a ja nie rozumiałam. Dlaczego brakuje mi świadomości, żeby odwdzięczyć się tym samym hardym spojrzeniem.”
Książka „Kostandin. Grzechy mafii” ma swoją premierę 30 września 2020r. Autorem tej powieści jest Magdalena Winnicka. Pochodzi z Wrocławia, a mieszka w Smolcu, wraz z partnerem, dwójką synów i kocurem. Magdalena kocha ludzi, szalone podróże i książki. Tą ostatnią pasją dzieli się z nami, dzięki czemu możemy przeczytać „Kostandin. Grzechy mafii”.
Alicja ma za sobą ciężkie przeżycia, jest w rozsypce, aby odzyskać samą siebie postanawia wyjechać do Leicester do swojej siostry. Ta wiedząc o kiepskim nastroju Alicji poznaje ją z dwójką Albańczyków. Chłopaki od razu przypadają do gustu dziewczynie, a od Kostandina, młoda kobieta wręcz nie może oderwać wzroku. Problem jednak w tym że obaj są niesamowicie bogaci, a żadna z dziewczyn nie wie czym się zajmują i na czym zarobili aż takie pieniądze. Alicja mimo świadomości jak niebezpieczny jest jej towarzysz, wyrusza razem z nim w pełną namiętności podróż. Miłość, gangi, niebezpieczeństwo i pasja, Alicja zdecydowanie nie może nazwać swojego życia nudnym. Jej pojawienie się w świecie Kosty przynosi wiele niebezpieczeństw. Czy zdołają stawić im czoła i czy ich miłość przetrwa?
Biorąc się za tą powieść byłam pewna że dostane romantyczną historię, nie spodziewałam się jednak tyle akcji i niebezpieczeństwa ile dostałam. Mimo romantycznej otoczki książka trzyma w napięciu. A silne charaktery bohaterów dają dodatkowych emocji. Niesamowita książka, z szokującym zakończeniem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytana1001_
Zaczytana1001_
Przeczytane:2020-09-20, Ocena: 4, Przeczytałam,
Alicja po ciężkim rozstaniu wyjeżdża do szczęśliwie zakochanej przyjaciółki. Już po wylądowaniu na lotnisku wpada jej w oko Kostandin oczywiscie w wzajemnością . Który okazuje się być kuzynem chłopaka przyjaciółki .Mężczyzna jest twardy i zawsze stawia na swoim i nie dopuszcza do siebie odmowy . I na dzień dobry akcja się rozpoczyna . Autorka na początku narzuca tempo i czuć przeskoki w wydarzeniach . Mnie strasznie to denerwowało bo momentami musiałam cofać się w czytaniu by dokładnie zrozumieć o co chodzi i że to już jakiś czas później . Po jakimś czasie tempo zwalnia i czyta się przyjemnie i lekko . Pomimo że na samym początku już o mafii wiemy to ona stopniowo nam się pojawia . Są momenty zaciekawienia które szybko się wyjaśniają. Jednak po czasie z normalnej dziewczyny tworzy się prawdziwa kobieta mafiozo i zaczynają się nieczyste gry . Niebezpieczeństwo pojawia się coraz częściej i to co tu przeczytałam nie byłam na to przygotowana. Oderwać się nie można ... co tam się podziało, autorka nam zagwarantowała wachlarze emocji. Wiem że nie jednej czytelniczce zakończenie złamie serce . Seksu znajdziemy tu również dużo. Alicja nam tu się rozbryka i na prawdę czuć że ma mocne ciśnienie na Kostandina. Myślicie że książka kończy się ślubem i happy endem? Czy raczej wrażenia pod koniec sięgną enitu? Ja nie zdradzę wam fabuły ani zakończenia ponieważ sądzę że musicie po ta książkę sięgnąć sami . Moim zdaniem każda miłośniczka książek mafijnych powinna tą pozycję mieć na swojej półce . ❤
Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkowa_nutka
ksiazkowa_nutka
Przeczytane:2020-11-14, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam,

"Kostandina. Grzechy mafii" to debiut Magdaleny Winnickiej dlatego też troszkę inaczej taką książkę oceniam. Wiadomo, że dla autorki to dopiero pierwsze kroki w świecie pisarsko/wydawniczym więc pewnie i stres większy. Ale wracając do książki to mam do niej mieszane uczucia. Czułam się jak na karuzeli. Takie wahania, że raz kompletnie nie mogłam się wbić w to co się działo za moment z kolei sytuacja, że zaczęło mnie interesować. Byłam już pewna, że nareszcie się rozkręciło, a tutaj za chwilę bach i znowu męczyłam się aby za kilkanaście stron znowu się zaintrygować historia i losami bohaterów. Taka amplituda, przez którą mam problem z oceną. Dlatego też wspominam, że to debiut, a te oceniam inaczej z nadzieję, że autorka się jeszcze rozpisze i będzie tylko lepiej.
Pomysl na fabułę bardzo ciekawy, natomiast wykonanie w moim odczuciu średnie (co nie znaczy, że Wam się nie spodoba) ? książka nie jest zła, ale jak dla mnie jeszcze by trzeba było nad nią popracować aby była super. Myślę, że w ocenie to taki 5 max 6 gwiazdek na 10.


zapraszam także do odwiedzenia ksiazkowa_nutka na instagramie oraz facebooku

Link do opinii
Avatar użytkownika - LadyPasja
LadyPasja
Przeczytane:2020-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

„Kostandin. Grzechy mafii” autorstwa Magdaleny Winnickiej to świetnie napisana książka z dobrze zarysowanymi postaciami.

On władczy, męski, silny, charyzmatyczny i nieziemsko przystojny.

Ona poraniona przez byłego partnera, zalękniona i niepewna siebie… do czasu.

Namiętność, która rodzi się między tą dwójką, jest niewyobrażalnie wielka.  Daje rozkosz i siłę z wzajemnego dawania sobie przyjemności. To, co podobało mi się najbardziej, to sposób przedstawienia rodzącej się dojrzałej seksualności u Alicji. Ta kobieta rozkwita, odnajdując w sobie (zupełnie zaskakując siebie) zasoby pewności siebie i sensualności. Para, która w łóżku potrafi werbalizować swoje pragnienia, eksperymentować i przeżywać ekscytacje sobą nawzajem. Bazująca na poczuciu bezpieczeństwa i zaufania w mafijnym świecie wielkich pieniędzy.

Podoba mi się, że jest tu tyle odcieni szarości  i braku podziału na białe i czarne postaci (no może poza jednym smoliście czarnym charakterem). Jest okrucieństwo, przestępczość, zbrodnie… a mimo wszystko Kostandin to taki mega twardziel o dobrym sercu. Troskliwy partner i troszczący się o ludzi pracodawca, najwspanialszy wujek i człowiek, który potrafi bezinteresownie pomóc małemu, biednemu chłopcu. Z drugiej strony Alicja – dobra, trochę naiwna, wrażliwa, niemogąca patrzeć na łzy nawet obcych kobiet, w której rodzi się nienawiść tak wielka, że mogłaby zabić bez mrugnięcia okiem.

Bardzo dobra trzymająca w napięciu książka, pełna zwrotów akcji i absolutnie zaskakującym zakończeniem. Szybkie tempo akcji sprawia, że tę książkę czyta się błyskawicznie i chce się więcej.

Link do opinii

„Kostandin. Grzechy mafii” to książka, która zyskała chyba taką samą ilość fanów co przeciwników.

Romans, mafia, pierwsze skojarzenie? Będzie się działo!

No i działo się. Za dużo, za szybko, nieprawdopodobnie!
Ala leci do swojej przyjaciółki Wiki w Londynie. Tam poznaje przystojnego bogate Albańczyka (Kosta jest kuzynem Rudiego – chłopaka Wiki) Pierwsze spotkanie na którym oboje się zakochują, na trzecim on mówi już, że jest jego. A ona? Raz jej to pasuje, raz przeszkadza. Raz chce, raz nie chce. W pewnym momencie mam wrażenie, że tak jak dla Ali jak i dla Wiki liczą się tylko pieniądze, wycieczki i drogie prezenty a to że Kostandin i Rudi to tak naprawdę albańska mafia? Nie szkodzi!

Akcja w tej książce pędzi. Dla mnie nie autorka skacze z jednego wątku do drugiego, dodatkowo czasem mamy tutaj retrospekcje wydarzeń a czasem akcję teraźniejszą.
Samą książkę przeczytałam dość szybko. Duży plus za zakończenie książki – jest świetne. Muszę przyznać, że zakończenie rzeczywiście wbija w fotel. I wiecie co? Dla mnie właściwie nie musiało by być drugiej części.

Czy powinnam porównywać ta książkę do innych erotyków/ romansów z mafią tle? Chyba nie powinnam. Jednak szczerze mówiąc bardziej urzekła mnie seria z mafią „Złączeni…”

Link do opinii
Avatar użytkownika - moniula01
moniula01
Przeczytane:2020-10-08, Ocena: 4, Przeczytałem,

On, Kostandin - mafioso, zabójczo przystojny i niebezpieczny.
Ona, Alicja - skrzywdzona, po przejściach młoda kobieta.
Ich drogi się przecinają i nawiązują romans.. brzmi znajomo, a wręcz banalnie ? Nie! Nie w powieści "Kostandin. Grzechy mafii".
Książkę pochłonęłam w trzy wieczory. Napisana fajnym, lekkim piórem. Fabuła szybka, co pozwala książkę pochłaniać strona za stroną. Druga część książki ma takie tempo, że nie byłam wstanie jej odłożyć, bo byłam ciekawa co dalej. Sceny intymne autorka opisuje ze smakiem i wyczuciem.
Pomimo, że nie jestem zwolenniczką romansów mafijnych, to ta powieść jest inna. Jest wciągająca i na prawdę zaskakująca! A koniec książki mnie po prostu wbił w fotel ? chcę więcej historii o Alicji i Kostandinie!
Warto dodać, że to debiutancka powieść autorki.
Polecam, polecam, polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - obliczababyagi
obliczababyagi
Przeczytane:2020-09-30, Przeczytałem,

Takiej książki trzeba mi było... Pozycji, którą czyta się szybko. Takiej historii, która mnie zaciekawi, wzbudzi zainteresowanie na tyle, bym chciała szybko dowiedzieć się jak zakończy się historia, a jednocześnie będzie przyjemną, lekką lekturą.

Powiem, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę, gdyż byłam ciekawa czy historie mafijne mogą się między sobą różnić.. Do jakiego wniosku doszłam tego nie zdradzę, ale...

Bohaterowie przedstawieni zostali w sposób nawet realistyczny. Co prawda nie znam żadnego gangstera.. Ani szefa mafii ? ale wszyscy przedstawieni są w ten sam podobny sposób wnioskuję zatem, że po części tak wygląda charakterystyka postaci ?
Fabuła była spójna i nie sposób było się pogubić.
Opisy nie przesadzone, nie nudziły, wręcz przeciwnie powodowały, by czytać dalej.
Co mnie zaskoczyło, a na początku zbiło trochę z tropu, to sam początek, a dosłownie kilka pierwszych stron. Nie bardzo byłam w stanie pojąć tego, lecz wszystko wyjaśniło się na końcu. Wtedy też obraz książki zyskał pełen obraz. Całość przedstawia się zatem ciekawie i nietypowo, bo po raz pierwszy spotkałam się z takim rozwiązaniem.
Muszę przyznać, że zakończenie przedstawione zostało dość dobrze. Wzbudza ciekawość i powoduje niedosyt. Ciekawa jestem dalszych losów bohaterów w kolejnej części. Lecz muszę przyznać, że niestety zakończenie podobne jak w innych książkach ?
Pozycja dla wszystkich, którzy w jesienne wieczory pragną się odstresować. Sięgnąć po książka niewymagająca, lecz jednocześnie wciągająca i wzbudzająca ciekawość. Można polubić głównych bohaterów i im kibicować.
Dodam, że ja od tego rodzaju książek nie wymagam napięcia takiego jak odczuwam podczas kryminałów czy thrillerów, dlatego też polecam tę książkę dla osób, które oczekiwania mają podobne do moich.

Link do opinii