Krew elfów

Wydawnictwo: SuperNowa
Data wydania: 1994 (data przybliżona)
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 83-7054-079-1
Liczba stron: 295
Język oryginału: Polski

Tom 3 cyklu Wiedźmin

Ocena: 5.37 (118 głosów)
Inne wydania:

Konstruując przewrotne i wzruszające opowieści, zebrane w dwóch tomach - "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia", Sapkowski gromadził plejadę niezwykłych bohaterów, rysował mapę zwaśnionych królestw, krzyżujących się namiętności i interesów. Prawdziwa walka o kształt i losy tego świata zaczyna się dopiero teraz - w pierwszym tomie sagi o wiedźminie.

Kup książkę Krew elfów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Biały
Biały
Przeczytane:,
Dziecko? Wiedźmin w końcu odnalazł Cirillę, Ciri, Dziecko Niespodziankę, którą obiecano mu kilkanaście lat wcześniej. Po tragicznych wydarzeniach z Cintry, którą napadła armia Nilfgaardu, nie wiadomo w jaki sposób ocalona Ciri trafiła do zwyczajnej chłopskiej rodziny, żeby tam, zgodnie ze swoim przeznaczeniem, odnalazł ją białowłosy wiedźmin. Geralt, bo tak mu było na imię, dotarł do miejsca, gdzie przebywało Lwiątko z Cintry. Teraz już wiedział, że dziewczynka, którą kilka lat temu spotkał w Brokilonie, była dla niego czymś więcej i wyznał jej to... Jakiś czas wcześniej nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że mimo wszystko nie ucieknie od swojego przeznaczenia. Nie wiedział także, czy nie było już za późno... Zastanawiał się, czy dobrze zrobił, nie pomagając przeznaczeniu. Zastanawiał się, czy nie popełnił błędu nie zabierając Ciri ze sobą wtedy, po wyjściu z Brokilonu... Rozmyślał o niej, mając nadzieję, że jednak przeżyła... Zabierając ją, uchroniłby ją przed tragedią, której była świadkiem. Gdyby tylko ją zabrał... Ale wtedy tego nie chciał... Wiedźmin nie miał wtedy zamiaru zabierać dziewczynki do Kaer Morhen, zamku, siedliska wiedźminów, gdzie on sam przeszedł szkolenie i mutacje. Zamku, w którym stał się wiedźminem... Nie chciał tego... A może zwyczajnie się bał? Miał jednak jeszcze nadzieję, że spotka Ciri i... udało się...   Niespodzianka? W tym momencie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Krew elfów

Trzecia część spektakularnej, wiedźmińskiej serii. A właściwie to pierwsza, jeżeli patrzymy przez pryzmat głównej fabuły, w której Geralt, Yennefer, królowie Północnych Królestw, Trybunał Czarodziei i, dodatkowo, nieznany uczestnik walczą o zdobycie Ciri - dziewczynki, sieroty, Dziecka Starszej Krwi czy Lwiątka z Cintry. 


Co mogę powiedzieć o Krwi elfów? Przede wszystkim: wiele się tu dzieje. Sapkowski prezentuje nam wielowątkową historię trzymającą w napięciu, czasami dorzuca fragmenty pełne tajemnic i nierozwiązanych zagadek (liczę na rozwinięcie w kolejnych tomach cyklu), a całość opiewa polami bitew, walkami czy przekleństwami. Najbardziej jednak urzekło mnie bogactwo oraz wielobarwność bohaterów. Tutaj każdy ma swoją rolę, własny, prawdziwy charakter. I odzywki - tych znajdziecie naprawdę dużo!


Już sam początek fascynuje. Mamy wizje przeszłości, Jaskra śpiewającego balladę o miłości, kłótnie pospólstwa... a także Geralta w funkcji ojca-opiekuna, pomagającego przy szkoleniu Ciri na wiedźminkę. Spokojną sielankę (mogłoby się tak wydawać, ale nauka wiedźmińskiego cechu jest wręcz odwrotnością sielanki i spokoju, tutaj obolałe ciało i zmęczenie znajdują się na porządku dziennym) przerywa nagły przyjazd Triss, czarodziejki. Owocuje to nowymi problemami. Nie tylko związanymi z aktualną sytuacją polityczną czy też z otwartym konfliktem Północy z Nilfgaardem, czyli najpotężniejszym cesarstwem na Południu, lecz również z samym dojrzewaniem dziewczynki. Dziewczynki z przepowiedni, z ogromną mocą i brakiem wykształcenia, równie dobrą, co groźną, jeśli znajdzie się w niepowołanych rękach.


Nie ma, co więcej mówić, Krew elfów trzeba przeczytać. Przyznam, że ze wszystkich przeczytanych do tej pory części, tą czytało mi się nad wyraz ciężko. Nie potrafiłam zespolić wątków, a niektóre w ogóle gdzieś uciekły - szczególnie we fragmentach pełnych spotkań i narad, gdzie nowe imiona popędzały nowymi imionami, których (nie oszukujmy się) nie dało się zapamiętać. Pocieszę Was jednak, bo im dalej się szło, tym całość stawała się jaśniejsza. I o wiele bardziej wyjątkowa.

Link do opinii

Po przeczytaniu książek Andrzeja Sapkowskiego „Ostatnie życzenie” i  „Miecz przeznaczenia” przechodzimy wreszcie do trzeciego tomu serii o wiedźminie Geralcie z Rivii, który właściwie mógłby by być pierwszym tomem, ponieważ dwie pierwsze części to zbiór opowiadań o naszym wiedźminie. Powieści stanowią zbiór trzynastu opowiadań o Geralcie. W przeciwieństwie do owych poprzednich tomów w „Krwi elfów” zamiast opowiadań znajdziecie ciągłą powieść podzieloną na rozdziały.

Geralt wraz z Ciri osiadają w wiedźmińskiej warowni. Tam Dziecko - Niespodzianka uczy się jak walczyć, jak radzić sobie z mieczem i przeciwnikiem, ale Ciri ma też inne umiejętności, które przerażają nawet Vesemira. Przy jej magicznych zdolnościach pomoc czarodziejki okazuje się niezbędna. Geralt ma przed sobą nie lata wyzwanie. Musi chronić Ciri, kilkunastoletnią dziewczynkę, z którą łączy go przeznaczenie. Ciri uczy się wiedźminskiego fachu. Jednak Ciri nie jest tylko wychowanką Geralta, ale również jego ukochanej.

Powieść należy do gatunku fantastyki. Świat przedstawiony w powieści jest pełen potworów, bujnych charakterów, skomplikowanych intryg. Prawdziwa walka bohaterów zaczyna się dopiero teraz. Książka należy do serii o „Wiedźminie Geralcie z Rivii”. Ciri znajduje się pod opieką Geralta i uczy się jego fachu. Księżniczka cudem uniknęła rzezi, która dopadła całe jej królestwo. Nikt nie ma pojęcia, jakim cudem dziewczynka przeżyła, a ona sama niewiele pamięta. Ciężko jest jej sobie nawet przypomnieć własnych rodziców. Czarodziejka pomaga jej pozbyć się dziwnych wizji, które ją nękają. Tylko czy Yennefer podoła zadaniu?

W tej części nie brakuje niesamowitych przygód bohaterów. Po prostu nie ma czasu na nudę. Jestem po prostu zachwycona. Długo mi zajęło sięgnięcie wreszcie po sagę o Wiedźminie, ale jestem zadowolona, że wreszcie to zrobiłam. Nie mogę się doczekać dalszych przygód Geralta.

Andrzej Sapkowski stworzył niesamowity świat fantasy. Wyposażył go we wspaniałe opisy, które działają na naszą wyobraźnię, dzięki czemu łatwiej jest sobie wyobrazić świat, który został przez niego stworzony. Myślę, że saga spodoba się każdemu, kto uwielbia czytać fantastykę, tak samo jak ja.

Link do opinii
Kolejna momentami kompletnie rozczulająca powieść. Wszystko zaczyna się od kolejnego koszmaru Ciri - dziewczynka na nowo przeżywa tragedię pod Cintrą. Kiedy w śnie pojawia się Czarny Rycerz, przestraszona Ciri budzi się w ramionach Wiedźmina. Oczywiście dalej pojawia nam się postać Jaskra - jakże barwnego - który chcąc nie chcąc zostaje pojmany przez tajemniczego Rience'a. Wcześniej bard wyśpiewuje balladę o Lwiątku z Cintry. Rience, chcąc dotrzeć do dziewczynki, torturuje biednego Jaskra z nadzieją, że ten wyśpiewa, gdzie aktualnie podziewa się Geralt. Jak domyśla się Rience, Geralt jest obecnie jedyną osobą, która może mieć jakieś pojęcie w tej kwestii. Później przenosimy się do Kaer Morhen. Jest to wiedźmińska warownia, gdzie od ćwierć wieku nie było nikogo, kto mógłby zostać przeszkolony na wiedźmina. Aż tu nagle pojawia się mała dziewczynka. Zwinna, żądna zemsty, niezrównana, silna i pewna siebie. Ciri napotyka na swojej drodze Triss, zmierzającą do Kaer Morhen. Po drodze Czarodziejka rozczula się, wspominając o krwawej bitwie pod Kaer Morhen, w której wyginęli prawie wszyscy wiedźmini. Niemal od razu poznajemy także drugą stronę Triss - tę uczuciową. Kobieta zrzuca na dalszy plan myśl o tym kto i po co wezwał ją do warowni. W momencie, gdy widzi Geralta wszystko do niej wraca. Wszystko to, co było wcześniej między nimi. Tutaj z pierwszego planu schodzi magia i czary. Wkracza normalne życie, normalna sytuacja, która może dotyczyć każdego z nas. Triss cierpi po odrzuceniu przez wiedźmina. Nie może się z tym pogodzić. Nie może zrozumieć dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Czarodziejka jednak szybko porzuca tę myśl, by odwrócić uwagę od swojego cierpienia. Wraca do postawionego sobie pytania kto i dlaczego ją tam wezwał. Co tu dużo mówić? Na temat świetności tego dzieła można napisać epopeję i to taką na skalę narodową. Nie wiem czy już o tym wspominałam, ale kiedy czyta się te książki, człowiek ma wrażenie jakby był naocznym świadkiem tych wszystkich wydarzeń. Wszystko jest napisane w taki sposób, by czytelnik mógł wyobrazić sobie wszystkie te wydarzenia. Kiedy zaczyna się to czytać, trudno jest przestać. Wchodzi się po prostu do tego świata i trudno z niego wyjść. Jest to swego rodzaju - zatrucie magicznym eliksirem, które nie chce wyparować z Twojego ciała. Wszystko, co się dzieje przeżywa się wraz z bohaterami powieści. Geralt i brak uczuć? Gdzieżby znowu. Musiałby mieć serce z kamienia. A tymczasem? Wziął pod opiekę małe dziecko i za punkt honoru postawił sobie, żeby je chronić. To nie tylko powieść. To coś, co może uświadomić, że po wielkiej burzy też może wyjść słońce i że w każdej chwili jest coś pięknego.
Link do opinii
Ciri uczy się wiedźmińskiego fachu w Kaer Morhen, ale coś nie daje jej spokoju. Potrzebna jest pomoc czarodzieja i to szybko, bo sytuacja jest niepewna. Poza tym w końcu trzeba będzie opuścić bezpieczne góry i świat dowie się o zaginionym Lwiątku z Cintry a wtedy zaczną się knowania i sprzeczne działania panów mających swoje własne polityczne interesy. Pierwsza powieść po dwóch tomach opowiadań nie rozczarowuje a uzależnia. Teraz już nie można przerwać czytania - trzeba się dowiedzieć do będzie dalej!
Link do opinii
Pierwszy tom sagi o Wiedźminie to zgrabne zebranie tego, co działo się w pierwszych dwóch tomach opowiadań, i połączenie w powieść. Genialnie zarysowane postacie wracają tutaj w najlepszej formie, a Sapkowski w końcu pozwala im się rozwinąć. Swada, z jaką opowiada historie, cięty humor, którego w książce pełno, zabawne odniesienia do "naszej" rzeczywistości - to wszystko sprawia, że książkę (jak zresztą każdą inną z serii) połyka się momentalnie. W powieści jest po prostu wszystko - magia, romantyzm, przygoda, krew, zmaganie się z historią i własną przeszłością... Czytając o przygodach Wiedźmina, wychwytuję opisy mnie, moich najbliższych, czytam o rzeczach dziejących się tuż obok, w tej chwili. Czy to nie mistrzostwo? Wiedźmin się nie starzeje ;)
Link do opinii
Gdy już zaczęłam przekonywać się do Yen to książka się nagle skończyła. Z zapartyn tchem czytałam kolejne strony by przeżywać to co Ciri i martwić się o Geralta, czasami zupełnie niepotrzebnie. W tej części brakowało mi odrobinę Jaskra, ale coś za coś. Książka zakończyła się tak nagle, że koniecznie muszę przeczytać kolejny tom. A z drugiej strony chyba potrzebuję przerwy, żeby się tym pięknym światem nie zachłysnąć. Cieszę się, że czytam tomy po kolei, bo widzę wiele powiązań i postaci z poprzednich części. Jestem ciekawa jak potoczą się losy Wiedźmina i Niespodzianki, a także jego i Yen, którzy też są sobie pisani a coś stoi na przeszkodzie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Piękny świat, wspaniałe przygody, genialne dialogi. To wszystko jak zawsze zapewnia nam Sapkowski. Niestety książki trafiają w moje ręce w trochę złej kolejności. Przez co najpierw się trochę gubiłam i teraz dopiero dorwałam pierwszy tom (zalecam jednak przed nim przeczytać zbiory opowiadań). W książce można powiedzieć że główną bohaterką jest młoda Ciri a nie Geralt. Dziewczynka dzielnie trenując odkrywa swoje prawdziwe ja i swoje przeznaczenie. Piękna historia pełna dobrego czarnego humoru i wspaniałych opisów.
Link do opinii
Super klimat, książka trzymająca w napięciu do ostatniej kartki :) polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - agatka20008
agatka20008
Przeczytane:2016-01-21, Ocena: 6, Przeczytałem, Chcę :), 52 książki w 2016 roku,
Pierwsza część cyklu wiedźmińskiego, która kontynuuje wątki z opowiadań. O losach Geralta i Ciri przeczytałam jednym tchem. Okazuje się, że księżniczka jest kimś więcej, podczas szkolenia w wiedźmińskim siedliszczu, okazuje się, że ma Moc i trzeba pomóc jej ją okiełznać. Triss a następnie Melitette mają w tym pomóc. Są jednak osoby które poszukując zaginionej księżniczki nie cofną się przed niczym
Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-09-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Początek sagi o słynnym wiedżminie, którego imię brzmi- Gerald z Rivii. Gdy przygarnął Ciri- ocalałą z napaści Nifgaardzczyków na Cintrę, przyrzeczoną mu przez babcię dziewczynki. Jak głosiła elfia przepowiednia ma to byc płomień, od którego zapłonie świat, zginie i na jego popiołach powstanie nowy. Wiedżmin postanawia wytrenowac dziewczynkę na wiedżminkę i wtym celu zabiera ją do Kaer Morhen. Niestety nie tylko on wie o istnieniu dziecka i w pościg za nią, cesarz Nifgaardczyków, kazał udacsię czarnoksiężnikowi Rincowi. Gdy okazuje się,że dziewczynka posiada moc przepowiadania i mroczne sny Triss i Gerald wysyłają ją do Świątyni, by tam pod czujnym okiem kapłanki Neneke mogła rozwijac się w bezpieczeństwie i miłości. Serdecznie polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Edyta_S
Edyta_S
Przeczytane:2015-06-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
I tym razem A. Sapkowski pokazał klasę, seria książek o wiedźminie cóż można powiedzieć to klasyka, napisana językiem , który nie do każdego przemówi, specyficzne poczucie humoru, ale i tak czytam i powracam do tej serii z przyjemnością
Link do opinii
Avatar użytkownika - Elfik_Book
Elfik_Book
Przeczytane:2015-03-13, Przeczytałam,

Nadchodzi zima... Geralt wraz z Ciri udają się do kwatery wiedźminów – Kaer Morhen. Tam spotykają innych wiedźminów, na których widok dziewczynki w tych mrocznych murach robi wrażenie i niepokoi. W tym samym czasie Jaskier zostaje porwany i to nie z byle jakiego powodu. Porywacze chcą się dowiedzieć, gdzie białowłosy wiedźmin zabrał wnuczkę Calanthe. Jaskier próbuje uciec, jednakże nie udaje mu się. Gdy już ma zginąć od miecza, pojawia się pewna kobieta, a dokładniej czarownica – Yennefer. Po co Geralt zabrał Ciri do Kaer Morhen? Czego chce Yennefer od Jaskra? I kto posiada krew elfów? "Saga o Wiedźminie" od razu zachwyciła mnie. Wszyscy mówili, że Sapkowski jest mistrzem polskiej fantastyki. Nie chciałam w to wierzyć. Bo co mógł takiego napisać, że został uznany za wybitnego pisarza? Wystarczyło przeczytać pierwszą część, by samemu się przekonać. Teraz, gdy po raz trzeci spotkałam się z dziełem Sapkowskiego, jestem oczarowana. "Krew elfów" zrobiła na mnie duże wrażenie i ostatecznie potwierdziła cały fenomen związany z "Sagą o Wiedźminie". W poprzednich częściach narracja była głównie nastawiona na Geralta. Teraz to się zmienia. Możemy obserwować wydarzenia z różnych punktów widzenia, a w szczególności oczami Ciri, która stała się wierną towarzyszką białowłosego wiedźmina. Nie spodziewałam się, że Sapkowski na stałe wprowadzi do fabuły małą dziewczynkę, która zmieni całą książkę. Uważam, że to świetne posunięcie, ponieważ Ciri nadaje powieści żywiołowości i radości. Sprawia, że każdy z bohaterów zmienia się przy niej i ukazuje nowy wizerunek, który jest bardziej ludzki. Już nieraz pisałam, że największym plusem serii jest główny bohater – Geralt z Rivii. I mam nadzieję, że w następnych częściach również tak będzie. Geratl jest specyficznym człowiekiem, choć niektórzy uważają, że nie powinno się nazywać go człowiekiem. Lecz jego zachowanie i podejście do życia jest naturalne i przede wszystkim realistyczne. Wiedźmin, jak każdy, ma swoje wady i zalety. Często się denerwuje i irytuje, ale również potrafi kochać, poświęcić się dla osoby bliskiej i być dziecinnie radosny. Zachwyca mnie to. Gdy czytałam, widziałam przed sobą osobę, która idealnie odnajduje się w świecie i zawsze jest sobą. Bez względu na to, czy wschodzi słońce, czy świat zostaje zrujnowany. Tak samo Ciri, Jaskier, czy Yennefer. Żadna z tych postaci nie jest papierowa, ale nie jest też wyidealizowana. Ma się wrażenie, że rozmawia się z prawdziwymi ludźmi, którzy są naszą częścią. Bardzo się do nich przywiązałam, co świadczy, że kreacja postaci jest mistrzowska.

Sam świat, który stworzył autor, jest niepowtarzalny. W wyjątkowy sposób połączył różne wierzenia, opowieści, tworząc coś nowego i oryginalnego. Jak w poprzednich częściach był nacisk na funkcjonowanie tego świata, tutaj widzimy, jaki on jest naprawdę. Wojny pomiędzy królestwami i śmierć niewinnych ludzi sprawia, że chciałabym mimo cierpienia i bólu, znaleźć się tam i walczyć o sprawiedliwość, o której już prawie nikt nie pamięta.

Jedyną wadą dla mnie jest zbyt obszerne opisywanie polityki. Nie znam się kompletnie na politycznych utarczkach, walkach i intrygach. W tej części pojawiło się tego naprawdę dużo. Musiałam bardzo się skupić, żeby zrozumieć, o czym rozmawiają bohaterowie. W dodatku autor nie dawał nam rozwiązania na tacy. Musieliśmy sami rozumieć, co się dzieje i kto jest uczciwy, a kto chce zdobyć władzę. Dla mnie to jest minus, ponieważ brak wiedzy na ten temat bardzo mnie ograniczał. Jednakże osoby, które znają się na takich sprawach, na pewno bardzo dobrze sobie poradzą z rozszyfrowaniem politycznych i wojennych utarczek. Ja wyznaję naiwną zasadę walki o sprawiedliwość i uczciwość, która niestety w żadnym świecie nie ma szans bycia.

"Krew elfów" okazała się tak samo dobra, jak wcześniejsze zbiory opowiadań. Jestem bardzo zadowolona, że nareszcie postanowiłam przeczytać "Sagę o Wiedźminie" i poznać świat wykreowany przez Sapkowskiego. Każdy fan fantastyki powinien go znać. Jest to naprawdę wybitne dzieło polskiego autora, które podbiło moje serce.

Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2014-11-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Mam nadzieję, że w następnym tomie będzie trochę więcej rozdziałów z wiedźminem. Jak do tej pory najlepsza książka z cyklu. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2014-07-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
To moje kolejne podejście do cyklu Wiedźmińskiego i jest absolutnie trafione. Bardzo polubiłam małą Ciri, ma świetny charakter i niektóre jej odpowiedzi naprawdę zapadają w pamięć. Jestem bardzo ciekawa jej dalszych przygód, więc już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom. No i oczywiście Gerald. O nim nie trzeba dużo mówić. Wystarczy, że wymówi się jego imię i wszystkie wyjaśnienia stają się zbędne, więc i ja je pominę. Szkoda tylko, że było go tak mało w tej części. Postacią, którą bardzo dobrze zapamiętałam z opowiadań jest również Jaskier, którego było jeszcze mniej. Zaledwie jakieś dwa rozdziały, może nawet nie całe. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach pan Sapkowski bardziej szczegółowo opisał losy tych dwóch postaci. Ale pomimo tych minusów książka jest naprawdę rewelacyjna i z całą pewnością zasługuje na uwagę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - radex
radex
Przeczytane:2014-08-13, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
To pierwszy tom właściwej sagi o wiedźminie. Tu opowieść opisuje historię Geralta i Ciri po tym jak cudownie się odnaleźli. Od tego momentu życie tej dziewczyny na zawsze się zmieni. Zostawi za sobą czasy gdy była księżniczką, Lwiątkiem z Cintry, a nadejdzie czas ,,wiedźminki". Książka bardzo zmieniła się pod kontem technicznym, rozdziały trzymają się jednego wątku głównego co możemy zauważyć już po przeczytaniu pierwszego z nich. Ksiązka jest bardzo wciągająca ze względu na intrygę szpiegowską polującą na Geralta. Polecam wszystkim fanom tego typu fantastyki jak i osobom nie znającym tego typu literatury. Uwaga!!! Fabuła ściśle łączy się z dwoma poprzednimi zbiorami opowiadań o wiedźminie Geralcie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aqunia94
aqunia94
Przeczytane:2013-10-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013 ,
No i teraz śmiało mogę dać 6. Wsiąknęłam w tę historię, świetnie prowadzona narracja, nie chce się odrywać ani na moment od tej książki i nie mogę się doczekać następnej części. (chyba czas pofarbować włosy na biało i wykućć wiedźmiński miecz) :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2013-10-27, Ocena: 6, Przeczytałam, z_52 książki 2013,
Kolejna powtórka i kolejne podniesienie ocen. O czym jest cykl o wiedźminie, każdy pewnie wie, więc przynudzać nie będę. Zaznaczę tylko, że z każdym spotkaniem dostrzegam w tych powieściach więcej szczegółów i coraz więcej wartości. Mimo znajomości fabuły, konsekwencji kolejnych wydarzeń i zakończenia, przygody Geralta, Yennefer i Ciri potrafią mnie pochłonąć, zagrać na emocjach, dostarczyć intelektualnej rozrywki, wywołać uśmiech czy nawet parsknięcie głośnym śmiechem tak skutecznie, że zapominam o otoczeniu, dając się wessać temu brutalnemu światu. Jego bogactwo, każdy przejaw życia opisany z wyczuciem dramatyzmu, urozmaicona geografia, logika zdarzeń, wielość krajów, ich ustroje, polityka i społeczeństwa, zróżnicowane i pełne, nie potrafią znudzić. Do tego szczypta, całkiem spora, magii, liczne rasy istot myślących i potworów, zamieszkujących wspólnie każdy zakątek wiedźminowego świata, ubarwiają odczytywanie zależności, oddziaływań i smaczków zawartych na niemal każdej stronie siedmioczęściowego cyklu. Przednia rozrywka, do której na pewno jeszcze nie raz wrócę. (Ocena: t. 1-7 - 6/6)
Link do opinii
Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2013-03-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2013,
Książka nieznacznie odbiega poziomem (niestety w dół) od poziomu opowiadań, ale jest niezmiennie moją miłością :) Ciri - jeszcze bez brutalniejszych przygód wiedźminko-czarodziejka, niedomyślny wiedźmin, zmienna Yennefer i jakaś taka swojskość. Dobrze pożyć przez chwilę w ich towarzystwie i świecie. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
Wątki doskonale poprowadzone. Dobry wstęp do sagi, nic więcej. Wiele na ocenę wywiera sam opis wiedźmińskiego siedliszcza, stąd taka nota.
Link do opinii
Avatar użytkownika - diablo30925
diablo30925
Przeczytane:2010-10-31, Ocena: 5, Przeczytałem,
Świetna książka, jak i cała saga o wiedźminie. Gorąco polecam każdemu fanu Sapkowskiego
Link do opinii

Muszę przyznać, że Sapkowski w sadze podnosi poziom historii o wiedźminie. Coraz mniej zdarza mi się irytować na fabułę, ba, zaczęła nawet mnie ona wciągać. Wydaje mi się, że w dobrym momencie zapoznałam się z serialem (po opowiadaniach, ale przed sagą), bo wszystkie wątki się gładko uzupełniają w tych dziełach. Co tu dużo mówić, "Wiedźmin" się broni - akcją, dialogami, światem przedstawionym... Oby saga prezentowała taki poziom do samego końca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - niezdarusia
niezdarusia
Przeczytane:2020-02-24, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jak na mój gust za dużo wątku miłosnego a za mało potworów i walk. Dobrze się czytało.

Link do opinii
Avatar użytkownika - angel92
angel92
Przeczytane:2020-02-11, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Coś się kończy, coś się zaczyna
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Coś się kończy, coś się zaczyna

Najnowsza książka mistrza fantasy to zbiór opowiadań drukowanych w Fantastyce, m.in.: Droga, z której się nie wraca, Muzykanci, Tandaradei...

Maladie i inne opowiadania
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Maladie i inne opowiadania

Najlepsze z najlepszych. Barwne i przewrotne. Zbiór zawiera dziesięć opowiadań Andrzeja Sapkowskiego pisanych w różnych okresach życia i poruszających...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

(...) ja, Yarpen Zigrin, tchórz, zdrajca i renegat, twierdzę, że nie powinniśmy się nawzajem zabijać. Twierdzę, że musimy żyć. Żyć tak, by później nie musieć nikogo prosić o wybaczenie (...) Do stu diabłów! Lepiej zginąć, niż żyć ze świadomością, że zrobiło się coś, co wymaga wybaczenia.


Więcej

Nie ma czegoś takiego jak uczciwa walka. W walce wykorzystuje się każdą przewagę i każdą sposobność, jaka się nadarza.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Dzieci żółtej gwiazdy
Mario Escobar;
Dzieci żółtej gwiazdy
Polscy szpiedzy 2
Sławomir Koper
Polscy szpiedzy 2
Kieszonkowiec
Fuminori Nakamura
Kieszonkowiec
Obserwatorka
Alicja Sinicka
Obserwatorka
Pokaż wszystkie recenzje